Gość: Tomek F.
IP: *.terminus.pl
14.04.03, 09:57
Czasem jak czytam niektore wypowiedzi to smiac mi sie chce. Jakos nie chce mi
sie wierzyc ze fabrycznie nowe samochody maja takie problemy jak sa czasem tu
opisywane. Chodzi mi o wypowiedzi w stylu:
- w 307 nie pracuja wszystkie cylindry
- mondeo diesel - wymiana silnika
- Alfa 147 nie wytrzymala 1 dnia, lub kola nie moga przeniesc malego momentu
Juz tlumacze dlaczego nie wierze.
Po pierwsze takich problemow nie mialy Polonezy w najgorszych latach.
Po drugie jesli zalozmy rzeczywiscie sie tak zdazylo to zawsze mozna na
zasadzie rekojmi odstapic od umowy, wiec jesli ktos ma takie auto to chyba
jest glupi ze nim jezdzi i sie meczy. Albo po prostu zmysla.
Oczywiscie auto mozna zepsuc w jeden dziena ale nie sadze by prywatny
wlasciciel celowo do tego dazyl.