05.10.06, 15:04
Jak sie zachowuje samochod na dwoch zimowkach (na kolach napedowych) i na
dwoch oponach tzw. wielosezonowych - czy to ma sens, czy lepiej nie
kombinowac ? Prosba o opinie.
Obserwuj wątek
    • tiges_wiz Re: Zimowki 05.10.06, 15:14
      a te kola napedowe to z przodu czy z tylu?
      • koljax Re: Zimowki 05.10.06, 15:17
        Jak w wiekszosci popularnych samochodow - tzn. z przodu.
        • tiges_wiz Re: Zimowki 05.10.06, 15:20
          jak lubisz byc zaskakiwany przez tyl, ktory odpusci tarcie, mimo ze przod
          trzyma, to mozesz :) Jak jednak bedziesz swiadomy gorzej przyczepnego tylu i
          bedziesz jezdzil tak jakbys mial uniwersalne, to nic sie nie stanie, ale ciezko
          wyczuc wtedy granice. Blad moze kosztowac row.
    • mejson.e Re: Zimowki 05.10.06, 15:16
      koljax napisał:

      "Jak sie zachowuje samochod na dwoch zimowkach (na kolach napedowych) i na dwoch
      oponach tzw. wielosezonowych"

      Oś na zimowych trudniej wpadnie w poślizg, co nie znaczy, że nie wpadnie druga
      oś, więc i tak ogólny bilans będzie do d... ;-)

      Jeśli już musisz zakładac tylko jedną parę zimówek, to zakładaj ją na tył,
      niezależnie od tego czy napęd masz na przód czy na tył.
      Podczas hamowania przód jest bardziej dociażony i trudniej wpada w poślizg niż
      tył na takich samych oponach. Jeśli na tyle bedziesz miał zimówki, to podczas
      hamowania na śniegu tył nie zarzuci szybciej niż przód i będziesz suął w miarę
      prosto.

      "czy to ma sens, czy lepiej nie kombinowac ? Prosba o opinie."

      Moja to - nie kombinować!
      Kup drugą parę zimówek i ... nie ufaj im zbytnio na śliskiej jezdni.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • speedone Re: Zimowki 05.10.06, 18:09
        mejson.e napisał:
        > Oś na zimowych trudniej wpadnie w poślizg, co nie znaczy, że nie wpadnie druga
        > oś, więc i tak ogólny bilans będzie do d... ;-)
        >
        > Jeśli już musisz zakładac tylko jedną parę zimówek, to zakładaj ją na tył,
        > niezależnie od tego czy napęd masz na przód czy na tył.
        > Podczas hamowania przód jest bardziej dociażony i trudniej wpada w poślizg niż
        > tył na takich samych oponach. Jeśli na tyle bedziesz miał zimówki, to podczas
        > hamowania na śniegu tył nie zarzuci szybciej niż przód i będziesz suął w miarę
        > prosto.

        Mejson szanuje Cie ale czasem sam gadasz glupoty , jak przod w padnie poslizg to
        kaplica juz a jak tyl to jeszcze mozna wyciagnac samochod.

        CO do jazdy na 2 zimowkach to tak przejechalismy cala ta wielka zime , przod
        nowki zimowki z tylu letnie i sprawniej jezdzilisy np. niz gosciu w mercu z
        lancuchami na tyle. Oczywiscie trzeba miec wyobraznie ze tyl slabo trzyma na
        ostrych zakretach.

        Wiec skad sie wzielo to ze lepiej z tylu miec zimowki(lepsze) opony ? chyba z
        tirow gdzie faktycznie lepiej miec lepsze opony na tylnej osi gdzie jest naczisk
        calej przyczepy.

        Pozdrawiam
        • mobile5 Re: Zimowki 05.10.06, 19:58
          speedone napisał:
          > Mejson szanuje Cie ale czasem sam gadasz glupoty , jak przod w padnie poslizg t
          > o
          > kaplica juz a jak tyl to jeszcze mozna wyciagnac samochod.
          Masz na przodzie letnie, to jeździsz tak, jakby wszystkie były letnie, bo
          "...jak przód wpadnie w poślizg...". Taka blokada psychiczna. :-)
          • skyddad Re: Zimowki 05.10.06, 20:14
            Zawsze opony o tym samym biezniku na zime i typie tzn 4.
            Jezeli nam cos wypadnie to faktycznie te o wiekszej przyczepnosci zawsze na
            tyl,przod gorsze.Tutaj sobie mozemy pomoc gazemm przy przednio napedowych ale
            jak "rufa" ucieknie to bedzie druga rufa zbita.
            Mejson ma racje.
            Pzdr.Sky.
            • tiges_wiz Re: Zimowki 05.10.06, 20:58
              gazem trez niewiele sie da zrobic na sliskim. Moze jakims slabym autkiem, ale ja
              probowalem FWD z silnikiem 2.1TD. Lekko za duzo gazu i przod wyjezdzal z zakretu
              (mowie o lodzie i sniegu). Zero wyciagania czy czegos podobnego. Tarcie slizgowe
              i tyle. Mozna poprobowac sie pobawic w dociazanie osi. To wszystko.
              W RWD lekko nadrzucalem tyl i weszytko gralo ;) niemowiac o tym, ze wczesniej
              auto pokazuje ze, cos jest nie tak. Nie ma odlatujacego tylu z nienacka ;)
              • speedone Re: Zimowki 05.10.06, 21:24
                mialem taka przygode z 1-2 lata temu jeszcze prawka niemialem , zime jechalem na
                miasto pomalu bo slizko i wogole z 50km.h gosciu z drogi podporzadkowanej
                niewyrobil sie i wjechal na moj pas a ja mialem z przeciwka samochod dosc blisko
                i ciezko mnie przekonac ze lepsze opony na tyl bo jak bym mial z przodu letnie
                to bym w ogole pierwszego manewru niewykonal a juz niemowiac aminac drugi
                samochod.Oczywiscie tylem zaczolem zamiatac, gaz w podloge i wyciagnolem
                samochod ,jak by bylo z tylu hmn.... ciezko by bylo.


                pozdro
                • mobile5 Re: Zimowki 05.10.06, 22:03
                  speedone napisał:
                  zime jechalem n
                  > a
                  > miasto pomalu bo slizko i wogole z 50km.h
                  .Oczywiscie tylem zaczolem zamiatac, gaz w podloge i wyciagnolem
                  > samochod

                  Miałeś kolce, czy fantazja tak dopisuje?
                  • speedone Re: Zimowki 05.10.06, 22:29
                    mobile5 napisał:
                    > Miałeś kolce, czy fantazja tak dopisuje?

                    nie , nowki zimowki byly a bryka w automacie.
          • areco5 Re: Zimowki 13.10.06, 16:36
            mobile5 napisał:
            ???????
            > speedone napisał:
            > > Mejson szanuje Cie ale czasem sam gadasz glupoty , jak przod w padnie pos
            > lizg t
            > > o
            > > kaplica juz a jak tyl to jeszcze mozna wyciagnac samochod.
            > Masz na przodzie letnie, to jeździsz tak, jakby wszystkie były letnie, bo
            > "...jak przód wpadnie w poślizg...". Taka blokada psychiczna. :-)
    • wallenrode wójek dobra rada 05.10.06, 21:55
      jak masz kombinować z dwoma oponami zimowymi to szkoda pieniędzy i czasu.

      jeżeli jeździsz po mieście to kup sobie M+S całoroczne.

      a dwie zimówki czy to na przodzie czy na tyle do tylko gorzej - chyba ze lubisz
      czasem zrobić "cyrkla" przy hamowaniu lub na zakręcie itp....
    • fazi_ze_sztazi ech rajdowcy ... 06.10.06, 06:03
      czytajac posty powyzej dochodze do wniosku ze co drugi to prawie holowczyc.
      jezdze samochodami od kilkunastu lat, lepszymi, gorszymi, na zimowkach i
      calorocznych. zdrowy rozsadek mi nie pozwala jechac tak aby opona stracila
      przyczepnosc na zakrecie. opowiesci o uciekajacym tyle (w normalnym ruchu
      miejskim zima) mozna wsadzi miedzy bajki.
      mam auto z napedem na przod i wielosezonowe opony. na zasniezonej ulicy
      potrzebuje recznego aby wprowadzic auto w poslizg. na zakrecie predzej mi
      ucieknie przod niz tyl. a co mialbym zrobic aby uciekl mi tyl przy hamowaniu
      (tak jak ktos to powyzej sugerowal) to nie bardzo wiem.
      w/w odnosi sie do normalnej jazdy, jak ktos nie ma oleju w glowie to mu zadne
      opony nie pomoga.

      w odpowiedzi na powyzsze pytanie proponuje zalozyc lepsze opony na przod. jak
      mozesz zaloz 4 zimowki i pamietaj ze na sliskiej drodze nie ma mocnych

      pzdr.
      • tiges_wiz Re: ech rajdowcy ... 06.10.06, 06:14
        zaloz sobie z tylu letnie :)
        Jak widzisz wiekszosc osob jest za tym zeby byly takie same opony i z przodu i z
        tylu. Niewazne czy uniwersalne czy zimowe. Nawet 4 letnie nie sa takie
        niebezpieczne (po prostu wolniej sie jezdzi) jak przeczepne z przodu a
        nieprzyczepne z tylu, gdzie mozna zostac nagle zaskoczonym.
        Ja czesto trenuje na sniegu. Slalomy, hamowania, omijanie przeszkody. Do tego
        bralem udzial w kilka kursach doszkalajacych (w tym SJS) i wygralem kilka
        zawodow kartingowych. Po prostu chce byc swiadomym kierowca i wiedziec co sie z
        samochodem dzieje. Za rajdowca sie nie uwazam. Jezdze defensywnie.
        • dr.wal2 Goodyear UG 7 06.10.06, 08:17
          .. w Szwecjinobowiazek jazdy na zimowkach od 01-go grudnia do 31 marca

          Goodyear na roznych rynkach ma rozna twardosc gumy (Shor),jest raczej opona na
          mokry asfalt i bloto posniegowe ,- ja mam zamiar uzywac te opony calorocznie
          gdyz malo tym autem jezdze,z czasem opony sie vulkanizuja tzn.twardnieja -
          do szybkosci 110km/h ktora to szybkosc jest najwyzsza legalna na autostradach
          bedzie mozna jezdzic na zimowkach w lecie,od czasu do czasu .
          Cena tej opony jest niska i raczej wyklucza chec kupna regumowanych opon-nie
          oplaci sie.
          • grabon Re: Goodyear UG 7 06.10.06, 12:53
            Przyjacielu!
            Opony wulkanizują się tylko raz - w prasie wulkanizacyjnej, gdzie uzyskują swój
            ostateczny wygląd, mówiąc tak po prostu.
            Właściwości opon zimowych i letnich wynikają z różnego składu komponentów samej
            gumy, z której powstał bieżnik.Dobór ich daje to,że opony zimowe mają bieżnik
            bardziej miękki, który wraz ze spadkiem tempratury twardnieje, uzyskując
            przyczepność taką, jak opona "letnia" latem. O lepszej przyczepności zimówek
            decdują także "lamelki", czyli nacięcia w samej rzeźbie bieżnika; powstają w
            formie podczas procesu wulkanizacji, bo w formie są umocowane takie specjalne
            blaszki, które te nacięcia "wytwarzają". Latem na autostradzie na zimówkach???
            Polecam dobrego psychologa...
            • dr.wal2 Re: Goodyear UG 7 06.10.06, 17:49
              grabon 06.10.06, 12:53


              Przyjacielu!
              Opony wulkanizują się tylko raz - w prasie wulkanizacyjnej, gdzie uzyskują swój
              ostateczny wygląd, mówiąc tak po prostu.



              Przyjacielu !...
              mialbys racje-gdybys ja mial,a wiec od poczatku;na forum piszemy w jezyku
              ogolnie dostepnym-nawet dla tych nietechnicznych,piszac "vulcanizuje"
              mialem na mysli ze olejkiaromatyczne utzymujace syntet gummi miekka ulatniaja
              sie z czasem-opona twardnieje,twardosc w branzy oponiarskiej mierzymy w "Shor"
              opony zimowe roznnych producentow moga roznic sie nawet o 10Shor pozatem rozne
              twardosci na rozne rynki np: opona Goodyear UG 7 na pld.skandynawie jest o ok.3-
              4 Shor twardsza niz ta sama opona na pn.skandynawie - Lapponie.

              Lamele dostosowuja opone do tych warunkow klimatyczno-drogowych po ktorych
              opona najczescie jezdzic bedzie,na tym linku znajdziesz wiele stron ktore z
              pewnoscia usatysfakcjonuja Twoj glod poznanie :

              www.google.se/search?hl=sv&q=gislaved+d%C3%A4ck&btnG=Google-s%C3%B6kning&meta=cr%3DcountrySE


              Pzdr.
        • fazi_ze_sztazi Re: ech rajdowcy ... 06.10.06, 17:28
          moja wypowiedz miala na celu przedstawienie mojej opini:

          ZDROWY ROZSADEK NIE POZWALA JEZDZIC TAK SZYBKO ABY ZASKOCZYL MNIE MALO
          PRZYCZEPNY TYL ZIMA !!!

          braku zdrowego rozsadku nie da sie zrekompensowac nawet najlepszymi oponami.

          czy forumowicze maja racje mowiac o poslizgu tylu? moze i maja, ale ja w
          normalnej jezdiz z taka sytuacja sie nie spotkalem, a juz niejednokrotnie
          uciekal mi przod na zakrecie (np zaraz na poczatku deszczu) a takze nie raz
          zatrzymalem sie kilka centymetrow za autem. chodzilo mi o to ze zimowki na
          przodzie przydadza sie lepiej w ruchu miejskim niz na tyle. jak by to wygladalo
          w jezdize pseudo-sportowej nie wiem, mozliwe ze wlasnie tyl wymagalby lepszych
          opon.

          ja tez lubie sie pobawic na sniegu, chodzi glownie o to abym wyrobil w sobie
          odruch puszczenia hamulca odpowiednio wczesnie i probowal ominac przeszkode bez
          wpadania w poslizg, badz go kontrolujac. kilka prob KJS kiedys przejechalem,
          ale na drodze wole zdjac noge z gazu jak widze szybkiego i bezpiecznego.

          pzdr.
    • fredoo Re: Zimowki 06.10.06, 08:40
      Od lat zakładam tylko przednie opony zimowe do samochodów z przednim napędem i
      uważam,że jest super.Skuteczność przyspieszania i hamowania na śliskim jest
      taka sama jak w przypadku 4 zimówek.Dodatkową atrakcją jest to,że samochód
      łatwiej wchodzi w poślizg gdy się chce trochę poszaleć.Jest poprostu nieco
      bardziej nadsterowny.Bardziej przypomina tylny napęd.
      • tiges_wiz Re: Zimowki 06.10.06, 08:45
        to wogole nie przypomina tylnego napedu. To przypomina FWD z letnimi z tylu.
      • wallenrode Re: Zimowki 06.10.06, 09:11
        z tym że przypomina tylny napęd to trochę przesadziłeś.
    • koljax Re: Zimowki 06.10.06, 09:18
      Ogromne dzieki za wszystkie opinie, musze sie nad tym zastanowic. W najblizsza
      zime planuje poki co, tylko jeden dluzszy wyjazd ok 380 km w jedna strone a tak
      poza tym to bede jezdzil tylko po miescie (wiec jakos bym wytrzymal bez
      zimowek, obawiam sie tylko tej dluzszej trasy). A poza tym w jakichs
      dlugookresowych prognozach czytalem ze moze byc w ogole bezsniezna zima i
      dlatego tak troche kombinuje z tymi zimowkami.
      Pozdrawiam.
    • zwn51 Re: Zimowki 06.10.06, 12:39
      Jeszcze jedna uwaga do dyskusji:
      Gdy jednak nastapi wypadek z zimowkami na jednej osi to trzeba by sie liczyc z
      przegrana sprawa sadowa (oczywiscie jesli drugi wypadkowicz sie uwezmie i
      warunki takiej sparwy beda logiczne). Pewnie w kodeksie nic nie ma ale to
      latweo udowodnic ze auto na dwoch typach opon jest gorzej sterowne

      Po
      • koljax Re: Zimowki 06.10.06, 12:55
        To ciekawy wątek. Ale idac tym tropem, wszyscy ktorzy nie maja zimowek i
        uczestnicza w wypadku na sniegu lub lodzie są winni ? A co jesli ktos ma
        teoretycznie zimowki ale po pieciu sezonach, ktore nie maja juz swoich
        wlasciwosci (choc "na oko" maja gleboki bieznik itp).
        A w ogole to tak moze sprawa wygladac w Skandynawii, gdzie koniecznosc uzywania
        zimowek reguluja przepisy r.drogowego, ale chyba nie u nas...?
        • zwn51 Re: Zimowki 14.10.06, 18:06
          Idac tym tropem: Kiedys poszukiwalem alu. Chodzilem po specjalistycznych
          sklepach o ogladalem ale jakos albo mialem zastrzezenia do wykonania albo mi
          sie nie podobaly. Wreszcie w kolejnym sklepie (pewnie znudzony) sprzedawca
          przekonal mnie taka mniej wiecej wypowiedzia:
          - Jezdzi Pan za granice np do Niemiec?
          - Czasami.
          - to kup pan orginalne fordowskie (chodzilo o mondeo) bo akurat moj przyjaciel
          mial tam lekka kolizje (bez jego winy) a byl na pieknych alu - ale nie
          orginalnych. Wezwana policja po pierwsze zapytala o homologacje na te kola ale
          nie chodzilo o zwykly papier tylko o potwierdzenie ze fabryka pozwala jezdzic
          na tych wlasnie alu, a ze nie bylo to uznali jego wine. Mnie tez wygladalo to
          na nieuczciwe, ale tak sie zdarzylo.
          Tym mnie przekonal i kupilem fordowskie (po 150 PNL drozej za jedna) od innych
          ze sredniej polki.
          Pozdrawiam
          Zibi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka