Kupiłem auto po malowaniu

03.02.07, 12:20
Witam

Prosze o pomoc. Otóż kupiłem auto kilkuletnie od 1 go właściciela. Przy
kupnie włąściciel zapewniał że auto jest bezwypadkowe alem iało malowaną
tylko tylna klapę bo "uderzył" lekko w drzwi garażu. Pojechałem do znajomego
mechanika i on powiedział że auto było prawie całe malowane. Byliśmy u
rzeczoznawcy i on to też potwierdził .W dokumencie sprzedaży nie ma o tym
słowa. Czy moge sie domagac od gościa jakiejś rekompensaty. Minął już prawie
miesiąc. Czy ktoś miał taki przypadek.

Pozdrawiam

Janek
    • damianco Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 12:35
      jeżeli sprzedawca zataił wadę towaru masz prawo do zwrotu towaru i otrzymania
      pieniędzy z powrotem w kwocie takiej samej jaką zapłaciłeś. samochód jest taim
      samym towarem jak no nie wiem... telewizor
      • nocebo Re: Kupiłem auto po malowaniu 04.02.07, 17:07
        > jeżeli sprzedawca zataił wadę towaru masz prawo do zwrotu towaru i otrzymania
        > pieniędzy z powrotem w kwocie takiej samej jaką zapłaciłeś.

        Jeśli kupiłeś używane auto od osoby prywatnej, to powyższe zasady nie
        obowiązują.

        Teraz możesz mieć pretensje tylko do siebie - w Polsce obowiązuje
        zasada "śmierć frajerom".
        • damianco Re: Kupiłem auto po malowaniu 04.02.07, 18:14
          a niby dlaczego nie?
          • nocebo Re: Kupiłem auto po malowaniu 04.02.07, 18:58
            > a niby dlaczego nie?

            Takie jest prawo.
            • damianco Re: Kupiłem auto po malowaniu 04.02.07, 19:58
              niezgodność towaru z umową dotyczy także rzeczy używanych
              • nocebo Re: Kupiłem auto po malowaniu 04.02.07, 20:42
                > niezgodność towaru z umową dotyczy także rzeczy używanych

                Ale tu nie chodzi o to CO sprzedaje, ale KTO sprzedaje.
    • black_code Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 12:50
      nie_ja napisał:

      > Witam
      >
      > Prosze o pomoc. Otóż kupiłem auto kilkuletnie od 1 go właściciela. Przy
      > kupnie włąściciel zapewniał że auto jest bezwypadkowe alem iało malowaną
      > tylko tylna klapę bo "uderzył" lekko w drzwi garażu. Pojechałem do znajomego
      > mechanika i on powiedział że auto było prawie całe malowane. Byliśmy u
      > rzeczoznawcy i on to też potwierdził .

      Zdumiewiajace jak wyglada samochod prawie caly malowany?
      A od kiedy to wada ukryta jest fakt malowania samochodu?



      • damianco Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 14:05
        skoro jest malowane( prawie całe) to musiało być uszkodzone w większym stopniu
        niż sugerował to sprzedający i jest to "wada ukryta", niestety nie wszyscy to
        rozumieją i narzekają na złe prawo choć nie znają je w całości.
        a jak może być samochód prawie cały pomalowany? no jak się nie zna języka
        polskiego to nie dziwne że można nie znać znaczenia słów
        • robert888 Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 14:23
          damianco napisał:

          > skoro jest malowane( prawie całe) to musiało być uszkodzone w większym
          stopniu

          Nie musiało ale mogło. Mogło np. byc tez porysowane przez złosliwych zuli ew.
          poobijane w transporcie. Praktycznie wszystkie auta z USA (uszkodzone)
          przychodza tak postukane (widlakiem, innym zderzakiem, lawetą etc), że mimo
          uszkodzenia błotnika i zderzaka, całe nadaja się do malowania. Włącznie z
          dachem, który jakis dzielny Jankes z obsługi licytacji zakleił żrąca taśmą
          zamiast zamknąc go elektrycznie.

          > niż sugerował to sprzedający i jest to "wada ukryta", niestety nie wszyscy to
          > rozumieją i narzekają na złe prawo choć nie znają je w całości.
          > a jak może być samochód prawie cały pomalowany? no jak się nie zna języka
          > polskiego to nie dziwne że można nie znać znaczenia słów

          Podaj mi model, wyposażenia i rocznik auta a ja ci powiem jak mocno było
          walone. Jak się chce "kupowac tanio" to sie trafia na "okazje". Aut niewalonych
          i bezwypadkowych nikt nie sprowadza bo nie sposób na tym zarobić pieniądze.
          Niech wreszcie kupujący wbija to sobie to własnych łbów a nie szukaja na
          siłę "okazyjnej nufki sztuki".
        • black_code Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 15:05
          damianco napisał:

          > skoro jest malowane( prawie całe) to musiało być uszkodzone w większym
          stopniu
          > niż sugerował to sprzedający i jest to "wada ukryta",

          Dla ciebie to samochod moze byc albo zdrapany z drzewa albo bezwypadkowy.
          A nigdy nie widziales samochodu porysowanego chocby nawet przez wandali?
          I jeszcze jedno miszczu czesto jest tak ze jesli do laierowania jest
          kilka elementow to bardziej oplaca sie lakierowac caly samochod.
          Mam znajomego ktory ma samochod terenowy i czesto jezdzi lesnymi
          drogami i jak myslisz wielki guru jak lakier po czyms takim wyglada?


          niestety nie wszyscy to
          > rozumieją i narzekają na złe prawo choć nie znają je w całości.

          Ty nie rozumiesz nic wiec znasz to chyba z zycia.Znasz prawna definicje
          samochodu bezwypadkowego -chyba nie.
          > a jak może być samochód prawie cały pomalowany? no jak się nie zna języka
          > polskiego to nie dziwne że można nie znać znaczenia słów
          No wlasnie ciekawe ktos z nas rozumie wiecej.
          Tak sie sklada ze prawie kazdy samochod byl kiedys polakierowany caly .
          I tak na przyszlosc aktualnie samochody sie lakieruje pomalowac to mozesz
          sobie plot lub stodole.
          • damianco Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 20:48
            black_code napisał:

            > damianco napisał:
            >
            > > skoro jest malowane( prawie całe) to musiało być uszkodzone w większym
            > stopniu
            > > niż sugerował to sprzedający i jest to "wada ukryta",
            >
            > Dla ciebie to samochod moze byc albo zdrapany z drzewa albo bezwypadkowy.
            > A nigdy nie widziales samochodu porysowanego chocby nawet przez wandali?
            > I jeszcze jedno miszczu czesto jest tak ze jesli do laierowania
            jest
            > kilka elementow to bardziej oplaca sie lakierowac caly samochod.
            > Mam znajomego ktory ma samochod terenowy i czesto jezdzi lesnymi
            > drogami i jak myslisz wielki guru jak lakier po czyms takim wyglada?


            czy ty nie potrafisz czytać? gdzie jest napisane że właściciel sprzedawał
            samochód jako bezwypadkowy? właściciel przyznał się do klapy a resztę zataił.
            po co wtrącasz wandali, zarysowany samochód i swojego znajomego? co to ma do
            tematu? i co przez to chciałeś powiedzieć? masz problemy z wyrażaniem swoich
            myśli, nie potrafisz czy co?


            > niestety nie wszyscy to
            > > rozumieją i narzekają na złe prawo choć nie znają je w całości.
            >
            > Ty nie rozumiesz nic wiec znasz to chyba z zycia.Znasz prawna definicje
            > samochodu bezwypadkowego -chyba nie.


            gdzie ja napisałem o jakimś samochodzie bezwypadkowym? nie potrafisz czytać
            trollu to idź najpierw do szkoły!!!!


            > > a jak może być samochód prawie cały pomalowany? no jak się nie zna języka
            >
            > > polskiego to nie dziwne że można nie znać znaczenia słów
            > No wlasnie ciekawe ktos z nas rozumie wiecej.
            > Tak sie sklada ze prawie kazdy samochod byl kiedys polakierowany
            caly
            > .
            > I tak na przyszlosc aktualnie samochody sie lakieruje pomalowac to
            mozesz
            >
            > sobie plot lub stodole.


            w mojej wypowiedzi nie ma błędu, samochód się maluje. lakierowanie jak sama
            nazwa wskazuje jest procesem nakładania lakieru. odróżniasz lakier od farby?

            "Lakier jest roztworem lub zawiesiną środków powłokotwórczych. Podstawową
            różnicą między lakierami i farbami jest niewielkie stężenie pigmentów lub
            całkowity ich brak oraz często ich mniejsza lepkość w porównaniu do farby."
            źródło: wikipedia

            Jak dla mnie to jesteś trollem analfabetą i proszę cię nie odpisuj na moje
            posty bo swoimi wypowiedziami nie wnosisz nic nowego a o poziomie tych
            wypowiedzi już się nie mam zamiaru wypowiadać!!!!
            • pchelka_81 Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 22:05

              > po co wtrącasz wandali, zarysowany samochód i swojego znajomego? co to ma do
              > tematu? i co przez to chciałeś powiedzieć?

              Dam ci dobry przykład powodu pomalowania większej części samochodu niż było
              uszkodzenie.
              Ktoś uszkodził na parkingu tylne drzwi astry mojego ojca, a ponieważ zauważalne
              były ślady korozji na przednich drzwiach i nadkolu (z tej samej strony astry),
              to został pomalowany (czy polakierowany - jak to zwał tak to zwał) cały bok
              auta.

              >właściciel przyznał się do klapy a resztę zataił.
              bo pewnie wiedział, że ktś tak jak ty pomyśli ze samochód uszkodzony był w
              większej skali, a faktycznie powód pomalowania był zupełnie (jw) inny.

              • damianco Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 23:35
                ja rozumiem że można przy okazj maznąć parę rzeczy- nie kwestionuję tego,
                natomiast w tym przypadku nie ma to większego znaczenia dlatego że z powodu
                malowania większej części auta kupujący mógł się rozmyślić lub utargować niższą
                cenę, tak czy tak został oszukany.

                pchelka czy to przypadkiem nie była astra kombi? mój onkel kupił jakiś czas temu
                ( któryś rok już leci) opla w komisie i jako "specjalista stwierdził że auto
                nie nosi śladów malowania. jakie było jego zdziwienie gdy kiedyś sprzątając
                auto odkręcił(odczepił) boczną część tapicerki i zobaczył przyklejoną naklejkę
                firmy blachrsko-lakierniczej z drugiego końca Polski. faktycznie firma godna
                polecenia:)
                • pchelka_81 Re: Kupiłem auto po malowaniu 04.02.07, 13:35
                  Owszem kombi, ale mój ojciec nie sprzedał jeszcze astry :)
            • roto Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 22:36
              Malowana lala tra la la lala, malowana lala ... piosenka taka
    • pchelka_81 Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 22:08
      >Pojechałem do znajomego
      > mechanika i on powiedział że auto było prawie całe malowane. Byliśmy u
      > rzeczoznawcy i on to też potwierdził .

      A to rzeczoznawca nie stwierdził powodu malowania całego samochodu? Jeśli auto
      było bite to dobry specjalista napewno by to wyłapał.
      • robert888 Re: Kupiłem auto po malowaniu 03.02.07, 22:24
        chyba troche przeceniasz tych "specjalistów". Albo nic nie potrafią zauwazyć,
        albo znajduja ślady naprawy tam, gdzie akurat jej wcale nie było. A juz
        najlepsi specjalisci to siedza w ASO:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja