Dodaj do ulubionych

Gaz- jak to z nim jest?

19.03.03, 23:09
tak sobie pomyslalem, ze skoro juz tak wyszlo, ze odpowidam tu na takie
pytania, ze nieraz musze sie doksztalcac, to zadawajcie mi ambitne pytania...
Chociaz mam prosbe, zeby o konkretne ceny, oferte itd pytac w watku "Jeszcze
tansze nstalacje LPG"- moze pobije rekord popularnosci. A poza tym tam mam
permisje redakcji (thx) do spamowania.
Jeszcze pare i porzuce pomysl doktoryzowania sie z kontrolingu, a wroce do
mojego podstawowego zawodu i wyspecjalizuje sie naukowo w gazie.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • Gość: seba5700 Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.03, 12:08
      Czy istnieja instalacje wtrysku sekwencyjnego, z komputerem przygotowanym
      specjalnie do silnikow 8 cylindrowych? Te z ktorymi sie spotkalem, posiadaja
      pobranie sygnalu i odciecie dla 8 cylindrow, lecz sterowanie tylko dla 4.
      Instalatorzy obchodza to w ten sposob, ze pobieraja sygnal z 4cyl (po parze z
      kazdej strony) i sygnalem z 1 cylindra steruja 2 ma najblizszymi w sekwencji
      dla danej strony.
      • gaziarz Re: Gaz- jak to z nim jest? 21.03.03, 16:28
        tak- VSI PRINS ma oryginalne rozwiazanie do 8 cylindrow. :)
        • Gość: seba5700 Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.03, 00:58
          gaziarz napisał:

          > tak- VSI PRINS ma oryginalne rozwiazanie do 8 cylindrow. :)

          A skad bierzecie oprogramowanie do konkretnego silnika, czy tworzycie je
          podczas jazdy, lub na hamowni, czy dobieracie od innego auta ?
          • gaziarz Re: Gaz- jak to z nim jest? 25.03.03, 17:05
            Gość portalu: seba5700 napisał(a):

            > gaziarz napisał:
            >
            > > tak- VSI PRINS ma oryginalne rozwiazanie do 8 cylindrow. :)
            >
            > A skad bierzecie oprogramowanie do konkretnego silnika, czy tworzycie je
            > podczas jazdy, lub na hamowni, czy dobieracie od innego auta ?



            VSI jest wtrsykiem sekwencyjnym. Nie ma tam potrzeby (ani mozliwosci) wrzucania
            oddzielnego oprogramowania do gazu. Jest pobierane bezposrednio z komutera
            samochodu (sterowanie jest praktycznie takie samo jak benzyna).

            A przy okazji wyjasniam, ze w III generacji klient wybiera oprogramowanie: albo
            sa to gotowe rozwiazania od producenta, albo jest tworzone podczas jazdy.

            pzdr
            • Gość: seba5700 Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.03, 18:47
              gaziarz napisał:

              > Gość portalu: seba5700 napisał(a):
              >
              > > gaziarz napisał:
              > >
              > > > tak- VSI PRINS ma oryginalne rozwiazanie do 8 cylindrow. :)
              > >
              > > A skad bierzecie oprogramowanie do konkretnego silnika, czy tworzycie je
              > > podczas jazdy, lub na hamowni, czy dobieracie od innego auta ?
              >
              >
              >
              > VSI jest wtrsykiem sekwencyjnym. Nie ma tam potrzeby (ani mozliwosci)
              wrzucania
              >
              > oddzielnego oprogramowania do gazu. Jest pobierane bezposrednio z komutera
              > samochodu (sterowanie jest praktycznie takie samo jak benzyna).
              >

              To ciekawe, poniewaz SGi AG Autogass Systems jest takze pelnym wtryskiem
              sekwencyjnym , pobiera tylko sygnal z wtryskiwaczy benzyny, nie posiada
              wlasnych sond emulatorow nie jest podpiety pod osprzet silnika, ale posiada
              rozne oprogramowanie do roznych aut, poniewaz przy roznych obciazeniach
              silnika, temperaturze, cisnieniu istnieje inny przelicznik gazu do benzyny

              > A przy okazji wyjasniam, ze w III generacji klient wybiera oprogramowanie:
              albo
              >
              > sa to gotowe rozwiazania od producenta, albo jest tworzone podczas jazdy.
              >
              > pzdr
              >
    • darr.darek Ambitne pytania 20.03.03, 12:21
      gaziarz napisał:
      > tak sobie pomyslalem, ze skoro juz tak wyszlo, ze odpowidam tu na takie
      > pytania, ze nieraz musze sie doksztalcac, to zadawajcie mi ambitne pytania...

      Jeżdżę Espero 2.0 z modułem elektroniki gazu POLGAS PL 601 .
      Podpiąłem kabel pod sondę Lambda i sczytuję napięcie . W normalnej jeździe
      napięcie na sondzie Lambda wynosi ok. ZERA . Na biegu jałowym napięcie wynosi
      0 lub +0.8V (przeskok od zera do ) .
      Dopiero mocniejsze otwarcie przepustnicy daje normalne napięcie +0.6V do
      +0.8V . Przy większym otwarciu przepustnicy jadę zwykle kilkanaście sekund, bo
      auto za bardzo się rozpędza . Efekt : na procesorze głównym auta pojawia
      sie "check engine" z błędem 13 (sonda L.lub jej obwód) a po dłuższym czasie
      również dochodzi błąd 23 (błąd czujnika temp.powietrza w kolektorze) .

      Serwis POLGASu odpisał, że to normalne, że przez większość czasu napięcie na
      s.L. wynosi zero . Ppodobno s.L. działa w niewielkim zakresie składu mieszanki
      (od 0.98 do 1.02) i zero V może oznaczać mieszankę 1.03 jaki i 1.4 .
      A błąd silnika, cytuję : "może być spowodowany błędnym ustawieniem "zworki" w
      centralce PL601 odpowiedzialnej za rodzaj emulacji sygnału sondy lambda
      powracającego do sterownika wtrysku benzyny przy pracy silnika na gazie" .

      Wynika z tego, że producent wie, że to "normalne" i cudów z tego modułu już
      nie uzyskam (jakoś procesor benzyny potrafi dokładnie sterować składem
      mieszanki, a w PL601 normalne jest zero na s.L.) .

      PYTANIE : czy oferta firmy współpracującej z POLGAS, że za
      65zł "przeprogramują" mi moduł ma sens ? Czy te moduły są programowalne ?
      Czy pozostaje ustawienie tej "zworki" i nie przejmować się ?

      Czy moduły elektroniki do sterownia silnikiem krokowym LPG, dostępne na rynku
      eliminują ten problem bez żadnej "emulacji sygnału s.L." a poprzez zwyczajne
      dbanie o właściwy poziom tlenu w spalinach(o własciwy skład mieszanki) ?
      Jeśli tak, to co to za moduły, ile kosztują i czy umożliwiają natychmiastową
      reakcję silnika krokowego na nagłe zapotrzebowanie(na nagłe otwarcie
      przepustnicy) ?

      Problemów silnika ze zbyt ubogiej mieszanki nie ma - nie są odczuwalne .
      • darr.darek No, a co z odpowiedzią na ambitne pytania ? 21.03.03, 14:29
        • gaziarz Re: No, a co z odpowiedzią na ambitne pytania ? 21.03.03, 16:26
          no przyznam, ze jest ambitne.
          Szczegolnie to Twoje i wcale nie wiem, czy z opisu wyciagne na tyle, zeby
          odpowiedziec bez grozby blazenady...
          Ale jak sie uda, to moge Ci nawet dac znac na maila
          pzdr
    • Gość: chart Re: A jak to z tym jest pan IP: *.zgrudna.kghm.com.pl / 172.30.19.* 20.03.03, 13:03
      czy mógłby pan skomentować poniższy tekst, który znalazłem w jakimś starym
      wątku?
      z góry dziękuję
      chart


      "Witam
      zagazowane miałem trzy auta i nie wiem czy kiedykolwiek zrobię to jeszcze

      1. fiat regata z 1988roku
      - motor 8V 1,6 litra pojemności
      - BRC – gaźnik – zwykła butla
      - nie pamiętam ceny instalacji
      - 80tyś – 150tyś
      - ostatecznie padł silnik – zużył się do tego stopnia, że olejem pluł przez
      bagnet a w międzyczasie 2 kolektory dolotowe, duża ilość jakichś membran (chyba
      z parownika), przyspieszona wymiana świec i niekończąca się regulacja ww
      instalacji gazowej

      2. ford taurus z 1992roku od nowości
      - motor V6 3,8litra pojemności automat
      - składak LAVATO+BRC
      - nie pamiętam ceny
      - 100tyś mil przez 3 lata
      - tu również padł silnik a wcześniej 2 razy uszczelka pod głowicą (w Polsce
      bardzo kosztowna naprawa) niekończące się regulacje i ciągle paląca się
      czerwona kontrolka zgłaszająca awarię silnika

      3. obecnie fiat multipla
      - silnik 16V 1,6 litra
      - Tartatini ETA GAZ - bezpośredni wtrysk
      - 4500zł
      - nie całe 50 tyś przebiegu
      - padła uszczelka pod głowicą a teraz zdechła głowica (przesącza się przez nią
      płyn chłodniczy) – obecnie trwają negocjacje z fiatem w sprawie naprawy
      gwarancyjnej – chcą się wymigać z naprawy a przecież instalacja założona była
      przez autoryzowany serwis fiata

      inne moje auta również się psuły, ale w tych awarie się powtarzają – wnioski
      wyciągnijcie Sami bo ja już to zrobiłem

      PZDR "




      • gaziarz Re: A jak to z tym jest pan 21.03.03, 16:38
        Gość portalu: chart napisał(a):

        > czy mógłby pan skomentować poniższy tekst, który znalazłem w jakimś starym
        > wątku?
        > z góry dziękuję
        > chart
        >
        >
        Komentowanie tego tekstu jest rozpetaniem odwiecznej dyskusji na temat
        szkodliwowci gazu dla silnika.
        Generalne badania dowodza, ze gaz moze jedynie wydluzac jego zywotnosc, ale
        prowadzone sa w warunkach optymalnych- dobre, odpowiednie instalacje, zakladane
        do wzgledenie nowych silnikow i uzytkowane w sposob zgodny z zaleceniami.
        w ponizszych przypadkach ktos sie skarzy na swoje samochody, ale jakos mi
        wyglada, ze gosc nie mial reki do gazu.
        Setki tysiecy luszi jezdzi na gazei i nie narzeka. Kwestia nastawieni i
        nieoszczedzania na instalacji.
        Odnisienie (niekoniecznie trafione, ale trzebaby miec wiecej danych)
        ponizej

        > "Witam
        > zagazowane miałem trzy auta i nie wiem czy kiedykolwiek zrobię to jeszcze
        >
        > 1. fiat regata z 1988roku
        > - motor 8V 1,6 litra pojemności
        > - BRC – gaźnik – zwykła butla
        > - nie pamiętam ceny instalacji
        > - 80tyś – 150tyś
        > - ostatecznie padł silnik – zużył się do tego stopnia, że olejem pluł prz
        > ez
        > bagnet a w międzyczasie 2 kolektory dolotowe, duża ilość jakichś membran
        (chyba
        >
        > z parownika), przyspieszona wymiana świec i niekończąca się regulacja ww
        > instalacji gazowej
        >

        stary silnik, nieprzysowany do spalania benzyny bezolowiowej, prawdopodobnie
        juz w chwili zakladanie trzymajacy sie na nagarze... Do tego moze zly sklad
        mieszanki...

        > 2. ford taurus z 1992roku od nowości
        > - motor V6 3,8litra pojemności automat
        > - składak LAVATO+BRC
        > - nie pamiętam ceny
        > - 100tyś mil przez 3 lata
        > - tu również padł silnik a wcześniej 2 razy uszczelka pod głowicą (w Polsce
        > bardzo kosztowna naprawa) niekończące się regulacje i ciągle paląca się
        > czerwona kontrolka zgłaszająca awarię silnika
        >

        skladak Lovato+BRC= pewnie II generacja, sterowanie niekoniecznie poprawne...
        No coz- 1992 od nowosci- jeszcze wtedy nie bylo dobrych instalacji...

        > 3. obecnie fiat multipla
        > - silnik 16V 1,6 litra
        > - Tartatini ETA GAZ - bezpośredni wtrysk
        > - 4500zł
        > - nie całe 50 tyś przebiegu
        > - padła uszczelka pod głowicą a teraz zdechła głowica (przesącza się przez
        nią
        > płyn chłodniczy) – obecnie trwają negocjacje z fiatem w sprawie naprawy
        > gwarancyjnej – chcą się wymigać z naprawy a przecież instalacja założona
        > była
        > przez autoryzowany serwis fiata

        A to dziwne- ja identyczny silnik w Bravie, obecnie 154kkm, instalacja taka,
        ktora sprzedaje po 1200zl- najprostsza. Jezdze na Mobil1 (najrzadszym) i od
        wymiany do wymiany (15kkm) nie dolewam prawia (butelka 1litr na trzy wymiany).

        a poza tym- kazdy dodatkowy komentarz moglby byc tendencyjny. fakt jest, ze o
        samochody zagazowane trzeba troche dbac, a mimo to wiekszosc jest zadowolona

        > inne moje auta również się psuły, ale w tych awarie się powtarzają – wnio
        > ski
        > wyciągnijcie Sami bo ja już to zrobiłem
        >
        > PZDR "
        >
        >
        >
        >
    • greenblack Gaz w dieslu 21.03.03, 19:22
      Jak _dokładnie_ wygląda montaż instalacji gazowej w dieslu/turbodieslu? Jakie
      są koszty takiej przeróbki? Czy silniki w autobusach i śmieciarkach na gaz są
      takie same, jak w wersjach na olej napędowy?


      Pozdrawiam
      • Gość: Odyn Re: Gaz w dieslu??? IP: *.acn.pl / 10.71.4.* 21.03.03, 22:38
        Tak jak przedmówca, też chciałbym wiedzieć.

        ?????????????????????????????????????????
        • letalin Re: Podwójna membrana 21.03.03, 23:06
          Kto robi parowniki z "dwiema membranami" stosowane do silników o dużej mocy?

          U mnie problemem jest chyba to ,że parownik Tartarini nie daje wystarczającej
          ilości gazu przy b. wysokich obrotach. ( często ponad 6000 ) Boję się , że
          zbyt uboga mieszanka spowoduje w końcu wypalenie uszczelki ( przerabiałem
          temat w ub. roku ) . Czy jeżeli założę większy parownik do tego silnika (
          1700cm.-ok. 120KM, gaźnik) to mam szansę na lepsze zachowanie motoru w górnym
          zakresie obrotów, czy wystarczy jakaś regulacja ( myślę, że regulacja będzie
          się wiązała z kolei ze zbyt bogatą mieszanką na niskich obrotach).
          • gaziarz Re: Podwójna membrana 22.03.03, 17:05
            na pewno parowniki do silnikow duzej mocy robi Lovato.
            Ale w Twoim silniku nie ma raczej potrzeby instalacji takiego.
            Zbadaj najpierw dokladnie sklad mieszanki zanim podejmiesz decyzje o inwestycji.
            pzdr
      • darr.darek Re: Gaz w dieslu - ot, takie male rozeznanie 22.03.03, 18:08
        greenblack napisał:
        >Jak _dokładnie_ wygląda montaż instalacji gazowej w dieslu/turbodieslu? Jakie
        >są koszty takiej przeróbki? Czy silniki w autobusach i śmieciarkach na gaz są
        >takie same, jak w wersjach na olej napędowy?

        Z tego co wiem, gaz ma zbyt duza liczbe oktanowa, aby mozna bylo stosowac
        samozaplon wtrysnietej dawki w dieslu . Poza tym wlasciwosc smarne LPG w
        pompie (?!) . Chyba trzeba by bylo pompe zmienic .
        Poza tym, wartosc energetyczna litra LPG(gestosc ok.0.63kg/dm3) jest duzo
        nizsza niz litra ON(gest.ok.0.85kg/dm3) . Ewentualne zyski energetyczne do
        ceny nie sa az tak duze jak przy porownaniu LPG do benzyny .

        Sosuje sie chyba przerabianie diesli na zaplonowe silniki na LPG z wtryskiem
        bezposrednim . Czyli drogo i bez sensu .
        • darr.darek Re: Gaz w dieslu - ot, takie male rozeznanie 22.03.03, 18:11
          darr.darek napisał:
          > Sosuje sie chyba przerabianie diesli na zaplonowe silniki na LPG z wtryskiem
          > bezposrednim . Czyli drogo i bez sensu .

          sorry, nie "zaplonowe" a ... iskrowe .
          Nigdy bym nie dal przerobic diesla na silnik iskrowy .
        • Gość: karburator Re: Gaz w dieslu - ot, takie male rozeznanie IP: *.visp.energis.pl 22.03.03, 19:01
          darr.darek napisał:

          > greenblack napisał:
          > >Jak _dokładnie_ wygląda montaż instalacji gazowej w dieslu/turbodieslu? Jak
          > ie
          > >są koszty takiej przeróbki? Czy silniki w autobusach i śmieciarkach na gaz
          > są
          > >takie same, jak w wersjach na olej napędowy?
          >
          > Z tego co wiem, gaz ma zbyt duza liczbe oktanowa, aby mozna bylo stosowac
          > samozaplon wtrysnietej dawki w dieslu . Poza tym wlasciwosc smarne LPG w
          > pompie (?!) . Chyba trzeba by bylo pompe zmienic .
          > Poza tym, wartosc energetyczna litra LPG(gestosc ok.0.63kg/dm3) jest duzo
          > nizsza niz litra ON(gest.ok.0.85kg/dm3) . Ewentualne zyski energetyczne do
          > ceny nie sa az tak duze jak przy porownaniu LPG do benzyny .
          >
          > Sosuje sie chyba przerabianie diesli na zaplonowe silniki na LPG z wtryskiem
          > bezposrednim . Czyli drogo i bez sensu .

          Z tym problemem można sobie poradzić , stosując minimalną dawkę ropy która
          powoduje zapłon gazu i oprócz tego smaruje pompę. Takie rozwiązanie spotkałem w
          silniku autobusu zasilanym HPG (sprężonym gazem ziemnym)
          • darr.darek Re: Gaz w dieslu - ot, takie male rozeznanie 22.03.03, 19:12
            Gość portalu: karburator napisał(a):
            >Z tym problemem można sobie poradzić , stosując minimalną dawkę ropy która
            >powoduje zapłon gazu i oprócz tego smaruje pompę.Takie rozwiązanie spotkałem w
            >silniku autobusu zasilanym HPG (sprężonym gazem ziemnym)

            Ale sprezanie gazu ziemnego (i wtryskiwanie) to juz musialo isc inna
            rownolegla pompa . Gaz ziemny nie skrapla sie w zwyklej temperaturze .
        • Gość: karburator Re: Gaz w dieslu - ot, takie male rozeznanie IP: *.visp.energis.pl 22.03.03, 20:42
          Rozwiązanie nie jest skomplikowane- pozostawia się minimalną dawkę wtrysku
          ropy,która powoduje zapłon zassanego gazu i smaruje pompę. (Spotkałem w silniku
          autobusu zasilanym HPG-sprężony gaz ziemny)
    • Gość: Wojciech Kulesza Odpowiedz na ambitne pytanie IP: *.a6.pl / 172.17.8.* 22.03.03, 11:35

      „... Problemów silnika ze zbyt ubogiej mieszanki nie ma – nie są
      odczuwalne ...” ale sonda lambda sygnalizuje zakłócenia. W krótkim czasie
      zauważy to również właściciel samochodu. Zanim wprowadzone zostały układy
      wtryskowe benzyny, były prowadzone długotrwałe badania hamowniane i drogowe
      procesów spalania. Po wielogardzielowych gaźnikach wprowadzono najpierw wtrysk
      jednopunktowy zastępujący gaźnik. Było to bezpieczne rozwiązanie tymczasowe.
      Błędy składu mieszanki w poszczególnych cylindrach wynikały z konstrukcji
      kolektora ssącego. Gdy pojawiał się błąd w sterowaniu wtryskiwacza, wszystkie
      cylindry dostawały jednakowo zły skład mieszanki, silnik gasł lub wyraźnie
      tracił osiągi. To gwarantowało, że silnik nie zostanie zniszczony (przegrzany)
      zbyt ubogą mieszanką. Po wprowadzeniu wtrysku wielopunktowego może się zdarzyć,
      że pojawia się zakłócenie pracy jednego z wtryskiwaczy podczas gdy pozostałe
      pracują dobrze. Tego nie może zauważyć przeciętny kierowca, natomiast ubogo
      zasilany cylinder ulegnie przegrzaniu „ciągnięty” pozostałymi prawidłowo
      zasilanymi cylindrami. Stąd pojawiła się sonda lambda, która ze składu spalin
      odgaduje zakłócenia korygując skład mieszanki. Układ elektroniczny analizuje
      informacje dostarczane przez różne czujniki (nie tylko sonda lambda) i jeśli
      nie daje rady skorygować błędów, sygnalizuje niesprawność np. sygnałem „check
      engine”. Wszystko to dotyczy zasilania benzyną a moduły sterujące są
      opracowywane dla każdego modelu silnika drogą długotrwałych badań.
      Żaden „uniwersalny” moduł sterowania zasilania gazowego nie gwarantuje
      prawidłowego składu mieszanki w różnych konstrukcyjnie silnikach – stąd kłopoty.
      Mówiąc obrazowo, wygląda to na próbę ubrania wszystkich ludzi w ten sam numer
      butów. Pozdrawiam gaziarza życząc dobrego samopoczucia.

      Wojciech Kulesza
      www.kulesza.w.pl
      • darr.darek Re: Odpowiedz na ambitne pytanie 22.03.03, 16:45
        Gość portalu: Wojciech Kulesza napisał(a):
        > jednopunktowy zastępujący gaźnik. Było to bezpieczne rozwiązanie tymczasowe.
        > Błędy składu mieszanki w poszczególnych cylindrach wynikały z konstrukcji
        > kolektora ssącego.

        Zakładam, że lepsze wymieszanie gazowego paliwa z powietrzem "pomaga"
        uproszczonemu, jednopunkowemu (umieszczonemu w dużej odległości, niemal przy
        samym filtrze powietrza) wtryskowi gazu, w bardziej równomiernym składzie
        mieszanki w poszczególnych cylindrach . Przynamniej, dzieki Panu, poznałem
        genezę rozdzielenia jednego wtrysku na oddzielne wtryski dla każdego
        cylindra .

        > Żaden „uniwersalny” moduł sterowania zasilania gazowego nie gwarantuje
        > prawidłowego składu mieszanki w różnych konstrukcyjnie silnikach–stąd kłopoty
        > Mówiąc obrazowo,wygląda to na próbę ubrania wszystkich ludzi w ten sam numer
        > butów.

        Przy czym, w takich prostych modułach elektroniki sterującej dostarczaniem
        LPG, problem wydaje się dużo, dużo prostszy : moduły są niedopracowane i
        zerowe napięcie na sondzie Lambda, zamiast wywoływać natychmiastową reakcję
        wzbogacania mieszanki, traktowane jest jako "normalne" . Czyli tak musi już
        być i ... trzeba "emulować" sygnał sondy Lambda .
        Również jako "normalne" traktowana jest mocna opóźniona reakcja na nagłe
        otwarcie przepustnicy .
        W czasach zarzucania skomplikowaną elektroniką, jak choćby zegarki za parę
        złotych (niestety, omawiane moduły nie są produkowane w setkach milionów
        egzemplarzy), aż dziwne wydaje się, tak duże niedopracowanie elektroniki do
        sterowania LPG, która nie jest zresztą zbyt tania .

        • gaziarz Espero 22.03.03, 17:01
          Pan Kulesza od dawna tepi LPG i nawet jesli w pewnym zakresie ma racje, to mam
          nadzieje, ze niewielu ludzi odstraszy od zakladanie instalacji.
          Zreszta podobne lobby dziala przeciwko napedom hybrydowym.
          Sa ludzie, ktorzy z przekonania twierdza, ze benzyna jest jedynym logicznym
          paliwem napedzajacym samochody, a inni (wielkie lobby naftowe) z innych pobudek.
          Generalnie nie jest moim celem przekonywanie kogokolwiek, ze gaz jest super.
          Dla mnie jest... A jak ktos jest podobnego zdania i ma ochote oszczedzic i
          portfel, ale przede wszystkim srodowsko- polecam swoje uslui.

          w odpowiedzi na Twoje problemy z Espero, podjechalem tu i tam, pogadalem i
          zasiegnalem opinii praktykow. Jednak odpowiedz nie bedzie za szczegolowa, bo
          informacje przedstawione przez Ciebie nei sa wystarczajace, jak i wiedza na
          temat elektroniki innej niz Landi i Lovato.
          Jesli chodzi o odczyty z sondy L:
          powody moga byc rozne: podpiales kabel do sondy L, ale skad wziales mase? To
          moze zaklocac pomiar...
          Poza tym niewykluczone, ze przy zakladaniu pomylono przewody od sondy L i TPS
          (maloprawdopodobne).

          Nie ma watpliwosci, ze opisane dalej objawy wskazuja jednak na zbyt ubogi sklad
          mieszanki, a to prowadzi do wiadomo czego.
          Chociaz kolejny mechanik powiedzial, ze jezeli jezdzi dobrze i pali malo, to
          lepiej sobie d... nie zawrac.

          Co do rozwiazan z przeprogramowaniem- tego w ogole nie moge skomentowac, bo
          elektronika, o ktorej piszesz nei jest znana zadnemu z moich znajomych.

          pzdr
          • darr.darek Re: Espero 22.03.03, 17:46
            gaziarz napisał:
            >Pan Kulesza od dawna tepi LPG i nawet jesli w pewnym zakresie ma racje,to mam
            >nadzieje, ze niewielu ludzi odstraszy od zakladanie instalacji (...)
            >Generalnie nie jest moim celem przekonywanie kogokolwiek, ze gaz jest super.
            >Dla mnie jest... A jak ktos jest podobnego zdania i ma ochote oszczedzic i
            >portfel, ale przede wszystkim srodowsko- polecam swoje uslui.

            No, cóż, gdyby tak za cenę zwykłej instalacji(a nie za 5000) wykorzystywać
            procesor benzyny (dla mnie zaskoczeniem było niedopracowanie elektroniki LPG,
            w czasach zalewu tanią, dopracowaną elektronika), to ... dla mnie
            wystarczałoby to całkowicie .
            Najlepszy sposób na uniknięcie idiotycznej akcyzy w benzynie .

            > w odpowiedzi na Twoje problemy z Espero, podjechalem tu i tam, pogadalem i
            > zasiegnalem opinii praktykow. Jednak odpowiedz nie bedzie za szczegolowa, bo
            > informacje przedstawione przez Ciebie nei sa wystarczajace, jak i wiedza na
            > temat elektroniki innej niz Landi i Lovato.
            > Jesli chodzi o odczyty z sondy L:
            > powody moga byc rozne: podpiales kabel do sondy L, ale skad wziales mase? To
            > moze zaklocac pomiar...

            Wiem, nawet myślałem o drugim kablu z minusa akumulatora .
            Faktem jest, że światła mijania w masie zapalniczki podbijają potencjał o
            +0.3V . Bez świateł mijania, masa zapalniczki jest raczej dobra .

            >Poza tym niewykluczone, ze przy zakladaniu pomylono przewody od sondy L i TPS
            >(maloprawdopodobne).

            Raczej mało prawdopodobne . Kiedyś zamiast agrafką do wtyku podpinałem się
            bezpośrednio do bieguna sondy Lambda . Poza tym sprawdzam czasami napiecie
            przy zasilaniu benzyna - zero problemow sondy L. .

            >Nie ma watpliwosci,ze opisane dalej objawy wskazuja jednak na zbyt ubogi sklad
            >mieszanki, a to prowadzi do wiadomo czego.
            >Chociaz kolejny mechanik powiedzial, ze jezeli jezdzi dobrze i pali malo, to
            >lepiej sobie d... nie zawrac.

            Wiem jak tragiczną pracą silnika(i podwyszonym spalaniem) skutkuje mocno uboga
            mieszanka . Po rozpięciu sondy Lambda przeżyłem to . Właśnie znalezienie
            przyczyny, przy podpinaniu się pod sondę Lambda, dało mi "napęd" do takich
            zabaw badawczych .

            >Co do rozwiazan z przeprogramowaniem- tego w ogole nie moge skomentowac, bo
            >elektronika, o ktorej piszesz nei jest znana zadnemu z moich znajomych.

            No właśnie, a co z elektroniką ?
            Jeśli masz spore doświadczenie z innymi modułami opisz je w konteksie moich
            pytań .
            Nie chce mi się wierzyć, że ten PL601 POLGASu jest taki mocno zapóźniony .
            Czy nieumiejętność dobrego sterowania mieszanką(zły udział tlenu w spalinach i
            złe napięcie na sondzie Lambda) nie uwidacznie się w innych, stosowanych przez
            Ciebie, modułach elektroniki ? Nie piszę o "emulacji" napięcia na s.L. , ale o
            prawidłowym dbaniu o skład mieszanki przez elektronikę ?
            Czy na pewno stosowane przez Ciebie moduły nie mają takich problemów ?

            A szybkie reagowanie na otwarcie przepustnicy ? Czy to winien wolny silnik
            krokowy czy znowu elektronika LPG ma pewnie jakieś tam łagodne zbocza
            napięciowe, aby nie wzbudzać pulsacji w slabo dopracowanych modulach ?
            Jak to jest w stosowanej przez Ciebie elektronice ?

            No i czy przy stosowanej przez Ciebie elektronice mozna mowic
            o "przeprogramowywaniu" ? Wiele ukladow codziennego uzytku z procesorami, w
            ogole nie maja mozliwosci "przeprogramowywania" .

            Jakie sa ceny modulow elektroniki wymienianych przez Ciebie ?

            Dzieki za info
            Pozdrowka
            • darr.darek Espero- przecież pytanie jest ambitne,ale proste ! 26.03.03, 10:56
              No właśnie, a co z elektroniką ?
              Jeśli masz spore doświadczenie z innymi modułami opisz je w konteksie moich
              pytań .
              Nie chce mi się wierzyć, że ten PL601 POLGASu jest taki mocno zapóźniony .
              Czy nieumiejętność dobrego sterowania mieszanką(zły udział tlenu w spalinach
              złe napięcie na sondzie Lambda) nie uwidacznie się w innych, stosowanych przez
              Ciebie, modułach elektroniki ? Nie piszę o "emulacji" napięcia na s.L., ale o
              prawidłowym dbaniu o skład mieszanki przez elektronikę ?
              Czy na pewno stosowane przez Ciebie moduły nie mają takich problemów ?

              Przeciez wystarczy pojezdzic i pomierzyc napiecie na sondzie Lambda i wiadomo,
              czy modul elektroniki dba o dobry sklad mieszanki czy nie .

    • Gość: Homer Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.pkobp.pl 22.03.03, 12:35
      Chciałbym kupić poloneza z gazem, ale nie mam dużo kasy - ok 2 tys. Od którego
      rocznika silniki w polonezie nie wypalaja gniazd zaworowych. Eksploatacja
      oczywiście na gazie.
      • gaziarz Re: Gaz- jak to z nim jest? 22.03.03, 17:09
        generalnie trwalsze gniazda zaworowe sa od czasow, kiedy silniki przystowoswano
        to zasilania benzyna bezolwiowa. Na pewno Caro juz takie maja, ale wiem, ze
        byly tez (czy wszystkie?) w 1989r.
    • Gość: macdac Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: 194.97.189.* 24.03.03, 14:44
      Mam pytanie. Czy wielkosc "palnika" (miksera - tzn. dyszy ktora znajduje sie w
      kolektorze ssacym - nie wiem jaka jest poprawna nazwa tej czesci instalacji
      gazowej) ma wplyw na ilosc spalanego gazu (srednie zuzycie l/100km).
      Spotkalem sie z opinia ze ma, ale nie jestem pewien.
      Posiadam "zagazowane" mondeo 2.0 z 95 roku (plastikowy kolektor) -instalacja
      BRC-JUST (II generacja -z kompem bez wtrysku) - i szukam metody na zejscie ze
      spalaniem obecnie w granicach 14 l/100km gdy na benzynie w tych samych
      warunkach 9-10 litrow. W serwisie gazowym strasza mnie ze jak zaloze
      wiekszy "palnik" to moge miec problemy ze strzalami w kolektorze, mowia ze ten
      ci mam jest optymalny. Ale to spalanie jest wedlug mnie za duze.

      Pozdrawiam
      • gaziarz Re: Gaz- jak to z nim jest? 24.03.03, 17:46
        Gość portalu: macdac napisał(a):

        > Mam pytanie. Czy wielkosc "palnika" (miksera - tzn. dyszy ktora znajduje sie
        w
        > kolektorze ssacym - nie wiem jaka jest poprawna nazwa tej czesci instalacji
        > gazowej) ma wplyw na ilosc spalanego gazu (srednie zuzycie l/100km).
        > Spotkalem sie z opinia ze ma, ale nie jestem pewien.
        > Posiadam "zagazowane" mondeo 2.0 z 95 roku (plastikowy kolektor) -instalacja
        > BRC-JUST (II generacja -z kompem bez wtrysku) - i szukam metody na zejscie
        ze
        > spalaniem obecnie w granicach 14 l/100km gdy na benzynie w tych samych
        > warunkach 9-10 litrow. W serwisie gazowym strasza mnie ze jak zaloze
        > wiekszy "palnik" to moge miec problemy ze strzalami w kolektorze, mowia ze
        ten
        > ci mam jest optymalny. Ale to spalanie jest wedlug mnie za duze.
        >
        > Pozdrawiam


        Jesli w serwisie twierdza, ze ten mikser jest optymalny, a masz podstawy, zeby
        miec do nich zaufanie, to znaczy, ze tak jest. Miksery nie sa instalowane "na
        oko", a dobierane wg scisle okreslonych zasad producenta.
        Wiem, ze ta odpowiedz jest bardzo ogolna, ale jednak nie mozna sie podjac
        odpowiedzialnosci za porady i opinie udzielane wirtuanie...
        Mam nadzieje, ze wykorzystales juz mozliwosci regulacji w owym serwisie, ktore
        powinny wplynac na zmniejszenie spalania.
        Jeszcze jedna rada, ktora czasem pomaga: zmien styl jazdy.
        Podczas przyspieszania, nie naciskaj gazu mocniej niz to potrzebne- "idz" za
        silnikiem. nie oznacza to mniejszego przyspieszania, a czasem pomaga (chociaz
        jak sie glebiej zastanowic, to przede wszystkim w instalacjach bez kompa)
        Co do odpowiedzi na Twoje pytanie- prawie kazdy element ma wplyw na spalanie,
        jakosc pracy silnika, poprawnosc doboru mieszanki. Ale jeszcze raz pisze, ze
        nie moge podwazac poprawnosci doboru poszczegolnch skladnikow przez serwis,
        ktory Ci zakladal instalacje.
        pzdr
        • Gość: pawel Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.03, 22:12
          Poradźcie coś, ja już nie wiem co zrobić. Firma montująca system też jest
          bezradna. Toyota 3.4 l V6 automat. Założyłem IGS Landi Renzo i problem jest
          następujący: podczas szybkiego naciśnięcia pedału gazu silnik dławi się i lubi
          zgasnąć. Nie ma mowy o energicznym ruszaniu, najpierw muszę go delikatnie
          dotknąć a jak już przejdzie tą dziurę mogę mocniej depnąć. Druga wada to
          czasowe, występujące sporadycznie wachania wolnych obrotów. Czasem silnik
          potrafi zgasnąć. Czy są jacyś specjaliści, którzy mogliby sprawdzić gdzie leży
          przyczyna tych zjawisk? Postanowilem w przypadku niemożności regulacji wywalić
          to z mojego auta. Ten moment powoli się zbliża.
          • Gość: seba5700 Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.03, 22:43
            Gość portalu: pawel napisał(a):

            > Poradźcie coś, ja już nie wiem co zrobić. Firma montująca system też jest
            > bezradna. Toyota 3.4 l V6 automat.
            ...
            Postanowilem w przypadku niemożności regulacji wywalić
            > to z mojego auta. Ten moment powoli się zbliża.

            Ja swoja instalacje wywalam w piatek, gazownicy walczyli 1.5 mieisiaca i nic
            nie zwojowali - pozwole sobie wkleic tu swoj post z pl.misc.samochody:

            Witam

            Ostatnio zniechecony wysokimi cenami paliwa, zarlocznoscia mojego toczydelka
            a zachecony pozytywnymi opiniami inych grupowiczow zafundowalem sobie
            instalacje wtrysku sekwencyjnego Elpigaz SGi holenderskiej firmy AG Autogas
            Systems, ze wzgledu na pojemnosc silnika 5733 cm3 i moc 290 KM uzbrojona w 2
            reduktory. Niestety pomijajac srednia oplacalnosc instalacji (koszt jej to
            7400 zl) przy jezdzie miejskiej na krotkich odcinakach w zimie - zamiast 20
            litrow benzyny 95 spala 24 litry LPG + 5 litrow 95 na rozruch, mam nadzieje
            ze latem bedzie lepiej :-), wyniklo sporo problemow ktore jezeli nie zostana
            rozwiazane zaowocuja jej usunieciem. Pomimo ponad miesiecznej walki
            gazownikow z autem , wymiany chipow, zakladaniu zwezek na reduktory, zmian
            sekwencji wtryskow, auto ma dalej problemy z utrzymaniem obrotow przy
            zalaczonej skrzyni automatycznej, sytuacje sa takie:

            1) Stoje z wcisnietym hamulcem auto pracuje na gazie przy zmianie
            prawidlowej kierunku jazdy czyli D- postoj na N -R wachniecie obrotow jest
            duze ale przydlawione wyrabia, jezeli zrobie to samo bez postoju na N (nie
            powinno sie tak robic ale czasem moze zajsc koniecznosc) auto gasne bo
            dostaje wieksze obciazenie i- na benzynie nie dzieje sie to nigdy.

            2)jade powoli na wstecznym biegu najezdzam an kraweznik, lub doadaje gazu i
            puszczam , ewentualnie manwruje w lekko grzaskim terenie ze skrecona
            kierwonica auto rowniez gasnei , jakby brakowalo mu mocy i nie umialo
            utrzymac obrotow (na benzynie zatrzyma sie ale nie gasnei)

            3) przy postoju na swiatlach czesto wpada w kolyske obrotow jezeli stoje na
            biegu, spada leko i odbija obrotami do gory, jezeli wybije na N lub P nie
            ma tego problemu.

            4) na gazie na biegu jalowym silnik ma wyraznie wieksze drgania, choc jak
            juz jedzie nie jest to odczuwalne

            5) co jakis czas przy powolnej jezdzie na gazie , bez przyspieszania tak 70
            km/h 1400 obrotow zapala sie na pewien czas kontrolka SERVICE ENGINE SOON,
            kod odpowiada braku zaplonu na wielu losowych cylindrach, wymiana swiec nic
            nie dala, a auto jest w doskonalej kondycji, palilo od dotkniecia kluczyka
            ma 60 tys km oryginalnego przebiegu

            Objawy dotyczace gasniecia na wstecznym i przy przelaczaniu biegow przy
            instalacji wtrysku bezposredniego i automatycznej skrzyni wystepuja takze w
            Omegach 2.5 l , kierowcy tych aut jezdza po parkingu na benzynie poniewaz
            gaszenie silnika na biegach innych niz P i N jest dla automatu mocno
            szkodliwe. Wieksze drganie silnika jest dosyc powszechne poniewaz na
            warsztacie spedzilem sporo czasu i naprawde wielu klientow zglaszalo tam ten
            problem. Jezeli ktos z grupowiczow zetknal sie z podobnymi objawami i moglby
            cos doradzic prosze o uwagi, bo byc moze da sie cos w instalacji poprawic,
            jezeli nie pozostanei mi tylko kilka paskudnych dziur w aucie po mojej
            przygodzie z gazem :)

            --
            pozdrawiam
            Sebastian
            Black 97' Pontiac Firebird Trans Am 5.7
            mailto seba5700@poczta.onet.pl
            F-Body Klub Polska - Camaro & Firebird
            www.fbody.org.pl/
          • darr.darek Re: Gaz- jak to z nim jest? 27.03.03, 12:11
            Gość portalu: pawel napisał(a):
            > Poradźcie coś, ja już nie wiem co zrobić. Firma montująca system też jest
            > bezradna. Toyota 3.4 l V6 automat. Założyłem IGS Landi Renzo i problem jest
            > następujący:podczas szybkiego naciśnięcia pedału gazu silnik dławi się i lubi
            > zgasnąć. Nie ma mowy o energicznym ruszaniu, najpierw muszę go delikatnie
            > dotknąć a jak już przejdzie tą dziurę mogę mocniej depnąć.

            Z jakichś przyczyn strumień LPG gazowgo z reduktora nie jest dostarczany w
            odpowiedniej ilości na nagłe zapotrzebowanie i skutek jest taki, że następuje
            tylko nagłe zubożenie mieszanki (silnik się dławi) .
            Nie wiem jak to ma prawo dobrze działać w układach I-ej generacji, gdzie
            między reduktorm a kolektorem dolot. jest tylko zaworek LPG i na samym końcu
            podobno jakiś mikser do mieszania powietrza z LPG . Cyżby reduktor to był taki
            gaźnik, który ma za zadanie dobrze reagować na podcisnienie w
            kolekt.dolotowym ?
            Ja mam tzw.II-gą generację z silnikiem krokowym LPG zamiast tego zaworka . Tym
            silnikiem steruje moduł elektroniki POLGASu . Mam to samo i cholera wie czy
            nie jest to wina starego reduktora Landi (podobno zbyt skomplikowane w środku
            i dlatego wadliwe), ale wg mojeg rozeznania, najpewniej winna jest
            elektronika . Producent odpisał, że to normalne, że elektronika nie jest w
            stanie utrzymać właściwego składu mieszaniki (trochę ładniej ujęte), i że
            zerowe napiecie na sondzie Lambda ... może być . Trzeba "zaemulować" nap. na
            s.L. :( !

            Masz instalacje nowszej generacji ? Jesli tak, to wytlumaczenie zjawiska
            polega i tak na naglym zubozeniu mieszanki . Dziwne byloby tylko, gdyby Twoja
            instalacja byla sterowana procesorem benzyny .
            Jesli nie procesorem benzyny to jaką masz elektronike ?

            P.S. Dziwne, ze az tak silnie zubaza Ci mieszanke, ze az dlawi sie . Moze masz
            rozpieta sonde Lambda ?
            Podepnij kabel pod sonde Lambda i mierz miernikiem napiecie w czasie jazdy .
            Nie zycze odkrywczych wnioskow, ze przez wiekszosc jazdy na srednio uchylonej
            przepustnicy ... napiecie na s.L. jest ZERO .

            Pozdrowka
            • Gość: pawel Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.03, 22:13
              Ja jestem laikiem w temacie. Wiem tylko, że ukladem steruje oddzielny
              komputer, który "mapuje" się podczas jazdy z notebukiem. Wszystko jest
              idealnie popodłaczane, sprawdzane 100 razy i ciągle jest to samo.
              • darr.darek Re: Gaz- jak to z nim jest? 30.03.03, 13:28
                Gość portalu: pawel napisał(a):
                > Ja jestem laikiem w temacie. Wiem tylko, że ukladem steruje oddzielny
                > komputer, który "mapuje" się podczas jazdy z notebukiem. Wszystko jest
                > idealnie popodłaczane, sprawdzane 100 razy i ciągle jest to samo.

                Ale problem końcowy masz łatwo wytłumaczalny : owo nagłe zubażanie mieszanki
                na skutek niedostarczenia wystarczającej ilości paliwa .
    • Gość: JoJo Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.nowysacz.sdi.tpnet.pl 27.03.03, 12:24
      Witam
      Właśnie wczoraj rozmawiałem z lokalnym zakładem Aoto-Gazu i mam pytanie. Mam VW
      Polo 1,6(75KM) z 95 roku, jednopunktowy wtrysk, kolektor metalowy(chyba
      aluminiowy) wtrysk Bosha, przebiek 96tyś i gość powiedział mi, że śmiało można
      pominąć instalację pełnej elektroniki, wystarczy dobrze wyregulować silnik i
      ewentualnie przyjechać po przejechaniu kilkuset kilometrów do ponownej
      regulacji. Zapewniał mnie, że wszystko powinno działać w 100%, silnik będzie
      chodził jak trzeba i spalanie będzie dobre. Jakie jest Twoje zdanie na ten
      temat?
      Co możesz powiedzić o instalacji firmy chyba BTC albo coś podobnego. Czy cena
      1550 zł za taką instalację (2150 z pełną elektroniką) ze zbiornikiem w koło i
      montarzem to cena uczciwa, czy też może za wysoka?
      Pozdrawiam
    • Gość: Janusz Re: Gaz- jak to z nim jest? IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 15:12
      Widze na tym forum ekspertow w tym temacie.Moze mogliby doradzic,czy mozliwe jest
      przerobienie generatora pradu,silnik 4 suwowy 200-500 cm3 na gaz.Orginalne
      agregaty pradotworcze na gaz do samochodow kampingowych kosztuja grube tysiace euro.
      Za odpowiedz z gory dziekuje.
    • greenblack Czym zasklepia się otworki po wtryskiwaczach? 31.03.03, 17:23
      Właśnie. Czym zasklepia się dziurki w kolektorze dolotowym (metalowym i
      plastikowym) po instalacji gazowej jeśli klient postanowi zrezygnować z gazu?


      Pozdrawiam
      • gaziarz Re: Czym zasklepia się otworki po wtryskiwaczach? 31.03.03, 23:58
        w plastikowym zaslepia sie tym samym tworzywem, z ktorego jest wykonany
        kolektor (w zakladzie spawania plastikow).
        Metalowy... Bardzo malo sie zdarza wtryskow do samochodow z metalowym
        kolektorem... Kwestia dogadania- mozna zalozyc nowy (uzywany) kolektor, ktory
        nie jest tak drogi jak plastikowy (brak popytu, bo brak wybuchow), mozna
        zaspawac...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka