Dodaj do ulubionych

Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach...

17.04.03, 19:21
...skoro prawie każdy kierowca je lekceważy!Prawie nikt się przed strzałką
nie zatrzymuje.Uważam że ten przepis należałoby zmienić.
Obserwuj wątek
    • bisnesmen Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 17.04.03, 19:46
      Popieram! Zresztą jest mnustwo innych głupich przepisów. Pół roku temu byłem u lekarza z powodu dotkliwego bólu lewego ramienia (a jestem manikutem). Kazał mi zrezygnować z squasha i długiego siedzenie przed komputerem a bóle nie przeszły. I co sie okazało? Że ugniatały mnie pasy bezpieczeństwa w Astrze którą poduwczas jeździłem. Po co komu obowiązek jazdy w pasach??? Przecież to powinno być wyborem każdego jadącego czy chce ich urzywać czy nie.
      • Gość: Misiek Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 08:47
        bisnesmen napisał:

        > Popieram! Zresztą jest mnustwo innych głupich przepisów. Pół roku temu byłem
        u
        > lekarza z powodu dotkliwego bólu lewego ramienia (a jestem manikutem). Kazał
        mi
        > zrezygnować z squasha i długiego siedzenie przed komputerem a bóle nie
        przeszł
        > y. I co sie okazało? Że ugniatały mnie pasy bezpieczeństwa w Astrze którą
        poduw
        > czas jeździłem. Po co komu obowiązek jazdy w pasach??? Przecież to powinno
        być
        > wyborem każdego jadącego czy chce ich urzywać czy nie.
        MNÓSTWO, MAŃKUTEM, PODÓWCZAS, UŻYWAĆ biznesmenie!!! A poziom Twojego
        rozumowania o strzałkach odpowiada poziomowi Twojej ortografii. Mam nadzieję,
        że przynajmniej ten swój biznes prowadzisz lepiej.
    • Gość: zorro Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.tkb.net.pl 17.04.03, 20:11
      dwa intelekty się zebrały i bedą naprawiać świat.
      świat wstrzymał oddech .
    • Gość: tiamat Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.avamex.com.pl 17.04.03, 20:20
      nigdy jeszcze nie widzialem, zeby ktos sie zatrzymal na strzalce, kiedy nic nie jechalo. ja sie tez nie zatrzymuje, jesli nic nie jedzie i widze to. jak nie widac - to sie zatrzymuje.

      a pasy - przeciez niech sobie kazdy sam decyduje. jak ktos chce skakac z 10 pietra to niech tez skacze, wolna wola. panstwo powinno najwyzej zalecac zapinanie pasow.

      a jak juz 2 intelekty sie zebraly i cos nieglupiego postuluja, to przeciez nawet komunisci miewali dobre pomysly :)
      • hans111 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 12:24
        O kurde nie wiedziałem, że trzeba sie zatrzymywać!!! Doskonałe...

        Gość portalu: tiamat napisał(a):

        > nigdy jeszcze nie widzialem, zeby ktos sie zatrzymal na strzalce, kiedy nic
        nie
        > jechalo. ja sie tez nie zatrzymuje, jesli nic nie jedzie i widze to. jak nie
        w
        > idac - to sie zatrzymuje.
        >
        > a pasy - przeciez niech sobie kazdy sam decyduje. jak ktos chce skakac z 10
        pie
        > tra to niech tez skacze, wolna wola. panstwo powinno najwyzej zalecac
        zapinanie
        > pasow.
        >
        > a jak juz 2 intelekty sie zebraly i cos nieglupiego postuluja, to przeciez
        nawe
        > t komunisci miewali dobre pomysly :)
    • Gość: Tomek Oby wam tylko żyłka nie pęknęła od myślenia (n/t) IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 17.04.03, 21:25
    • Gość: Paul Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.acn.pl / 10.72.4.* 17.04.03, 21:34
      krakus.mp napisał:

      > ...skoro prawie każdy kierowca je lekceważy!Prawie nikt się przed strzałką
      > nie zatrzymuje.Uważam że ten przepis należałoby zmienić.
      Przyjedź na Ursynów, nie zatrzymasz sie przy stojacych i zasłaniajacych na
      sąsiednich pasach autach, to masz duża szansę przywalic w rowerzystę (ścieżka
      rowerowa + piesi), których o tej porze jest już cale mnóstwo. Uwazam, że nie w
      kazdych warunkach jest to głupi przepis, a skoro tak to musimy go niestety
      przestrzegać i wyrobic sobie taki nawyk, również dla własnego dobra, bo tym
      rowezystą może być Twoja dziewczyna czy Twoje dziecko itd. Uważam, że skręcanie
      na zielonym w prawo, przy ścieżkach rowerowych jest jeszcze bardziej
      niebezpieczne. A co w tym przypadku zrobić ?
    • tweed Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 09:20
      krakus.mp napisał:

      > ...skoro prawie każdy kierowca je lekceważy!Prawie nikt się przed strzałką
      > nie zatrzymuje.Uważam że ten przepis należałoby zmienić.

      Jesli ludzie w Polsce nie potrafia prawidlowo skorzystac z ulatwienia, to nalezaloby przepis zmienic i
      zlikwidowac strzalki
      • Gość: zxy Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.crowley.pl 18.04.03, 12:42
        > > ...skoro prawie każdy kierowca je lekceważy!Prawie nikt się przed strzałką
        >
        > > nie zatrzymuje.Uważam że ten przepis należałoby zmienić.
        >
        > Jesli ludzie w Polsce nie potrafia prawidlowo skorzystac z ulatwienia, to
        nalez
        > aloby przepis zmienic i
        > zlikwidowac strzalki
    • Gość: anE Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.chello.pl 18.04.03, 10:11
      mi sie wydaje, ze przepis o zatrzymywaniu sie przed zielona strzalka moglby nie
      istniec.. osoby, ktore maja wyobraznie, w odpowiednim momencie zatrzymalyby sie
      przed skeceniem w prawo i nikomu krzywdy by nie zrobily, a poniewaz spora czesc
      kierowcow to osoby bez wyobrazni (zeby nie nazwac ich debilami), to przepis
      musi byc dostosowany do poziomu wlasnie w/w..
    • qrakki999 Bez pasów...proszę bardzo 18.04.03, 10:34
      Tylko macie bulić z własnej kieszeni za to jak w coś przyrąbiecie i
      zdefasonujecie sobie buźkę! Bo co roku wielu takich spryciarzy od jazdy bez
      tego czy tamtego i nie stosujących się do bezsensownych przepisów jest
      składanych za pieniądzę z podatków.

      I pewnie zaraz będziecie trabić, że nia problemu, że Was stać, że macie
      pieniądzę, stanowiska, biznesy itp. Tylko jak przychodzi co do czego to nikt
      nie zamierza płacić z własnej kieszeni!

      Może warto czasem zrezygnować z własnej 'wolności', zostać konformistą:) i
      zapiąć pasy lub poczekać na tej strzałce? Czy nie?

      pzdr.
      Q


      • Gość: johndoe Re: Bez pasów...proszę bardzo IP: *.tlsa.pl 18.04.03, 11:18
        qrakki999 napisał:

        > Tylko macie bulić z własnej kieszeni za to jak w coś przyrąbiecie i
        > zdefasonujecie sobie buźkę! Bo co roku wielu takich spryciarzy od jazdy bez
        > tego czy tamtego i nie stosujących się do bezsensownych przepisów jest
        > składanych za pieniądzę z podatków.
        >
        > I pewnie zaraz będziecie trabić, że nia problemu, że Was stać, że macie
        > pieniądzę, stanowiska, biznesy itp. Tylko jak przychodzi co do czego to nikt
        > nie zamierza płacić z własnej kieszeni!
        >
        w koncu ktos madry
        pzdr
      • Gość: arklin Re: Bez pasów...proszę bardzo IP: 212.160.231.* 18.04.03, 11:36
        qrakki999 napisał:

        > Tylko macie bulić z własnej kieszeni za to jak w coś przyrąbiecie i
        > zdefasonujecie sobie buźkę! Bo co roku wielu takich spryciarzy od jazdy bez
        > tego czy tamtego i nie stosujących się do bezsensownych przepisów jest
        > składanych za pieniądzę z podatków.
        >
        > I pewnie zaraz będziecie trabić, że nia problemu, że Was stać, że macie
        > pieniądzę, stanowiska, biznesy itp. Tylko jak przychodzi co do czego to nikt
        > nie zamierza płacić z własnej kieszeni!
        >
        > Może warto czasem zrezygnować z własnej 'wolności', zostać konformistą:) i
        > zapiąć pasy lub poczekać na tej strzałce? Czy nie?
        >
        > pzdr.
        > Q
        Co do zakładania pasów popieram, wszyscy opłacamy służbę zdrowia i za skutki
        wypadków w pewnym sensie płacimy wszyscy. Co do zatrzymania przed zieloną
        strzałką nie zgodzę się, rozsądnemu kierowcy nie potrzebne nakazy, wie on
        dokładnie kiedy się zatrzymać, a kiedy nie. Tak jak ktoś wcześniej napisał
        niektóre przepisy są dostosowane do niemyślących debili ( przepraszam inaczej
        tego nie nazwę). Dla przykładu znak "stop" - znam przypadki gdzie był ustawiany
        w miejscu gdzie wcześniej był ustąp, a gdzie dochodziło do wypadków. Zapytam
        się więc czy do wypadków dochodziło z powodu braku "stopu"? Chyba nie, wypadki
        powodowali ci, którzy nie dostosowali się do "ustąp". Czy w takim razie
        dostosują się do "stopu"? Normalnemu kierowcy wystarczy ustąp i tyle - ale to
        jest tak proste, że może aż porazające.
        Pozdrófka

        • Gość: tomaszek pasy ach te pasy.. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 18.04.03, 14:12
          generalnie nie odniose się do kosztów służby zdrowia jakie są ponoszone za
          leczenie bezpasowców.Ich podatki, ich składki, ich zdrowie i rodziny.Nie
          pozwole natomiast na jedno, by jeden z drugim bezpasowcem (ale za to wolnym w
          pełni człowiekiem) lecąc swoim zkrwawionym po przebiciu szyby skórzanym łbem
          pobrudził mi tapicerkę w samochodzie albo nie daj Boże uszkodził członka mojej
          rodziny.Dlatego zapinam pasy czując się"zniewolonym" :-)))

          tomaszek
        • derwisz911 Re: Bez pasów...proszę bardzo 18.04.03, 16:10
          Jak widzę trójkąt to mam oczka dookoła głowy, redukuję i jestem gotów aby
          przyspieszyć lub zwolnić.
          Gsy pojawia się stop to wiem, że tu jest niebezpiecznie i coś się może stać,
          że mogę nie widzieć na jedną ze stron itd.
          Więc chyba to ma jakieś znaczenie czy stoi znak STOP czy USTĄP...

          pozdrawiam
    • Gość: hip Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.pgi.waw.pl 18.04.03, 14:24
      Zielone strzałki palą się przy zapalonym czerwonym. A czerwone oznacza: stój.
      Zatem logiczne jest zatrzymanie się przed sygnalizatorem z czerwonym światłem a
      potem warunkowy skręt w prawo jeśli pali się zielona strzałka.
      pozdr
      • derwisz911 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 16:07
        Tyle głosów krytyki często zbierasz, a rzadko kiedy ktoś ma logiczne
        argumenty, aby Twoje racje obalić.

        Obie moje rączki się podpisują pod Twoim postem.

        pozdrawiam
      • wmarkos Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 19.04.03, 18:30
        I znowu "hip",obiecywałem sobie nie włączać sie do jego dyskusji,ale muszę,
        czytam,czytam i dochodzę do wniosku,że pomijając pierwszeństwo z prawej strony
        /i to też nie koniecznie/,prawo o ruchu drogowym jest zbędne.Może uzgodnimy,że
        każda,pełnoletnia osoba/patrz:karta rowerowa/ma prawo prowadzić samochód.
        Codziennie wieczorem dajemy na mszę za cudowne ocalenie i rano znowu wsiadamy
        za kółko.
        Wesołych i bezkolizyjnych Świąt
    • derwisz911 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 16:04
      Ale uważasz, że powinno się zlikwidować strzałki, czy raczej obowiązek
      zatrzymania?

      Ja niedawno jadąc ulicą Kamieńskiego w Krakowie i skręcając w Walerego Sławka
      miałem bardzo ciekawą przygodę.
      Jest to skrzyżowanie, gdzie zawsze albo pali się zielone, albo strzałka, więc
      nikt się nigdy nie zatrzymuje.
      Dwa pasy służą tam do jazdy prosto a jeden w prawo.
      Na dwu pasach stały autobus oraz ciężarówka, więc to, czy ktoś przechodzi
      przez przejście dla pieszych nie jest widoczne.
      Jeśli omijam z prawej autobus, a piesi mają zielone, ja czerwone i strzałkę,
      to mam prawo spodziewać się pieszego. Więc zatrzymałem się tuż przed pasami,
      ale tak, aby widzieć czy sprzed stojącego autobusu nikt nie "wyskoczy".
      I co? I nic! Nie było pieszego... (rzadko uczęszczane przejście, ale jednak
      przejście). Za to kobitka w lanosie, którego musiała z piskiem zatrzymać, żeby
      mi nie skasować tyłka, zaczęła trąbić.
      Puściłem ją przodem... pojechała ślimaczym tempem w kierunku kurdwanowa. Ja
      postanowiłem towarzyszyć jej ogonowi do samego końca. Gdy zatrzymaliśmy się
      obydwoje pod jej blokiem mieszkalnym (chyba). Bała się nieco wysiadać ze
      swojego lanoska. więc otworzyłem szybę, ona również i zapytałem:
      - Dlaczego trąbiła pani na mnie?
      - Bo pan tak niebezpiecznie się zatrzymał!
      - Jak to niebezpiecznie?
      - Bo mial pan strzałkę.
      - A nie zna pani przepisów. Miałem czerwone światło.
      - Ale ja się nie spodziewałam....
      - JAK MOGŁA SIĘ PANI SPODZIEWAĆ, ŻE SIĘ NA CZERWONYM NIE ZATRZYMAM?
      - ...
      - Bo pan się późno zatrzymał!!
      - Zatrzymałem się, aby coś sprzed autobusu widzieć! Pani chyba jest głupia!
      (tu mnie poniosły już nerwy)
      - Niech pan się nie obraża tak od razu!

      CIEKAWE CZY RODZINA OSOBY, KTÓRĄ DURNE BABSKO POTRĄCIŁOBY NA PRZEJŚCIU TEŻ NIE
      MIAŁABY POWODÓW DO OBRAŻANIA.
      Na tym skrzyżowaniu bywają nawet śmiertelne wypadki. Sam widzialem
      kilkukrotnie lekkie potrącenia pieszych i rowerzystów.

      KTOŚ CHCE SKOMENTOWAĆ I NAPISAĆ, ŻE PRZEPIS DOT. ZATRZYMYWANIA SIĘ NA STRZAŁCE
      JEST GŁUPI? GŁUPI SĄ CI, KTÓRZY GO NIE STOSUJĄ, GDY TRZEBA. I TRĄBIĄ NA TYCH,
      KTÓRZY CHCĄ UNIKNĄC WYPADKU I KŁOPOTÓW, ŻALI ITD.

      POZDRAWIAM WSZYSTKICH
      • krakus.mp Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 17:36
        derwisz911 napisał:

        > Ale uważasz, że powinno się zlikwidować strzałki, czy raczej obowiązek
        > zatrzymania?
        >
        > Ja niedawno jadąc ulicą Kamieńskiego w Krakowie i skręcając w Walerego Sławka
        > miałem bardzo ciekawą przygodę.
        > Jest to skrzyżowanie, gdzie zawsze albo pali się zielone, albo strzałka, więc
        > nikt się nigdy nie zatrzymuje.
        > Dwa pasy służą tam do jazdy prosto a jeden w prawo.
        > Na dwu pasach stały autobus oraz ciężarówka, więc to, czy ktoś przechodzi
        > przez przejście dla pieszych nie jest widoczne.
        > Jeśli omijam z prawej autobus, a piesi mają zielone, ja czerwone i strzałkę,
        > to mam prawo spodziewać się pieszego. Więc zatrzymałem się tuż przed pasami,
        > ale tak, aby widzieć czy sprzed stojącego autobusu nikt nie "wyskoczy".
        > I co? I nic! Nie było pieszego... (rzadko uczęszczane przejście, ale jednak
        > przejście). Za to kobitka w lanosie, którego musiała z piskiem zatrzymać,
        żeby
        > mi nie skasować tyłka, zaczęła trąbić.
        > Puściłem ją przodem... pojechała ślimaczym tempem w kierunku kurdwanowa. Ja
        > postanowiłem towarzyszyć jej ogonowi do samego końca. Gdy zatrzymaliśmy się
        > obydwoje pod jej blokiem mieszkalnym (chyba). Bała się nieco wysiadać ze
        > swojego lanoska. więc otworzyłem szybę, ona również i zapytałem:
        > - Dlaczego trąbiła pani na mnie?
        > - Bo pan tak niebezpiecznie się zatrzymał!
        > - Jak to niebezpiecznie?
        > - Bo mial pan strzałkę.
        > - A nie zna pani przepisów. Miałem czerwone światło.
        > - Ale ja się nie spodziewałam....
        > - JAK MOGŁA SIĘ PANI SPODZIEWAĆ, ŻE SIĘ NA CZERWONYM NIE ZATRZYMAM?
        > - ...
        > - Bo pan się późno zatrzymał!!
        > - Zatrzymałem się, aby coś sprzed autobusu widzieć! Pani chyba jest głupia!
        > (tu mnie poniosły już nerwy)
        > - Niech pan się nie obraża tak od razu!
        >
        > CIEKAWE CZY RODZINA OSOBY, KTÓRĄ DURNE BABSKO POTRĄCIŁOBY NA PRZEJŚCIU TEŻ
        NIE
        > MIAŁABY POWODÓW DO OBRAŻANIA.
        > Na tym skrzyżowaniu bywają nawet śmiertelne wypadki. Sam widzialem
        > kilkukrotnie lekkie potrącenia pieszych i rowerzystów.
        >
        > KTOŚ CHCE SKOMENTOWAĆ I NAPISAĆ, ŻE PRZEPIS DOT. ZATRZYMYWANIA SIĘ NA
        STRZAŁCE
        > JEST GŁUPI? GŁUPI SĄ CI, KTÓRZY GO NIE STOSUJĄ, GDY TRZEBA. I TRĄBIĄ NA TYCH,
        > KTÓRZY CHCĄ UNIKNĄC WYPADKU I KŁOPOTÓW, ŻALI ITD.
        >
        > POZDRAWIAM WSZYSTKICH

        Witam.
        Moim zdaniem strzałki powinny istnieć,ale na warunkach jakie panowały dawniej.
        Skręt w prawo przy czerwonym świetle dozwolony przy zachowaniu szczególnej
        ostrożniści.Ten kto spowoduje wypadek podczas tego manewru powinien odpowiadać
        jak za przejazd na czerwonym świetle.Obowiązek zatrzymania przed strzałką
        powinien być zniesiony.
        Mnie w pierwszym dniu obowiązywania tego przepisu,gość Transitem zagarażował na
        zderzaku Focusa.Ja się zatrzymałem przed strzałką na R.Czyżyńskim,a on myślał
        że pojadę dalej.Od tamtej pory się nie zatrzymuję tylko zwalniam.Staram się
        obserwować dokładnie drogę i lusterko wsteczne. Pozdrawiam.
        • derwisz911 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 17:45
          Nie jestem święty i zdarza mi się przejechać redukując na jedynkę. Ale raczej
          ma to miejsce po 23 w miejscach oświetlonych latarniami i gdy nie ma _nikogo_
          w pobliżu. Naprawdę nie szkodzi mi zatrzymanie się na strzałce w dzień.

          Parę razy mialem sytuację, że pomyślałem sobie "Jak dobrze, że przyszlo mi do
          głowy się zatrzymać, bo...".

          I DLA TYCH KILKU RAZY W ŻYCIU, W KTÓRYCH TO ZATRZYMANIE BYŁO NAPRAWDĘ SŁUSZNE
          I ZAPOBIEGŁO WYPADKOWI WARTO SIĘ ZATRZYMYWAĆ ZAWSZE.

          Zostawiając sprawy bezpieczeństwa. To wygląda bardzo elegancko, gdy ładnie i
          płynnie zatrzymujesz się na strzałce (a więc czerwonym świetle), po czył
          płynnie i z gracją ruszasz i skręcasz... Do tego wymyty i nawoskowany focus...
          Prowadzony przez takiego gentlemana... Przemyśl to! Nie wiem na czyjej opinii
          w życiu Ci zależy i kto jest Twoim autorytetem, ale bądź pewnien, że jakbym
          Cię zobaczył tak czyniącego pomyślałbym: "To jest kulturalny i inteligentny
          człowiek z wyobraźnią. Dba nie tylko o swój samochód, ale także o siebie i
          innych uczestników ruchu (w tym pieszych).

          pozdrawiam
          • krakus.mp Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 18:03
            derwisz911 napisał:

            > Nie jestem święty i zdarza mi się przejechać redukując na jedynkę. Ale raczej
            > ma to miejsce po 23 w miejscach oświetlonych latarniami i gdy nie ma _nikogo_
            > w pobliżu. Naprawdę nie szkodzi mi zatrzymanie się na strzałce w dzień.
            >
            > Parę razy mialem sytuację, że pomyślałem sobie "Jak dobrze, że przyszlo mi do
            > głowy się zatrzymać, bo...".
            >
            > I DLA TYCH KILKU RAZY W ŻYCIU, W KTÓRYCH TO ZATRZYMANIE BYŁO NAPRAWDĘ SŁUSZNE
            > I ZAPOBIEGŁO WYPADKOWI WARTO SIĘ ZATRZYMYWAĆ ZAWSZE.
            >
            > Zostawiając sprawy bezpieczeństwa. To wygląda bardzo elegancko, gdy ładnie i
            > płynnie zatrzymujesz się na strzałce (a więc czerwonym świetle), po czył
            > płynnie i z gracją ruszasz i skręcasz... Do tego wymyty i nawoskowany
            focus...
            > Prowadzony przez takiego gentlemana... Przemyśl to! Nie wiem na czyjej opinii
            > w życiu Ci zależy i kto jest Twoim autorytetem, ale bądź pewnien, że jakbym
            > Cię zobaczył tak czyniącego pomyślałbym: "To jest kulturalny i inteligentny
            > człowiek z wyobraźnią. Dba nie tylko o swój samochód, ale także o siebie i
            > innych uczestników ruchu (w tym pieszych).
            >
            > pozdrawiam

            Oczywiście masz rację!
            Wezmę sobie Twoje rady do serca.
            Tylko co zrobić z plagą kierowców którzy to lekceważą.Pozdrawiam.
            • derwisz911 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 18:15
              Najlepiej swoim bliskim wpoić nieufność do kierowców, gdy przechodzą przez
              przejścia :(
              Jeśli ktoś cię najedzie, to chyba bezsprzecznie jego wina? Jak wyglądala
              sprawa, gdy Tobie ktoś tak wjechał?
              Natomiast gdy ktoś trąbi... wysiąść i zapytać czy coś się stało. No.. chyba że
              subaru/audik/merc/bmw/kadett/kaszel wypakowany dresiarzami na nas trąbi. ;-)
              To tak już dla poprawy humorku.

              Poważnie: Może od tej garstki się reszta nauczy. I miejmy nadzieję, że od
              takich jak my, a nie na błędach... Bo te niestety najbardziej dotykają
              pieszych i jeżdżących bezpiecznie.

              pozdrawiam serdecznie
              • krakus.mp Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 18:59
                derwisz911 napisał:

                > Najlepiej swoim bliskim wpoić nieufność do kierowców, gdy przechodzą przez
                > przejścia :(
                > Jeśli ktoś cię najedzie, to chyba bezsprzecznie jego wina? Jak wyglądala
                > sprawa, gdy Tobie ktoś tak wjechał?

                Była to ewidentna wina tego gościa!
                Nie uwierzysz,ale Transit miał rozbity zderzak,lampę i atrapę razem z
                chłodnicą.Mój Fokus ma tylko zadrapany zderzak i dwie małe ryski na pokrywie
                bagażnika!Pewnie dlatego,że miałem naklejone na zderzaku grube,gumowe
                listwy,które zamortyzowały uderzenie.Zderzak nawet nie pękł,tylko rozsypało się
                wzmocnienie z pianki pod zderzakiem.PZU wypłciło mi 2500 zł tytułem
                odszkodowania za naprawę (demontarz i malowanie uszkodzonych elementów).Kwotę
                zainkasowałem a zadrapania zapolerowałem i tak jeżdżę.Po dokładnym wpatrzeniu w
                zderzak mogę odczytać numer rejestracyjny tego Transita.Pozdrawiam.

                PS. Może kiedyś się spotkamy na drodze,to sobie to zobaczysz.
                • derwisz911 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 20:20
                  I bardzo dobrze, że nie było problemów.
                  Kiedyś moja Matka zatrzymała się przed torami tramwajowymi i koleś golfem jej
                  zaparkował na tylnym zderzaku. Efekt - facet rozbił sobie reflektory i
                  powyginał "przedłużaną" maskę.
                  Nie było problemów.Napisał oświadczenie, przeprosił.Choć szkód nie
                  było.Przynajmniej po naszej stronie.Naprawdę kulturalnie.Trochę mi nawet było
                  go szkoda, bo młody i widać, że dbal o swój samochód, bo modyfikacje były
                  subtelne i estetyczne, autko czyste i bez śladu niechlujstwa.Chwilka nieuwagi
                  go sporo kosztowała.A nie był jakimś piratem.Zdarza się.

                  pozdrawiam serdecznie i jakbyśmy się kiedyś spotkali w trasie to byłoby bardzo
                  miło
                  • krakus.mp Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 21:04
                    derwisz911 napisał:

                    > I bardzo dobrze, że nie było problemów.
                    > Kiedyś moja Matka zatrzymała się przed torami tramwajowymi i koleś golfem jej
                    > zaparkował na tylnym zderzaku. Efekt - facet rozbił sobie reflektory i
                    > powyginał "przedłużaną" maskę.
                    > Nie było problemów.Napisał oświadczenie, przeprosił.Choć szkód nie
                    > było.Przynajmniej po naszej stronie.Naprawdę kulturalnie.Trochę mi nawet było
                    > go szkoda, bo młody i widać, że dbal o swój samochód, bo modyfikacje były
                    > subtelne i estetyczne, autko czyste i bez śladu niechlujstwa.Chwilka nieuwagi
                    > go sporo kosztowała.A nie był jakimś piratem.Zdarza się.
                    >
                    > pozdrawiam serdecznie i jakbyśmy się kiedyś spotkali w trasie to byłoby
                    bardzo
                    > miło

                    Mnie również.
                    Z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych,życzę Tobie i Twojej rodzince
                    wszystkiego co najlepsze.Zdrowia,szczęścia,pomyślności w życiu oraz radości
                    z "furaka",oby pieścił ucho i cieszył oczy jak najdłużej.
                    Pozdrawiam.
                    PS. Często parkuję na Szewskiej koło godz.20.
                    • derwisz911 Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 21:22
                      A wzajemnie, wzajemnie! Wszystkiego dobrego dla Ciebie, Żony i całej rodziny.
                      Pociechy z furaków. I smacznego jaja!

                      > PS. Często parkuję na Szewskiej koło godz.20.
                      Ja niestety nie mam pozwolenia na parkowanie tam ;(

                      pozdrawiam
                      • krakus.mp Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. 18.04.03, 21:25
                        derwisz911 napisał:

                        > A wzajemnie, wzajemnie! Wszystkiego dobrego dla Ciebie, Żony i całej rodziny.
                        > Pociechy z furaków. I smacznego jaja!
                        >
                        > > PS. Często parkuję na Szewskiej koło godz.20.
                        > Ja niestety nie mam pozwolenia na parkowanie tam ;(
                        >
                        > pozdrawiam
                        Wjazd na Szewską jest dozwolony z zaopatrzeniem pomiędzy godz 19 a 10
                        następnego dnia.Pozdrawiam.
    • derwisz911 Prośba do MARKA! 18.04.03, 16:15
      Wybaczcie, że tak się produkuję na ten temat bez przerwy.

      Prosiłbym Marka, ponieważ jest w temacie na pewno.
      Co zrobiłby amerykański gliniarz, gdybyś w obszarze, gdzie mieszkają ludzie
      zignorował znak STOP albo skręcił na czerwonym? Albo np. wyprzedził autobus
      szkolny, który stoi i wysadza dzieci.

      W naszym kraju nikt nie ma wyobraźni. Nie podejrzewa, że dziesko może wskoczyć
      na jezdnię. Nie wyobraża sobie mozliwości, że jak zasłania mu widok ciężarówka
      to tam ktoś może iść.
      Jasne! Dlaczego ktoś ma tam przechodzić? Bo ma zielone? Do łbów pewnych debili
      to nie trafia.

      OK zaraz zacznę przeklinać ze zdenerwowania

      wyłączam się
      • Gość: Lekito Re: Prośba do MARKA! IP: *.pustki.gdynia.pl 18.04.03, 16:51
        Rzadko sie tu wypowiadam, ale moze moge poprawic humor granatowej Carrerze:)))
        Ja zawsze zatrzymuje sie jak jest zielona strzalka i tez mnie szlag trafia jak
        widze jak wiekszosc kierowcos olewa ten przepis!!! Tu chodzi o bezpieczenstwo
        bezbronnych pieszych!!!

        Pozdrawiam.
        • derwisz911 Re: Prośba do MARKA! 18.04.03, 17:04
          Odzyskuje wiare ;)

          Niestety coraz czesciej widze takie sytuacje jak opisywalem w watku powyzej.
          Ba! Zdarza sie nawet ze jak jest strzałka i piesi mają zielone to nasi
          wspaniali kierowcy i na nich trąbią...

          Ale nie wszyscy na szczęście. Dzięki Bogu!

          pozdrawiam serdecznie, Zdrowych i bezpiecznych Świąt życzę.
          • Gość: hip Re: Dobra robota Derwisza IP: *.pgi.waw.pl 22.04.03, 08:00
            Szanowny Derwiszu911,
            Zrobiłeś w tym poście dobrą robotę jasno i logicznie przedstawiając swoje
            racje. Ja je podzielam i sądzę, że parę osób zrozumiało, że zatrzymanie przed
            skrętem w prawo na zielonej strzałce ma sens. Oby więcej takich rozsądnych
            opinii o oby trafiały one do szerokiego grona użytkowników dróg.
            pozdrowienia
    • Gość: Wicio Re: Po co są zielone strzałki na skrzyżowaniach.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.03, 01:15
      Narzekacie na kierowców, którzy nie zatrzymują się na zielonej strzałce. Ja tam widziałem nie raz, jak goście jadą mimo, że strzałka się nie świeci! To dopiero buraki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka