Dodaj do ulubionych

Nowa statystyka awaryjnosci ADAC

22.04.07, 14:41
Niemieckie auta nie wypadaja tak najgorzej:

www.findsounds.com/ISAPI/search.dll
Obserwuj wątek
          • 10danek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 08:18
            caesar_pl napisał:

            > Kolego,do tego nawolywala nic nie znaczaca,brzydka Zielona,do tego z NRD,pani
            R
            > enate Künast...jak sie to mowi,co wrogowie i idioci polecaja,tego sie nie
            kupuj
            > e..ha,ha...


            Renate Künast jak i jej zieloni przyjaciele caly czas cos bredzili o ekologii.
            Pewnie dlatego tez jezdzili sluzbowymi, trzy litrowymi samochodami. Nie zeby
            spalaly trzy litry, one mialy wspaniale dla srodowiska trzy litry pojemnosci.
            Audi A8. Zreszto caly tamtem czerwono-zielony rzad jedno mowli a co innego
            robil.
            Ale nadal nie odpowiedzales w przez kogo sa te niemieckie, najlepiej od lat
            sprzedawane samochody tak nielubiane. I w czym sa tak przestarzale technicznie.
          • c64 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 11:43
            Piszesz nie na temat. ADAC dotyczy awarii, więc nijak się ma do rdzewienia,
            perforacja jest nawet objęta przez producenta oddzielną gwarancją. To, że
            akurat z twoim samochodem nic się nie dzieje, oznacza tylko tyle, że twoja
            renówka jest w tej grupie, która się jeszcze nie popsuła. Statystycznie Renault
            niestety wypada WYRAŹNIE gorzej od reszty i prawdopodobieństwo, że Ci się
            posypie jest większe, niż jakbyś jeździł czym innym.
            • chris62 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 16:36
              64 napisał:

              > Piszesz nie na temat. ADAC dotyczy awarii, więc nijak się ma do rdzewienia,
              > perforacja jest nawet objęta przez producenta oddzielną gwarancją. To, że
              > akurat z twoim samochodem nic się nie dzieje, oznacza tylko tyle, że twoja
              > renówka jest w tej grupie, która się jeszcze nie popsuła. Statystycznie Renault
              >
              > niestety wypada WYRAŹNIE gorzej od reszty i prawdopodobieństwo, że Ci się
              > posypie jest większe, niż jakbyś jeździł czym innym.

              Niby tak tyle, że ta jak podkreśliłaś "WYRAŹNA różnica wartości rzędu 19/1000 vs
              10/1000 nie powoduje u mnie paniki zwłaszcza, że wiele awarii jako takich jest
              skutkiem zaniedbań właściciela pojazdu i jak widać im starsze roczniki tym gorzej.
              Natomiast analizując względnie młode auta to popatrz np. taki Modus czy Twingo
              są w czołówce tabeli czyli jak inne podobne auta nie wyróżniają się in minus.
              • niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 17:14
                chris62 napisał:

                > Niby tak tyle, że ta jak podkreśliłaś "WYRAŹNA różnica wartości rzędu 19/1000
                v
                > s
                > 10/1000 nie powoduje u mnie paniki zwłaszcza, że wiele awarii jako takich jest
                > skutkiem zaniedbań właściciela pojazdu

                Hm... Czyli właściciele renówek to młotki zaniedbujące auta, a właściciele Mazd
                dbają o nie lepiej niż o własnych małżonków? ;-))

                > Natomiast analizując względnie młode auta to popatrz np. taki Modus czy Twingo
                > są w czołówce tabeli czyli jak inne podobne auta nie wyróżniają się in minus.

                Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby
                kiepską trwałość.

                Co do Focusa - zawsze był przyzwoity, miał tylko problemy z korozją i silnikiem
                1.8td. W Cifkach 7gen korodowały klapy (tył i przód), co producent poprawiał na
                gwarancji.
                Obecnie nie słyszałem jeszcze o korozji w 8gen, ale może to dlatego, że autko
                za młode.

                Świetne wyniki BMW, Mazdy i A3 wśród kompaktów. Naprawdę - pozazdrościć.

                Pzdr
                Niknejm
                • black_code Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 17:27
                  niknejm napisał:


                  >
                  > Hm... Czyli właściciele renówek to młotki zaniedbujące auta, a właściciele
                  Mazd
                  >
                  > dbają o nie lepiej niż o własnych małżonków? ;-))
                  >
                  > > Natomiast analizując względnie młode auta to popatrz np. taki Modus czy T
                  > wingo
                  > > są w czołówce tabeli czyli jak inne podobne auta nie wyróżniają się in mi
                  > nus.
                  >
                  > Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co
                  sugerowałoby
                  >
                  > kiepską trwałość.
                  >
                  > Co do Focusa - zawsze był przyzwoity, miał tylko problemy z korozją i
                  silnikiem
                  >
                  > 1.8td. W Cifkach 7gen korodowały klapy (tył i przód), co producent poprawiał
                  na
                  >
                  > gwarancji.
                  > Obecnie nie słyszałem jeszcze o korozji w 8gen, ale może to dlatego, że autko
                  > za młode.
                  >
                  > Świetne wyniki BMW, Mazdy i A3 wśród kompaktów. Naprawdę - pozazdrościć.
                  >
                  > Pzdr
                  > Niknejm

                  To nie jest takie niedorzeczne ze wlasciciele samochodw japonskich dluzej
                  korzystaja z uslug ASO (a przez to bardziej dbaja ) niz innych
                  europeijskich marek i nawet byly statystyki na ten temat - widocznie
                  taka mentalnosc uzytkownikow , inne standardy ,dluzsza gwarancja itd .
                  • niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 18:25
                    black_code napisał:

                    > To nie jest takie niedorzeczne ze wlasciciele samochodw japonskich
                    > dluzej
                    > korzystaja z uslug ASO (a przez to bardziej dbaja ) niz innych
                    > europeijskich marek i nawet byly statystyki na ten temat - widocznie
                    > taka mentalnosc uzytkownikow , inne standardy ,dluzsza gwarancja itd .

                    Nie wiem. Ja czegoś takiego nie widziałęm. Wydaje mi się dziwne, żeby np.
                    statystyczny klient VW mniej dbał o auto niż klient Toyoty czy Hondy, ale może
                    się mylę... Podaj jakiegoś linka, bo to ciekawe.

                    Co do warunków gwarancji - nikt nie zakazuje europejskim markom oferowac
                    lepszych niż Japończycy warunków :)

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • black_code Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 18:38
                      niknejm napisał:

                      >
                      > Nie wiem. Ja czegoś takiego nie widziałęm. Wydaje mi się dziwne, żeby np.
                      > statystyczny klient VW mniej dbał o auto niż klient Toyoty czy Hondy, ale
                      może
                      > się mylę... Podaj jakiegoś linka, bo to ciekawe.

                      Narazie tylko to znalazlem z UK ale pozniej to znajde bo czytalem
                      taki dluzsza i bardziej konkretna statystyke .Teraz musze wyjechac .
                      www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12104/__U%C5%BCytkownicy-aut-japo%
                      C5%84skich-preferuj%C4%85-us%C5%82ugi-ASO.html



                      > Co do warunków gwarancji - nikt nie zakazuje europejskim markom oferowac
                      > lepszych niż Japończycy warunków :)
                      >
                • grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 17:50
                  niknejm napisał:


                  > Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby
                  >
                  > kiepską trwałość.

                  Gdy się wymienia nowy co 4-5 lat to statystycznie jeździ sie jak japońskim :). W
                  Polsce raczej nie jest to popularne. Jednak jest coś za coś. Mam przed sobą
                  reklamy w gazecie i np C4 jest już o 47500zł a Civik Base od 61900zł. Nie mam
                  pod ręką innych francuskich.
                  • niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 18:22
                    grzek napisał:

                    > Gdy się wymienia nowy co 4-5 lat to statystycznie jeździ sie jak
                    > japońskim :). W Polsce raczej nie jest to popularne.

                    Igzaktli. Chyba, że spojrzysz na Mazdę 3...

                    > Jednak jest coś za coś. Mam przed sobą
                    > reklamy w gazecie i np C4 jest już o 47500zł a Civik Base od 61900zł. Nie mam
                    > pod ręką innych francuskich.

                    OK, z tym, że trzeba dokłądnie porównywać oferty, patrząc na poziom
                    wyposażenia, warunki gwarancji itp.
                    Z drugiej strony, nie zastanawiają Cię ciągłe ogłoszenia o rabatach w
                    Citroenie, podczas gdy u japsów trudno cokolwiek wytargować? ;-)

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 23.04.07, 19:06
                      niknejm napisał:


                      > Z drugiej strony, nie zastanawiają Cię ciągłe ogłoszenia o rabatach w
                      > Citroenie, podczas gdy u japsów trudno cokolwiek wytargować? ;-)
                      >
                      Mam watpliwości czy wogóle ktoś kupi Citroena po cenie katalogowej bez rabatu.
                      To są chyba normalne ceny za które jeszcze opłaca się sprzedawać. Importer
                      zadawala się mniejszą marżą. Jest to swoistego rodzaju marketing. Z drugiej
                      strony nie bardzo też wierzę, że koszty produkcji civica, yarisa czy avensisa są
                      znacznie wyższe niż odpowiedników innych producentów europejskich. Przyczyn
                      wysokich cen samochodów japońskim upatrywałbym jednak w ograniczonych mocach
                      przerobowych. Gdyby były tańsze to być może czas oczekiwania wynosiłby np 6
                      miesięcy a na takich zasadach to tylko odstrasza się klientow i sprzedaliby
                      jeszcze mniej.
                    • logis_on_line Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 13:13
                      > niknejm napisał:

                      > OK, z tym, że trzeba dokłądnie porównywać oferty, patrząc na poziom
                      > wyposażenia, warunki gwarancji itp.

                      Wiesz doskonale, że takie porównywania niewiele dają - jak kupujesz to
                      wszystko 'cacy' tylko przy drobnym problemie zaczynają się schody i niewiele ma
                      to wspólnego z marką i krajem pochodzenia auta. Dlatego interesują mnie tylko
                      takie auta gdzie mam dobre układy z serwisem. Każdy ma swoje preferencje i
                      niech tak zostanie.

                      > Z drugiej strony, nie zastanawiają Cię ciągłe ogłoszenia o rabatach w
                      > Citroenie, podczas gdy u japsów trudno cokolwiek wytargować? ;-)

                      Każdy ma swoją strategię marketingową i 'żabojady' wiedzą, że statystyczny
                      Polak leci na różnego rodzaju promocje i okazję i to wykorzystują.
                      Nie mam ochoty prowadzić polemiki nad wyższością jakiejkolwiek marki nad inną -
                      wszystko i tak zależy od serwisu i dostępu do niego. Chyba nie powiesz, że w
                      japsach nie trzeba zmieniać oleju, klocków, opon itp. a więc i tak trzeba się
                      spotkać z serwisem a to czy częściej czy mniej, głównie zależy samego serwisu i
                      jego rzetelności.

                      Pozdrawiam
                      • niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:18
                        logis_on_line napisał:

                        > Dlatego interesują mnie tylko
                        > takie auta gdzie mam dobre układy z serwisem. Każdy ma swoje preferencje i
                        > niech tak zostanie.

                        OK.

                        > wszystko i tak zależy od serwisu i dostępu do niego. Chyba nie powiesz, że w
                        > japsach nie trzeba zmieniać oleju, klocków, opon itp. a więc i tak trzeba się
                        > spotkać z serwisem a to czy częściej czy mniej, głównie zależy samego serwisu
                        > i jego rzetelności.

                        No tak, ale:
                        1. Statystycznie japsy dość rzadko ulegają awariom, więc 'wizyty nieplanowane'
                        są też dość rzadkie.
                        2. Np. serwis Toyoty bardzo dobrze wypada we wszelakich porównaniach. Honda też
                        jest OK, ale Tojka lepsza. Były różne testy, i w nich serwisy Tojki wypadają
                        dobrze pod względem fachowości i stosunku do klienta.

                        Pzdr
                        Niknejm
                        • black_code Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:45
                          niknejm napisał:

                          >
                          > No tak, ale:
                          > 1. Statystycznie japsy dość rzadko ulegają awariom, więc 'wizyty
                          nieplanowane'
                          > są też dość rzadkie.
                          Poniewaz lubie konkrety a staram sie walczyc ze stereotypami wiec
                          znow sie przyczepie
                          Gdzie sa ctakie statystyki? - pokaz .A jesli nawet to sa jeszcze planowane
                          wizyty



                          > 2. Np. serwis Toyoty bardzo dobrze wypada we wszelakich porównaniach. Honda
                          też
                          >
                          > jest OK, ale Tojka lepsza. Były różne testy, i w nich serwisy Tojki wypadają
                          > dobrze pod względem fachowości i stosunku do klienta.


                          I tu znow mozna miec watpliwosci.
                          Z serca smoka - Toyota ponizej sredniej ,Mercedes na czele.Oczywiscie nie
                          ukrywam ze przyklady sa tendencyjne i wybrane celowo
                          www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12025/__Mercedes-Benz-najlepszy-w-japo%C5%84skim-badaniu-JD-Power.html

                          www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/11872/__Sukces-BMW-w-badaniu-zadowolenia-japo%C5%84skich-klient%C3%B3w-z-obs%C5%82ugi-dealerskiej.html

                          www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12821/__BMW-i-Mercedes-pierwsi-w-rankingu-zadowolenia-klient%C3%B3w.html

                          www.samar.pl/__/__la/pl/__ac/sec,4/new/12642/__Ranking-zadowolenia-klient%C3%B3w-Top-Gear-2006-zwyci%C4%99zcy-i-przegrani.html


                          Nie trudno wyszukac rankingow ktore dokladnie odwrotnie przedstawiaja
                          sytuacje wiec komu i kiedy wierzyc ?


                          > Pzdr
                          > Niknejm
                          • niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:57
                            black_code napisał:

                            > Gdzie sa ctakie statystyki?

                            Na początku niniejszego wątku. Mazda b. dobrze, Tojka i Honda powyżej średniej.

                            > - pokaz .A jesli nawet to sa jeszcze planowane wizyty

                            Owszem, są. Ale to tylko część, a poza tym - częstotliwość standardowych
                            przeglądów jest zbliżona dla różnych marek.

                            > > 2. Np. serwis Toyoty bardzo dobrze wypada we wszelakich porównaniach. Hon
                            >
                            > I tu znow mozna miec watpliwosci.

                            Niemcy zazwyczaj mają nie najgorszy serwis. 'Piłem' raczej do Fiata
                            i 'francuzów'. :-) Choć tutaj jest bardziej istotne to, jaki poziom
                            reprezentuje pobliski serwis danej marki. Ja znam jeden niezły :-)

                            Pzdr
                            Niknejm
                            • logis_on_line Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 22:06
                              > niknejm napisał:
                              > Niemcy zazwyczaj mają nie najgorszy serwis. 'Piłem' raczej do Fiata
                              >i 'francuzów'. :-) Choć tutaj jest bardziej istotne to, jaki poziom
                              > reprezentuje pobliski serwis danej marki. Ja znam jeden niezły :-)

                              To jest sedno całej sprawy - rankingi robione są raczej bardziej dla reklamy niż
                              dla zwykłego użytkownika. Trudno mi uwierzyć, że robiący takie testy są
                              całkowicie bezstronni i obiektywni.
                              Auto jest tak bezawaryjne tak, jak mechanik go obsługuje. Sam poruszam się autem
                              nieujmowanym w rankingach i nigdy nie miałem nieplanowanego postoju w drodze.
                              Grunt to serwis a jak jest dobry i blisko to sama radość z posiadania samochodu.
                              Co mi z ata bezawaryjnego jak jest kłopot z jego serwisowaniem - ideałem jest
                              mieć auto należące do grupy mało awaryjnych i mieć jeszcze do tego dobry i
                              przyjazny serwis w pobliżu. Żyć i nie umierać :)

                              Pozdrawiam

                              • logis_on_line Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 22:26
                                i na koniec hipotetycznie...
                                Jak mam do wyboru Alfe Romeo i w pobliżu dobry i solidny serwis - to kupię alfę.
                                Ale nigdy nie kupię Toyoty gdybym maiał serwis oddalony o 50 km i na dokładkę
                                jedyny w okolicy do tego drogi i nieprzyjazny.

                                Co do Alfy Romeo - w latach 70. kolega miał Giulia Sprint 1600 - CUDO nie auto,
                                śliczne i na dokładkę szybkie.

                                Pozdrawiam
                • chris62 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 11:31
                  iknejm napisał:

                  > Tak jest od lat. Wygląda na to, że francuzy 'źle się starzeją'. Co sugerowałoby
                  > kiepską trwałość.

                  Widzisz trwałość samochodu nie jest priorytetem - sammochód jest obliczony na ok
                  15 lat i ma być wyzłomowany. Co 2 - 3 lata coś się dzieje w motoryzacji i pomimo
                  że miałbyś w idealnym stanie stary samochód to zapragniesz nowego bo ma fajne
                  ficzery oferuje lepszy komfort i bezpieczeństwo.
                  Dotyczy to wszystkich marek bez wyjątku inaczej co by robiły np. pordzewiałe
                  Hondy na złomowiskach w Europie?
                  To nie jest interes producentów robić wieczne rzeczy bo popyt spadnie i mało
                  sprzedadzą. Stare auta to tylko fajny kąsek dla kolekcjonerów i koneserów
                  motoryzacji.
                  Poza tym jak chcesz zdefiniowaćtą trwałość? Na podstawie np. awarii cewki
                  zapłonowej czy np. odporności karoserii na korozję, która nie wpływa na statystykę?
                  Cewkę to mogę wozić ze sobą i wymienić w 10 minut przy drodze bez pomocy ADAC a
                  pordzewiałe auto mogę tylko wyzłomować.
                  Jak to mówią stare to są dobre tylko skrzypce i wino.
                  Co do dbałości o samochody to różnie z tym bywa niektórzy traktują je jak święte
                  krowy - pucują codziennie chuchają, jadą do serwisu jak tapicerka skrzypnie na
                  nierówności drogi a inni mają to w d.. i jadą dopóki nie zajadą.
                  Trudno tu generalizować że użytkownicy takich czy innych dbają lepiej lub gorzej
                  ale jedną prawidłowość z pewnością można zauważyć - bogatsi dbają bardziej bo
                  ich po prostu stać, bogatsi też kupują droższe samochody - no cóż popularne auta
                  francuskie są tańsze od porównywalnych japońskich czy niemieckich więc z racji
                  rzeczy muszą być gorsze - kwestia czy ta gorszość jest na tyle duża że warto
                  dopłacać do japońskiego czy niemieckiego auta czy kupić taniej i raz w roku
                  poświecić nieco uwagi na kluczowe elementy.
                  Znam wielu ludzi którzy jeżdżą na slickach bo nie stać ich na nowe opony więc
                  też nie stać ich na dobry olej dobre paliwo itd. tym bardziej na serwis więc
                  sami coś tam kręcą i czasem popieprzą przy okazji.
                  Zmierzam po prostu do tego, że być może klientela aut fracuskich w większości ma
                  mniej zasobne portfele od klienteli aut j-n i to może mieć jakiś tam wpływ na
                  stan ich aut. Jaki to nie wiem - badań nie robiłem.
                  Statystyki coś tam obrazują ale jak pisałem róznice nie są duże bo co to jest za
                  różnica 10 czy nawet 20 aut na tysiąc? To może być nawet czysty przypadek.
                  Z pewnością nie jest to dla mnie koronny argument przemawiający za zakupem bo
                  trzeba brać pod uwagę całokształt również to co dany pojazd oferuje pod względem
                  komfortu osiągów bezpieczeństwa funkcjonalności i CENY.
                  Cena jest tu istotna bo jeśli zapłacę za auto 10 tys. mniej to też przeboleję że
                  w skali 5 lat dopłacę ze 3 tys. na mniej trwałe elementy eksploatacyjne - za to
                  po wymianie już mam je nowe a właściciel trwalszego droższego auta musi myśleć o
                  przyszłych kosztach i ma do wyboru kupić tanie zamienniki czyli sprowadzić się
                  do wspólnego mianownika z autem tańszym albo słono płacić za oryginały co w
                  przypadku starszego pojazdu może już być pozbawione sensu.

                  Cyt.
                  > Hm... Czyli właściciele renówek to młotki zaniedbujące auta, a właściciele Mazd
                  >
                  > dbają o nie lepiej niż o własnych małżonków? ;-))

                  Z pewnością właściciele Mazd dbająo o nie lepiej niż o własnych małżonków , no
                  chyba ze to sami geje :)

                  Pozdr.
                  Chris
                  • niknejm Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 14:51
                    chris62 napisał:

                    > Widzisz trwałość samochodu nie jest priorytetem - sammochód jest obliczony na
                    > ok 15 lat i ma być wyzłomowany.

                    No tak, ale w przypadku Francuzów sytucja zazwyczaj nie wygląda dobrze już po
                    kilku latach (w porównaniu z czołówką). A ja osobiście nie zmieniam samochodu,
                    dopóki poprzedni dobrze się spisuje i dopóki zaspokaja moje potrzeby
                    motoryzacyjne (które mogą się zmieniać ofkors). Nie jestem miłośnikiem
                    gadżeciarstwa :-) Inna sprawa, że zazwyczaj kupuję samochody w miarę porządnie
                    wyposażone (ABS, klimatyzacja, poduszki powietrzne itp. istotne elementy; w
                    moim obecnym, prawie 10-letnim autku jedyne co naprawdę mi brakuje - to
                    ksenonowe oświetlenie).

                    > To nie jest interes producentów robić wieczne rzeczy bo popyt spadnie i mało
                    > sprzedadzą.

                    Tak i nie. Osobiście jestem skłonny nieco więcej dać za auto, które według ADAC
                    jest trwałe.

                    > Poza tym jak chcesz zdefiniowaćtą trwałość? Na podstawie np. awarii cewki
                    > zapłonowej czy np. odporności karoserii na korozję, która nie wpływa na
                    > statystykę?

                    Cewki. O korozję można łatwo zadbać i nie zatrzyma Cię w nocy poza miastem -
                    albo co gorsza, w trakcie wyprzedzania. Wystarczy dać autko (po około 3 latach
                    eksploatacji) do dobrego specjalisty od korozji (akurat takiego znam). Za kwotę
                    poniżej 1000zł czyści wszelkie ogniska rdzy i zabezpiecza autko na lata. Co 2
                    lata dajesz autko do gościa na przegląd i ew. uzupełnienie zabezpieczenia (za
                    darmo przy okazji np. naprawy drobnych wgnieceń/zarysowań lub za parę groszy).
                    Moje autko ma teraz prawie 10 lat i ani śladu rdzy. :-) Najgorzej jak
                    zaniedbasz - wtedy rzeczywiście ratować autko jest już trudno, co nie znaczy,
                    że się nie da. Dotyczy to nawet zazwyczaj bardzo odpornych na korozję
                    volviaków - one też niestety 'poddają się' stopniowo po kilku latach na naszych
                    solonych duktach.

                    > Cewkę to mogę wozić ze sobą i wymienić w 10 minut przy drodze bez pomocy ADAC

                    Rozrząd i pompę paliwa też tak zmienisz? ;-) Coś w stylu operacji na otwartym
                    sercu przy użyciu kozika - w przydrożnym rowie :-))
                    Poważniej rzecz biorąc - ja wolę zminimalizować ryzyko stanięcia w szczerym
                    polu i kupować samochody o przynajmniej przyzwoitej (bez)awaryjności.

                    > ale jedną prawidłowość z pewnością można zauważyć - bogatsi dbają bardziej bo
                    > ich po prostu stać

                    Osobiście wolę inne podejście - kupuję samochód relatywnie tani (jak na mój
                    budżet). Potem nie muszę 'ścibić' na serwis :-)

                    > kwestia czy ta gorszość jest na tyle duża że warto
                    > dopłacać do japońskiego czy niemieckiego auta czy kupić taniej i raz w roku
                    > poświecić nieco uwagi na kluczowe elementy.

                    Słusznie... Dla mnie warto dopłacić, tym bardziej że kupuję zazwyczaj samochody
                    około 3-letnie i nie zmieniam, póki autko spisuje sie dobrze (patrz powyżej).
                    Ale każdy to musi sobie rozważyć sam.

                    > Znam wielu ludzi którzy jeżdżą na slickach bo nie stać ich na nowe opony więc
                    > też nie stać ich na dobry olej dobre paliwo itd. tym bardziej na serwis więc
                    > sami coś tam kręcą i czasem popieprzą przy okazji.

                    Kompletnie czegoś takiego nie rozumiem. :-( IMHO należy kupować samochody, na
                    które nas stać (także pod względem kosztów serwisu/eksploatacji). Ale fakt -
                    podejście "zastaw się a postaw się" nadal występuje...

                    > Zmierzam po prostu do tego, że być może klientela aut fracuskich w większości
                    > ma
                    > mniej zasobne portfele od klienteli aut j-n i to może mieć jakiś tam wpływ na
                    > stan ich aut.

                    Hm... No nie wiem... Podejrzewam, że jak kogoś stać na nową C6, może mieć
                    większy budżet na autka niż ja :-)

                    > Statystyki coś tam obrazują ale jak pisałem róznice nie są duże bo co to jest
                    > za różnica 10 czy nawet 20 aut na tysiąc? To może być nawet czysty przypadek.

                    Prawdopodobieństwo takiego przypadku jest ogromnie małe ze względu na dużą
                    próbkę.

                    > Z pewnością nie jest to dla mnie koronny argument przemawiający za zakupem bo
                    > trzeba brać pod uwagę całokształt również to co dany pojazd oferuje pod
                    > względem komfortu osiągów bezpieczeństwa funkcjonalności i CENY.

                    Bardzo słusznie. Poza tym, ludzie mają różne priorytety. Dla mnie to -
                    umiarkowana cena, niska awaryjność, dobra dynamika, dobre własności jezdne i
                    praktyczność w codziennej eksploatacji, umiarkowane koszty eksploatacji
                    (głównie paliwo), w miarę porządne wyposażenie. Reszta jest mniej istotna.

                    > słono płacić za oryginały co w
                    > przypadku starszego pojazdu może już być pozbawione sensu.

                    Cóż, ja jestem ortodoksem. Nigdy nie wkładam używanych części, a jeśli
                    zamienniki, to tylko takie, o których wiem, że ich jakość jest na poziomie
                    oryginałów (lub wyższa).

                    Pzdr
                    Niknejm
    • asserwis ile razy wam można tłumaczyć??? 23.04.07, 09:07
      Ranking ADAC? Ranking TUV? Tam przecież stale wygrywają te same marki. Spróbujmy
      zanalizować fundament tych znaczących dla wielu osób klasyfikacji. Ranking
      "żółtych aniołów ADAC" dotyczy przypadków udzielenia pomocy technicznej w drodze
      samochodowi, który nie mógł samodzielnie kontynuować jazdy. Nie obejmuje takich
      awarii, po których samochód jedzie dalej, ani takich, po których samochód nie
      wyjechał z domowego garażu. Ranking ADAC nie bierze pod uwagę awarii, do których
      wzywany jest mobilny serwis danej marki, ani tych, których przyczyny jest w
      stanie usunąć sam kierowca. Jest to więc tylko analiza szczególnego podzbioru
      samochodowych awarii.

      Z kolei ranking TUV dotyczy samochodów, zgłaszanych do obowiązkowego
      technicznego przeglądu rejestracyjnego. Normalny właściciel samochodu nie jedzie
      na taki przegląd wiedząc, że jego samochód jest popsuty. Tylko niechluj pojedzie
      na przegląd autem, które wcześniej nie było w normalnym serwisie - technik TUV
      nie sprawdza przecież, czy KIEDYŚ zepsuło się coś w badanym aucie, jego
      interesuje stan w chwili przeglądu. W efekcie najwięcej usterek pojawia się w
      samochodach zaniedbanych, których stanem właściciel na bieżąco się nie zajmuje.
      Znowu to wycinek rzeczywistości, analiza podzbioru - ciekawa, ale niepełna.
      dla niektórych temat zastępczy....
      • 10danek Re: ile razy wam można tłumaczyć??? 23.04.07, 20:31
        asserwis napisał:

        > Ranking ADAC? (....)


        W sumie najpełniejszy ranking. Dotyczy zdarzeń niespodziewanych, awarii
        zaskakujących w trasie. Oczywiście nie dotyczy wszystkich modeli, choć z tym
        mobilnym serwisem danej marki bym nie przesadzał. Często wygodniej jest
        zadzwonić po ADAC i kazać się odwieźć (jeśli interwencja nie pomogła) do
        własnego warsztatu. ADAC przyjeżdża tak do Mercedesa jak i Modusa.




        > Z kolei ranking TUV dotyczy samochodów, zgłaszanych do obowiązkowego
        > technicznego przeglądu rejestracyjnego. Normalny właściciel samochodu nie jedzi
        > e
        > na taki przegląd wiedząc, że jego samochód jest popsuty. Tylko niechluj pojedzi
        > e
        > na przegląd autem, które wcześniej nie było w normalnym serwisie - technik TUV
        > nie sprawdza przecież, czy KIEDYŚ zepsuło się coś w badanym aucie, jego
        > interesuje stan w chwili przeglądu. W efekcie najwięcej usterek pojawia się w
        > samochodach zaniedbanych, których stanem właściciel na bieżąco się nie zajmuje.


        Ranking TÜV czy Dekra charakteryzuje auta starsze. I z cala pewnością nie
        dotyczy tylko auto o które nikt nie dbał. Bzdura.


        > Znowu to wycinek rzeczywistości, analiza podzbioru - ciekawa, ale niepełna.
        > dla niektórych temat zastępczy....


        Ranking ADAC uzupełniony rankingiem TÜV w żadnym wypadku nie jest jakaś analiza
        jakiegoś podzbioru. Jest najpełniejszym (o ile to w ogole możliwe) zestawieniem
        awaryjności samochodów na jednym z największym rynków motoryzacyjnych. A już z
        cala pewnością jest wiarygodniejszy od jakiś zestawień na podstawie zadowolenia
        klientow



    • al9 Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 13:08
      Kiedys już stawiałem taką tezę, że pogarszanie się jakości aut to wina nas -
      klientów. Bo ciągła pogoń za nowościami wymusza zbyt szybkie zmiany modeli.
      Ciągłe akcje powrotowe - nawet u renomowanych producentów - są dowodem na
      wypuszczanie produktów nie do końca opracowanych. Liczy się kasa - widać to po
      znakomitych wynikach Toyoty, która - tu myslę że nikt nie będzie polemizował -
      z modelu na model obniża swoje standardy.
      Producenci nie sa zainteresowani produkcja aut niezniszczalnych. Nawet volvo -
      którego auta jezdziły kiedyś ponad 20 lat - bierze focusa i dokleja na nim
      swoje logo. Rządzi kasa. Auto ma być jak najtańsze i pozwolic generować
      jednostkowo jak najwyzszy przychód.
      Tylko kilku producentów nie bierze udziału w tym wyścigu w dół. Może bmw. Moze
      audi. Jest grupa ludzi gotowa płacić więcej niz inni, ale nieliczna. A zły
      pieniądz wypiera gorszy. I dlatego sukces kii ceed jest pewny.
      Pozdrawiam
      al
      • grzek Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 24.04.07, 15:57
        al9 napisał:

        > Kiedys już stawiałem taką tezę, że pogarszanie się jakości aut to wina nas -
        > klientów. Bo ciągła pogoń za nowościami wymusza zbyt szybkie zmiany modeli.
        > Ciągłe akcje powrotowe - nawet u renomowanych producentów - są dowodem na
        > wypuszczanie produktów nie do końca opracowanych. Liczy się kasa - widać to po
        > znakomitych wynikach Toyoty, która - tu myslę że nikt nie będzie polemizował -
        > z modelu na model obniża swoje standardy.

        Moze się toyocie trochę pogorszyło ale to jeszcze nie tragedia.
        Jedank jakby wyciągnąć średnią ze wszystkich marek sprzed 20 lat i teraz to
        jednnak są lepsze. Wolałbym obecną każdą hondę, toyotę, renault czy fiata.

        > Producenci nie sa zainteresowani produkcja aut niezniszczalnych. Nawet volvo -
        > którego auta jezdziły kiedyś ponad 20 lat - bierze focusa i dokleja na nim
        > swoje logo. Rządzi kasa. Auto ma być jak najtańsze i pozwolic generować
        > jednostkowo jak najwyzszy przychód.

        Dlatego trzeba zmienić podejście do samochodów. Wiadomo że przez pierwsze dwa
        lata w nowym modelu może coś być do poprawy. Poza tym z samochodem 5-6 letnim
        mogą zaczynać się już poważniejsze kłopoty i trzeba zmienić na nowy.

        > Tylko kilku producentów nie bierze udziału w tym wyścigu w dół.

        Ale nie za darmo.
    • 01boryna Re: Nowa statystyka awaryjnosci ADAC 25.04.07, 18:31
      Na czyms trzeba sie oprzec. Statystyka ADAC wydaje sie calkiem wiarygodna bo
      nie jest oparta na wrazeniach subiektywnych kierowcow, sprzedawcow ani firm
      samochodowych. Czy jest pelna to inna sprawa. Poza tym dotyczy Niemiec,
      najwiekszego rynku europejskiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka