Dodaj do ulubionych

Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z prawem?

IP: 62.233.177.* 13.05.03, 21:54
Czy można dostac mandat za ostrzeganie kierowców jadących z naprzeciwka przed
czychającm na nich patrolem policji z radarem? Słyszałem o przypadkach
karania za mrugnięcie światłami, a nie mogę znaleźć w kodeksie drogowym
przepisu, który by tego zabraniał. Czy zna ktoś interpretację przepisów
związaną z tym przypadkiem?
Pozdrowienia
Obserwuj wątek
    • wielki_czarownik Jest niezgodne 13.05.03, 22:06
      Chodzi tu o art. 29 $1 i art.29 $2 punkt 3 Prawa o ruchu drogowym.
      Pozdrawiam.
      • Gość: Prezes Re: Jest niezgodne IP: *.ces.clemson.edu 13.05.03, 22:15
        wielki_czarownik napisał:

        > Chodzi tu o art. 29 $1 i art.29 $2 punkt 3 Prawa o
        ruchu drogowym.
        > Pozdrawiam.

        a ja myslalem, ze tylko w US of A sa glupie prawa,
        jak np. zakaz przywiazywania aligatora do hydrantu
        (Floryda) :-)

      • Gość: maq Re: Jest niezgodne IP: 62.233.177.* 13.05.03, 22:21
        wielki_czarownik napisał:

        > Chodzi tu o art. 29 $1 i art.29 $2 punkt 3 Prawa o ruchu drogowym.
        > Pozdrawiam.

        Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub świetlnego,
        w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.
        2. Zabrania się:
        1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego,
        2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to
        konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem,
        3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować
        oślepienie innych kierujących

        Zakładam, że nie oślepiamy. Czy jednokrotne błyśnięcie jest nadużywaniem?
        • wielki_czarownik Re: Jest niezgodne 13.05.03, 23:06
          Gość portalu: maq napisał(a):

          >
          > Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub
          świetlnego,
          > w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.

          A misie z suszarką to nie jest niebezpieczeństwo.

          > 2. Zabrania się:
          > 1) nadużywania sygnału dźwiękowego lub świetlnego,

          Ostrzegasz - nadużywasz

          > 2) używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym, chyba że jest to
          > konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem,
          > 3) ostrzegania światłami drogowymi w warunkach, w których może to spowodować
          > oślepienie innych kierujących
          >
          > Zakładam, że nie oślepiamy. Czy jednokrotne błyśnięcie jest nadużywaniem?

          Jeśli ostrzegasz o wypadku lub korku to nie. Jeśli o misiach to tak.
          • Gość: maq Re: Jest niezgodne IP: 62.233.177.* 13.05.03, 23:25
            Nie przekonałeś mnie.
            Czy kodeks drogowy podaje definicję niebezpieczeństwa, czy zostawia to
            interpretacji kierowcy? Jeśli podaje - to wszystko jasne (ja nie znalazłem),
            jeśli nie podaje, to dla mnie niebezpieczny moze być np. ostry zakręt,
            skrzyżowanie na którym jest wiele kolizji itp. A skoro już nawet policja się
            ustawiła w jakimś miejscu to zapewne jest ono niebezpieczne.
            Ja wiem, że to rozumowanie jest nieco naciągane, ale to nie o to chodzi, żeby
            kierowca tłumaczył się z własnej niewinności, ale żeby policja lub sąd
            udowodniły mu winę (w tym przypadku działanie niezgodne z przepisami).

            Czy według Ciebie mrugnięcie światłami to złamanie dwóch przepisów?
            1) Niewłaściwe użycie świateł
            2) Nadużycie świateł
            • Gość: Prezes Re: Jest niezgodne IP: *.ces.clemson.edu 13.05.03, 23:54
              Gość portalu: maq napisał(a):

              > Nie przekonałeś mnie.
              > Czy kodeks drogowy podaje definicję niebezpieczeństwa,
              czy zostawia to
              > interpretacji kierowcy? Jeśli podaje - to wszystko
              jasne (ja nie znalazłem),
              > jeśli nie podaje, to dla mnie niebezpieczny moze być
              np. ostry zakręt,
              > skrzyżowanie na którym jest wiele kolizji itp. A skoro
              już nawet policja się
              > ustawiła w jakimś miejscu to zapewne jest ono
              niebezpieczne.
              > Ja wiem, że to rozumowanie jest nieco naciągane, ale to
              nie o to chodzi, żeby
              > kierowca tłumaczył się z własnej niewinności, ale żeby
              policja lub sąd
              > udowodniły mu winę (w tym przypadku działanie niezgodne
              z przepisami).
              >

              sad nie jest od dowodzenia winy tylko od orzekania o winie.
              To oskarzyciel, w tym wypadku policjant ma udowodnic,
              ze popelniles wykroczenie. Oczywiscie zeznanie policjanta
              bedzie mialo wieksze znaczenie niz twoje glupie wykrety,
              tym niemniej mysle, ze przy dobrze zaplanowanej obronie
              (np. pokazanie zdjecia tego bardzo niebezpiecznego
              miejsca np. zakretu przed ktorym ostrzegales
              nadjezdzajacego z przeciwka z nadmierna predkoscia
              kierowce bialej Syrenki 104 :-) i uczciwym sadzie
              mandat powinien byc oddalony.

              > Czy według Ciebie mrugnięcie światłami to złamanie
              dwóch przepisów?
              > 1) Niewłaściwe użycie świateł
              > 2) Nadużycie świateł
              • Gość: maq Re: Jest niezgodne IP: *.ae.wroc.pl 14.05.03, 10:58
                Gość portalu: Prezes napisał(a):
                > sad nie jest od dowodzenia winy tylko od orzekania o winie.
                > To oskarzyciel, w tym wypadku policjant ma udowodnic,
                > ze popelniles wykroczenie.

                Właśnie - to on ma udowodnić, że popełniłem wykroczenie, a nie ja mam
                udowadniać, że jestem niewinny. Rozumiem więc, że to on musi udowodnić, że
                żadnego niebezpieczeństwa nie było (wydaje mi sie, ze w praktyce jest to
                niewykonalne, bo na drodze wszedzie jest pełno niebezpieczeństw).

                Pozdrawiam

                • wielki_czarownik Nie doszukuj się tu logiki 14.05.03, 16:43
                  Gość portalu: maq napisał(a):

                  > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                  > > sad nie jest od dowodzenia winy tylko od orzekania o winie.
                  > > To oskarzyciel, w tym wypadku policjant ma udowodnic,
                  > > ze popelniles wykroczenie.
                  >
                  > Właśnie - to on ma udowodnić, że popełniłem wykroczenie, a nie ja mam
                  > udowadniać, że jestem niewinny. Rozumiem więc, że to on musi udowodnić, że
                  > żadnego niebezpieczeństwa nie było (wydaje mi sie, ze w praktyce jest to
                  > niewykonalne, bo na drodze wszedzie jest pełno niebezpieczeństw).
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Przecież żyjesz w Polsce. Tu jest to zakazane i tyle. Wystraczą zeznania
                  policjanta, który stwierdzi, że na drodze nie było niebezpieczeństwa i że ty
                  bez uzasadnienia mrugałeś światłami i np. jego oślepiłeś (bo on widział jak
                  błyskasz). I LEŻYSZ!! To wystarczy za udowodnienie winy. Czy jest to mądre, czy
                  głupie to inna sprawa, ale takie jest prawo i nie masz się jak wykręcić.
                  Pozdrawiam.
                  • Gość: Prezes Re: Nie doszukuj się tu logiki IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 17:10
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Gość portalu: maq napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Prezes napisał(a):
                    > > > sad nie jest od dowodzenia winy tylko od orzekania
                    o winie.
                    > > > To oskarzyciel, w tym wypadku policjant ma udowodnic,
                    > > > ze popelniles wykroczenie.
                    > >
                    > > Właśnie - to on ma udowodnić, że popełniłem
                    wykroczenie, a nie ja mam
                    > > udowadniać, że jestem niewinny. Rozumiem więc, że to
                    on musi udowodnić, że
                    >
                    > > żadnego niebezpieczeństwa nie było (wydaje mi sie, ze
                    w praktyce jest to
                    > > niewykonalne, bo na drodze wszedzie jest pełno
                    niebezpieczeństw).
                    > >
                    > > Pozdrawiam
                    >
                    > Przecież żyjesz w Polsce. Tu jest to zakazane i tyle.
                    Wystraczą zeznania
                    > policjanta, który stwierdzi, że na drodze nie było
                    niebezpieczeństwa i że ty
                    > bez uzasadnienia mrugałeś światłami i np. jego
                    oślepiłeś (bo on widział jak
                    > błyskasz). I LEŻYSZ!! To wystarczy za udowodnienie
                    winy. Czy jest to mądre, czy
                    >
                    > głupie to inna sprawa, ale takie jest prawo i nie masz
                    się jak wykręcić.
                    > Pozdrawiam.

                    to mrugaj swiatlami jak juz jestes za policjantem
                    tak zeby nie mogl zobaczyc czy mrugasz czy nie.
                    • wielki_czarownik Ja nie mrugam 14.05.03, 19:42
                      Bardzo dobrze, że policjanci stoją z radarami, bo jak widzę tych demonów
                      szybkości na naszych dziurawych drogach to mnie zgroza ogarnia. Może jak
                      zapłaci taki kilka razy po 5 setek to zmądrzeje.
                      • Gość: Prezes Re: Ja nie mrugam IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 20:16
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Bardzo dobrze, że policjanci stoją z radarami, bo jak
                        widzę tych demonów
                        > szybkości na naszych dziurawych drogach to mnie zgroza
                        ogarnia. Może jak
                        > zapłaci taki kilka razy po 5 setek to zmądrzeje.

                        ja jezdze z detektorem, wiec rzadko udaje
                        im sie mnie zlapac. Poza tym drogi u nas lepsze
                        i ruch niewielki... :-)

                        • wielki_czarownik Re: Ja nie mrugam 14.05.03, 20:37
                          U nas za detektor są duuuuuże kłopoty. Ponadto detektory słabo dają sobie radę
                          z nowoczesnymi radarami a z lidarami (działają na zasadzie fal świetlnych) to
                          już w ogóle.
                          • Gość: Prezes Re: Ja nie mrugam IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 21:15
                            wielki_czarownik napisał:

                            > U nas za detektor są duuuuuże kłopoty. Ponadto
                            detektory słabo dają sobie radę
                            > z nowoczesnymi radarami

                            u nas nie. jest to zwykly odbiornik fal elektromagnetycznych.
                            Zabroniony jest tylko w Virginii i w DC.

                            Na szczescie tutejsi policjanci rzadko maja nowoczesne
                            radary. Przewaznie uzywaja pasma K i jezdza z wlaczonym
                            radarem, wiec policyjny radiowoz wykrywam o wiele
                            wczesniej niz go zobacze.

                            a z lidarami (działają na zasadzie fal świetlnych) to
                            > już w ogóle.

                            sa detektory wykrywajace lasery, ale malo ktore
                            dzialaja przyzwoicie.
                            Na szczescie takie lasery sa dosyc drogie i malo
                            gdzie policja je uzywa. 90% pulapek polega na tym,
                            ze policjant czeka w krzakach na medianie z wlaczonym
                            radarem. Ja go wylapuje na 2 mile.

                            Koszt detektora jest porownywalny z kosztem jednego
                            mandatu, wiec jesli uratuje cie tylko raz to juz sie
                            zwrocil.

                            • wielki_czarownik Re: Ja nie mrugam 14.05.03, 22:01
                              To nasza policja ma lepszy sprzęt! Nasi używają radarów pistoletowych krótkiego
                              zasięgu. Włączają go tylko na ułamek sekundy - strzelają w stronę
                              nadjeżdżającego auta i już, więc wykryć go jest bardzo trudno tym bardziej,że z
                              odległości większej niż 500 metrów to tego radaru już żaden detektor nie chwyci.
                              • Gość: Prezes Re: Ja nie mrugam IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 23:02
                                wielki_czarownik napisał:

                                > To nasza policja ma lepszy sprzęt!

                                widac maja lepsza glowe do businessu :-)
                                tutaj tez robia business w ten sposob,
                                ze kompanie ubezpieczeniowe funduja zakup
                                radarow policji by ta wypisywala wiecej mandatow
                                co z kolei przyczynia sie do zwiekszonych stawek
                                ubezpieczeniowych. Inwestycja sie szybko zwraca i
                                interes sie kreci.

                                Tutaj zaplacenie samego mandatu $50-$200 to mikus.
                                Problem jest jak kompania ubezpieczeniowa sie o tym
                                dowie i postanowi ci zwiekszyc stawke ubezpieczeniowa.

                                koszt detektora zwrocil mi sie juz wielokrotnie.



                                >Nasi używają radarów pistoletowych krótkiego
                                >
                                > zasięgu. Włączają go tylko na ułamek sekundy -
                                strzelają w stronę
                                > nadjeżdżającego auta i już, więc wykryć go jest bardzo
                                trudno tym bardziej,

                                jest trudniej, ale nie az tak zle jak ci sie wydaje.
                                Jesli jedziesz w ciaglym ruchu (tzn. masz samochody przed
                                soba), to jest spora szansa, ze gliniarz bedzie chcial
                                sobie postrzelac do kogos przed toba i wtedy fale
                                rozproszone na tym samochodzie trafia do twojego
                                detektora dajac ci potrzebne ostrzezenie.

                                Zgoda, jesli przed toba nie ma nikogo, to zostaniesz
                                namierzony.


                                >że z
                                >
                                > odległości większej niż 500 metrów to tego radaru już
                                żaden detektor nie chwyci
                                > .

                                przyzwoity detektor (np. Valentine One) zlapie...
                                i pokaze ci z ktorej strony jestes namierzany.

                                www.valentine1.com/

          • Gość: qocur NIE Jest niezgodne IP: 212.244.249.* 14.05.03, 09:49
            wielki_czarownik napisał:

            > Gość portalu: maq napisał(a):
            >
            > >
            > > Art. 29. 1. Kierujący pojazdem może używać sygnału dźwiękowego lub
            > świetlnego,
            > > w razie gdy zachodzi konieczność ostrzeżenia o niebezpieczeństwie.
            >
            > A misie z suszarką to nie jest niebezpieczeństwo.
            >
            [ciach]

            Same misie może nie stanowią niebezpieczeństwa (w sensie KD), ale je prowokują.
            Wielokrotnie byłem świadkiem, kiedy jadący przede mną na widok radiowozu
            gwałtownie (i niebezpiecznie) hamował. Zdarzało się tak nawet wtedy, gdy jego
            prędkość NIE BYŁA więkasza od dozwolonej. Ergo: jeśli przy drodze jest patrol
            policyjny, to droga JEST niebezpieczna - i NALEŻY ostrzegać światłami ;D
          • Gość: POOL Re: Jest niezgodne IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 14:06
            Wielki Czarownik iść do szkoły i się nauczyć. Przeczytać Wlk. Czarownik książkę
            Prof. Marka Bojarskiego i nie wciskać ciemnota jak wciskać ludziom niedouczony
            Policjant z biała czapeczka.Zwrócić uwaga WLK. Czarownik, że pojazdy
            uprzywilejowane w normalnej przjrzystości powietrza jeździć na światłach tzw.
            długich obligatoryjnie w czasie akcji. Czy ustawodawca zwiększał by
            zagrożenie ???
    • Gość: verte Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 22:08
      Gość portalu: maq napisał(a):

      > Czy można dostac mandat za ostrzeganie kierowców jadących z naprzeciwka przed
      > czychającm na nich patrolem policji z radarem? Słyszałem o przypadkach
      > karania za mrugnięcie światłami, a nie mogę znaleźć w kodeksie drogowym
      > przepisu, który by tego zabraniał.


      Jak najbardziej tak.Przy okazji jak znasz gdzieś w sieci kodeks drogowy to
      podrzuć linka.
    • Gość: Prezes Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.ces.clemson.edu 13.05.03, 22:09
      Gość portalu: maq napisał(a):

      > Czy można dostac mandat za ostrzeganie kierowców
      jadących z naprzeciwka przed
      > czychającm na nich patrolem policji z radarem?
      Słyszałem o przypadkach
      > karania za mrugnięcie światłami, a nie mogę znaleźć w
      kodeksie drogowym
      > przepisu, który by tego zabraniał. Czy zna ktoś
      interpretację przepisów
      > związaną z tym przypadkiem?
      > Pozdrowienia

      watpie, by mruganie swiatlami bylo zabronione.
      Poza tym chcialbym zobaczyc w jaki sposob udowodniono by
      w sadzie, ze uzywales swiatel w niecnym celu ostrzegania
      przed policja a nie dlatego ze przypadkowo zahaczyles
      reka o drazek do zmiany swiatel.

      Czy policja w Polsce naprawde nie ma wiekszych zmartwien ?
      • Gość: verte Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.03, 22:15
        Gość portalu: Prezes napisał(a):


        >
        > watpie, by mruganie swiatlami bylo zabronione.
        > Poza tym chcialbym zobaczyc w jaki sposob udowodniono by
        > w sadzie, ze uzywales swiatel w niecnym celu ostrzegania
        > przed policja a nie dlatego ze przypadkowo zahaczyles
        > reka o drazek do zmiany swiatel.
        >
        >


        Jest zabronione i wystarczą zeznania dwóch policmajstrów i nie masz szans w
        Sądzie Grodzkim.To że przypadkowo zachaczyłeś to nie argument,mogłeś też
        przypadkowo zachaczyć o pedał gazu i pruć 150 i spowodować wypadek.Nie ma
        litości i zmiłuj się.
        • Gość: STYRO Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.Red-80-38-99.pooles.rima-tde.net 13.05.03, 22:17
          To jest chore... W Hiszpanii jest dozwolone - po to chyba sa w samochodach...
          Tyle, ze nikt nie uzywa tego do ostrzgania przed policja...
        • Gość: Prezes Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.ces.clemson.edu 13.05.03, 22:23
          Gość portalu: verte napisał(a):

          > Gość portalu: Prezes napisał(a):
          >
          >
          > >
          > > watpie, by mruganie swiatlami bylo zabronione.
          > > Poza tym chcialbym zobaczyc w jaki sposob udowodniono by
          > > w sadzie, ze uzywales swiatel w niecnym celu ostrzegania
          > > przed policja a nie dlatego ze przypadkowo zahaczyles
          > > reka o drazek do zmiany swiatel.
          > >
          > >
          >
          >
          > Jest zabronione i wystarczą zeznania dwóch
          policmajstrów i nie masz szans w
          > Sądzie Grodzkim.To że przypadkowo zachaczyłeś to nie
          argument,mogłeś też
          > przypadkowo zachaczyć o pedał gazu i pruć 150 i
          spowodować wypadek.Nie ma
          > litości i zmiłuj się.

          tzn. policja wystawia jedna czujke z radarem,
          by wylapywac tych co jada zbyt szybko
          a druga by wylapywac tych co mrugaja swiatlami, tak ?
          Czy oni naprawde nie maja innych problemow ???

          Jak to dobrze, ze nie mieszkam w Polsce.
          Nie znaczy, ze tu policja jest mniej agresywna,
          ale mimo wszystko nieco bardziej racjonalna.
    • Gość: nordem Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.chello.pl 13.05.03, 23:24
      Z całym szacunkiem dla solidarności wśród kierowców do których grona należę od
      długiego już czasu,kolejny raz stwierdzam,
      i nie tylko ja,bo temat był juz wielokrotnie przerabiany na tym forum,że
      nie zawsze patrol policji stojący przy drodze czeka na "klientów"
      przekraczających dozwoloną prędkość.W dzisiejszej rzeczywistości mogą czekać
      na uciekających bandytów lub morderców i swoim "błyśnięciem" możemy pomóc
      takim właśnie osobnikom,a nie sądzę by ktoś zdrowo myślący tego chciał.
      Z drugiej strony,jeśli ktoś przekracza DRASTYCZNIE prędkość,szczególnie na
      terenie zabudowanym,to po pierwsze musi mieć wkalkulowane,że może wpaść na
      radar,a po drugie powinien się zastanowić,czy przy stanie naszych dróg
      i zagrożeniach czychających na drogach przebiegających przez małe
      miejscowości i wsie,jest sens tak bardzo deptać pedał gazu.
      Oczywiście są miejsca,gdzie ograniczenia stoją bez sensu,bo n.p.ktoś
      nie usunął znaku ograniczenia po robotach drogowych,które skończyły się
      pół roku temu,ale o takich sytuajach wiedzą tylko lokalni kierowcy.
      Ja "błyskam" tym,którzy jadąc z przeciwka za bardzo szaleją,oraz aby ostrzec
      o jakimś zagrożeniu na drodze,którego można uniknąć,jeśli się zdejmie nogę z
      gazu.
      A jeśli chodzi o podstawowe pytanie postu,to wymieniony paragraf jest i
      obowiązuje,a nigdzie nie jest napisane,że oślepianie ma miejsce tylko po
      zmierzchu.

      • Gość: maq Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: 62.233.177.* 13.05.03, 23:33
        Pytaniem tym nie chciałem rozstrzygać moralno-etycznych aspektów ostrzegania
        światłami.
        Chciałem postawić się w roli kierowcy, któremu policja wręcza mandat i
        oczywiście musi wyjaśnic jaki przepis złamał. Jeśli przyjąć Twoją wersję -
        czyli Art. 29.2.3 (o oślepianiu) to chyba w ogóle ostrzeganie przy pomocy
        długich świateł powinno być zakazane - wydaje mi się więc, że to nie nie o to
        chodzi.
        Pozdrawiam
      • Gość: Prezes Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.ces.clemson.edu 13.05.03, 23:38
        Gość portalu: nordem napisał(a):

        > Z całym szacunkiem dla solidarności wśród kierowców do
        których grona należę od
        > długiego już czasu,kolejny raz stwierdzam,
        > i nie tylko ja,bo temat był juz wielokrotnie
        przerabiany na tym forum,że
        > nie zawsze patrol policji stojący przy drodze czeka na
        "klientów"
        > przekraczających dozwoloną prędkość.W dzisiejszej
        rzeczywistości mogą czekać
        > na uciekających bandytów lub morderców i swoim
        "błyśnięciem" możemy pomóc
        > takim właśnie osobnikom,a nie sądzę by ktoś zdrowo
        myślący tego chciał.
        > Z drugiej strony,jeśli ktoś przekracza DRASTYCZNIE
        prędkość,szczególnie na
        > terenie zabudowanym,to po pierwsze musi mieć
        wkalkulowane,że może wpaść na
        > radar,a po drugie powinien się zastanowić,czy przy
        stanie naszych dróg
        > i zagrożeniach czychających na drogach przebiegających
        przez małe
        > miejscowości i wsie,jest sens tak bardzo deptać pedał gazu.
        > Oczywiście są miejsca,gdzie ograniczenia stoją bez
        sensu,bo n.p.ktoś
        > nie usunął znaku ograniczenia po robotach
        drogowych,które skończyły się
        > pół roku temu,ale o takich sytuajach wiedzą tylko
        lokalni kierowcy.
        > Ja "błyskam" tym,którzy jadąc z przeciwka za bardzo
        szaleją,oraz aby ostrzec
        > o jakimś zagrożeniu na drodze,którego można
        uniknąć,jeśli się zdejmie nogę z
        > gazu.
        > A jeśli chodzi o podstawowe pytanie postu,to wymieniony
        paragraf jest i
        > obowiązuje,a nigdzie nie jest napisane,że oślepianie ma
        miejsce tylko po
        > zmierzchu.
        >

        wiesz, paragraf niech sobie tam bedzie, ale nie wszystkie
        paragrafy sa i musza byc egzekwowane.
        Np. w Alabamie (i w paru innych stanach) zabroniony jest
        seks oralny, ale jakos nie slyszalem, by policja czaila
        sie w sypialniach i wypisywala za to mandaty.
        Jesli w Polsce wypisuja mandaty za mruganie swiatlami
        to znaczy, ze bardzo sie nudza i widocznie nie maja nic
        innego do roboty. Wbrew temu co piszesz spoleczna
        szkodliwosc mrugania swiatlami jest znikoma.

        • Gość: arklin Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.kolobrzeg.com.pl 14.05.03, 08:01
          Oczywiście mrugając światłami narażamy się na mandacik, choć oczywiście krótkie
          błyśnięcie światłami w dzień nie ma szans nikogo oślepić. Policjanci nie nudzą
          się tylko walczą o kasiorkę, jeśli ucieka ima kasa bo ludziska się ostrzegają,
          to sięgają do kieszonki ostrzegających. Budżet i Policja ma trudną sytuację
          finansową więc treba jakoś się ratować.
          • Gość: rollo tomasi Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: 213.76.135.* 14.05.03, 08:20
            A ja z 8 lat temu dostałem mandat za "nieprawidlowe uzywanie swiatel" +
            przekroczenie predkosci. Nawet sie nie spierałem - po pierwsze był niski a po
            drugie uznalem ze policja ma racje. Nie ostrzegalem o niebezpieczenstwie ale o
            patrolu policji, wiec swiatel uzylem "niezgodnie z prawem" - brzmi kretynsko
            ale ok. Policjant mnie zatrzymał i pyta:
            - Co swiatełka sie panu zepsuły ?
            - Nie, dlaczego - odpowiadam.
            - A bo mrugają - mówi ów człowiek.
            - Poważnie ?!?!?!
            - Ooo tablice rejestracyjne nieczytelne, można dowodzik zabrać - mówi
            policjant.
            - Tak, to ja mrugałem, przyznaje sie !
            Wizja odebrania dowodu sprowadziła mnie na droge prawdomownosci. Wysłuchałem
            wykładu na temat bezmyslnosci podczas "mrugania", ze moge ostrzegac złodziei,
            bandytów - ble, ble, ble. Kredytówka do kieszeni i jazda. Swiatlami mrugam do
            dzis - sprawi mi to frajde jak ludzie do mnie machaja przez szybke.
      • Gość: Jasio Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.proxy.aol.com 14.05.03, 08:41
        Z twojej wypowiedzi wynika, ze nie wolno uzywac sygnalu swietlnego,
        bo "olsniewamy" innych kierowcow. Cos to nie tak. Czyzby smienily sie zasady
        prowadzenia samochodu w Polsce? Nie tego uczyli mnie na kursie i nie to jest
        zasada praktyki kazdego kierowcy (nie tylko w Polsce). Pomysl, zanim cos
        napiszesz.
        Pozdrawiam
    • Gość: crx Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.kghm.pl 14.05.03, 08:12
      pokaż mi człowieka a znajdę na niego paragraf
      • Gość: POOL Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 14:18
        A teraz z własnego doświadczenia.
        Piękny dzień, ograniczenie do 40 km/h, bo drogowcy nie sprzatneli znaku po
        remoncie. Przyczajony Tygrys- czytaj Polonez + radar. Przjeżdzam i dalej uzywam
        światła. Z przeciwnego kierunku motorek Honda + funkcjonariusz w skórze.
        Widzi światła, wyciąga lizak. Zatrzymuję się, krótka rozmowa na temat świateł.
        Przedstawiam mu swoją wykładnie pr. o ruch. drog. I on na to, że wniosek do
        Sądu Grodz. A ja, że by się nie ośmieszał i że złożę wniosek o jego
        dyscyplinarne ukaranie za oczywistą nieznajomość tego co powinien wiedzieć.
        Odpowiedż jego -" no wie pan, to różnie jest, przeprasza, wsiada no motorek i
        odjeżdża"
        • Gość: POOL Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 14.05.03, 20:14
          A ja mrugam czasami złośliwie. Jak widzę że jedzie wariat, to mu mrugnę ,
          chociaż nie ma patrolu i juz jedzie taki spokojnie.
          • Gość: anE Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 20:51
            no i slusznie!!! potem naprawde bedzie stal patrol, ktos zyczliwy mrugnie, ale
            szybyki nie da sie znowu nabrac, wiec nawet nie zwoli, wlepia mu mandat i sie
            nauczy, :-)
            pozdr.
            • Gość: Prezes Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 21:16
              Gość portalu: anE napisał(a):

              > no i slusznie!!! potem naprawde bedzie stal patrol,
              ktos zyczliwy mrugnie, ale
              > szybyki nie da sie znowu nabrac, wiec nawet nie zwoli,
              wlepia mu mandat i sie
              > nauczy, :-)
              > pozdr.

              czego sie nauczy ? zeby omijac tamto miejsce ?

              • Gość: anE Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.acn.waw.pl 14.05.03, 21:40
                jak b.glupi, to sie duzo nie nauczy, p.Prezesie, :-)
                • Gość: Prezes Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.ces.clemson.edu 14.05.03, 23:05
                  Gość portalu: anE napisał(a):

                  > jak b.glupi, to sie duzo nie nauczy, p.Prezesie, :-)

                  no coz, tak bywa.
                  Ja na swojej trasie znam na pamiec wszystkie miejsca,
                  gdzie gliny lubia polowac.
                  Na wsiakij pozarnyj sluczaj jezdze z wlaczonym
                  detektorem (gdyby sie ktoremus misiowi zachcialo
                  zrobic niespodzianke).


                  • Gość: anE Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.chello.pl 15.05.03, 14:04
                    tak wiem, chwaliles sie w in. watku, czytalam. w sumie fajny bajer,
                    pozdr.
                    • Gość: Prezes Re: Czy mrugnięcie światłami jest niezgodne z pra IP: *.ces.clemson.edu 15.05.03, 17:17
                      Gość portalu: anE napisał(a):

                      > tak wiem, chwaliles sie w in. watku, czytalam. w sumie
                      fajny bajer,
                      > pozdr.

                      ale numer, jade wczoraj w nocy stala trasa
                      (autostrada o znikomym ruchu, zwlaszcza o tej porze)
                      mniej wiecej 15-20 km/h szybciej niz dozwolona predkosc,
                      tzn. jeszcze calkiem w granicach zdrowego rozsadku.
                      a tu nagle ktos z naprzeciwka mruga mi swiatelkami.
                      Oczywiscie zwolnilem i wzmoglem czujnosc rewolucyjna :-)
                      Misiek siedzial na medianie z wylaczonymi swiatlami
                      i wylaczonym radarem w miejscu gdzie czasem (ale rzadko)
                      mozna ich spotkac. Jak tylko mnie zobaczyl wlaczyl radar
                      (ja w tym czasie jade juz ponizej speed limit).
                      Ja na to zwolnilem do 30-40 km/h ponizej normy,
                      zeby facet wiedzial, ze wiem ze mnie namierza.
                      Spokojnie sobie przejechalem i oczywiscie
                      przez nastepne pare mil mrugalem swiatlami do osob
                      jadacych z przeciwka, bo facet byl tak ustawiony,
                      ze mogl gonic samochod jadacy w dowolna strone.

                      Jak widac, nigdy nie mozna byc 100% pewnym.
                      W tym miejscu ostatni raz widzialem policjanta jakies
                      pol roku temu. Oczywiscie po mrugnieciu swiatlami
                      od razu domyslilem sie gdzie sie zaczail. To jest
                      jedyne dobre miejsce na tym odcinku, maja zrobiony taki
                      specjalny U-turn "for authorized vehicles only" :-)

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka