Dodaj do ulubionych

Kredyty samochodowe?

12.11.07, 22:46
Ktoś miał do czynienia z takim kredytem? Potrzebuję informacji od osoby, która
to mniej więcej ogarnia mówiąc w cudzysłowiu :) a jeszcze fajniej byłoby gdyby
ktoś miał taki kredyt "na karku" :) z góry dziękuję, oczywiście w jakim banku
i na jakich warunkach mnie interesuje
Obserwuj wątek
    • robert.poznan Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 09:01
      Ehh, z tymi kredytami to nie tak łatwo, sam ostatnio walczyłem o taki :)
      Baaardzo dużo, w kredycie sam. zależy od tego, na jaką kwotę chcesz się
      zadłużyć, jak stare jest auto (jeśli jest starsze niż 10 lat - możesz mieć
      wieeeelkie problemy z dostaniem kredytu) oraz jak duży jest wkład własny. Po
      kilku miesiącach poszukiwań dałem sobie spokój,a kilka dni później mój bank
      przyznał mi kredyt konsumencki do konta na 14.000 (50% wartości auta). Z
      większością kredytów (w moim przypadku) był taki problem, że max mogłem spłacać
      ratę rzędu 400 zł / ms, a mnie interesowało krótsze kredytowanie (6-9 ms) i
      większa rata ms rzędu 2.000 zł (aby spłacić jak najszybciej odsetki,a później
      tylko kapitał). Przy takich założeniach, spłacam ok. 1500 zł więcej, czyli biorę
      14.000 a oddaje 15.500. Takiej oferty nie dostanę nigdzie indziej :) Bo wszędzie
      tam, gdzie w ofercie jest oprocentowanie rzędu 5.9%, w rzeczywistości RO wynosi
      ok. 30%, czyli w najlepszym wypadku musiałbym spłacić ok. 5.000 więcej. Tak
      więcj najłatwiej - zapytaj bank w którym masz konto o zwykły kredyt konsumencki,
      mi go przyznali automatycznie po 6 ms prowadzenia konta, a historii rachunku
      jakieś rewelacyjnej nie miałem, ot, przeciętny klient.

      Aaaaha - jeszcze taki przypadek - z mojej rodziny ktoś brał z komisu Lanosa na
      raty, wtedy autko kosztowało ok. 15 tys, oni mieli 1.000 wpłaty własnej. I tak
      się wkopali w raty, że co prawda spłacają po 300 zł ms, ale łącznie samochód
      kosztował ich prawie 30 tysięcy...
      • al9 oj Robert 13.11.07, 10:49
        robert poznań i nie umiesz liczyć?
        kredyty na samochody sa tańsze niz kredyty w rorze
        Rzadko są droższe niz 7, góra 10%
        i są dłuższe..
        przy wpłacie własnej rzędu 30 40% ceny - bank nie bada zdolnosci
        kredytowej...
        w przypadku wielu marek banki związane z producentem mają oferty na
        pograniczu sensu ekonomicznego... po to aby wspierać sprzedaż a nie
        zarabiac na kredycie...

        moje dywagacje dotyczą aut nowych - ze starszymi jest nieco
        gorzej.... Ale nie tak jak pisze Robert..
        Pozdr
        al
        • robert.poznan Re: oj Robert 13.11.07, 12:48
          dobra, błędnie założyłem że "wozema" pyta o kredyt na samochód używany. Jesli to
          nowe autko - to oczywiście nie ma co iść do banku tylko odrazu u dealera to
          załatwić, bo przy wpłacie 30-40% wartości auta - krdeytu faktycznie się nie odczuwa.

          Przy kredycie na używane - to już tak słodko to wszystko nie wygląda i o
          oprocentowaniu rzędu 7-10% w skali roku można zapomnieć, bo tak ładnie to
          wygląda tylko w folderze :) Po uwzględnieniu wszystkich opłat i prowizji, do
          tego RO roczne - wychodzi 25-30%.
          W moim przypadku - jedyne opłacalne rozwiązanie - to zwykły kredyt konsumencki
          do konta dla stałych klientów, który otrzymałem po 6 ms od otwarcia konta, i
          nikt nie pyta, na jaki samochód, ile ma lat i skąd pochodzi
        • programistajava Re: oj Robert 13.11.07, 14:22
          > moje dywagacje dotyczą aut nowych
          oj AL9 wlasnie dywagacje ale nei zawsze jest tak jak piszesz i to na wlasnej
          skorze sie przekoanlem biorac kredyt 0% przez 1sze 2 lata na Fiata. I jak
          przyszlo co do czego to wyszlo 5% prowizji od pozyczanej kwoty co daje RO chyba
          ok 10%. Ladnie to w reklamach wyglada.
          • al9 programista 13.11.07, 14:37
            masz 100% racji że często atrakcyjny kredyt to ściema
            nie chcę Cię denerwować (moze to zbieg różnych przypadków), ale mój
            przyjaciel kupując alfę 159 kiedy w czasie czytania umowy zauważył
            ze prowizja wynosi 4 czy 5 % zaczął wstawać z krzesła (żeby odejść w
            siną dal)to facet generujący umowę zakrzyczał żartowałem i
            zmniejszył ja do 1,5% wiem bo przy tym byłem :-)
            Oczywiście negocjacje dotyczą ścisle określonego momentu, stoku,
            wartości transakcji, cen u konkurencji itd...
            ale mozna walczyć :-)
            Pozdr
            al
      • carnivore69 Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 10:52
        > raty, wtedy autko kosztowało ok. 15 tys, oni mieli 1.000 wpłaty własnej. I tak
        > się wkopali w raty, że co prawda spłacają po 300 zł ms, ale łącznie samochód
        > kosztował ich prawie 30 tysięcy...

        Jakim cudem wyliczyles owe 30 tysiecy?

        Pzdr.
        • robert.poznan Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 12:45
          > Jakim cudem wyliczyles owe 30 tysiecy?
          >

          (Liczba rat * wysokość raty) - wpłata własna
          • carnivore69 Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 13:00
            Sluchaj, to pozycz mi stowe (100,000), za ktora sobie kupie np. cztery kolka
            wlasnie, a ja Ci ja bede splacal po tysiacu rocznie do konca swiata. Samochod
            bedzie mnie kosztowal nieskonczona ilosc pieniedzy (wg Twojej nomenklatury:
            "liczba rat * wysokość raty"), a i tak bedzie mi sie oplacalo.

            Wiec jak to jest?

            Pzdr.
            • robert.poznan Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 13:15
              > Sluchaj, to pozycz mi stowe (100,000), za ktora sobie kupie
              > np. cztery kolka
              >

              jak bym miał ową stówę to bym nie szukał kredytu na kupno swojego samochodu


              Dobra, widzę że masz wielki problem z obsługą kalkulatora, tak więc proszę:

              Uśredniając - spłaca ok. 300 zł ms (czy równe 300 - nie wiem, i średnio mnie to
              obchodzi, bo może spłacać 320 albo 303,98 ...)

              300 zł ms * 12 ms = 3600 zł rocznie

              3600 zł * 8 lat = 28,800 zł
              + 1,000 zł wpłaty własnej

              = cena samochodu: 29,800 zł


              I nie pytaj mnie gdzie tu sens, bo nie ja brałem to autko z komisu, a jak Cię to
              aż tak ciekawi to podam Ci do niego nr telefonu, i sobie pogadasz


              pozdr.
              • carnivore69 Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 14:27
                Jedni zajmuja sie dodawaniem jablek do pomaranczy, inni sumuja trzy stowy
                zaplacone dzis z trzema stowami do zaplacenia za osiem lat. A potem wychodza im
                absurdy w stylu "samochod kosztowal ich 30,000".

                Pzdr.
                • robert.poznan Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 15:08
                  Oj, ale Ty ciągle nie rozumiesz o co tutaj chodzi... Nie rozważamy czy 14
                  tysięcy kredytu na 8 lat za 30k to interes życia czy też nie,a Ty niczym
                  zjawisko biologiczne Lecha K. pijesz do czegoś nieistotnego i się nakręcasz
                  niepotrzebnie.

                  Chodzi o to,że przy kupowaniu używanego auta na kredyt - nie opłaca się brać
                  pożyczki stricte samochodowej, tak samo jak nie opłaca się brać auta na kredyt
                  bezpośrednio z komisu, o wiele korzystniej jest wziąć potrzebną gotówkę w
                  normalnym banku, jako kredyt konsumencki, i szerokim łukiem omijać twory pokroju
                  eurobanku czy innych providentów. Chyba że autko bierze się z komisu przy
                  salonie, gdzie często jak, jak al9 wspomniał, banki idą klientom na rękę
                  obniżając koszta, swoje prowizje, byle tylko nakręcać sprzedaż.
                  • carnivore69 Re: Kredyty samochodowe? 13.11.07, 15:54
                    > Oj, ale Ty ciągle nie rozumiesz o co tutaj chodzi...

                    Nie, to Ty nic nie rozumiesz. Podajesz przyklad o lanosie, zeby podeprzec swoja
                    smiala teze, a ja Ci jedynie daje do zrozumienia, ze jego wartosc jest rowna
                    zeru (w zaden sposob bowiem nie wykazujesz, ze za owego lanosa nabywca przeplacil).

                    Reszty nie kwestionuje.

                    Pzdr.
    • naprawdetrzezwy Przecież to dziecinnie proste: 13.11.07, 14:27
      idziesz do banku, podajesz im na tacy:

      ile masz, ile potrzebujesz i co chcesz kupić, a oni podadzą ci kwotę raty i warunki.

      I po 7 wizytach w kolejnych bankach znajdziesz ten, który oferuje takie warunki, jaki ci się najbardziej podobają.

      Bo to się do tego sprowadza: ile trzeba płacić co miesiąc i jak długo.



      A! Uczciwy bank da ci od ręku treść umowy do spokojnego poczytania w domu.

      I już.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka