Dodaj do ulubionych

Xantia - kto ma niech sie odezwie

IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.01, 23:09
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotr B. Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.g2heurope.net 07.12.01, 07:26
      Szukaj ich na www.citroen.autko.pl - tam sa listy dyskusyjne wlasciceli
      Citroenow.

      Piotr Biegała
      • Gość: Jarek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.unregistered.formus.pl 07.12.01, 08:33
        Co prawda nie mam, ale jezdze, wiec sie odzywam.

        ;-)
        • Gość: dak Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.12.01, 15:58
          napisz jaki motor,jaki rok,jak jazda,awaryjnośc,itp(w skrócie).dzięki.
          • Gość: Jarek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.unregistered.formus.pl 09.12.01, 11:49
            Gość portalu: dak napisał(a):

            > napisz jaki motor,jaki rok,jak jazda,awaryjnośc,itp(w skrócie).dzięki.

            2,0 HDi 110 KM/4000 obr., 250 Nm/1750 obr. (chociaz po wstawieniu dodatkowej
            centralki sterujacej ChipTronic'a ulegly one "delikatnej" modyfikacji) ;-)

            spalanie - 7,5 l/100 km (glownie miasto), ostatnio na trasie 6,06 l/100 km

            rok prod. - 2000 (jezdze nim od stycznia tego roku)

            przebieg - pod 30 tys. km

            odczucia z jazdy - najkrocej jak mozna: ZAWIESZENIE!!! ciezko to do czegokolwiek
            porownac, a najgorzej jest przesiasc sie potem do auta z tradycyjnym zawieszeniem
            mechanicznym; mysle sobie wtedy, ze na naszych "gladziutkich" drogach urwie mi leb

            awaryjnosc: zle ustawiony spryskiwacz przednij szyby

            Kumpel jezdzi 2,0i 16V, jak chcesz to i jego poprosze, aby cos napisal cos siebie.

            Pozdr
            • miszczak Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie 09.12.01, 19:53
              dzieki.pewnie,że niech napisze - bo jego silnik jest dla mnie bardziej
              osiągalny;-). troche mnie zasmuciłeś z tym spryskiwaczem!czekam
    • Gość: jasiek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.01, 21:41
      Hej,

      ja mam 2.0 16v z 2000 roku. Spalanie 7,5 l na trasie, niezaleznie od predkosci,
      klimy, benzyny itd. W miescie 14l/100, tez niezaleznie od warunkow. Przy
      docieraniu dochodzilo do 17 litrow/100 ale po 5000 km zmalalo do danych
      fabrycznych. 5 usterek w ciagu roku, najwieksza - wypadl migacz (obejrzyj
      dokladnie cale auto, lamliwe plastiki to slaba strona citroena)

      Co do zawieszenia, nie przesadzalbym. Glosne, czasem twarde. Jezdze tez A6 i
      nie widze roznicy (to znaczy slysze, zawieszenie A6 jest cichsze i mieksze).
      Powyzej 160kmh trzeba zawieszenie utwardzac, bo auto plywa po szosie. Ale
      stosunek jakosci do ceny (i wielkosci w srodku) przemawia za citroenem.

      Koniecznie kup z czujnikiem parkowania, bo to malo zwrotne auto (przednie kola
      dosc cofniete).

      pozdrawiam,
      jasiek
      • Gość: Tomek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.adsl.econophone.ch 10.12.01, 23:02
        Nie zgadzam sie z twymi opiniami...
        Mam 2 xantie, jedna,ktora jezdye teraz to 1.8 16v.Na pewno nie do porownania z
        2.0 ale wystarcza w zupelnosci.
        Spalanie przy temp 0 to ok.8 l jazda mieszana na krotkich odcinkach,spokojna.
        Na autostradzie jazda na 150/180 to okolo 8,5/9l. jazda 90/110 na trasie to
        max7litrow
        Poprzedniczka to tez 1.8 l ale 8 zaworow.spalanie jak wyzej plus 0.4/0.5
        litra.Skasowal mi ja gowniarz we Francji ale mi w miare dobrze wyplacili i
        kupilem podobny woz a stary remontuje teraz.
        predk.max 190 dla obu samochodow.
        Tanie czesci/zamienniki oczywiscie.auto latwe w obsludze,tylko nie wszyscy
        mechanicy chca sie brac za zawiesyenie.
        Wady/
        silniki biora olej /czy wam tez?ok.0.3 na 1000km w 8 zaworowym.w drugim bede
        mierzyl niebawem ale tez dolewam.Czy to normalne?
        pilot do centr.zamka/slaby zasieg,popsul sie guziczek.
        Pozdrowienia,napiszcie co u was z tym olejem~!
        tomek
        • Gość: maciek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: 195.94.205.* 11.12.01, 09:35
          Gość portalu: Tomek napisał(a):

          > Nie zgadzam sie z twymi opiniami...

          mimo wszystko jasiek troche zmiekl...

          > Mam 2 xantie, jedna,ktora jezdye teraz to 1.8 16v.Na pewno nie do porownania z
          > 2.0 ale wystarcza w zupelnosci.
          > Spalanie przy temp 0 to ok.8 l jazda mieszana na krotkich odcinkach,spokojna.
          > Na autostradzie jazda na 150/180 to okolo 8,5/9l. jazda 90/110 na trasie to
          > max7litrow
          > Poprzedniczka to tez 1.8 l ale 8 zaworow.spalanie jak wyzej plus 0.4/0.5

          jezdze na gazie - niezaleznie od warunkow pali 10 - 11 litrow/100

          > Tanie czesci/zamienniki oczywiscie.auto latwe w obsludze,tylko nie wszyscy
          > mechanicy chca sie brac za zawiesyenie.

          fakt

          > Wady/
          > silniki biora olej /czy wam tez?ok.0.3 na 1000km w 8 zaworowym.w drugim bede
          > mierzyl niebawem ale tez dolewam.Czy to normalne?

          mi bierze ok litra na 10tys, ale to podobna w zwiazku z gazem

          Pozdrawiam,
          Maciek
          • Gość: jasiek Re: Xantia - olej IP: 10.25.4.* 11.12.01, 09:44
            Mnie bierze jeden litr na 10kkm. Wkurza ta kontrolka poziomu, ktora sie zapala, jak olej jest jeszcze w
            stanach srednich. Moja 20letnia honda brala 1l na 1000km i tez dalo sie jezdzic, wiec jak bierze, to
            dolewaj, przeciez i tak nie zlecisz remontu silnika? (ani nie spowodujesz wymiany auta na gwarancji).

            Pozdrawiam,
            jasiek
            ps. xantia od miesiaca zadnej awarii. odpukuje. ale termos i spiwor woze, zima, nic nie wiadomo.
            • Gość: Jarek do Jasia IP: *.unregistered.formus.pl 11.12.01, 11:11
              Gość portalu: jasiek napisał(a):

              > ps. xantia od miesiaca zadnej awarii. odpukuje. ale termos i spiwor woze, zima,
              > nic nie wiadomo.

              Jakby co to daj znac! Podjade i ogrzejesz sie w mojej. ;-)

              Serdecznie pozdrawiam.
    • Gość: marek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: *.unregistered.formus.pl 11.12.01, 18:01
      OK Jarek mnie przekonal zebym jednak cos napisal, tak wiec do
      dziela.
      Xantia 2.0 16V r. 2000 XI, Break, srebrny metalik, numeru nie
      podam bo mnie wszyscy swieci na drodze beda palcami wytykac.

      Rok stuknal, na liczniku 55 tys. z malym kawalkiem, ok. 07 - 0.8 l
      oleju na 10 tys. od samego poczatku, przy czym w zwiazku z tym ze
      jezdze tak jak jezdze to sie tego nie czepiam zwlaszcza przy 16
      zaworowej glowicy.
      136 km dla 1.5 tonowej masy to wystarczy choc momentami
      chcialoby sie nieco wiecej (tak jakies 30). Bardzo dobrze
      zestopniowana do mocy silnika skrzynia biegow pozwalajaca na
      pozbycie sie stresow przy wyprzedzaniu. Czyli po prostu elastycznosc
      daleko posunieta. Przy 5 probowalem jezdzic 50 km/h i wierz m i ze
      sie da nawet spokojnie potem przyspieszac. Przy 4 - 40 tez nie robi
      wrazenia na silniku. Byleby tylko trzymac minimum jakies 1200 -
      1300 obr.
      Codzienny przebieg min. 140 km w wiekszosci na dluzszych trasach a
      zatem autko ma szanse zeby przy kazdej pogodzie porzadnie sie
      rozgrzac. Poranna srednia przelotowa w granicach 140 choc na
      niektorych odcinkach (wsie) mniej na wielu (prawie autostrada)
      zdecydowanie wiecej. Bardzo dobre hamulce wymagajace
      przyzwyczajenia dla kogos kto dopiero z tym autem zaczyna
      (niewielki skok pedalu - duza sila reakcji). Z racji masy auto bardzo
      stabilne przy szybkiej jezdzie. Max ktory pokazywal licznik 220, po
      uwzglednieniu bledu wskazan zapewne w okolicach 200 - 205. Maks.
      zuzycie paliwa (1000 km po niemieckich autostradach) z uwagi na
      wysoka stala predkosc 14 litrow. Minimalne (przy bardzo spokojnej
      jezdzie) ok. 8. Srednio dzinnie jakies 10 - 10.5 w tym oczywiscie
      jazda w warszawskich koreczkach. Klima, bagaznik dachowy itp. nie
      zmieniaja znaczaco tych wskazan. Zawieszenie - fajne i
      nieporownywalne z jakimkolwiek innym w porownywalnych
      przedzialach cenowych. Ktos wczesniej napisal ze w A6 jest nawet
      cichsze. OK tylko za jakie pieniadze. W BMW 750 jest jeszcze lepsze
      tylko mowimy w koncu o samochodzie ktory kosztuje ok. 75 tys. zl a
      nie 300 tys. jak BMW czy 180 jak A6. A zatem bede sie upieral - w
      tej cenie zadne Passaty, Mondea, Laguny, Primery czy inne autka
      komfortowi Xantii nie podskocza a po uwzglednieniu ergonomii i
      jakosci foteli zostaja daleko w tyle. A moge to porownywac bo
      wiekszoscia z nich jezdzilem ( nie przejechalem se tylko jezdzilem,
      najkrocej - jakies 10 tys. Mondeo - i juz wiecej nie chce).
      Awaryjnosc - przy 45 tys. wymienione na gwarancji tarcze
      hamulcowe przednie - nie wytrzymaly temperatur i sie byly lekko
      pokrzywily dajac o swoim stanie znac podczas hamowania na
      kierownicy. Uklad kierowniczy bardzo precyzyjny pozwalajacy miec
      swiadomosc tego po czy sie w danej chwili czlowiek porusza ale bez
      meczacych dlonie czy przeguby drzen kierownicy jak w Vectrze.
      Przedni naped ze wszystkimi wadami i zaletami tego rozwiazania.
      Bardzo pojemne wnetrze a co za tym idzie wygodne. Duza ladownosc
      pozwalajaca podrozowac w 5 doroslych osob z bagazami. Tylna os
      samopoziomujaca naprawde radzi sobie z 560 kg wewnatrz.

      Jarek przesadzil ze spryskiwaczami. On po prostu nie potrafi wziac
      do reki igly i ustawic prawidlowo jednej z dysz. Ale sam napisal ze on
      nie ma tylko jezdzi a zatem nie nalezy mu sie dziwic.

      Ktos jeszcze napisal, ze mu wypadl reflektor. Przepraszam
      kierunkowskaz. Coz. Kiedys wymienialem sam zarowki w lampach
      glownych a zatem moge cos nt. powiedziec. Tak jak w kazdym tego typu
      autku (z podobnym rozwiazaniem) kierunkowskaz jest blokowany
      przez plastikowy sprezynujacy uchwyt. I jesli ktos nie wlozy go w
      sposob prawidlowy to mu wypadnie przy ostrym hamowaniu. Inaczej
      nie ma prawa. A juz lampa nie wypadnie na pewno jest bowiem
      mocowana trzema srubami (2 od gory, 1 od dolu) na stale do
      wzmocnienia czolowego nadwozia. Aby wymienic zarowke (w lampie 2
      x H1 ktore bardzo dobrze swieca wysiadajac tylko przy ksenonach)
      trzeba wykrecic cala lampe i wyjac ja przodem z karoserii. Da sie to
      zrobic choc potrzeba na to jakies 15 min. W niektorych serwisach
      podobno robia to bez wyjmowania lampy ale mnie szkoda dloni i skory
      na nich bo wolna przestrzen jest za mala nawet jak na dlon 5 latka.
      Ale sa magicy.

      Porownujac autko z japonskimi badz niemieckimi produktami. Cytryn
      uzywam od 4 lat i jakos do tej pory ani razu mi sie nie zdazylo aby
      mnie na trwale zawiodly badz do serwisu nie moglbym dojechac o
      wlasnych silach, co mi sie zdazalo w niemcach kilkakrotnie.

      Pozdrawiam
      Marek
      • Gość: jasiek Re: Xantia - kto ma niech sie odezwie IP: 10.25.4.* 12.12.01, 14:36
        Mialem fiata 125P. Psul sie mniej wiecej tak samo czesto jak moja obecna cytryna. I tez sie nigdy nie
        zepsul tak zeby nie dojechac do domu (kto tam wtedy myslal o warsztatach).

        Mial kapitalne zawieszenie (porownujac z dacziami, trabantami, polonezami, maluchami i skodami) oraz
        wiekszoscia obecnych aut "klasy sredniej", wieksza przestrzen i ladownosc, predkosc i przyspieszenie,
        byl tanszy, ba najtanszy, malo palil (8 litrow!!).

        Nigdy nie pomysle o nim ze to bylo dobre auto. Podobnie jak o obecnej Xantii. Wzglednosc,
        wzglednosc.

        Pisze, bo jak mozna pisac ze auto jest dobre, bo tanie i jak sie zepsuje to dalej jedzie? To bylo juz 50 lat
        temu (garbus). Teraz auto jest dobre jak sie nie psuje, czesci nie odstaja i widac, ze producent jakas
        mysl techniczna wlozyl i roboli dopilnowal. Z cala pewnoscia ten producent to nie francuz. Sprawdzilem
        na wlasnej skorze.

        Jak komu wystarcza ze sie rzadko psuje i jest tanie, to ma male wymagania co do aut.

        pa pa, bla bla.
        jasiek
        • Gość: maciek streszczenie wywodu jasia IP: 195.94.205.* 12.12.01, 15:14
          Gość portalu: jasiek napisał(a):

          > bla bla.

          i to jest najlepsze streszczenie wywodu jasia...


        • Gość: marek do jasia ble ble IP: *.unregistered.formus.pl 12.12.01, 19:10
          Jasiu drogi nie napisalem ze sie rzadko psuje - to po pierwsze. Po
          drugie - byc moze ty masz pecha badz niewlasciwe podejscie do
          samochodow. Tak sie dziwnie bowiem sklada ze moja Xantia
          przejechala 55.366 km jak do dzisiaj bez jakiejkolwiek awarii, a
          tarcze wymienialem bo producent nie przewidzial ze ktos moze
          popierdzielac samochodem praktycznie stale tyle na ile fabryka
          pozwala lub w tych okolicach i uwzgledniajac specyfike naszego ruchu
          drogowego bardzo czesto doprowadzac uklad hamulcowy do czerwonosci
          a potem wjezdzac autem w kaluze.
          Poza tym moja zona jezdzi odziedziczona po mnie Xsara ktora
          dokladnie tak samo dostala w dupe i tez nie mialem powodow do
          narzekan. Wiec prosze cie - odpusc sobie i jak naprawde tak bardzo
          kochasz kup sobie 10 letnia BMW lub Omege po niezlym wypadku i
          bedziesz zadowolony. Tylko pytanie jak bedziesz jezdzil kiedy na
          drodze bedzie bardzo mokro, bedzie lezal snieg tak jak w ciagu
          ostatnich kilku dni gdziniegdzie lub co gorsza trafisz na lod. Rura ci
          zmieknie i jak wiekszosc szczesliwych letnich mistrzow kierownicy z
          odpowiednim logo, skulisz kolana pod siebie, naprezysz miesnie dupy
          i bedziesz jadac 50 km/h wznosil modly do nieba zebys sie tylko nie
          rozp....... .
          A ja to wale. Jestem pewnien swego auta w kazdy dzien i przy kazdej
          pogodzie i zalosc mnie tylko ogrania jak na drodze widze takich
          frajerow jak ty popierdzielajacych dodatkowo lewym pasem. Dopiero
          wtedy na nich mrugam. Bo ja spokojnie bez jakiegokolwiek
          zdenerwowania zachowujac oczywiscie rozsadek w ktory mnie
          najwyzszy wyposazyl obficie, popierdzielam i tak dwa razy szybciej i
          10 razy bezpieczniej od ciebie.
          A zatem do zobaczenia na drodze i pamietaj jak zobaczysz na swojej
          dupie wstretna francuska produkcje w kolorze srebrnym to po prostu
          spier ....... bo inaczej kurz ci przesloni widok i wyladujesz w rowie.
          Buziaczki
          Marek
          • Gość: jasiek Re: do jasia ble ble IP: 10.25.4.* 13.12.01, 09:42
            to sobie popierdzielaj, mnie to zwisa. i tak za pare lat albo bedziesz trupem albo inwalida, wcale nie z
            powodu auta, tylko ze sie zestarzejesz.. he he he. rob zdjecia, bedziesz sobie mogl to swoje
            popierdzielanie tylko powspominac.

            badz sobie pewny swojego auta, swojej kobity, itd. prawo ignorancji.

            jasiek
            • Gość: marek Re: do jasia ble ble IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 11:45
              Jasiu, przepraszam ze cie obrazilem. Tak sobie dopiero teraz
              skojarzylem, ze ty przeciez jestes nieszczesliwym posiadaczem tego
              samego francuskiego szajsu zwanego Xantia, co ja. To wlasnie tobie
              wypadl reflektor i roztrzaskal sie o asfalt podczas wcale nie
              gwaltownego hamowania. Szkoda tylko ze pozniej okazalo sie ze nie byl
              to wcale reflektor tylko kierunkowskaz. Pewnie jak tylko odebrales
              auto zaczales sie jak dziecko bawic w wyciaganie tego co wyciagnac
              potrafiles. Wiesz ja tez czesto tak robie z wieloma nowymi
              zabawkami. Mamy rowniez zapewne ten sam problem. Po zlozeniu
              wszystkiego z powrotem do kupy zostaje nam cala masa
              niepotrzebnych drobnych elementow i srubek a potem szlag nas
              trafia, ze cos co dzialalo juz nie chce dac nawet znaku zycia. Pewnie
              jak dorosniemy to nam przejdzie.
              A zatem zlotko, oddaj na zlom swoje nowe autko, zamien tak jak ci
              radzilem na cudowny wieloletni wytwor niemieckeij motoryzacji i
              popierdzielaj bez obaw o przylosc przed siebie w tempie znanym z
              ekranow kinowych.
              Buziaczki
              Marek
    • Gość: SUKA Re: DO MARKA IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 12:26
      PISZESZ:"POPIERDZIELAM PRAKTYCZNIE STALE TYLE NA ILE FABRYKA POZWALA LUB W TYCH
      OKOLICACH"I UWAŻASZ,ŻE"NAJWYŻSZY WYPOSAŻYŁ"CIEBIE"OBFICIE W ROZSĄDEK"?

      RZECZYWIŚCIE WYPOSAŻYŁ CIEBIE OBFICIE,ALE W ZUPEŁNIE COŚ INNEGO NIŻ ROZSĄDEK.
      • Gość: marek do Suka IP: *.unregistered.formus.pl 13.12.01, 18:34
        Na poczatek drobna dygresja. Chyba nie bardzo wiesz do czego sluzy
        caps look na klawiaturze. Zajrzyj do instrukcji obslugi swojej super
        maszyny to czasami dobrze robi.
        A teraz wlasciwa tresc.
        Niestety jak wielu mylisz podstawowe pojecia. Kiedys zapewne jednak
        zrozumiesz ze rozsadku na drodze nie mierzy sie w kategoriach
        predkosci z ktorymi sie czlowiek porusza ale wieloma innymi
        bardziej istotnymi czynnikami w tym takze przewidywalnoscia
        wlasnych i cudzych zachowan oraz pewnoscia wykonywanych
        manewrow. A zatem slonko przystopuj z dobrymi radami bo jestem na
        nie ze wszech miar odporny widzac wielokrotnie powazne wypadki
        spowodowane wylacznie brakiem w/w cech u poruszajacych sie po
        naszych drogach wszelkiej masci ksiazat i cesarzy lewego pasa.
        Tobie tez przesylam serdeczne buziaczki i niech moc twojego zlomu
        bedzie z toba.
        Marek
        • Gość: SUKA Re: DO MARKA IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 14.12.01, 10:26
          MASZ RACJĘ,ŻE NIE WIEM DO CZEGO SŁUŻY"CAPS LOOK"Z TEJ PROSTEJ PRZYCZYNY,IŻ
          NA MOJEJ KLAWIATURZE NIE MA CZEGOŚ TAKIEGO.JEST NATOMIAST"CAPS LOCK".
          • Gość: jasiek Re: DO obu IP: 10.25.4.* 14.12.01, 11:36

            Tak tak, Marek to taki nietolerancyjny, ograniczony, zapewne mlody czlowiek.
            Kiedys pisalem emaile z terminala ktory mial wylacznie duzy zestaw liter i wszyscy sie burzyli, ze to takie
            niewychowane pisac tylko duzymi. Ludzie widza tylko czubek swego peceta. Ograniczenie nabyte w
            szkole.

            Podobnie jak uwazanie sie za jedynego wlasciciela i "pana" drog, "pana" kierownicy, "pana" jedynie
            slusznej marki itd.
            Jak juz pisalem Markowi przytrze nosa czas. Oslepnie, spowolnieje, bedzie dalej jezdzil lewym pasem,
            coraz bardziej zwalniajac, az sam upodobni sie do tempych upartych dziadkow ktorych teraz wykpiwa
            (czy tez potepia). I jakis kolejny niewyparzony mlokos siadzie mu na dupie i pogoni dlugimi. Historia
            zatoczy kolko.

            Wypada sie tylko usmiechnac nad nim i podobnymi. Marku, odgranicz sie! Lewym pasem jezdza
            rowniez dziadki, kobiety w ciazy, slepi, glusi i wszyscy inni ktorym udalo sie zdobyc prawo jazdy. I
            pamietaj, maksymalna predkosc to 110 kmh! A na drodze moze byc krowa, kon, furmanka, rozlany olej,
            albo male dziecko ktorego pewnie jeszcze nie masz, bo jakbys mial, to bys szanowal zycie jego, swoje i
            innych. Zycie, nerwy i dobre samopoczucie, a nie tylko TWOJ CZAS.

            pozdrowki,
            jasiek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka