Gość: Adam
IP: *.acn.waw.pl
16.02.03, 18:52
Dziecko mi zasnęło i przymusowo zostałem w samochodzie na parkingu w Galerii
Mokotów.
Godzina 16.20 taksówkarz wyjeżdżający tyłem ze swojego stanowiska na poziomie
ryby wali zdarzakiem w bok ciemnej hondy accord. Zero stresu, nawet nie
wysiadł nie mówiąc o zostawieniu kartki z numerem telefonu!!!! Mam zapisane
jego numery gdyby kogoś to interesowało. Nie przyglądałem się bliżej tej
hondzie, ale ten taksówkarz to kanalia i potem dziwi się człowiek, że
wychuchane cacko znowu ma jakąś nową rysę!!!
Drugi kwiatek pięć minut później, przy wyjściu na poziom ryby ze schodów
ruchomych dwóch mniej więcej trzydziestolatków leje się po ryjach. Obok jakiś
mały tłumek, a faceci leją się na samym środku alejki!!! Jakiś gość chciał
ich rozdzielić usiłując wjechać w nich tyłem srebrnej laguny!!!!!
Udanych zakupów!!!