Dodaj do ulubionych

Ustąpić czy nie ustąpić ?

25.05.06, 16:30
Mam taki mały dylemat.Byłem bezpośrednim świadkiem nastepującej
sytuacji.Ulicą dwupasmową w jednym kierunku zbliżam sie do przejścia dla
pieszych bez sygnalizacji świetlnej.Przed przejściem czeka kobieta z rowerem
a na rowerze dodatkowo w foteliku siedzi dziecko. Droga w zasadzie pusta,w
dużej odległosci od pasów zwalniam aby dać przejść kobiecie.Za mna w lusterku
ale w dużej odległości na moim (prawym) pasie bardzo szybko zbliża się auto.i
widząc, że hamuję, dosłownie kilka metrów za mną zmienia pas na lewy i
przejeżdża niemalże po palcach kobiety, która w dobrej wierze wyszła na
jezdnie bo to ja dałem jej wolną drogę.

Teraz mam taki dylemat,że w równym stopniu spowodowałem zagrożenie na tej
kobiety, a może i większe.

Osądżcie sami.
ps.
miejsce akcji Warszawa ul Mickiewicza w strone centrum zaraz za PL.Inwalidów

pzdr
Dep


Obserwuj wątek
    • fredoo Re: Ustąpić czy nie ustąpić ? 26.05.06, 11:41
      Miałem to samo i jeszcze facet poganiał mnie światłami ale nie da się
      przewidzieć kto jest debilem.
    • odin-2 Re: Ustąpić czy nie ustąpić ? 26.05.06, 21:45
      dawno temu tez taki dylemat mialem,male miasteczko,przedemna kondukt zalobny-ja
      spieszylem sie do szpitala (porodowka) - wyprzedzic ? czy tez nie wypada ?,
      nie wyprzedzilem-nie bylo mnie przy narodzinach mojego syna .
    • piotrpilinko Szit happenz... 27.05.06, 18:19
      Głupoty każdego kretyna nie przewidzisz...
    • gall.anonim Re: Ustąpić czy nie ustąpić ? 28.05.06, 10:59
      szkoda, że w pobliżu nie było policji, gość zapłaciłby słony mandacik.
      W takiej sytuacji nie puszczam ludzi na przejscie. Z jednej strony dlatego żeby uniknąc takiej sytuacji, a z drugiej dla własnego bezpieczeństwa. Sam napisałeś, że koleś zmienił pas praktycznie w ostatniej chwili więc prawdopodobnie za poźno zorientował sie że hamujesz. Tak dla wyjaśnienia w żadnym razie nie usprawiedliwiam tego kolesia
    • latamnisko Ustąpić czy nie ustąpić przy wjeździe? 28.05.06, 14:54
      W takich sytuacjach jak Twoja, moim zdaniem, należy myśleć za takich debili, w
      końcu zycie ludzkie jest najważniejsze. Jak już stoisz można ew. kobiecie
      trąbić, żeby uważała.

      Ja mam trochę inny dylemat. Piątek, godz 17, wjazd z wisłostrady na most Grota
      w stronę Bródna. Na prawym pasie sznur samochodów grzecznie czekających w
      kolejce. Na lewym banda cwaniaków wpychająca się w ostatniej chwili. Można
      takich puszczać, ale myślę, że to prowadzi do przyzwyczajania ich, że zawsze
      ktoś ich puści. Inaczej mówiąc jest to przyzwalanie na chamstwo. Można ich nie
      wpuszczać, co z kolei wywołuje agresję, a poza tym nie wiesz, czy któryś z nich
      (nawet 1 na 10000) nie jedzie do np. umierającej matki:/

      Jak Wy postępujecie.

      Nawiasem mówiąc, w tej sytuacji ja korzystam z 3 rozwiązania - jadę w stronę
      Łomianek, zwracam i wjeżdżam z drugiej strony, gdzie zawsze jest mniejszy korek
      i mniejsze buractwo
    • chris62 Re: Ustąpić czy nie ustąpić ? 29.05.06, 09:01
      Ja się zatrzymałem na czerwonym przed przejściem dla pieszych.
      Ludziska weszli na przejście i już wystawiali buty na lewo od mojego auta gdy
      jak podmuch wiatru przeleciał autobus z PKSu aż ludziska na maskę mi się
      poprzewracali.
    • odin-2 Re: Ustąpić czy nie ustąpić ? 29.05.06, 09:23
      Ustąpić czy nie ustąpić ?
      Autor: dep
      Data: 25.05.06, 16:30


      .. noo cos ty , chlop zywemu nie przepusci , ajusci .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka