bisnesmen
14.04.03, 21:40
"Prawdziwi kierowcy" uważają że hamowanie silnikiem to jakiś stopień wtajemniczenia dla wybranych i wogóle lepsze niż tradycyjne hamowanie. Tymczasem jak sama nazwa wskazuje do hamowania słurzy hamulec. pomijam okoliczności jak dlugi zjazd z góry bo wtedy wiadomo że jedzie się na niskim biegu ale jak ktoś ma auto z mocnym silnikiem (jak ja - audi s4) stważa normalne zagrożenie jak hamuje silnikiem szczególnie w mieście. Przy kolosalnym opuźnieniu nie włanczają się światła stopu i skąd wogóle koleś za mną ma wiedzieć że przy 70 km/h wrzucam drugi bieg? To zwykłe stwarzanie zagrożenia, dlatego apel do wszystkich rozsądnych: nie hamujcie silnikiem w mieście.