Dodaj do ulubionych

auto pod chmurka

IP: *.pkobp.pl 04.12.01, 08:05
Mam nowe auto i niestety nie mam garazu. Troche mi szkoda trzymać je pod
chmurka. Tak się zastanawiam czy na dłuższą metę bedzie to mialo wplyw na
przyklad na przyspieszona korozje. Pewno wielu z was tez jest w tej
sytuacji.Ciekawi mnie co myslicie na ten temat?

Pozdrawiam wszystkich!!
Obserwuj wątek
    • Gość: Rafski Re: auto pod chmurka IP: *.waw.cdp.pl 04.12.01, 09:09
      Mój też stoi 1,5 roku pod chmurką i nic się nie dzieje , tylko niestety trzeba
      szyby skrobać a latem się kurzy a czasami pies(moje psisko to zawsze) koła
      obsika.
      • Gość: olo Re: auto pod chmurka IP: *.chello.pl 04.12.01, 09:13
        Auto nie z cukru - nie rozpuści się. Gdyby tak było to by je z garażami
        sprzedawali!!!
    • Gość: Mar Re: auto pod chmurka IP: 213.25.197.* 04.12.01, 10:02
      Gość portalu: kisiel napisał(a):

      > Mam nowe auto i niestety nie mam garazu. Troche mi szkoda trzymać je pod
      > chmurka. Tak się zastanawiam czy na dłuższą metę bedzie to mialo wplyw na
      > przyklad na przyspieszona korozje. Pewno wielu z was tez jest w tej
      > sytuacji.Ciekawi mnie co myslicie na ten temat?

      Tak, to będzie miało wpływ na korozję za jakieś 10 lat. Przecież samochód stoi w
      garażu tylko przez 8 godzin na dobę (w nocy). A w ciągu dnia jeździ po śniegu,
      deszczu, upale i dzirawych ulicach. Dzisiaj samochody nie są już tak podatne na
      korozję (ocynkowane blachy, dużo elementów plastikowych...) jak kiedyś. Większość
      producentów udziela kilkuletniej gwarancji na tzw. korozję performacyjną (blacha
      przeżarta na wylot) na 6 lat, a co lepsze marki i na 12. W agrażu, gdzie panuje
      zaduch warunki są nawet gorsze niż na zewnątrz.
      Najlepszy sposób na niowy samochód to jeździć jak najwecej póki jest nowy (w
      miarę nowy) a najdalej po 4 latach lub po 80.000 km sprzedać i zapomnieć. Niech
      się martwi kto inny. Droższe i mocniejsze auto można potrzymać trochę dłużej...
      Ale mnie samochód zwykle nudzi po 2-3 latach i pora na coś nowego.

      • Gość: Staruch Re: auto pod chmurka IP: *.fys.ou.dk 04.12.01, 10:33
        Garaze, zwlaszcza ogrzewane, raczej przyspieszaja korozje. Najlepszy jest
        blaszak, albo wiata. To, jak chodzi o korozje.
        pozostaje jeszcze problem wandalizmu...
        • Gość: mAbZ Re: auto pod chmurka IP: 192.71.76.* 04.12.01, 10:56
          Gość portalu: Staruch napisał(a):

          > Garaze, zwlaszcza ogrzewane, raczej przyspieszaja korozje.

          Dlaczego??
          • Gość: Staruch Re: auto pod chmurka IP: *.fys.ou.dk 04.12.01, 11:24
            Prawde mowiac dokladnie nie wiem. (slyszalem kiedys jakas teorie chemiczna na
            ten temat, ale niestety nie pomne...) Na pewno, gdy jest na zewnatrz mroz autku
            jest tam lepiej, niz jak sie rozmrozi przez noc. To jak chodzi o ogrzewanie.
            Natomiast to, co w garazach jest najgorsze, to brak dobrej wentylacji. W
            krajach skandynawskich widze sporo zadaszen-wiat zamiast garazy. i to chyba
            jest to, o co chodzi. Moze Michal sie wypowie!
            Cieply garaz ma oczywiscie 2 zalety: nie trzeba auta skrobac i jest cieplej na
            stracie.
            • Gość: Darius Re: auto pod chmurka IP: 212.160.211.* 04.12.01, 13:27
              Ha słyszał ja już nie raz o zgubnym wpływie ciepłego garażu na bolid, chociaż
              nigdy w kontekście teorii chemicznych o zaawansowanym profilu, mnie przekonauje
              własna teoria na ten temat. Otóż, nasz bernardy kochane drogowcy odśnieżają
              solą, pono zupy nią posolić sie nie da, ale to jakaś tam sól, ostatnio
              przeczytałem, że PN sypania soli to 40g/m2, co podobno na 350 km ulic w ciągu 4
              godzin sypania daje 27 ton tego interesu na jezdni, sól sama w sobie nie jest
              zła, za bardzo, ale solanka czyli sól + woda to już daje ciekawe efekty, np
              antena zainstalowana na tankowcu rdzewieje, tfu koroduje zdecydowanie szybciej
              niż na dachu pana Kazika z Mazowsza i to do tego stopnia, że ta z tankowca jest
              do wymiany a pan Kazik ma jeszcze prawie nówkę. I tego nijak nie idzie
              wytłumaczyć jak poprze4z zgubny wpływ morskiej wody podawanej w naturalnym
              areozolu, pan Kazik tego nie ma więc ma antenę nową ale kłopoty z tarczycą i
              ogólnie niedobór jodu, tfu, zagalopowałem sie. No jeszcze kwestia wody, no ale
              te same anteny zainstalowane na obiekcie floty słodkowodnej mają się równie
              dobrze jak antenka pana Kazimierza. Ok, wracajmy do meritum już przedszkolak
              wie, że morska woda to kurde jest słona, znaczy się solanka po tym wywodzie
              dochodzimy do jedynie słusznego i usprawiedliwionego wniosku. Otóz Panie i
              Panowie solanka przyspiesza korozję. Ni kurde przy -12 na dworze solanka na
              karoseri, podwoziu nie wystąpi, znaczy się będzie ale w formie mało ruchliwej,
              będzie zamarznieta, albo taka skaszowana znaczy się gdzie pacnie tam z grubsza
              siedzi i nie penetruje okolicy w poszukiwaniu zakamrków gdzie może żeby korozja
              wbić, a w garażyku będzie +10 no i tu po jakimś czasie solance robi sie gorąco
              zaczyna se wędrować docierać do różnych zakamrów, itp, itd i se tam kurde
              imprezkę z korozja robi żrą ile wlezie driver stawia, jest jeszcze wątek samej
              wody no bo jak ona se zamarźnie to jak solanka siedzi na kupie i się nie rusza,
              a jak jest ciepło to se włazi we wszystkie drobne ryski i zmatowienia na
              lakierze drąży i podsiąka potem driver kończy imprezę i jedzie na mróz woda się
              do kupy zbiera bo jej kurna zimno i efekt na lakierze jest.
              Taka moja teoria.
              Powyższe absolutnie nie musi być prawdziwe, z chemi to ja i w technikum komis
              miałem ;)
        • Gość: kisiel Re: auto pod chmurka IP: *.pkobp.pl 04.12.01, 11:25
          Też słyszałem takie opinie, ze lepiej trzymac pod chmurka niz np wjezdzac do
          cieplego garazu i z apare godzin wyjezdzac.Ciagle zamarzanie i rozmarzanie to
          podobno nic dobrego .A już świeżo pobudowane garaże są podobno najgorsze.
          • Gość: blower Re: auto pod chmurka IP: *.lodz-radogoszcz.sdi.tpnet.pl 04.12.01, 13:45
            to tez doloze pare zdan...
            1) korozja czy rdzewienie to reakcja chemiczna a kiedys uczono mnie ze reakcje
            przyspieszaja (przebiegaja gwaltowniej) w wyzszych temperaturach.

            2) Z okretami i rdzewieniem na nich to nie dokladnie tak. Tam jest znacznie
            gorzej, bo tworzy sie ogniwo elektryczne. Okret zbudowany jest z roznych
            metali, ktore zanurzone w slona wode (nic innego jak elektrolit)
            tworza "bateryjke". A potem to juz tylko czas. Z tego co wiem, to specjalnie
            robi sie pewna latwo wymienialna czesc kadluba z odpowiednio dobranego metalu
            obe to on wlasnie rdzewial.
            blower
            ps
            Macie jakis milivoltomierz w domu? Wlozcie w kiszony ogorek dwa druty (z
            roznych marerialow) i zobaczcie jakie powstanie na nich napiecie :-)
            • Gość: Michal Re: auto pod chmurka IP: *.telia.com 04.12.01, 19:27
              Blower,dlatego namawiam wszystkich do jak najczestrzego mycia auta w zimie.Moi
              drodzy zebyscie widzieli jak silna jest elektroliza na nadwoziu woda+ sol+
              podklad blacha zwykla ,blacha ocynkowana to normalne ogniwo
              leclanszego.Niedawno bylo Volvo 945 serien i tylnia klapa cynkowana zjedzony
              cynk przez elektorlize i rdza tak zebyscie sie zaglowe zlapali dlaczego,facet
              czekal na wiosenny deszcz az umyje auto.Pzdr.Michal
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka