Dodaj do ulubionych

Matys vel Matiz

20.03.07, 12:39
Takie mam pytanko: jak jest naprawdę
z autkami tego modelu. Chyba już niedługo
dobije 10 lat jak sie to pojawilo na naszych drogach.
Właściciele chwalą je bardzo twierdząc że rywal czyli
Seicento to nie ma szans. Jak to jest naprawdę.
Chodzi mi o trwałośc ,odporność przeciw korozji
ekonomiczność i jakość silnika.Ot rzeczy ważne dla
nabywcy zwłaszcza pojazdu z używanego.
Obserwuj wątek
    • pppeterson Re: Matys vel Matiz 20.03.07, 15:11
      Matiza mam 4 lata. Na liczniku 60000 km. Autko jak do tej pory bezawaryjne.
      Serwisowane jest co 10000 w ASO i wymieniają tylko to co sie naturalnie zużywa.
      Na ostatnim przeglądzie wdałem się w dyskusję z mechanikiem i mówił, że znajomy
      ma Matiza z 350000 km i praktycznie nic w nim się nie dzieje. Podobno często
      mają przypadki, że przyjeżdżają klienci bez oleju, a autko i tak jeździ.
      MEchanik twierdzi, że silnik jest nie do zajeżdżenia, chyba że się do niego gaz
      założy. Moim zdaniem gaz tu nie ma zbyt dużego sensu, bo mój pali w mieście 5-
      6,5 l w zależności od pory roku. Bardzo polecam ten samochód. Może nie jest
      nowoczesny, ale praktyczny i bezawaryjny.
      • recon4 Re: Matys vel Matiz 20.03.07, 15:21
        No to poszedłeś po bandzie z tym tekstem ze przyjezdzają klienci bez oleju!Dla
        mnie to stek bzdur!Spuść ze swojego Matiza olej silnikowy i popatrz jak daleko
        zajedziesz? Banialuki opowiadzasz!
        • zwn51 Re: Matys vel Matiz 21.03.07, 11:25
          "Bez oleju" to taka figura retoryczna, trzeba to rozumiec ze oleju bylo mniej
          niz wymaga producent czyli pod kreska na bagneciku. Zupelnie bez oleju to
          maxymalnie chyba ze 2 kilometry i silnik do wymiany.
      • fazi_ze_sztazi lomatko boska 20.03.07, 20:13
        pppeterson napisał:
        > Na ostatnim przeglądzie wdałem się w dyskusję z mechanikiem i mówił, że
        znajomy
        >
        > ma Matiza z 350000 km i praktycznie nic w nim się nie dzieje.

        coscie panocku palili dobrego? albe ten wasz mechanior dobry towar bucha w
        robocie...

        Podobno często
        > mają przypadki, że przyjeżdżają klienci bez oleju, a autko i tak jeździ.

        na wyspach bergamuta podobno jest kot w butach, widziano takze osla, ktorego
        mrowka niosla ...


        jak ja lubie takie opowiesci warsztatowe, zawsze takie barwne. malutkie
        popierdolki urastaja w nich do miana bolidow F1, a auta klasy luksusowej to
        zwykly szmelc, do ktorego strach wsiadac ...

        a ja mialem kiedys maluszka, i wiesz co? przejechalem nim polske wzdluz i
        wszerz. wysmienite auto, polecam.
    • fredoo Re: Matys vel Matiz 20.03.07, 16:54
      Z olejem to oczywista bzdura ale Matiz jest faktycznie bezawaryjny.Moja żona
      jeżdziła 5 lat na zmianę z córką i żięciem i udało im się zepsuć tylo raz jakiś
      moduł w aparacie zapłonowym.Auto nie było serwisowane z wyjątkiem corocznej
      wymiany oleju.
      Pali 5l po mieście i jest większy od Pandy (teraz jeżdzą panie)
      Jedyna wada to chybotliwe zawieszenie,kepsko trzyma w zakrętach.
    • korniz Re: Matys vel Matiz 20.03.07, 20:00
      Nasz matiz ma ponad 5 lat.Oprócz wymian oleju ,opon nic się nie dzieje.Teraz
      mam go u mechanika-gośc we mnie wjechał i trochę mi go porysował.Na liczniku
      mam 83 tys km,co 10 tys przegląd -do wymiany tylko to co trzeba czyli
      olej,filtr.Pali nam 5,3-tryb mieszany.Jeżdżę po drodze jak ser
      szwajcarski,podwozie,amortyzatory w porządku.Dodam że kupiliśmy go w
      salonie ,znam to autko od początku wiem co go boli i kiedy,na pewno gdybym
      kupił używanego nie byłbym tak zadowolony jak z tego.Bo każdy ma inną nogę do
      pedałów,i każdy inaczej dba o autko.
      • jusytka Re: Matys vel Matiz 20.03.07, 22:44
        Fajne autko polecam, żadnej rdzy i problemów :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka