great_me
20.03.07, 12:45
Witam. W roku ubiegłym w związku z pogorszeniem się mojej sytuacji
materialnej, postanowiłam za namową poleconej mi przez sąsiada agentki,
zmienić ubezpieczenie OC z PZU na OC od innego ubezpieczyciela, oczywiście
dużo tańszego. Agentka, wiedząc doskonale, że wcześniej miałam wykupione OC w
PZU, nic mi nie powiedziała o konieczności złożenia wypowiedzenia u
poprzedniego ubezpieczyciela. PO roku PZU przysłało mi fakturę do zapłaty na
1500 zł i dopiero wtedy dowiedziałam się, o tym, że powinnam była złożyć
takowe wypowiedzenie. Wiem, że w świetle prawa wypowiedzenie jest moim
obowiązkiem, a nie agenta, ale do dobrych zwyczajów należy, iż agenci,
przejmujący klienta od innego ubezpieczyciela, albo sami wysyłają takie
wypowiedzenie (oczywiście po podpisaniu go przez ubezpieczonego) albo
przynajmniej dobitnie o tym informują. W moim przypadku tak się nie stało,
agentka nie spacjalnie przejęta, zapewniła mnie, że na pewno mi o tym mówiła,
co jednak nie jest prawdą, przy zawieraniu umowy był też obecny mój chłopak,
który też nic takiego sobie nie przypomina. Ponadto ostatnio agentka z PZU
zwróciła mi uwagę, iż przy wypisaywaniu polisy na ostatni rok, moja nowa
agentka pomyliła się w dacie, tak że przez jeden dzień w ogóle nie byłam
objęta ubezpieczniem. Przyznam, że to już dopełniło czarę goryczy. Mam
pytanie, jaka jest możliwość złożenia skargi na takiego agenta? W
podstawowych sprawach agenci powinni naprawdę dochować podstawowej
staranności, a pomyłki w dacie i brak informacji w zasadniczych kwestiach, na
taką staranność nie wskazują.
Pozdrawiam
Gośka