Dodaj do ulubionych

moze pan sherlock_holmes cos doradzi?

05.08.03, 19:59


forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=7305807
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 20:11
      Czuje sie wrecz zaszczycony tym pytaniem :-) A tak powaznie - ciezko doradzic
      na odleglosc - najlepszym wyjsciem byloby podjechac albo gdzies na kanal, albo
      na najazd i od spodu ogladnac caly uklad wydechowy - czy cos sie nie urwalo,
      czy nie odkrecilo, czy nie ma widocznej dziury itp. Mozesz podjechac do
      jakiegos zakladu montujacego tlumiki - niech obejrza. Ale nie zgodz sie na
      montowanie "uniwersalnego tlumika" - nie ma czegos takiego. Nie dosc, ze beda
      go przyspawywac do istniejacej rury (od razu ognisko korozji), to jeszcze
      trzeba bedzie przerabiac wieszaki. Na dodatek taki tlumik wytrzyma pewnie z rok
      czasu. Dosyc dobre sa polskie zamienniki - firmy Asmet - blacha aluminiowana,
      dobre zgrzewy. sam mam ich dwa tlumiki, maja 4 lata i jest OK.
      Postaram sie jednak cos pomoc:
      Jesli slyszysz gwizd - gdzies jest przedmuch. Albo zrobila sie mala dziurka,
      albo cos sie poluzowalo i tam przedmuchuje.
      Jesli cos dzwoni (brzeczy) to byc moze poluzowala sie oslona termiczna -
      popularne np. w Passacie B5, moze tez urwal sie jeden z wieszakow.
      Jesli slyszysz gluche stuki - urwal sie ktorys z wieszakow i wydech uderza o
      podloge samochodu - najbardziej wyczuwalne w samochodzie.
      Napisz o jaki samochod chodzi, moze cos bede mogl wiecej powiedziec.
    • nie_kaz_golic_brody Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 20:31
      coz za mily czlowiek z pana... jestem mile rozczarowany. szczegolnie urzekl
      mnie pana profesjonalizm. skad ta wiedza? jesli mozna zagadnac.. zauwazylem, ze
      jest pan zawsze gotow pomoc w potrzebie, bez wzgledu na to kto pyta. jestem
      pelen podziwu dla pana osoby.
      wracajac do tematu rury wydechowej; dzwoni! najzwyczajniej dzwoni jak
      dzwoneczek!
      ach! samochod to starutka warszawa.
      co pan na to?
      • sherlock_holmes Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 20:57
        nie_kaz_golic_brody napisał:

        > coz za mily czlowiek z pana... jestem mile rozczarowany. szczegolnie urzekl
        > mnie pana profesjonalizm. skad ta wiedza? jesli mozna zagadnac.. zauwazylem,
        ze
        >
        > jest pan zawsze gotow pomoc w potrzebie, bez wzgledu na to kto pyta. jestem
        > pelen podziwu dla pana osoby.

        Ach! Dziekuje, te slowa zaspokajaja moja meska proznosc :-)
        wiedze teoretyczna zdobylem w technikum samochodowym (dalsza edukacja poszla w
        innym kierunku), natomiast praktyczna - troche posiedzialem w kanale, poza tym
        moje poprzednie samochody nader czesto sie psuly, jak rowniez samochody kolegow
        z tamtego okresu :-) Moj brat ma stare Renault i co chwila psuje mu sie cos, co
        nie ma prawa sie zepsuc. A poza tym-jestem ciekawy swiata :-P Pcham nos tam,
        gdzie sie da i zadaje setki pytan. Cos z tego pozniej zostaje :-)))

        > wracajac do tematu rury wydechowej; dzwoni! najzwyczajniej dzwoni jak
        > dzwoneczek!
        > ach! samochod to starutka warszawa.
        > co pan na to?
        Coz, warszawy nigdy nie mialem (nad czym gleboko ubolewam!), moj ojciec mial-
        jeszcze dolnozaworowa, ale sprzedal gdymialem trzy lata,wiec raczej nie za
        wiele pamietam...

        Wracajac do dzwoneczka - o ile mi sie wydaje (i ojciec pamieta) poszczegolne
        elementy wydechu sa laczone metoda na wcisk (jedna rura wchodzi w druga),
        polaczenia jest skrecone obejmami - moze ktoras sie poluzowala i brzeczy na
        rurze? Poza tym - w takim oldtimerze :-) moglo sie poluzowac zupelnie cos
        innego, a rezonuje tak,ze podejrzenie daje wydech. proponuje obejrzec
        wazniejsze polaczenia gwintowe (szczegolnie poduszki silnika i skrzyni biegow),
        ciegna itp. Taki odglos swiadczy prawie na 100% ze cos sie poluzowalo. Bedzie
        troche zmudnej "zabawy" ,ale taki juz urok starego auta...
        Zycze powodzenia w szukaniu winowajcy, jak rowniez bezproblemowej eksploatacji
        tego bolidu :-)
        • nie_kaz_golic_brody Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 22:16
          ach, wie pan, nie bede tym problemem juz glowy zawracal. trudno... sam nic nie
          poradze, bo wiek mi na to nie pozwoli. troche niedolezny jestem, rece sie
          trzesa, a i pamiec nie ta co kiedys :) moze znajde jakis warsztat, w ktorym
          ktos bedzie znal sie na rzeczy.
          bardzo milo bylo z panem pogawedzic. niewielu jest mlodzikow na pana poziomie.
          wiekszosc tutaj jest dokuczliwa. czy moge zapytac o panski wiek?
          zauwazylem, ze prawie sami mezczyzni tu pisuja. z kobietami zapewne nie warto
          dyskutowac o sprawach motoryzacyjnych, nieprawdaz? :)
          • sherlock_holmes Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 22:29
            Moj wiek - ...przed 30 :-)
            Z kobietami mozna, a nawet trzeba rozmawiac na tematy motoryzacyjne - w koncu
            jest rownouprawnienie :-) A na tym forum jest calkiem sporo przedstawicielek
            plci pieknej, ktorych wiedza przyprawia mnie czasem wrecz o zazdrosc...
            • nie_kaz_golic_brody Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 23:32
              sherlock_holmes napisał:

              A na tym forum jest calkiem sporo przedstawicielek
              > plci pieknej, ktorych wiedza przyprawia mnie czasem wrecz o zazdrosc...
              >
              z moja wiedza to chyba nic tu po mnie. nigdy jakos smykalki nie mialem...
              czesto jednak tu zagladam, aby troche wiedzy zaczerpnac. dlatego, przykro
              mi,ale o wszelkiego rodzaju reperaturach dyskutowac nie moge. jakos tak mnie
              podkusilo, zeby o opinie pana zapytac.
              na koniec chcialbym podziekowac za uwage i przeprosic za skradziony czas.
              bardzo milo bylo panow poznac. rzadko w naszych czasach spotyka sie mlodych
              ludzi, ktorzy sa chetni poswiecic odrobine swego czasu stauszkowi.
              klaniam sie w pas
          • gal_ja Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 23:07
            Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że Warszawa, nawet wężową skórką wyłożona, do
            zabytków należy i z odpowiednim dla takowych szacunkiem być traktowana
            powinna. Drobne brzęczenia w wydechu tylko uroku właściwego wiekowi i historii
            przeżytej jej dodają i naprawy nie powinny być brane pod uwagę.
            Pozdrowienia dla płazów i Sherloka Holmesa.

            Gal
            • Gość: ARAFAT Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? IP: *.ipt.aol.com 05.08.03, 23:16
              Ha a moze to katalizatorek w Warszawie sie posypal (jak ma ceramiczny wklad)

              NIe gol brody to nie zginiesz w porwanym samolocie jako pierwszy...

              Pozdrawiam plaz terrorysta

              ARAFAT
              • nie_kaz_golic_brody Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? 05.08.03, 23:22
                nie jestem z warszawy. mieszkam w trojmiescie. choc w stolicy czesto bywam. a
                panowie wszyscy z warszawy?
    • Gość: -) Re: moze pan sherlock_holmes cos doradzi? IP: *.sad.warszawa.supermedia.pl 05.08.03, 23:23
      nie czytalem innych postow ale jesli to japoniec to:

      japonce, koreance etc. maja taki specyficzny sposob budowy ukladu wydechowego.
      Otoz katalizator, portki i cala reszta tego gruzu w strone silnika obudowana
      jest dodatkowymi oslonami. Sa one w pewnej odleglosci od wlasciwych rur, tak,
      ze miedzy oslona a rura jest wolna przestrzen.

      Po pierwsze czesto mocowania takich oslonek czesto dostaja luzu (wysokie
      temperatury i praca - rozszezanie sie, jakies utlenianie metali czy zwykle
      rdzewienie) i wtedy brzecza - rezonuja. Ja kiedys sobie podoginalem rekami
      takie podejrzane tematy i przestalo na jakis czas

      - po drugie: czesto w takie wolne przestrzenie dostaje sie jakis jeden gowniany
      maly kamyczek i siedzi tam uparcie, dzwoniac, rezonujac etc

      tyle

      :-)
    • nie_kaz_golic_brody panie sherlocku... 05.08.03, 23:43
      pozwole sobie wyslac do pana maila. bede wdzieczny za odpowiedz.
      • sherlock_holmes Re: panie sherlocku... 06.08.03, 08:38
        Witam!
        Pozwolilem sobie wyslac odpowiedz - dzis rano, o malo co nie spoznilem sie do
        pracy :-)
        Polecam sie na przyszlosc! :-)
        Milego dnia!
        • betty-bt Re: panie sherlocku... 06.08.03, 10:28
          sherlock_holmes napisał:

          > Witam!
          > Pozwolilem sobie wyslac odpowiedz - dzis rano, o malo co nie spoznilem sie do
          > pracy :-)
          > Polecam sie na przyszlosc! :-)

          skorzystam :-)

          > Milego dnia!

          wzajemnie.


          • sherlock_holmes Re: panie sherlocku... 06.08.03, 10:41
            No coz, teraz juz wszyscy wiedza, ze pan z broda to zemsta za akumulator :-)
            • betty-bt a tam zaraz zemsta... 06.08.03, 16:59
              sherlock_holmes napisał:

              > No coz, teraz juz wszyscy wiedza, ze pan z broda to zemsta za akumulator :-)
              >

              zartownisia jestem :-)
              • sherlock_holmes Re: a tam zaraz zemsta... 06.08.03, 17:54
                Jak zapewne widac, nie jestem az taki zly na jakiego pozuje :-)))
                • betty-bt Re: a tam zaraz zemsta... 06.08.03, 18:41
                  sherlock_holmes napisał:

                  > Jak zapewne widac, nie jestem az taki zly na jakiego pozuje :-)))
                  >
                  to moze przyznaj tez publicznie, ze nie jestem taka glupia na jaka wygladam :-)
                  • Gość: teletubbies Re: a tam zaraz zemsta... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.03, 19:12
                    ROTFL
                  • sherlock_holmes Re: a tam zaraz zemsta... 06.08.03, 20:42
                    Cozm, nie ogladalem Cie :-) wiec nie moge sie wypowiedziec. Moge natomiast
                    stwierdzic, ze plan byl perfidny i dobrze uknuty. Gdyby nie to marnotrawstwo
                    bananow w 1987 roku, nic bym nie przeczuwal...
                    Niniejszym oswiadczam, ze kolezanka Blondynka vel Betty-bt vel
                    nie_kaz_golic_brody vel Beata nie tylko nie jest glupia, ale w swojej perfidnej
                    zlosiwosci nad wyraz inteligentna.
                    Czy tak odpowiada? :-)
                    Zycze milego wieczoru!
                    • betty-bt :)))) dziekuje dobrodzieju 06.08.03, 21:31
                      w takim razie czas na wylewnosc z mojej strony:
                      przemila i nadwyraz inteligentna bestia z ciebie. i tak calkiem serio- odrazu
                      cie polubilam. zawsze mialam slabosc do wrednych mezczyzn :-)
                      • sherlock_holmes Ja rowniez dziekuje 06.08.03, 21:35
                        Alez dziekuje uprzejmie. Choc wg przedstawicielek plci pieknej jestem
                        raczej ...slodki niz wredny, na pewno nie dam sobie w kaszke dmuchac. cieple
                        kluchy to nie ja!!! :-)))
                        • betty-bt Re: Ja rowniez dziekuje 06.08.03, 22:39
                          sherlock_holmes napisał:

                          > Alez dziekuje uprzejmie.

                          prosze. nic to..

                          Choc wg przedstawicielek plci pieknej jestem
                          > raczej ...slodki niz wredny

                          slodko-kwasny wg mnie :-)

                          , na pewno nie dam sobie w kaszke dmuchac. cieple
                          > kluchy to nie ja!!! :-)))

                          za kluskami nie przepadam :-)
                • betty-bt beda z ciebie ludzie :))) 06.08.03, 18:42
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka