Dodaj do ulubionych

mit zimówek obalony - nareszcie!

    • piecsiedem dobry przykład na wątpliwą przydatność zimówek 21.11.06, 10:26
      jak wiadomo, w centralnej Polsce na przełomie października i listopada sypnęło
      śniegiem i zrobiło się dość zimno. Miliony poleciały zmieniać opony (ja też).

      Od niemal 3 tygodni jeżdżę na zimówkach. Od niemal 3 tygodni w centralnej
      Polsce jest ciepło (za dnia nawet ponad 10 stopni) i sucho, moje zimowe opony
      niszczą się w błyskawicznym tempie, a - jak udowodnił Auto świat - zważywszy
      ich gorsze niż w przypadku letnich zachowanie na suchej nawierzchni, nawet
      pogarszają moje bezpieczeństwo.
      • wujaszek_joe Re: dobry przykład na wątpliwą przydatność zimówe 22.11.06, 08:37
        mam zimówkichyba piąty rok z rzędu, teraz nowe tanie kormorany. trudno mi
        zauważyć różnice na czarnym, mimo że lubię szybko jezdzić i szybko skręcać. są
        przewidywalne, także na mokrym.
        zeszłą zimą ratowałem zapłakaną koleżankę w ojca polo na letnich, staneła na
        śniegu i sie poryczała, auto jechało jak chciało. pojechała moim autem a ja tym
        polo. jezuu, dotknięcie hamulca i ślizg. pewnie da sie tak jechac ale po co.
        najmniejsze nieprzewidziane hamowanie przede mną i dzwon gotowy
    • dr.wal2 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! ... 22.11.06, 09:01
      .. dowody w Kostnicy !!!
    • jagawel Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 30.11.06, 15:44
      Haaaaaaaahaaaaaaaaahaaaaaaaaa, za rok inne pismo napisze, że to nie prawda. Ech
      ludzie ludzie.
    • dokto mit zimówek - czy to nowa wódka? n/t 07.12.06, 20:53
    • max99921 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 12.12.06, 10:46
      niezłe bzdury
    • a4774 po AŚ teraz AutoMoto obala mit zimówek 14.12.06, 15:39
      nie wiem co tak nagle redakcje różnych gazet motoryzacyjnych zmieniają front,
      ale po Auto-Świecie mamy teraz AutoMoto, które jako kolejne wyłamało się z
      chóru jednoznacznych piewców opon zimowych.

      Ostatni numer tego pisma (128, styczeń 2007) przynosi testy trzech opon:
      zimowych, letnich i uniwerslanych. Dla jasności, wybrano opony tego samego
      producenta (nie wiem, czemu padło na GoodYear).

      Wyniki są niemal identyczne jak te, które opublikował AutoŚwiat: opony zimowe
      są lepsze tylko na śniegu. Na nawierzchni suchej lub mokrej zimówki są
      porównywalne lub gorsze od opon letnich i uniwersalnych. W niektórych
      kategoriach (np. jezdnia sucha: droga hamowania ze 100 km/h do zero) zimówki
      wypadają wręcz dramatycznie gorzej (zimowe 47,4m, uniwersalne 43,9m, letnie
      39,5m).

      Wreszcie koniec bredni o bezwzględnej wyższości opon zimowych. Wszystko
      wskazuje na to, że opony zimowe są wyraźnie lepsze tylko na jezdni pokrytej
      śniegiem. W polskiej praktyce: a) na bocznych drogach; b) w terenach górskich;
      c) na wszystkich drogach tylko w czasie lub bezpośrednio po intensywnych
      opadach, kiedy śnieg nie jest jeszcze usunięty lub rozjeżdżony. Myślę, że
      statystyczny polski kierowaca w takich warunkach jeździ góra (!) 10 dni w roku.
      • habudzik Re: po AŚ teraz AutoMoto obala mit zimówek 14.12.06, 15:50
        a4774 napisała:

        > Ostatni numer tego pisma (128, styczeń 2007) przynosi testy trzech opon:
        > zimowych, letnich i uniwerslanych. Dla jasności, wybrano opony tego samego
        > producenta (nie wiem, czemu padło na GoodYear).


        No bo chyba tylko G robi uniwersałki na nasz rynek i to w 3 rodzajach .
        • theeagle Re: po AŚ teraz AutoMoto obala mit zimówek 22.12.06, 12:31
          habudzik napisał:

          > a4774 napisała:
          >
          > > Ostatni numer tego pisma (128, styczeń 2007) przynosi testy trzech opon:
          > > zimowych, letnich i uniwerslanych. Dla jasności, wybrano opony tego sameg
          > o
          > > producenta (nie wiem, czemu padło na GoodYear).
          >
          >
          > No bo chyba tylko G robi uniwersałki na nasz rynek i to w 3 rodzajach .

          Jest jeszcze Debica Navigator - jezdzilem na tych oponach i sa fatalne - twarda
          mieszanka gumowa - do d... w lato - brak lameli - do d... w zimie, marny bieznik
          - do d... na mokrym - ale jak chce ktos kupic to jego wola...

    • robert888 no to git, fajnie że zdążyli przed zima. 17.12.06, 12:15
    • henrykrozmus Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 22.12.06, 10:40
      ...z całą pewnością albo TY kolego,albo redaktor,albo zecer pomylił szyk wyrazów
      w zdaniu.
    • theeagle Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 22.12.06, 12:27
      a4774 napisała:

      > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostałych
      > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.

      Alez to totalne uogólnienie!!!
      Jeżeli będziesz jezdzić na oponie letniej typu High performance to w temp około
      5 stopni mieszkanka gumowa tej opony bedzie tak twarda ze nie bedzie nadawac sie
      do jazdy. Jeżeli jezdzisz na oponach letnich z dolnego pulapu cenowego to
      oczywiscie masz racje opony marne w lecie sprawuja sie nie wiele gorzej w temp 5
      stopni a na pewno lepiej niz marne zimowki w tej samej temp.
      Jezeli natomiast mowisz o warunkach w czasie zimy to pragne wyltumaczyc ze
      gorsza trakcja zimowek na suchej nawiechni to jakis 10-15% od opony letniej na
      tej samej suchej nawierzchni natomiast trakcja na sniegu opony letniej od
      zimowki to jakies 200% !!! Dlatego zimowki daja lepsze poczucie bezpieczenstwa,
      poniewaz dla wiekszosci kierowcow niezauwazlnie gorsze na suchym sa zdecydowanie
      lepsze na sniegu.

      Co do AŚ to taki brukowiec motoryzacyjny pokroju Faktu tego samego wydawnictwa
      Axel Springer wiec cytowanie AŚ traci troszke nonsensem...

      • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 22.12.06, 13:45
        theeagle napisał:

        > a4774 napisała:
        >
        > > że zimówki są gorsze od opon letnich tylko na śniegu, natomiat w pozostał
        > ych
        > > warunkach są porównywalne lub gorsze od opon letnich.
        >
        > Alez to totalne uogólnienie!!!
        > Jeżeli będziesz jezdzić na oponie letniej typu High performance to w temp około
        > 5 stopni mieszkanka gumowa tej opony bedzie tak twarda ze nie bedzie nadawac si
        > e
        > do jazdy. Jeżeli jezdzisz na oponach letnich z dolnego pulapu cenowego to
        > oczywiscie masz racje opony marne w lecie sprawuja sie nie wiele gorzej w temp
        > 5
        > stopni a na pewno lepiej niz marne zimowki w tej samej temp.

        Tu masz racje .

        > Jezeli natomiast mowisz o warunkach w czasie zimy to pragne wyltumaczyc ze
        > gorsza trakcja zimowek na suchej nawiechni to jakis 10-15% od opony letniej na
        > tej samej suchej nawierzchni

        A tu niestety nie masz racji . Testy dowodzą że trakcja jak trakcja ale droga
        hamowania zimowej opony na suchej nawierzchni jest dłuzsza od drogi hamowania
        opony letniej na tej samej nawierzchni o 20% lub więcej . Dotyczy to oczywiście
        zimy kalendarzowej z temp. powyżej 7 stopni a nie zimy faktycznej z tem. sporo
        ponizej zera .
    • habudzik Re: Jeeeest piecseta !!!!!! 22.12.06, 23:59

      • a4774 eeee... 19.01.07, 20:17
        powaga? a o co w sumie chodzi?
        • habudzik Re: eeee... 19.01.07, 23:47
          W sumie chodzi o to że Klemens1 chciał błysnąć w pewnym momecie i wyśmiał kogoś
          sam udzielając bzdurnej odpowiedzi na jego pytanie . Pomylił się czy też
          przejęzyczył ale zamiast wycofać się z tego zaczał brnąć dalej bo honor nie
          pozwala na to by się przyznać do błedu .
          A ja ? Cóż , a ja nie znosze domorosłych filozofów którzy naśmiewają sie z kogoś
          kto czegoś nie łapie .
    • karlosina Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 04.01.07, 18:22
      no brawo jasiu tylko ze zimówka nie jest tylko do śniegu ale także do minusowych temperatur i na letnich oponach to możesz najwyżej zajechać do HADESU
      • traktorzysta Na lodzie to i zimówki nie pomogą . 18.01.07, 09:11
        Na suche i mokre lepsze są letnie opony .
    • damianco Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 22.01.07, 13:12
      taki debil wjechał w mojego ojca bo nie wyhamował, myślał że jak ma taki sam
      samochód to może jechać tak samo szybko( 60 km/h zimą i nikt więcej nie jechał
      szybciej) a burak miał letnie. jak ja będę miał taką sytuację to takiemu
      delikwentowi ryj obiję. a jak będzie czytał auto świat to dostanie podwójnie!!!!
    • a4774 ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na śniegu 23.01.07, 20:13
      poza tym - czyli w 90% przypadków polskiej zimy - przeciętna zimówka jest gorsza niż przeciętna opona letnia (nie mówiąc o uniwersalnych). Dla pocieszenia dla niepocieszonych: dobra zimówka ma szansę nawiązać równorzędną walkę z oponą letnią.
      • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 07:49
        > w 90% przypadków polskiej zimy - przeciętna zimówka jest gorsz
        > a niż przeciętna opona letnia

        Dodaj jeszcze w jakich sytuacjach gorsza. Tylko przy awaryjnym hamowaniu. Przy normalnej jeździe nie ma różnicy, za to na śniegu jest - i to widoczna przy byle skręcie lub nawet ruszeniu z miejsca.
        • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 10:39
          klemens1 napisał:

          > > w 90% przypadków polskiej zimy - przeciętna zimówka jest gorsz
          > > a niż przeciętna opona letnia
          >
          > Dodaj jeszcze w jakich sytuacjach gorsza. Tylko przy awaryjnym hamowaniu. Przy
          > normalnej jeździe nie ma różnicy

          Hamowania awaryjnego nie można przewidzieć a moze być ono Twoim lub kogoś
          ostatnim w życiu .
          Znowu czytamy beblacje Twojego autorstwa gdyż jest gorsza nie tylko podczas
          hamowania awaryjnego ale takze w zakretach ( wg testu ponad 2.5km/h wolniej w
          slalomie ) oraz znacznie gorsza w konkurencji aquaplaning ponad 8 km/h
          Różnic nie ma podczas spokojnego połykania kilometrów na suchej , prostej ,
          niezaludnionej drodze , przez pola i inne stepy
          • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 10:57
            > Hamowania awaryjnego nie można przewidzieć a moze być ono Twoim lub kogoś
            > ostatnim w życiu .

            Większość nieprzewidywalnych hamowań to hamowania łagodne - często sytuacja zmusza do hamowania, rzadko kiedy jest to hamowanie awaryjne.
            Z zakrętami jest analogicznie - nie muszę skręcać na granicy przyczepności, a nagłe zmiany kierunku ruchu (ale nie ekstremalne) zdarzają się dosyć często.

            W rezultacie żeby na zimówkach jeździć po suchym i ciepłym asfalcie tak samo bezpiecznie jak na letnich należy zwolnić kilka km/h.
            A żeby na letnich jechać po śniegu tak samo bezpiecznie jak na zimówkach?
            • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 11:28
              klemens1 napisał:


              > Większość nieprzewidywalnych hamowań to hamowania łagodne - często sytuacja zmu
              > sza do hamowania, rzadko kiedy jest to hamowanie awaryjne.

              Wiekszość to może i hamowanie łagodne ale mniejszość to awaryjne a tu wystarczy
              jedno nieudane i po ptokach .

              > Z zakrętami jest analogicznie - nie muszę skręcać na granicy przyczepności, a n
              > agłe zmiany kierunku ruchu (ale nie ekstremalne) zdarzają się dosyć często.

              Sytuacja analogiczna nagłe zmiany kierunku ( nie ekstremalne ) trafiają się
              częściej niż ekstremalne ale nawet jedno ekstremalne i siedzisz na drzewie .

              Jeśli do tego mamy taką zime jak tej zimy praktycznie nie było do pażdziernika
              sytuacji w której letnia byłaby dużo gorsza bo cały czas mie;lismuy doczynienia
              z jesienią czy wiosną . Zatem nie zaistniała w praktyce w ogóle taka sytuacja
              jaką opisałeś w poscie powyżej a którą cytuje :

              " ...za to na śniegu jest - i to widoczna przy byle skręcie lub nawet ruszeniu z
              miejsca. "




              >
              > W rezultacie żeby na zimówkach jeździć po suchym i ciepłym asfalcie tak samo be
              > zpiecznie jak na letnich należy zwolnić kilka km/h.

              A skąd wiesz ile trzeba by jechać tu i teraz na letnich żeby odpowiednio
              skorygować prędkość na zimowych ?


              > A żeby na letnich jechać po śniegu tak samo bezpiecznie jak na zimówkach?

              To musi zaistnieć zima .
              • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 12:03
                > Wiekszość to może i hamowanie łagodne ale mniejszość to awaryjne a tu
                > wystarczy jedno nieudane i po ptokach .

                Kilka nieudanych łagodnych i też po ptokach (własciwie wystarczy jedno). A łagodne trafiają się częściej.

                > > A żeby na letnich jechać po śniegu tak samo bezpiecznie jak na zimówkach?
                > To musi zaistnieć zima .

                Odpowiedz na pytanie o ile km/h trzeba zwolnić żeby na letnich po śniegu jechać tak samo bezpiecznie jak na zimówkach. Nie pytam co musi zaistnieć żeby był śnieg.
                • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 12:53
                  klemens1 napisał:

                  > > Wiekszość to może i hamowanie łagodne ale mniejszość to awaryjne a tu
                  > > wystarczy jedno nieudane i po ptokach .
                  >
                  > Kilka nieudanych łagodnych i też po ptokach (własciwie wystarczy jedno). A łago
                  > dne trafiają się częściej.

                  Łagodne same wsobie nie są groźne bo za łagodne uważam takie jak hamowanie przed
                  wjazdem na np : parking



                  > Odpowiedz na pytanie o ile km/h trzeba zwolnić żeby na letnich po śniegu jechać
                  > tak samo bezpiecznie jak na zimówkach. Nie pytam co musi zaistnieć żeby był śn
                  > ieg.

                  Nie odpopwiadzasz na moje pytanie wprost więc nie oczekuj tego ode mnie .
                  Odpowieź mam i to strasznie prostą ale skoro Ty nie odp to i ja .
                  • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 13:22
                    > > Kilka nieudanych łagodnych i też po ptokach (własciwie wystarczy jedno).
                    > > A łagodne trafiają się częściej.
                    > Łagodne same wsobie nie są groźne bo za łagodne uważam takie jak hamowanie
                    > przed wjazdem na np : parking

                    To dolicz do nich te łagodne, które wynikają z wymuszania pierwszeństwa (łagodnego). A takich jest codziennie kilka.

                    > Nie odpopwiadzasz na moje pytanie wprost więc nie oczekuj tego ode mnie .
                    > Odpowieź mam i to strasznie prostą ale skoro Ty nie odp to i ja .
                    Ty pytałeś o subiektywne odczucia, ja pytam o liczby.
                    • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 13:28
                      klemens1 napisał:

                      > > > Kilka nieudanych łagodnych i też po ptokach (własciwie wystarczy je
                      > dno).
                      > > > A łagodne trafiają się częściej.
                      > > Łagodne same wsobie nie są groźne bo za łagodne uważam takie jak hamowani
                      > e
                      > > przed wjazdem na np : parking
                      >
                      > To dolicz do nich te łagodne, które wynikają z wymuszania pierwszeństwa (łagodn
                      > ego). A takich jest codziennie kilka.

                      To właśnie jest subiekjtywne odczucuie . Dla mnie łagodne hamowanie to takie
                      bez użycie sprzegła . Raczej jak ktoś mi nagle otworzy drzwi w zaparkowanym
                      samochodzie lub wymusi pierwszeństwo to świeci mi się żółty trójkącik z (!) i
                      terkocze pedał hamulca
                      >
                      > > Nie odpopwiadzasz na moje pytanie wprost więc nie oczekuj tego ode mnie .
                      > > Odpowieź mam i to strasznie prostą ale skoro Ty nie odp to i ja .
                      > Ty pytałeś o subiektywne odczucia, ja pytam o liczby.

                      Ja tez pytałem o liczby . Jeden pieszy nie tknięty a drugi martwy lub kaleka .
                      • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 08:00
                        > > To dolicz do nich te łagodne, które wynikają z wymuszania pierwszeństwa
                        > > (łagodnego). A takich jest codziennie kilka.
                        > To właśnie jest subiekjtywne odczucuie . Dla mnie łagodne hamowanie to takie
                        > bez użycie sprzegła .

                        Hamowanie może być ostre i też bez użycia sprzęgła - nikt nie powiedział że trzeba hamować do 0.
                        Tak czy owak - łagodnych hamowań jest wiele a droga hamowania różni się dwukrotnie na śniegu przy porównaniu zimówek i letnich.

                        > Ja tez pytałem o liczby . Jeden pieszy nie tknięty a drugi martwy lub kaleka .
                        Z liczbami się zgodziłem. Nie musisz odpowiadać - odpowiedź jest znana i sam jej udzieliłem wyżej.
                        • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 11:04
                          klemens1 napisał:


                          > Hamowanie może być ostre i też bez użycia sprzęgła -

                          Na zmrozonym śniegu ???

                          > Tak czy owak - łagodnych hamowań jest wiele a droga hamowania różni się dwukrot
                          > nie na śniegu przy porównaniu zimówek i letnich.

                          Wczoraj do południa możliwe że tak , dziś już nie bo ( nie wiem jak gdzie
                          indziej ale w centrum wszyscy ) jazda odbywa się z predkością 30-40km/h gdyż za
                          dużo juz jest śniegu . Na nic opony zimowe na nić hamowanie - ujmujesz gaz i już
                          stoisz w śniegu

                          >
                          > > Ja tez pytałem o liczby . Jeden pieszy nie tknięty a drugi martwy lub kal
                          > eka .
                          > Z liczbami się zgodziłem.

                          Ale co się zgodziłeś , że Continental ma racje twierdząc że 8 metrów za
                          przejściem jest "znaczne" czy zgodziłeś się że to "minimalne ryzyko" ?
                          • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 11:58
                            > > Hamowanie może być ostre i też bez użycia sprzęgła -
                            >
                            > Na zmrozonym śniegu ???

                            Nieważne na jakim śniegu i czy w ogóle na śniegu.

                            > > Tak czy owak - łagodnych hamowań jest wiele a droga hamowania różni się
                            > > dwukrotnie na śniegu przy porównaniu zimówek i letnich.
                            >
                            > Na nic opony zimowe na nić hamowanie - ujmujesz gaz i już
                            > stoisz w śniegu

                            Więc przejedź sobie z 10km bez używania hamulca.
                            Wracając do tematu: wolę mieć drogę hamowania gorszą o 20% raz na kilka miesięcy niż gorszą o 100% kilka razy dziennie, codziennie przez cały miesiąc.

                            > Ale co się zgodziłeś , że Continental ma racje twierdząc że 8 metrów za
                            > przejściem jest "znaczne" czy zgodziłeś się że to "minimalne ryzyko" ?
                            Zgodziłem się że 8 metrów to 8 metrów. Co do "znaczności" - odsyłam do analizy moich odpowiedzi z pomocą dowolnego przeciętnego przedstawiciela polskiego społeczeństwa.
                            • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 12:08
                              klemens1 napisał:

                              > > > Hamowanie może być ostre i też bez użycia sprzęgła -
                              > >
                              > > Na zmrozonym śniegu ???
                              >
                              > Nieważne na jakim śniegu i czy w ogóle na śniegu.

                              No ważne na jakim śniegu bo zwykle zimowe są przeznaczone do śniegu a na nim bez
                              sprzegła ani rusz .



                              >
                              > > > Tak czy owak - łagodnych hamowań jest wiele a droga hamowania różni
                              > się
                              > > > dwukrotnie na śniegu przy porównaniu zimówek i letnich.
                              > >
                              > > Na nic opony zimowe na nić hamowanie - ujmujesz gaz i już
                              > > stoisz w śniegu
                              >
                              > Więc przejedź sobie z 10km bez używania hamulca.

                              Dokładnie to robiłm wczoraj o północy wracając z pracy . Nie można było uzuwać
                              hamulca i nikt przede mna go raczej nie używał . Wszyscy do świateł dotaczaliśmy
                              się swoboda_t .



                              > Wracając do tematu: wolę mieć drogę hamowania gorszą o 20% raz na kilka miesięc
                              > y niż gorszą o 100% kilka razy dziennie, codziennie przez cały miesiąc.

                              Jak narazie miałeś ponad 3 miesiące okazje mieć droge hamowania gorszą o ponad
                              20% i dopiero wczoraj od rana do południa gorszą o 100% .



                              >
                              > > Ale co się zgodziłeś , że Continental ma racje twierdząc że 8 metrów za
                              > > przejściem jest "znaczne" czy zgodziłeś się że to "minimalne ryzyko" ?
                              > Zgodziłem się że 8 metrów to 8 metrów. Co do "znaczności" - odsyłam do analizy
                              > moich odpowiedzi z pomocą dowolnego przeciętnego przedstawiciela polskiego społ
                              > eczeństwa.

                              To znaczy że w dalszym ciągu twierdzisz że 8 metrów ( czyli uderzenie pieszego z
                              predkością powyżej 30-40km/h ) jest dla Ciebie minimalnym ryzykiem ?
                              • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 14:21
                                > > > > Hamowanie może być ostre i też bez użycia sprzęgła -
                                Chodzi o "ostre" jako wymagające szybkiego zmniejszenia prędkości.
                                "Awaryjne" - jak najszybsze zmniejszenie prędkości.
                                "Łagodne" - delikatne wytracanie prędkości.

                                > > Więc przejedź sobie z 10km bez używania hamulca.
                                > Dokładnie to robiłm wczoraj o północy wracając z pracy .
                                Niektórzy (a nawet większość) jeżdżą w dzień. Opisuj przypadki trafiające się większości kierowców.

                                > Jak narazie miałeś ponad 3 miesiące okazje mieć droge hamowania gorszą o ponad
                                > 20% i dopiero wczoraj od rana do południa gorszą o 100% .

                                MIAŁBYM gorszą, gdybym hamował awaryjnie. Nie hamowałem awaryjnie i miałem drogę hamowania TAKĄ SAMĄ jak na letnich.
                                Obecnie hamuję łagodnie i mam dużo krótszą drogę hamowania jak na letnich.

                                > To znaczy że w dalszym ciągu twierdzisz że 8 metrów ( czyli uderzenie
                                > pieszego z predkością powyżej 30-40km/h ) jest dla Ciebie minimalnym ryzykiem
                                > ?
                                Twierdzę, że różnica 8 m to nie jest "znacznie". A ryzyko to inna kategoria pojęciowa.
                                • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 14:46
                                  klemens1 napisał:

                                  > > > Więc przejedź sobie z 10km bez używania hamulca.
                                  > > Dokładnie to robiłm wczoraj o północy wracając z pracy .
                                  > Niektórzy (a nawet większość) jeżdżą w dzień. Opisuj przypadki trafiające się w
                                  > iększości kierowców.

                                  Miałem na myśli pogode jak wtedy panowała a nie pore dnia czy naocy . Gdyby
                                  takie warunki panowały w godzinach szczytu nic by sie nie zmieniło.



                                  >
                                  > MIAŁBYM gorszą, gdybym hamował awaryjnie. Nie hamowałem awaryjnie i miałem drog
                                  > ę hamowania TAKĄ SAMĄ jak na letnich.

                                  Gdybyś nie wyszedł z domu też miałbyś taką samoą droge hamowania . Ja mam tak b
                                  czesto . Nie opisuj swoich przypadków tylko sytuacje jakie trafiają się
                                  wiekszości kierowców ( zapomniałeś już co pisałeś wyżej??? )



                                  > Obecnie hamuję łagodnie i mam dużo krótszą drogę hamowania jak na letnich.

                                  Nawet jesli nie jeżdzisz po ty samych drogach po których ją to masz okazje
                                  dopiero dziś a raczej wczoraj mić krótszą droge na zimowych niż letnich .
                                  Dopiero wczoraj pierwszu raz od prawie roku masz taka okazje .


                                  >
                                  > > To znaczy że w dalszym ciągu twierdzisz że 8 metrów ( czyli uderzenie
                                  > > pieszego z predkością powyżej 30-40km/h ) jest dla Ciebie minimalnym ryzy
                                  > kiem
                                  > > ?
                                  > Twierdzę, że różnica 8 m to nie jest "znacznie". A ryzyko to inna kategoria poj
                                  > ęciowa.

                                  Napisałeś o ryzyku minimalnym w odniesieniu do różnicy w drodze hamowania 8
                                  metrów która to różnica doprowadza do poważnego wypoadku ze skutkiem tragicznym
                                  lub jeszcze tragiczniejszym niż tragiczny
                                  • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 14:54
                                    Przestań wreszcie habudzikować. Jak wspomniano w sąsiednim wątku, w sytuacji
                                    temperatury dodatniej, warunków bezśnieżnych, wystarczy jechać na zimówkach
                                    trochę wolniej (z 10%) żeby mieć taką samą drogę hamowania jak na oponach
                                    letnich/wielosezonowych. Za to jak popada śnieg, różnica między
                                    letnimi/wielosezonowymi a zimowymi oponami robi się zasadnicza (nawet 100%
                                    różnicy w drodze hamowania). Oznacza to, że na letnich/wielosezonowych na
                                    śniegu czasami wręcz nie da się jechać (np. nie podjedziesz pod wzniesienie)
                                    lub stajesz się totalną zawalidrogą. I tyle.

                                    Poza tym sam jeździsz na zimówkach. Więc Twoje opowieści przypominają
                                    napomnienia papieża z rodu Borgiów, żeby wierni żyli w ubóstwie :-)

                                    Pzdr
                                    Niknejm
                                    • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 15:13
                                      niknejm napisał:

                                      > Przestań wreszcie habudzikować. Jak wspomniano w sąsiednim wątku, w sytuacji
                                      > temperatury dodatniej, warunków bezśnieżnych, wystarczy jechać na zimówkach
                                      > trochę wolniej (z 10%) żeby mieć taką samą drogę hamowania jak na oponach
                                      > letnich/wielosezonowych.

                                      Działa to też w drugą strone .



                                      Za to jak popada śnieg, różnica między
                                      > letnimi/wielosezonowymi a zimowymi oponami robi się zasadnicza (nawet 100%
                                      > różnicy w drodze hamowania). Oznacza to, że na letnich/wielosezonowych na
                                      > śniegu czasami wręcz nie da się jechać (np. nie podjedziesz pod wzniesienie)
                                      > lub stajesz się totalną zawalidrogą. I tyle.

                                      My tu piszemy o wypadkach a nie stwarzaniu korków . Na letnich też wystarczy
                                      jechać X razy wolniej i bedzie się miało taką samą droge hamowania .
                                      Przeciez to bzdura z tym wolniej o 10% . Chodzi o to że przy tej samej predkości
                                      zimowe zatrzymują się znacznie dalej .


                                      >
                                      > Poza tym sam jeździsz na zimówkach.

                                      Tak i uważam że zrobiłem błąd bo zimowe opony są przydatne w tak wąskim
                                      przedziale warunków atm. że są cześciej przeszkodą niż zbawieniem .
                                      • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 15:56
                                        habudzik napisał:

                                        > > niknejm napisał:
                                        >
                                        > > Przestań wreszcie habudzikować. Jak wspomniano w sąsiednim wątku, w sytua
                                        > > cji
                                        > > temperatury dodatniej, warunków bezśnieżnych, wystarczy jechać na zimówka
                                        > > ch
                                        > > trochę wolniej (z 10%) żeby mieć taką samą drogę hamowania jak na oponach
                                        > > letnich/wielosezonowych.
                                        >
                                        > Działa to też w drugą strone .

                                        Tzn. co? Że na letnich mozna popylać bez obaw? ;-)

                                        > My tu piszemy o wypadkach a nie stwarzaniu korków . Na letnich też wystarczy
                                        > jechać X razy wolniej i bedzie się miało taką samą droge hamowania .

                                        Rzecz w tym, że na śniegu, na letnich/wielosezonowych, bywa tak, że w ogóle nie
                                        przejedziesz. Poza tym droga hamowania jest dłuższa nawet o 100% w porównaniu z
                                        zimowymi. Co oznacza, że trzeba jechać duuużo wolniej na
                                        letnich/wielosezonowych. Absurd. Poza tym zawalidrogi powodują chęć
                                        wyprzedzenia, co na śliskiej nawietrzchni jest ryzykowne - także dla zawalidróg.

                                        > Przeciez to bzdura z tym wolniej o 10% . Chodzi o to że przy tej samej
                                        > predkości zimowe zatrzymują się znacznie dalej .

                                        Wystarczy jechać o 10% wolniej, żeby droga hamowania skróciła się o około 20% -
                                        czyli o różnicę między oponą zimową a letnią/wielosezonową w warunkach
                                        bezśnieżnych. Tak wynika z rozmaitych testów, nic nie poradzę.

                                        > > Poza tym sam jeździsz na zimówkach.
                                        >
                                        > Tak i uważam że zrobiłem błąd bo zimowe opony są przydatne w tak wąskim
                                        > przedziale warunków atm. że są cześciej przeszkodą niż zbawieniem .

                                        Powtarzam - wystarczy jechać w warunkach 'niezimowych' te 10% wolniej na
                                        zimówkach. I już. Podczas gdy na śniegu challenge na oponach
                                        letnich/wielosezonowych jest dużo większy niż na zimówkach (bywa, że w ogóle
                                        nie przejedziesz). A warunki zimowe zdarzają się z różną częstotliwością - i
                                        często występują niemal bez uprzedzenia. Wolę mieć zatem niewielką negatywną
                                        różnicę (nawet przez większość czasu) niż bardzo dużą, oznaczająca czasami
                                        unieruchomienie (nawet przez stosunkowo krótki czas). A dlaczego? A dlatego,
                                        że nie jeżdżę ekstremalnie. Na bezśnieżnej nawierzchni, przy dodatniej
                                        temperaturze zawsze sobie poradzisz, nawet na zimówkach. Gorzej, jak na
                                        letnich/wielosezonowych przyjdzie Ci np. walczyć z podjazdem pod górkę - na
                                        śniegu.

                                        EOT

                                        Pzdr
                                        Niknejm
                                        • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 16:37
                                          niknejm napisał:


                                          > > Działa to też w drugą strone .
                                          >
                                          > Tzn. co? Że na letnich mozna popylać bez obaw? ;-)


                                          Nie bardzo Cię rozumiem , raz piszesz z zsensem a raz jak Twój ciemniejszy kolega .
                                          Skoro na zimowych można jechać wolniej by mieć takąsamą droge hamowania to i na
                                          odwrót na letnich też można wolniej jechać .

                                          >
                                          > > My tu piszemy o wypadkach a nie stwarzaniu korków . Na letnich też wystar
                                          > czy
                                          > > jechać X razy wolniej i bedzie się miało taką samą droge hamowania .
                                          >
                                          > Rzecz w tym, że na śniegu, na letnich/wielosezonowych, bywa tak, że w ogóle nie
                                          >
                                          > przejedziesz.

                                          Jak widać było pare minut temu w "Wydarzeniach" na zimówkach w Warszawie też nie
                                          można było jechać , zaduży śnieg i wyślizgane a na to nie ma opon ( kolce )


                                          Poza tym droga hamowania jest dłuższa nawet o 100% w porównaniu z
                                          >
                                          > zimowymi.

                                          W tym roku to dopiero pierwszy raz i o tym cały czas pisze . Nasz klimat jest
                                          zbyt zmienny by był dla niego jeden rodzaj opon na sezon .


                                          Co oznacza, że trzeba jechać duuużo wolniej na
                                          > letnich/wielosezonowych. Absurd. Poza tym zawalidrogi powodują chęć
                                          > wyprzedzenia

                                          Trzeba walczyć z checiami . Najlepiej wideoradarami .

                                          > .
                                          >
                                          > > Przeciez to bzdura z tym wolniej o 10% . Chodzi o to że przy tej samej
                                          > > predkości zimowe zatrzymują się znacznie dalej .
                                          >
                                          > Wystarczy jechać o 10% wolniej, żeby droga hamowania skróciła się o około 20% -
                                          >
                                          > czyli o różnicę między oponą zimową a letnią/wielosezonową w warunkach
                                          > bezśnieżnych. Tak wynika z rozmaitych testów, nic nie poradzę.

                                          No ale na letniej tez moge jechać wolniej o 10% i wtedy zimowa zatrzyma się
                                          dalej i tak aż od zera możemy zejść . Wyniki testów znam i są jaknajbardziej złe
                                          dla opony zimowej przy +10 i bardzo się pogarszają wraz ze wzrostem temperatury
                                          nawet o 1 st. C


                                          >
                                          > > > Poza tym sam jeździsz na zimówkach.
                                          > >
                                          > > Tak i uważam że zrobiłem błąd bo zimowe opony są przydatne w tak wąskim
                                          > > przedziale warunków atm. że są cześciej przeszkodą niż zbawieniem .
                                          >
                                          > Powtarzam - wystarczy jechać w warunkach 'niezimowych' te 10% wolniej na
                                          > zimówkach. I już.

                                          Ale od czego wolniej ? Jedziesz 100km/h masz dłuższa droge hamowania niz na
                                          letniej i gorszą trakcje . Jedziesz 50km/h też masz dłuższądroge hamowania itd.
                                          • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 17:15
                                            habudzik napisał:

                                            > Skoro na zimowych można jechać wolniej by mieć takąsamą droge hamowania to i
                                            > na odwrót na letnich też można wolniej jechać .

                                            Owszem. Zawsze można wolniej jechać. Najbezpieczniej jest w ogóle się nie
                                            poruszać. ;-) Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. Ja wiem ile jechałbym na
                                            letnich. I redukuję prędkość o te 10%. I już.

                                            > Jak widać było pare minut temu w "Wydarzeniach" na zimówkach w Warszawie też
                                            > nie
                                            > można było jechać , zaduży śnieg i wyślizgane a na to nie ma opon ( kolce )

                                            Bywa i tak. Ale bywa też, że na zimowych dasz radę, a na
                                            letnich/wielosezonowych już nie.

                                            > > Poza tym droga hamowania jest dłuższa nawet o 100% w porównaniu z
                                            > > zimowymi.
                                            >
                                            > W tym roku to dopiero pierwszy raz i o tym cały czas pisze

                                            Już drugi dzień w Wawce jest zima. A zeszła zima był duuuzo bardziej śnieżna.

                                            > . Nasz klimat jest
                                            > zbyt zmienny by był dla niego jeden rodzaj opon na sezon .

                                            Argumenmtację 'dlaczego nie zgadzam się z tym twierdzeniem' już podałem. Nie
                                            będę się powtarzał.

                                            > > Co oznacza, że trzeba jechać duuużo wolniej na
                                            > > letnich/wielosezonowych. Absurd. Poza tym zawalidrogi powodują chęć
                                            > > wyprzedzenia
                                            >
                                            > Trzeba walczyć z checiami . Najlepiej wideoradarami .

                                            W warunkach śniegu na jezdni ludzie na ogół i tak jadą poniżej limitu
                                            wynikającego z KD czy znaków. Więc fotoradar nic nie pomoże na chęć
                                            wyprzedzenia zawalidrogi, poruszającego się znacznie wolniej niż "obuci" w
                                            opony zimowe - a jadącego na letnich/wielosezonowych z prędkością mocno
                                            obniżoną, żeby skompensować 100% różnicę w drodze hamowania.
                                            > > Wystarczy jechać o 10% wolniej, żeby droga hamowania skróciła się o około
                                            > > 20% - czyli o różnicę między oponą zimową a letnią/wielosezonową w
                                            > > warunkach bezśnieżnych. Tak wynika z rozmaitych testów, nic nie poradzę.
                                            >
                                            > No ale na letniej tez moge jechać wolniej o 10% i wtedy zimowa zatrzyma się
                                            > dalej i tak aż od zera możemy zejść .

                                            Dokładnie. Absurd. Jak wyżej.

                                            > Wyniki testów znam i są jaknajbardziej złe
                                            > dla opony zimowej przy +10 i bardzo się pogarszają wraz ze wzrostem
                                            > temperatury nawet o 1 st. C

                                            Ta zima jest wyjątkowo ciepła. Ale bez przesady. W grudniu/styczniu temperatura
                                            naprawdę nie podskakiwała w W-wie do wartości dużo wyższych niż 10 stopni.

                                            > > Powtarzam - wystarczy jechać w warunkach 'niezimowych' te 10% wolniej na
                                            > > zimówkach. I już.
                                            >
                                            > Ale od czego wolniej ? Jedziesz 100km/h masz dłuższa droge hamowania niz na
                                            > letniej i gorszą trakcje .

                                            Oznacza to, że na letniej jechałbym w tym samym miejscu 110 i uważał tą
                                            prędkość za rozsądną w danym miejscu. Nie habudzikuj przez sprowadzanie
                                            wszystkiego do absurdu.

                                            Pzdr
                                            Niknejm
                                            • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 21:35
                                              niknejm napisał:


                                              > Owszem. Zawsze można wolniej jechać. Najbezpieczniej jest w ogóle się nie
                                              > poruszać. ;-) Nie sprowadzajmy sprawy do absurdu. Ja wiem ile jechałbym na
                                              > letnich. I redukuję prędkość o te 10%. I już.

                                              Do absurdu sprowadził to już Klemens , ja tylko podtrzymuje jego gre .
                                              Redukujesz o 10% pod warunkiem że owe 100% było właściwe . Może powinieneś
                                              zredukowąć o 40% , tego nie wiesz . Tylko nie pisz że umiesz przeiwdzieć takie
                                              piredoły bo to jest właśnie sporowadzaniem sprawy do absurdu . Prawda jest taka
                                              że choćbyś się zkasztanił w majty i tak w temperaturze stycznia tego roku pow.
                                              +10 miałeś niewłaściwe opony na felgach i tyle .


                                              >
                                              > > Jak widać było pare minut temu w "Wydarzeniach" na zimówkach w Warszawie
                                              > też
                                              > > nie
                                              > > można było jechać , zaduży śnieg i wyślizgane a na to nie ma opon ( kolce
                                              > )
                                              >
                                              > Bywa i tak. Ale bywa też, że na zimowych dasz radę, a na
                                              > letnich/wielosezonowych już nie.

                                              W ściśle określonych warunkach a sama nazwa wskazuje że skoro są ścisłe to
                                              niezmiernie ciężko je otrzymać .



                                              > Już drugi dzień w Wawce jest zima. A zeszła zima był duuuzo bardziej śnieżna.

                                              i Dopiero drugi dzień jeździsz naprawidłaowych oponach choć nie do końca tak
                                              jest . Teraz jest za dużo śniegu nawet na zimowe opony . Na kopny śnieg nie ma
                                              rady w gumie tylko w metalu .
                                        • tiges_wiz Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 18:17
                                          gadasz bzdury co do wielosezonowek ... niektore sa lepsze od zimowek.
                                          test ADAC
                                          tinyurl.com/2ntzlj
                                          nawet polecaja, a kilka opon zostalo w tyle.


                                          a tu wrazenia z goodyearow vector ev-2
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=54269292&a=56134424
                                    • niknejm I jeszcze jedno... 25.01.07, 15:18
                                      Można stosunkowo niskim kosztem zrobić autko dobre na torze, dzięki
                                      umiarkowanej masie, dobremu stosunkowi mocy do masy i dzięki odpowiednio
                                      zestrojonemu zawieszeniu (jak ma się odpowiedni know-how, który posiada między
                                      innymi Honda). Stąd i cena jest umiarkowana. Duży, dobrze wyciszony, luksusowy
                                      potwór z dużym silnikiem będzie zawsze drogi (także w utrzymaniu). I na torze
                                      lub krętej drodze niekoniecznie szybszy. Choć na autostradzie - tak.

                                      Pzdr
                                      Niknejm
                                      • tiges_wiz Re: I jeszcze jedno... 25.01.07, 15:20
                                        szkoda ze kola napedzane nie te. FWD juz z zalozenia ma kiepski rozklad mas.
                                        • niknejm Sorry, 'sie wątki pomieszali' ;-)) (n/t) 25.01.07, 16:03
                                      • niknejm Sorka, 'sie wątki pomieszali' ;-)) (n/t) 25.01.07, 16:01
                                  • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 15:02
                                    > Miałem na myśli pogode jak wtedy panowała a nie pore dnia czy naocy . Gdyby
                                    > takie warunki panowały w godzinach szczytu nic by sie nie zmieniło.
                                    Czyli jakby ktoś ci zajechał drogę, to nie musiałbyć hamować - wystarczyłoby zdjęcie nogi z gazu? Opory śniegu musiały być takie jakbyś podjeżdżał pod górkę pod kątem 40st.

                                    > Gdybyś nie wyszedł z domu też miałbyś taką samoą droge hamowania . Ja mam tak
                                    > b czesto . Nie opisuj swoich przypadków tylko sytuacje jakie trafiają się
                                    > wiekszości kierowców ( zapomniałeś już co pisałeś wyżej??? )
                                    Toteż opisuję przypadki jakie trafiają się większości kierowców. Większość kierowców hamuje awaryjnie bardzo rzadko. Wyjątkiem są pojeby.

                                    > Nawet jesli nie jeżdzisz po ty samych drogach po których ją to masz okazje
                                    > dopiero dziś a raczej wczoraj mić krótszą droge na zimowych niż letnich .
                                    > Dopiero wczoraj pierwszu raz od prawie roku masz taka okazje .
                                    I już tych okazji do lekkiego hamowania miałem WIĘCEJ niż do awaryjnego wcześniej.

                                    > Napisałeś o ryzyku minimalnym w odniesieniu do różnicy w drodze hamowania 8
                                    > metrów która to różnica doprowadza do poważnego wypoadku ze skutkiem
                                    > tragicznym lub jeszcze tragiczniejszym niż tragiczny
                                    I ryzyko takiego wypadku jest minimalne.
                                    • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 15:25
                                      klemens1 napisał:

                                      > > Miałem na myśli pogode jak wtedy panowała a nie pore dnia czy naocy . Gdy
                                      > by
                                      > > takie warunki panowały w godzinach szczytu nic by sie nie zmieniło.
                                      > Czyli jakby ktoś ci zajechał drogę, to nie musiałbyć hamować - wystarczyłoby zd
                                      > jęcie nogi z gazu?

                                      Tak przy takiej pogodzie jak wczoraj nikt normalny nie hamuje bo nawet moje
                                      zimówki nie pomagały .
                                      Przy 30km/h nie groziła mi a ni nikomu śmierć .

                                      Opory śniegu musiały być takie jakbyś podjeżdżał pod górkę p
                                      > od kątem 40st.

                                      Piszemy o wypadkach a nie trudnościach z podjazdem .


                                      >
                                      > > Gdybyś nie wyszedł z domu też miałbyś taką samoą droge hamowania . Ja mam
                                      > tak
                                      > > b czesto . Nie opisuj swoich przypadków tylko sytuacje jakie trafiają się
                                      > > wiekszości kierowców ( zapomniałeś już co pisałeś wyżej??? )
                                      > Toteż opisuję przypadki jakie trafiają się większości kierowców. Większość kier
                                      > owców hamuje awaryjnie bardzo rzadko. Wyjątkiem są pojeby.

                                      To niby skąd takie doświadczenie o zaletach czy też wadach ABS i ESP ? Od
                                      października przytrafiło się mi i wielu wielu kierowcom dziesiątki awaryjnych
                                      hamowań i każde z nich mogło się zakończyć lepiej lub gorzej w zależności na
                                      jakich oponach jeżdżą .


                                      > > Nawet jesli nie jeżdzisz po ty samych drogach po których ją to masz okazj
                                      > e
                                      > > dopiero dziś a raczej wczoraj mić krótszą droge na zimowych niż letnich .
                                      > > Dopiero wczoraj pierwszu raz od prawie roku masz taka okazje .
                                      > I już tych okazji do lekkiego hamowania miałem WIĘCEJ niż do awaryjnego wcześni
                                      > ej.

                                      Nawet gdybyś nie siedział na forum tylko cały czes jeżdził i lekko hamował to i
                                      tak nikomu nic nie groziło bo jeźdzsz jak pisałeś osiedlowymi uliczkami jakieś
                                      15-25 km/h . W wyższej temperaturze pomykasz znacznie szybciej np 100km/h lub
                                      wiecej .




                                      > > Napisałeś o ryzyku minimalnym w odniesieniu do różnicy w drodze hamowania
                                      > 8
                                      > > metrów która to różnica doprowadza do poważnego wypoadku ze skutkiem
                                      > > tragicznym lub jeszcze tragiczniejszym niż tragiczny
                                      > I ryzyko takiego wypadku jest minimalne.

                                      Ty znowu nie rozumiesz jak Mobil ( zresztą nie dziwi mnie to ) . Nie chodzi o
                                      ryzyko zaistnienia takiego hamowania tylko jego fakt zaistnienia i skutki .
                                      Chodzi o skutki gdy już wypadek ma miejsce a tem predzej czy poźniej się zdarzy
                                      . Dla Ciebie jego skutki są minimalne a dla Continentala znaczne .
                                      • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 16:11
                                        habudzik napisał:

                                        > Od
                                        > października przytrafiło się mi i wielu wielu kierowcom dziesiątki awaryjnych
                                        > hamowań

                                        Ja miałem od października jedno (sytuacja w stylu: hamulec w podłogę i i
                                        szukanie ewentualnej możliwości ucieczki w bok - na szczęście nie było trzeba,
                                        wyhamowałem) :-O Wniosek jest prosty - kiedy nie ma śniegu, pocinasz na
                                        granicy przyczepności, wykazując ekstremalny styl jazdy. Albo jeździsz
                                        kompletnie bez wyobraźni i przewidywania co mogą zrobić inni. Inaczej nie mogę
                                        sobie wytłumaczyć dziesiątków awaryjnych hamowań w tak krótkim okresie. Nie
                                        dziwi mnie zatem Twoje zatroskanie o drogę hamowania na zimówkach w warunkach
                                        bezśnieżnych - dla Ciebie każdy centymetr się liczy...

                                        Pzdr
                                        Niknejm
                                        • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 16:27
                                          niknejm napisał:


                                          > Ja miałem od października jedno (sytuacja w stylu: hamulec w podłogę i i
                                          > szukanie ewentualnej możliwości ucieczki w bok - na szczęście nie było trzeba,
                                          > wyhamowałem) :-O Wniosek jest prosty - kiedy nie ma śniegu, pocinasz na
                                          > granicy przyczepności, wykazując ekstremalny styl jazdy. Albo jeździsz
                                          > kompletnie bez wyobraźni i przewidywania co mogą zrobić inni. Inaczej nie mogę
                                          > sobie wytłumaczyć dziesiątków awaryjnych hamowań w tak krótkim okresie. Nie
                                          > dziwi mnie zatem Twoje zatroskanie o drogę hamowania na zimówkach w warunkach
                                          > bezśnieżnych - dla Ciebie każdy centymetr się liczy...


                                          Czyżby nikt Ci nie wymusił pierwszeństwa , nikt tak jak mi na Nike nie otworzył
                                          przed nosem drzwi ? Awaryjne hamowanie nie musi być związane tylko z extremalnym
                                          stylem Twojej jazdy . Wystarczy że facet z naprzeciwka bedzie myśleł że zdązy
                                          przed Tobą skecić w lewo i już masz problem .
                                          • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 16:57
                                            habudzik napisał:

                                            > > niknejm napisał:
                                            >
                                            >
                                            > > Ja miałem od października jedno (sytuacja w stylu: hamulec w podłogę i i
                                            > > szukanie ewentualnej możliwości ucieczki w bok - na szczęście nie było tr
                                            > > zeba,
                                            > > wyhamowałem) :-O Wniosek jest prosty - kiedy nie ma śniegu, pocinasz na
                                            > > granicy przyczepności, wykazując ekstremalny styl jazdy. Albo jeździsz
                                            > > kompletnie bez wyobraźni i przewidywania co mogą zrobić inni. Inaczej nie
                                            > > mogę sobie wytłumaczyć dziesiątków awaryjnych hamowań w tak krótkim
                                            > > okresie. Nie dziwi mnie zatem Twoje zatroskanie o drogę hamowania na
                                            > > zimówkach w warunkach bezśnieżnych - dla Ciebie każdy centymetr się liczy...
                                            >
                                            > Czyżby nikt Ci nie wymusił pierwszeństwa , nikt tak jak mi na Nike nie
                                            > otworzył
                                            > przed nosem drzwi ? Awaryjne hamowanie nie musi być związane tylko z
                                            > extremalnym stylem Twojej jazdy . Wystarczy że facet z naprzeciwka bedzie
                                            > myśleł że zdązy przed Tobą skecić w lewo i już masz problem .

                                            Widzisz, ja staram się podobne sytuacje przewidywać i mieć z góry 'plan B'. Np.
                                            widząc kogoś, kto czai się z włączeniem się do ruchu czy wjazdem z
                                            podporządkowanej, jadę tak, by mieć w razie czego jak uratowac sytuację
                                            (odskoczyć albo wyhamować). W ogóle staram się unikać sytuacji kolizyjnych. Np.
                                            widząc z pewnej odległości, że ktoś będzie wjeżdżał z podporządkowanej,
                                            zmieniam pas na lewy (jeśli jest jak) by umożliwić mu bezkolizyjny wjazd.
                                            Sygnalizuję to wręcz nadmiernie wyraźnie kierunkowskazem, by klient miał
                                            sygnał 'droga wolna, puszczam cię na prawy pas'. Nie ZAWSZE wszystko
                                            przewidzisz (jak wspomniałem - raz musiałem hamować na maksa w ciągu ostatnich
                                            kilku miesięcy), ale na ogół to działa. Jak widać - z dobrym skutkiem (odpukać).

                                            Może to zasługa instruktora, który nauczył mnie zwracania uwagi na takie
                                            rzeczy. I wręcz 'lał po łapach' za zachowania niby poprawne z punktu widzenia
                                            KD ale nie biorące pod uwagę sytuacji potencjalnie ryzykownych. Po prostu
                                            stosuję BARDZO rozszerzoną zasadę ograniczonego zaufania (znaną z KD).

                                            Pzdr
                                            Niknejm
                                            • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 25.01.07, 21:28
                                              Dokładnie , nie wszystko przewidzisz i tak powsatają właśnie wypadki z samej
                                              zasady . Twoje przeiwdywanie ( może wrózysz z fusów albo widzisz w kryształewej
                                              kuli ) nic to nie pomoże > Niestety wypadki się trfiają i tyle .
                                      • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 26.01.07, 07:43
                                        > Tak przy takiej pogodzie jak wczoraj nikt normalny nie hamuje bo nawet moje
                                        > zimówki nie pomagały .
                                        Jak ja jechałem to akurat kierowcy bardzo często hamowali.

                                        > Piszemy o wypadkach a nie trudnościach z podjazdem .
                                        Oooops, miałem nie podawać analogi. Z tobą trzeba najprościej jak się da.

                                        > Od października przytrafiło się mi i wielu wielu kierowcom dziesiątki
                                        > awaryjnych hamowań

                                        Istotne jest ile takich hamować przypadało na JEDNEGO kierowcę. W moim przypadku jest to 0 (zero), w przypadku Niknejma 1 (jedno). Założę ankietę.

                                        > Nawet gdybyś nie siedział na forum tylko cały czes jeżdził i lekko hamował to
                                        > i tak nikomu nic nie groziło bo jeźdzsz jak pisałeś osiedlowymi uliczkami
                                        > jakieś 15-25 km/h . W wyższej temperaturze pomykasz znacznie szybciej np
                                        > 100km/h lub wiecej .
                                        W tym co opisałem było coś więcej, czego twój mózg już nie załapał i zapewne nie załapie, więc nie będę się powtarzał.

                                        Wystarczy że zrozumiesz poniższe:
                                        Przy lekkim hamowaniu na śniegu zimówki są dużo lepsze od letnich i takich hamowań jest bardzo dużo. Przy awaryjnym hamowaniu przy +10 zimówki są niewiele gorsze od letnich i takich hamowań jest bardzo mało.

                                        > Nie chodzi o
                                        > ryzyko zaistnienia takiego hamowania tylko jego fakt zaistnienia i skutki .
                                        Pytałeś o ryzyko. Jeżeli nie rozumiesz treści własnego pytania, to go nie zadawaj.
                                        • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 26.01.07, 10:55
                                          klemens1 napisał:


                                          > > Piszemy o wypadkach a nie trudnościach z podjazdem .
                                          > Oooops, miałem nie podawać analogi. Z tobą trzeba najprościej jak się da.

                                          Miałeś nie podawać analogii bo nie umiesz tego robić . Wypadki i kłopoty z
                                          podjazdem - trzeba szukać usilni miedzy nimi analogi .



                                          > > Od października przytrafiło się mi i wielu wielu kierowcom dziesiątki
                                          > > awaryjnych hamowań
                                          >
                                          > Istotne jest ile takich hamować przypadało na JEDNEGO kierowcę. W moim przypadk
                                          > u jest to 0 (zero), w przypadku Niknejma 1 (jedno). Założę ankietę.

                                          Mozesz zakładać . Nawet jedno w przypadku Niknejma mogło doprowadzić do tego że
                                          pisalibyśmy "A gdzie Niknejm?" gdyby nie przypadek i miejsce na ucieczke .


                                          >
                                          > > Nawet gdybyś nie siedział na forum tylko cały czes jeżdził i lekko hamowa
                                          > ł to
                                          > > i tak nikomu nic nie groziło bo jeźdzsz jak pisałeś osiedlowymi uliczkami
                                          >
                                          > > jakieś 15-25 km/h . W wyższej temperaturze pomykasz znacznie szybciej np
                                          > > 100km/h lub wiecej .
                                          > W tym co opisałem było coś więcej, czego twój mózg już nie załapał i zapewne ni
                                          > e załapie, więc nie będę się powtarzał.

                                          Taaaaak wiem Ty jesteś zawsze taki tajemniczy bo boisz się wprost napisać . Jak
                                          piszesz naokoło to zawsze możesz w podbramkowej sytaacji napisać jeszcze że ktoś
                                          czegoś nie wyczytał miedzy wierszami albo coś o kontexcie itp.



                                          >
                                          > Wystarczy że zrozumiesz poniższe:
                                          > Przy lekkim hamowaniu na śniegu zimówki są dużo lepsze od letnich i takich hamo
                                          > wań jest bardzo dużo.

                                          Zgadzam się ale lekkie hamowanie ma miejsce przy dojeżdżaniu i jedyne co Ci
                                          grozi to zadrapanie lakieru .


                                          Przy awaryjnym hamowaniu przy +10 zimówki są niewiele gor
                                          > sze od letnich i takich hamowań jest bardzo mało.

                                          No i tu sie różnicie z Continentalem bo wg Continentala to Twoje "niewiele" to
                                          ponad 20% i to Twoje niewiele to śmierć lub kalectwo na pasach.



                                          >
                                          > > Nie chodzi o
                                          > > ryzyko zaistnienia takiego hamowania tylko jego fakt zaistnienia i skutki
                                          > .
                                          > Pytałeś o ryzyko.

                                          Ryzyko powypadkowe , to co się stanie gdy do zdarzenia dojdzie a nie to czy
                                          statystycznie jest możliwe że samochód się nie zatrzyma na pasach.

                                          Jeżeli nie rozumiesz treści własnego pytania, to go nie zadaw
                                          > aj.
                                          >
                                          >
                                          • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 26.01.07, 22:39
                                            Omijam fragmenty na które już odpowiadałem, a których i tak nigdy w życiu nie
                                            zrozumiesz.

                                            > No i tu sie różnicie z Continentalem bo wg Continentala to Twoje "niewiele" to
                                            > ponad 20% i to Twoje niewiele to śmierć lub kalectwo na pasach.
                                            A twoje "zadrapanie lakieru" to 100%, czyli zgarnianie pieszych na kilku
                                            przejściach pod rząd.

                                            > Ryzyko powypadkowe , to co się stanie gdy do zdarzenia dojdzie a nie to czy
                                            > statystycznie jest możliwe że samochód się nie zatrzyma na pasach.
                                            Ryzyko zarówno przed- jak i powypadkowe jest wielokrotnie mniejsze niż ryzyko
                                            jazdy letnimi po śniegu. Dużo częściej hamuje się lekko niż awaryjnie i różnica
                                            drogi hamowania jest dużo większa w przypadku letniej na śniegu niż zimowej przy
                                            +10.
                                            • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 27.01.07, 01:00
                                              klemens1 napisał:

                                              > Omijam fragmenty na które już odpowiadałem, a których i tak nigdy w życiu nie
                                              > zrozumiesz.
                                              >
                                              > > No i tu sie różnicie z Continentalem bo wg Continentala to Twoje "niewiel
                                              > e" to
                                              > > ponad 20% i to Twoje niewiele to śmierć lub kalectwo na pasach.
                                              > A twoje "zadrapanie lakieru" to 100%, czyli zgarnianie pieszych na kilku
                                              > przejściach pod rząd.

                                              Co Ty pleciesz ciołku ? Przy 30km/h nie bede w stanie nawet doturlać się do
                                              końca przejścia i to bez hamowania . Gdy nagle spadnie śnieg zaskakuje
                                              wszystkich i paraliz jest totalny ( tak jak ostanio w Wawie ) . Ludzie
                                              całkowicie zdezorientowani jadą jakby im ktoś kij w szprychy włazył .
                                              Przejechanie paru przystanków zajmuje nawet nocą kupe czasu i w tym momecie
                                              zimówki są dobre .



                                              > > Ryzyko powypadkowe , to co się stanie gdy do zdarzenia dojdzie a nie to c
                                              > zy
                                              > > statystycznie jest możliwe że samochód się nie zatrzyma na pasach.
                                              > Ryzyko zarówno przed- jak i powypadkowe jest wielokrotnie mniejsze niż ryzyko
                                              > jazdy letnimi po śniegu. Dużo częściej hamuje się lekko niż awaryjnie i różnica
                                              > drogi hamowania jest dużo większa w przypadku letniej na śniegu niż zimowej prz
                                              > y
                                              > +10.

                                              Zgadza się , tylko po pierwsze : wtedy gdy jest śnieg pod kołami a po drugie
                                              jak już go jest nieco za dużo wszyscy jadą tak samo czyli nikt nie jedzie z
                                              predkością która komukolwiek zagroza . Gdy jednak śniegu nie ma , jezdnia sucha
                                              przez 3.5 miesiąca a temperatura iście wiosenna , wtedy Łopuszańską ludzie walą
                                              nawet 120km/h na zimowych rzecz jasna . Trudne warunki do jazdy zmuszaja
                                              kierowców ( nawet tych agresywnych ) do wolnej jazdy w sparalizowanym mieście w
                                              korku a dobre warunki jakie mieliśmy dotychczas usypiaja czujność i każdy gna
                                              ile wlezie .
                                              • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 27.01.07, 20:55
                                                > Zgadza się , tylko po pierwsze : wtedy gdy jest śnieg pod kołami a po drugie
                                                > jak już go jest nieco za dużo wszyscy jadą tak samo czyli nikt nie jedzie z
                                                > predkością która komukolwiek zagroza .

                                                Jedyna prędkość która nikomu nie zagraża to 0 km/h. Nawet gdybyś jeździł po
                                                śniegu cały czas 30 km/h, to droga hamowania na letnich i tak będzie o ok. 4m
                                                dłuższa niż na zimówkach. I to nie tylko przy awaryjnych hamowaniach, ale i przy
                                                tych codziennych - lekkich.

                                                Lepiej mieć drogę hamowania dłuższą o 8m raz na kilka miesięcy niż dłuższą o 4m
                                                100 razy w miesiącu. To ostatnie pod warunkiem nieprzekraczania 30km/h. To
                                                pierwsze pod warunkiem osiągania 100km/h.
                                                • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 01:36
                                                  klemens1 napisał:


                                                  > Jedyna prędkość która nikomu nie zagraża to 0 km/h.

                                                  Niestety dotyczy to również zimówek .


                                                  Nawet gdybyś jeździł po
                                                  > śniegu cały czas 30 km/h, to droga hamowania na letnich i tak będzie o ok. 4m
                                                  > dłuższa niż na zimówkach.

                                                  Nie grozi jednak śmiercią w przeciwieństwie do jazdy w letnich warunkach na
                                                  oponach zimowych .

                                                  >
                                                  > Lepiej mieć drogę hamowania dłuższą o 8m raz na kilka miesięcy niż dłuższą o 4m
                                                  > 100 razy w miesiącu.

                                                  Lepiej raz na kilka miesięcy przejechać gościa na pasach ( zabić lub okaleczyć
                                                  do kiońca życia ) i zatrzymać się o 8 metrów dalej niż 100 razy w miesiącu
                                                  zadrapać lakier ???????????????????????????????????????
                                                  Czy Ty jesteś normalny????????



                                                  To ostatnie pod warunkiem nieprzekraczania 30km/h. To
                                                  > pierwsze pod warunkiem osiągania 100km/h.

                                                  To ostatnie jest regułą podczas totalnego paraliżu wobec sporego opadu śniegu a
                                                  drugie jest regułą podczas słonecznych , ciepłych dni .
                                                  • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 29.01.07, 20:10
                                                    > > Lepiej mieć drogę hamowania dłuższą o 8m raz na kilka miesięcy niż
                                                    > > dłuższą o 4m 100 razy w miesiącu.
                                                    >
                                                    > Lepiej raz na kilka miesięcy przejechać gościa na pasach ( zabić lub okaleczyć
                                                    > do kiońca życia ) i zatrzymać się o 8 metrów dalej niż 100 razy w miesiącu
                                                    > zadrapać lakier ??????????

                                                    W ciągu tych 100 razy przejechanych zostanie więcej gości na pasach niż w ciągu
                                                    jednego hamowania awaryjnego. Zwiększ tylko prędkość na śniegu do 45km/h, a
                                                    będziesz miał drogę hamowania nawet 9m dłuższą. 100 razy w miesiącu, zamiast raz
                                                    na kilka miesięcy.

                                                    > To ostatnie jest regułą podczas totalnego paraliżu wobec sporego opadu śniegu
                                                    Paraliż w przypadku opadów śniegu to przypadek skrajny. Z reguły paraliżu nie ma
                                                    - jedzie się normalnie, tylko że wolniej. I przy normalnej jeździe (45km/h
                                                    zamiast 100 km/h) droga normalnego hamowania na letnich jest o 9m dłuższa, a
                                                    hamowań tych wykonuje się dziennie kilka.
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 29.01.07, 21:56
                                                    klemens1 napisał:


                                                    > W ciągu tych 100 razy przejechanych zostanie więcej gości na pasach niż w ciągu
                                                    > jednego hamowania awaryjnego. Zwiększ tylko prędkość na śniegu do 45km/h, a
                                                    > będziesz miał drogę hamowania nawet 9m dłuższą. 100 razy w miesiącu, zamiast ra
                                                    > z
                                                    > na kilka miesięcy.

                                                    Tylko że nie można zwiększyć tej predkości nawet do 40km/h bo warunki ruchu
                                                    ulicznego na to nie pozwalają .



                                                    > Paraliż w przypadku opadów śniegu to przypadek skrajny. Z reguły paraliżu nie m
                                                    > a
                                                    > - jedzie się normalnie, tylko że wolniej.

                                                    Paraliż jest prawie zawsze gdy zaczyna dobrze sypać . Zawsze też wtedy media
                                                    nagłaśniają stare powiedzenie " znowu zima zaskoczyła drogowców " . Znamy to
                                                    wszystko aż zadobrze . 4-5 dni temu włąśnie doszło do takiego paraliżu .
                                                    Pierwszy opad śniegu od niemal roku i już bańka . Jeśli nie wierzysz obejżyj
                                                    zapis wiadomości z 24 stycznia , tam są zdjecia jak Warszawa się ślimaczy 15km/h .
                                                  • klemens1 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 30.01.07, 14:48
                                                    > Tylko że nie można zwiększyć tej predkości nawet do 40km/h bo warunki ruchu
                                                    > ulicznego na to nie pozwalają .

                                                    Czasami pozwalają, czasami nie. Nawet gdybyś wziął pod uwagi warunki, które pozwalają, to hamowań łagodnych w takich warunkach jest wiele.

                                                    > Paraliż jest prawie zawsze gdy zaczyna dobrze sypać .

                                                    A później przestaje, paraliżu nie ma, a ślisko jest nadal.
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 29.01.07, 21:59
                                                    Niestety już taki urok naszego kraju że albo śniegu nie ma i kwitną w ogródkach
                                                    stokrotki ( tak było jeszcze 10 stycznia ) albo w 2 godziny spada śnieg i
                                                    drogowcy robią wielkie oczy że zima sie pojawiła .
                                              • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 01:33
                                                Habudzik... Jak nakręcony powtarzasz ciągle ten sam teks, który został obalony.
                                                Krótko:
                                                - 20% dłuższa droga hamowania na zimowych przy dodatniej temperaturze -
                                                kontrargument - oceniam ile bym jechał na letnich w danych warunkach, jadę na
                                                zimówkach trochę wolniej (o 10%) i mam tę samą drogę hamowania co na letnich.
                                                Tu mała dygresja: opowiadanie "jakbyś przy zredukowanej prędkości miał letnie,
                                                to byłbyś jeszcze bezpieczniejszy" nie ma sensu - na letnich po prostu
                                                jechałbym o te 10% szybciej i ryzyka by się wyrównały. Koniec i kropka. Jak
                                                ktoś dobrzez auważył - jedyna bezpieczna prędkość to 0 km/h i redukować
                                                prędkość można aż do 0.
                                                Kontynuując - jak spadnie śnieg, mam na zimowych dwukrotnie krótszą drogę
                                                hamowania, jeśli w ogóle da się jechać (choć jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się
                                                na zimówkach w zimie, żebym został totalnie unieruchomiony, więc jest to
                                                sytuacja nader rzadka)
                                                - Jeśli rzeczywiście zaliczyłeś kilkadziesiąt awaryjnych hamowań od
                                                października, to znaczy, że jeździsz jak wariat albo kompletnie bez wyobraźni i
                                                umiejętności przewidywania. Ja miałem jeden taki przypadek, grożący najwyżej
                                                pogięciem blachy - co oznacza, że stanowię znacznie mniejsze zagrożenie na
                                                drodze niż Ty. Jest jeszcze jedna możliwość - piszesz głupoty nie mając po
                                                prostu prawa jazdy. Tak czy owak wybacz, ale Twoje wypowiedzi na temat zagrożeń
                                                w ruchu i techniki jazdy (wygłaszane po mentorsku) nadają się akurat na to, by
                                                je zagrabić na kupkę i podpalić. Sorry, ale taka jest prawda, jeśli praktycznie
                                                codziennie masz hamowanie awaryjne. Swoją drogą - weź może kurs (teoria +
                                                praktyka) bezpiecznej jazdy, bo inaczej znikniesz z Forum (odpukać! :-)), a
                                                tego nikt nie chce.

                                                EOT z mojej strony. Ty i tak nie potrafisz przyjąć czyichś argumentów. Nawijasz
                                                w kółko to samo. Jak myślisz, skąd wziął się na Forum termin 'habudzikowanie'
                                                (nie ukuty bynajmniej przeze mnie)? Zastanów się chwilę nad sobą, zanim
                                                zaczniesz odpisywać. Szczerze życzę Ci owocnych przemyśleń, zwłaszcza, że
                                                często piszesz z dużym sensem i zgłaszasz cenne uwagi. Tyle, że zaakceptuj
                                                fakt, iż nie ma ludzi nieomylnych.

                                                Ja, korzystając z okazji, przyznam jedno, czego dowiedziałem się przy okazji
                                                tego wątku - są opony uniwersalne, spisujące się na śniegu całkiem nieźle -
                                                lepiej niż niektóre słabsze zimówki. Z tym, że ja kupuję po prostu najlepsze
                                                możliwe opony w danym rozmiarze, kierując się zazwyczaj testami ADAC. Dotyczy
                                                to zarówno opon letnich, jak i zimowych. I innym radzę to samo - różnica
                                                kilkuset złotych w cenie zakupu i tak rozkłada się na kilka lat. Chyba, że ktoś
                                                ma naprawdę potężne ograniczenie budżetowe i najzwyczajniej go nie stać.
                                                Trudno, wtedy po prostu musi wybrać coś słabszego, ale tańszego :-(

                                                I nie obrażaj się Habudzik, bo nie było moją intencją Cię obrażać :-)

                                                Pzdr
                                                Niknejm
                                                • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 01:39
                                                  A skąd byś wiedział ile powinieneś jechać na zimowych a ile na letnich ????????
                                                  Badania wstepne ??????????
                                                  Cały wic polega na tym że gdyby ktoś wiedział że się przewróci to by się położył .
                                                  • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 01:44
                                                    habudzik napisał:

                                                    > A skąd byś wiedział ile powinieneś jechać na zimowych a ile na
                                                    > letnich ????????

                                                    Wyobraź sobie, że podpowiada mi to doświadczenie oraz kodeks drogowy. A Ty jak
                                                    dobierasz prędkość do warunków? Jakąś inną metodą?

                                                    Jakoś mnie doświadczenie nie zawodzi, jeśli mam kilkadziesiąt razy mniej
                                                    hamowań awaryjnych niż Ty... Wybacz.

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 01:52
                                                    niknejm napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > A skąd byś wiedział ile powinieneś jechać na zimowych a ile na
                                                    > > letnich ????????
                                                    >
                                                    > Wyobraź sobie, że podpowiada mi to doświadczenie oraz kodeks drogowy. A Ty jak
                                                    > dobierasz prędkość do warunków? Jakąś inną metodą?

                                                    To i tak nie wyjaśnia skad wiesz jak powinieneś jechać . Ja dobieram prędkość
                                                    jazdy 'na czuja' i nie ośmielam się pisać że robie to dobrze . A TYYYYY????????

                                                    >
                                                    > Jakoś mnie doświadczenie nie zawodzi, jeśli mam kilkadziesiąt razy mniej
                                                    > hamowań awaryjnych niż Ty... Wybacz.

                                                    To żadna ujma czy honor miec tyla albo tyle hamowń awaryjnych . Ten co jeździ
                                                    wokół trzepaka czy po osiedlowych bedzie ich prawdopodobnie miał jeszcze mniej
                                                    niz ja ale to niczego nie dowodzi .
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 01:54
                                                    Pytałem raczej skąd Ty wiesz kiedy zmniejszyć prędkość o 10% wiecej niż gdybyś
                                                    na zimowych jeździł skoro na letnich przecież nie jeździsz więc nie możesz
                                                    wiedzieć .
                                                  • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 02:08
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Pytałem raczej skąd Ty wiesz kiedy zmniejszyć prędkość o 10% wiecej niż gdybyś
                                                    > na zimowych jeździł skoro na letnich przecież nie jeździsz więc nie możesz
                                                    > wiedzieć .

                                                    Bosz... Po prostu mnie zatkało. Otóż WIEM. Intuicja, a tak naprawdę - ocena
                                                    bardzo wielu elementów jednocześnie... I jak widać, nieźle mi to idzie :-)

                                                    Piszesz, że jak ktoś jeździ wokół trzepaka, ma mało hamowań awaryjnych. Jeśli
                                                    ja mam jedno na kilka miesięcy (przy przebiegu około 15-20kkm rocznie), a Ty
                                                    kilkadziesiąt, to znaczy, że twój przebieg roczny powinien wynosić, powiedzmy
                                                    300kkm lub więcej... Nie wierzę ;-)

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 02:27
                                                    niknejm napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Pytałem raczej skąd Ty wiesz kiedy zmniejszyć prędkość o 10% wiecej niż g
                                                    > dybyś
                                                    > > na zimowych jeździł skoro na letnich przecież nie jeździsz więc nie możes
                                                    > z
                                                    > > wiedzieć .
                                                    >
                                                    > Bosz... Po prostu mnie zatkało. Otóż WIEM. Intuicja, a tak naprawdę - ocena
                                                    > bardzo wielu elementów jednocześnie... I jak widać, nieźle mi to idzie :-)

                                                    Nie o to mi chodziło . Pytałem skąd wiesz skoro na letnich w zime nie jeździsz ?
                                                    Ty masz może intuicje a test dowodzi co innego . Chyba że wzoerm Klenensa1
                                                    napiszesz że test kłamie bo Ty masz inne odczucia .

                                                    >
                                                    > Piszesz, że jak ktoś jeździ wokół trzepaka, ma mało hamowań awaryjnych. Jeśli
                                                    > ja mam jedno na kilka miesięcy (przy przebiegu około 15-20kkm rocznie), a Ty
                                                    > kilkadziesiąt, to znaczy, że twój przebieg roczny powinien wynosić, powiedzmy
                                                    > 300kkm lub więcej... Nie wierzę ;-)

                                                    Nie o Ciebie mi chodziło ( znowu nie odrobiłeś lekcji domowej ) . Każdy jeździ
                                                    ineczej a niebespieczeństwo stwarzamy wszyscy razem , bez wyjatków .
                                                  • niknejm Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 02:43
                                                    habudzik napisał:

                                                    > Nie o to mi chodziło . Pytałem skąd wiesz skoro na letnich w zime nie
                                                    > jeździsz?

                                                    Ano już Ci odpisałem. ;-)

                                                    > Ty masz może intuicje a test dowodzi co innego

                                                    Jaki test? Mi podpowiada intuicja/doświadczenie/aniołek na ramieniu (nazwij to
                                                    jak chcesz). Rezultaty (na razie - odpukać) są dobre. U Ciebie (mimo
                                                    jakichś 'testów') są, zdaje się, gorsze :-) I w ten sposób wracamy do mojego
                                                    postu powyżej o habudzikowaniu ;-) To tyle. Dobrej nocy. Jutro planuję trochę
                                                    pojeździć, więc nie chcę, by mój 'aniołek na ramieniu' był niewyspany. ;-)

                                                    Pzdr
                                                    Niknejm
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 09:32
                                                    niknejm napisał:

                                                    > habudzik napisał:
                                                    >
                                                    > > Nie o to mi chodziło . Pytałem skąd wiesz skoro na letnich w zime nie
                                                    > > jeździsz?
                                                    >
                                                    > Ano już Ci odpisałem. ;-)

                                                    Wiem , pisałes o intuicji i doświadczeniu ale doświadczenie masz tylko na
                                                    zimowych a na letnich nie bo na nich nie jeździsz więc dalej nie roazumeim skąd
                                                    wiesz .

                                                    Poza tym nie wszuscy mają intuicje taką jak Ty a wszystkim wolno jeździć .
                                                  • mobile5 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 10:49
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Wiem , pisałes o intuicji i doświadczeniu ale doświadczenie masz tylko na
                                                    > zimowych a na letnich nie bo na nich nie jeździsz więc dalej nie roazumeim skąd
                                                    > wiesz .
                                                    Wystarczy spóźnić się z wymianą, lub za wcześnie zmienić na wiosnę.
                                                    A Ty przestań jeździć ekonomicznie, a zacznij jeździć normalnie, to nie będziesz musiał tak często awaryjnie hamować.
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 11:26
                                                    mobile5 napisał:


                                                    > Wystarczy spóźnić się z wymianą, lub za wcześnie zmienić na wiosnę.

                                                    Znaczy co , jedziesz najpierw drogą na letnich , potem zmieniasz na zimowe i
                                                    jeszcze raz pokonujesz ten sam odcinek z predkością o 10% mniejszą ???? Wtedy
                                                    wiesz jak szybko/wolno jest odpowiednio .
                                                  • mobile5 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 11:39
                                                    habudzik napisał:
                                                    > Znaczy co , jedziesz najpierw drogą na letnich , potem zmieniasz na zimowe i
                                                    > jeszcze raz pokonujesz ten sam odcinek z predkością o 10% mniejszą ????
                                                    Jeśli spóźnię się z wymianą, to po wymianie na zimowe jadę z prędkością o 50% większą.
                                                  • habudzik Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 13:26
                                                    mobile5 napisał:

                                                    > Jeśli spóźnię się z wymianą, to po wymianie na zimowe jadę z prędkością o 50% w
                                                    > iększą.

                                                    A jeśli się nie spóźnisz to wg jakigo wzoru obliczasz z o ile mniejszą
                                                    predkością powinieneś na zimówkach w 'upał' jechać ?
                                                  • mobile5 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 28.01.07, 13:35
                                                    habudzik napisał:
                                                    > A jeśli się nie spóźnisz to wg jakigo wzoru obliczasz z o ile mniejszą
                                                    > predkością powinieneś na zimówkach w 'upał' jechać ?
                                                    Jak się nie spóźnię, to nie muszę wlec się po śniegu na letnich. Myślisz że dociągniesz do 1000?
      • jarek-44 Re: ostatni AutoŚwiat - zimówki lepsze tylko na ś 24.01.07, 10:46
        a4774 napisała:

        > poza tym - czyli w 90% przypadków polskiej zimy - przeciętna zimówka jest gorsz

        Z polityki: ci co mają 30% twierdzą, że inne "przypadki" mające 30% są gorsze :P
    • jarek-44 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 24.01.07, 10:43
      a4774 napisała:

      > zimówki są niebezpieczniejsze od opon letnich.

      Niebezpieczeństwo siedzi kolego w głowach kierowców, a nie w ich oponach.
      A tak poza tym dzisiejszy dzień potwierdza totalną nieprzydatność tzw. zimówek
      • habudzik Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 24.01.07, 10:50
        jarek-44 napisał:

        > a4774 napisała:
        >
        > > zimówki są niebezpieczniejsze od opon letnich.
        >
        > Niebezpieczeństwo siedzi kolego w głowach kierowców, a nie w ich oponach.
        > A tak poza tym dzisiejszy dzień potwierdza totalną nieprzydatność tzw. zimówek

        To też prawda .
        Swoją droga taka zima jak w tym roku jest powodem tego że nie powinno się
        wprowadzać obowiązku jazdy na oponach dopasowanych do warunków atm. . Do dania
        dzisiejszego większość Polaków na zimówkach musiałaby wtedy płacić mandaty za
        złe opony .
    • bejrutek ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 10:49
      ..z pewnością nie żyje, zeskrobują go pewnie z jakiegos drzewa, razem z jego
      oponami letnimi;)
      • tiges_wiz Re: ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 10:50
        tia .. a ja widzialem pania, ktora wleciala do rowu .. na zimowkach .. zaczela
        wyprzedzac wszystkich, a okazalo sie, ze dalej jest przejscie, na ktorym sa
        piesi (dlatego kierowcy jechali wolniej), hamowanie, poslig, row ...
        • bejrutek Re: ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 11:24
          o kurde co za debilka!!!... przecież jakby załozyła letnie kapcie szerokość 255
          to spokojnie by to przejechała, a nawet mogłaby zwiekszyć swoja żałośną
          prędkość przynajmniej ze dwa razy!... no popatrz, ludzie nie myślą, a tu takie
          proste i logiczne dla myslącego człowieka rozwiazanie... brawo tiges_wiz żeś to
          zauwazył i wyciągnał z twojego przykładu całą kwintesencje i rozum... pozdro
          • tiges_wiz Re: ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 11:34
            prawdopodobnie nie wymyslilaby szybko jechac w takich warunkach i mialaby wiecej
            pokory dla warunkow.
            • bejrutek Re: ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 11:49
              mysle że nie... bo jak ktoś nie potrafi dostosować predkości do warunków jazdy,
              co poprostu czuć, to naprawde, dla takiej osoby nie ma znaczenia na czym jedzie
              i tak jest pajacem i tak, w wiekszosci przypadków jazda w takich warunkach na
              zimówkach i tak daje duzo szans na przezycie takim jak w/w pani,... letnia
              opona bardzo znacznie zmniejsza trakcje, mozesz jechac ale cięzko to juz nazwac
              jazdą... jak to jest że tak ciężko zdać prawko, a tylu imbecyli jezdzi po
              drogach?
              • niknejm Re: ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 12:05
                bejrutek napisał:

                > jak to jest że tak ciężko zdać prawko, a tylu imbecyli jezdzi po
                > drogach?

                Bo egzamin wymaga perfekcyjnego opanowania jazdy po debilnym placyku (nawet nie
                sprawdza, czy 'pacjent' umie zaparkować w realnych warunkach). A nie wymaga
                jeżdżenia z głową. Pisałem o tym ostatnio w kontekście odkrycia pewnego
                świeżego kierowcy, że istnieje coś takiego jak redukcja biegów przed
                wyprzedzaniem.

                Pzdr
                Niknejm
                • bejrutek Re: ładny śnieg dzisiaj, gdzie jest a4774? 24.01.07, 12:42
                  >niknejm napisał:

                  > Bo egzamin wymaga perfekcyjnego opanowania jazdy po debilnym placyku (nawet
                  nie
                  >
                  > sprawdza, czy 'pacjent' umie zaparkować w realnych warunkach). A nie wymaga
                  > jeżdżenia z głową.

                  niestety cała nauka skupia sie na opanowaniu kilku waznych schematów i to
                  zapodanych jak McChicken(czyli odkrec kierwonice o iles tam razy jak zobaczysz
                  słupek w tylnej szybce) i nic wiecej... jazda na miescie to tez zaledwie kilka
                  podstaw rygorystycznie przestrzeganych w ramach bardzo przepisaowej jazdy...
                  uczacy skupia sie tylko na tym co mowi instruktor i co pokarze, sam nie
                  doświadcza i nie odczuwa o co chodzi...

                  >Pisałem o tym ostatnio w kontekście odkrycia pewnego
                  > świeżego kierowcy, że istnieje coś takiego jak redukcja biegów przed
                  > wyprzedzaniem.

                  no widzisz, ja mam przyklad ostatnio z życia wzięty, moja siostra zdała prawko
                  za 5-tym razem, ale za to praktycznie bez problemu, dlaczego?... dlatego że
                  mimo iż nie miala prawka pozwalaliśmy jej troche jezdzic samej w najbliższej
                  okolicy... po zdaniu prawka sama stwierdziła, że zupelnie inaczej podchodzi sie
                  do jazdy jak kolo ciebie siedzi instruktor, ktory za ciebie mysli i mowi co
                  masz zrobic( chociaz tego nie do konca czujesz), zachamuje w razie "wu"( wiec
                  nie musisz sie martwic, przeciez jest instruktor ), a inaczej do jazdy samemu,
                  kiedy jestes zdany na siebie i musisz troche wiecej myslec i powalczyć...
                  najbardziej mnie rozwalało i sie z tego smiałem, że pomimo tego, że moja
                  siostra miala przejechane wszystkie godziny na nauce jazdy, nie umiala
                  tankować...:)))
                  Pzdr
                  • bejrutek zahamuje;))) 24.01.07, 12:43
                    :)
      • a4774 cześć koteczku 25.01.07, 12:04
        tak, bardzo tradnie zauważyłeś. Wczoraj był rzeczywiście pierwszy dzień tej
        zimy (no, może w niektórych rejonach Polski drugi - po 30 października) kiedy
        warto było założyć zimówki.

        Jakby ktoś nie wiedział, od astronomicznego początku zimy minęło już 34 dni, a
        od zwyczajowego teminu, gdy media przystępuję do lansowania zmiany opon
        (początek listopada) - minęło już około 60 dni.
        • bejrutek lansowały?? haha 25.01.07, 18:11
          podaj mi metode na podstawie ktorej przewidujesz pogode od konca listopada do
          marca/kwietnia... odpowiedz jest prosta- nia ma takiej, prognozy pogody dobre
          sa, ale na dwa dni... a statystyka- taka zima jak ta, zdarza sie raz
          kilkadziesiąt lub kilkaset lat... o czym tu gadasz... ja nie mam czasu, ani
          pieniedzy zeby zmieniac opony co tydzien... poprostu nie wiem jaka bedzie zima,
          bo niby skad... wiem tylko ze na 20 razy 18 razy bedzie w listopad/grudzien
          bedzie snieg i mróż- prosta piłka... i sie do tego dostosowuje, a nie licze na
          ostatni moment, sorki ale ja nie z tych co ich jak co roku zaskakuje zima:)
          • habudzik Re: lansowały?? haha 25.01.07, 21:43
            bejrutek napisał:

            > podaj mi metode na podstawie ktorej przewidujesz pogode od konca listopada do
            > marca/kwietnia... odpowiedz jest prosta- nia ma takiej,

            Jest ale trzeba wiedzieć gdzie szukać a ja tu już pisałem kiedy bedzie zima :
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52344846

            prognozy pogody dobre
            > sa, ale na dwa dni... a statystyka- taka zima jak ta, zdarza sie raz
            > kilkadziesiąt lub kilkaset lat... o czym tu gadasz... ja nie mam czasu, ani
            > pieniedzy zeby zmieniac opony co tydzien...

            Kup więc uniwersalne które są słabsze ale jdnocześnie nie są złe .
            • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 09:13
              habudzik napisał:

              > bejrutek napisał:
              >
              > > podaj mi metode na podstawie ktorej przewidujesz pogode od konca listopad
              > a do
              > > marca/kwietnia... odpowiedz jest prosta- nia ma takiej,
              >
              > Jest ale trzeba wiedzieć gdzie szukać a ja tu już pisałem kiedy bedzie zima :
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=52344846
              >
              > prognozy pogody dobre
              > > sa, ale na dwa dni... a statystyka- taka zima jak ta, zdarza sie raz
              > > kilkadziesiąt lub kilkaset lat... o czym tu gadasz... ja nie mam czasu, a
              > ni
              > > pieniedzy zeby zmieniac opony co tydzien...
              >
              > Kup więc uniwersalne które są słabsze ale jdnocześnie nie są złe .
              >

              Habudzik, to ja poproszę Ciebie o pomoc, gdzie moge kupić uniwersalne
              215/50/15, taki rozmiar nosi moje auto (fabrycznie).
              Pusty śmiech mnie ogarnia jak czytam Twoje wypociny. W zeszły czwartek
              pojechałem do Olsztyna i była wiosna. Jak wracałem w piatek późnym wieczorem
              przed Warszawą od Płońska była zima, leżało 10cm błota sniegowego na
              dwupasmówce. Życzę zdrowia w jeździe na letnich. Wczoraj taki sympatyczny Pan w
              fokusie u mnie na osiedlu nie mógł ruszyć na uliczce osiedlowej, dodam że z
              grubsza odgarnietej, na dole ubity snieg na górze lekko rozjeżdżony. Ale on
              miał letnie 205, wspaniałe w hamowaniu na suchym, tylko do d... jesli chodzi o
              jazdę na jakimkolwiek sniegu.
              • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 09:26
                gosciu .. nie ma szpjecia o ponach a wypisujesz bzdury...
                chcesz wielosezonowe?
                Prosze bardzo .. moga byc 225/R17 94V (do 240 km/h?)
                Mowisz i masz:
                www.netcar.pl/opony/letnie/osobowe/goodyear/
                GOODYEAR EAGLE VECTOR EV-2

                inne rozmiary? poszukaj sobie .. tez sa.
                tinyurl.com/2ntzlj
                link do testu ADAC gdzie sa zimowki i jedna opona wielosezonowa ... jakos nie
                jest na koncu i ma 2 gwiazdki (godne polecenia).
                • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 09:37
                  tiges_wiz napisał:

                  > gosciu .. nie ma szpjecia o ponach a wypisujesz bzdury...
                  > chcesz wielosezonowe?
                  > Prosze bardzo .. moga byc 225/R17 94V (do 240 km/h?)
                  > Mowisz i masz:
                  > www.netcar.pl/opony/letnie/osobowe/goodyear/
                  > GOODYEAR EAGLE VECTOR EV-2
                  >
                  > inne rozmiary? poszukaj sobie .. tez sa.
                  > tinyurl.com/2ntzlj
                  > link do testu ADAC gdzie sa zimowki i jedna opona wielosezonowa ... jakos nie
                  > jest na koncu i ma 2 gwiazdki (godne polecenia).
                  >

                  Po pierwsze Gościu napisałem Ci wyraźnie, chyba masz kłopoty z oczami
                  215/50/15. Rozróżniasz rozmiary opon? Jakos nie mam ochoty zakładać na polskich
                  drogach 17" ale gdybym miał takie życzenie to byłaby 215/40/17, znasz taką
                  uniwersalną? Polecam na dzień dobry naukę czytania.
                  Po drugie chłopczyku jak chcesz sprawdzić jak zachwuje się taki naleśnik na
                  sniegu to zapraszam możemy udać się gdzieś w bezpieczne miejsce abyś mógł to
                  sprawdzić. Jak ja zacząłem startować w sportach samochodowych zapewne jeszcze
                  pieluszki w ząbkach nosiłeś więc nie ucz mnie rozróżniać rodzajów i rozmiarów
                  opon. Ja zakładam do samochodu to co zaleca producent lub dokładny odpowiednik,
                  Ty możesz cokolwiek, nawet coś od ciągnika rolniczego.
                  • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 09:45
                    a ja tobie polecam nauke czytania ...
                    bo pisalem i innych rozmiarach .. zreszta sa tam do wyboru do koloru.
                    Oczywiscie ci z ADAC sa przekupieni, ze stwierdzili ze caloroczny goodyear jest
                    lepszy od zimowego baruma czy fuldy.
                    • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 09:53
                      a jak sie sprawdza taka opona na sniegu i brei posniegowej to juz pisalem.
                      Poszukaj sobie.

