januszz4
19.02.07, 22:58
Oglądałem dzisiaj Toyotę Auris wystawioną u dealera (w czarnym kolorze,
tapicerka beżowa). Przyznam szczerze, że wizualnie robi wrażenie nadmuchanego
Yarisa. Żona nazwała go "pękatym robalem". To jest zresztą kwestia gustu. Ale
do rzeczy. Płyta podłogowa z RAV4, bagażnik przeciętny (350 litrów), prześwit
15 cm. (uważam, że to bardzo mało jak na nasze drogi). W komorze silnika (1,6
124 KM) wszystko przysłonięte jakimiś plastikowymi osłonami (nawet
akumulator). Wymiana żarówki w reflektorze bez demontażu różnych elementów
jest niemożliwa. Średnie zużycie paliwa wg specyfikacji: 7,1 lt. I tutaj
ciekawostka - identyczny silnik w cięższej o 75 kg nowej Corolli sedan zużywa
mniej paliwa - średnio 6,9 lt. Tak przynajmniej podają specyfikacje. Obsługa
salonu nie potrafiła mi wyjaśnić skąd ta dziwna różnica. I jeszcze jedno. W
Aurisie drążek zmiany biegów znajduje się na wysokiej konsoli odgradzającej
fotel kierowcy od fotelu pasażera. Ma to ułatwić zmianę biegów dzięki
niewielkiej odległości tego drążka od kierownicy. Ale projektantom zabrakło
wyobraźni. Nie przewidzieli sytuacji, w której jakiś bezmyślny debil
zaparkuje swój samochód na parkingu tak, że przyblokuje ci drzwi od strony
kierowcy twojego Aurisa. I wtedy chcąc się dostać na fotel kierowcy musisz
wchodzić przez prawe drzwi i przechodzić przez fotel pasażera. W Aurisie to
będzie jeśli nie niemożliwe, to przynajmniej strasznie utrudnione (a dla osób
mniej sprawnych i starszych również niemożliwe). Ta podwyższona konsola jest
przeszkodą prawie doskonałą. Z drugiej strony może np. chronić kierowcę przed
agresją wściekłej żony i w tym należy dopatrywać się pewnych jej zalet. A
mówiąc poważnie, w sytuacji konieczności natychmiastowego opuszczenia auta,
przy zablokowanych lewych drzwiach (np. wypadek) kierowca będzie miał małe
szanse na szybkie wydostanie sie ze swojego fotela przez prawe drzwi. To już
jest poważny zarzut, dziwię się, że takie rozwiązanie zostało zaakceptowane
przez kierownictwo Toyoty. To narazie tyle. Trochę tych uwag krytycznych
wymieniłem, ale nastawiłem się raczej na "plusy ujemne" bo o dodatnich z
pewnością przekonamy sie eksploatując to nowoczesne (i chyba niezawodne)
auto. Może ktoś ma odmienne zdanie na ten temat.