Gość: Sherlock Holmes
IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.*
11.06.03, 10:47
Nie jestem przeciwny kobietom za kierownica,ale bezczelnosc, jaka wykazuje
znaczna ich czesc na ulicy, sprawia,ze wlosy sie jeza na glowie.
Dzis jechalem sobie spokojnie droga, dojechalem do ronda z sygnalizacja
swietlna. Z drogi poprzecznej pani w ciemnozielonym Nissanie Almerze KVX0149
skrecila sobie w lewo i zatrzymala przed czerwonym swiatlem. Na razie
wszystko OK. Po skrecie pani stanela na lewym skrajnym pasie (na skrzyzowaniu
4 pasy, lewy zaraz sie konczy bo jest tylko do skretu w lewo, pozostale trzy
sa do jazdy na wprost), na zadnym innym pasie nie stal inny samochod.
Tak sie nieszczesliwie zl;ozylo,ze po skrecie kierunek i zwrot :-) ruchu jej
samochodu byl tak sam, jak mojego auta. Stalem na pasie drugim od lewej - z
niego mozna jechac prosto lub w lewo.
Po zapaleniu zielonego swiatla ruszylem, przy dojezdzaniu do Nissana pani
nagle sobie uswiadomila,ze jej pas sie konczy i bez kierunkowskazow i
patrzenia w lusterko zjechala na mnie. na szczescie pas obok byl wolny, choc
gdybym sie nie spieszyl, po prostu pozwolilbym jej przywalic w moj samochod-
jej wina bylaby ewidentna.
Podarowalbym jej te wyczyny, gdyby nie to,ze ona jeszcze pozniej maial do
mnie pretensje! Ze ona wcale nie zajechala mi drogi, tylko ja wjechalem na
jej pas (?). Nie mialem pomrocznosci jasnej, nie orzeczono u mnie rozdwojenia
jazni ani zadnych chorob umyslowych, wzrok w porzadku. jechalem zgodnie z
wytyczonymi znakami poziomymi-zreszta jezdze tamtedy od lat.
Dlatego pisze ten post,zeby potepic glupote, bezczelnosc i chamstwo!Jesli
zrobi sie cos glupiego na drodze, trzeba przeprosic,a nie wydzierac sie
jeszcze na kogos, kto tylko dzieki "dobrej woli" uniknal kolizji.
Mam nadzieje,ze pani z Almery KVX0149 przeczyta to i sie zastanowi nad swoim
postepowaniem.