kirpek
04.09.06, 20:17
nie zauważyć zmierzchu prawdziwych samochodów które były produkowane
przed '80 rokiem można przeoczyć. dle mnie nie powetowaną stratą jest utrata
tych starych bolidów którch nikt nie zdązył odratować przed złomowaniem,
chodzi mi tu o ogrom klasyków których dzisiaj jeżdżą niewielkie ilości, które
linie były kreślone sercem a nie laptopem księgowego. czasy kiedy nie liczylo
się spalanie czy emisja co2 przemineły i pogodziłem się z tym.
kiedy diesle zaczęły zdobywać samochodowy rynek a dzisiaj to okazują się
niejednokrotnie lepsze od benzynowych jednostek raczej nie moge się pogodzić
z tym że jhakiś klekot zastąpi mi bulgot amerykańskiego V8,japońskiego
silniczka który zachacza o obroty znane motocyklistom, czy syczącej turbinki.
poprawiło się bezpieczeństwo chronimy środowsko ale co z tego skoro samochód
już sam zaparkować?? i gdzie tu jest przyjemność z jazdy??
porsche lambo czy ich konkurencja ważą teraz w okolicach 1600-1800kg tu nie
ma przyjemności z jazdy kiedyś wystarczyło 220KM 100km/h mieć w 5,5s teraz
trzeba mieć min 400KM. a najgorszy to jest przedni napęd...
ostatnia ostoja klasycznego napędu też już zeszła na psy. jak tak dalej
pójdzie to sprzedam prawo jazdy, marzenie mojego dziećiństwa.
to bmw to złom. wąski zakres użytecznych obrotów odgłos jelcza z pod maski
tcs abs i jego waga robią z niego wozidełko a nie serie 3 jaką wszyscy znamy
i pamiętamy.