Dodaj do ulubionych

Chevrolet Corvetta

IP: *.bogatynia.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 21:07
Chciałbym wam opowiedzieć co zauważyłem mierząc moją nową Corvettę. Chodzi
oczywiście o model Burrago w skali 1:24.:) Po małych obliczeniach wyszło mi że
ma 120 cm wysokości, 4,32 m długości i 192 cm szerokości. Te wymiary są
ZASTRASZAJĄCE. Nie mierzyłem prześwitu, ale po ogólnym wyglądzie nawet sobie
nie wyobrażam jazdy po A4:). Ale z tymi 120 cm wysokości miałbym wrażenie, że
ciągne dupę po drodze. Od razu (po złożeniu) zmieniłem go trochę wizualnie.
Miał niebieski perłowy lakier. Teraz miejscami ma trochę czystej blachy(kupuje
tylko metalowe modele, wyczyściłem papierem ściernym). Pomalowałem trochę
(lusterka) szarym lakierem do paznokci mojej siostry. Teraz wygląda zaj***.
Chciałbym mieć taką brykę. (no może nie z lusterkami pomalowanymi lakierem do
paznokci) Mam pytanie do was. Jak wg was jeździłoby się takim niskim
samochodem? Proszę o szczere i przemyślane opinie.

Pozdrowienia,
krzychu
Obserwuj wątek
    • Gość: Mirek Re: Chevrolet Corvetta IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 15.12.01, 21:25
      Chyba po raz pierwszy na tym forum taka szczerość! Myślę że spora część
      zawziętych dyskutantów "jeździ" właśnie samochodami produkcji Burrago.
      A co do pytania - dla mnie im niżej, tym lepiej (przynajmniej w prawdziwych
      autach). Ale generalnie jak widzę tendencja jest odwrotna i po erze mini-vanów
      czeka nas (nie żartuję) era mini-tirów.
    • Gość: Artur Re: Chevrolet Corvetta IP: 213.158.197.* 16.12.01, 19:33
      Co do wymiarów Corvetty to chyba troszkę niedokładnie zmierzyłeś. Wymiary
      Corvetty (za "Samochody Swiata 2002") są następujące: 4565 x 1870 x 1210.
      A wracjąc do ewentualnych wrażen to choć nigdy nie jechałem Corvettą to myślę,
      że wrażenie jest porównywalne z gokartami. Jednym słowem totalna zajebioza -
      jak kiedyś będę miał okazję to napewno się pochwalę ;-)))).
      Dodam jeszcze że były auta sporo niższe od Corvetty. AFAIK nazwa Forda GT40
      wzięła się od wysokości samochodu podanej w calach, czyli jakieś niecałe 102 cm.
      • Gość: Michal Re: Chevrolet Corvetta IP: *.telia.com 16.12.01, 19:48
        Tutaj na tym forum odezwal sie kiedys wlasciciel Corvetty ,bylo to w
        sierpniu.Osobiscie raz jechalem kolegi.W szwecji jest bardzo duzo Corvett
        oczywiscie wszystko prywatny import z USA.Taki gulgotnik ,tloki ma jak kubelki
        na wode zre paliwa ,ale jak depniesz przy 160/km/h to Cie wciska w fotel i
        niewiesz kiedy przechodzisz granice dzwieku 200km/h Poza spotrowymi autami to
        nikt niema szans ztym amerykanskim gulgotnikiem.Pzdr.Michal
        • Gość: 300M Re: Chevrolet Corvetta IP: 192.168.6.* 16.12.01, 21:08
          Michał - powinienies dostać Nobla za to określenie GULGOTNIK. Jest wprost
          fenomenalne i znakomicie oddaje to wszystko czym są amerykańskie pojazdy z
          silnikami z rodziny Mc Larena. Żaden inny silnik na świecie nie ma tak pięknego
          dźwięku, i co najważniejsze nie jest to dźwiek "robiony" tłumiczkami i innymi
          wynalazkami tylko czysty dźwięk motoru.A propos wygody _ ktoś porównał go do
          gokarta i miał rację, nie ukrywajmy że jest to wsiadanie i WYSIADANIE cholernie
          niewygodne. Nie ma co do tego dwóch zdań. Wyplątać sie z tego spod kierownicy
          jednocześnie próbując wystawić nogę poza krawędź progu. No nie dziekuję,
          wygodne to to być nie może. Dlatego z i do vanów wsiada się super.Ale jak
          wiadomo coś za coś.Osobiście zachwycają mnie pojazdy made in USA, ale spotykane
          na drogach cywilizowanych krajów. Wyobrażasz sobie jazdę takim pojazdem po
          naszych drogach gdzie często profil pół metra nad jezdnią okazuje się zbyt
          mały?? Pzdr.
          • Gość: Mirek Re: Chevrolet Corvetta IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 16.12.01, 21:31
            Bulgotanie (czy gulgotanie, jak kto woli) to cecha charakterystyczna silników
            V8, a nie akurat aut amerykańskich.
            Inna sprawa że (jak już pisałem na innym wątku) ten bulgot w połączeniu z
            poślizgiem na konwerterze dla mnie akurat jest bardzo miły. Tylko nie wolno
            myśleć ile każde takie "gul" kosztuje (w przeliczeniu na ml paliwa).
            • Gość: Szybki Re: Chevrolet Corvetta IP: *.proxy.aol.com 17.12.01, 02:10
              Jezeli chodzi o niskie podwozie to zalerzy gdzie bediesz lecial.Po
              autostradzie to raczej Corvett odpowiada....
              • Gość: Michal Re: Chevrolet Corvetta BMW V8,MB500 IP: *.telia.com 17.12.01, 10:46
                Mirku masz racje ,ale jakis czas temu testowalem BMW V8 to taki cichutki mily
                dla ucha mial pomruk a nie gulgotanie. To byla rakieta zrywu na poczatku nieza
                wiele ale powyzej 180 ja sie wcisnelo do dechy odrazu 230 az dech
                zapieralo.Tego nigdy nie zapomne. W zeszlym tygodniu mialem w firmie stara
                MB500 z poczatku lat 90-tych ta tez nie miala tego gulgotania tylko taki basik
                i kop tez dobry.
                • Gość: Mirek Re: Chevrolet Corvetta BMW V8,MB500 IP: *.makolab.pl 17.12.01, 12:58
                  Zgadza się, z zewnątrz słychać. W środku tylko mruczenie, chyba że otworzysz
                  szyby na przestarzał. Te stare amerykańce nie były tak wyciszane.
            • Gość: Mikolaj Re: Chevrolet Corvetta a gulgotanie IP: *.pol-assistance.spzoo.pl 20.12.01, 17:54
              Gość portalu: Mirek napisał(a):

              > Bulgotanie (czy gulgotanie, jak kto woli) to cecha charakterystyczna silników
              > V8, a nie akurat aut amerykańskich.

              Owszem. Ale V8 (i nie tylko 8) z rozrządem ohv "gulgocą" głośniej niż te z
              rozrządem ohc. A właśnie klasyczne amerykanskie V8 miały rozrząd ohv. Stąd racje
              ma Michał, że nowoczesne MB, Lexusy, BMW itp. gulgoczą dużo skromniej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka