Dodaj do ulubionych

Jaki mam kupić samochód

IP: *.tel147.petrotel.pl 20.05.03, 23:11
Poradźcie jaki mam kupić samochód. Niedawno zrobiłam prawo jazdy i chciałabym
się w końcu zmotoryzować. Czy jako początkujący kierowca lepiej nabyć coś
przechodzonego czy nówkę, no i jaką markę byście radzili (mam 3-osobową
rodzinę)
Obserwuj wątek
    • Gość: polokokt Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.03, 23:14
      Może dla ułatwienia innym, co by Ci dobrze doradzali, podaj jaką kwotą
      dysponujesz, ewentualnie jaką zamierzasz dysponować. To podstawowy czynnik
      wpływający na wybór.
      Pozdrawiam
    • Gość: Andrzej Re: Jaki mam kupić samochód IP: 213.17.233.* 20.05.03, 23:17
      Ja uważam że zdecydowanie lepiej jest kupić nowy, sprawny i bezpieczny
      samochód. Chłopie Ty masz rodzinę!! Czy chcesz ją narażać na niebezpieczeństwo,
      że koło się urwie, że nie ma poduszek powietrznych. A jeżeli chodi o markę to
      tylko Renault. Jest to firma bardzo dobra i ceny są zdecydowanie konkurencyjne.
      Clio
      • Gość: bernstein Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.icpnet.pl 20.05.03, 23:22
        "(...) Niedawno zrobiłam prawo jazdy i chciałabym
        się w końcu zmotoryzować.(...) "

        Odpowiedz Andrzeja:
        (...) Chlopie Ty masz rodzine !! (...)

        :P
      • tralalumpek Re: Jaki mam kupić samochód 20.05.03, 23:24
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > A jeżeli chodi o markę to
        > tylko Renault. Jest to firma bardzo dobra i ceny są zdecydowanie
        konkurencyjne.
        >
        > Clio



        Czy ja dobrze widzę, nie idę spać bo albo źle widzę bo późno albo tu
        rzeczywiście takie farmazony są napisane.
        Od kiedy Clio to auto rodzinne!!!!!!!!!!!!!
        • greenblack Re: Jaki mam kupić samochód 20.05.03, 23:26
          tralalumpek napisała:

          > Czy ja dobrze widzę, nie idę spać bo albo źle widzę bo późno albo tu
          > rzeczywiście takie farmazony są napisane.
          > Od kiedy Clio to auto rodzinne!!!!!!!!!!!!!

          A kto tu pisał o aucie rodzinnym? W Polsce Matiz jest limuzyną podróżną.
          • Gość: Prezes Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.ces.clemson.edu 20.05.03, 23:28
            greenblack napisał:

            > tralalumpek napisała:
            >
            > > Czy ja dobrze widzę, nie idę spać bo albo źle widzę
            bo późno albo tu
            > > rzeczywiście takie farmazony są napisane.
            > > Od kiedy Clio to auto rodzinne!!!!!!!!!!!!!
            >
            > A kto tu pisał o aucie rodzinnym? W Polsce Matiz jest
            limuzyną podróżną.

            o ile sie nie myle, to taki troche wiekszy maluszek,
            nicht wahr ?
          • tralalumpek Re: Jaki mam kupić samochód 20.05.03, 23:34
            greenblack napisał:


            > A kto tu pisał o aucie rodzinnym? W Polsce Matiz jest limuzyną podróżną.


            wiesz, odpowiem ci na to wspomnieniem.
            Kiedyś miałam wypadek samochodowy. Stałam na czerwonym świetle i najechała na
            mnie ciężarówka. Z nowiutkiego 13dniowego passta kombi została kupka złomu.
            Wiesz dlaczego dzisiaj mogę się bawić na forum?
            • greenblack Re: Jaki mam kupić samochód 20.05.03, 23:39
              tralalumpek napisała:


              > wiesz, odpowiem ci na to wspomnieniem.
              > Kiedyś miałam wypadek samochodowy. Stałam na czerwonym świetle i najechała na
              > mnie ciężarówka. Z nowiutkiego 13dniowego passta kombi została kupka złomu.

              Czy chcesz przez to powiedzieć, że małe samochody są mniej bezpieczne od
              dużych? Jeśli tak, to nie musisz mnie przekonywać:


              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683

              > Wiesz dlaczego dzisiaj mogę się bawić na forum?

              Powiedz, jeśli chcesz...

              • Gość: Prezes Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.ces.clemson.edu 20.05.03, 23:43
                greenblack napisał:

                > tralalumpek napisała:
                >
                >
                > > wiesz, odpowiem ci na to wspomnieniem.
                > > Kiedyś miałam wypadek samochodowy. Stałam na
                czerwonym świetle i najechała
                > na
                > > mnie ciężarówka. Z nowiutkiego 13dniowego passta
                kombi została kupka złomu
                > .
                >
                > Czy chcesz przez to powiedzieć, że małe samochody są
                mniej bezpieczne od
                > dużych? Jeśli tak, to nie musisz mnie przekonywać:
                >
                >

                z tego powodu najlepiej jezdzic ciezarowka.


                > <a
                href="https://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683"target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683</a>
                >
                > > Wiesz dlaczego dzisiaj mogę się bawić na forum?
                >
                > Powiedz, jeśli chcesz...
                >
              • tralalumpek Re: Jaki mam kupić samochód 20.05.03, 23:48
                wydaję mi się że w tym wypadku o którym piszesz zginął ktoś z kim się
                wychowałam....26.12.02 pod Olkuszem, zginęly 3 osoby a 2 dzieci było
                rannych,jedna b. ciężko, byłam wtedy w Polsce. przeżyłam horror na polskich
                drogach jadąc na święta i tego dnia po usłyszeniu o tym wypadku przesunęłam o
                dzień wyjazd z Polski
                robię średnio 40 tys km rocznie

                nie musze akurat ciebie przekonywac o bezpieczeństwie w autach większych,
                czasami tylko jak widze takie posty jak np czy używać pasy bezpieceństwa na
                tylnym siedzeniu czy clio dla rodziny to mnie trzesie
                • greenblack Re: Jaki mam kupić samochód 20.05.03, 23:53
                  Jeśli przywołałem bolesne wspomnienia, to wybacz.


                  Pozdrawiam
              • Gość: bocian do greenblack'a - apropos tego artykułu IP: 213.76.133.* 22.05.03, 15:23
                Widziałem juz kiedys ten post i mnie zastanowiło to co jest w nim napisane
                jednak komentarz osoby piszącej był taki że przy crash testach oznaczenia sa
                różne dla rożnych klas.

                Wydaje mi sie ze nei jest to prawda! Przy zderzeniu 40% czołowym z przeszkodą
                nieruchomą (bodajże tak sa robione testy NCAP każdy samochod ma takiego samego
                przeciwnika. Tutaj wielkosc samochodu działa korzystnie pod względem długości
                strefy zgniotu ale nie korzystnie pod względem masy i energii która musi
                wytracić. To trochę efekt tira - kabinę kierowcy miażdży 24 tonowa naczepa. Są
                wiec plusy i minusy.
                Natomaist po przeniesieniu sie z "testami" na drogi - samochody są
                przeszkodami ruchomymi o różnych masach. Samochód na który bedzie działała
                większa siła to samochód lżejszy - jesli puścimy 2 kulki po stole w
                przeciwnych kierunkach tak by sie zderzyły, plastikową i stalową, to po
                zderzeniu obydwie bedą sie przesuwały w kierunku w którym toczyła sie stalowa
                tylko trochę wolniej. Siła która działąła na lżejszą jest większa niz ta ktora
                dziaąłła na cięższą - lżejsza zmieniła o 180 stopni kierunek toczenia.
                Tak samo jest z samochodami zderzajacymi się ze sobą - tir jak wleci na
                malucha czołowo to go przepchnie zgodnie z kierunkiem własnej jazdy.
                Konkludując - w rzeczywistym świecie aby smochód lżejszy i cięższy były równie
                bezpieczne to lżejszy musiał by mieć proporcjonalnie lepsze zabezpieczenia
                bierne (czyli lepiej wychodził by z testów NCAP).

                Mam nadzieje ze nei zanudziłem i pozdrawiam
                • greenblack Re: do greenblack'a - apropos tego artykułu 23.05.03, 08:25
                  Gość portalu: bocian napisał(a):

                  > Widziałem juz kiedys ten post i mnie zastanowiło to co jest w nim napisane
                  > jednak komentarz osoby piszącej był taki że przy crash testach oznaczenia sa
                  > różne dla rożnych klas.

                  Bo są. To już zostało wyjaśnione. Trzeba było czytać cały wątek:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5929768
                  ,

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683


                  Poza tym: "IMPORTANT: Compared with other midsize moderately priced cars--
                  compare ratings _only among vehicles of _similar_ _weight_."

                  Przy zderzeniu 40% czołowym z przeszkodą
                  > nieruchomą (bodajże tak sa robione testy NCAP każdy samochod ma takiego
                  samego
                  > przeciwnika.

                  Masa bloku aluminium, w który uderzają auta też jest różna w zależności od masy
                  auta.

                  Tutaj wielkosc samochodu działa korzystnie pod względem długości
                  > strefy zgniotu ale nie korzystnie pod względem masy i energii która musi
                  > wytracić.

                  Z tym się zgadzam.

                  > To trochę efekt tira - kabinę kierowcy miażdży 24 tonowa naczepa.

                  Otóż nie. Tir ma za sobą ważącą około 30 ton naczepę umocowaną na śmiesznym
                  zaczepie. Ta masa go miażdży przy zderzeniu z innym Tirem lub stałą przeszkodą.
                  To zostało wyjaśnione w tamtym wątku na przykładzie worków kartofli w
                  bagażniku. Worki kartofli zwiększają masę, ale nie zwiększają masy konstrukcji
                  i w sumie działają na niekorzyść auta, który je przewozi. Mnie chodzi o masę
                  konstrukcji.



                  > Natomaist po przeniesieniu sie z "testami" na drogi - samochody są
                  > przeszkodami ruchomymi o różnych masach. Samochód na który bedzie działała
                  > większa siła to samochód lżejszy - jesli puścimy 2 kulki po stole w
                  > przeciwnych kierunkach tak by sie zderzyły, plastikową i stalową, to po
                  > zderzeniu obydwie bedą sie przesuwały w kierunku w którym toczyła sie stalowa
                  > tylko trochę wolniej. Siła która działąła na lżejszą jest większa niz ta
                  ktora
                  > dziaąłła na cięższą - lżejsza zmieniła o 180 stopni kierunek toczenia.

                  To taka oczywistość, że nie trzeba jej komentować. To też zostało _już
                  wyjaśnione_ w tamtych wątkach.

                  > Tak samo jest z samochodami zderzajacymi się ze sobą - tir jak wleci na
                  > malucha czołowo to go przepchnie zgodnie z kierunkiem własnej jazdy.
                  > Konkludując - w rzeczywistym świecie aby smochód lżejszy i cięższy były
                  równie
                  > bezpieczne to lżejszy musiał by mieć proporcjonalnie lepsze zabezpieczenia
                  > bierne (czyli lepiej wychodził by z testów NCAP).

                  Teoretycznie tak, ale w małych samochodach liczą się przede wszystkim koszt
                  wytworzenia i cena końcowa.


                  > Mam nadzieje ze nei zanudziłem i pozdrawiam


                  Ależ skąd. Zawsze jestem gotów do rzeczowej dyskusji. Zalecam jednak lekturę
                  tamtych wątków.


                  Pozdrawiam
                  • Gość: bocian Re: do greenblack'a - apropos tego artykułu IP: 213.76.133.* 23.05.03, 15:58
                    greenblack napisał:

                    > Gość portalu: bocian napisał(a):
                    >
                    Widziałem juz kiedys ten post i mnie zastanowiło to co jest w nim napisane
                    jednak komentarz osoby piszącej był taki że przy crash testach oznaczenia
                    sa różne dla rożnych klas.
                    >
                    > Bo są. To już zostało wyjaśnione. Trzeba było czytać cały wątek:
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5929768
                    > ,
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=4077683

                    Po pierwsze jak widze posty zaczynajace sie od marcelego i businesmana to
                    mnie odrzuca (podobnie jak walaska, al. bandi, i tym podobnych...). Ale to
                    malo istotne. Po drugie nigdzie nie znalazłem na stronie NCAP tego zeby
                    oznaczenie były rózne. Nie wydaje mi się zeby to byął prawda. 75 % samochodu
                    z klasy małych pojazdów oznacza tyle samo co 75% samochodu z klasy wyższej w
                    zderzeniu z deformowalną ścianą (warunki w jakich przeprowadzane są testy
                    NCAP).
                    Tylko ze oczywiscie te wyniki nie świadczą o tym ze po zderzeniu się tych aut
                    ze sobą obydwa wyjdą z tego tak samo (nawet jeśli suma ich prędkości bedzie
                    równa 64 km/h - tj. w NCAP). To co gniecie samochód to energia (chyba
                    trafiłem), i ona wpływa na to jak samochód będzie wyglądał po wyjściu ze
                    zderzenia - czyli samochód lzejszy (SL) przejmuje większa energię od cięższego
                    (SC) przez co zzosstanie bardziej zgniecieony. Przy kumulacji 64 km/h można
                    by było wyliczyć ze jeśli jeden waży 1 tonę a drugi 2 t. to efekt bedzie taki
                    jak by ten lzejszy przyłożył w deformowalną ścianę z prędkością 43 km/h a ten
                    lzejszy z 21 km/h.

                    > Masa bloku aluminium, w który uderzają auta też jest różna w zależności od
                    masy auta.

                    To jest ciekawe co piszesz - ale tego nigdzie nie znalazłem!!!

                    > > To trochę efekt tira - kabinę kierowcy miażdży 24 tonowa naczepa.
                    >
                    > Otóż nie. Tir ma za sobą ważącą około 30 ton naczepę umocowaną na śmiesznym
                    > zaczepie. Ta masa go miażdży przy zderzeniu z innym Tirem lub stałą
                    przeszkodą.
                    >
                    > To zostało wyjaśnione w tamtym wątku na przykładzie worków kartofli w
                    > bagażniku. Worki kartofli zwiększają masę, ale nie zwiększają masy
                    konstrukcji
                    > i w sumie działają na niekorzyść auta, który je przewozi. Mnie chodzi o masę
                    > konstrukcji.

                    Sekundę, a jeśłi zespawam tylne siedzenie w taki sposób ze nie da się go
                    złożyć przy żadnej działającej sile, napełnie cały bagażnik kartoflami to nie
                    wpłynie to na gniecenie przodu? Jak róznica czy bede miał w bagażniku pół tony
                    kartofli, czy konstrukcja tylnej części bedzie ważyła pół tony wiecej?Ważna
                    jest energia przenoszona na przód przy nagłym wychamowywaniu jakim jest
                    zderzenie. Czy nie?

                    > Teoretycznie tak, ale w małych samochodach liczą się przede wszystkim koszt
                    > wytworzenia i cena końcowa.

                    Zaczepisz o kompletnie rożny temat.

                    Reasumując - po prostu wydaje mi sie ze 75% POLO jest tyle wart co 70%
                    mercedesa ale tylko i wyłaćznie w warunkach testu NCAP (deformowalna ściana,
                    szybkosc, powierzchnia zderzenia, itd.).

                    Dzięki za ewentualne wyjaśnienie.

                    PZdr


                    Pzdr
                    • greenblack Re: do greenblack'a - apropos tego artykułu 23.05.03, 16:59
                      Gość portalu: bocian napisał(a):


                      Po drugie nigdzie nie znalazłem na stronie NCAP tego zeby
                      > oznaczenie były rózne. Nie wydaje mi się zeby to byął prawda.

                      EURO-NCAP:

                      "Crash testing into a fixed barrier is equivalent to a crash into a car of the
                      same mass, while the real life outcome integrates weight as a factor
                      influencing impact severity."

                      "The crash test simulates a crash with a vehicle of the same mass."

                      Carsafety.org:

                      "IMPORTANT: Compared with other small cars--compare ratings only among vehicles
                      of similar weight."

                      > Tylko ze oczywiscie te wyniki nie świadczą o tym ze po zderzeniu się tych aut
                      > ze sobą obydwa wyjdą z tego tak samo (nawet jeśli suma ich prędkości bedzie
                      > równa 64 km/h - tj. w NCAP). To co gniecie samochód to energia (chyba
                      > trafiłem), i ona wpływa na to jak samochód będzie wyglądał po wyjściu ze
                      > zderzenia - czyli samochód lzejszy (SL) przejmuje większa energię od
                      cięższego
                      > (SC) przez co zzosstanie bardziej zgniecieony.

                      Oczywiście.

                      Przy kumulacji 64 km/h można
                      > by było wyliczyć ze jeśli jeden waży 1 tonę a drugi 2 t. to efekt bedzie taki
                      > jak by ten lzejszy przyłożył w deformowalną ścianę z prędkością 43 km/h a ten
                      > lzejszy z 21 km/h.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=5929768&a=5957355
                      "Sherlok Holmes: powiedzmy,ze daje to odbicie
                      > jak uderzenie w sciane z predkoscia: dla Polo 160, dla Phaetona 100km/h.

                      Greenblack: Ja stawiałbym na większą dysproporcję. Przy zderzeniu pojazdu
                      ważącego 900 i
                      1200 kg, każdy z prędkością 50 km/h dysproporcja wynosi już 40/60, czyli już o
                      50% więcej. Co się dzieje przy znacznie większych prędkościach i znacznie
                      większych dysproporcjach wagowych?"


                      > Sekundę, a jeśłi zespawam tylne siedzenie w taki sposób ze nie da się go
                      > złożyć przy żadnej działającej sile, napełnie cały bagażnik kartoflami to nie
                      > wpłynie to na gniecenie przodu? Jak róznica czy bede miał w bagażniku pół
                      tony
                      > kartofli, czy konstrukcja tylnej części bedzie ważyła pół tony wiecej?Ważna
                      > jest energia przenoszona na przód przy nagłym wychamowywaniu jakim jest
                      > zderzenie. Czy nie?

                      Ważna jest zdolność do pochłaniania energii przez strukturę karoserii. 100 kg
                      stali pochłonie mniej energii niż 200 kg. Ziemniaki w bagażniku działają tylko
                      na przeciwny samochód - negatywnie.


                      > Zaczepisz o kompletnie rożny temat.

                      Może i rózny, ale wiele wyjaśniający.

                      > Reasumując - po prostu wydaje mi sie ze 75% POLO jest tyle wart co 70%
                      > mercedesa ale tylko i wyłaćznie w warunkach testu NCAP (deformowalna ściana,
                      > szybkosc, powierzchnia zderzenia, itd.).

                      Otóż nie. Już sam fakt, że pomimo większej energii powstałej w wyniku więkzsej
                      masy E-klasa zapewnia "takie samo" bezpievzeństwo na papierze, jak Megane
                      powinien wiele mówić.


                      Pozdrawiam
      • Gość: Prezes Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.ces.clemson.edu 20.05.03, 23:27
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ja uważam że zdecydowanie lepiej jest kupić nowy,
        sprawny i bezpieczny
        > samochód. Chłopie Ty masz rodzinę!!

        Chlopie ??? Chyba Babo !! :-)


        Czy chcesz ją narażać na niebezpieczeństwo,
        >
        > że koło się urwie,

        uzywany samochod przed kupnem niewatpliwie
        nalezy zawiezc do zaufanego mechanika,
        by dokladnie sprawdzil.

        Urywanie sie kol, jest raczej malo prawdopodobne...
        Nie slyszalem, zeby to bylo najwiekszym problemem
        w uzywanych samochodach.

        >że nie ma poduszek powietrznych.

        poduszki powietrzne sa montowane w samochodach
        od poczatku lat 90-tych. Im nowszy samochod
        tym wieksza szansa, ze ma co najmniej 2 takie poduszki

        >A jeżeli chodi o markę to
        > tylko Renault. Jest to firma bardzo dobra i ceny są
        zdecydowanie konkurencyjne.
        >
        > Clio

        he, he. Kiedys mialem takiego znajomego, ktory mial fiola
        na punkcie Saabow. Tylko Saab i nic wiecej.
        Ja szukalem wtedy drugiego samochodu i chcialem,
        zeby mi cos doradzil, ale on tylko Saab i Saab.
        Ja mu na to, ze wiem, ze to dobry samochod itp. itd.,
        ale mnie na taki nie stac, nawet na 10-letni i ze
        potrzebuje cos naprawde taniego.
        Facet nawet nie chcial mi sprawdzic, czy samochod
        ktory wybralem jest sprawny, bo nie zdecydowalem
        sie na Saaba :-)
      • Gość: bart Reno dobra firma - a to dobre... IP: *.csk.pl 20.05.03, 23:50
        Żabojady nie znaja się na samochodach, dobre samochody to japońskie (bo mało
        awaryjne) i niektóre niemieckie, reszta to złom!
        • Gość: Prezes Re: Reno dobra firma - a to dobre... IP: *.ces.clemson.edu 21.05.03, 00:00
          Gość portalu: bart napisał(a):

          > Żabojady nie znaja się na samochodach, dobre samochody
          to japońskie (bo mało
          > awaryjne) i niektóre niemieckie, reszta to złom!

          to jest dosc czesta opinia w US of A.

    • Gość: leszek Re: Jaki mam kupic´ samochód IP: *.chello.pl 21.05.03, 00:19
      Czy Osa podala jakas sume, ktora dysponuje?
      Nie wiem co jej, doradzic.
      pozdr.
      • Gość: osa Re: Jaki mam kupic´ samochód IP: *.tel147.petrotel.pl 21.05.03, 11:55
        Gwoli wyjaśnienia, jestem kobietą. Nie wiem skąd to zdziwienie "masz rodzinę".
        Dysponuję kwotą do 40 tys. maksymalnie. Kusi mnie jednak by kupić coś tańszego,
        używanego, zwłaszcza, że dopiero zacznę przygodę z samochodem.
        • Gość: osa Re: Jaki mam kupic´ samochód IP: *.tel147.petrotel.pl 21.05.03, 11:58
          Chciałabym jeszcze dodać, że auto ma mi głównie słuzyć dojazdy po mieście.
          • Gość: Adam Chcesz Peugeota 306 1.4 XR ? IP: *.acn.waw.pl 21.05.03, 12:03
            Jeżeli chcesz to służę Peugeotem 306 XR 1.4 sedan (duży bagażnik 465 l) 1999
            rok, granatowy, przebieg 89500. Żona właśnie sprzedaje. Pierwsza właścicielka,
            garażowany,regularnie serwisowany w ASO Peugeota, bezwypadkowy.
          • mrzagi01 Re: Jaki mam kupic´ samochód 21.05.03, 12:17
            w tej kwocie masz nowego forda fieste 100 (5 dr.)1.3 z dwiema poduszkami,
            wspomaganiem kier i ABS.
          • Gość: leszek Re: Jaki mam kupic´ samochód IP: *.chello.pl 22.05.03, 01:36
            Na twoim miejscu rozejrzalbym sie za Volvo 850, Saab'em 900 lub Toyota
            Corolla.
            Niby uzywasz samochod w miescie, ale majac samochod zaczniesz
            jezdzic na dluzsze trasy.
            Jesli te trzy propozycje kojarza ci sie ze zbyt duzym i ciezkim samochodem,
            to rozejrzalbym sie za Fordem Mondeo, Mazda 626 lub Nissanem.
            Omijalbym samochody francuskie, bo sa zbyt awaryjne.
            Niemieckie sa jak dla mnie malo estetyczne (po prostu brzydkie i czesto je
            kradna).
            Poczatkujacemu kierowcy nie polecalbym samochodu nowego, bo bedzie
            ci zal jak go stukniesz (oczywiscie odpukac).
            Pozdr.
    • Gość: alek Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.kronospan.pl 22.05.03, 12:02
      Ja bym polecał każdemu poczatkującemu kierowcy pojeździć przynajmniej pierwszy
      rok czymś co można tanio kupić, za rok niewiele taniej sprzedać i za stosunkowo
      niewielkie pieniądze wykupić na ten rok pełne ubezpieczenie.
      Wszystko oczywiście zależy od zasobności portfela i indywidualnych zapatrywań.

      Jest wśród nas chyba niewielu kierowców, którzy jako początkujący nie mieli ani
      jednej, choćby drobnej stłuczki, małego puknięcia, czy drobnego przytarcia.
      Zdobywanie doświadczenia i umiejętności zawsze kosztuje, a im mniej tym lepiej
      w tym wypadku.
      Jeżeli więc masz trzyosobową rodzinę i zamierzasz (przynajmniej na początku)
      jeździć głównie po mieście, to sugeruję coś używanego z segmentu conajwyżej B
      (klasa aut miejskich), co można kupić do maksymalnie 10.000 zł (Corsa, Punto,
      Uno, Clio).

      Przez rok dozbierasz parę złotych do zaoszczędzonej kwoty i w międzyczasie
      zastanowisz się czym byś chciała jeździć tak na poważnie.
      Myśl o ewentualnych "niepożądanych efektach" zdobywania doświadczenia kierowcy
      nie będzie Cię paraliżować przy wykonywaniu np. ciasnego parkowania, jeśli
      założysz, że to auto ćwiczebne.

      Poza tym za rok pewnie będziemy już w EU i mam nadzieję, że przynajmniej rynek
      używanych samochodów z importu się szerzej otworzy.

      Pozdrawiam, alek
      • Gość: osa Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.tel167.petrotel.pl 22.05.03, 13:53
        Dzięki, to co piszesz brzmi rozsądnie.
    • Gość: Dr.KILO Re: DOBRY-(no text) IP: *.crowley.pl 22.05.03, 12:59
      • Gość: STYRO uzywany IP: *.Red-80-38-99.pooles.rima-tde.net 23.05.03, 04:55
        Ja najpierw napisze o sobie. Prawko mam od stycznia tego roku, chcialem nowe
        auto - okazyjnie kupilem seata ibize z 1996 roku za 1800€ i nie zaluje!
        Dlaczego - obtarlem go kila razy - najgrozniej 2 razy - prawe drzwi - o slupki
        takie zeliwne jakich w madrycie pelno - przy parkowaniu i nie placze - jakby to
        bylo nowe auto chyba bym sie pochlastal. Jesli nie masz garazu - tym bardziej
        uzywane - jest duze prawdopodobienstwo, ze Ci go "przytra" na parkingu - im
        starsze auto tym mniej szkoda - jestes swiezym kierowca musisz sie obyc z
        autem, nauczyc sie jezdzic, parkowac itp... Wzialbym uzywane - ale bez
        przesady. Na miasto i czasem na trase z rodzina polecam cos wielkosci Ibizy
        wlasnie - bezpieczne w miare, latwe do zaparkowania w miescie i na trasie
        smigasz jako tako.Moze Golf III, Polo, Ibiza, Corolla - w takim sgmencie
        szukalbym samochodow.

        Pozdrawiam i zycze Ci abys znalazla cos dobrego.

        Sciskam z Madrytu

        STYRO
    • Gość: Henry Re: Jaki mam kupić samochód IP: *.telia.com 23.05.03, 08:38
      Gość portalu: osa napisał(a):

      > Poradźcie jaki mam kupić samochód. Niedawno zrobiłam prawo jazdy i chciałabym
      > się w końcu zmotoryzować. Czy jako początkujący kierowca lepiej nabyć coś
      > przechodzonego czy nówkę, no i jaką markę byście radzili (mam 3-osobową
      > rodzinę)

      *******************************************************************************

      Dla poczatkujacych najlepszy/bezpieczny jest samochod duzy typ VOLVO albo
      MERCEDES ,koniecznie z nienajlepszym lakierem(sa tansze).
      Po okolo roku mozesz sie przesiasc do czegos mniejszego ale nie najmniejszego.
      Jezeli uwazasz ze duzy samochod-duze koszta ,zadaj sobie pytanie,ile ja jestem
      warta ?.
      Przyjemnej i Bezpiecznej jazdy Ci Zycze .

      ********************************************************************************
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka