Gość: Arti
IP: *.teleaudio.com.pl
12.02.03, 19:17
Chodzi mi o różne szczegóły w samochodach, które niby nie są istotne, ale
utrudniają życie. Mnie np. denerwuje to, że mam w aucie rozmaite wskaźniki,
ale nie mam wskaźnika zużycia... płynu do szyb. Byłem w trasie w czasie
odwilży i to była makabra, bo płyn skończył mi się w szczerym polu. Miałem
zapas w bagażniku, ale nie było się gdzie zatrzymać, żeby dolać, bo to trasa
Warszawa-Poznań, no i naprawdę nie ma się gdzie zatrzymać, żeby nie powodować
zagrożenia.