Gość: ixi
IP: 212.244.83.*
25.01.03, 23:42
Wracałem dziś z Rostocku do Szczecina, kto jechał tą trasą,
to wie że jedzie się normalną drogą, wąską przez wszystkie byłe
enerdowskie wioski. W pierwszą stronę w tych wioskach trzymałem przepisowe
50 km/h, ruch był większy- praktycznie ciągle za kimś jechałem. W drodze
powrotnej już się trochę bardziej śpieszyłem, no i stało się w jednej z
wiosek radar połączony z aparatem fotograficznym pstryknąl mi zdjęcie, 30 km
dalej historia się potórzyła( ile oni montują tych radarów?). A więc mam
taką sytuację 2*pstryknięto mi zdjęcie na obszarze gdzie dopuszczalne było
50km/h ja jechałem około 70 km/h.
Moje pytania w związku z tą sprawą:
1. ile to może mnie kosztować ?
2. czym mnie zidentyfikują, że jestem z Polski ? (mam stare czarne tablice)
3. jak w praktyce wygląda egzekucja niemieckich mandatów ?(w Polsce obecnie
to raczej nie jest wykonalne ale co np. podczas przekraczania kolejny raz
granicy ?)
pozdr.
ixi