Dodaj do ulubionych

Fatalna jakość Fiatów Grande Punto

13.02.07, 11:17
Witam
Jestem posiadaczem Fiata Grande Punto. Niestety dałem się skusić na zakup
samochodu tego typu sadząc, że w XXI w. zmieniała się jakośc Fiatów.
Niestety się myliłem. Mój Grande Punto niestety psuje się. Średnio co 1,5
misiąca trafia z usterką bądź z awarią do ASO. Bardzo żałuje, że kupiłem ten
samochód. Dałem się skusić reklama oraz sylwetką i wyposażeniem. Cóż człowiek
uczy się na błedach.
Mam przy okazji pytanie do innych właścicieli i uzytkowników Fiatów Grande
Punto. Czy Wy tez macie kłopoty z tym samochodem, czy wam tez siada
elektronika w samochodzie? Czy tez wam przekładnia nabiera luzów??

Aby nie być gołosłownym co do awaryjności mojego Grande Punto poniżej
przedstawie liste usterek jakie ujawniły się w moim samochodzie:
- 100 km przekładnia kierownicza - wymiana
- 1000 km montaż maty wygłuszajacej bo odpadała a bardziej sie kładła na
silnik
- 2000 km zgłoszenie ponownej awarii przekłądni kierowniczej - czekałem na
wymiane do 5000 km bo FIAT wstrzymał wymiany we wszystkich autach
- 5000 km awaria elektroniki komp sie zawiesił
- 8000 km luzy w układzie kierowniczym
- 9000 km znowu komp. nawala
- 10000 km padł spryskiwacz szyby
- 15000 km kłopoty z termostatem
- 19000 km awaria elektroniki - komp sie ponownie zawiesił :-)

Drodzy uzytkownicy Grande Punto-też macie przeboje ze swoimi samochodami???
Obserwuj wątek
    • alfik7 grande jtd - brak "przygód" 13.02.07, 12:28
      Twój przypadek świadczy bardziej o serwisie i wpadkach wieku dziecięcego niż o
      faktycznej awaryjności tego samochodu. Nie wiadomo też jaki masz styl jazdy.
      Mam wersję 1.3 m-jet i nic się w nim nie dzieje.

      Ale na wszelki wypadek skontroluję przekładnię ;-)
    • programistajava Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 13:08
      Jaki masz silnik, czy miales znim jakies problemy? Pytam z ciekawosci bo mam
      Albee z silnikiem 1.4 8V 77km (tes sam co w GP) ja na razie 7000km nie narzekam
      na silnik co do reszty to tez nei ale to inne auto :)
      Pisze o silniuku bo ktos nie wiem czy nei ty cos wspominales ze byly jakei
      sproblemy.
      • purhed Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 13:14
        programista, nie pij tyle bo Ci się strasznie litery plączą:P:P

        Żeby nie było OT - kumpel ma GP 1.4 77KM i bardzo go chwali.
      • glorius Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 13:15
        Posiadam wersje 1.4 77KM. Silnik 1.4 w moim Grande Punto pórcz kłopotów z
        termostatem dodatkowo troche poci się olejem. Innych problemów z silnikiem nie
        miałem.
        • programistajava Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 15:37
          Skad masz wycieki? Nie masz za duzego poziomu oleju? Jaki olej masz zalany?
          PS sorki za literowki za szybko pisze :D
          • glorius Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 07:29
            Wyciek jest z tradycyjnego miejsca wycieków silnika FIRE....spod pokrywy
            rozrządu. Poziomu oleju mam w sam raz nawet mniej niż max.
            Swoją drogą słyszałem w serwisie, że silniki FIRE 1.4 są bardzo olejożerne. U
            mnie nie zaobserwowałem tego zjawiska ....czy w u Ciebie może ma to miejsce ??
            • programistajava Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 09:18
              > Swoją drogą słyszałem w serwisie, że silniki FIRE 1.4 są bardzo olejożerne. U
              > mnie nie zaobserwowałem tego zjawiska ....czy w u Ciebie może ma to miejsce ??

              Ja mam dopiero 7200km i w dodatku oszczeedzalem go na dotarciu, moze z raz mial
              przez chwile na obrotomierzu 4800RPM :) wiec ciut za wczesnie na jakies wnioski,
              nic chyab nei cieknei ale powiem szczerze ze i nawet przez mysl nie przeszlo ze
              juz by moglo, w weekend popatrze sobie dokladniej. Co do tego wycieku spod
              pokrywy to fakt duzo ludzi pisze ze silniki Fire tak maja coz taki ich urok ale
              to nie jest grozne jesli wyciek jest minimalny. Poza tym oleju raczej "znafcy"
              radza nie lac pod max ale np do 3/4 skali na bagnecie :) . U mnei w serwisie
              wlasnei tak zalaali napewni nie MAx! Mialem o ile pamietam z 3/4 skali a teraz
              jest tez jest chyba gdzies kolo tego napewno nie mniej niz 1/5.
              Z tymi wycikami to chyba nei jest tragedia coz ja dalem za auto 42tys to sie
              cudow nei spodziewam ale rozumieim ludzi ktorzy jak czytalem na forach potrafili
              Grandziaka za 57tys kupic (szok) no to wtedy tez bym wymagal, kawal szmalu.
              ..Ja bym sie tymi mini wyciekami nei przejmowal oczywiscie dopoki sa to mini
              wycieki :). Niektorzy magicy na forum na autocentrum posiadajacy Sieny pisali
              zeby spilowac o 0.5 mm wystajace cycki przez ktore uszczelka nei jest docisnieta
              i jak sie wypracuje w temp to wlasnie cieknie, nawet sie przygadalem w sienie i
              fakt moze nei byc mocno docisnieta i stad miniwycieki a jak jest w tym nowym
              silniku diabli wiedza zakryli plastikiem a nei zamierzam nic odkrecac bo 1mo mam
              gwarance 2ndo sie nei znam na autach :D

              Pozdrawiam i zycze jednak bezproblemowej jazdy po fali napraw usterek wieku
              dzieciecego.
              • glorius Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 09:31
                No z FIRE tak to juz jest. Nie sa to duze wycieki. Widziałem we FIATach
                wieksze:) No mam cichą nadzieje ze nie bedzie sie juz psuł mój Grande P. chciaż
                to naprawde bardzo cicha nadzieja.
                Dzieki za duchowe wsparcie :) Tak samo Tobie zycze bezawaryjnych tysięcy
                kilometrów.
                Pozdrawiam
            • rybak2007 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 15.02.07, 17:06
              To prawda. Silnik zuzywa olej w niespotykanych ilościach. Po 5tys. km musiałem
              dolać litr oleju.
              • lenarty Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 16.02.07, 12:59
                Z tego co wiem, to fiatowskie silniki 1,4 tak mają. Braciak jeździ stilo 2004 z
                takim motorem i w salonie przy odbierze auta wyraźnie go uprzedzali, aby często
                kontrolował stan oleju, a co 5tyś uzupełniał. Faktycznie - bierze nawet do litra
                oleju co 5 tyś. Nie jestem pewien, ale być może taki info jest nawet w książce
                serwisowej stilo.
    • pszt Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 16:18
      Niestety to prawda. Z żoną kupiliśmy ten samochód no i nie jesteśmy zadowoleni.
      Mamy 5-drzwiową wersje z silnikiem 95 konnym 1.4 (benzyna).
      Prawdą jest to, że są kłopoty z przekładnią. U nas po 2 kkm trzeba było zjechać
      na serwis bo stukała niemiłosiernie. Kłopoty są też z tylnymi drzwiami. Nie
      dość, że serwis poprawiał nam pasowanie bo o uszczelkę zahaczały to jeszcze są
      trudności z ich otwarciem. W serwisie z tylnymi drzwiami byliśmy 4 razy.
      Kłopotliwe jest również trzaskanie plastików we wnętrzu.
      Koncern fiata niestety nadal wypuszcza na rynek buble.
    • zenith700 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 16:49
      Moja żona ma wersję 1,4 (95 KM), kupiony w maju ub. roku, obecny przebieg to
      ok. 15 tys. km.

      Stuki w przekładni kierowniczej zauważyłem już kilka godzin po odbiorze auta, a
      dzień później była pierwsza wymiana. Ta druga też stukała i wówczas, po
      drobnym "śledztwie" okazało się, że jest to wada konstrukcyjna i trzeba
      poczekać na nowszą wersję przekładni. Trwało to około miesiąca-dwóch, ale teraz
      już jest w porządku. Tylne drzwi faktycznie ciężko się otwierały, ale
      wystarczyła regulacja w serwisie.
      Poza powyższymi problemami wymieniana jeszcze tylko była czarna okleina (folia)
      na ramce drzwi kierowcy, bo się pomarszczyła.

      Generalnie nie jest tak tragicznie... kiedyś kupiłem nową Toyotę Carinę
      (rocznik '95), która w okresie 3-letniej gwarancji miała 26 napraw
      gwarancyjnych...

      A wracając do Fiata, to tym bardziej zamierzamy wykupić przedłużenie gwarancji -
      może nawet do 5 lat...
      • tytus_xl Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 20:07
        Kup, kup.
        Jak ktoś ma pecha to sie na własnej ślinie przewróci....
        • pszt Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 20:52
          Nie uważam abym miał pecha w swoim zyciu. Kupiłem jedynie samochód, którego
          jakość pozostawia wiele do życzenia.
    • apokryf80 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 13.02.07, 20:29
      Ojciec mojego kolegi od czasu otrzymania prw.jazdy jezdzi tylko FIATami
      twierdzi ze te samochody albo sie kocha,albo nienawidzi ,cos jak z zona/mezem ?
    • kolowr standard, bez względu na markę :))) tak jest 13.02.07, 21:23
      z kazdym nowym autkiem, należy cierpliwie odczekać minmum pół roku od momentu
      rozpoczęcia sprzedaży (zwykle 2 miesiące wcześniej zaczyna sie produkcja).

      Każde przechodzi większe czy mniejsze choroby wieku dzieciego. i corolla i
      mercedes....

      a generalnie - Fiat to Fiat - trzeba mieć szczeście no i sentyment. Renówki
      psują się częściej :)
      • cutas Re: standard, bez względu na markę :))) tak jest 13.02.07, 22:04
        Czyli tradycyjnie Ford gó.. wort a Fiat jego brat i nic się nie zmienia
        • uki145 Re: standard, bez względu na markę :))) tak jest 13.02.07, 22:45
          Witam! IMHO nie tyle nic sie nie zmienia co nie ma rozsadnej alternatywy ,bo
          tego typu problemy maja dzis prawie wszystkie pojazdy róznych firm .od vw
          poczynajac na hondzie i toyocie konczac . dzisiaj nie produkuje sie juz
          pojazdów dopracowanych ,ale na szybko tworzy towar .kupujacy jest królikiem
          doswiadczalnym nawet dłuzej niz przez 6 miesiecy. z mojego doswiadczenia ,dajac
          na przykład chociazby vw passata b5 , peugeota 307 potrezba nyło ponad 3
          lat ,zeby firmy usuneły najpowazniejsze niedociagniecia .nawet dobrze znanym z
          niezawodnosci producentom (honda czy toyota ) zdarzaja sie spore wpadki . moim
          zdaniem nalezy po prostu kupowac auta juz kilka lat produkowane ,po uprzednim
          zapoznaniu sie z typowymi dolegliwosciami ,zeby potem nie było potrzeby pisania
          takich postów ;-) na pocieszenie pozostaje fakt ,ze wszystkie wady auta
          opisywanego przez załozyciela watku zostana naprawione na gwarancji .Pozdrawiam
          Łukasz
          • miszasty Chyba nie wiesz co mówisz... ;))) 13.02.07, 22:58
            > nalezy po prostu kupowac auta juz kilka lat produkowane

            No pewnie;)
            Wtedy można już tylko kupić to auto jako używkę - bo albo nowy model już będzie
            albo (co najmniej!) po poważnym liftingu!:))
            Hehe;))

            P.S. Generalnie masz rację.
            Ale to MY KONSUMENCI wymuszamy coraz krótszy cykl życia towarów (w tym aut) -
            więc jakby sami jesteśmy sobie winni.
            • uki145 Re: Chyba nie wiesz co mówisz... ;))) 13.02.07, 23:34
              Witam!hehe ;-) na szczescie wiekszosc konsumentów,ale nie wszyscy;-). jest
              jeszce grupa racjonalnie myslacych i na nich rynek tez reaguje ,niestety w
              mniejszym stopniu (vide np :peugeot 206 ) .efekty oddziaływania pierwszej
              grupy sa widoczne .nowy ,niedopracowany model ,po 3 latach lifting ,a po
              nastepnych 2 historia sie powtarza.cóz , społeczenstwo TANDETY. Pozdrawiam
              Łukasz
            • swoboda_t Re: Chyba nie wiesz co mówisz... ;))) 15.02.07, 21:16
              No i już wozy po pierwszym liftingu - zwykle - są bardziej dopracowane, więc
              ryzyko zakupu mniejsze. Ale zawsze warto prześledzić opinie o danym aucie, żeby
              wiedzieć co w trawie piszczy (teraz się tapicerki robi z ekskluzywnej trawy
              podobno).
      • chris62 Re: standard, bez względu na markę :))) tak jest 14.02.07, 10:46
        kolowr napisał:

        .
        >
        > a generalnie - Fiat to Fiat - trzeba mieć szczeście no i sentyment. Renówki
        > psują się częściej :)

        W Auto Świat przeczytałeś? Moje renówki i znajomych jakoś wcale się nie psują.
        Jeżeli o FIATY chodzi to też nie ( z drobnymi wyjątkami typu pompa wodna ,
        obudowa alternatora) jedynie co niektórym piją dużo oleju i spalają więcej niż
        porównywalne renówki.
        • glorius Re: standard, bez względu na markę :))) tak jest 14.02.07, 10:56
          Z renówką mam miłe wspomnienia.:-) Nie psuła sie :-)
        • piotr33k2 Re: standard, bez względu na markę :))) tak jest 24.02.07, 00:36
          chris62 napisał:

          > kolowr napisał:
          >
          > .
          > >
          > > a generalnie - Fiat to Fiat - trzeba mieć szczeście no i sentyment. Renów
          > ki
          > > psują się częściej :)
          >
          > W Auto Świat przeczytałeś? Moje renówki i znajomych jakoś wcale się nie psują.
          > Jeżeli o FIATY chodzi to też nie ( z drobnymi wyjątkami typu pompa wodna ,
          > obudowa alternatora) jedynie co niektórym piją dużo oleju i spalają więcej niż
          > porównywalne renówki.
          zgadza sie ja np wogóle oleju nie dolewam aż do koniecznej wymiany bo nie ma
          takiej potrzeby (w reno0 ,facet sieg głupot i mitów nasłuchał o francuzach i
          bredzi.
    • goodmorning1 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 08:38
      Mam chyba więcej farta ... lub kultury motoryzacyjnej, niż Sz. P. GLORIUS :)
      W moim 1.3 jtd nie dzieje się nic (odpukać - w końcu to tylko maszyna).
      :)
      • glorius Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 08:56
        A nie byłeś w serwisie z przekładnia kierowniczą ??? W jednym z temtów byłes
        niezmiernie dobrze zorientowany nt. awaryjności Grande. Dobrze wiedziałes o
        kłopotach z przekładnia kierwniczą i elektroniką...jednocześnie w zaparte
        twierdziłeś, że samochód ten nie jest awaryjny :D :D :D
        • goodmorning1 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 10:30
          Czytaj co do ciebie piszę.
          Dokładnie czytaj.
          Bo mi już ręce same na klawiaturę opadają jak widzę twoje wpisy.

          Nie byłem jeszcze w serwisie.
          Info, na podstawie ktoego stwierdziłeś, że jestem sprzedawcą, wyszukałem
          specjalnie dla CIEBIE w necie.
          Żebyś zrozumiał, gdzie leży problem i o czym w ASO być może ew. rozmawiać.
          Dziękuję nie usłyszałem :-/
          • glorius Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 10:56
            goodmorning1 napisał:

            > Nie byłem jeszcze w serwisie.
            > Info, na podstawie ktoego stwierdziłeś, że jestem sprzedawcą, wyszukałem
            > specjalnie dla CIEBIE w necie.
            > Żebyś zrozumiał, gdzie leży problem i o czym w ASO być może ew. rozmawiać.
            > Dziękuję nie usłyszałem :-/

            To podaj strone z której czerpiesz te informacje :-) Informacje jakie sa wady
            Grande Punto i jak serwis powinien je naprawić :-)
            Dziekuje nie usłyszysz bo jesteś arogancki i odpsiujesz na posty obrażając
            rozmówców :)
            • goodmorning1 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 11:05
              Są strony klubowe - fora użytkowników.
              Wystarczy trochę poszperać (google twym przyjacielem choćby).
              Linków nie zapamiętywałem.
              Nie zauważyłem zresztą tutaj zwyczaju podawania klubowych stron forumowych.
              Każdy zainteresowany i średnio rozgarnięty odnajduje je bez większego problemu.

              > Dziekuje nie usłyszysz bo jesteś arogancki i odpsiujesz na posty obrażając
              > rozmówców :)

              Wiesz: zaczynam żałować dyskusji z tobą.
              To się staje żałosne i nie wnosi nic nowego do tematu.
              • glorius Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 14.02.07, 11:19
                goodmorning1 napisał:
                > Są strony klubowe - fora użytkowników.
                > Wystarczy trochę poszperać (google twym przyjacielem choćby).

                Czyli tak jak myslałem...nie możesz swojego twierdzenia, "że zanalazłeś na
                sieci" poprzeć dowodami :-) Twoja wiedza więc wynika nie z internetu a z
                doświadczenia z rzeczywistego świata.

                goodmorning1 napisał:
                > Wiesz: zaczynam żałować dyskusji z tobą.
                > To się staje żałosne i nie wnosi nic nowego do tematu.

                Nic nie wnosiła od początku....bo co moze wnieść obrażanie rozmówcy za kazdym
                Twoim kolejnym postem :).
    • glorius Małe podsumowanie 15.02.07, 13:09
      Na pytanie zadane w moim poscie generalnie odpowiedziało do tej pory 6 osób.
      Trzy osoby bezproblemowo użytkują Grande Punto.
      Trzy inne osoby niestety miały bądź mają problemy z tym samochodem.
      W dodatku potwierdzają w swoich wypowiedziach te same usterki:
      - psujace się przekładnie kierownicze
      - kłopoty z otieraniem tylnych drzwi

      Czekam na inne opinie :)
      • don.wasal Re: Małe podsumowanie 16.02.07, 08:54
        Wiesz glorius tylkko się nie gniewaj ale mam wrażenie że serwis to robi z
        ciebiue wała.Przeczytałem wątki w sprawie Punto grande i tak myśle że ty nie
        wiesz co to jest usterkowy samochód albo awaria.Mam kolegę któremu spadł kiedyś
        łańcuch w rowerze i przyniósł go do domu na plecach.Od tamtej pory upiera się
        że Trek to wielkie gooowno.
        Ale wracając do tematu.Mamy w firmie kilka tych nowych fiatów punto, benzynowe
        i diesle.Kupione po lecie zeszłego roku.Swoim ma już prawie 40 tysięcy km
        jestem po pierwszym przeglądzie po 30 tysiącach i nie psuje się nic.W
        pozostałych podobnie.Wcześniej mieliśmy te kanciaste civiki to niewyrabialiśmy
        z naprawą przedniego zawieszenia o trzeszczeniu plastików nie
        wspominam,mieliśmy też almery to w jednej zatarłsię silnik,tam wchodzi tylko
        2,5 litra oleju czy jakoś tak mało, że trzeba chisterycznie pilnować
        poziomu.Pozbyliśmy się gooowna.Przy nich punto po prostu jeździ.Sporo tych
        grande też widzę na nauce jazdy u nas w 3mieście .Gdyby były naprawdę kiepskie
        to by pewnie nie jeździły.
        Także myślę że tak jak ktoś ci już pisał masz problem głównie z serwisdem bo ci
        nie potrafi albo nie chce tego usunąć i wozisz się jak ciapa.Z tego co
        usłyszalem na przeglądzie fiat początkowo montował jakieś wałki w przekładni
        któe nie wytrzymywały na polskich wertepach.Teraz już z tym nie ma problemu co
        potwierdzam.Wiesz my potrzebujemy niedrogi w utrzymaniu samochód do pracy i te
        punciaki nam się sprawdzają a w tyłek dostają regualrnie.
        • goodmorning1 Re: Małe podsumowanie 16.02.07, 12:29
          To samo próbowałem mu (Sz.P. Gloriusowi) powiedzieć w dwóch innych wątkach.
          Jak grochem o ścianę - do tego potrafi się obrazić :-)
        • glorius Re: Małe podsumowanie 16.02.07, 12:53
          Generalnie może i masz racje z serwisem. Tylko, że naprawę wykonywałem w stacji
          autoryzowanej przez FIATa i kazda naprawa gwarancyjna, która nie była skuteczna
          obciąża w moim mniemaniu producenta. Jest to podejscie bardzo
          laickie ...przeciętnego klienta FIATa. Proszę sie więc nie dziwić, że jestem
          zły jeśli musze z tym samy jeździć po pare razy do serwisu. Stąd moje
          twierdzenie, że posiadam samochód wadliwy, który się często psuje :-)
          Osobiście mam cichą nadzieję, że wiecej sie nie popsuje... to jedyne co mi
          pozostało:) Ta nadzieja :)
          • goodmorning1 Re: Małe podsumowanie 16.02.07, 13:15
            Doceń wygląd, wnętrze, wygodne siedzenia, pozycję za kierownicą, pewne hamulce
            i zawieszenie, ergonomię, bardzo dobrą trakcję, przyjemność prowadzenia. To się
            liczy i na tą chwilę jest nieosiągalne dla konkurencji w klasie. Może kiedyś
            się przesiądziesz na stałe do jazza np. to zrozumiesz ;-) Usterki wieku
            dziecięcego występują w każdym aucie, tyle że nie każdy się do tego głośno
            przyznaje ... albo nawet nie wie bo serwis sam to usuwa pod byle pretekstem
            (np. standardowej wymiany oleju). Po to zresztą masz gwarancję żeby to
            wyeliminować. Może być to upierdliwe i zmęczyć: to fakt. Może warto wybrać
            inny - bardziej renomowany serwis lub przynajmniej serwisanta, który miał już
            wcześniej do czynienia z grande?
            • glorius Re: Małe podsumowanie 16.02.07, 13:27
              Ja to doceniam...w końcu to przesądziło o wyborze wozu. Aczkolwiek gorzka
              piguła przyszła w trakcie eksploatacji..za gorzka. :)
            • glorius ..i jeszcze coś :-) 16.02.07, 13:30
              Na to wyglada, ze z samochodami jest jak z kobietami (parafrazując myśl o
              przekładach w literaturze):

              PIEKNE NIE SĄ WIERNE A WIERNE NIE SĄ PIEKNE :D :D :D :D
              • goodmorning1 Ja tam nienarzekam... 16.02.07, 13:41
                ... załapuję się w tą trzecią kategorię: kobitę mam i pękną i (mam nadzieję
                cholera) wierną :-)
                Podobnie nie chwaląc się: samochód :-)
                • goodmorning1 Odpukać oczywiście... 16.02.07, 13:41
                  :-)
    • rybak2007 Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 15.02.07, 17:00
      Widze ze kazdemu Nowemu Puntu się psują przekłądnie. W moim też się zepsuła.
      Zaraz po wyjeździe z salonu w dodatku. Silnik zuzywa duze ilosci oleju. Po
      5000 km musiałem dolac litr bo juz na minimum wskaznik sie ustawił. Mechanizm
      sterowania lusterkiem tez sie zepsuł. Plastki po 10 tys km trzeszcza jak
      opentane. Teraz kupiłbym Corse a nie Punto
    • miloszpm Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 15.02.07, 20:50
      Sądząc po tym forum, Laguna to złom... W moich trzech Lagunach przy przebiegu
      łącznym ponad 250 kkm raz tylko przydarzyła się usterka którą trzeba było usunąć
      poza przeglądem... Innych nie liczę, bo są nieodczuwalne, a naprawiane w ramach
      planowych przeglądów (gwarancja)...
    • b_fanka Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 15.02.07, 22:47
      Witam! Poproszę o fachową poradę: jak się objawia wada przekładni kierowniczej?
      Moje Grande dobiega pierwszego tysiąca i na razie nie wydaje podejrzanych
      odgłosów (również drzwi się otwierają i w ogóle OK), ale po przeczytaniu wpisów
      w tym wątku zaczynam się bać. Z góry dziękuję.
      • glorius Porada 16.02.07, 08:04
        Kłopoty z przekładnią mogą objawiać się na dwa sposoby.
        1. Podczas wolnej jazdy po nierównosciach przy lekkim skręcie słychać odgłosy
        takie jakby coś swobodnie wisząc obijało się po prawej stronie samochodu - >
        ponoć jest to wynikiem powstania jakis luzów w przekłądni. Dzwiek moze być
        głosny, moze być cichy (za pierwszym razem waliło dość mocno za drugim juz
        znacznie ciszej)
        2. Kłopot z wałkiem kierowniczym wchodzacym do przekładni. Przy gwałtownych
        skretach raz w prawo raz w lewo słychać delikatny stuk a na kierownicy czuć
        lekki luz prawie niewyczuwalny.
        • lapufkasz troche przesadzili 16.02.07, 12:38
          Swoja droga to nie rozumiem Fiata ,jesli taka usterka przekladni ujawnia
          sie po wyjechaniu z salonu to jak oni przprowadzali testy zanim
          wprowadzili nowy model do sprzedazy ?
          Rozumiem ze to sie dzieje po kilkudziesieciu tys ale po 1 tys to juz
          przesada.
          To wciaz zle swiadczy o jakosc Fiatow bo skoro cos takiego dzieje sie
          tak szyko to co bedzie pozniej ?
          • goodmorning1 Re: troche przesadzili 16.02.07, 13:19
            Później już może być tylko lepiej :-)
            Też uważam, że nie powinno się chować głowy w piasek, tylko jeśli rzeczywiście
            problem jest to zrobić akcję nawrotową i po sprawie.
            Inaczej taka duperela potrafi szarpnąć opinią nt. auta aż miło :-)
            Inna sprawa, że np. na włoskim forum nt. grande, w ogóle pojęcia nie mają o
            takim czymś jak stuki przekładni...
            • qamillo w fiacie to norma.. 16.02.07, 14:38
              znajomy ma palio z 2004-przy przebiegu 60kkm wymienił właśnie 2-gą uszczelke
              pod głowicą.Swoja drogą w mojej 20letniej toyocie nie ma nawet 1/5 rdzy która
              to "cudo" ma na bloku silnika,jakość tego cuda jak widać jest przybliżona do
              jakości grande punto...bo to podobno miał być "tani" pojazd..
              • alfik7 Zardzewiały silnik powiadasz :-) 16.02.07, 15:00
                > pod głowicą.Swoja drogą w mojej 20letniej toyocie nie ma nawet 1/5 rdzy która
                > to "cudo" ma na bloku silnika,jakość tego cuda jak widać jest przybliżona do
                > jakości grande punto...bo to podobno miał być "tani" pojazd..

                Każdy żeliwny blok tak wygląda. Podobnie ma vw, opel i jeszcze pare innych.
                Znafca...
                A jakie dalsze wnioski :-)
                • qamillo Re: Zardzewiały silnik powiadasz :-) 16.02.07, 15:38
                  może i racja,każdy blok pewnie i tak wygląda-jak sie go wyłowi z morza po 20-tu
                  latach...w fiacie bez topienia w morzu tak wygląda i to po zaledwie 2
                  latach..swoja drogą nie w każdym aucie "znikają " numery silnika..w fiacie
                  owszem i to naprawde szybko./.
            • niknejm Re: troche przesadzili 22.02.07, 10:26
              goodmorning1 napisał:

              > Później już może być tylko lepiej :-)
              > Też uważam, że nie powinno się chować głowy w piasek, tylko jeśli
              > rzeczywiście
              > problem jest to zrobić akcję nawrotową i po sprawie.
              > Inaczej taka duperela potrafi szarpnąć opinią nt. auta aż miło :-)

              To jest standard u Fiata. Kiedyś miałem Punto I. Po 500km padło sprzęgło.
              Dowiedziałem się, że ten typ tak ma i wszystkie włoskie sprzęgła montowane w
              tym modelu tak padały. No do cholery - to po co w ogóle wypuszczali klientów na
              miasto wiedząc, że zaraz i tak wrócą?
              Oczywiście wymienili na gwarancji, na jakieś niemieckie sprzęgło (które było
              już OK).

              Moja radośc nie była długa - po kilku tys. km zaczęło dosłownie rozpadać się
              tylne zawieszenie (z tyłu był łomot jakby ktoś podrzucał kamienie w wiadrze).
              Też standard. Naprawa (jeszcze) na gwarancji - była tylko roczna.

              Wniosek? Fiat chyba w ogóle nie testuje swoich aut. To nabywcy są beta-
              testerami. Inni producenci też trochę cierpią na podobną przypadłość (zwłaszcza
              ostatnio, kiedy następuje coraz szybsza wymiana modeli), ale problemy z Fiatem
              weszły niemal do kanonu dowcipów ;-))

              Ja osobiście wyciągnąłem z tej nauczki 2 wnioski:
              1. Nigdy więcej Fiata.
              2. Kupować tylko modele po liftingu, a nie z początku produkcji.

              Kiedyś Fiaty były przynajmniej tanie. Teraz i ten atut coraz bardziej się
              rozwiewa... Jak żona kupowała samochód (miał być koniecznie z automatem i
              klimatyzacją) okazało się, że tak wyposażona Panda była droższa od... Yarisa.
              Głównie przez drakońską dopłatę za automat. Tojka życzyła sobie za skrzynię
              automatyczną duuużo mniej.

              Pzdr
              Niknejm
              • programistajava Re: troche przesadzili 22.02.07, 11:58
                Ciekawe jak bedzie z nowym Bravo, symulowali na koputerach a jeszcze mneij w
                realu niz dotychczas, matko i corko, pewnie beda bazowac na czesciach z Grande
                to zminimalizuja problemy wieku dzieciecego . Strach sie bac ....
    • glorius I znowu padła elektornika 22.02.07, 08:38
      ....i niech mi ktoś powie ze to dobrej jakości samochód :(
      • edek40 Re: I znowu padła elektornika 22.02.07, 11:47
        Jak ja sie uskarzalem na moje przygody z fijatem, dowiedzialem sie, ze nie umiem miec fijata. Przyjalem do wiadomosci i trzymam sie z daleka od auta, ktorego nie potrafie miec.

        Wyrazy wspolczucia. Prawdziwe problemy zaczna sie, gdy skonczy sie gwarancja. Ceny czesci w ASO powalaja z nog, a na zamienniki przyjdzie poczekac. Tak mialem z siena. Gwarancja sie skonczyla, a ze samochod byl nowy, to zamiennikow jeszcze nie bylo. Zaden z moich leciwych samochodow nie wydoil mnie tak, jak niemal nowy fijat.

        Nigdy wiecej fijata! Nie z powodu fatalnej jakosci - wylacznie z powodu bandytyzmu przy kalkulowaniu cen czesci. Do sieny klocki kosztowaly dokladnie o 1 zl drozej niz do mazdy 626. Oczywiscie porownuje ceny oryginalow. Nie bez znaczenia jest fakt, ze w mazdzie przejechalem 50 kkm i wymienilem na zapas, w sienie po 35 kkm i wymienilem z tarczami, bo klocki starlem do blachy.
    • zbig73 Re:jakość Fiatów Grande Punto jak mrsedesa C-klass 22.02.07, 22:22
      kup mercedesa dopiero zobaczysz co to sa usterki!!!
      • leli1 Re:jakość Fiatów Grande Punto jak mrsedesa C-klas 23.02.07, 12:12
        mam Grandzioka, zrobione ledwie 1200 km, ale jak dotąd nic sie nie dzieje (tfu tfu). Jedyny "mankament" który mnie negatywnie zaskoczył to taki ze autko jest głośne. Porównując do poprzednika-za głosne.
    • panzer_lied Re: Fatalna jakość Fiatów Grande Punto 24.02.07, 00:25
      rękojmia, Panowie, rękojmia... po tylu naprawach oddaj auto do salonu i zazadaj
      pieniedzy. od razu nie oddadza, ale wygrasz w sądzie. nie musisz sie męczyć,
      oddaj im go. Do dziela. powodzenia, P_L

      Art. 560 Kc
      § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma wady, kupujący może od umowy odstąpić albo żądać
      obniżenia ceny. Jednakże kupujący nie może od umowy odstąpić, jeżeli sprzedawca
      niezwłocznie wymieni rzecz wadliwą na rzecz wolną od wad albo niezwłocznie wady
      usunie. Ograniczenie to nie ma zastosowania, jeżeli rzecz była już wymieniona
      przez sprzedawcę lub naprawiana, chyba że wady są nieistotne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka