Dodaj do ulubionych

Czy wierzycie w bajki o awaryjnosci nowych aut?

IP: *.terminus.pl 14.04.03, 09:57
Czasem jak czytam niektore wypowiedzi to smiac mi sie chce. Jakos nie chce mi
sie wierzyc ze fabrycznie nowe samochody maja takie problemy jak sa czasem tu
opisywane. Chodzi mi o wypowiedzi w stylu:
- w 307 nie pracuja wszystkie cylindry
- mondeo diesel - wymiana silnika
- Alfa 147 nie wytrzymala 1 dnia, lub kola nie moga przeniesc malego momentu
Juz tlumacze dlaczego nie wierze.
Po pierwsze takich problemow nie mialy Polonezy w najgorszych latach.
Po drugie jesli zalozmy rzeczywiscie sie tak zdazylo to zawsze mozna na
zasadzie rekojmi odstapic od umowy, wiec jesli ktos ma takie auto to chyba
jest glupi ze nim jezdzi i sie meczy. Albo po prostu zmysla.
Oczywiscie auto mozna zepsuc w jeden dziena ale nie sadze by prywatny
wlasciciel celowo do tego dazyl.
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomek Re: Czy wierzycie w bajki o awaryjnosci nowych au IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 14.04.03, 11:11
      Wiesz co-pogadaj z ludzmi, ktorzy kupili nowy samochod. 20% "szzcesliwych"
      posiadaczy klnie na czym swiat stoi. KAZDY wychodzi z takiego zalozenia jak ty,
      ale rzeczywistosc potrafi przerosnac najsmielsze wyobrazenia...
    • qrakki999 Re: Czy wierzycie w bajki o awaryjnosci nowych au 14.04.03, 12:42
      Gość portalu: Tomek F. napisał(a):

      > Czasem jak czytam niektore wypowiedzi to smiac mi sie chce. Jakos nie chce mi
      > sie wierzyc ze fabrycznie nowe samochody maja takie problemy jak sa czasem tu
      > opisywane. Chodzi mi o wypowiedzi w stylu:
      > - w 307 nie pracuja wszystkie cylindry
      > - mondeo diesel - wymiana silnika
      > - Alfa 147 nie wytrzymala 1 dnia, lub kola nie moga przeniesc malego momentu
      > Juz tlumacze dlaczego nie wierze.
      > Po pierwsze takich problemow nie mialy Polonezy w najgorszych latach.
      > Po drugie jesli zalozmy rzeczywiscie sie tak zdazylo to zawsze mozna na
      > zasadzie rekojmi odstapic od umowy, wiec jesli ktos ma takie auto to chyba
      > jest glupi ze nim jezdzi i sie meczy. Albo po prostu zmysla.
      > Oczywiscie auto mozna zepsuc w jeden dziena ale nie sadze by prywatny
      > wlasciciel celowo do tego dazyl.

      Myślę, że jednak współczesne auta są stosunkowo mniej awaryjne niz Poldek a
      przypadki opisywane na tym forum są prawdziwe /większość osób prosi o pomoc,
      poradę/. A to, że masz wrażenie, że są częste /częstsze niż kiedyś/ no
      cóz...jednak parę lat temu nie mieliśmy tak łatwego dostępu do internetu,
      napewno miało dostęp mniej osób, a i sam internet to niemowlak w porównaniu np.
      do historii motoryzacji. Pewnie wraz ze wzrostem uzytkowników internetu i tego
      forum, będziemy częściej czytać o awariach nowych aut!

      pzdr i życzę bezproblemowej jazdy:)
      Q
    • Gość: 130rapid Samochody nie mogą być zbyt dobre! IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 14.04.03, 13:27
      Era samochodów na całe życie skończyła się 10-15 lat temu.
      Najtrwalsze i najbardziej niezawodne samochody w historii motoryzacji już były -
      choćby Volvo (Amazon, seria 140 i 240), Mercedes W123, Peugeot 404, Volkswagen
      Typ 1. Te legendarne staruszki były słabsze tylko w jednym - w zabezpieczeniach
      antykorozyjnych (zresztą nie zawsze - szwedzkie wozy z lat 60. mogłyby być
      wzorem jak się konserwuje, nawet dziś). A pod względem trwałości i
      bezawaryjności "dziadki" były lepsze, bo dużo prostsze w konstrukcji, zrobione
      staranniej, z myślą o tym, żeby wytrzymały co najmniej 20-25 lat.

      Współczesne samochody nie mogą być zbyt trwałe, bo kto trzeba w końcu co parę
      lat przesiąść się na coś nowego. Wytrzymają góra 15 lat, a potem będą lądować
      (zgodnie z założeniami) w centrach recyklingu. Niestety, taka idea budowy
      samochodu aż kusi księgowych, żeby tu i ówdzie pooszczędzać na wielu częściach
      (które nie muszą wytrzymać 25 lat, wystarczy 15 lat). A to musi mieć kiepski
      wpływ na niezawodność i trwałość samochodu.

      Gdybym zrobić porównawczy test wytrzymałościowy po polskich dziurawkach
      idealnie odrestaurowanego Peugeota 404 i nowego Peugeota 406 - gwarantuję, że
      staruszek-peżocik skonstruowany pod koniec z lat 50., ale zakonserwowany
      współczesnymi preparatami antykorozyjnymi i zalany nowoczesnymi olejami,
      płynami, nakręciłby bez problemów wiele kilometrów więcej, chociaż kto wie czy
      koszty nie byłyby większe (bo więcej pali i wymaga częstych przeglądów).
      Sama jazda też byłaby inna (dostojniejsza), ale drobnych i większych problemów
      z tym samochodem byłoby mniej. Oprócz tego podstawowa obsługa (np. wymiana
      żarówek w przednich reflektorach) byłaby nieporównywalnie prostsza i
      wygodniejsza.

      Od paru lat "siedzę w zabytkach" i czasem myślę co to będzie za 30 lat. Włos mi
      się na głowie jeży - odrestaurować współczesny samochód za ćwierć wieku, to
      będzie zadanie wyjątkowe trudne do zrobienia, właśnie ze względu na postępującą
      komplikację wszystkich podzespołów. Po za tym stara elektronika jest
      nieobliczalna - nie znasz dnia ani godziny kiedy "klęknie".
    • Gość: AdamD Re: Czy wierzycie w bajki o awaryjnosci nowych au IP: 213.158.197.* 14.04.03, 13:59
      W piątek kolega odebrał z salonu nowego Megane.
      Dziś rano samochód mu nie zapalił - wyczerpany akumulator.

      Polecam samochody nowe: drogie i zawodne.
    • Gość: Marek Wierze! IP: *.atlanta.ga.us 14.04.03, 14:02
      Bo wszyscy wlasciciele Toyot jakich znam po prostu nimi
      jezdza bez zadnych napraw.
      • Gość: Paul Re: Wierze! IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 14.04.03, 16:59
        Gość portalu: Marek napisał(a):

        > Bo wszyscy wlasciciele Toyot jakich znam po prostu nimi
        > jezdza bez zadnych napraw.
        Nie tylko np.MSS
    • Gość: Rafał Re: Czy wierzycie w bajki o awaryjnosci nowych au IP: *.int.warszawa.tdci.pl 14.04.03, 17:37
      Cholera - mam już trzecią Alfę w życiu ( poprzednio 146 , obecnie 156 i 147 ) i
      jakoś się nie chcą specjalnie psuć - może wszystkie są wadliwe i poprawna praca
      jest u nich objawem defektu ???
    • greenblack Re: Czy wierzycie w bajki o awaryjnosci nowych au 14.04.03, 19:46
      Wierzę i dlatego kupuję tylko samochody po liftingu.


      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka