Gość: sylas
IP: *.mif.pg.gda.pl
06.03.03, 08:11
Dobrze, że gwarancja mi się skończyła i mogę oddawać auto do przeglądów w
naprawdę dobre ręce a nie tym partaczom w ASO. Właśnie wczoraj byłem na takim
przeglądzie w niezależnej stacji i co się okazało? W ASO Renault przy
wymianie oleju nalali go po prostu za dużo - sporo powyżej poziomu
maksymalnego na miarce. Zauważyłem zbyt duży poziom oleju niemal od razu po
wymianie i zgłosiłem to w ASO. Najpierw mówili, że to niemożliwe ale gdy
obejrzeli auto to chcieli wyjść z twarzą i mówili że to nic takiego. Pewnie
rzeczywiście nie groziło to niczym strasznym (przejeździłem tak 18000 km i
nic się nie stało), ale zawsze jest to nieprawidłowośc.
Ale to pryszcz. W ASO prosiłem tez o regulację hamulca ręcznego - jakoś tak
słabo trzymał. Wczoraj okazało się, że przy regulacji tak nasmarowali linkę
od hamulca, że smar wyciekł na tylne szczęki hamulca. Efekt - niemal brak
hamowania w jednym kole i konieczność wymiany obu szczęk.
Nie napiszę które to ASO, ale chodzi o woj. pomorskie. Jeżeli nie potrafią
poprawnie wykonać tak prostych rzeczy, to strach pomyśleć jak wykonują
poważniejsze naprawy.