szanuj zająca swego

17.08.07, 10:27
wszyscy znamy metodę jazdy na zająca. Ale mam wrażenie, że wielu jej
nadużywa. Propozycje:

Po pierwsze, kochani, nie siadajcie zającowi na ogonie. Zostawcie za
nim te kilkanaście, kilkadziesiąt metrów.

Po drugie, dawajcie zmiany. Gonić zająca więcej niż kwadrans bez
dawania zmiany to już chyba przesada.

Po trzecie, wpuszczajcie czasem miedzy siebie innych. To pozwala
zającowi odetchnąć.

----

PS. Powyższego nie stosuję do ewidentnych frajerów, którzy
prawdopodobnie nawet nie wiedzą, że są zającami, i np. próbę dania
zmiany traktują jako obrażliwy zamiar wyprzedzenia - więc dają po
gazie.
    • simon_r Re: szanuj zająca swego 17.08.07, 12:26
      dobry zając nie jest zły.... ale..
      juz jakiś czas temu przekonałem się, że jak się zna trasę to lepiej samemu być
      zającem i mieć kryty TYŁ przed filmowcami a z przodu pusta przestrzeń...
      dlatego nie mam nic przeciwko jadącemu za mną aby tylko nie siedział za blisko a
      nie lubię jechać za kimś bo niestety mało jest takich co potrafią jechać płynnie
      w moim stylu..

      -------------------
      Pomóżcie w projekcie - Klik TU
      A TU - wieczorne marudzenia zgreda
      • pracuj Re: szanuj zająca swego 17.08.07, 21:49
        Krycie tyłu nic nie daje.
        Na dniach właśnie w taki sposób mój kolega stracił prawko.
        Był kryty (radiowóz był 3.) i gliny oskubali obu kierowców.
        Dlatego lepiej mieć tył całkowicie pusty.
        • do.ki Re: szanuj zająca swego 17.08.07, 22:59
          > Na dniach właśnie w taki sposób mój kolega stracił prawko.

          Kolega sam jest sobie winien, ze nie patrzy w lusterko.

          A jazde na zajaca uprawiam, niestety.
    • iberia.pl Re: szanuj zająca swego 17.08.07, 19:05
      to ja chyba nie znam, albo nie wiem, ze to sie tak nazwya, czy
      mozesz mnie oswiecic?
      • recon4 Re: szanuj zająca swego 17.08.07, 21:03
        Jest to tzw. metoda na sponsora! Pozdrawiam
        • iberia.pl Re: szanuj zająca swego 18.08.07, 09:51
          aaa dzieki za osiwecenie :-)
    • robert888 dobry zając to zwierzę prawie na wymarciu 18.08.07, 10:49
      a zbyt bliskie jeżdżenie innych za zającem wynika z nikczemnie
      niskiej mocy silnika. Gdyby ogar miał normalny silnik (ok 200KM), to
      spokojnie , lekkimi susami poganiałby zająca z odstępem 100-150m,
      oszczędzając paliwo i hamulce. Ponieważ jednak, jedzie jakims
      zagazowanym kaszlem, to odskoczenie o 10m pobudza w nim przerażenie,
      że juz nigdy swojego forlaufra nie dogna he he:)
      I wtedy juz blisko do wiecznej nerwówki, zamykania odstepu,
      wyprzedzania na doczepkę etc. Gamoniowatość panie, gamoniowatość.
    • a4774 raz przejechałem na zająca jeden kraj 20.08.07, 14:51
      ale tylko dlatego, że gość bardzo chciał.

      Jechałem z Dźwińska na Łotwie mało uczęszczaną drogą na Wilno. Zaraz
      za granicą wyprzedził mnie stalowy Passat kombi na litewskich
      blachach, a w nim jakiś starszy pan. Szczęka opadła mi na kolana
      widząc, co on robi - a ciągnął jakieś 140 km/h (kto zna litewskie
      zwyczaje i tamtejsze kary ten wie, że to jak u nas jechać 2 paczki
      np. na drodze Wawa-Lublin). Spieszyło mi się, podpiąłem się pod
      niego, acz z duszą na ramieniu (raz negocjowałem z policją litewską
      mandat na równowartość 1600 złotych).

      Po bodaj pół godzinie nękany wyrzutami sumienia spróbowałem dać mu
      zmianę, ale wyprzedził mnie na następnym zakręcie. Odtąd już nie
      próbowałem. Krajobraz zmieniał się szybko, zapadał wieczór.

      Złapali gościa pod Wilnem, jak wyprzedzał kolumnę aut. Nie było mi
      go żal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja