Dodaj do ulubionych

Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa!

IP: *.pgi.waw.pl 07.02.03, 08:58
Z pamiętnika tuningowca (tjóninkofca?):
„Do Torunia zjechały się tysiące fanów tuningu (...). Jako, że nie było dużo
samochodów jazda po pasie była całkiem przyjemna i można było dać upust swoim
męskim zapędom :) Po zapadnięciu zmroku przestało być to takie przyjemne i
stało się trochę niebezpieczne. Noc została spędzona (...) przy piwie,
grillu, pomruku sportowych tłumików i wszędobylskiej muzyki dochodzącej z
każdej strony (każdy klub zadbał o własną muze:). (...) Żar lejący się z
nieba pieścił nawoskowane karoserie aut i natłuszczone opony. Wielkie
alufelgi, spojlery, głośne wydechy, tłuste basy. Miały miejsce takie
konkurencje jak : konkurs palenia gum, nagłośnienia auta, wyścigi równoległe,
konkurs na najsilniejszego mężczyznę zlotu, wyboru miss i mistera zlotu i
wiele innych. (...) (Kierowcy) w przypływie szału (piwo?) dawali upust swoim
zdolności pośrodku tłumu gapi kręcąc bączki i paląc gumy. Totalny brak
wyobraźni i brawura za kółkiem spowodowały , że na pasie startowym o
szerokości kilkunastu metrów stuknęły się dwa golfy (!), facet został
przygnieciony przez malucha, nowiutkie terenowe BMW X5 dachowało na trawie
oraz setki innych mniejszych acz licznych stłuczek. Podsumowując, impreza
była bardzo udana.” Auto Tuning Show 2001

hip: Najlepiej bawił się oczywiście ten przygnieciony przez malucha.
Śmiesznie machał rączką. Tamten od BMW też był nieźle zachwycony jak się
ślizgał dachem po trawie. Fajna zabawa. Że pseudotuningowców cechuje „totalny
brak wyobraźni i brawura za kółkiem”? To już drobnostka.

serdecznie pozdrawiam, nawet tuningowców (ale tylko profesjonalnych)
Obserwuj wątek
    • vwdoka Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! 07.02.03, 13:55
      Gość portalu: hip napisał(a):

      > Z pamiętnika tuningowca (tjóninkofca?):
      > „Do Torunia zjechały się tysiące fanów tuningu (...). Jako, że nie było d
      > użo
      > samochodów jazda po pasie była całkiem przyjemna i można było dać upust swoim
      > męskim zapędom :) Po zapadnięciu zmroku przestało być to takie przyjemne i
      > stało się trochę niebezpieczne. Noc została spędzona (...) przy piwie,
      > grillu, pomruku sportowych tłumików i wszędobylskiej muzyki dochodzącej z
      > każdej strony (każdy klub zadbał o własną muze:). (...) Żar lejący się z
      > nieba pieścił nawoskowane karoserie aut i natłuszczone opony. Wielkie
      > alufelgi, spojlery, głośne wydechy, tłuste basy. Miały miejsce takie
      > konkurencje jak : konkurs palenia gum, nagłośnienia auta, wyścigi równoległe,
      > konkurs na najsilniejszego mężczyznę zlotu, wyboru miss i mistera zlotu i
      > wiele innych. (...) (Kierowcy) w przypływie szału (piwo?) dawali upust swoim
      > zdolności pośrodku tłumu gapi kręcąc bączki i paląc gumy. Totalny brak
      > wyobraźni i brawura za kółkiem spowodowały , że na pasie startowym o
      > szerokości kilkunastu metrów stuknęły się dwa golfy (!), facet został
      > przygnieciony przez malucha, nowiutkie terenowe BMW X5 dachowało na trawie
      > oraz setki innych mniejszych acz licznych stłuczek. Podsumowując, impreza
      > była bardzo udana.” Auto Tuning Show 2001
      >
      > hip: Najlepiej bawił się oczywiście ten przygnieciony przez malucha.
      > Śmiesznie machał rączką. Tamten od BMW też był nieźle zachwycony jak się
      > ślizgał dachem po trawie. Fajna zabawa. Że pseudotuningowców cechuje „tot
      > alny
      > brak wyobraźni i brawura za kółkiem”? To już drobnostka.
      >
      > serdecznie pozdrawiam, nawet tuningowców (ale tylko profesjonalnych)

      Udana ?!!
    • wichura Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! 07.02.03, 14:51
      Zajebista zabawa! Szkoda, że mnie tam nie było. Zawsze lubię pośmiać się z
      głupoty innych (kiedyś można było to zrobić na Ordona w WWA, ale od kilkunastu
      miesięcy jeżdżą tam po 3, 4 autka).
      • greenblack Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! 07.02.03, 15:59
        Hipie, skąd Ty bierzesz te arcydzieła?
        • Gość: polokokt Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 16:11
          wlasnie tez chcialem o to zapytac, moze zapodaj jakiegs linka HIP-ie, bo
          chetnie bym poczytal takie fora. te ktore ja czytuje nie maja takich tekstow. A
          swoja droga to nie szkoda Ci czasu na czytanie takich pierdół, skoro ich
          autorow tak nie cierpisz?
          Pozdrawiam
          • greenblack Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! 07.02.03, 16:29
            Gość portalu: polokokt napisał(a):

            > wlasnie tez chcialem o to zapytac, moze zapodaj jakiegs linka HIP-ie, bo
            > chetnie bym poczytal takie fora.

            Czyżby Ci się spodobał ten bełkot? Polokokcie, nie załamuj mnie.

            te ktore ja czytuje nie maja takich tekstow. A
            >
            > swoja droga to nie szkoda Ci czasu na czytanie takich pierdół, skoro ich
            > autorow tak nie cierpisz?

            Przecież rozpoznanie wroga, to podstawa.

            > Pozdrawiam

            Pozdrawiam
            • Gość: polokokt Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.03, 17:16

              > Czyżby Ci się spodobał ten bełkot? Polokokcie, nie załamuj mnie.

              Alez skad, ja juz nawet przestalem zabierac glos w tych tematach. Mam na ten
              temat swoje zdanie, ktore nie kazdemu musi sie podobac. Zreszta sa wedlug mnie
              wieksze problemy tego kraju niz tjuningowcy/tjoningowcy czy kot tam jeszcze.
              ostatnio kolega ktory pochodzi z jednego z miast slaska opowiadal mi ze sa
              dzielnice u niego w miescie (ja o tym nie wiedzialem, bo na slasku bylem raz i
              to przejazdem) gdzie poprostu nie da sie przejsc zeby nie dostac lania
              (delikatnie powiedziane), albo nie zostac okradzionym (zreszta tak jak w wawie
              na pradze w trojkacie bermudzkim). I tam sa takie cale dzielnice bo ludzie nie
              maja pracy, nie maja za co zyc i sie staczaja na margines. Ale najlatwiej to
              jest ich wsadzic do wiezienia zamiast dac im uczciwe zarobic. Ba kolega mi
              opowiadal ze jeszcze jak chodzil do szkoly sredniej to miasto wraz ze szkola
              organizowalo takie autobusy szkolne (bo szkola nie miescila sie w jednym
              miejscu, tylko niekotre zajecia odbywaly sie wlasnie w jednej z
              takich "weselszych" dzielnic) ktore dowozily i odwozily ucznow ze szkoly bo nie
              bylo dnia zeby kogos nie okradziono lub pobito. Ale o tym sie nie mowi, a to
              wedlug mnie jest bardziej dotkliwe dla spoleczenstwa niz tjoning. Zreszta
              wystarczy wlaczyc TV, albo wczoraj lub dzis (nie pamietam) Pania Jaworowicz i
              popatrzec jakie sa prawdziwe problemy tego kraju.
              A przytoczony przyklad zlotu w toruniu (o ile dobrze pamietam) zostal juz zaraz
              po tej imprezeie ostro skrytykowany nawet przez srodowisko tuningowe, bo to co
              sie tam dzialo przekraczalo normy przyzwoitosci, zreszta mam chyba jedzcze
              gdzies filmy z tej imprezy i jest tam np migawka jak z jednej strony pasa
              lotniska jedzie kilka samochdow obok siebie i z przeciwka znow taka kolumna
              obok siebie. I samochody mijaja sie prawie ocierajac o siebie lusterkami z
              predkoscia grubo ponad 100km/h. Nie wiem jak to zobrazowac, ale mam nadzieje ze
              wiecie o co chodzi,samochody poprostu jada niemalze na czolowe zdezenie.
              A narkotyki wsrod molodziezy, czy to nie jest wiekszy problem niz niebieskie
              swiatelka? Przeciez jesli taka osoba zacznie brac, to teraz na poczatku jego
              drogi to nie jest szkodliwe dla spoleczenstwa, ale przejdzcie sie na Dworzec
              Centralny w wawie w nocy, zycze powodzenia jesli przejdziecie tam
              niezaczepionym przez zadnego menela, a kolezanka ktora tam pracowala przez
              kilka misiecy nie raz miala akcje ze koles jej do lokalu/sklepu wpadl z igla.
              Zreszta sam tam mialem sytuacje po ktorej odechcialo mi sie korzystania z
              rozrywek kulturalnych stoilcy po godzinie 22. Zreszta jak chcecie zobaczyc 1000
              osob (albo i wiecej) bawiacych sie pod wplwem narkow to wpadnijcie na impreze
              techno ktora odbywa sie w wawie ze dwa razy w roku, a zwie sie Instytut
              Energetyki (zdrobniale instytucik), tam zobaczycie jak zaczyna spora czesc
              narkomanow w naszym pieknym kraju, i to narkomanow z tych przyzwoitych rodzin.
              Ale nie mowie tez ze wszyscy na tej imprezie sa pod wplywem srodkow
              odurzajacych, ale jak ktos mi opowiada ze tanczyl przez trzy noce i trzy dni,
              to sory bardzo, ale tego normalny czlowiek nie jest w stanie zorbic. A zeby
              ktos na tej imprezie widzial policje [hahaha] policja wlasnie w tym czasie
              sciga maloznaczacych gowniarzy po miescie a potem na pierwszej stronie gazet
              pisza jaka to akcje super przeprowadzili i jaki sukces odniesli. Smiech na sali
              normalnie. Ale spoleczenstwo jest zadowolone z dzialan policji,a za ich plecami
              likwiduje sie spec-grupy ktore walcza ze zorganizowana przestepczoscia. A jako
              ciekawostke powiem, ze w moim miescie kiedys przestepczosc byla wieksza niz w
              pruszkowie czy wolominie, komendant przez kilka lat zrobil porzadek ze teraz
              jest to miasto jako jedno z najbezpieczniejszych w tym kraju (tak wskazuja
              statystyki przestepstw, ich wykrywalnosci itd, zreszta o 24 mozna spacerkiem
              isc do pubu i sie nie bac ze sie dostanie w dziob) no i komendant stoleczny
              wymyslil ze skoro u nas jest tak bezpiecznie to znaczy ze jest za duzo
              policjantow i przeniosl czesc z nich do innego miasta, ot nagroda dla naszego
              komendanta za wzorowe osiagniecia. Szkoda gadac normalnie.
              Wobec powyzszego nadal uwazam ze temat niebieskich diodek i czarnych workow na
              szybach (czy jak to tam zwal) na tymze forum jest tematem zastepczym numer 8 na
              miejsce fabiofobow, ale jesli komus ma ulzyc to ja nie mam nic przeciwko. Tylko
              jest jeszcze problem ze jak widze to forum to kilkadziesiat/kilkaset osob ktore
              stale tu zagladaja i jakos zadne z nich nie przejawia skrzywien tjoningowcow,
              wiec nie wiem kogo Hip tu chce nawrocic. ja bym raczej staral sie nawracac na
              tych forach z ktorych czerpane sa te cytaty, tam jest chyba wlasciwy adres.
              A tak juz na definitywny koniec to powiem ze powyzszym tekstem nie chcialem
              nikogo urazic i nie byl on kierowany do zadnej z konkretnych osob, ot takie
              moje zale :)
              Pozdrawiam
              • greenblack Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! 07.02.03, 17:32
                Rozumiem Polokokcie Twoje rozgoryczenie, ale to nie jest Forum od rozwiązywania
                problemów społecznych i ekonomicznych tego kraju. I nie porównywałbym
                akcji "antytjóningowej" z fabiofobią. Psuedotuning niestety często oznacza
                łamanie prawa i przeciwko temu występujemy.


                Pozdrawiam
              • Gość: Niknejm Re: Dachowanie BMW. Wspaniała zabawa! IP: 143.26.81.* 07.02.03, 17:32
                Wiesz, z tym 'daniem ludziom uczciwie zarobić' jest tak, że sporo ludzi po
                prostu nie lubi się przemęczać... W tzw. 'Trójkącie Bermudzkim' na Pradze za
                komuny (kiedy WSZYSCY mieli pracę, chyba, że ktoś bardzo nie chciał) też można
                było łatwo dostać łomot. A dlaczego? Ano dlatego, że łatwiej jest np. buchnąć
                radio, sprzedać i mieć na wino, niż pracować. Ot co.
                Są oczywiście przypadki regionów z wysokim bezrobociem strukturalnym, ale i tam
                bywa różnie. Mój dziadek mieszka w takim rejonie, a że starszy człowiek, to
                chciał nająć ludzi do budowy kawałka płotu. Oferował dwukrotną płacę hutnika
                wielkopiecowego z pobliskiej huty. I co? Zgłosiło sie kilku chętnych, ale
                pokręcili nosem, że praca ciężka, bo dołki pod słupki trzeba kopać. I poszli.
                Nikt więcej się nie zgłosił, mimo ogłoszeń w miejscowej prasie... Za to w
                rejonie tym zaobserwowano niesamowity 'wysyp rencistów'. Co drugi człowiek w
                wieku produkcyjnym jest tam na rencie. Widać 'rencistom za łapówkę' na wino z
                podatków tych, którym się chce pracować, starcza...

                Pzdr
                Niknejm
    • Gość: hip Re: Drogi Polokokcie... IP: *.pgi.waw.pl 10.02.03, 08:47
      Szanowny Polokokcie
      Oto fragmenty z Twojego listu:
      "...sa wedlug mnie wieksze problemy tego kraju niz tjuningowcy/tjoningowcy czy
      kot tam jeszcze.
      Ale o tym sie nie mowi, a to wedlug mnie jest bardziej dotkliwe dla
      spoleczenstwa niz tjoning.
      tam zobaczycie jak zaczyna spora czesc
      narkomanow w naszym pieknym kraju, i to narkomanow z tych przyzwoitych rodzin.
      Wobec powyzszego nadal uwazam ze temat niebieskich diodek i czarnych workow na
      szybach (czy jak to tam zwal) na tymze forum jest tematem zastepczym numer 8 na
      miejsce fabiofobow, ale jesli komus ma ulzyc to ja nie mam nic przeciwko. Tylko
      jest jeszcze problem ze jak widze to forum to kilkadziesiat/kilkaset osob ktore
      stale tu zagladaja i jakos zadne z nich nie przejawia skrzywien tjoningowcow,
      wiec nie wiem kogo Hip tu chce nawrocic. ja bym raczej staral sie nawracac na
      tych forach z ktorych czerpane sa te cytaty, tam jest chyba wlasciwy adres."

      hip: Jako miłośnik "prawdziwego" tuningu (nie tjóningu, bo myślę, że tuning
      traktujesz profesjonalnie) zapewne nie posiadasz w swoim tuningowanym pojeździe
      ani worków na szybach ani pierdzącego wydechu ani też spojlera typu "zrób-to-
      sam" wykonanego z płyty wiórowej. Dlatego do tuningu podchodzisz racjonalnie,
      choć z dużą tolerancją i akceptacją. Ja tuningu nie lubię a pseudotuningu nie
      akceptuję. Daleki jestem jednak od twierdzenia, że pseudotuning to problem nr 1
      w Polsce. Jest mnóstwo innych problemów, o których, jak sam piszesz, się mówi,
      ale niekoniecznie na forum "auto moto". O przestępczości wszyscy wiemy,
      cieszymy się, że ostatnio ponoć nieznacznie spada, i dyskutujemy, ale na innych
      forach. Natomiast pseudotuning to plaga rozwijająca się ostatnio w
      zastraszającym tempie, w różnych rejonach kraju z różnym nasileniem. I staje
      się po prostu nieznośna (bezpieczeństwo na drodze, hałas itp), szczególnie w
      dużych betonowych osiedlach mieszkaniowych tzw. "blokowiskach". Uważam, że
      najwyższa pora, aby na ten problem zwrócić uwagę, dopóki nie będzie, jak
      zwykle, za późno. Dlatego nie jest to żaden temat zastępczy, tylko realny
      problem występujący w środowiskach z pogranicza bezprawia. I nijak się ma do
      tzw. "fabiofobii", która jest niedefiniowalna i tak na prawdę nie wiadomo czym
      jest. Z pewnością nie zjawiskiem społecznym.
      Zwracam uwagę na plagę tjóningu aby lepiej uświadomić innym skalę zjawiska.
      Nikogo nie chcę nawracać. Tym bardziej na forach tjuningowych, widząc jaki
      poziom reprezentują ich uczestnicy. Żałosny! Przeglądam te fora, aby orientować
      się w temacie i spróbować pojąć tok rozumowania "tjóningowca". I to wszystko.
      Stron tuningowych w internecie jest mnóstwo. Szczególnie oczywiście
      amerykańskich. Ja korzystam po prostu z wyszukiwarki www.google.com,
      fraza "fora dyskusyjne tuning" albo podobne (wersja angielska dla sron
      zagranicznych). Tam można znaleźć wiele "interesujących" tekstów. Nie mam za
      wiele czasu na to ale niekiedy tam zaglądam. Czy szkoda mi czasu? Niestety
      trochę tak, i pewnie kiedyś mi się to znudzi.
      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka