Dodaj do ulubionych

nagonka na VW

20.03.03, 03:10
Po ostanich problemach vw z cewkami i zamarzajacymi silnikami,potym co ludzie
tutaj wypisuja na forum i potym co wykazaly ostatnie testy awaryjnosci
doszlem do pewnych wnioskow.


W VW sa usterki ale bez przesady.nie odpadaja kola lub nie urywaja sie
silniki.problemy z vw sa tylko strasznie wyolbrzymiane przez wlascicieli
japoncow.teraz oni kryja sie po garazach jesli maja jakies problemy bo
przeciez teraz japonskie sie nie psuja.przynajmniej nie wypada aby sie psuly
teraz.

Tak,jestem wlascicielem VW i od czasu do czasu mam jakas usterke wiec wiem co
mowie.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • robert986 Re: nagonka na VW 20.03.03, 04:05
      devote napisał:

      > Po ostanich problemach vw z cewkami i zamarzajacymi silnikami,potym co ludzie
      > tutaj wypisuja na forum i potym co wykazaly ostatnie testy awaryjnosci
      > doszlem do pewnych wnioskow.
      >
      >
      > W VW sa usterki ale bez przesady.nie odpadaja kola lub nie urywaja sie
      > silniki.problemy z vw sa tylko strasznie wyolbrzymiane przez wlascicieli
      > japoncow.teraz oni kryja sie po garazach jesli maja jakies problemy bo
      > przeciez teraz japonskie sie nie psuja.przynajmniej nie wypada aby sie psuly
      > teraz.
      >
      > Tak,jestem wlascicielem VW i od czasu do czasu mam jakas usterke wiec wiem co
      > mowie.
      >
      > Pozdrawiam
    • Gość: Mrufka Re: nagonka na VW IP: *.vf.shawcable.net 20.03.03, 08:24
      devote napisał:

      > doszlem do pewnych wnioskow.

      Ciesze sie, ze doszles :)))
      >
      >
      > W VW sa usterki ale bez przesady.nie odpadaja kola lub nie urywaja sie
      > silniki.

      Alez to wspaniala wiadomosc!

      > Tak,jestem wlascicielem VW i od czasu do czasu mam jakas usterke wiec wiem
      co
      > mowie.

      A ja jestem wlascicielem japonca i jakos nie mam usterek. Ale kiedy zauwaze,
      ze odpadlo mi kolo lub wylecial silnik na pewno schowam sie w garazu, bo nie
      ma nic wazniejszego niz wojna ideologiczna miedzy wlascicielami japonskich aut
      z turcji a niemieckich z meksyku :)))

      Pzdr,
      K.
      • remo29 Re: nagonka na VW 20.03.03, 09:19
        > > doszlem do pewnych wnioskow.
        >
        > Ciesze sie, ze doszles :)))

        Miał blisko ;)
    • Gość: Niknejm Re: nagonka na VW IP: 143.26.81.* 20.03.03, 09:32
      devote napisał:

      > W VW sa usterki ale bez przesady.nie odpadaja kola lub nie urywaja sie
      > silniki.problemy z vw sa tylko strasznie wyolbrzymiane przez wlascicieli
      > japoncow.teraz oni kryja sie po garazach jesli maja jakies problemy bo
      > przeciez teraz japonskie sie nie psuja.przynajmniej nie wypada aby sie psuly
      > teraz.

      Słyszałem, że posiadacze Toyot potajemnie zbierają się w poniemieckich
      katakumbach pod zamkiem w Pszczynie, aby wspólnie reperować swoje kaszaniaste
      wozidełka. Ekipa "Strefy 11" jest podobno na ich tropie ;-))

      Pzdr
      Niknejm
    • robert986 Re: nagonka na VW 20.03.03, 14:06
      devote napisał:

      > Po ostanich problemach vw z cewkami i zamarzajacymi silnikami,potym co ludzie
      > tutaj wypisuja na forum i potym co wykazaly ostatnie testy awaryjnosci
      > doszlem do pewnych wnioskow.
      >
      >
      > W VW sa usterki ale bez przesady.nie odpadaja kola lub nie urywaja sie
      > silniki.problemy z vw sa tylko strasznie wyolbrzymiane przez wlascicieli
      > japoncow.teraz oni kryja sie po garazach jesli maja jakies problemy bo
      > przeciez teraz japonskie sie nie psuja.przynajmniej nie wypada aby sie psuly
      > teraz.
      >
      > Tak,jestem wlascicielem VW i od czasu do czasu mam jakas usterke wiec wiem co
      > mowie.
      >
      > Pozdrawiam
      Cos ostatnio mam klopoty z kompem-ale do rzeczy. To w cale nie jest
      nagonka.NIewiem jak dlugo masz do czynienia z autami VW.Ja mam z NIMI zwiazek
      od 1967 roku ,kiedy moj ojciec kupil VW1200.W latach 70-tych Mielismy GOLFA I
      i JETTE I. Problemy z elktryka byly na porzadku dziennym.Na poczatku lat 80-
      tych stalem sie posiadaczem Wlasnego GOLFA II.Klopoty z elektyka pozostaly
      takie same.W1991 kupilem Passata 2.0 16v,MYslac ze postep technologiczny
      wyeliminowal wczesnijsze typy usterek.Nic podobnego.W ciagu 3 lat wymienione
      zostaly-ecu 3 razy,silniki od szyb ,prowadnice od szyby
      kierowcy,altrnator,kompresor ac,silniki od automatycznuch pasow
      bezpieczenstwa........i to w ciagu tylko 3 lat.Dobrze ze auto bylo na gwarancji
      wiec koszty byly zadne.W1994 udalo mi sie go sprzedac i kupilem nowego Passata
      VR6-no w padlem z deszczu pod rynne. Klopoty z elektryka pozostaly-samochod
      stal wiecej w warsztacie niz jezdzil.Oba Passaty byly caly czas sewisowane w
      GC Volkswagen,New Hyde Park-NY.Najsmieszniejsze bylo kiedy pewnego razu moja
      zona byla odebrac auto z warsztatu i pracownik staral sie pokazac ze wszystkie
      usterki zostaly usuniete... i otwierajac dzwi klamka zostala mu w reku.To bylo
      w roku 1997.Zaraz po tym udalo mi sie to auto sprzedac i kupilem nowa Maxime
      ktora jezdzi do dzis (170.000mil).Jezdzi nia teraz moj syn.Od tamtego czasu nie
      mam nawet zamiaru spojrzec na nowe modele VW.Jedynym wyjatkiem jest tylko stary
      garbus ktorym jezdzil bezproblemowo moj ojciec w latach 1967-1993.A czlowiek
      ktory zostal jego nowym wlascicielem jedzil nim jeszcze w 1999 roku!
      PS teraz jezdze 2000 MB E430(ktory niedlugo idzie do "ludzi)oraz Infini
      Fx45.Pzdr
      • 01boryna Re: nagonka na VW 20.03.03, 14:50
        Witam
        Mialem kiedys Golfa II i przejechalem nim okolo 100000km.
        Poza servisami (wymiana oleju itp) nie bylem z nim w
        warsztacie. Co do obecnej jakosci aut tej marki slyszalem
        wiele zlego, ale tylko i od i nnyc,h wiec sie nie
        wypowiadam. Co mnie denerwuje to polityka cenowa. Na to
        co jest oferowane sa one po prostu zbyt drogie. O tym ze
        VW nie idzie zbyt dobrze swiadcza statystyki sprzedazy .
        Golf juz dawno przestal byc liderem, dla Passata sa o
        wiele lepsze alternatywy a Polo... Obecnie ludzie kupujac
        auto chca za swoje pieniadze lepiej wyposazonne
        (Peugeuot, Renault itp)albo niezawodnosc bez granic
        (patrz statystyki np. ADAC)

        Pozdrowienia
        • fantomasek Re: nagonka na VW 21.03.03, 03:11
          01boryna napisał:

          > Golf juz dawno przestal byc liderem

          Glupoty piszesz czlowieku.Przeczytaj pare gazet i stron w necie.
          Golf jest najlepiej sprzedajacym sie samochodem w europie od ponad 12 lat
          • Gość: Piotr Re: nagonka na VW IP: Cerber:* / 192.168.0.* 21.03.03, 08:13
            fantomasek napisał:

            > 01boryna napisał:
            >
            > > Golf juz dawno przestal byc liderem
            >
            > Glupoty piszesz czlowieku.Przeczytaj pare gazet i stron w necie.
            > Golf jest najlepiej sprzedajacym sie samochodem w europie od ponad 12 lat

            A wlasnie nieprawda. W zeszlym roku najlepiej sprzedajacym sie samochodem byl
            Peugeot 206, rok wczesniej Focus, a wczesniej jescze byl Punto. Owszem miedzy
            Focusem a Punto byl Golf ale nie jest to tak ze zawsze Golf.
          • 01boryna Re: nagonka na VW 21.03.03, 12:24
            fantomasek napisał:

            > Glupoty piszesz czlowieku.Przeczytaj pare gazet i stron
            w necie.
            > Golf jest najlepiej sprzedajacym sie samochodem w
            europie od ponad 12 lat

            Nie glupoty tylko prawde czlowieku (choc z pewnoscia
            smutna dla fanow VW). Masz przestarzale informacje. Ale
            oczywiscie mozesz podac te strony internetowe o ktorych
            piszesz. Chetnie poczytamy
          • Gość: krakus Re: nagonka na VW IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 17:15
            fantomasek napisał:

            > 01boryna napisał:
            >
            > > Golf juz dawno przestal byc liderem
            >
            > Glupoty piszesz czlowieku.Przeczytaj pare gazet i stron w necie.
            > Golf jest najlepiej sprzedajacym sie samochodem w europie od ponad 12 lat
            W Golfa idz facet sobie pograc to ci pomoze marzycielu
        • Gość: tydor Re: nagonka na VW IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.03, 12:39
          01boryna napisał:

          > ......Golf juz dawno przestal byc liderem, .....<
          -------------------------
          Konkretnie na rzecz jakiego auta ?
      • Gość: Jan Rokita Re: nagonka na VW IP: *.dyn.optonline.net 21.03.03, 03:08
        robert986 napisał:

        > Cos ostatnio mam klopoty z kompem-ale do rzeczy.


        piszesz ze juz nie masz VW bo sprzedales go w 1997 i kupiles Maxime a jednak
        podajesz ze masz problemy z kompem.To masz VW czy nie?

        wydaje mi sie ze klamiesz i cala ta historyjke wymysliles
        • robert986 Re: nagonka na VW 21.03.03, 03:51
          Gość portalu: Jan Rokita napisał(a):

          > robert986 napisał:
          >
          > > Cos ostatnio mam klopoty z kompem-ale do rzeczy.
          >
          >
          > piszesz ze juz nie masz VW bo sprzedales go w 1997 i kupiles Maxime a jednak
          > podajesz ze masz problemy z kompem.To masz VW czy nie?
          >
          > wydaje mi sie ze klamiesz i cala ta historyjke wymysliles
          problem z kompem-czyli laptopem........nie moglem sie zalogowac
    • Gość: Marek Re: nagonka na VW IP: *.atlanta.ga.us 20.03.03, 15:47
      Wydaje mi sie ze problem z VW jest trojaki:
      - jakosc na poziomie Kia przy dosc wygorowanej cenie. Kia
      sie psuje rownie czesto (albo i czesciej) niz VW ale nikt
      nie narzeka bo jak sie zaplaci za samochod $7000 to
      trudno wiele oczekiwac.

      - wygorowane oczekiwania. Przez wiele lat VW mial
      zupelnie rozsadna jakosc. Samochody sie psuly, ale nie
      jakos strasznie i nie jakos czesto. No i ludzie sie do
      tego przyzwyczaili. Teraz kiedy VW dal pare dosc
      powaznych plam wszyscy sa zdumieni. A Ford z Focusem
      ktory sie sypie znacznie bardziej nie wzbudza tyle emocji.

      - bycie "europejska" marka. W USA od "europejskich"
      samochodow oczekuje sie duzej niezawodnosci. A VW jest
      produkowany w Meksyku i niestety jakosc juz nie ta. Tylko
      Passat ktory jest z Niemiec sprowadzany ma pozadna
      jakosc. Podobna sprawa z Mercedesem ML - inne maja niezla
      jakosc a ML robiony w USA juz nie.
      • devote Re: nagonka na VW 21.03.03, 03:14
        Gość portalu: Marek napisał(a):


        >jakosc na poziomie Kia


        przesada
        o tym wlasnie pisalem na poczatku
        • Gość: Marek Re: nagonka na VW IP: *.atlanta-35-40rs.ga.dial-access.att.net 23.03.03, 01:29
          devote napisał:
          > Gość portalu: Marek napisał(a):
          > >jakosc na poziomie Kia
          > przesada
          > o tym wlasnie pisalem na poczatku

          Masz racje - Kia jest w rankingu usterek znacznie wyzej.
          W koncu w Kia psuja sie tylko elektryczne szyby i
          centralne zamki. Nie zapala sie za to silnik (Beattle -
          recall), samochody nie staja na srodku drogi (cewki - ma
          byc recall) itp.
          • devote Re: nagonka na VW 23.03.03, 03:37
            Gość portalu: Marek napisał(a):


            > Masz racje - Kia jest w rankingu usterek znacznie wyzej.

            wez przestan.zalosny jestes.liczba sprzedanych samochodow to tez ranking i VW
            lepiej sie sprzedaje niz KIA i nigdy KIA nie dorowna VW.Niech se beda wyzej w
            awaryjnosci i tak im to nie pomoze bo KIA do dziadoskie auta.Nigdy bym tego nie
            kupil nawet jesli by byli na pierwszym miejscu awaryjnosci.



            >cewki - ma byc recall) itp.

            juz jest chyba od 3 tygodni
      • vwpassat VW z Niemiec, Meksyku, czy Brazyli ??? 24.03.03, 14:58
        Gość portalu: Marek napisał(a):
        > A VW jest produkowany w Meksyku i niestety jakosc juz nie ta.
        > Tylko Passat ktory jest z Niemiec sprowadzany ma pozadna
        > jakosc.

        Hm, to ciekawe bo patrzę na VIN swojego passata (kupiony w 2002)
        i na pozycji 1 co prawda widnieje litwrka "W" co oznacza tyle, że
        'Manufacturing Country' = W - Germany (Europe)
        (inne to: 1 - USA 3 - Mexico 9 - Brazil)
        ale
        na pozycji 11 widnieje literka "P" co oznacza nie mniej nie więcej tylko:
        Assembly Plant = P - Brazil
        (inne: A - Ingolstadt B - Brussels E - Emden G - Graz H - Hanover K - snabruck
        M - Mexico N - Neckarsulm S - Stuttgart V - Westmoreland, PA. (USA) W -
        Wolfsburg Y - Spain (SEAT))

        Czy ktoś może mi wyjaśnić te drobną rozbieżność ?
        I w ogóle co producent rozumie jako "Manufacturing country" a co jako "Assemble
        plant", bo ja nie bardzo to rozumiem.
        Czyżby krajem produkującym były niemcy ale składanie auta odbyło się w
        Brazylii ?
        • devote Re: VW z Niemiec, Meksyku, czy Brazyli ??? 25.03.03, 03:34
          vwpassat napisał:


          > I w ogóle co producent rozumie jako "Manufacturing country" a co
          jako "Assemble plant"


          Mozna to wytlumaczyc tym ze w danym kraju moze byc wiecej niz jedna fabryka.
          Ja mam 3 i M wiec niby wszystko jest OK.W twoim przypadku masz W i P wiec
          nierozumiem tego.

    • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 21.03.03, 08:20
      Najbardziej wredny klimat dla samochodow ma poludniowa skandynavia,lecz na
      skandynavskich drogach mozna spotkac dosc duzo "japoncow" z lat 70-ch i 80-ch,
      nie mozna jednak zobaczyc ani jednego VW Golf 1 i niezmiernie zadko Golf 2 mimo
      ze Golfow sprzedawano pareset procent wiecej niz "japonczykow" w tamtych czasach
      ,gdy sie VW konczy-to konczy sie wszystko na raz,nie warto remontowac.
      Dobra kfalifikacja VW to tylko fama wypracowana przez "garbusa",nic poza tem.
      ________________________________________________________________________________
      • pit1 Re: nagonka na VW 21.03.03, 09:58
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        > ...Dobra kfalifikacja VW to tylko fama wypracowana przez "garbusa",nic poza
        tem.
        >
        _______________________________________________________________________________
        ;)
        Nieprawda.

        Pozdr
      • pit1 Re: nagonka na VW 21.03.03, 10:02
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        > Najbardziej wredny klimat dla samochodow ma poludniowa skandynavia,...<

        ------
        Dlaczego południowa ???
      • devote Re: nagonka na VW 21.03.03, 23:43
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        > nie mozna jednak zobaczyc ani jednego VW Golf 1 i niezmiernie zadko Golf 2
        mimo



        i to oznacza ze VW sa slabej jakosci?
        mieszkam w USA i tutaj juz tez prawie nie widac starych VW na drogach i nie
        mysle ze jest to wina tego ze sie popsuly.
        • Gość: Wonsz Re: nagonka na VW IP: 24.76.196.* 22.03.03, 18:39
          To jest wina tego, ze sie rozpadly :)))


          K.
    • Gość: XP Re: nagonka na VW IP: 213.77.31.* 21.03.03, 13:15
      Nagonka na tym forum to jest na wszystkie samochody, no może z wyjątkiem rolls-
      roysa. Słusznie ktoś zauważył, że VW kojarzy się samochodami dobrej jakości,
      może nawet sie wyróżniał, obecnie jakość jest taka sama jak innych i niczym
      specjalnie nie odróżniają sie od innych, pomijam wrażenia estetyczne, które
      każdy może mieć inne. Tylko nie wiadomo czy VW się pogorszył, czy inni
      nadrobili zaległosci, a konkurencja nie śpi i zawsze bedzie wyciągać
      potknięcia. Nie mam VW, raczej wolę francuskie lub włoskie na które też jest
      zresztą nagonka :-) i nie ulegam presji, że są gorsze jakościowo, wybieram
      samochód który mi odpowiada. Najważniejsze, że jak się zepsuje to żeby dało go
      się naprawić.
      • devote Re: nagonka na VW 21.03.03, 23:55
        Gość portalu: XP napisał(a):

        >nie ulegam presji, że są gorsze jakościowo, wybieram
        > samochód który mi odpowiada. Najważniejsze, że jak się zepsuje to żeby dało
        >go się naprawić.


        dokladnie zrobilem to samo jak kupowalem swojego VW Bore
        i zadne rankingi awaryjnosci nie zmienia mojej opini na temat samochodu ktory
        chce kupic,obojetnie jakies marki auto to bedzie samochodem.

        nie ulega watpliwosci ze wyglad zewnetrzny i parametry tech. sa na pierwszym
        miejscu dla mnie.a czy samochod sie psuje czy nie to wcale mnie to nie
        interesuje przed zakupem samochodu.
        • Gość: ja Re: nagonka na VW IP: *.dyn.optonline.net 22.03.03, 00:00
          ciekaw jestem ile ludzi przy zakupie samochodu kieruje sie takimi testami
          awaryjnosci? z kregu moich znajomych i moje rodziny to nikt.

          tyle krzyku o awaryjnosc a ludzie i tak kupuja samochody ktore sa ladne i na
          ktore ich stac.a volkswageny to fajne i ladne samochody i dlatego dobrze sie
          sprzedaja.
          • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 22.03.03, 08:33
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > ciekaw jestem ile ludzi przy zakupie samochodu kieruje sie takimi testami
            > awaryjnosci? z kregu moich znajomych i moje rodziny to nikt.
            >
            > tyle krzyku o awaryjnosc a ludzie i tak kupuja samochody ktore sa ladne i na
            > ktore ich stac.a volkswageny to fajne i ladne samochody i dlatego dobrze sie
            > sprzedaja.

            ********************************************************************************

            Jezeli w okresie miedzyservicowym ,otwierasz maske auta z innego powodu niz
            dolanie wody/plynu do mycia szyb - to czas zmienic auto,moze tez marke .

            ********************************************************************************
            • Gość: ja Re: nagonka na VW IP: *.dyn.optonline.net 22.03.03, 13:43
              Gość portalu: Henry napisał(a):

              > Jezeli w okresie miedzyservicowym ,otwierasz maske auta z innego powodu niz
              > dolanie wody/plynu do mycia szyb - to czas zmienic auto,moze tez marke .



              ty chyba jestes chory czlowieku
              jak samochod sie popsuje to znaczy ze trzeba zmienic auto?
              idiota z ciebie
            • pit1 Re: nagonka na VW 22.03.03, 15:33
              Jeszcze troszkę i wyjdzie Ci tak jak z tą południową skandynawią itp.
              ;)
              • Gość: Piotr Re: nagonka na VW IP: Cerber:* / 192.168.0.* 22.03.03, 16:42
                Co do VW to w Polsce krazy mit na temat niezwyklej solidnosci VW mit umiejetnie
                podtrzymywany przez firme. Nie jest to prawda gdzy VW nie odstaje na plus od
                innych europejskich koncernow - to moje zdanie. Mysle ze ten mit spowodowal
                wieksze wymagania klientow a zatem potem wieksze ich rozczarowanie.
    • Gość: krakus Re: nagonka na VW IP: *.proxy.aol.com 22.03.03, 17:08
      Mitsubishi 330.000km olej,benzyna,klocki,opony raz tlumiki
      Mozesz tylko pomarzyc facet.
      • pit1 Re: nagonka na VW 23.03.03, 00:39
        Gość portalu: krakus napisał(a):

        > Mitsubishi 330.000km olej,benzyna,klocki,opony raz tlumiki
        > Mozesz tylko pomarzyc facet.
        -----------

        O co idzie z tym leciwym Mitsubishi?
        • Gość: ja Re: nagonka na VW IP: *.dyn.optonline.net 23.03.03, 01:07
          pit1 napisał:

          > Gość portalu: krakus napisał(a):
          >
          > > Mitsubishi 330.000km olej,benzyna,klocki,opony raz tlumiki
          > > Mozesz tylko pomarzyc facet.



          wez czlowieku zapomnij i nie chwal sie jakims starym mitsu shitsu :)

          wlasciciele japonskich zachowuja sie traz jak wlasciciele VW dawniej.gadaja ze
          japonskie sie nie psuja.
          mechanicy by poszli z torbami jak by japonskie sie nie psuly
          • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 23.03.03, 08:57
            Gość portalu: ja napisał(a):

            > pit1 napisał:
            >
            > > Gość portalu: krakus napisał(a):
            > >
            > > > Mitsubishi 330.000km olej,benzyna,klocki,opony raz tlumiki
            > > > Mozesz tylko pomarzyc facet.
            >
            >
            >
            > wez czlowieku zapomnij i nie chwal sie jakims starym mitsu shitsu :)
            >
            > wlasciciele japonskich zachowuja sie traz jak wlasciciele VW dawniej.gadaja
            ze
            > japonskie sie nie psuja.
            > mechanicy by poszli z torbami jak by japonskie sie nie psuly
            ________________________________________________________________________________
            ... mechanicy poszliby z torbami ...(sic),masz absolutna racje,i wlasnie
            dlatego autoryzowane wty."japoncow" maja conajmniej jedna europejska marke
            samochodowa na swoim "grafiku"- inaczej by splajtowali.
            ________________________________________________________________________________
            • Gość: johndoe Re: nagonka na VW IP: *.tlsa.pl 24.03.03, 08:41
              nooo. phaeton to dopiero lider bezawaryjnosci. jest tak bezawaryjny, ze zostal wycofany ze sprzedazey zanim zostal do niej taak naprawde skierowany.
              pzdr
              ps. poprosze o podobne przyklady z francji, wloch i japonii /zwolennikow niemieciego przemyslu motoryzacyjnego oczywiscie/
              • pit1 Re: nagonka na VW 24.03.03, 16:15
                Gość portalu: johndoe napisał(a):

                > nooo. phaeton to dopiero lider bezawaryjnosci. jest tak bezawaryjny, ze
                zostal wycofany ze sprzedazey zanim zostal do niej taak naprawde skierowany.
                > pzdr
                > ps. poprosze o podobne przyklady z francji, wloch i japonii /zwolennikow
                niemieciego przemyslu motoryzacyjnego oczywiscie/
                ---------------------------------
                Masz rację tylko niemieckie się psują i to jeszcze przed sprzedażą!

                A nt.francuskich aut:
                o flagowym citroenie słyszałem fajne powiedzenie:
                - podobno z uwagi na super zawieszenie jezdzi się nim bardziej komfortowo niż
                mercedesem klasy S !
                - ... tylko szkoda, że tak krótko !
                • Gość: Piotr Re: nagonka na VW IP: Cerber:* / 192.168.0.* 24.03.03, 17:50
                  pit1 napisał:
                  > A nt.francuskich aut:
                  > o flagowym citroenie słyszałem fajne powiedzenie:
                  > - podobno z uwagi na super zawieszenie jezdzi się nim bardziej komfortowo niż
                  > mercedesem klasy S !
                  > - ... tylko szkoda, że tak krótko !

                  he he dobry dowcip to ci sie udalo
                  na szczescie tylko dowcip :)
                • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 24.03.03, 21:42
                  pit1 napisał:

                  > Gość portalu: johndoe napisał(a):
                  >
                  > > nooo. phaeton to dopiero lider bezawaryjnosci. jest tak bezawaryjny, ze
                  > zostal wycofany ze sprzedazey zanim zostal do niej taak naprawde skierowany.
                  > > pzdr
                  > > ps. poprosze o podobne przyklady z francji, wloch i japonii /zwolennikow
                  > niemieciego przemyslu motoryzacyjnego oczywiscie/
                  > ---------------------------------
                  > Masz rację tylko niemieckie się psują i to jeszcze przed sprzedażą!
                  >
                  > A nt.francuskich aut:
                  > o flagowym citroenie słyszałem fajne powiedzenie:
                  > - podobno z uwagi na super zawieszenie jezdzi się nim bardziej komfortowo niż
                  > mercedesem klasy S !
                  > - ... tylko szkoda, że tak krótko !
                  ________________________________________________________________________________
                  ... tylko szkoda,ze tak krotko!(cyt)
                  Citroenem krotko?,chyba ze przez chlopa uzywany,do orania !
                  ________________________________________________________________________________
                  • pit1 Re: nagonka na VW 25.03.03, 12:28
                    Gość portalu: Henry napisał(a):


                    > Citroenem krotko?,chyba ze przez chlopa uzywany,do orania !
                    >
                    _______________________________________________________________________________

                    Wszystko jedno do czego i jak używany - istotne jest to, że w tych samych
                    warunkach eksploatacyjnych żyje krócej niż wspomniany mercedes ! A oranie,
                    które zaproponowałeś jest tego dobrym przykładem.

                    PS.
                    1/Swoją drogą zamiast zamiast S-klasy lepiej kupić sobie za tę samą kasę
                    jakiegoś "gówniuszka" np. wspomnianego Citroena (do jazdy) i traktor do prac
                    polowych, a jeszcze parę groszy na dobre wakacje zostanie.
                    2/ Zgadnę - napewno jezdzisz mercedesem klasy S ?
                    • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 25.03.03, 14:52
                      pit1 napisał:

                      > Gość portalu: Henry napisał(a):
                      >
                      >
                      > > Citroenem krotko?,chyba ze przez chlopa uzywany,do orania !
                      > >
                      >
                      _______________________________________________________________________________
                      >
                      > Wszystko jedno do czego i jak używany - istotne jest to, że w tych samych
                      > warunkach eksploatacyjnych żyje krócej niż wspomniany mercedes ! A oranie,
                      > które zaproponowałeś jest tego dobrym przykładem.
                      >
                      > PS.
                      > 1/Swoją drogą zamiast zamiast S-klasy lepiej kupić sobie za tę samą kasę
                      > jakiegoś "gówniuszka" np. wspomnianego Citroena (do jazdy) i traktor do prac
                      > polowych, a jeszcze parę groszy na dobre wakacje zostanie.
                      > 2/ Zgadnę - napewno jezdzisz mercedesem klasy S ?
                      ________________________________________________________________________________
                      2/ Zgadne ....?.
                      Nie zgadles,jezdze Xedos`em,ale MB tez kiedys jezdzilem,zanim kwalifikacja tej
                      marki nie padla.Wedlug ADAC MB S-klasse jest najbardziej pomocy drogowej
                      zadajacym pojazdem mechanicznym,obecnie.

                      Zastanowmy sie jednak,gdyby Citroen albo inny samochod taka troska i b.dobrym
                      servicem obdarzyc jak to sie robi w przypadku MB-czy zywotnosc/niezawodnosc
                      tych innych byla by gorsza od MB albo RR ??.
                      Wlasciciel auta/kierowca sam decyduje na jak dlugo mu auto starczy,jak
                      niezawodne bedzie.
                      ________________________________________________________________________________
                      • pit1 Re: nagonka na VW 25.03.03, 17:16
                        Gość portalu: Henry napisał(a):

                        > marki nie padla.Wedlug ADAC MB S-klasse jest najbardziej pomocy drogowej
                        > zadajacym pojazdem mechanicznym,obecnie.
                        >
                        > Zastanowmy sie jednak,gdyby Citroen albo inny samochod taka troska i b.dobrym
                        > servicem obdarzyc jak to sie robi w przypadku MB-czy zywotnosc/niezawodnosc
                        > tych innych byla by gorsza od MB albo RR ??.
                        > Wlasciciel auta/kierowca sam decyduje na jak dlugo mu auto starczy,jak
                        > niezawodne bedzie.
                        >
                        ______________________________________________________________________________
                        Zgadza się lecz przyznasz jednak że z g...a - bata nie ukręcisz.
                        planując wieloletnie użytkowanie auta (zwłaszcza w Polsce) lub planując zakup
                        auta używanego wybór pada na auta trwalsze, mniej zawodne itd.i tu dobrym
                        przykładem są min. auta niemieckie.
                        Najlepiej wartość aut weryfikuje rynek - proponuję porównać ceny poszczególnych
                        marek, łatwość odsprzedaży itd.
                        Pozdr
                • Gość: johndoe Re: nagonka na VW IP: *.tlsa.pl 25.03.03, 08:28
                  pit1 napisał:


                  > Masz rację tylko niemieckie się psują i to jeszcze przed sprzedażą!

                  jakie to wpsanialomyslne, ze przyznajesz mi racje, szkoda tylko, ze w innej kwestii niz ta poruszona przeze mnie. inne /francuskie, wloskie.../ tez sie psuja /nigdzie tego nie zanegowalem, czego nie zdolales dostrzec, ale tez sie nie spodziewalem/, ale nikt nie mial taaaaaaaakiej wpadki z taaaaakim samochodem, ktory mial byc wizytowka koncernu i budowac jego image.
                  podobna wpadke to mial ostatnio tylko mb z a klasa

                  pzdr
                  • pit1 Re: nagonka na VW 25.03.03, 12:19
                    Gość portalu: johndoe napisał(a):

                    cyt:
                    > jakie to wpsanialomyslne,ze przyznajesz mi racje, szkoda tylko,ze w innej kwe
                    > stii niz ta poruszona przeze mnie. inne /francuskie, wloskie.../ tez sie
                    >psuja /nigdzie tego nie zanegowalem, czego nie zdolales dostrzec, ale tez sie
                    >nie spodziewalem/,

                    - i słusznie, że się nie spodziewałeś - bo temat wiodący dotyczy awaryjności
                    marki niemieckiej, a nie francuskiej czy włoskiej.
                    - Swoją drogą trudno było mi dostrzec w Twoim poście coś o cym nie pisałeś.


                    cyt:
                    > ale nikt nie mial taaaaaaaakiej wpadki z taaaaakim samochodem, ktor
                    > y mial byc wizytowka koncernu i budowac jego image.
                    > podobna wpadke to mial ostatnio tylko mb z a klasa
                    > pzdr

                    - To może inaczej:
                    najczęściej psującymi się autami (inne też podobno czasami się psują - co
                    zauważył jahnode)- są zdecydowanie auta niemieckie!
                    I jak wynika z przytoczonych przykładów psują się one jeszcze przed sprzedażą!
                    (patrz ww przykłady)
                    pzdr
                    • Gość: johndoe Re: nagonka na VW IP: *.tlsa.pl 25.03.03, 13:45
                      pit1 napisał:


                      > - i słusznie, że się nie spodziewałeś - bo temat wiodący dotyczy awaryjności
                      > marki niemieckiej, a nie francuskiej czy włoskiej.
                      > - Swoją drogą trudno było mi dostrzec w Twoim poście coś o cym nie pisałeś.

                      ale ogromnym wysilkiem umyslowym dostrzegles:

                      cyt:
                      Masz rację tylko niemieckie się psują i to jeszcze przed sprzedażą!

                      wskaz mi gdziez to zamiescilem sformulowanie TYLKO



                      > cyt:
                      > > ale nikt nie mial taaaaaaaakiej wpadki z taaaaakim samochodem, ktor
                      > > y mial byc wizytowka koncernu i budowac jego image.
                      > > podobna wpadke to mial ostatnio tylko mb z a klasa
                      > > pzdr
                      >
                      > - To może inaczej:
                      > najczęściej psującymi się autami (inne też podobno czasami się psują - co
                      > zauważył jahnode)- są zdecydowanie auta niemieckie!
                      > I jak wynika z przytoczonych przykładów psują się one jeszcze przed sprzedażą!
                      > (patrz ww przykłady)
                      > pzdr

                      i gdziez to napisalem, ze niemieckie psuja sie najczesciej?
                      napisalem, ze teza jakoby byla jakas nagonka na vw jest chora, bo samochody te psuja sie, a przypadek phaetona to po prostu skandal.

                      pzdr
                      jezdzilem 3 vw /prosto z fabryki/ i moge podpisac sie obiema rekoma pod teza, ze jakosc vw jest coraz gorsza, chociaz 3 sztuki to oczywiscie zadna reprezentacyjna probka, ale do mojego uzytku wystarczy.
                      • pit1 Re: nagonka na VW 25.03.03, 17:04
                        Gość portalu: johndoe napisał(a):
                        >
                        > ale ogromnym wysilkiem umyslowym dostrzegles:

                        - nie ogromnym i nie umysłem. Do percepcji tego typu służą inne narządy.


                        > cyt:
                        > wskaz mi gdziez to zamiescilem sformulowanie TYLKO

                        Ależ czytaj uwazniej i bądz skupiony! - To nie ty lecz ja napisałem!


                        > > cyt:
                        > i gdziez to napisalem, ze niemieckie psuja sie najczesciej?

                        J-eszcze raz tłumaczę Ci, że to nie Ty lecz JA !!! pisałem !


                        >jezdzilem 3 vw /prosto z fabryki/ i moge podpisac sie obiema rekoma pod teza, z
                        > e jakosc vw jest coraz gorsza, chociaz 3 sztuki to oczywiscie zadna
                        >reprezentacyjna probka, ale do mojego uzytku wystarczy.

                        - Jeżdzę 5-tym VW i nie mniej niż Tobie wystarczy to do wyrobienia sobie zdania
                        nt. ich jakości.
                        pozdr
                  • greenblack Do Johnadoe 01.04.03, 22:18
                    Gość portalu: johndoe napisał(a):


                    ale nikt nie mial taaaaaaaakiej wpadki z taaaaakim samochodem, ktor
                    > y mial byc wizytowka koncernu i budowac jego image.


                    > podobna wpadke to mial ostatnio tylko mb z a klasa

                    Podobną wpadkę miał Peugeot z 607 - wypadał z drogi i po okresie udawania, że
                    nic się nie dzieje, pośpiesznie domontowywano ESP. W 206CC poprawiano działanie
                    dachu. Do serwisów wzywano też C5 z powodu kłopotów z tylnym zawieszeniem.
                    Renault przez rok zmagał się z drzwiami i dachem Avantime'a. Cała historia
                    skończyła się zakończeniem produkcji tego modelu. Nie są to oczywisćie wpadki
                    na miarę topiących się przewodów elektrycznych i awrii zawieszenia w Phaetonie,
                    ale blisko:) O akcjach przeprowadzanych przez japońskie marki też jest głośno.


                    Jak widzisz, nie jestem ślepym fanem niemieckiej motoryzacji. Często też
                    pisałem o Phaetonie. Wszystko się psuje, ale obiektywnie patrząc niemieckie
                    samochody są najbardziej zaawansowanymi na świecie i głównie stąd wynikają ich
                    problemy z awariami. To, co jest dzisiaj w nowej 7 i E-klasie, w japońskich
                    samochodach będzie za 10, a w amerykańskich za 15 lat.


                    Pozdrawiam
                    • Gość: Piotr Re: do greenblacka IP: Cerber:* / 192.168.0.* 01.04.03, 22:36
                      greenblack napisał:
                      > Podobną wpadkę miał Peugeot z 607 - wypadał z drogi i po okresie udawania, że
                      > nic się nie dzieje, pośpiesznie domontowywano ESP.

                      a wlasnie ze nieprawda 607 nie ma w standarcie ESP mam przed soba cennik i
                      wersja podstawowa go nie ma
                      po drugie z tego co czytalem 607 nie wypadal z drogi tylko zachowywal sie nieco
                      niestabilnie a to roznica, nikomu nie udalo go sie wywrocic jak to sie stalo z
                      klasa A i nikt nie zginal jak to bylo z Audi TT
                      poza tym problem zauwazono przed wprowadzeniem do masowej sprzedazy wiec nic
                      nie bylo udawane tylko usztywniono nastawy zawieszenia
                      chyba sie zgodzimy ze troche inaczej to wyglada

                      > dachu. Do serwisów wzywano też C5 z powodu kłopotów z tylnym zawieszeniem.

                      nie wzywano wszystkich tylko pewna partie a to roznica

                      > Renault przez rok zmagał się z drzwiami i dachem Avantime'a. Cała historia
                      > skończyła się zakończeniem produkcji tego modelu.

                      produkcje zakonczono nie z powodu problemow z drzwiami lecz z powodu malego
                      zbytu

                      Zgadzam sie ze problemy i wpadki maja wszyscy producenci. Japonczycy ze swoja
                      solidnoscia wyrozniaja sie jednak na plus.
                      • greenblack Re: do Greenblacka 01.04.03, 22:45
                        Gość portalu: Piotr napisał(a):


                        > a wlasnie ze nieprawda 607 nie ma w standarcie ESP mam przed soba cennik i
                        > wersja podstawowa go nie ma

                        Nie zapominaj, w jakim kraju żyjemy.

                        > po drugie z tego co czytalem 607 nie wypadal z drogi tylko zachowywal sie
                        nieco
                        >
                        > niestabilnie a to roznica,

                        Tak niestabilnie, że tył wypadał na zakręcie przy całkiem normalnych
                        prędkościach.

                        > poza tym problem zauwazono przed wprowadzeniem do masowej sprzedazy wiec nic
                        > nie bylo udawane tylko usztywniono nastawy zawieszenia
                        > chyba sie zgodzimy ze troche inaczej to wyglada

                        Na początku dyrekcja Peugeota wpadła w histerię wietrząc "niemiecki spisek".



                        > nie wzywano wszystkich tylko pewna partie a to roznica

                        Wzywano na przełomie 2001/2002 i pewnie znowu nie w Polsce.


                        > produkcje zakonczono nie z powodu problemow z drzwiami lecz z powodu malego
                        > zbytu...

                        ...spowodowanego m.in. problemami z jakością. Ludzie wpłacali zaliczki i
                        czekali pół roku na samochód.



                        Japonczycy ze swoja
                        > solidnoscia wyrozniaja sie jednak na plus.

                        Solidność często równa się jednak prostocie młotka. Zobaczymy, jak będzie się
                        sprawowała nowa generacja "japończyków" naszpikowana elektroniką.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: Tomek F. Re: do Greenblacka IP: *.terminus.pl 02.04.03, 09:30
                          greenblack napisał:
                          > Tak niestabilnie, że tył wypadał na zakręcie przy całkiem normalnych
                          > prędkościach.
                          pisali o tym kiedys w "MOTORZE" zdaje sie ze chodzilo o to ze auto mocno sie
                          pochyla i jest ryzyko uslizgu tylnej osi ale nie bylo nic o wypadaniu czy
                          wywrotkach

                          > ...spowodowanego m.in. problemami z jakością. Ludzie wpłacali zaliczki i
                          > czekali pół roku na samochód.
                          co do AVANTIME to bylo niedawno na forum mozesz zerknac produkcje zakonczono
                          nie z powodu problemow jakosciowych a z powodu malego zainteresowania modelem,
                          bylo dokladnie inaczej niz mowisz nikt nie czekal pol roku na auto lecz fabryka
                          na klienta


                          > Solidność często równa się jednak prostocie młotka. Zobaczymy, jak będzie się
                          > sprawowała nowa generacja "japończyków" naszpikowana elektroniką.
                          one juz sa naszpikowane elektonika, zreszta jak europejskie auta nie mialy
                          elektroniki tez byly gorsze od japonskich,
                          pzdr
                          • greenblack Re: do Greenblacka 02.04.03, 10:17
                            Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

                            > pisali o tym kiedys w "MOTORZE" zdaje sie ze chodzilo o to ze auto mocno sie
                            > pochyla i jest ryzyko uslizgu tylnej osi ale nie bylo nic o wypadaniu czy
                            > wywrotkach

                            Zdaje się, że mylisz pojęcia. Przecież nie napisałem, że 607 przewracało się na
                            dach, co przy takiej szerokości byłoby raczej trudne. Z zakrętu wypada się, jak
                            tył albo przód nie chcą słuchać kierownicy.



                            > bylo dokladnie inaczej niz mowisz nikt nie czekal pol roku na auto lecz
                            fabryka

                            Wprowadanie tego modelu do sprzedaży trwało rok. Samochody sprzedawano,
                            zawracano z rynku i tak kilka razy. Z resztą ten samochód i tak nie miał racji
                            bytu.


                            > one juz sa naszpikowane elektonika, zreszta jak europejskie auta nie mialy
                            > elektroniki tez byly gorsze od japonskich,

                            Zobaczymy jak wypadnie nowa Avensis, Primera, bo poprzednie modele były tak
                            proste, że mało co mogło się w nich popsuć.


                            Pozdrawiam
                      • Gość: ja Re: do greenblacka IP: *.dyn.optonline.net 01.04.03, 23:33
                        Gość portalu: Piotr napisał(a):

                        >Do serwisów wzywano też C5 z powodu kłopotów z tylnym zawieszeniem.
                        >
                        > nie wzywano wszystkich tylko pewna partie a to roznica


                        VW tez nie wszystkie sa wzywane do service jak jest jakas usterka


                      • greenblack Re: do Greenblacka o 607 02.04.03, 10:20
                        Gość portalu: Piotr napisał(a):

                        > a wlasnie ze nieprawda 607 nie ma w standarcie ESP mam przed soba cennik i
                        > wersja podstawowa go nie ma

                        To chyba masz cennik jakiegoś innego samochodu.

                        www.607.peugeot.com.pl/index.php?wyposazenie=1
                        Nawet 2.0 ma ESP.


                        Pozdrawiam
                        • Gość: Tomek F. Re: do Greenblacka o 607 IP: *.terminus.pl 02.04.03, 13:34
                          greenblack napisał:
                          > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                          > > a wlasnie ze nieprawda 607 nie ma w standarcie ESP mam przed soba cennik i
                          > > wersja podstawowa go nie ma
                          > To chyba masz cennik jakiegoś innego samochodu.
                          > <a href="http://www.607.peugeot.com.pl/index.php?zenie=1"target="_blank">
                          > www.607.peugeot.com.pl/index.php?wyposazenie=1</a>
                          > Nawet 2.0 ma ESP.

                          ESP jest we wszystkich wersjach od tego roku tj od 2003 wczesniej nie byl w
                          standarcie w najbiedniejszych. Zajechalem po drodze do dilera i zapytalem.
                    • Gość: Niknejm Re: Do Johnadoe IP: 143.26.83.* 02.04.03, 10:17
                      greenblack napisał:

                      > Wszystko się psuje, ale obiektywnie patrząc niemieckie
                      > samochody są najbardziej zaawansowanymi na świecie i głównie stąd wynikają
                      > ich
                      > problemy z awariami. To, co jest dzisiaj w nowej 7 i E-klasie, w japońskich
                      > samochodach będzie za 10, a w amerykańskich za 15 lat.

                      Przepraszam, a kto wprowadził elektronicznie sterowany system zmiany faz
                      rozrządu i skoku zaworów w 1989r., który o dziwo się NIE PSUJE? (*) A kto go
                      wprowadził ponad 10 lat później? (**)

                      Odpowiedzi poniżej, dla tych, co nie wiedzą ;-)

                      Pzdr
                      Niknejm

                      (*) Honda (to chyba jakaś niemiecka marka?) ;-)
                      (**) Np. BMW
                      • greenblack Re: Do Johnadoe 02.04.03, 10:24
                        Wtrysk bezpośredni - benzyny - był w Europie już w latach 30'. O tym, gdzie
                        powstał silnik i od czego pochodzi słowo "benzyna" chyba nie muszę
                        przypominać:P



                        > (*) Honda (to chyba jakaś niemiecka marka?) ;-)

                        Może wkrótce:P


                        Pozdrawiam
                        • Gość: Niknejm Re: Do Johnadoe IP: 143.26.83.* 02.04.03, 11:12
                          greenblack napisał:

                          > Wtrysk bezpośredni - benzyny - był w Europie już w latach 30'. O tym, gdzie
                          > powstał silnik i od czego pochodzi słowo "benzyna" chyba nie muszę
                          > przypominać:P

                          Kochany, w latach 30 w Japonii de facto niemal nie było przemysłu
                          motoryzacyjnego. Tym bardziej imponować może fakt niezwykle szybkiego rozwoju
                          tego przemysłu po wojnie i wprowadzenia wielu innowacji, które zostały
                          skopiowane przez Europę dopiero po latach.

                          > > (*) Honda (to chyba jakaś niemiecka marka?) ;-)
                          >
                          > Może wkrótce:P

                          Oby nie. Golfów ci w Europie dostatek.

                          Pzdr
                          Niknejm
                          • greenblack Do Niknejma 02.04.03, 11:17
                            Gość portalu: Niknejm napisał(a):


                            wprowadzenia wielu innowacji, które zostały
                            > skopiowane przez Europę dopiero po latach.

                            A jakież to innowacje skopiowane przez Europę?


                            Pozdrawiam
                            • Gość: Niknejm Re: Do Niknejma IP: 143.26.83.* 02.04.03, 12:43
                              greenblack napisał:

                              > Gość portalu: Niknejm napisał(a):
                              >
                              >
                              > wprowadzenia wielu innowacji, które zostały
                              > > skopiowane przez Europę dopiero po latach.
                              >
                              > A jakież to innowacje skopiowane przez Europę?

                              Patrz powyżej. Przecież dopiero co napisałem?

                              Pzdr
                              Niknejm
                              • greenblack Re: Do Niknejma 02.04.03, 13:46
                                Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                                > Patrz powyżej. Przecież dopiero co napisałem?

                                Na razie mamy zmienne fazy rozrządu. Wynalazek ważny, ale nie aż tak
                                rewolucyjny. BMW ma zmiennne fazy i wznios zaworów oraz brak przepustnicy. Czy
                                to nie trochę więcej? A gdzie poduszki powietrzne, ABS, ESP, aktywne
                                zawieszenia...?

                                > Pzdr
                                > Niknejm


                                Pozdrawiam
                                Greenblack
                                • Gość: Niknejm Re: Do Niknejma IP: 143.26.83.* 02.04.03, 15:01
                                  greenblack napisał:

                                  > Na razie mamy zmienne fazy rozrządu. Wynalazek ważny, ale nie aż tak
                                  > rewolucyjny. BMW ma zmiennne fazy i wznios zaworów oraz brak przepustnicy.

                                  Tak, tylko że ponad 10 lat po Japończykach, he he.
                                  Ponadto wynalazek BMW nie nadaje się do silników o charakterze usportowionym.
                                  Ma za zadanie tylko oszczędzać paliwo. Nic więcej. W dodatku jest to tylko na
                                  dolocie, z tego co pamiętam.
                                  BMW M mają tylko zmienne fazy rozrządu.

                                  Pzdr
                                  Niknejm
                                  • Gość: Niknejm Re: Do Niknejma IP: 143.26.83.* 02.04.03, 15:07
                                    Aha, nie neguje, że wiele rzeczy wymyślili najpierw w Europie. Ale z Twoich
                                    postów wynika przeświadczenie, że skośnoocy TYLKO kopiują, NIC nie wnosząc. A
                                    tak po prostu NIE JEST.

                                    Z drugiej strony ESP w takim Cifku TypeR jest po prostu niepotrzebne. Przedni
                                    napęd + szpera + dobre zawieszenie powodują, że i tak autko to prowadzi się na
                                    torze lepiej od np. BMW 325 ti Compact (autko o charakterze bądź co bądź
                                    usportowionym), mimo, że wspomniane Beemwe ma ESP ;-)

                                    Pzdr
                                    Niknejm
                                  • devote Re: Do Niknejma 15.04.03, 00:52
                                    w moim VR6 12v i w nowym 24v VR6 jest zmienny ksztalt/przpustowosc kolektora
                                    dolotowego zaleznie od obrotow silnika.pomaga to w uzyskaniu najwyzszego
                                    momentu obrotowego w danym momencie.

                                    kocham ten silniczek
                          • Gość: johndoe Re: Do Johnadoe IP: *.tlsa.pl 02.04.03, 15:42
                            Gość portalu: Niknejm napisał(a):

                            >
                            >
                            > Oby nie. Golfów ci w Europie dostatek.
                            >
                            > Pzdr
                            > Niknejm
                            ale i "hond" wiecej bedzie, bo golf v to z daleka od civica za bardzo sie nie rozni /zwlaszcza z przodu/:)
                            a podobno japonczyc wszystko kopiuja.
                            pzdr
                            • greenblack Re: Do Johnadoe 02.04.03, 23:29
                              Gość portalu: johndoe napisał(a):

                              > ale i "hond" wiecej bedzie, bo golf v to z daleka od civica za bardzo sie nie
                              r
                              > ozni /zwlaszcza z przodu/:)

                              To Ty chyba nie widziałeś Golfa V? Golf V ma przód i tył z Phaetona i trochę z
                              Touarega.


                              Pozdrawiam
                              • Gość: johndoe Re: przod i tyl IP: *.tlsa.pl 03.04.03, 08:19
                                greenblack napisał:

                                > Gość portalu: johndoe napisał(a):
                                >
                                > > ale i "hond" wiecej bedzie, bo golf v to z daleka od civica za bardzo sie
                                > nie
                                > r
                                > > ozni /zwlaszcza z przodu/:)
                                >
                                > To Ty chyba nie widziałeś Golfa V? Golf V ma przód i tył z Phaetona i trochę z
                                > Touarega.
                                >
                                >
                                > Pozdrawiam

                                na zdjeciach /bo o nich chyba mowimy/ to dla mnie jest to skrzyzowanie golfa 4 /swiatla/ z 307 i civiciem /sylwetka/
                                pzdr
                                ps. jezeli chodzi o przod i tyl chodzi, to nowe a8 /widziane tylko w tv/ przypomina z przodu stilo a z tylu albee.
                    • Gość: johndoe Re: Do Johnadoe IP: *.tlsa.pl 02.04.03, 15:37
                      greenblack napisał:


                      >
                      > Podobną wpadkę miał Peugeot z 607 - wypadał z drogi i po okresie udawania, że
                      > nic się nie dzieje, pośpiesznie domontowywano ESP. W 206CC poprawiano działanie
                      >
                      > dachu. Do serwisów wzywano też C5 z powodu kłopotów z tylnym zawieszeniem.
                      > Renault przez rok zmagał się z drzwiami i dachem Avantime'a. Cała historia
                      > skończyła się zakończeniem produkcji tego modelu. Nie są to oczywisćie wpadki
                      > na miarę topiących się przewodów elektrycznych i awrii zawieszenia w Phaetonie,
                      >
                      > ale blisko:)
                      dobrze dowiedziec sie nieznanych szczegolow o historii motoryzacji:). oczywiscie, ze te babole byly powazne. jednak bledy, ktore wystapily w phaetonie zostaly wylapane w fazie, ze tak powiem beta testow, a nie zostaly znalezione w fazie testow fabrycznych. to mnie razi. zreszta niemieckie firmy /niemotoryzacyjne/ miewaja takie wpadki mysle, ze rzecz polega w zbytnim zadufaniu tychze. szkodzi to nie tylko ich image'owi ale takze klientom.

                      O akcjach przeprowadzanych przez japońskie marki też jest głośno.
                      >
                      oczywiscie. sposob projektowania i testowania nowych samochodow jest w tej chwili taki, ze takie rzeczy musza i beda sie zdarzac.

                      > Jak widzisz, nie jestem ślepym fanem niemieckiej motoryzacji. Często też
                      > pisałem o Phaetonie. Wszystko się psuje, ale obiektywnie patrząc niemieckie
                      > samochody są najbardziej zaawansowanymi na świecie i głównie stąd wynikają ich
                      > problemy z awariami. To, co jest dzisiaj w nowej 7 i E-klasie, w japońskich
                      > samochodach będzie za 10, a w amerykańskich za 15 lat.
                      wlasnie dzieki rozwojowi informatyki i zmaianie sposobu projektowania, japonczycy wprowadza to z 2-5 lat z a nie za 15.
                      poza tym nie wszystko co wprowadza sie w europie przyjmuje sie, zostaj rzeczy naprawde udane. japonczyc czekaja moze na to, co wlasnie bedzie mialo sens.
                      poduszki dla kolan to maja obecnie tylko 3 auta chyba i tylko jedno niemieckie:).


                      > Pozdrawiam
                      pzdr
    • myszactwo Re: nagonka na VW 25.03.03, 16:49
      Ja nie mam problemow z VW. W ciagu 2 lat jedna niewielka usterka niedawno nie
      uniemozliwiajaca jazdy. Nie przesadzajmy. Pozdrawiam.
    • 01boryna Statystyka prawde ci powie 25.03.03, 19:22
      Najlepszym sposobem na ustalenie kto ma racje a kto nie
      jest zajrzenie do tabel awaryjnosci. Dysponuje tylko ADAC
      choc moze nie wszystkim sie to spodoba.Samochody male:
      Najmniej awarii: 1.Toyota Starlett (6.8 na 1000 aut),
      2.VW Polo (13.5)
      Nizsza klasa srednia: Suzuki Baleno (9.5), 2.Toyota
      Corolla (9.7), 3.Honda Civic, 4. Nissan Almera, 5 Mazda 323.
      Samochody srednie: najmniej awarii 1.MB SLK (8.0), 2. BMW
      Z3 (8.5), 3.Toyota Avensis/Carina (8.6) 4. Mazda626 (11.3)
      Oberklasse: MB E-Klasse (14.0), Audi A6(16,1), BMW5
      (21.4) BMW7 (27.2)

      Mysle ze wazna jest nie tylko kolejnosc niezawodnosci ale
      tez liczba usterek (na 1000 aut)- Toyota Starlett 6.8 MB
      E-Klasse 14

      Pozdrowienia
      • Gość: ja Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.dyn.optonline.net 26.03.03, 02:09
        01boryna napisał:

        >Toyota Starlett 6.8
        >MB E-Klasse 14

        tyle ze MB E-klasse ma pewnie wiecej czesci i bardziej jest skomplikowanym
        samochodem niz taki maluch starlet

        nie poruwnuj promu kosmicznego do awionetki

        • Gość: Henry Aut kwalifikacji historja. IP: *.telia.com 26.03.03, 07:57
          Do konca lat 60-h nie zwracano zbyt duzo uwagi na kwalifikacje,powojenna europa
          chciala jak najszybciej "stanac na kola".
          W latach 70-h powoli zaczeto konstantowac ze niektore mki.aut sa bardziej
          zywotne niz inne. Wzrastala krytyka bubli,i gloria "niezniszczalnych".
          W wyniku powyzszych zachowan rynku,wiekszosc producentow automobili zaczela
          poprawiac kwalifikacje swoich produktow,ale nie ci wielcy-wspaniali np; VOLVO ,
          MB ,VAG ,Jaguar itp.
          Obecnie mamy wyrownana kwalifikacje aut,jezeli przeliczymy to na cene zakupu
          auta i koszta service tegoz.
          Nie ma tak zlych aut jak fama glosi i nie ma tak dobrych jak producenci i
          wlasciciele tychze glosza - gdy sie ma bubla ,to sie tym nie chwali .
          ________________________________________________________________________________
          Od aut Wlascicieli zalezy jak ich auto sprawowac sie
          bedzie,kazda "zaoszczedzona" zlotowka,zwielokrotnionym wydatkiem na reperacje
          sie odplaci,-oszczedzajcie z glowa .

          """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
          • Gość: Tomek F. Re: Niska jakosc VW IP: *.terminus.pl 26.03.03, 09:51
            VW jedzie na opini z przeszlosci, ktora zupelnie nie przystaje do obecnej
            rzeczywistosci. Wystarczy przejsc sie do salonu VW i przyjrzec sie jakosci
            wykonania. Jest ona nizsza niz np. Peugeota, Forda czy Alfy nie wspominajac o
            najlepszych tzn japonczykach
        • Gość: Adam W. Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 26.03.03, 09:59
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > >
          > tyle ze MB E-klasse ma pewnie wiecej czesci i bardziej jest skomplikowanym
          > samochodem niz taki maluch starlet
          >
          > nie poruwnuj promu kosmicznego do awionetki
          >

          Co nie zmienia faktu , że starletka jest mniej awaryjna od wielokroć drozszego
          MB. Ilość części nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś kupuje brykę za kilkaset
          tysięcy to chciałby , żeby była choć tak solidna jak przestarzałe tanie maluchy.
          Głupotą byłoby porównywanie komfortu , mocy , wygody , wyposażenia ale nie
          awaryjności.
          PZDR.
          • Gość: Janek Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 19:32
            Gość portalu: Adam W. napisał(a):

            > Gość portalu: ja napisał(a):
            >
            > > >
            > > tyle ze MB E-klasse ma pewnie wiecej czesci i bardziej jest skomplikowanym
            >
            > > samochodem niz taki maluch starlet
            > >
            > > nie poruwnuj promu kosmicznego do awionetki
            > >
            >
            > Co nie zmienia faktu , że starletka jest mniej awaryjna od wielokroć drozszego
            > MB. Ilość części nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś kupuje brykę za kilkaset
            > tysięcy to chciałby , żeby była choć tak solidna jak przestarzałe tanie maluchy
            > .
            > Głupotą byłoby porównywanie komfortu , mocy , wygody , wyposażenia ale nie
            > awaryjności.
            > PZDR.

            A ja kupilem kiedys Omege B.I w statystyce ADAC byla na koncu w swojej klasie..I popsula sie pare razy.Ale mimo to nie kupie nigdy Starletki czy innen duperelki....
            • Gość: Adam W. Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.acn.pl / 10.64.9.* 27.03.03, 10:59
              Gość portalu: Janek napisał(a):

              > > A ja kupilem kiedys Omege B.I w statystyce ADAC byla na koncu w swojej
              klasie..
              > I popsula sie pare razy.Ale mimo to nie kupie nigdy Starletki czy innen
              duperel
              > ki....

              No i co z tego wynika? Tyle , że bezawaryjność nie jest jedynym a nawet głównym
              determinantem wyboru auta - i bardzo dobrze ; inaczej wszyscy byśmy jeździli
              starletkami i tym podobnymi ...
              ...co nie zmienia faktu , że itp., itd...
              PZDR.
          • Gość: jr Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 27.03.03, 04:24
            Gość portalu: Adam W. napisał(a):

            > Co nie zmienia faktu , że starletka jest mniej awaryjna od wielokroć
            drozszego
            > MB. Ilość części nie ma tu nic do rzeczy. Jak ktoś kupuje brykę za kilkaset
            > tysięcy to chciałby , żeby była choć tak solidna jak przestarzałe tanie
            maluchy
            > .
            > Głupotą byłoby porównywanie komfortu , mocy , wygody , wyposażenia ale nie
            > awaryjności.
            > PZDR.
            Teoretycznie tak ale w pratyce nie jest to takie jednoznacze.
            Osoba kupujaca 'bryke' za kilkaset tysiecy ma napewno wieksze
            wymagania/oczekiwania, a tym samym zglasza defecty ktore w takiej
            starletce uwazane sa za nornalke.
          • greenblack Re: Statystyka prawde ci powie 01.04.03, 22:21
            Gość portalu: Adam W. napisał(a):

            >
            > Co nie zmienia faktu , że starletka jest mniej awaryjna od wielokroć
            drozszego
            > MB. Ilość części nie ma tu nic do rzeczy.


            Kalkulator za 5 zł, ma mniejsze szanse popsucia się niż komputer za 15 tyś.


            Pozdrawiam
            • Gość: johndoe Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.tlsa.pl 02.04.03, 15:45
              greenblack napisał:


              > Kalkulator za 5 zł, ma mniejsze szanse popsucia się niż komputer za 15 tyś.
              >
              >
              > Pozdrawiam

              bzdura. kazda rzecz made in hongkong pinpong ma wieksze prawdopodobienstwo awarii niz jakis sparc czy mac.
              pzdr
      • Gość: Joasia Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 10:27
        < Najlepszym sposobem na ustalenie kto ma racje a kto nie
        < jest zajrzenie do tabel awaryjnosci. Dysponuje tylko ADAC

        A na jakiej podstawie powstaje taka statystyka?
        Na podstawie wezwan czlonkow klubu ADAC a nie wszystkich usterek na drodze.
        Nowe samochody maja tzw. gwarancje mobilnosci (MB nawet dozywotnia) a wiec nie
        trzeba byc czlonkiem ADAC tylko wzywa sie "wlasny" service.
        Japonskie samochody to na 99% auta prywatne - wiadomo ze prywatny wlasciciel
        lepiej dba o samochod niz ten kto jezdzi sluzbowym albo z wyporzyczalni.
        Jakie usterki licza sie do statystyki ?
        Np. - przepalona zarowka
        - przebita opona
        - brak paliwa
        i to wszystko "wrzucane do jednego gaarnka" z uszkodzonymi silnikami i innymi
        powaznymi awariami.

        • wowo5 Re: Statystyka prawde ci powie 26.03.03, 17:51
          Gość portalu: Joasia napisał(a):

          > < Najlepszym sposobem na ustalenie kto ma racje a kto nie
          > < jest zajrzenie do tabel awaryjnosci. Dysponuje tylko ADAC
          >
          > A na jakiej podstawie powstaje taka statystyka?
          > Na podstawie wezwan czlonkow klubu ADAC a nie wszystkich usterek na drodze.
          > Nowe samochody maja tzw. gwarancje mobilnosci (MB nawet dozywotnia) a wiec
          nie
          > trzeba byc czlonkiem ADAC tylko wzywa sie "wlasny" service.
          > Japonskie samochody to na 99% auta prywatne - wiadomo ze prywatny wlasciciel
          > lepiej dba o samochod niz ten kto jezdzi sluzbowym albo z wyporzyczalni.
          > Jakie usterki licza sie do statystyki ?
          > Np. - przepalona zarowka
          > - przebita opona
          > - brak paliwa
          > i to wszystko "wrzucane do jednego gaarnka" z uszkodzonymi silnikami i innymi
          > powaznymi awariami.
          >
          Ciekawe, ze w sadazach amerykanskiego Consumer Reports, ktory dotyczy o ile sie
          nie myle wylacznie aut prywatnych, wyniki sa jeszcze gorsze dla aut
          niemieckich, a szczegolnie VW. Statystyki sa nieublagane. VW i w mniejszym
          stopniu MB odstaje od czolowki jesli chodzi o jakosc. Czytalem wypowiedzi dwoch
          ludzi: jeden pracuje dla Mercedesa - wypowiadal sie krytycznie o tych sadazach
          i drugiego pracujacego dla Chryslera (uwaga ta sama firma Daimler Chrysler),
          ktory twierdzil, ze ich wewnetrzne statystyki potwierdzaja, co Consumer Reports
          i JD Power wykazaly. Notabene obie firmy wydadly dosc kiepsko, ale Chrysler
          przynajmniej wykazal pewna poprawe. Badania nie sa perfect, ale nikt nic
          lepszego nie wymyslil. Wole wierzyc ADAC czy Dekra niz reklamom.
          • Gość: Joasia Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.dip.t-dialin.net 26.03.03, 19:23
            A ja nie kieruje sie zadnymi statystykami
            a tym co mi sie podaby i jakie doswiadczenia sama zrobilam.
            Np. kupilam Lancia Delta ktora niemilosiernia rdzewiala ale jej zawieszenie
            bylo najlepsze jakim jazdzilam.
            Aktualny samochod to rowniez Lancia - tym razem Thema i w 14-sto letnim aucie
            rdzy ani sladu, technicznie nie gorszy od innych w tym wieku .
            Nastepnym autem na 99% tez bedzie Lancia.
            Co do aut japonskich to ich wogole nie biore pod uwage bo nie lubie
            skosnosokich i nie bede im nabijala kieszeni.
            Kazdy powinien kierowac sie tymi kryteriami ktore uwaza za slusune.
            Np. klienci niemieccy zwracaja - w pierwszej linii - uwage na cene i koszty
            utrzymania samochodu.
        • 01boryna Re: Statystyka prawde ci powie 26.03.03, 19:44
          Gość portalu: Joasia napisał(a):


          > A na jakiej podstawie powstaje taka statystyka?
          > Na podstawie wezwan czlonkow klubu ADAC a nie
          wszystkich usterek na drodze.
          > Nowe samochody maja tzw. gwarancje mobilnosci (MB nawet
          dozywotnia) a wiec nie
          > trzeba byc czlonkiem ADAC tylko wzywa sie "wlasny" service.
          > Japonskie samochody to na 99% auta prywatne - wiadomo
          ze prywatny wlasciciel
          > lepiej dba o samochod niz ten kto jezdzi sluzbowym albo
          z wyporzyczalni.
          > Jakie usterki licza sie do statystyki ?
          > Np. - przepalona zarowka
          > - przebita opona
          > - brak paliwa
          > i to wszystko "wrzucane do jednego gaarnka" z
          uszkodzonymi silnikami i innymi
          > powaznymi awariami.


          Nie slyszalem zeby ktos wzywal ADAC do przepalonej
          zarowki. Brak paliwa lub przebita opona to cos innego,
          ale nie sadze zeby mialo to decydujacy wplyw na
          ostateczny ksztalt porownan statystycznych. Opony
          przebijaja sie porownywalnie czesto w Toyotach i Mercedesach.
          Prawda jest ze nowe samochody wielu producentow maja
          gwarancje mobilnosci. Nie wiem czy wszystkie firmy je
          proponuja ale moge zalozyc ze u Mercedesa czy BMW klienci
          kozystaja z nich czesciej niz wlasciciele aut typu
          Starlet. Ale to swiadczy tylko na niekozysc tych duzych.
          Pewna czesc tych aut jest poza "zasiegiem" ADAC. I mimo
          to wypadaja gorzej niz inni.
          Byc moze auta sluzbowe albo z wypozyczalni sa "ostrzej"
          jezdzone. Ale na pewno sa reguralnie servicowane (ze
          wzgledow gwarancyjnych, leasingowych czy ubezpieczenia).
          Czy to nie powinno wystarczy ?
          I na koniec co do samej statystyki ADAC. Poza kolejnoscia
          awaryjnosci ( lub jej braku) jest jeszcze druga czesc w
          ktorej przedstawiono procentualnie powody awarii. Tam
          mozna zobaczy ile razy wzywano ADAC z powodu np.
          problemow z elektryka a ile do przebitych opon.

          Pozdrowienia
          • Gość: Piotr Re: Statystyka prawde ci powie IP: Cerber:* / 192.168.0.* 26.03.03, 20:31
            01boryna napisał:
            > Nie slyszalem zeby ktos wzywal ADAC do przepalonej
            > zarowki.
            a ja slyszalem, moja kolezanka z Niemiec kiedys wzywala z tego powodu pomoc. W
            Niemczech sa bardzo surowe przepisy dotyczace eksplaatacji samochodu. Mozna
            dostac mandat za brudny samochod a co dopiero z zarowke przepalona ktora
            zmniejsza widocznosc i bezpieczenstwo.

            > Brak paliwa lub przebita opona to cos innego,
            > ale nie sadze zeby mialo to decydujacy wplyw na
            > ostateczny ksztalt porownan statystycznych.
            Alez ma wplyw ADAC ocenia pojazd po ilosci wyjazdow do danej marki

            Ja rowniez jak juz kots wspomnial nie wierze w statystyki. Opieram sie na swym
            obserwacjach i doswiadczeniu. Poza tym awaryjnosc nie jest dla mnie kuczowym
            czynnikiem przy wyborze auta.
            • devote Re: Statystyka prawde ci powie 26.03.03, 23:27
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              >awaryjnosc nie jest dla mnie kuczowym
              > czynnikiem przy wyborze auta.


              dla mnie tez nie.juz o tym pisalem.
              pytalem sie ile ludzi kieruje sie przy zakupie takimi testami i nikt nie
              odpowiedzial.wszyscy patrza na cene,wyglad i dane techniczne.
              • wowo5 Re: Statystyka prawde ci powie 27.03.03, 00:52
                devote napisał:

                > Gość portalu: Piotr napisał(a):
                >
                > >awaryjnosc nie jest dla mnie kuczowym
                > > czynnikiem przy wyborze auta.
                >
                >
                > dla mnie tez nie.juz o tym pisalem.
                > pytalem sie ile ludzi kieruje sie przy zakupie takimi testami i nikt nie
                > odpowiedzial.wszyscy patrza na cene,wyglad i dane techniczne.
                Ja kieruje sie statystykami przy zakupie w sensie jakich aut nie warto kupowac.
                W dzisiejszych czasach naprawy sa czesto klopotliwe, a po gwarancji kosztowne.
                Czesto zawezam pole wyboru do kilku modeli, ktore technicznie, osiagowo, z
                wygladu mi odpowiadaja i wtedy wybieram ten ktory oferuje przynajmniej
                przecietna niezawodnosc. Jezeli uwazacie, ze niezawodnosc jest niewazna to
                opowiem wam prawdziwa historie: moj podwladny mial slub, jego swiadek sie
                spoznil, bo siadly mu dwie cewki w Passacie (niezla reklama firmy).
                • Gość: ja Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.dyn.optonline.net 27.03.03, 01:48
                  wowo5 napisał:

                  > Ja kieruje sie statystykami przy zakupie w sensie jakich aut nie warto
                  kupowac.

                  to jak czesto kupujesz samochody ze sie tym kierujesz?
                  ile razy sie tym juz kierowales?


                  • devote Re: Statystyka prawde ci powie 27.03.03, 02:06
                    jak ktos tylko jezdzi i leje paliwo i olej a reszta (przeglady) go nie obchodzi
                    to potem nic dziwnego ze auto moze nawalic.potem sie dziwi taki kowalski ze mu
                    sie urwal pasek od rozrzadu i krzyczy ze auto jest awaryjne a ze zapomnial
                    wymienic na czas to juz nie mowi.przyklady mozna mnozyc.kupa moich znajomych ci
                    co maja nowe lub uzywane auta nic nie sprawdza w samochodach i potem sie dziwia
                    ze sie cos zapcha lub popsuje.

                    ja ze swoim vw na prezeglady nie jezdze bo robie to sam i naprawiam sobie
                    sam.mam vag-com i ksiazke (bentley).jak usterka podlega gwarancji to jade do
                    dealera.wlasnie wczoraj wymienaili mi podnosniki szyb bo byl recall na window
                    regulator bo podobno sie psuja duzo.jakies plastikowe klipsy sie lamia i
                    wymieniaja na metalowe.ktos powie ze to usterka ktora nie pwinna miec miejsce
                    itp ale dla mnie to nie problem skoro wymieniaja za darmo bo zle skonstruowali
                    czesc.

                    moj nastepny samochod tez bedzie marki VW.Planuje ze bedzie to TDI jesli VW
                    wprowadzi te mocniejsze TDI na rynek amerykanski.Sa takie plany bo juz w tym
                    roku bedzie mocniejszy TDI w Passacie w USA.Hurra!

                    • 01boryna Re: Statystyka prawde ci powie 27.03.03, 16:19
                      devote napisał:


                      >Wlasnie wczoraj wymienaili mi podnosniki szyb bo byl
                      recall na window
                      > regulator bo podobno sie psuja duzo.jakies plastikowe
                      klipsy sie lamia i
                      > wymieniaja na metalowe.ktos powie ze to usterka ktora
                      nie pwinna miec miejsce
                      > itp ale dla mnie to nie problem skoro wymieniaja za
                      darmo bo zle skonstruowali.

                      Niedawno czytalem o dwojakim traktowaniu klientow przez
                      VW. Chodzilo dokladnie o te czesc. W USA robi VW
                      dokladnie jak opisujesz, w Niemczech dopoki jest
                      gwarancja to wymieniaja (czasto na rowniez plastikowe) a
                      po gwarancji (mimo ze wiadomo o bledzie konstrukcyjnym)
                      trzeba juz samemu placic. To tak o polityce firmy VW

                      I jeszcze do Kierowca. Masz w zupelnosci racje. Moze jest
                      gdzies jakis przepis ze trzeba by bylo czysto a napewno
                      jest jakis o nalezytym oswietleniu - ale jak to w
                      zyciu... Mieszkam w tym kraju juz tyle lat i wiem jak to
                      wyglada w rzeczywistosci. A co do tej kolezanki ktora
                      wzywala ADAC do przepalonej zarowki, to jesli jest to
                      prawda (w co trudno uwierzyc - chyba nie ma takich ludzi)
                      to chlopcy z ADAC mieli niezla zabawe.
                      • devote Re: Statystyka prawde ci powie 28.03.03, 00:50
                        01boryna napisał:

                        > Niedawno czytalem o dwojakim traktowaniu klientow przez
                        > VW. Chodzilo dokladnie o te czesc. W USA robi VW
                        > dokladnie jak opisujesz, w Niemczech dopoki jest
                        > gwarancja to wymieniaja (czasto na rowniez plastikowe) a
                        > po gwarancji (mimo ze wiadomo o bledzie konstrukcyjnym)
                        > trzeba juz samemu placic. To tak o polityce firmy VW


                        u nas jest tak.moze zle sie wyrazilem i mnie nie zrozumiales dokladnie.

                        nie ma oficjalnego recall na te czesci w podnosnikach i nie wzywaja ludzi do
                        service.wymieniaja dopiero jak sie popsuje z tym ze VW przedluzyl gwarancje na
                        te czesci na 7 lat od momentu kupna samochodu.roczniki 99-02.samochody 03 maja
                        juz nowe metalowe klipsy.

                        nie ma oficjalnego recall ale we wtorek jak bylem naprawic przednie dzwi od
                        pasazera bo szyba wpadla do srodka to od razu wymienili mi pozostale,chociaz
                        byly dobre.w tym przypadku duzy plus na VW i dla dealera.

                        ps: napisalem ze jest recall bo tak napisali na rachunku ale tak oficjalnie to
                        nie ma recall.VW tylko wydal list do dealerow aby robili naprawy za darmo.

                        zapodaje zdjecia nowej i starej czesci.metalowa to nowa,plastikowa to stara.

                        home.earthlink.net/~kornymfer/regkit5.jpg
                        home.earthlink.net/~kornymfer/regkit3.jpg
                        home.earthlink.net/~kornymfer/regkit4.jpg
                    • Gość: airdream Re: Statystyka prawde ci powie IP: 62.167.163.* 29.03.03, 11:44
                      devote napisał:

                      > sam.mam vag-com i ksiazke (bentley).jak usterka podlega gwarancji to jade do
                      > dealera.>

                      Czytalem gdzies twoja wypowiedz,tzn. masz oprogramowanie serwisowe do VW?Jesli
                      tak-nie wiesz przypadkiem skad mozna sciagnac oprogramowanie do citroena?

                      moj nastepny samochod tez bedzie marki VW.Planuje ze bedzie to TDI jesli VW
                      > wprowadzi te mocniejsze TDI na rynek amerykanski.Sa takie plany bo juz w tym
                      > roku bedzie mocniejszy TDI w Passacie w USA.Hurra!
                      Z tego co pamietam nie na kazdej stacji u was mozna kupic rope?
                      >
                      • devote Re: Statystyka prawde ci powie 29.03.03, 13:42
                        Gość portalu: airdream napisał(a):

                        >nie wiesz przypadkiem skad mozna sciagnac oprogramowanie do citroena?

                        nie wiem poniewaz sie tym nie interesowalem.poza tym nie ma u nas citroenow.
                        ale sprubuje sie zapytac znajomego bo on w tym siedzi dokladniej.


                        > Z tego co pamietam nie na kazdej stacji u was mozna kupic rope?

                        zgadza sie ale zawsze w miejscowosci jest jakas jedna chociaz stacja co ma
                        rope.przeciez ciezarowki u nas jezdza na rope to gdzies musza tankowac.poza tym
                        sa takie stacje specjalnie dla ciezarowek i tam tez mozna kupic.

                        w ciagu ostatnich kilku dni widzialem chyba 4 sztuki TDI na drodze.u mnie w
                        pracy gostek kupil jette kombi tdi.jest bardzo zadowolony.ropa nie jest tansza
                        wcale ale mozna zrobic 2 razy wiecej mil na zbiorniku.

                        • devote Re: Statystyka prawde ci powie 30.03.03, 16:45
                          tutaj www.obd-2.com/ cos znalazlem ale do citroena nie widze
                        • Gość: airdream Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.adslplus.ch 31.03.03, 01:48
                          Tak, masz racje, diesle wspolczesne sa super, dochodzi to wiec tez do USA.Bede
                          Ci wdzieczny niezmiernie jak c dasz cynk o oprogramowaniu.
                          Skad jestes dokladniej?Ja bylem w CA,San Bernardino REDLANS,Orange County, 2
                          lata temu,mile wspominam.
            • Gość: Kierowiec Re: Statystyka prawde ci powie IP: 212.6.124.* 27.03.03, 08:41
              Gość portalu: Piotr napisał(a):

              > Niemczech sa bardzo surowe przepisy dotyczace eksplaatacji samochodu. Mozna
              > dostac mandat za brudny samochod

              Buahahahahah :-))))
              Nie wierz we wszystko, co Ci koledzy opowiadaja.

              > a co dopiero z zarowke przepalona ktora
              > zmniejsza widocznosc i bezpieczenstwo.

              Rozczaruje Cie. Po Niemczech jezdzi prawie tak samo duzo jednookich, jak w
              Polsce (ten sam rzad wielkosci). A policja ma wazniejsze rzeczy na glowie, niz
              czepiac sie o zarowke.

              Pozdr.

              K.
              • Gość: Joasia Re: Statystyka prawde ci powie IP: *.dip.t-dialin.net 27.03.03, 20:06
                Co do brudnego samochodu to co najmniej w mojej okolicy sie tego raczej nie
                czepiaja ale przepalona zarowka to juz powod do zatrzymania i poinformowania
                kierowcy o tym fakcie.
                Wszystko zalezy od tego w jakim Landzie jezdzisz i jakich policjantow po drodze
                spotkasz.
          • Gość: Henry Statystyka prawde ci powie > ja & pit1 IP: *.telia.com 27.03.03, 08:02
            Servus,nie zauwazylem Waszych wpisow z 22 marca,wiec teraz nawiaze do nich.
            ________________________________________________________________________________
            Wedlug instytutow metalurgi wielu krai ,w wilgotnych i z zasolonym powietrzem
            obszarach nastepuje przyspieszona korozja metali,w/wm waronki maja rowniez
            wplyw na elektronike-wilgoc nawet w b.szczelne komponenty wejdzie.Do tzw.
            "Rost Gurt / Rost Bälte" krajow zalicza sie;poludniowa czesc polwyspu skand.
            Dania ,pln.Niemcy srd.i pln. England ,pld Scotland ,pln.USA i pld. Canada,jak
            sprawa korozji w innych na tej szerokosci lezacych krajach sie przedstawia-nie
            wiem,nie brali udzialu w testach.Ochrona pojazdu przed korozja "pozera" duza
            czesc utrzymania samochodu.
            ________________________________________________________________________________
            piszac o czestrzym otwieraniu maski niz w potrzebie dolania plynow,pisalem o
            skandynawskim praxis-gdy auto psuje sie czesto(raz na 2 lata),to taki pojazd
            sie "fixuje" pod przyszlego klienta i precz z tym.
            Jeden z moich samochodow ma 13 lat (47 000km przebiegu)i wedlug stacji
            diagnostycznej MRF (lepsza niz normalny przeglad)ma zuzycie na max 3-y lata,ale
            jak wynika z przebiegu-nie jezdze tym codziennie.
            Na codzien "tluke" firmowego Xedos`a,4-o latka.
            Moral jest ten sam-jak dbac bedziesz-tak bedziesz jezdzic.
            Dobrego Dnia Wam Wszystkim Zycze ; HH
            ********************************************************************************
            • Gość: ja Re: Statystyka prawde ci powie > ja & pit IP: *.dyn.optonline.net 28.03.03, 01:00
              Gość portalu: Henry napisał(a):

              >gdy auto psuje sie czesto(raz na 2 lata),to taki pojazd
              > sie "fixuje" pod przyszlego klienta i precz z tym.


              pierdolisz jak jakis nowobogacki polaczek

              samochod mi sie popsuje to mam go sprzedac i kupic nowy???
              jestes glupi i zarozumialy.

              wole wydac male pieniadze na naprawe niz tracic kupe kasy na nowy samochod.
              j
              jak wygram w LOTTO to nie bede wymienial oleju w samochodzie tylko bede
              wymienial caly samochod.
              • Gość: Henry Re: Statystyka prawde ci powie > ja IP: *.telia.com 28.03.03, 07:48
                Gość portalu: ja napisał(a):

                > Gość portalu: Henry napisał(a):
                >
                > >gdy auto psuje sie czesto(raz na 2 lata),to taki pojazd
                > > sie "fixuje" pod przyszlego klienta i precz z tym.
                >
                >
                > pierdolisz jak jakis nowobogacki polaczek
                >
                > samochod mi sie popsuje to mam go sprzedac i kupic nowy???
                > jestes glupi i zarozumialy.
                >
                > wole wydac male pieniadze na naprawe niz tracic kupe kasy na nowy samochod.
                > j
                > jak wygram w LOTTO to nie bede wymienial oleju w samochodzie tylko bede
                > wymienial caly samochod.
                """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""

                Ja,Twoje wpisy sa b.demaskujace,na temat motoryzacji wiesz mniej niz sam
                przypuszczasz.Oczywiscie,ze czesto psujace sie auto sprzedaja sie-zawsze sie
                znajdzie jakis baran,albo zlota raczka.Najwieksze podejzenia budzi auto kompakt
                ktore wlasciciel sprzedaje po ok.2-h latach,takie cos bez testu stacji
                diagnostycznej zaden rozsadny czlowiek nie kupi-ryzyko na bledy
                fabryczne,natomiast auta z najwyzszej polki sprzedaje sie po 2-3 latach-
                pierwszy wlasciciel ma pelen portfel i chce miec zawsze aktualny model auta.
                Nie wpadaj w dolek ,kiedys i Ty bedziesz myslal tak samo jak na temat aut mysla
                narody bardziej z motoryzacja obyte,zycze Ci tego .

                """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
                • Gość: Joasia Re: Statystyka prawde ci powie > ja IP: *.dip.t-dialin.net 28.03.03, 09:26
                  Wszystko zalezy od tego o jakim kraju mowa
                  W Niemczech jest pojecie "Jahreswagen" roczny samochod sprzedawany przez
                  pracownikow konzernow - dostaja je z duzym rabatem i wolno im sprzedac po 1/2
                  albo 1 roku.
                  Po co kupowac nowke z salonu jak moge zamowic u pracowqnika konzernu i po roku
                  (przebieg ok. 20 kkm) dostaje auto 20%- 30% taniej niz cena katalogowa-
    • Gość: lesio Re: nagonka na VW IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 28.03.03, 10:40
      Miałem okazję jeździć PASATEM ROCZNIK 2000
      przypomniał mi POLONEZA / OPRÓCZ PRĘDKOŚI /
      Mam doświadczenie bo jeżdziłem japończykiem ,francuzem itd...
      • marekpol Re: nagonka na VW 28.03.03, 23:12
        Gość portalu: lesio napisał(a):

        > Miałem okazję jeździć PASATEM ROCZNIK 2000
        > przypomniał mi POLONEZA / OPRÓCZ PRĘDKOŚI /
        > Mam doświadczenie bo jeżdziłem japończykiem ,francuzem itd...

        Na jakim symulatorze jeździłeś? A może bawiłeś się tym symulatorem w kabinie Poloneza i stąd te odczucia?
        Spróbuj jeszcze taczkami to wyrobisz sobie zdanie.
        • devote Re: nagonka na VW 28.03.03, 23:26
          marekpol napisał:

          > Na jakim symulatorze jeździłeś? A może bawiłeś się tym symulatorem w kabinie
          Po
          > loneza i stąd te odczucia?
          > Spróbuj jeszcze taczkami to wyrobisz sobie zdanie.



          hahahaha
          moze zciagnal rozbitka ze szrotu co zostawia 4 slady
    • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 01.04.03, 16:03
      "Nagonka" na VW moze przyszlym wlascicielom tego pojazdu wyjsc na
      zdrowie,zdrowie ich portfeli rowniez.
      Zadnego producenta nie stac na zla fame,konkurencja jest mordercza.
      ________________________________________________________________________________
      • Gość: sata Re: nagonka na VW IP: *.visp.energis.pl 01.04.03, 20:29
        Mam wątpliwości, czy to pomoże.
        VW zraził mnie do siebie, chyba już nieodwołalnie, nie ogłaszając akcji
        serwisowej, dla wszystkich bez wyjątku felernych egzemplarzy vw, kiedy wykryto
        opisywaną już wadę konstrukcyjną polegającą na zamarzaniu wody w przewodach z
        olejem. Tłumaczyli się - według prasy motoryzacyjnej - tym, że samochody, w
        których to nastąpiło, jeździły na zbyt krótkich dystansach i w dodatku w zbyt
        niskich temperaturach. ???!!!
        • Gość: Jan Re: nagonka na VW IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.03, 20:59
          Problem zamarzanie istnial,ale we wschodnich krajach.W Europie czy Niemczech jest malo regionow,gdzie te szkody moga nastapic.W Niemczech sie o tym malo mowi.Bylo pare przypadkow,ale z kazdym autem,nawet Japoncem,cos jest.Z tych 5 mln.samochodow z firmy VW do Polski trafilo moze 2% samochodow:co to jest.Placz tych paru tysiecy poszkodowanych jest niezauwazalny...
          • Gość: Joasia Re: nagonka na VW IP: *.dip.t-dialin.net 01.04.03, 22:28
            Gość portalu: Jan napisał(a):

            > Problem zamarzanie istnial,ale we wschodnich krajach.W Europie czy Niemczech
            je
            > st malo regionow,gdzie te szkody moga nastapic.W Niemczech sie o tym malo
            mowi.

            A kto ten problem "wywlekl na swiatlo dzienne"?
            Kto zamiescil na stronie tytulowej artykuly "Skandal z silnikami VW"?
            Dopiero w wyniku tej kampani w AutoBild VW wogole przyznal sie ze taki problem
            od poczatku montarzu aluminiowych silnikow istnieje. W Skandynawi "po cichu"
            juz od 2000 roku montowano podgrzewacze powietrza.
            • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 03.04.03, 09:00
              Gość portalu: Joasia napisał(a):

              > Gość portalu: Jan napisał(a):
              >
              > > Problem zamarzanie istnial,ale we wschodnich krajach.W Europie czy Niemcze
              > ch
              > je
              > > st malo regionow,gdzie te szkody moga nastapic.W Niemczech sie o tym malo
              > mowi.
              >
              > A kto ten problem "wywlekl na swiatlo dzienne"?
              > Kto zamiescil na stronie tytulowej artykuly "Skandal z silnikami VW"?
              > Dopiero w wyniku tej kampani w AutoBild VW wogole przyznal sie ze taki
              problem
              > od poczatku montarzu aluminiowych silnikow istnieje. W Skandynawi "po cichu"
              > juz od 2000 roku montowano podgrzewacze powietrza.
              ________________________________________________________________________________
              Zanim skandynawowie spostrzegli problem i podgrzewanie powietrza montowac
              zaczeli,kierowcy robili to sami,starym dobrym sposobem-na zassysanie powietrza
              do filtra naklada sie aluminiowy flexibel "waz",i prowadzi do najcieplejszego
              miejsa w motorze ,kolektora,itp.miejsc. Na wiosne oczywiscie to wezydlo sie
              zciaga-troche roboty (20 min.)i duzo bezpieczenstwa dla silnika .
              ________________________________________________________________________________
    • marekpol Re: nagonka na VW 15.04.03, 00:17
      Zauważyłem u siebie ostatnio w VW Passacie na przednich tarczach hamulcowych nalot rdzy przy mniejszej średnicy tarczy (bliżej osi).Mam wrażenie że warstwa ta robi się zbyt gruba aby mogła ulec samooczyszczeniu podczas hamowania. Na tarczach nie widać gołym okiem żadnych "rowków". Czy ten typ tak ma??
      Dodam że klocki były ostatnio zmieniane i jeżdzę dość intensywnie na codzień.
      Już raz czyściłem to gumą polerską ale sytuacja się powtarza...
      Co może być tego przyczyną?
      • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 15.04.03, 08:49
        marekpol napisał:

        > Zauważyłem u siebie ostatnio w VW Passacie na przednich tarczach hamulcowych
        na
        > lot rdzy przy mniejszej średnicy tarczy (bliżej osi).Mam wrażenie że warstwa
        ta
        > robi się zbyt gruba aby mogła ulec samooczyszczeniu podczas hamowania. Na
        tarc
        > zach nie widać gołym okiem żadnych "rowków". Czy ten typ tak ma??
        > Dodam że klocki były ostatnio zmieniane i jeżdzę dość intensywnie na codzień.
        > Już raz czyściłem to gumą polerską ale sytuacja się powtarza...
        > Co może być tego przyczyną?

        """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
        Jezeli z jednej strony blizej osi,sprawdz droga strone,jest to samo lecz blizej
        zwwnetrznej krawedzi tarczy ?,-jezeli tak to cale "siodlo" hamulca jest lekko
        przestawione-zadna tragedia,to jest latwo uregolowac,zrobisz to sam,uzyj nowych
        nakretek-najlepiej "locking",beda trzymac.
        Jezeli rdze masz tylko z jednej str.tarczy i tylko na jednym kole,-zle ustawiony
        klocek,sprawdz czy rowno sie zdziera,to tez b.latwo zrobisz sam. Zagladaj na
        hamulce czesciej,to znana "choroba" w tych autach co nie po najlepszych drogach
        jezdza. Pzdr: HH
        """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
        • marekpol Re: nagonka na VW 15.04.03, 09:42
          Gość portalu: Henry napisał(a):

          > marekpol napisał:
          >
          > > Zauważyłem u siebie ostatnio w VW Passacie na przednich tarczach hamulcowy
          > ch nalot rdzy przy mniejszej średnicy tarczy (bliżej osi).Mam wrażenie że warstwa ta robi się zbyt gruba aby mogła ulec samooczyszczeniu podczas hamowania. Na tarczach nie widać gołym okiem żadnych "rowków". Czy ten typ tak ma?? Dodam że klocki były ostatnio zmieniane i jeżdzę dość intensywnie na codzień. Już raz czyściłem to gumą polerską ale sytuacja się powtarza...
          Co może być tego przyczyną?
          >
          > """""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
          > "
          > Jezeli z jednej strony blizej osi,sprawdz droga strone,jest to samo lecz blizej zewwnetrznej krawedzi tarczy ?,-jezeli tak to cale "siodlo" hamulca jest lekko przestawione-zadna tragedia,to jest latwo uregolowac,zrobisz to sam,uzyj nowych nakretek-najlepiej "locking",beda trzymac.
          Jezeli rdze masz tylko z jednej str.tarczy i tylko na jednym kole,-zle ustawion
          y klocek,sprawdz czy rowno sie zdziera,to tez b.latwo zrobisz sam. Zagladaj na
          hamulce czesciej,to znana "choroba" w tych autach co nie po najlepszych drogach
          jezdza. Pzdr: HH
          > """""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
          > "

          Na drugiej tarczy jest podobnie - bliżej osi tylko mniej.Więc prawie symetrycznie. Chyba zrobię jak mowisz tj. kupię w VW te śruby imbusowe "7" (po na koło)mocujące zaciski hamulca bo ciągłe czyszczenie tarcz mija się z celem.
          Z tego co gdzieś kiedyś czytałem w B6 w tym celu wprowadzili w przedniej części błotnika takie "wystające" jakby "owiewki" czy pseudo "chlapacze" czy jak to nazwać ok.2cm. Widać na Polskich dziurawych drogach to się nie sprawdza.
          Wspomniany nalot rdzy trochę szpeci wygląd koła zwłaszcza jak założy się alu.
          Dzięki i pozdrawiam.
          • marekpol Re: nagonka na VW 15.04.03, 10:42
            Mam! Jest tam jeszcze jedna śruba o której mówiłeś a wcześniej jej nie zauważyłem.Wymiana wspomnianych przeze mnie śrub-prowadników z łbem imbusowym 7 byłaby bez sensu.
            • Gość: Henry Re: nagonka na VW IP: *.telia.com 15.04.03, 15:31
              marekpol napisał:

              > Mam! Jest tam jeszcze jedna śruba o której mówiłeś a wcześniej jej nie
              zauważył
              > em.Wymiana wspomnianych przeze mnie śrub-prowadników z łbem imbusowym 7
              byłaby
              > bez sensu.
              ________________________________________________________________________________

              No widzisz,nie taki Diabel rogaty jak Go maluja,zrobisz to sam i kolegom
              pokazesz,by sie nie dali warsztatom w hamulec nabijac . Pzdr. HH
              ________________________________________________________________________________
              • marekpol Re: nagonka na VW 17.04.03, 00:26
                Wymieniłem te śruby a przy okazji wyczyściłem klocki.Zrobiłem na nich 800km a już taki syf się osadził.Ale prawdę mówiąc jeśli chodzi o te śruby to mam wątpliwości czy coś to da.Przyjrzałem się teraz bliżej tarczom od wewnątrz i zewnątrz. Nalot rdzy jest symetryczny po obu stronach tarcz na każdym kole (podwójne wentylowane) co raczej wyklucza złe mocowanie.Oczywiście na prawej tarczy jest tego więcej pasek ok.1 cm a na lewej 0.5cm.Wydaje mi się że problem tkwi w konstrukcji blaszanych osłon tarcz hamulcowych i wszelkie zanieczyszczenia z drogi szczególnie podczas deszczu tam się osadzają.I tu film się urywa bo już nic nie mogę zrobić :-(.Teraz pojeżdzę trochę i zobaczę jak to będzie wyglądać z tymi śrubami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka