Gość: grogreg
IP: 212.160.165.*
24.06.03, 09:05
Jade sobie spokojnie. Przedemna jadzie maly osobowy samochod a prze nim TIR.
Maly samochodzik jedzie bardzo blisko TIR`a i probuje go wyprzedzic. Na
przeciwko jest spory ruch i malenstwo to wychala sie zza ciezarowki to wrac.
Wiadomo ze ma ograniczone pole widzenia na przeciwlegly pas. Ja jade dalej i
doskonale widze co sie dzieje daleko z przodu. Co powinienem zrobic? Czy
mrugnac glugimi swiatlami gdy widze "wolne pole do wyprzedzania", czy
przeciwnie mrugnac gdy cos jedzie z naprzeciwka? A moze nie mrugac w ogole by
nie rozpraszac kierowce?
Jest jakas niepisana konwencja?