Gość: Sherlock Holmes
IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.*
02.07.03, 16:40
Nie wiem co o tym myslicie,ale wg mnie kto jak kto,ale instruktor nauki jazdy
powinien wyrozniac sie pozytywnie na tle innych kierowcow.
Tymczasem wczoraj stalem na skrzyzowaniu za szarym Nissanem Micra nr rej.
KVV64xx (nie koncze z litosci) z "elka" na dachu.
najpierw szanowny pan instruktor wyrzucil niedopalek przez okno, nastepnie
kursant wykazal sie niezwyklymi umiejetnosciami, po skrecie wyjechal na lewy
pas i kurczowo sie go trzymal. Nie majac innego wyjscia wyprzedizlem go z
prawej strony (obszar zabudowany, oznaczone pasy na jezdni :-) ) i w
momencie, gdy zrownalismy sie, kursant zaczal zjezdzac na moj pas. Na
szczescie wystarczylo, abym docisnal gazu, bok mam caly :-)
Pare lat temu mialem podobna sytuacje-"elka" wjechala na skrzyzowanie, a ze
nie bylo miejsca do jazdy, zastawila wyjazd z bocznej ulicy. Na moje uwagi
istruktor powiedzial: przeciez wyjezdzasz z podporzadkowanej, mozesz sobie
poczekac