Dodaj do ulubionych

policja + pomoc drogowa

IP: *.sgh.waw.pl 31.03.03, 12:55
Miałem stłuczkę. niezbyt poważną, uszkodzony centralnie przód -
maska,zderzak, chłodnica, ale lampy całe. Wezwałem policje. I tu jedno
pytanko: dlaczedo "pomoc drogowa" przyjechała bez wezwania i dlaczego policja
chciała mi zabrac dowód rejestracyjny. drugiemu uczestnikowi zabrali dowód.
Jestem pewien, ze to gliny podały namiary pomocy drogowej i zabierając dowody
rejestacyjne chcieli zmucic nas do skorzystania z ich usług . zapewnienia
sobie działki z tego. Co Wy na to?
PS> gliniarzopm sie nie udało bo mam znajomego z lawetą:))))))))))))))
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: polokokt Re: policja + pomoc drogowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.03, 14:06
      Jezdzac po wawie stwierdzam ze laweta jest na co drugim rogu ulicy, wiec jak
      bys nawet nie wezwal policji to i tak by sie pojawila, nawet jesli bys tylko
      zarysowal sobie zderzak, poza tym jak masz juz znajomego laweciarza to
      powinienes wiedziec ze oni prowadza nasluch radiostacji policyjnych i jak
      centrala przesyla do jakiegos radiowozu wezwanie to oni tez to slysza.
      Natomiast co do slusznosci tego ze policjant chcial zabrac dowod rejstracyjny
      to juz ciezko cos spekulowac, ale raczej watpie zeby policjanci mieli z tego
      jakies profity (choc kiedys chyba byla taka sprawa w stolicy z tego co sobie
      przypominam). Ale juz np jesli policja chce samochod zabrac na parking
      policyjny to juz tylko firma ktora ma podpisana umowe z policja taki samochod
      zabiera, ale taka auto-pomoc wzywaja w razie potrzeby, a nie do kazdego
      wypadku. W kazdym razie ja tez mam zawsze wizytowke znajomego laweciarza na
      wszelki wypadek ktory odstawi moj samochod tam gdzie ja chce a nie tam gdzie
      laweciarz ma podpisana umowe na dostawe samochodow.
      • Gość: darko Re: policja + pomoc drogowa IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.03.03, 23:14
        Ja powiem krótko
        Ta sama sytuacja co z pogotowiem i ze skórami w łodzi tylko inny wkład albo
        materiał
      • Gość: Pitz Re: policja + pomoc drogowa IP: *.u.mcnet.pl 01.04.03, 09:32
        Gość portalu: polokokt napisał(a):

        > Jezdzac po wawie stwierdzam ze laweta jest na co drugim rogu ulicy, wiec jak
        > bys nawet nie wezwal policji to i tak by sie pojawila, nawet jesli bys tylko
        > zarysowal sobie zderzak, poza tym jak masz juz znajomego laweciarza to
        > powinienes wiedziec ze oni prowadza nasluch radiostacji policyjnych i jak
        > centrala przesyla do jakiegos radiowozu wezwanie to oni tez to slysza.

        Nadają im tez taksiarze. Mialem jakis czas temu stluczke. Zadnej policji, drugi
        gosc dosc szybko odjechal, bo mu sie spieszylo, a miaj tylko stukniety tylek.
        Pomoc drogowa byla po mniej niz 5 min. od zdarzenia (przyjechaly dwie). Ja tez
        mialem znajomego laweciarza, wiec szybko odjechali, ale byli bardzo
        niezadowoleni.

        > Natomiast co do slusznosci tego ze policjant chcial zabrac dowod rejstracyjny
        > to juz ciezko cos spekulowac, ale raczej watpie zeby policjanci mieli z tego
        > jakies profity (choc kiedys chyba byla taka sprawa w stolicy z tego co sobie
        > przypominam). Ale juz np jesli policja chce samochod zabrac na parking
        > policyjny to juz tylko firma ktora ma podpisana umowe z policja taki samochod
        > zabiera, ale taka auto-pomoc wzywaja w razie potrzeby, a nie do kazdego
        > wypadku.

        Zabieraja dowod, bo samochod jest niesprawny, a wtedy musisz pojechac na
        lawecie. A od laweciarza swoje dostana.

        > W kazdym razie ja tez mam zawsze wizytowke znajomego laweciarza na
        > wszelki wypadek ktory odstawi moj samochod tam gdzie ja chce a nie tam gdzie
        > laweciarz ma podpisana umowe na dostawe samochodow.

        Podpisana umowe :-))))))
        Oni nie podpisuja umow, tylko inkasuja od zlodziejskiego, partaczacego
        warsztatu okolo 1000 zl za dostarczenie samochodu. UWAGA!!! ZA DOSTARCZENIE
        NIEZALEZNIE OD TEGO, CZY ON BEDZIE W TYM WARSZTACIE NAPRAWIANY I NA ILE JEST
        SZKODA!!! Uczciwy warsztat nie ma takich umow, bo by nie wyrobil na zakup
        czesci (zamiennikow), nie mowiac o placach dla pracownika, podatkach, ZUS-ach i
        iinnych zlodziejskich srusach.
        • Gość: toledo Re: policja + pomoc drogowa IP: *.sgh.waw.pl 02.04.03, 13:10
          Gość portalu: Pitz napisał(a):

          > Gość portalu: polokokt napisał(a):
          >
          > > Jezdzac po wawie stwierdzam ze laweta jest na co drugim rogu ulicy, wiec j
          > ak
          > > bys nawet nie wezwal policji to i tak by sie pojawila, nawet jesli bys tyl
          > ko
          > > zarysowal sobie zderzak, poza tym jak masz juz znajomego laweciarza to
          > > powinienes wiedziec ze oni prowadza nasluch radiostacji policyjnych i jak
          > > centrala przesyla do jakiegos radiowozu wezwanie to oni tez to slysza.
          >
          > Nadają im tez taksiarze. Mialem jakis czas temu stluczke. Zadnej policji,
          drugi
          >
          > gosc dosc szybko odjechal, bo mu sie spieszylo, a miaj tylko stukniety tylek.
          > Pomoc drogowa byla po mniej niz 5 min. od zdarzenia (przyjechaly dwie). Ja
          tez
          > mialem znajomego laweciarza, wiec szybko odjechali, ale byli bardzo
          > niezadowoleni.
          >
          > > Natomiast co do slusznosci tego ze policjant chcial zabrac dowod rejstracy
          > jny
          > > to juz ciezko cos spekulowac, ale raczej watpie zeby policjanci mieli z te
          > go
          > > jakies profity (choc kiedys chyba byla taka sprawa w stolicy z tego co sob
          > ie
          > > przypominam). Ale juz np jesli policja chce samochod zabrac na parking
          > > policyjny to juz tylko firma ktora ma podpisana umowe z policja taki samoc
          > hod
          > > zabiera, ale taka auto-pomoc wzywaja w razie potrzeby, a nie do kazdego
          > > wypadku.
          >
          > Zabieraja dowod, bo samochod jest niesprawny, a wtedy musisz pojechac na
          > lawecie. A od laweciarza swoje dostana.
          >
          > > W kazdym razie ja tez mam zawsze wizytowke znajomego laweciarza na
          > > wszelki wypadek ktory odstawi moj samochod tam gdzie ja chce a nie tam gdz
          > ie
          > > laweciarz ma podpisana umowe na dostawe samochodow.
          >
          > Podpisana umowe :-))))))
          > Oni nie podpisuja umow, tylko inkasuja od zlodziejskiego, partaczacego
          > warsztatu okolo 1000 zl za dostarczenie samochodu. UWAGA!!! ZA DOSTARCZENIE
          > NIEZALEZNIE OD TEGO, CZY ON BEDZIE W TYM WARSZTACIE NAPRAWIANY I NA ILE JEST
          > SZKODA!!! Uczciwy warsztat nie ma takich umow, bo by nie wyrobil na zakup
          > czesci (zamiennikow), nie mowiac o placach dla pracownika, podatkach, ZUS-ach
          i
          >
          > iinnych zlodziejskich srusach.
          zgazam się z tym w 100%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka