Dodaj do ulubionych

Cala prawda o strategii Skody w Polsce

IP: *.com 09.07.03, 23:04
Cześć

Na wstępie pragnę pogratulować super forum, gdzie nie ma zbyt dużo nudnego
pieprzenia o nowinkach technicznych, alufelgach i tym podobnych, natomiast
można znaleźć takie perełki jak posty Marcelego Szpaka. Pozwolicie, że i ja
napiszę coś o Skodzie, a tak się złożyło, że mam informacje z pierwszej ręki.
Zaznaczam, ze nie jestem po niczyjej stronie, ani Marcelego Szpaka, ani
miłośników marki Skoda, wygłaszam tylko swoją subiektywną opinię, popartą
faktami.
Przeczytałem kilka postów by M.S. i musze obiektywnie powiedzieć, że ma facet
rację. Może podchodzi do tego zbyt emocjonalnie, ale taka jest prawda.
Pracuje w branży reklamowej i kilka miesięcy temu byłem w służbowo Mediolanie
na spotkaniu w sprawie pewnego międzynarodowego projektu. Był tam też facet,
Czech zresztą, który był i chyba jest nadal koordynatorem strategii
reklamowej firmy Skoda-Auto na Polske. Na wieczornym bankiecie, nie mówiąc z
początku skąd jestem, włączyłem się do rozmowy o reklamie Skody na świecie.
Potem rozmowa zeszła na Europę Środkowo Wschodnią i Polskę. Facet stwierdził,
ze w Polsce jest bradzo łatwo reklamować Skodę, ponieważ nasze społeczeństwo
jest na tyle niedojrzałe, że łatwo ulega socjotechnicznym sztuczkom. Po
przeprowadzeniu gruntownych badań rynku zdecydowano, że reklama w naszym
kraju ma być skierowana przede wszystkim do ludzi, którzy nie mają zielonego
pojęcia o samochodach, natomiast zawsze marzyli o nowym samochodzie. Dlatego
wymyślono na ten użytek te wszystkie irracjonalne czasem hasła reklamowe,
brzmiące, jakby były skierowane przede wszystkim do idiotów. Był do zabieg
świadomy, który oczywiście wiązał się z ośmieszeniem marki u części
społeczeństwa, natomiast na dłuższą metę miał się zakończyć sukcesem, co
widać na ulicach. Jak przyznał ten Czech, Skodzie nie zależy na dobrej opinii
u tej lepszej części naszego społeczeństwa, ponieważ nastawiła się na
sprzedaż masową, a ludzie zamożni i tak nie kupują Skody. Dlatego tak nijaka
jest reklama Skody Superb, po prostu szkoda na nią pieniędzy, kiedy te same
pieniądze zainwestowane w reklamę np. Fabii dadzą kilka razy lepszy zwrot.
Powiedział nawet, że reklama Skody Superb w Polsce była robiona tylko po to,
aby jeszcze bardziej utwierdzić w dumie posiadaczy Skod, że jeżdżą autem
marki, która ma w swojej ofercie także samochody luksusowe, a
niezdecydowanych zachęcic tym do kupna Skody. Od tej chwili postanowiłem, ze
nigdy w życiu nie kupię Skody, chociaż wcześniej zastanawialiśmy się na
Octavią dla żony. Po tym co usłyszałem, doszedłem do wniosku, ze haniebnym
byłoby kupowanie produktów tak perfidnej firmy i nabijanie kasy zarozumiałym
pepikom. Jeszcze raz powtarzam, że nie chodzi tu o walory techniczne czy
uzytkowe Skody. Po prostu mam swój honor, a na ludzi kupujących Skody patrze
teraz zupełnie inaczej.

pzdr
koneser
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: 62.111.235.* 09.07.03, 23:40
      panie koneser, z calym szacunkiem do
      stylu i wiernosci wywodu
      do jednego mam zastrzezenie -
      niektorzy posiadacze skod wcale nie
      ogladaja reklam tv, marketing skody
      maja w d...
      wiec nie musza byc wcale obiektem pogardy...
      • tyciarek Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce 09.07.03, 23:46
        I jeszcze jedno.
        Czy sądzisz,ze gdybyś usłyszał człowieka z Forda, lub z Opla usłyszałbyś coś
        bardziej budującego na temat naszego społeczęństwa ?


        Z jeszcze innej strony:
        Skodzinka podbija Wielka Brytanię, Szwecję, Austrię.
        Teraz wymyśl coś na kretyństwo i niewyrobienie tych narodów.
        • Gość: stroboskopowy koneser ma jednak... IP: *.acn.pl / 10.69.0.* 10.07.03, 00:48
          reklama jak powiadają dźwignią handlu jest.Niestety jej nachalnośc i
          prymitywizm może zadziałać na pewnym etapie wręcz przeciwnie.Tak dzieje się ze
          Skoda.Nie miałem nigdy tego auta ale i mieć nie zamierzam i to właśnie ze
          względu na histerię reklamową z jaką mam do czynienia z ta marką.Radio,prasa,
          tv i te debilne teleturnieje i wszędzie skoda....do obrzydzenia...

          pozdrawiam

          stroboskopowy
          • Gość: jb Re: koneser ma jednak... IP: *.emcweb.com 10.07.03, 02:12
            ...marketing to sztuka oszukiwania ludzi...
            • Gość: sa Re: koneser ma jednak... IP: *.interpress.pl 10.07.03, 02:15
              skoda to zwykłe samochody dla mas
          • Gość: wwm INNE FIRMY ROBIA TO SAMO IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 07.08.03, 23:02
            do kogo adresowany jest billboard np. Toyoty: Zdjęcie auta i napis: Nigdy nie
            pada. krew mnie zalewa jak to widze. Chodzący "z buta" mają zechcieć Toyotę??
    • Gość: Sherlock Holmes Szczerze wspolczuje... IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 10.07.03, 08:39
      Musisz sie bardzo zle czuc w Polsce-bo taki typ reklamy stosuja WSZYSCY!!! I
      nie tylko producenci samochodow, ktorzy (jak np.Fiat licza na to,ze nikt nie
      znajdzie roznicy w "nie raz" i "nieraz" - bo trzebaby bylo zmienic setki
      tysiecy plakatow, odwolac akcje reklamowe itd.), ale doslownie wszystko-reklamy
      proszkow do prania, szamponow itd. Widziales reklamy Media Markt?
      Przeciez jesli ktos jest biegly w temacie, chyba nie potrzebuje reklamy, tylko
      rzetelnych informacji, tzw. suchych faktow?
      Widac,ze juz wpadles w sidla reklamodwacow, skoro tak bardzo cie oburzylo to,co
      robi dzial marketingu Skody. Powtarzam-tak robia wszyscy, ktorzy chca cos
      sprzedac.
      • Gość: koneser Re: Szczerze wspolczuje... IP: *.com 10.07.03, 22:34
        Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

        > Musisz sie bardzo zle czuc w Polsce-bo taki typ reklamy stosuja WSZYSCY!!! I
        > nie tylko producenci samochodow, ktorzy (jak np.Fiat licza na to,ze nikt nie
        > znajdzie roznicy w "nie raz" i "nieraz" - bo trzebaby bylo zmienic setki
        > tysiecy plakatow, odwolac akcje reklamowe itd.), ale doslownie wszystko-
        reklamy
        >
        > proszkow do prania, szamponow itd. Widziales reklamy Media Markt?
        > Przeciez jesli ktos jest biegly w temacie, chyba nie potrzebuje reklamy,
        tylko
        > rzetelnych informacji, tzw. suchych faktow?
        > Widac,ze juz wpadles w sidla reklamodwacow, skoro tak bardzo cie oburzylo
        to,co
        >
        > robi dzial marketingu Skody. Powtarzam-tak robia wszyscy, ktorzy chca cos
        > sprzedac.


        Witam
        Na wstępie powiem, że czuję się bardziej obywatelem Europy niż Polski, więc
        swoimi "domysłami" trafiłeś jak kulą w płot. Bywam i pracuję w wielu krajach i
        wiem co nieco o rynku reklamy. Rzadko zdarza się reklama zbyt przesadna, bo
        reklamodawcy nauczeni latami dośiadczeń wiedzą, że po ewentualnym początkowym
        sukcesie takiej kampanii, klienci szybko odwracają się od tak reklamowanego
        produktu. Nikt nie mówi, że jakiś szampon jest lekiem na nieśmiertelność, a
        proszek do prania eliksirem młodości. Jeśli ktoś nie zna swojego miejsca w
        szeregu, to szybko zostanie rozszyfrowany i w ostatecznym rozrachunku
        przegrywa. Dlatego nowoczesna reklama to reklama "przytłumiona" i realistyczna,
        czego nie da się powiedzieć o Skodzie. Co do Fiata, to nie bardzo wiem, o co
        chodzi. "Nieraz", "Nie raz" - co to ma do rzeczy?
        Rozśmieszyło mnie twoje ostatnie zdanie. Jak będę chciał to sam wpadniesz w
        sidła zastawione przeze mnie, a możliwe, że już kiedyś wpadłeś, tylko żyjesz w
        błogiej nieświadomości.

        pzdr
        koneser
        • Gość: Sherlock Holmes Re: Szczerze wspolczuje... IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 11.07.03, 08:50
          Ha,ha! I musiales nad tymi wypocinami myslec cale 14 godzin?
          Jestes zalosny, jesli nie wiesz jaka jest roznica miedzy "nieraz" i "nie raz"-a
          moze sam wymysliles takkretynskie haslo? W sumie by pasowala-reklama dla
          idiotow nie znajacych slownika wymyslona przez idiote nie znajacego slownika...
          Nie wydaje mi sie,zebym wpadl w twoje sidla reklamy-traktuje je wylacznie jako
          ogolnikowe informacje, nie podchadzac emocjonalnie. Jesli cos kupuje,robie to
          wylacznie dlatego,ze cos ma takie cechy praktyczne,ktore mi odpowiadaja. W
          hipermarkecie kupuje wylacznie to,co mi jest potrzebne i nie jezdze godzinami z
          rozwrzeszczanym dzieciakiem u boku wozka. Na spacer dzieci zabiera sie do
          parku,a nie na zakupy,co jest kolejnym pier...tym pomyslem marketingowcow.
          Kiedys zrobilem sobie kurs, ktorego jedna z czesci byla wlasnie reklama
          motoryzacyjna. Wiem na jej temat znacznie wiecej niz sadzisz, do tego moge
          dolozyc spora porcje technicznego wyksztalcenia z dziedziny motoryzacji,
          praktyke warsztatowa i doswiadczenia z eksploatacji samochodow od nowego,
          prosto z salonu, do samochodow starszych ode mnie.
          Po raz kolejny ci wspolczuje,bo widze,ze zaczynaja ci uszczac nerwy,skoro
          piszesz posty na tak niskim poziomie. Jestes zalosny...
          • Gość: Miki Re: Szczerze wspolczuje... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 10:39
            Ja też współczuję konesrowi. Kolejny pół-yntelygent, ełropejczyk bardziej niż
            Polak, ach cóż to za nadczłowiek. Uff i nie kupuje w marketach. Wszystko na
            pokaz, pozerstwo stop.
            • Gość: hip ale się nad nim pastwicie :) IP: *.pgi.waw.pl 11.07.03, 10:49
              Panowie! Dlaczego tak się pastwicie nad tym biednym marketingowcem? Jak widzę
              tych inwalidów umysłowych piszących na temat "idiotów" i "kapeluszników"
              kupujących skody, o "burakach" w polonezach, czy "chamach" w 3-drz daewoo lanos
              (srebrny metalik) to już tylko pośmiać się można i tylko to warto.
              Nie zauważyliście poza tym, że dla niektórych liczy się jedynie posiadacz bmw
              (luksusowy model full-wypas albo subaru <oczywiście impreza>)?
              Reszta to głupi motłoch nie wiedzący co kupuje, który ma mózg zlasowany durną
              (najczęściej czesko-niemiecką) reklamą.
              Jutro idę do najbliższego salonu zamówić fabię. To nie żart!
              pozrawiam
              • Gość: Sherlock Holmes Re: ale się nad nim pastwicie :) IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 11.07.03, 10:56
                To ja zycze milej jazdy! Jesli mozesz (finansowo),wez kombi-ladniejsze, lepiej
                sie prowadzi i bagaznik nie do pogardzenia :-)
                • Gość: hip Re: ale się nad nim pastwicie :) IP: *.pgi.waw.pl 11.07.03, 11:55
                  Gość portalu: Sherlock Holmes napisał(a):

                  > To ja zycze milej jazdy! Jesli mozesz (finansowo),wez kombi-ladniejsze,
                  lepiej
                  > sie prowadzi i bagaznik nie do pogardzenia :-)

                  hip: Dzięki za życzenia. Kombi nawet mi się podoba, ale jest trochę za duże bo
                  żona będzie tym dużo jeździć. Hatchback mniej urodziwy i chyba jednak go
                  wybiorę. Silnik prawdopodobnie 1.4 16V 55kW.
                  pozdrawiam
                • Gość: Miki Re: ale się nad nim pastwicie :) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 12:42
                  Też wybrałem kombi, bo niewiele droższa, a o wiele praktyczniejsza. Pozdr.
          • Gość: Bartek Re: Szczerze wspolczuje... IP: *.polkomtel.com.pl 11.07.03, 13:30
            > Po raz kolejny ci wspolczuje,bo widze,ze zaczynaja ci uszczac nerwy,skoro
            > piszesz posty na tak niskim poziomie. Jestes zalosny...

            To, ze jest żałosny i tak dość późno odkryłeś :) taki wniosek można było wysnuć
            już po lekturze pierwszego wątku...

            Pozdrawiam!
    • przemo_c Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce 10.07.03, 08:52
      Drogi Koneserze

      Gdzie Ty żyjeszz??!!

      reklama i marketing to nic innego, jak właśnie wciskanie kitu... a celem tego
      wciskania jest sprzedaż jak największej liczby towarów marki X... I tyle... A
      że Skoda zrobiła to, jak widać, profesjonalnie na polskim rynku i sprzedaje
      tych samochodów dużo... No cóż, co poradzisz... Niemcy im w tym stanowczo
      pomogli i udało się... Nic, tylko gratulować pomysłu...
    • greenblack Co za żenada... 10.07.03, 08:59
      Próba rzeczowej dyskusji z oszołomem, podjęta chwilami przez znamienitych
      forumowiczów. Żenujące widowisko. Nie szkoda Wam trzcionki?


      Pozdrawiam normalnych.
      • remo29 Re: Co za żenada... 10.07.03, 09:30
        greenblack napisał:

        > Nie szkoda Wam trzcionki?

        Chozi o dą rzecz wymyźloną brzez Goodenberga? :))
        • x-darekk-x Re: Co za żenada... 10.07.03, 10:18
          myźlem, rze wuaźnie to miau grinblek na mysili
          • greenblack Co za wstyd;((((( 10.07.03, 10:37
            Oczywiście miało być CZCIONKA! Przepraszam! Nauczka na przyszłość, by nie
            udzielać się w wątkach szpakowatych.


            Pozdrawiam


            PS. Złośliwości mogliście sobie odpuścić.
            • remo29 Re: Co za wstyd;((((( 10.07.03, 12:37
              > PS. Złośliwości mogliście sobie odpuścić.

              Ależ GB, toż to jeno podśmiechujki! :)
              Nic złośliwego. Karzdemu zdarzają się byki ;)
      • Gość: koneser Re: Co za żenada... IP: *.com 10.07.03, 12:13
        greenblack napisał:

        > Próba rzeczowej dyskusji z oszołomem, podjęta chwilami przez znamienitych
        > forumowiczów. Żenujące widowisko. Nie szkoda Wam trzcionki?
        >
        >
        > Pozdrawiam normalnych.

        A co ci chodzi analfabeto?
        Nie pisz jak nie masz nic do napisania.


        • przemo_c Re: Co za żenada... 10.07.03, 12:27
          Oj, Koneser, już przeprosił... A akurat kogo, jak kogo, ale greeblack'a o
          analfabetyzm bym nie podejrzewał...
          • Gość: koneser Re: Co za żenada... IP: *.com 10.07.03, 22:35
            przemo_c napisał:

            > Oj, Koneser, już przeprosił... A akurat kogo, jak kogo, ale greeblack'a o
            > analfabetyzm bym nie podejrzewał...

            A jak nazwać kogoś, kto używa słowa "trzcionka"?
            • przemo_c Re: Co za żenada... 10.07.03, 22:48
              Gość portalu: koneser napisał(a):

              > przemo_c napisał:
              >
              > > Oj, Koneser, już przeprosił... A akurat kogo, jak kogo, ale greeblack'a o
              > > analfabetyzm bym nie podejrzewał...
              >
              > A jak nazwać kogoś, kto używa słowa "trzcionka"?

              Błędem do którego się przyznał... A wystarczy, żebyś przecytał jego inne
              posty...
    • remo29 Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce 10.07.03, 09:28
      > Po tym co usłyszałem, doszedłem do wniosku, ze haniebnym
      > byłoby kupowanie produktów tak perfidnej firmy i nabijanie kasy zarozumiałym
      > pepikom.

      Wstęp: skoda ani mnie parzy, ani ziębi - jeżdżę starym japońcem. Kupiłem go bo
      był tani i mało palił. Do aut mam taki stosunek jak do nożyczek - używam.
      W Czechach byłem wiele razy (mieszkam 50 km od granicy to mam blisko) i nigdy
      nie spotkałem się z ich nieprzychylnością, więc nie jestem uprzedzony, ani nie
      mam powodów, żeby ich specjalnie wielbić. Ot, sąsiad któremu mówi się "dzień
      dobry".
      Po tym umiejscowieniu siebie samego na idealnym środku osi "za - przeciw"
      powiem, że:
      Jedyna "inność" marketingu skody to ładowanie samochodu do KAŻDEGO
      teleturnieju. Dlaczego? To proste - teleturnieje ogląda dokładnie ten target do
      którego chce dotrzeć skoda w Polsce - prosty, średniozamożny człowiek (na
      warunki polskie tj.: mający stały dochód, z którego po opłatach "coś" mu
      zostaje), kiepsko znający się na motoryzacji (wie, że VW to "gut
      maszinen", "japońskie się nie psują, ale mają drogie części", "daewoo
      zbanrutowało", "hyundai to takie daewoo, tylko inaczej sie nazywa", "francuzy
      są wygodne ale dziwnie wyglądają" itp stereotypy), marzący o nowym samochodzie,
      bo po 5, 10 czy 15 latach naprawiania maluchów, fiatów, polonezów, starych
      opli, czy golfów czas odpocząć.
      Do tego dochodzi medialny "ostrzał artyleryjski" i klient jest gotowy.
      To, że do reklamowanych "jedynych 34.990" dorzuci jeszcze z 10 tys. zł,
      dowiaduje sie już w salonie, kiedy jest mu wszystko jedno, bo odpakował
      cukierek i chce go w końcu zjeść.
      Ja wiem, że reklama nie jest skierowana do mnie. Wiem, że fabia, to nie jest
      auto rodzinne. Wiem, kto jest premierem Włoch, wiem ilu mieszkańców ma Nowy
      York, wiem gdzie leży Kualalumpur, wiem, co to znaczy PKB, bo ogólnie wiem o
      wiele więcej niż mój równieśnik po zawodówce sprzedający kapustę na targowisku
      (nie ubliżając nikomu). Ale czy to znaczy, że jeśli kupię fabię kombi, to staję
      w jednym szeregu z emerytowanym górnikiem przodowym jeżdżącym lewym pasem w
      niedzielę do kościoła? Bzdura.
      Wszystkie firmy motoryzacyjne zwłaszcza w "ciasnym" segmencie stosują
      różne "dirty tricks". Nie uważam takiego działania za perfidne. Perfidne jest
      sprzedawanie hamburgerów i mówienie, że to nie szkodzi. Perfidne są reklamy
      skierowane do dzieci, bo tak naprawdę pzrezcież chodzi o portfel tatusia i
      mamusi, a nie pociechy.
      To co opowiedział ci twój rozmówca raziło cię bo: Czech mówił o Polakach (w
      twojej podświadomości o tobie, twojej mamie, ojcu, kolegach z pracy itd) -
      spersonalizowałeś jego opowieść; po drugie mówił bez owijania w bawełnę,
      nazywając wszystko po imieniu. Po trzecie był to Czech :)

      • Gość: Rav Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.07.03, 10:05
        Czy Kolega widzi możliwość polemiki z jego opinią?
        Chetnie się odniosę (ale później, gdyż czas mnie dziś goni okrutnie), chyba, że
        kolega jest już zupełnie przekonany,

        pozdrawiam z deszczowego Bielska:)
        • remo29 Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce 10.07.03, 10:37
          Gość portalu: Rav napisał(a):

          > Czy Kolega widzi możliwość polemiki z jego opinią?
          > Chetnie się odniosę (ale później, gdyż czas mnie dziś goni okrutnie), chyba,
          że kolega jest już zupełnie przekonany,

          Eee..., to pytanie do mnie, czy wyżej?
          • Gość: Rav Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.bielsko.dialog.net.pl 10.07.03, 13:17
            :)uff...

            Przepraszam, faktycznie nie sprecyzowałem adresata należycie- było do Ciebie,
            remo29. Wybacz jednak, że tym razem uchylę się od polemiki- wejrzałem właśnie w
            listy, które nadeszły od tej dziesiątej...założycielowi wątku puściły nerwy i
            popsuł, IMHO ciekawy skądinąd, wątek...z zasady nie włączam się do nie
            trzymających ciśnienia kłótni forumowiczów.

            Jeszcze raz przepraszam, poza tym aż takich ciekawych rzeczy to do powiedzenia
            nie miałem,

            pozdrawiam
      • Gość: HB STEREOTYPY??? IP: *.zentis.com.pl / 10.0.0.* 10.07.03, 10:48
        Mylisz stereotypy z faktami (i to często przekręconymi). Kto powiedział (prócz
        sprzedawców japońców), że japońce się nie psują? Drogie części japońców to FAKT
        a nie stereotyp. Wygląd to kwestia gustu. Ostatnio miałem okazję podziwiać
        dobrze utrzymanego Audi 80. Czy Renault Megane za te 10-12 lat będzie mogło się
        szczycić swoim wyglądem, czy będzie wyśmiewane, bo MODA zrobi w międzyczasie
        duuuuży zakręt? Czy noszone obecnie przez niektórych młodzian spodnie z krokiem
        na wysokości kolan, wyglądające jakby się gość właśnie zesrał są noszone bo są
        ŁADNE, czy może tylko dlatego, że są MODNE?
        • remo29 Re: STEREOTYPY??? 10.07.03, 11:18
          Gość portalu: HB napisał(a):

          > Mylisz stereotypy z faktami (i to często przekręconymi). Kto powiedział
          (prócz
          > sprzedawców japońców), że japońce się nie psują? Drogie części japońców to
          FAKT
          >
          > a nie stereotyp.

          Gdybyś czytał to forum, to nie zadawałbyś takiego pytania. Chyba, że o
          japońcach piszą tu tylko sprzedawcy...

          > szczycić swoim wyglądem, czy będzie wyśmiewane, bo MODA zrobi w międzyczasie
          > duuuuży zakręt?

          Ja nie piszę o modzie (nie wiem skąd ci się to wzięło) tylko o postrzeganiu
          (nie mylić ze spostrzeganiem) danej grupy docelowej. Przyjmują pewne porcje
          przekazu, identyfikują się z nimi w ogóle się niezastanawiając czy to prawda
          czy fałsz. Stereotyp: japoniec się nie psuje. Prawda czy nie? Sąsiad ma, brat
          ma, kolega w pracy ma - nikt nie narzeka. Ale ile osób ma toyotę zepsutą - nie
          wiem - nie znam, więc domyślnie nie ma takich. I podobnie z np. VW - stereotyp:
          vw to solidna maszyna. Ja mam, brat ma, sąsiad ma - jeżdżą i jeżdżą. Ile stoi w
          serwisie? Nie wiem - nigdy nie byłem, nie widziałem. Znaczy nie mam świadomości
          istnienia czegoś takiego jak zepsuty vw.

          Piszę o ludziach, którzy nie czytają forum, może niektórzy nawet myślą że od
          internetu można dostać raka :) O ludziach, którzy całą swoją wiedzę o technice
          czerpią z byle jakich pisemek z kolorowymi obrazkami, albo o zgrozo! z ulotek
          reklamowych...

          A co do megane II to sam jestem ciekaw jak na to będziemy patrzeć za powiedzmy
          15 lat...
          • greenblack Re: STEREOTYPY??? 10.07.03, 11:21
            remo29 napisał:

            > A co do megane II to sam jestem ciekaw jak na to będziemy patrzeć za
            powiedzmy
            > 15 lat...

            Szanse, że za 15 lat będzie można spotkać jakieś Megane są takie same, jak że
            jakaś Toyota się zepsuje;))))))


            Pozdrawiam
          • Gość: Sherlock Holmes Re: STEREOTYPY??? IP: *.kolornet.pl / 192.168.11.* 10.07.03, 11:30
            Szczerze mowiac-mam nadzieje,ze NIE podzieli losu samochodow takch jak np.
            Citroen 2CV, DS19, Renault 16,17 czy Mercedes "skrzydlak". Oczywiscie chodzi mi
            oto,zeby nie doczekal sie miana klasyka...
            Czemu jestem tak przeciw Megane II? Bo kieys mi sie bardzo podobal. Poszedlem
            do salonu na Drzwi Otwarte i to byl blad markteingowcow Renault :-) Samochod
            jest po prostu fatalny, a ilosc miejsca w srodku jest kpina, nie mowiac o
            pozycji za kierownica-wyzej niz w Fiacie Uno :-) Do tego hamulec reczny,
            ktorego NIE DA SIE uzyc podczas jazdy-tzn. da sie zaciagnac, ale sprobujcie
            zwolnic. A reczny czasem sie przydaje,szczegolnie zima, gdy jest tak slisko,ze
            nawet elektronika nie ma nic do powiedzenia, wtedy przed kraweznikiem ratuje
            tylko "hebel" :-)
      • Gość: koneser Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.com 10.07.03, 22:44
        remo29 napisał:

        > Jedyna "inność" marketingu skody to ładowanie samochodu do KAŻDEGO
        > teleturnieju. Dlaczego? To proste - teleturnieje ogląda dokładnie ten target
        > do którego chce dotrzeć skoda w Polsce - prosty, średniozamożny człowiek (na
        > warunki polskie tj.: mający stały dochód, z którego po opłatach "coś" mu
        > zostaje), kiepsko znający się na motoryzacji (wie, że VW to "gut
        > maszinen", "japońskie się nie psują, ale mają drogie części", "daewoo
        > zbanrutowało", "hyundai to takie daewoo, tylko inaczej sie nazywa", "francuzy
        > są wygodne ale dziwnie wyglądają" itp stereotypy), marzący o nowym
        samochodzie,
        >
        > bo po 5, 10 czy 15 latach naprawiania maluchów, fiatów, polonezów, starych
        > opli, czy golfów czas odpocząć.
        > Do tego dochodzi medialny "ostrzał artyleryjski" i klient jest gotowy.
        > To, że do reklamowanych "jedynych 34.990" dorzuci jeszcze z 10 tys. zł,
        > dowiaduje sie już w salonie, kiedy jest mu wszystko jedno, bo odpakował
        > cukierek i chce go w końcu zjeść.

        Dobrze napisane! W tych kilku zdaniach zawarłeś clou problemu.

        > Ja wiem, że reklama nie jest skierowana do mnie. Wiem, że fabia, to nie jest
        > auto rodzinne. Wiem, kto jest premierem Włoch, wiem ilu mieszkańców ma Nowy
        > York, wiem gdzie leży Kualalumpur, wiem, co to znaczy PKB, bo ogólnie wiem o
        > wiele więcej niż mój równieśnik po zawodówce sprzedający kapustę na
        targowisku
        > (nie ubliżając nikomu). Ale czy to znaczy, że jeśli kupię fabię kombi, to
        staję
        >
        > w jednym szeregu z emerytowanym górnikiem przodowym jeżdżącym lewym pasem w
        > niedzielę do kościoła? Bzdura.
        > Wszystkie firmy motoryzacyjne zwłaszcza w "ciasnym" segmencie stosują
        > różne "dirty tricks". Nie uważam takiego działania za perfidne. Perfidne jest
        > sprzedawanie hamburgerów i mówienie, że to nie szkodzi. Perfidne są reklamy
        > skierowane do dzieci, bo tak naprawdę pzrezcież chodzi o portfel tatusia i
        > mamusi, a nie pociechy.
        > To co opowiedział ci twój rozmówca raziło cię bo: Czech mówił o Polakach (w
        > twojej podświadomości o tobie, twojej mamie, ojcu, kolegach z pracy itd) -
        > spersonalizowałeś jego opowieść; po drugie mówił bez owijania w bawełnę,
        > nazywając wszystko po imieniu. Po trzecie był to Czech :)

        Akurat, że był to Czech, to nie ma tu nic do rzeczy. Nie mam uprzedzeń
        narodowościowych.
        Podsumowując. Jeśli chcesz to kup sobie Skode, ani mnie to ziębi ani grzeje. Po
        prostu uważam ludzi, ktorzy dali się na to nabrać za frajerów i tyle.
        Nie chodzi tu już o tego Czecha, bo w branży już od dawna dyskutowało się, czy
        strategia reklamowa Skody jest celowa, czy po prostu została stworzona przez
        idiotów i przypadkiem trafiła na podatny grunt idiotów.
        Może patrzę trochę przez pryzmat mojej pracy, ale tym bardziej utwierdza mnie
        to w przekonaniu, że polskie społeczeństwo stoi kilka szczebli niżej w rozowju
        od np. takich Czechów czy Węgrów. A tak na marginesie - czy zauważyliście jak
        mało Skód jest na Węgrzech? Z nimi też próbowano taką prymitywną reklamą, ale
        się nie udało, no i Skoda odpuściła na jakiś czas, żeby zatrzeć złe wrażenie.
        A powiadają, ze Polak i Węgier dwa brataniki.


        pzdr
        koneser
        • Gość: wedrownik Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.poludniowa.v.pl 11.07.03, 08:41
          Gość portalu: koneser napisał(a):

          > remo29 napisał:
          >
          > > Jedyna "inność" marketingu skody to ładowanie samochodu do KAŻDEGO
          > > teleturnieju. Dlaczego? To proste - teleturnieje ogląda dokładnie ten targ
          > et
          > > do którego chce dotrzeć skoda w Polsce - prosty, średniozamożny człowiek (
          > na
          > > warunki polskie tj.: mający stały dochód, z którego po opłatach "coś" mu
          > > zostaje), kiepsko znający się na motoryzacji (wie, że VW to "gut
          > > maszinen", "japońskie się nie psują, ale mają drogie części", "daewoo
          > > zbanrutowało", "hyundai to takie daewoo, tylko inaczej sie nazywa", "franc
          > uzy
          > > są wygodne ale dziwnie wyglądają" itp stereotypy), marzący o nowym
          > samochodzie,
          > >
          > > bo po 5, 10 czy 15 latach naprawiania maluchów, fiatów, polonezów, starych
          >
          > > opli, czy golfów czas odpocząć.
          > > Do tego dochodzi medialny "ostrzał artyleryjski" i klient jest gotowy.
          > > To, że do reklamowanych "jedynych 34.990" dorzuci jeszcze z 10 tys. zł,
          > > dowiaduje sie już w salonie, kiedy jest mu wszystko jedno, bo odpakował
          > > cukierek i chce go w końcu zjeść.
          >
          > Dobrze napisane! W tych kilku zdaniach zawarłeś clou problemu.
          >
          > > Ja wiem, że reklama nie jest skierowana do mnie. Wiem, że fabia, to nie je
          > st
          > > auto rodzinne. Wiem, kto jest premierem Włoch, wiem ilu mieszkańców ma Now
          > y
          > > York, wiem gdzie leży Kualalumpur, wiem, co to znaczy PKB, bo ogólnie wiem
          > o
          > > wiele więcej niż mój równieśnik po zawodówce sprzedający kapustę na
          > targowisku
          > > (nie ubliżając nikomu). Ale czy to znaczy, że jeśli kupię fabię kombi, to
          > staję
          > >
          > > w jednym szeregu z emerytowanym górnikiem przodowym jeżdżącym lewym pasem
          > w
          > > niedzielę do kościoła? Bzdura.
          > > Wszystkie firmy motoryzacyjne zwłaszcza w "ciasnym" segmencie stosują
          > > różne "dirty tricks". Nie uważam takiego działania za perfidne. Perfidne j
          > est
          > > sprzedawanie hamburgerów i mówienie, że to nie szkodzi. Perfidne są reklam
          > y
          > > skierowane do dzieci, bo tak naprawdę pzrezcież chodzi o portfel tatusia i
          >
          > > mamusi, a nie pociechy.
          > > To co opowiedział ci twój rozmówca raziło cię bo: Czech mówił o Polakach (
          > w
          > > twojej podświadomości o tobie, twojej mamie, ojcu, kolegach z pracy itd) -
          >
          > > spersonalizowałeś jego opowieść; po drugie mówił bez owijania w bawełnę,
          > > nazywając wszystko po imieniu. Po trzecie był to Czech :)
          >
          > Akurat, że był to Czech, to nie ma tu nic do rzeczy. Nie mam uprzedzeń
          > narodowościowych.
          > Podsumowując. Jeśli chcesz to kup sobie Skode, ani mnie to ziębi ani grzeje.
          Po
          >
          > prostu uważam ludzi, ktorzy dali się na to nabrać za frajerów i tyle.
          > Nie chodzi tu już o tego Czecha, bo w branży już od dawna dyskutowało się,
          czy
          > strategia reklamowa Skody jest celowa, czy po prostu została stworzona przez
          > idiotów i przypadkiem trafiła na podatny grunt idiotów.
          > Może patrzę trochę przez pryzmat mojej pracy, ale tym bardziej utwierdza
          mnie
          > to w przekonaniu, że polskie społeczeństwo stoi kilka szczebli niżej w
          rozowju
          > od np. takich Czechów czy Węgrów. A tak na marginesie - czy zauważyliście
          jak
          > mało Skód jest na Węgrzech? Z nimi też próbowano taką prymitywną reklamą,
          ale
          > się nie udało, no i Skoda odpuściła na jakiś czas, żeby zatrzeć złe wrażenie.
          > A powiadają, ze Polak i Węgier dwa brataniki.
          >
          >
          > pzdr
          > koneser

          Kolego trochę przesadziłeś nazywając użytkownikow skody frajerami. Jestem
          posiadaczem skody felici 1.9d i żaden chwyt reklamowy mnie nie zachęcił do
          kupna skody lecz wzgledy ekonomiczne. Powiedz mi jaka firma produkująca
          samochody oferuje samochód kombi i w dodatku diesel (silnik od vw) za niecałe
          35 tyś pln. Nie znajdziesz żadnej podobnej oferty. Wszystkie inne samochody
          kosztują od 50 tyś zł i więcej. Niestety nie stać mie na "markowe" auto więc
          wybrałem skodę bo było mnie na nią stać. Kupiłem nowe auto z salonu i jestem
          zadowolony z użytkowania tegoż auta i nie pozwolę aby ktokolwiek mnie obrażała
          tylko dla tego,że jestem posiadaczem samochodu skoda.
          • Gość: Miki Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.03, 10:43
            Cała prawda jest taka, ze dla konesera, czy ptaka jesteś frajerem i tyle. Oni
            są yntelygentami przez duże 'Y'. Zapytaj sie konesra, pewnie też obraca się w
            środowisku prawniczo - medycznym. Ale nie przejmuj się. Są ludzie i parapety, a
            konesry i marcele należą do parapetów. Pozdr.
            • przemo_c Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce 11.07.03, 13:16
              Nie obrażać prawników... Jestem nim, a nie mam nic przeciwko Skodm i
              użytkownikom Skody...
    • Gość: Żulis Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: 217.8.186.* 10.07.03, 09:57
      Całkowicie zgadzam sie z tym co napisał remo29. W zasadzie nic dodać nic ująć,
      no może jescze jak nasz koneser wytłumaczy "debilizm" innych społeczeństw w tym
      Niemców ,Szwedów, Brytyjchyków i samych Czechów. Człowiek daje złapać sie na
      różne chwyty socjotechniczne, nasz koneser też kiedyś musiał kupić coś w
      hipermarkecie bo reklama to zachwalało. Zachwala się raz lepsze rzeczy, raz
      gorsze, ale żeby od razu szufladkować ludzi... Hm... Co do wypowiedzi i postów
      MS to przecież paranoik, o czym wszyscy uczestnicy forum wiedzą. Ta wrogość,
      wręcz pogarda i nienawiść, poziomik... Cóz za elokwencja i erudycja. Z takimi
      ludźmi sie nie dyskutuje, bo szkoda języka, czasu, cz też czcionki.

      pzdr
      • Gość: koneser Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.com 10.07.03, 22:25
        Gość portalu: Żulis napisał(a):

        > Całkowicie zgadzam sie z tym co napisał remo29. W zasadzie nic dodać nic
        ująć,
        > no może jescze jak nasz koneser wytłumaczy "debilizm" innych społeczeństw w
        tym
        >
        > Niemców ,Szwedów, Brytyjchyków i samych Czechów. Człowiek daje złapać sie na
        > różne chwyty socjotechniczne, nasz koneser też kiedyś musiał kupić coś w
        > hipermarkecie bo reklama to zachwalało. Zachwala się raz lepsze rzeczy, raz
        > gorsze, ale żeby od razu szufladkować ludzi... Hm... Co do wypowiedzi i
        postów
        > MS to przecież paranoik, o czym wszyscy uczestnicy forum wiedzą. Ta wrogość,
        > wręcz pogarda i nienawiść, poziomik... Cóz za elokwencja i erudycja. Z takimi
        > ludźmi sie nie dyskutuje, bo szkoda języka, czasu, cz też czcionki.
        >
        > pzdr

        Przepraszam bardzo, ale ktoś tu chyba uogólnia. Pisałem konketnie o jednym
        społeczenstwie - polskim. W innych krajach reklamy Skody nie są świadomie
        skierowane do idiotów, natomiast jest ona reklamowana jako tani drugi, trzeci
        samochód w rodzinie, ewentualnie dla człowieka po sześsćdziesiątce. Tylko w
        Polsce jest kreowana na markę komfortową i nowoczesną. Takie są fakty czy się
        to komuś podoba czy nie.

        P.S. Nie kupuję w hipermarketach.

        pzdr
        koneser
        • przemo_c Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce 10.07.03, 23:00
          Nie rozumiem... Masz coś do Skody, że Polacy 'idioci' się nabierają?? Czy do
          Polaków, że 'idiotyczna' kampania do nich trafia??
          Proszę wyjaśnij, bo ja już się zgubiłem...

          A ja do nich nie mam.Jeśli taka jest grupa docelowa dla ich produktów, to
          musieli stworzyć kampanię, która do nich dotrze.

          PS> Większość reklam europejskich jest dla mnie debilna i bez polotu.
          Proponuję reklamy prezentowane podczas finałów NFL (superbowl)... Cudo i
          majstersztyk...
        • Gość: Octavia Turbo Team Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 13:31
          Po pierwszym poscie konesera wydawalo mi sie ze ma dosyc trzezwe spojrzenie na
          swiat i fachowa wiedze na temat marketingu, po kolejnych jednak wywnioskowałem
          że 1 fakt był kompletnie mylny 2 fakt poddaje w mocne powątpiewanie.

          Jakiś czas temu rozmawiałem z osobą dosyc doświadczoną w ocenie polskiego rynku
          szczególnie jako target grupy marketingowców. Wniosek generalnie był jeden. W
          ogromnej większości do polskich odbiorców reklam docieraja i sa najbardziej
          skuteczne proste, tępawe reklamy rodem z Niemiec. Przeciętny Polak w reklamie
          nie szuka polotu, inteligentego przekonania go do produktu, czy też
          racjonalnych faktów. Przeciętny Polak jest próżny, akceptuje nieskomplikowaną
          indoktrynacje speców od marketingu wmawiających mu reklama że przeciętna rzecz
          jest dla niego dlatego że tak naprawde nie jest przeciętna i dzięki niej on się
          wyrwie ze swojej przeciętności. Taki sposób myślenia jest obecny w wielu
          krajach, być może w Polsce najwięcej, nie wiem.

          To że marketingowcy ze Skody wybrali odopowiednia dla tego samochodu grupe
          docelwowa oraz odpowiedni sposob sprzedania im tego, biorąc pod uwagę ich
          sposob odbioru reklam, świadczy tylko na ich korzyść i dobrze wróży firmie jako
          takiej. Bo gdy mentalność Polaków bedzie sie zmieniac (oby) to pewnie
          odpowiednio przeformatują swoja strategie marketingową :)

          Wracając do tematu Skoda/tepawa reklama dla prostych Polaków, rozumiem że
          Koneser poczuł się urażony jako potencjlany klient Skody słysząc historie
          pepiczka. Dlatego koneser nie bedzie jeździł samochodem który jest sprzedawany
          w taki sposób jak ponad 80% produktów o podobnych cechach użytkowych jak Skoda
          w Polsce. Przez co udowadnia że jest jeszcze bardziej próżny niż te 80%. Obyś w
          swoim życiu udowodnił że stać cie na bycie w elicie, skoro tak bardzo boisz się
          przeciętności.

          Ja potraktowałem Skode również użytkowo i kupowałem ja zanim jeszcze miała
          jakąkolwiek startegie marketingową na Polskę. Zrobiłem z niej typowo sportowy
          bolid o mocy 190KM który pomimo tego że nadal przypomina octavie ma mało
          wspólnego z autem kierowanym dla kapeluszników tudzież tępaków z teletureniejów.
          I mam głeboko w dupie to jaki znaczek ma na klapie moje auto. Rzecz to jest
          rzecz, a nie pozłacany wisiorek dla próznego ego.

    • mrzagi01 TO SIE NADAJE DO RADIA MARYJA !!!!! 10.07.03, 10:17
      Czemu ojciec Rydzyk nie zdemaskował jeszcze perfidnego antypolskiego spisku
      knedli-protestantów!!!
      • Gość: POOL Re: TO SIE NADAJE DO RADIA MARYJA !!!!! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 10.07.03, 13:47
        70% Czechów nie przyznaje się do żadnego kościoła. Katolików i protestantów
        jest mniej więcej po połowie.
        • mrzagi01 Re: TO SIE NADAJE DO RADIA MARYJA !!!!! 10.07.03, 14:31
          Gość portalu: POOL napisał(a):

          > 70% Czechów nie przyznaje się do żadnego kościoła. Katolików i protestantów
          > jest mniej więcej po połowie.

          Tym gorzej! Ateisci! Pewnie masoni! albo jacyś husyci! Skoda to gorsze ścierwo
          od prezerwatywy!! Boże coś polske....! ;)))))
    • Gość: wupeem Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: 212.244.154.* 11.07.03, 07:36
      lepiej napiszta jaki jezd najlepsdzy olej do skody bo nikt nie wie
      • Gość: Statysta Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: 81.15.189.* 11.07.03, 11:13
        Jeżdżę ponad 12 lat skodą favorit. Cały czas na olejach Texaco /syntetyk/.
        Silnik ma ponad 100 tyś km. Nigdy nie dolałem kropli oleju między wymianami.
        Ciśnienie oleju i ciśnienie w cylindrach takie samo jak było przy przebiegu 12
        tyś. Favoritka to rupieć w porównaniu do współczesnych autek. Ale ja go kocham
        bo nigdy mnie nie zawiodło. Przy minus 25 C pali na raz. A części kupuje się
        za przysłowiowe guziki. Do gaźnika nikt nidy nie zaglądał a pali 6,5 przy
        szybkości 100-140. Z Rzeszowa do Krakowa czy Lublina nie jadę nigdy dłużej jak
        2 godz. Oczywiscie nie wszyscy muszą lubić Skodę. Przeważnie są to jednak ci
        co o technice motoryzacyjnej nie mają wcale lub tylko blade pojęcie.
    • Gość: hip Ech, te "całe prawdy"... IP: *.pgi.waw.pl 11.07.03, 08:50
      Boże, skąd się tacy ludzie biorą. Światowcy, yntelygentni, wręcz o zacięciu
      naukowym. Napisz coś chłopie na temat reklamy skody w Polsce w jakimś
      czasopiśmie z listy filadelfijskiej. Zbierzesz znakomite recenzje i w
      przyszłości będziesz mógł się wypowiadać na innych forach niźli forum auto-moto
      GW. Z pewnością będą cię zapraszać na wykłady i referaty do wielu ośrodków
      naukowych (jak L. Wałęsę). Może nawet doktorat h. c., bo "zwykły" już pewnie
      dawno masz :)
    • Gość: Pello Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.internet.radom.pl 11.07.03, 11:24
      Gość portalu: koneser napisał(a):

      > Cześć
      >
      > Na wstępie pragnę pogratulować super forum, gdzie nie ma zbyt dużo nudnego
      > pieprzenia o nowinkach technicznych, alufelgach i tym podobnych, natomiast
      > można znaleźć takie perełki jak posty Marcelego Szpaka. Pozwolicie, że i ja
      > napiszę coś o Skodzie, a tak się złożyło, że mam informacje z pierwszej ręki.
      > Zaznaczam, ze nie jestem po niczyjej stronie, ani Marcelego Szpaka, ani
      > miłośników marki Skoda, wygłaszam tylko swoją subiektywną opinię, popartą
      > faktami.
      > Przeczytałem kilka postów by M.S. i musze obiektywnie powiedzieć, że ma facet
      > rację. Może podchodzi do tego zbyt emocjonalnie, ale taka jest prawda.
      > Pracuje w branży reklamowej i kilka miesięcy temu byłem w służbowo Mediolanie
      > na spotkaniu w sprawie pewnego międzynarodowego projektu. Był tam też facet,
      > Czech zresztą, który był i chyba jest nadal koordynatorem strategii
      > reklamowej firmy Skoda-Auto na Polske. Na wieczornym bankiecie, nie mówiąc z
      > początku skąd jestem, włączyłem się do rozmowy o reklamie Skody na świecie.
      > Potem rozmowa zeszła na Europę Środkowo Wschodnią i Polskę. Facet stwierdził,
      > ze w Polsce jest bradzo łatwo reklamować Skodę, ponieważ nasze społeczeństwo
      > jest na tyle niedojrzałe, że łatwo ulega socjotechnicznym sztuczkom. Po
      > przeprowadzeniu gruntownych badań rynku zdecydowano, że reklama w naszym
      > kraju ma być skierowana przede wszystkim do ludzi, którzy nie mają zielonego
      > pojęcia o samochodach, natomiast zawsze marzyli o nowym samochodzie. Dlatego
      > wymyślono na ten użytek te wszystkie irracjonalne czasem hasła reklamowe,
      > brzmiące, jakby były skierowane przede wszystkim do idiotów. Był do zabieg
      > świadomy, który oczywiście wiązał się z ośmieszeniem marki u części
      > społeczeństwa, natomiast na dłuższą metę miał się zakończyć sukcesem, co
      > widać na ulicach. Jak przyznał ten Czech, Skodzie nie zależy na dobrej opinii
      > u tej lepszej części naszego społeczeństwa, ponieważ nastawiła się na
      > sprzedaż masową, a ludzie zamożni i tak nie kupują Skody. Dlatego tak nijaka
      > jest reklama Skody Superb, po prostu szkoda na nią pieniędzy, kiedy te same
      > pieniądze zainwestowane w reklamę np. Fabii dadzą kilka razy lepszy zwrot.
      > Powiedział nawet, że reklama Skody Superb w Polsce była robiona tylko po to,
      > aby jeszcze bardziej utwierdzić w dumie posiadaczy Skod, że jeżdżą autem
      > marki, która ma w swojej ofercie także samochody luksusowe, a
      > niezdecydowanych zachęcic tym do kupna Skody. Od tej chwili postanowiłem, ze
      > nigdy w życiu nie kupię Skody, chociaż wcześniej zastanawialiśmy się na
      > Octavią dla żony. Po tym co usłyszałem, doszedłem do wniosku, ze haniebnym
      > byłoby kupowanie produktów tak perfidnej firmy i nabijanie kasy zarozumiałym
      > pepikom. Jeszcze raz powtarzam, że nie chodzi tu o walory techniczne czy
      > uzytkowe Skody. Po prostu mam swój honor, a na ludzi kupujących Skody patrze
      > teraz zupełnie inaczej.
      >
      > pzdr
      > koneser

      Mniemam, że pracujesz w jakimś międzynarodowym koncernie reklamowym. Tylko w
      dużych koncernach można spotkać ludzi, szczególnie na szczeblach zarządczych,
      którzy szeroko otwierają ze zdumienia oczy, kiedy jest mowa o sprawach
      absolutnie podstawowych. Strategia reklamy, o której piszesz jest zagadnieniem,
      którym zajmują się studenci na pierwszym roku, wręcz na pierwszych zajęciach.
      To co napisałeś jest czymś tak oczywistym, tak banalnym, że aż uważaj na
      możliwość kontuzji mózgu przez tą nieszczęsną Skodę. Przepraszam, ale to są
      powody, dlaczego po 10 latach współpracy z koncernami, zacząłem współpracę
      tylko z sektorem małych przedsiębiorstw. Tam ludzie są naprawdę twórczy i
      ciekawi.
      Pozdrawiam

    • Gość: Bartek Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.polkomtel.com.pl 11.07.03, 12:55
      taaa. czyli ten, kto kupuje skodę z założenia jest głupkiem podatnym na reklamy
      skody. aleś przywalił - niezłym myślicielem trzeba być, żeby robić takie
      uproszczenia. może zdejmij klapki z oczu - to powinno ci pomóc. ja np. mam
      gdzieś reklamy skody, bo nie są porywające, a już na pewno przy wyborze
      samochodu nie kieruję się jakąkolwiek reklamą - i współczuję tym, co tak robią
      (np. posiadaczom rewelacyjnych, bezawaryjnych P 206 ;) )

      Pozdr!
    • Gość: Octavia Turbo Team Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.acn.waw.pl 11.07.03, 13:32
      Po pierwszym poscie konesera wydawalo mi sie ze ma dosyc trzezwe spojrzenie na
      swiat i fachowa wiedze na temat marketingu, po kolejnych jednak wywnioskowałem
      że 1 fakt był kompletnie mylny 2 fakt poddaje w mocne powątpiewanie.

      Jakiś czas temu rozmawiałem z osobą dosyc doświadczoną w ocenie polskiego rynku
      szczególnie jako target grupy marketingowców. Wniosek generalnie był jeden. W
      ogromnej większości do polskich odbiorców reklam docieraja i sa najbardziej
      skuteczne proste, tępawe reklamy rodem z Niemiec. Przeciętny Polak w reklamie
      nie szuka polotu, inteligentego przekonania go do produktu, czy też
      racjonalnych faktów. Przeciętny Polak jest próżny, akceptuje nieskomplikowaną
      indoktrynacje speców od marketingu wmawiających mu reklama że przeciętna rzecz
      jest dla niego dlatego że tak naprawde nie jest przeciętna i dzięki niej on się
      wyrwie ze swojej przeciętności. Taki sposób myślenia jest obecny w wielu
      krajach, być może w Polsce najwięcej, nie wiem.

      To że marketingowcy ze Skody wybrali odopowiednia dla tego samochodu grupe
      docelwowa oraz odpowiedni sposob sprzedania im tego, biorąc pod uwagę ich
      sposob odbioru reklam, świadczy tylko na ich korzyść i dobrze wróży firmie jako
      takiej. Bo gdy mentalność Polaków bedzie sie zmieniac (oby) to pewnie
      odpowiednio przeformatują swoja strategie marketingową :)

      Wracając do tematu Skoda/tepawa reklama dla prostych Polaków, rozumiem że
      Koneser poczuł się urażony jako potencjlany klient Skody słysząc historie
      pepiczka. Dlatego koneser nie bedzie jeździł samochodem który jest sprzedawany
      w taki sposób jak ponad 80% produktów o podobnych cechach użytkowych jak Skoda
      w Polsce. Przez co udowadnia że jest jeszcze bardziej próżny niż te 80%. Obyś w
      swoim życiu udowodnił że stać cie na bycie w elicie, skoro tak bardzo boisz się
      przeciętności.

      Ja potraktowałem Skode również użytkowo i kupowałem ja zanim jeszcze miała
      jakąkolwiek startegie marketingową na Polskę. Zrobiłem z niej typowo sportowy
      bolid o mocy 190KM który pomimo tego że nadal przypomina octavie ma mało
      wspólnego z autem kierowanym dla kapeluszników tudzież tępaków z teletureniejów.
      I mam głeboko w dupie to jaki znaczek ma na klapie moje auto. Rzecz to jest
      rzecz, a nie pozłacany wisiorek dla próznego ego.
      • Gość: Bartek Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce (oT) IP: *.polkomtel.com.pl 11.07.03, 13:41
        > Ja potraktowałem Skode również użytkowo i kupowałem ja zanim jeszcze miała
        > jakąkolwiek startegie marketingową na Polskę. Zrobiłem z niej typowo sportowy
        > bolid o mocy 190KM który pomimo tego że nadal przypomina octavie ma mało
        > wspólnego z autem kierowanym dla kapeluszników tudzież tępaków z
        teletureniejów
        > .
        > I mam głeboko w dupie to jaki znaczek ma na klapie moje auto. Rzecz to jest
        > rzecz, a nie pozłacany wisiorek dla próznego ego.


        też kupowałem podobne auto jeszcze przed pojawieniem się reklam tej firmy i mam
        gdzieś znaczek. ale z tymi 190KM i typowo sportowym bolidem to
        przesadziłeś :) :) aby octavia była szybka, wymaga przynajmniej 250-300KM. ja
        podchodzę swoją pod tę dolną granicę i sam czuję, że do auta sportowego to
        jeszcze spooooro brakuje...

        Pozdr!
        • Gość: hip licytacja IP: *.pgi.waw.pl 11.07.03, 13:44
          A może zamiast licytować się ilością koni napisalibyście Panowie coś o swoich
          osiągnięciach sportowych.
          pozdr
          • Gość: Bartek Re: licytacja IP: *.polkomtel.com.pl 11.07.03, 13:50
            Gość portalu: hip napisał(a):

            > A może zamiast licytować się ilością koni napisalibyście Panowie coś o swoich
            > osiągnięciach sportowych.
            > pozdr

            1 miejsce w pucharze na 400m w Klub Tuning Polska, parę startów w pucharach
            organizowanych na torach w Kielcach, Bydgoszczy, mały sukcesik jako gość na
            zawodach na 400m w Krakowie (również zwycięstwo). ale co to Cię może obchodzić,
            skoro nie skojarzyłeś (ot) - co nie oznacza "dodaj komentarz" tylko "nie na
            temat".

            Pozdr!
    • Gość: dimas Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.spray.net.pl 07.08.03, 22:57

      1. Twoja wypowiedz moze swiadczyc tylko o jednym - przywiazujesz nazbyt duza
      uwage do tego co mowia inni, tak jakbys sam nie potrafil przez chwile pomyslec
      i wyrazic wlasnego zdania - to ludzie tacy jak ty sa najbardziej podatni na
      reklamy i opinie innnych osob.

      2. Gardzisz samochodem, tylko dlatego ze ktos-cos powiedzial (patrz wyzej) nie
      patrzysz na to co dane auto ma do zaoferowania itd. Dosc ogonikowa ocena jak
      na "fachowca". i tacy ludzie zajmuja sie reklama ?
    • Gość: Fredek Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: 172.10.11.* 08.08.03, 09:44
      Mam małe pytanie a jak wygląda reklama Skody w Polsce, pamiętam, że kiedyś
      widziałem w telewizji ale nie jestem pewien czy to była reklama Skody, jakiś
      weterynarz jechał nad ranem do rodzącego źrebaka?. To była reklama Octavii
      może?. A jeżeli chodzi o reklamę Fabii to ni cholery nic nie pamiętam, może coś
      w radiu, ale Ja słucham Radiostacji więc może to nie ten "target":)). Kupiłem
      sobie Fabię kombi bo była najtańsza z klimą a juz znudziło mi się jeżdzenie po
      mieście z otwartymi oknami i potem zalewającym oczy:((. A że ktoś po tym nazwie
      mnie kapelusznikiem a nich nazywa a co mi tam po kilkudziesięciu postach na
      temat Skody rozważam zakup kapelusza.........kowbojskiego:))))).
      Jeszcze jedno mnie intryguje a w jakich to durnych teleturniejach do wygrania
      jest Skoda?. Ja znam tylko jeden i wcale nie uważam, że jest durny, no moze Ci
      którzy wymyślaja tym ludziom rzeczy których mają się nauczyć w tydzień. Choć w
      tym teleturnieju interyguje mnie jedno, czemu ludzie któzy w nim występują mają
      w większości takie ładne mieszkania. Nie mówie o marmurach na podłodze, ale
      większość to kilka pokoi z kuchnia i na prawdę zadbane. Po cholerę w takim
      razie występują w Turnieju?.
    • Gość: YOker Zal IP: 62.148.85.* 08.08.03, 13:36
      Jak koneser nie jest pryszczatym nastolatkiem siedzacym 24h przed monitorem to wspolczuje poziomu. Czlowieku, skoro juz pracujesz "w reklamie" to powinienes conieco o niej wiedziec. Chyba jednak wiesz nie wiele i generalnie im dalej od kraju tym lepiej.

      Pozdrawiam, przeczytaj jeszcze raz wszystko co napisales i sie troszke zastanow. Jak nie pomoze to trudno.
    • Gość: bartek Re: Cala prawda o strategii Skody w Polsce IP: *.chello.pl 08.08.03, 21:23
      Dla mnie Skoda to samochod dla frajerow. Nawet gdyby wsadzili w nia
      cala technologie VW nigdy bym Skody nie kupil. Po prostu cos jest nie tak
      z sama marka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka