jusytka
06.05.06, 22:37
Jakże śmiałam zatrzymać się przed przejściem dla pieszych na widok trzęsącego
się dziadka, podpierającego się laską? Jakiemuś kretynowi z tyłu musiało
bardzo się spieszyć, bo jak sie odwróciłam zdziwiona - gestykulował
zamaszycie, a co mówił, wolę nie wiedzieć ;)
Najbardziej jednak denerwuje mnie, jak zatrzymam się przed przejsciem, a ktoś
mnie wyprzedza, niemalże taranując ludzi !!!
Szkoda mi czasem tych pieszych, ciężkie życie mają w tym naszym kraju :(