                      • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:09
                        tiges_wiz napisał:

                        > a jak sie sprawdza taka opona na sniegu i brei posniegowej to juz pisalem.
                        > Poszukaj sobie.
                        >


                        Chłopczyku, a ja napisałem Habudzikowi konkretny rozmiar, Ty mi wyskakujesz w
                        odpowiedzi z jakąś 17", zimno się rzuciło na główkę? Jeśli odpowiadasz na posta
                        to odpowiadaj merytorycznie.
                        Na jakich oponach jeździsz obecnie? Na letnich czy uniewersalnych?
                        Nie wiem co robią misie w tych badaniach ale z pewnością można tak tendencyjnie
                        ułożyć testy i wyniki z nich, pod z góry założona tezę.
                        W polskich warunkach, nawet ostatnie dni to potwierdzają, nie można być pewnym
                        tego co będzie za 2 godziny z warunkami atmosferycznymi i zdecydowanie
                        bezpieczniej jest mieć opony zimowe. Margies bezpieczeństwa jest na nich
                        zdecydwoanie szerszy w przypadku dzisiejszych czy wczorajszych warunków, niż w
                        przypadku róznicy pomiedzy oponami letnimi lub uniewersalnymi a zimówkami
                        jeszcze dwa tygodnie temu o czym pisał Niknejm io jeszcze kilku.
                        • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:20
                          ty naprawde jestes taki glupi, ze nie potrafisz wybrac w tym linku co dalem
                          opcji rozmiar i ustawic sobie inny? dalem maksymalny jaki byl, zeby udowodnicm
                          ze ten twoj rozmiar to nie jest specjalnie duzy. Tego goodyeara mozna takze
                          nabyc z indeksem W od rozmiarow 175 do 225 (rozmiary obreczy od 14 do 17). jak
                          pisalem poszukaj sobie.
                          Ale masz ...
                          eu.goodyear.com/pl_pl/tires/repository/EagleVector/index.jsp?page=sizes
                          • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:33
                            tiges_wiz napisał:

                            > ty naprawde jestes taki glupi, ze nie potrafisz wybrac w tym linku co dalem
                            > opcji rozmiar i ustawic sobie inny? dalem maksymalny jaki byl, zeby udowodnicm
                            > ze ten twoj rozmiar to nie jest specjalnie duzy. Tego goodyeara mozna takze
                            > nabyc z indeksem W od rozmiarow 175 do 225 (rozmiary obreczy od 14 do 17). jak
                            > pisalem poszukaj sobie.
                            > Ale masz ...
                            > eu.goodyear.com/pl_pl/tires/repository/EagleVector/index.jsp?page=sizes

                            Jak widzę mam do czynienia z geniuszem, więc jeszcze rza napiszę Ci i porposze
                            o cenę opony uniwersalnej w rozmiarze 215/50/15. Nie brnij chłopcze. Popowiem
                            Ci, jest obecnie na świecie jeden producent tego rozmiaru DUNLOP i produkuje
                            opone typowo letnią. Zanim zaczniesz kogoś obrażać skończ jakąs szkołę z
                            umiejętnością czytania.
                            Więc jak, na czym misiu jeżdzisz? Chcesz może spotkać się aby ocenić jak Twoje
                            świetne opony letnie lub uniewersalne mają się do dobrych zimowych? Bardzo
                            chętnie uzmysłowię Ci tą różnicę.
                            • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:40
                              zawsze mi sie wydawalo, ze do auta mozna zakladac rozne rozmiary opon.
                              195/55 R15 ma dokladnie taka sama wysokosc (roznica 0.1%), a na zime zaleca sie
                              wezsze opony. moze tez byc 205/60 R15 (1.7% rożnicy). Widzisz gdzies problem?
                              • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:49
                                tiges_wiz napisał:

                                > zawsze mi sie wydawalo, ze do auta mozna zakladac rozne rozmiary opon.
                                > 195/55 R15 ma dokladnie taka sama wysokosc (roznica 0.1%), a na zime zaleca
                                sie
                                > wezsze opony. moze tez byc 205/60 R15 (1.7% rożnicy). Widzisz gdzies problem?
                                >

                                oczywiście, że można założyć węższe. Ja pytam jednak o konkretny rozmiar a Ty
                                mi udowadniasz, że nie umiem szukać. Więc jak to jest? Jest taki rozmiar
                                uniewersalny, czy go nie ma? Czy założenie praktycznie dokładnie odpowaidającej
                                opony 195/55/15 a więc węższej o 2 cm od zakładanej przez producenta samochodu,
                                pogroszy mi hamowanie na suchym, czy tez pozostanie na takim samym poziomie? A
                                jesli pogorszy to o ile? Bo jesli pogorszy na suchym to po kiego taka sztuka?
                                Czy trakcja na sniegu i błocie sniegowym opony w rozmiarze 195/55/15 bedzie
                                lepsza w uniewersalnej czy tez dobrej zimowej? A jeśli gorsza jest uniwersalna
                                to po kiego ta sztuka?
                                Jak z tym na czym jeździsz? Nie widzę ciągle odpowiedzi.
                                • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:03
                                  nie pogorszy droga hamowania nie zalezu od szerokosci, ale od konkretnego
                                  bieznika i gumy. Szerszej oponie masz wieksza powiechrznie ale mniejszy nacisk
                                  jednostkowy. (po to sie zaklada na zime wezsze, aby wlasnie nacisk jednostowy
                                  zwiekszyc).

                                  10 cm^2 * 1 kg/cm^2 = 5 cm^2 * 2 kg/cm^2 (w obydwu przypadkach masa = 10 kg)
                                  Widzialem test BMW na coraz szerszych oponach. Zmienialo sie trzymanie boczne.
                                  Droga hamowania wynosila praktycznie tule samo. najgorzej bylo na 225 (droga
                                  hamowania o 27 cm dluzej niz na 205).

                                  bluebox.zary.com.pl/moto_info/artykuly/art_53.htm
                                  w tabeli nie ma metrow a pukty. Roznice wynosily po 10 cm.
                                • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:07
                                  aha .. sprawdz w instrukcji obslugi. Producenci zalecaja kilka rozmiarow. Wazna
                                  jest wysokosc opony wraz z obrecza.
                • bejrutek Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:13
                  tiges_wiz napisał:


                  > tinyurl.com/2ntzlj
                  > link do testu ADAC gdzie sa zimowki i jedna opona wielosezonowa ... jakos nie
                  > jest na koncu i ma 2 gwiazdki (godne polecenia).

                  LOL... podoba mi sie twoje oświecenie... 11.miejsce?,wg tej tabeli, zimówki, te
                  lepsze są nawet w takiej samej lub niższej cenie niż Ganzjahresreifen, a przy
                  dzisiejszych warunkach przegrywa z nimi z kretesem i to nawet z niektorymi
                  oponami poniżej...inna sprawa to rozmiar...175/65 R 14 T...taki
                  Ganzjahresreifen w toczydełku o mocy 50KM jezdzącym po miescie w Reich'u przy
                  odsnieżonych, równych, poprostu dobrze utrzymanych drogach to może mieć nawet
                  sens... niech ADAC wpadnie do Lechistanu i niech zrobi porządny test(nie tylko
                  cyferki- jakie to ma odniesienie do rzeczywistości?), np dzisiaj. w większym
                  lub średnim mieście, a najlepiej na zwykłej polskiej krajówce( koleiny,dziury
                  brak odśnieżenia, masa kretynów za kółkiem itd)...
                  • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:27
                    powaznie?
                    jest najlepsza na suchym (im mniejsza liczba tym lepiej)
                    srednia na sniegu (nie tak dobra jak ultragrip 7, ale o wiele lepsza niz zimowa
                    fulda czy jakis matador)
                    Calkiem dobra ma lodzie (Ultragrip niewiele lepszy a drugi ma liscie Dunlop
                    nawet gorszy) i ma niskie opory toczenia i niezly komfort. Dlacze wiec ktos z
                    takimi oponami ma byc mniej bezpieczny niz ktos z Fuldami? Radza sobie na sniegu
                    i blocie posniegowym, a jak juz jest odsniezone to sa nawet lepsze.
                    • bejrutek Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:45
                      już Ci pisze- nie radzą...porównaj sobie tą Ganzjahresreifen z trzema
                      najlepszymi wg tej tabeli równiez cenowo... przegrywa z kretesem w zimie, na
                      suchym minimalnie lepsza... to chyba widac, ślepy?
                      ..i druga rzecz. ja juz troche wyjezdziłem sie w zimie, różnymi autami i na
                      róznych oponach, a jezdze naprawde duzo... naprawde miałem sporo przypałów
                      m.in. zakladanie opon letnich na poczatku marca albo na poczatku grudnia- bo
                      sie słuchałem prognaz pogody... na polskich drogach jezeli troche wiecej
                      jezdzisz, twoje auto jest cos warte i zalezy Ci na zdrowiu, to poprostu nie ma
                      żartów.. to nie sa Niemcy i raczej nie polecam tego testu ADAC'a jako
                      rekomendacji do kupna takiej opony, no chyba że jezdzisz w warunkach zbliżonych
                      do Rzeszy...pozdro
                      • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:51
                        no widzisz :) zaczynasz mowic jak czlowiek ;)
                        ja mieszkam w najcieplejszym rejonie kraju (Wroclaw), tu srednia temperatura
                        stycznia to +3 stopnie (i to licznona z kilkunastu lat). Niestety u nas malo
                        osob kupuje najlepsze zimowki, bo sa po prostu drogie. Wiekszosc ma niestety te
                        najtansze.
                        • bejrutek Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:15
                          no ja tez mieszkam w okolicy wrocka i nawet tam dojezdzam..:) i powiem jedno
                          nigdy nie kupie Ganzjahresreifen, w takich jak dzisiaj warunkach niektore opony
                          z tabeli ADAC,ktore sa niżej, z pewnością jazda jest odczuwalnie lepsza...
                          troche szkoda,że niektorych nie stać na coś, co powinno byc standardem...
                          napewno w miescie i przy tym rozmiarze w autku małym ta opona
                          (Ganzjahresreifen) jeszcze ujdzie w tłoku... no ale ryzyko uszkodzenia auta,
                          utrata,moga spowodować, że koszty beda naprawde bardzo duze, napewno kupiłbym
                          tania zimowke, na suchym w czasie normalnej jazdy nie bedzie wcale duzej
                          róznicy i raczej nie wplywa to tak na bezpieczenstwo, jak różnica w jeżdzie po
                          sniegu, lodzie, błoecie pośniegowym dodajmy w bardzo niskich temp...pozdro
                          • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:21
                            akurat moj wybor byl przemyslany. Po prostu robie takie przebiegi, ze komplet
                            lato-zima by sie po prostu zestarzal a nie zuzyl. Kupielem wiec dobra
                            wielosezonowke i tyle. A wyjechalem na tym juz z usypanej pryzmy sniegu przez
                            plug, ruszam ze skrzyzowania tak samo jak wszyscy, a czasem nawet ciut sprawniej
                            wiec jest jeszcze zapas bezpieczenstwa. A warunki sa tu dosc kiepskie (snieg i
                            posniegowe bloto).
                            • bejrutek Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:36
                              argument ekonomiczny, jak przeliczysz to wszsytko na pieniązki to ma sens...
                              mam porównanie dobrych zimowek,przecietnych z wielosezonowymi, jest róznica i
                              to czasami bardzo duza,naprawde pozory mylą,a ten raz na milion poprostu sie w
                              koncu zdarzy,i wole stawiac na bezpieczenstwo-bezwzglednie,kasa andrugim
                              miejscu- jeszcze sam wrocek ok, ale wez sobie dojedz do wrocka, połowe czasu
                              spedzasz na bocznych, zapomnienych przez pana boga drogach, potem dojezdzasz do
                              ósemki i potem jeszcze wrocek- tu jest w miare dobrze bo jest wszstko
                              wyjeżdżone, snieg, lód sa na drodze przez krotki okres czasu...
                              • bejrutek Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:41
                                a propo opon, ja jeżdże teraz na Dunlop M3 Winter Sport 225/45/17, oczywiscie
                                kupowałem w Raichu i ściągałem przez znajomego- 160Euro za sztuke
                              • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:57
                                nie ma co porownywac przecietnych wielosezonowek z dobrymy zimowkami ;) ja
                                jednak wybralem dobre wielosezonowki. Nie odstajace od zimowych, a dobrze
                                jezdzace w lecie.
                      • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 10:53
                        bejrutek napisał:

                        > już Ci pisze- nie radzą...porównaj sobie tą Ganzjahresreifen z trzema
                        > najlepszymi wg tej tabeli równiez cenowo... przegrywa z kretesem w zimie, na
                        > suchym minimalnie lepsza... to chyba widac, ślepy?
                        > ..i druga rzecz. ja juz troche wyjezdziłem sie w zimie, różnymi autami i na
                        > róznych oponach, a jezdze naprawde duzo... naprawde miałem sporo przypałów
                        > m.in. zakladanie opon letnich na poczatku marca albo na poczatku grudnia- bo
                        > sie słuchałem prognaz pogody... na polskich drogach jezeli troche wiecej
                        > jezdzisz, twoje auto jest cos warte i zalezy Ci na zdrowiu, to poprostu nie
                        ma
                        > żartów.. to nie sa Niemcy i raczej nie polecam tego testu ADAC'a jako
                        > rekomendacji do kupna takiej opony, no chyba że jezdzisz w warunkach
                        zbliżonych
                        >
                        > do Rzeszy...pozdro

                        a propos warunków w D. W 2005 w lutym wracałem z Berlina przez Kołobrzeg i była
                        burza śnieżna wcześniej. Na niemieckiej autostradzie leżało 15cm błota i sniegu
                        przez całą drogę do Szczecina, martwiłem się co będzie w Polsce, a tu
                        zaskoczenie, od granicy drogi były czyściutkie, odgarniete i czarne, nawet taka
                        boczna na Kołobrzeg, kompletne zaskoczenie. Ale na niemiecekiej autostradzie
                        nie było ani jednego samochodu włącznie z pługiem oprócz mnie :).
                        • bejrutek Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:05
                          to prawda, nawet w takim reichu jestes zdany na łaske natury, kiedys mi mówiono
                          żebym sie nie martwił jak jade w nocy, bo zderzenie z dzikiem dzieje sie raz na
                          milion razy...niestety posłuchałem sie i raz miałem wypadek, cudem unikłem
                          smierci, samochód totalnie skasowany... potem jeszcze kilka razy pod rząd cos
                          mi wyskakiwało pod koła... a teraz od kilku lat nic nie widziałem na drodze...
                          zawsze warto inwestowac w bezpieczeństwo, wystarczy policzyć ile kosztuja
                          straty nie tylko materialne...
              • habudzik Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:01
                Taki rozmiar sobie wybrałeś bu specjalnie utrudnić wybór . W sklepie
                internetowym cieżko uzyskać takie opony . Znalazłem jedną letnią Dunlopa i ani
                jednej zimowej .
                www.netcar.pl/x_C_Sz2.html?NZ=T&PZTA=0&SZPT=T&S1=OROZMIAR&ESID1=115510293&P=115510003&Szukaj.x=36&Szukaj.y=10
                • habudzik Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:04
                  I czego to miało dowieść ???
                  • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:22
                    habudzik napisał:

                    > I czego to miało dowieść ???

                    Kolego Habudzik, niczego sobie nie wybrałem. Moje auto ma taki właśnie rozmiar
                    ogumienia dedykowany przez producenta, zreszta skad inąd nie lubianego przez
                    Ciebie :). Zadałem również koledze Tiges wiz ale nie chce mi się dyskutować z
                    gościem, który nie rozumie tekstu pisanego w liczbie pytań więcej niż jedno.
                    Oczywiście, że na mógłbym jeździć na prawie dokładnym odpowiedniku rozmiaru
                    mojej opony tj. na uniewersalnej 195/55/15. Różnica jest żadna. Tylko zadałem
                    kilka bardzo istotnych pytań Tigesowi i nic, zero merytorycznej odpwoiedzi
                    zaplątał się chłopak. prawi mi dyrdymały, że hamowanie zależy od gumy i od
                    bieznika a nie od szerokości opony (gdzieś dzwonią :), ale niekoniecznie w
                    dobrym kościele), nie wiem po jaką cholerę zawsze na zawody szukaliśmy
                    najszerszej możliwej opony, chyba żeby sobie miejsce w serwisówce zająć.
                    Konkretnie, jeśli mam oponę Dulop O iles dobrze pamietam SP9000 w rozmiarze
                    215/50/15 i uniwersalną 195/55/15 to która będzie lepiej hamowała na suchym? O
                    ile procent będzie ta różnica, o ile gorzej auto będzie gorzej jechało w
                    zakręcie?
                    • habudzik Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:31
                      carssc napisał:

                      > habudzik napisał:
                      >
                      > > I czego to miało dowieść ???
                      >
                      > Kolego Habudzik, niczego sobie nie wybrałem. Moje auto ma taki właśnie rozmiar
                      > ogumienia dedykowany przez producenta, zreszta skad inąd nie lubianego przez
                      > Ciebie :).

                      Ja nie lubie jakiegoś producenta ?????Którego ??? Co Ty bredzisz ???? Ja tylko
                      fanatycznie nie znosze fanatyków danej marki .


                      Konkretnie, jeśli mam oponę Dulop O iles dobrze pamietam SP9000 w rozmiarze
                      > 215/50/15 i uniwersalną 195/55/15 to która będzie lepiej hamowała na suchym? O
                      > ile procent będzie ta różnica, o ile gorzej auto będzie gorzej jechało w
                      > zakręcie?

                      Nie wiem nie widziałem testu , nie byłem na testach . Jeśli keidyś zobacze to z
                      pewnością podziele się tą informacją z Tobą i innymi .
                    • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:35
                      przeczytales test?
                      PRZÓD 205/55 R16, TYŁ 205/55 R16
                      wydłużenie drogi hamowania

                      PRZÓD 225/45 R17, TYŁ 225/45 R17
                      I na suchej i na mokrej nawierzchni 320i na "siedemnastkach" najlepiej zdało
                      egzamin z hamowania

                      PRZÓD 225/24 R17, TYŁ 245/40 R17
                      Dłuższe były drogi hamowania i na suchej, i na mokrej nawierzchni.

                      PRZÓD 225/40 R18, TYŁ 225/40 R18
                      W teście hamowania (na sucho i na mokro) ten komplet uplasował się na trzecim
                      miejscu

                      PRZÓD 235/35 R19, TYŁ 235/35 R19
                      Nienajgorsze były wyniki podczas hamowania. Na suchej nawierzchni BMW na takich
                      oponach zatrzymało się 10 cm bliżej niż na "szesnastkach"


                      Wykaz mi wiec zaleznosc miedzy szerokoscia a droga hamowania.
                      A moze zajrzymy do ksiazki od fizyki?
                      Tarcie=m*g*f jest masa, przyspieszenie ziemskie i wspolczynnik tarcia ...
                      powierzchi nie dali ... dammit

                      moze wspolczynnik tarcia? hmm zalezy od rodzaju materialu ..
                      • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:46
                        tiges_wiz napisał:

                        > przeczytales test?
                        > PRZÓD 205/55 R16, TYŁ 205/55 R16
                        > wydłużenie drogi hamowania
                        >
                        > PRZÓD 225/45 R17, TYŁ 225/45 R17
                        > I na suchej i na mokrej nawierzchni 320i na "siedemnastkach" najlepiej zdało
                        > egzamin z hamowania
                        >
                        > PRZÓD 225/24 R17, TYŁ 245/40 R17
                        > Dłuższe były drogi hamowania i na suchej, i na mokrej nawierzchni.
                        >
                        > PRZÓD 225/40 R18, TYŁ 225/40 R18
                        > W teście hamowania (na sucho i na mokro) ten komplet uplasował się na trzecim
                        > miejscu
                        >
                        > PRZÓD 235/35 R19, TYŁ 235/35 R19
                        > Nienajgorsze były wyniki podczas hamowania. Na suchej nawierzchni BMW na
                        takich
                        > oponach zatrzymało się 10 cm bliżej niż na "szesnastkach"
                        >
                        >
                        > Wykaz mi wiec zaleznosc miedzy szerokoscia a droga hamowania.
                        > A moze zajrzymy do ksiazki od fizyki?
                        > Tarcie=m*g*f jest masa, przyspieszenie ziemskie i wspolczynnik tarcia ...
                        > powierzchi nie dali ... dammit
                        >
                        > moze wspolczynnik tarcia? hmm zalezy od rodzaju materialu ..

                        Już nawet nie chce mi się dalej pisać. Polecam jakąś szkołę, która nauczy Cię
                        czytać. Zaznaczam, że oznacza to zdolność do rozumienia tekstu pisanego a nie
                        samego składania literek. Nie chodzi mi o bezsensowne poszerzanie opony dlatego
                        napisałem, że gdzieś dzwonią (tu nie tylko guma ale również skuteczność układu
                        hamulcowego odgrywa znaczenie), tylko opone dedykowaną przez producenta modelu
                        oraz zwężoną oponę uniwersalną. Pyatnia były dość konkretne a Ty przytaczasz
                        jakies badania o wpływie szerokości opony na droge hamowania, wszystko ma swoje
                        granice.
                        Czyzbys chciał mi jednak powiedzieć, że opona letnia 215 będzie na suchym gorsza
                        niż 195 uniwersalna. Naprawde pytanie już prościej zadać się nie da. Ja ruszam
                        troche pojexdzić samochodem po dzisiaj na szczęscie odsniezonej Warszawie. Masz
                        czas na przemyslenia. Nie szukaj odpoiwedzi w dziwnych przykładach.
                    • tiges_wiz Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:38
                      do mojego auta producent zaleca kilka rozmiarow i kilka wielkosci obreczy.
                      Po za tym jak twoim prorytetem jest hamownaie na sniegu, to bierzesz opony
                      Ultragrip7 wlasnie 195 lub 205. Ja sie zgadzam na ciut gorsze zachowanie sie na
                      sniegu niz taki dedykowany ultragrip, ale za to lepiej zachowuja sie na suchym
                      (nawet w zimie, mokrym i calkiem niezle na lodzie). mam inne priorytety.
                      • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 11:50
                        tiges_wiz napisał:

                        > do mojego auta producent zaleca kilka rozmiarow i kilka wielkosci obreczy.
                        > Po za tym jak twoim prorytetem jest hamownaie na sniegu, to bierzesz opony
                        > Ultragrip7 wlasnie 195 lub 205. Ja sie zgadzam na ciut gorsze zachowanie sie
                        na
                        > sniegu niz taki dedykowany ultragrip, ale za to lepiej zachowuja sie na suchym
                        > (nawet w zimie, mokrym i calkiem niezle na lodzie). mam inne priorytety.
                        >

                        no więc Ci próbuję uświadomić, że od jeżdżenia w dobrych warunkach mam do tego
                        dobre opony i również dobre do jeżdżenia po śniegu i lodzie, a nieznaczna
                        róznica w gorszym prowadzeniu i hamowaniu na czystej nawierzchni w zimie jest
                        rekompensowana z nawiazką w sytuacjach takich jak ta przez ostatnie dni.
                        • habudzik Re: lansowały?? haha 26.01.07, 13:20
                          No a mi kiedy dasz odpowiedź na to ?
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=52089473&a=56200343
                          • carssc Re: lansowały?? haha 26.01.07, 15:00
                            TOYOTA
                            • habudzik Re: lansowały?? haha 26.01.07, 17:48
                              carssc napisał:

                              > TOYOTA

                              Producenta aut marki toYota nie mam podstaw nie lubic . Nie znam gościa
                              osobiście ;-)
    • a4774 zimówki znowu niebezpieczne! 31.01.07, 10:46
      no i w zimie na razie przerwa (a kto wie, może i koniec). W centralnej Polsce
      od dwu dni ulice i drogi są znowu czarne. A to oznacza, że opony zimowe nie
      mają żadnej przewagi nad letnimi, a w wielu przypadkach są wręcz
      niebezpieczniejsze.

      Kończy się styczeń. Jak na razie tej zimy było może 6 dni, kiedy przeciętny
      kierowca potrzebował opon zimowych - na 40 dni astronomicznej zimy i na jakieś
      60 dni od czasu, gdy media przystępują do zmasowanej kampanii zimówkowej.

      Zobaczmy, co przyniesie nam luty.
      • a4774 no, może 5 dni 24.02.07, 22:05
        po opadach śniegu w czwartek w Warszawie zgadzam się, że tego dnia zimówki były
        obowiązkowe - jezdnie białe, błoto, ślisko. Nawet jeszcze w piątek.

        To razem już 5 dni tej zimy, kiedy konieczne były zimówki.
    • masio13 Re: mit zimówek obalony - nareszcie! 25.02.07, 11:53
      Tak mówią tylko sknrey, które chcą przed sobą wytłumaczyć powód, dla którego
      nie kupili zimówek. Oczywiście masz rację, tylko kierowcy bez zimówek jadą na
      zaśnieżonej drodze 60km/h, natomiast letniacy może 15km/h z poślizgami. Gdybym
      jeździł tylko w niedzielę pewnie też bym bronił tej teorii, ale ja nie mam na
      to czasu. Ponadto wolę inne sporty ekstermalne.
      • a4774 podsumowanie zimy 15.03.07, 15:10
        dziś zmieniłem opony znowu na letnie. Na zimówkach przejechałem więc, od 9
        listopada, 126 dni.

        W ciągu tych 126 dni przez 114 dni narażałem życie, ponieważ bezpieczniejszy
        byłbym na oponach letnich – w ciągu 114 dni nie było ani specjalanie zimno, ani
        jezdnie nie były białe, ani nie było na nich pośniegowego błocka – czyli
        warunków, kiedy zimówki są lepsze.

        Tylko przez 12 dni zimówki były bezwarunkowo lepsze od letnich, a mianowicie:
        30 października (mróz, śnieg, białe jezdnie), 31 października (topniejąca
        śniegowa breja), 24 stycznia (mróz, białe jezdnie), 25 stycznia (mróz, jezdnie
        jeszcze gdzieniegdzie białe), 26 stycznia (mróz, tu i ówdzie jeszcze jezdnie
        białe), 27 stycznia (duży mróz), 28 stycznia (mróz), 10 luty (mróz, jezdnie
        białe), 11 luty (mróz, jeszcze gdzieniegdzie biało), 23 luty (duży mróz), 24
        luty (mróz), 25 luty (mróz).

        Jeszcze jedna taka łagodna zima na zimówkach i – gdybym chciał jeździć jak każą
        mi marketingowi spece od opon i odmóżdżeni spece od „bezpieczeństwa” musiałbym
        po dwu sezonach wyrzucić nowe zimówki. No bo przecież dwie zimy jeżdżenia na
        zimówkach w temperaturze ponad 10 stopni i guma na zimówkach jest już do
        niczego.
    • a4774 podsumowanie zimy na zimówkach 15.03.07, 15:10
      dziś zmieniłem opony znowu na letnie. Na zimówkach przejechałem więc, od 9
      listopada, 126 dni.

      W ciągu tych 126 dni przez 114 dni narażałem życie, ponieważ bezpieczniejszy
      byłbym na oponach letnich – w ciągu 114 dni nie było ani specjalanie zimno, ani
      jezdnie nie były białe, ani nie było na nich pośniegowego błocka – czyli
      warunków, kiedy zimówki są lepsze.

      Tylko przez 12 dni zimówki były bezwarunkowo lepsze od letnich, a mianowicie:
      30 października (mróz, śnieg, białe jezdnie), 31 października (topniejąca
      śniegowa breja), 24 stycznia (mróz, białe jezdnie), 25 stycznia (mróz, jezdnie
      jeszcze gdzieniegdzie białe), 26 stycznia (mróz, tu i ówdzie jeszcze jezdnie
      białe), 27 stycznia (duży mróz), 28 stycznia (mróz), 10 luty (mróz, jezdnie
      białe), 11 luty (mróz, jeszcze gdzieniegdzie biało), 23 luty (duży mróz), 24
      luty (mróz), 25 luty (mróz).

      Jeszcze jedna taka łagodna zima na zimówkach i – gdybym chciał jeździć jak każą
      mi marketingowi spece od opon i odmóżdżeni spece od „bezpieczeństwa” musiałbym
      po dwu sezonach wyrzucić nowe zimówki. No bo przecież dwie zimy jeżdżenia na
      zimówkach w temperaturze ponad 10 stopni i guma na zimówkach jest już do
      niczego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka