Dodaj do ulubionych

Jak sie zachowac

IP: 212.160.165.* 24.06.03, 09:05
Jade sobie spokojnie. Przedemna jadzie maly osobowy samochod a prze nim TIR.
Maly samochodzik jedzie bardzo blisko TIR`a i probuje go wyprzedzic. Na
przeciwko jest spory ruch i malenstwo to wychala sie zza ciezarowki to wrac.
Wiadomo ze ma ograniczone pole widzenia na przeciwlegly pas. Ja jade dalej i
doskonale widze co sie dzieje daleko z przodu. Co powinienem zrobic? Czy
mrugnac glugimi swiatlami gdy widze "wolne pole do wyprzedzania", czy
przeciwnie mrugnac gdy cos jedzie z naprzeciwka? A moze nie mrugac w ogole by
nie rozpraszac kierowce?
Jest jakas niepisana konwencja?
Obserwuj wątek
    • Gość: Doki Re: Jak sie zachowac IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 24.06.03, 09:15
      Zachowac bezpieczny odstep od tej sytuacji. Maly samochod
      jest prowadzony przez tepaka, ktory powoduje na drodze
      niepotrzebne ryzyko. Dopoki tluczek nie nauczy sie, ze
      nie tak wyprzedza sie TIRy, trzeba takiego traktowac jak
      tumana, ktory nie umie jezdzic.
      A lagodniej: zrob mu miejsce, niech ma sznse odsunac sie
      od ciezarowy i zobaczyc, ze z rozbiegu jest latwiej
      wyprzedzic.
    • Gość: pidżej Re: Jak sie zachowac IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 09:17
      kodeks jeśli dobrze pamiętam dopuszcza mrugnięcie dla ostrzeżenia o
      niebezpieczeństwie - a wolna droga niebezpieczeństwem nie jest, zatem wybór
      jest prosty. niestety, wielu bęcwałów mruga bo daje mi wolną drogę, np.
      umożliwia wjazd z podporządkowanej, i to jest paranoja, bo nie może jeden
      sygnał oznaczać zarówno STÓJ jak i JEDŹ. ja wpuszczam gestem ręki, choć i ten
      można pomylić z innymi, mało uprzejmymi gestami ręcznymi, bo czy masz czas
      liczyć ile palców zgiął a ile rozprostował taki gestykulant? a jeśli parę
      paluszków obciął sobie na krajzedze a jest uprzejmy jak najbardziej? w tej
      sytuacji żaden twój sygnał nie będzie absolutnie jednoznaczny, więc odpuść sobie
      • greenblack Re: Jak sie zachowac 24.06.03, 09:24
        Gość portalu: pidżej napisał(a):


        > jest prosty. niestety, wielu bęcwałów mruga bo daje mi wolną drogę, np.
        > umożliwia wjazd z podporządkowanej,


        W takim razie będę pamiętał, żeby niezorientowanego tumana Pidżeja nie
        wpuszczać z podoporządkowanej. Jak inaczej jeszcze kierowca czekający na wyjazd
        z drogi podporządkowanej może interpretować mrugnięcie światłami w samochodzie
        jadącym drogą z pierwszeństwem z prędkością 10 km/h?


        Pozdrawiam
        • Gość: pidżej Re: Jak sie zachowac IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.06.03, 09:54
          green, trochę wyobraźni! ok, jadę 20, za mną pusto, gość za chwilę się włączy
          bez problemu, ale nie, on się rwie, albo sie nie rwie tylko przez nieuwagę się
          stacza powoli na mój pas, ja mrugnę żeby uważał, a on właduje się przeze mnie?
          upieram się że jeden sygnał nie może mieć przeciwnych znaczeń. tak jak
          czerwone - zielone. coś w tym złego? poza tym: moje bęcwały były bezosobowe a
          ty do mnie personalnie? ty, greenblack? czy ktoś się podszył? pozdrawiam
          • greenblack Re: Jak sie zachowac 24.06.03, 11:08
            Gość portalu: pidżej napisał(a):

            > green, trochę wyobraźni! ok, jadę 20, za mną pusto, gość za chwilę się włączy
            > bez problemu, ale nie, on się rwie, albo sie nie rwie tylko przez nieuwagę
            się
            > stacza powoli na mój pas, ja mrugnę żeby uważał, a on właduje się przeze
            mnie?

            A ja mówię o sytuacji, gdy jedzie sznur samochodów i np. ktoś chce skrecić w
            lewo. Nikt go oczywiście nie musi puścić, ale mnie się go/jej robi żal. Prawie
            staję, a ten/ta nic. Mrugam, a ten/ta dopiero się budzi, czasami trzeba nawet
            zatrąbić. To chyba oczywiste, że moim jedynym zamirem jest przepuszczenie
            nieszczęśnika. I nie mów mi o gestach rękami, bo trudno je dostrzec, przez
            odblaskową przednią szybę.

            > upieram się że jeden sygnał nie może mieć przeciwnych znaczeń. tak jak
            > czerwone - zielone. coś w tym złego? poza tym: moje bęcwały były bezosobowe a
            > ty do mnie personalnie?

            Może bezosobowe, ale ja poczułem się dotknięty.

            > ty, greenblack? czy ktoś się podszył? pozdrawiam

            I znowu tekst tego typu: "Ty Greenblack, taka wypowiedź, w takim wątku?" Już
            nic mi nie wolno?;]


            Pozdrawiam
      • Gość: Joasia Re: Jak sie zachowac IP: *.dip.t-dialin.net 24.06.03, 10:10
        Gość portalu: pidżej napisał(a):

        > kodeks jeśli dobrze pamiętam dopuszcza mrugnięcie dla ostrzeżenia o
        > niebezpieczeństwie - a wolna droga niebezpieczeństwem nie jest, zatem wybór
        > jest prosty. niestety, wielu bęcwałów mruga bo daje mi wolną drogę, np.
        > umożliwia wjazd z podporządkowanej,

        Rozne kraje, rozne zwyczaje np. w Niemczech mrugniecie swiatlami
        oznacza "wolne, mozesz jechac"
        chyba ze uzywaja go buracy na autostradzie probujacy w ten sposob zganiac przed
        nimi jadace auta z lewego/srodkowego pasa ruchu ale to jest ponaglanie i karalne

        W opisanej sytuacji kierowca TIR-a powinien dac sygnal prawym kierunkowskazem
        jadacemu za nim ze droga wolna - niestety nie wszyscy to robia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka