Dodaj do ulubionych

kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny

11.12.07, 12:19
27 listopada Komisja Europejska postanowiła wycofać się z projektu
regulacji, która wymusza na państwach członkowskich jazdę na
światłach cały rok. Jako powód podano względy bezpieczeństwa.

Przypominam, że niedawno parlement austriacki zlikwidował obowiązek
jazdy na światłach cały rok. Powód - jak wyżej.

Szanowni państwo, którzy tak licznie i tak kategorycznie
upominaliście się o przymusowe świecenie, czy nie czujecie się
trochę głupio? Czy poczuwacie się choć trochę do odpowiedzialności
za zwiększoną liczbę wypadków na polskich drogach od czasu
wprowadzenia obowiązku świecenia?
Obserwuj wątek
    • al9 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 12:47
      nie nie czujemy sie głupio
      pomimo stanowiska komisji - i tak ok 50% kierowców w uni jezdzi poza
      miastem na swiatłach..

      al
      • robert888 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 12:49
        a 90% internałtuf pasjonuje sie dodą.
        • derduch Brawo Robert 10/10! 11.12.07, 15:59

        • josner Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 18.12.07, 12:16
          robert888 napisał:

          > a 90% internałtuf pasjonuje sie dodą.

          czyli jestem w mniejszości.. uff
      • a4774 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 13:19
        1. skąd masz te dane o 50%? masz jakiś link, jakieś źródło? podasz?

        2. bzdura nie przestaje być bzdurą tylko dlatego, że większość uważa
        ją za prawdę. Swego czasu dyskutowano tylko, czy ziemia leży na
        słoniach czy może jednak na innych zwierzętach.

        3. a dlaczego jeździsz na światłach? Bo tak ci powiedziały
        autorytety. A teraz, jak widzisz, autorytety zmieniają zdanie.
        • milleniusz Totalny bełkot 11.12.07, 13:35
          a4774 napisała:

          > 1. skąd masz te dane o 50%? masz jakiś link, jakieś źródło? podasz?

          Latwo kogos dopytywac o zrodlo, ale moze powiesz z jakiego zrodla zaczerpneli
          dane autorzy strony, ktora nam pokazalas?

          Oni z wielka latwoscia szermuja liczbami, opiniami, danymi, opiarajac sie na
          twierdzeniach:

          0. Jazda z włączonymi światłami mijania w dzień wzbudza agresję...

          1. Przez dziesiątki lat miliony kierowców kierujących się własnym instynktem i
          doświadczeniem uważały...

          2. Nie jest tajemnicą, że nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania jest
          promowany przez firmy i organizacje...

          3. Sytuacja, gdy wszystkie pojazdy będą musiały mieć włączone światła może
          doprowadzić w Polsce do zwiększonej liczby samobójstw i chorób psychicznych....

          4. W cywilizowanych krajach, które szczególnie dbają o bezpieczeństwo ruchu
          drogowego (...) w tzw. krajach postkomunistycznych, których niedojrzałe
          społeczeństwa...

          5. Według obliczeń statystycznych... [zabrakło obliczeń, same wynikkowe cyferki,
          brak odnośnika do źródła]

          6. Motocykliści (...) teraz tracą szansę na szybsze dostrzeżenie ich...

          7. Świadomość, że wszystkie pojazdy uczestniczące w ruchu drogowym są
          oświetlone, zmniejsza czujność kierowcy...
          • milleniusz Jeśli u kogoś włączone światła powodują agresję... 11.12.07, 13:40
            I podsumowując mój wywód. Jeśli u kogoś włączone światła wywołują agresję, tak
            jak u autorów strony, do której link zamieściłaś (bezswiatel.4.pl/), że
            zacytuję:

            "azda z włączonymi światłami mijania w dzień wzbudza agresję u innych
            użytkowników dróg..."

            To już zaczynamy dyskutować o kwestiach medycznych, a to nie na tym forum.
            • a4774 kwestie medyczne? ależ tak! 11.12.07, 13:54
              przecież to jeden z najważniejszych argumentów przeciw świeceniu.
              Kwestia akomodacji oka i związanych z tym zmian w zakresie widzenia -
              czy to nie jest kwestia medyczna?
              • milleniusz W dzien? 11.12.07, 14:01
                a4774 napisała:

                > przecież to jeden z najważniejszych argumentów przeciw świeceniu.
                > Kwestia akomodacji oka i związanych z tym zmian w zakresie widzenia -
                > czy to nie jest kwestia medyczna?

                Przeciez w dzien nie trzeba sie za bardzo przystosowywac, no chyba, ze ktos
                jedzie na dlugich a ten drugi ktos patrzy wprost w reflektory. W nocy co innego.
                Zrenice sie zweza i przez pare kolejnych sekund nic nie widac.
                • a4774 w dzień 12.12.07, 08:50
                  jak patrzysz w dzień prosto w jasne źródło światła, to nie pogarsza
                  ci się pole obserwacji dookoła?

          • a4774 jak się szermuje danymi, to należy wiedzieć skąd 11.12.07, 13:50
            "Latwo kogos dopytywac o zrodlo"

            a jeszcze łatwiej wymyślać sobie dane
          • gls1 Re: Totalny bełkot 28.01.08, 00:38
            A tak wogóle to czemu samolot w słoneczny dzień startuje i ląduje z
            włączonymi swiatłami??? Po co na pasie włącza się światła
            naprowadzające w słoneczny dzień?? Po co karetka na sygnale w
            słoneczny dzień włacza dodatkowo sświatła mijania???? Po co
            motocykliści jeżdżą na swiatłach w dzień?? Po co maluje się wysokie
            kominy i maszty na czerwono-biało po co krawędzie i stopnie maluje
            się na czarno- zółto??? Po co w słoneczny dzień robotnicy na drodze
            mają takie "wścieklo jaskrawe" kamizelki, przecież powinni założyć
            coś spokojniejszego?????? Serio powiedzcie dla cego???? Ja widzę
            samolot jak ląduje więc po co on do diabła włącza swiatła w
            słoneczny dzień jak go widać bo on je st duży przecież????
            • habudzik Re: Totalny bełkot 28.01.08, 01:07
              gls1 napisał:

              > A tak wogóle to czemu samolot w słoneczny dzień startuje i ląduje z
              > włączonymi swiatłami???

              Nie po co tylko dlaczego . Dlatego że jet to sygnał iż wszystko jest O.K. Bez
              świateł nie może lądować bo to oznacza że się spierd...o coś . Nie zawsze
              światła są dla lepszej widoczności .
            • mobile5 Re: Totalny bełkot 28.01.08, 01:15
              gls1 napisał:
              Po co karetka na sygnale w
              > słoneczny dzień włacza dodatkowo sświatła mijania???? Po co
              > motocykliści jeżdżą na swiatłach w dzień?? Po co maluje się wysokie
              > kominy i maszty na czerwono-biało po co krawędzie i stopnie maluje
              > się na czarno- zółto??? Po co w słoneczny dzień robotnicy na drodze
              > mają takie "wścieklo jaskrawe" kamizelki, przecież powinni założyć
              > coś spokojniejszego?????? Serio powiedzcie dla cego????

              Żeby się wyróżnić w otoczeniu. Wszyscy świecą, to wszyscy się wyróżniają, wszyscy czyli nikt. Powyższają tyko tło promieniowania.
        • canx Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 16.12.07, 02:55
          a wzgledy bezpeiczenstwa to jakie wzgledy, bo cos tam mruczysz o
          wzgledach, tylko nie potrafisz przedstawic w jaki sposob swiatla
          obnizaja bezpieczenstwo.

          wez cos sam napisz z glowa napierw a potem stawiaj ludzi do pionu
          proszac o argumenty.
      • bolo737 [...] 11.12.07, 22:00
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bolo737 Pan Moderator jest przewrażliwiony... 12.12.07, 09:55
        al9 skłamał:
        > pomimo stanowiska komisji - i tak ok 50% kierowców w uni jezdzi
        >poza miastem na swiatłach..

        kłamiesz. to nic że nigdy Unii (tak piszemy ten trudny wyraz) nie
        widziałeś...

        Może być tak Panie Moder ? - czy satysfakcjonuje Pana
        słowo "kłamiesz" zamiast powszechnie znanego cytatu z Pana Ludwika
        Dorna ?
        • bolo737 A - i jeszcze jedno 12.12.07, 10:04
          Czy zwrot "mijasz się z prawdą jak samica gatunku canis lupus
          familiaris maści burej" byłby correct ?
    • milleniusz Ale gdzie tu związek? 11.12.07, 13:03
      Nie rozumiem, dlaczego włączone światła miałyby pogarszać bezpieczeństwo. Może
      ktoś mię _oświecić_?
      • a4774 proszę 11.12.07, 13:15
        bezswiatel.4.pl/
        • milleniusz Re: proszę 11.12.07, 13:27
          Alez to zbior banialuk, komunalow i demagogicznych argumentow ("jeżeli kierowca
          nie widzi w słoneczny dzień samochodu jadącego bez włączonych świateł, jakim
          cudem zobaczy dziecko idące poboczem?").

          Poza tym, to całe stowarzyszenie tkwi w bledzie z zalozenia. Przeciw czemu ono
          protestuje - przeciw jezdzie na swiatlach mijania w dzien, czy przeciw jezdzie
          na wlaczony swiatlach do jazdy dziennej (DRL) w dzien? Niech sie zdecyduje.

          Niektore argumenty sluszne, tak jak zmniejszona widocznosc kierunkowskazow i
          stopu, czy zwiekszone zuzycie energii (choc juz z ilosciami, to bylbym ostrozny,
          bo demagodzy maja tendencje do fundamentalnego mijania sie z faktami i
          rzetelnymi danymi).

          Rozwiazaniem jest wprowadzenie do aut swiatel do jazdy dziennej, czyli DRL
          wlasnie. Np. na bazie bialych diod LED, ktore zuzywaja male ilosci energii. No i
          tez chyba nie ma powodu, zeby w dzien swiecilo sie cos z tylu, wiec moznaby
          sobie darowac, co z kolei zwiekszyloby widocznosc kierunkow i stopu.

          Nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem swiatel, ale bez demagogii prosze. :)
          • a4774 demagogia? EC się z Tobą nie zgadza 11.12.07, 13:48
            Komisja Europejska właśnie uznała argumenty DDRL i wycofała swój
            projekt. Najwyraźniej nie zgadza się z Tobą, że to tylko demagogia.
            • milleniusz Re: demagogia? EC się z Tobą nie zgadza 11.12.07, 13:57
              a4774 napisała:

              > Komisja Europejska właśnie uznała argumenty DDRL i wycofała swój
              > projekt. Najwyraźniej nie zgadza się z Tobą, że to tylko demagogia.

              Ja powiedzialem, ze nie jestem bezkrytycznym zwolennikiem jazdy na wlaczonych
              swiatlach, choc moim calkiem nieobiektywnym zdaniem, suma argumentow przewaza na
              korzysc takiego rozwiazania.

              Zezloscilo mnie natomiast to co przeczytalem, na przytoczonej stronce. Nie
              sadze, zeby KE brala pod uwage "zwiekszone prawdopodbienstwo samobojstw w
              Polsce" zwiazane z jazda na swiatlach. To nawet nie jest zalosne, tylko smieszne
              po prostu. :)
              • a4774 a skąd wiesz? 12.12.07, 08:53
                jesteś ekspertem od psychologii?

                sądząc po tym, że zakwestionowałeś wpływ długotrwałego świecenia na
                stopień zmęczenia i poirytowania kierowców, jest mała szansa żeby
                Komisja Europejska uznała Twój autorytet w tej sprawie.
          • wiiz Re: proszę 11.12.07, 13:51
            Złe ustawienie świateł rzeczywiście pogarsza bezpieczeństwo a
            może i wywołuje u niektórych agresję.
            • milleniusz No ale to trochę inny problem 11.12.07, 13:59
              wiiz napisał:

              > Złe ustawienie świateł rzeczywiście pogarsza bezpieczeństwo a
              > może i wywołuje u niektórych agresję.

              To problem jakosci aut na naszych drogach i sposobu w jaki przechodza przeglady.
              Zreszta zle ustawione swiatla o wiele bardziej wkurzaja (i zagrazaja) w nocy.

              A trzy auta na fotce ze wspomnianej stronki maja zapalone swiatla DROGOWE. To ma
              wzmocnic obiektywizm przekazu, jak sadze. :)
              • milleniusz A, i przeciwmgłowe też 11.12.07, 14:05
                milleniusz napisał:

                > A trzy auta na fotce ze wspomnianej stronki maja zapalone swiatla
                > DROGOWE. To ma wzmocnic obiektywizm przekazu, jak sadze. :)

                I przeciwmgłowe też. Jaki ten rząd durny. Każe jeździć na światłach mijania, a
                to tak oślepia. Szczególnie jeśli się włączy wszystko co tylko się da włączyć w
                samochodzie, a w leflektorach jeszcze zamontuje ksenona, koniecznie o
                temperaturze 12000 K.
                • marekglowacz Re: A, i przeciwmgłowe też 11.12.07, 14:14
                  od siebie dodam, ze po zmroku wlosi namietnie wlaczaj wszystkie
                  dostepne w samochodzie zrodla swiatla i to bez najmnijszego
                  uzasadnienia. Wala dlugimi jak wsciekli i to prosto w oczy, ot tak
                  chyba zeby lepiej ich widziec (!"$/?%&). Niektorzy nawet maja trzeci
                  stop przerobiony by palil sie na stale!!!!! I w calym tym burdelu
                  przez pol roku jezdzenia codziennie do pracy nie widzialem ani
                  jednego powaznego wypadku (no dobra jeden, koles z ukrainy...).
                  jezdzac do pracy w Polsce prawie codziennie widzialem powazne
                  wypadki. I jak wytluczmaczyc taki fenomen? Ja mysle, ze przepisy,
                  swiatla i tym podobne histyoryjki to nie wszystko. Glowna przyczyna
                  ilosci tragicznych wypadkow w Polsce lezy w bezmyslnosci i zbytniej
                  pewnosci kierowcow. Od razu dodam, ze nie pochwalam poludniowego
                  stylu jazdy ale bystrosci umyslu na drodze i przewidywania zagrozen
                  mozna by sie nauczyc od wlochow. Jak inaczej wytlumaczyc fenomen, iz
                  mimo braku repsektowania jakichkolwiek zasad wypadaja lepiej niz my
                  w statystykach?
                  Kurde znowu odszedlem od glownego tematu...
                  • milleniusz Ja widziałem kolesia z niebieskiem 11.12.07, 14:24
                    marekglowacz napisał:

                    > Niektorzy nawet maja trzeci stop przerobiony
                    > by palil sie na stale!!!!!

                    Ja miesiac temu widzialem kolesia w kadecie, któremu sie trzeci stop swiecil co
                    prawda nie na stale, ale za to na niebiesko. Czad. Pewnie ma branie na sobotniej
                    dyskotece w remizie. :) Zdaje sie, ze mozna tez pod samochodem podczepic takie
                    burdelowe rurki z diodami, albo niebieska jarzeniowke. Wtedy jest jazda!

                    Co do statystyk - moze to przez to, ze u nas sa gorsze drogi, gorsze auta, a za
                    to mniejszy szacunek do przepisow (choc to pewnie podobnie jak we Wloszech).
                    Zreszta - wyprowadz mnie z bledu, ale wydaje mi sie, ze Wlosi tez jakos nie sa w
                    statystykach na dobrym miejscu (w stosunku denatow drogowych na 100 tys. obywateli).
                    • marekglowacz Re: Ja widziałem kolesia z niebieskiem 11.12.07, 15:18
                      ta statystyke zeby byc do konca rzetelnym trzebaby faktycznie dobrze
                      ogladnac. Moja opinia bazuje bardziej na kilkumiesiecznych
                      doswiadczniach niz analizie statystyki. Jesli chodzi o rejon wloch
                      gdzie przebywam to drogi nie sa zdecydowanie lepsze ale sa
                      autostrady i drogi szybkiego ruchu. Odnosze wrazenie, ze tutaj nikt
                      nikomu nie ufa na drodze i w kazdej chwili spodziewa sie czegos
                      glupiego po innych uczestnikach drogi. Kierowcy tutaj potrafia 50
                      kilometrow przejechac z wlaczonymi swiatlami awaryjnymi i na nikim
                      nie robi to wrazenia bo nikt nie zwraca uwagi na swiatelka a patrzy
                      co ten gosc robi. Aha i nikt nie patrzy w lusterka, obowiazuje
                      zasada, ze ja przejmuje sie tym co przede mna. To co sie dzieje za
                      moim samochodem to sprawa tego kolesia co jedzie za mna. Jakos to
                      dziala...
                    • marekglowacz Re: Ja widziałem kolesia z niebieskiem 11.12.07, 15:24
                      zaponialem dodac, ze jesli chodzi o respektowanie przepisow to
                      Polacy naprawde mogliby byc wzorem dla poludniowcow. W Polsce
                      jezdzimy naprawde grzecznie i przepisowo w porownaniu do tego co sie
                      dzieje tutaj. Szokoda tylko, ze przestrzegajac przepisow wiekszosc z
                      nas nie skupia sie na tym co sie dzieje na drodzei jezdzi lagodnie
                      mowiac bezmyslnie i egoistycznie. Ale tu chyba szwankuje system
                      edukacji kierowcow. Wlaczone w dzien czy wylaczone swiatla niczego
                      tu nie zmienia, nie poprawia statystki bo nie tu lezy przyczyna
                      smiertelnosci na polskich drogach.
            • marekglowacz Re: proszę 11.12.07, 14:04
              i tu pojawia sie pytanie, czy aby napewno osob u ktorej wystepuja
              nieuzasadnione napady agresji powinna miec prawo jazdy? gdyby tak
              zrobic rzetelne badania to mogloby sie okazac iz na naszych drogach
              straszliwie by opustoszalo...
              Kazdemu chcacemu cwiczyc opanowanie emocji polecam pojezdzic dluzszy
              czas w okolicach Neapolu, szczegolnie teraz w okresie zimy. Albo sie
              czlowiek przyzwyczai i przestanie sie zbytnio emocjonowac albo
              zejdzie na zawal w ciagu dwoch tygodni.
    • don.wasal Platformersi nam ten obowiązek wprowadzili. 11.12.07, 14:09
      To może wreszcie czas się wycofać z tego głupawego nakazu jazdy
      przez całą dobę z włączonymi, prądożernymi żarówkami świateł
      mijania. Czasem warto przyznać się do błędu.
      • frequentflyer Re: Platformersi nam ten obowiązek wprowadzili. 11.12.07, 14:24
        proponujesz przez całą dobę nie świecić? możesz oszczędzać prąd nie włączając
        radia czy klimy, a paliwo - jadąc tylko 20 km/h powyżej dozwolonej, a nie 50 jak
        obecnie. efekt będzie o wiele większy.
        niestety, w przypadku różnych Ździchów spod Kostomłotów okazało się, że na ich
        ocenie w przedmiocie niewystarczającej widoczności polegać kompletnie nie można,
        bo taki nie włączy w śnieżycę ani o szarówce bo jeszcze widzi gdzie jest droga,
        ergo widoczność wystarczająca. teraz ten wybór im odebrano, i to jest plus.
        • don.wasal Re: Platformersi nam ten obowiązek wprowadzili. 11.12.07, 15:18
          > ergo widoczność wystarczająca. teraz ten wybór im odebrano, i to
          jest plus.

          Chyba jedyny tego świecenia.
          W żadnej chwili nie neguję świecenia całodobowego. Ale od tego są
          niskoprądowe światła DRL a nie mijania z żarówkami >100W, których
          głównym zadaniem jest oświetlenie drogi przed pojazdem.
    • ziutek_z_doliny świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebie... 11.12.07, 17:03
      Od ponad półtorej roku piszę na tym forum pod hasłem “bądź
      bezpieczny, zgaś światła”.
      Nieodmiennie i natychmiast spotykając się z odporem, jaki dają
      zwolenicy świecenia. Jacy oni byli pewni siebie! Jacy byli dowcipni!
      Jacy z siebie zadowoleni! Całą listę tych ludzi można bez kłopotu
      znaleźć w poniższych wątkach.
      a oto przegląd co smaczniejszych cytatów:
      jimmyjazz: co za bzdury
      barmanik: wracaj do swojej doliny
      0123czytelnik: fiutek z doliny, brak słów
      kali.gulla: a skąd się kolego wróciło? Bangladesz?
      simon.r: coś ci się w główce popier..lo
      gls: głupoty opowiadasz, nie powinieneś brać się za prowadzenie
      miskorabol: nie tylko wyobraźnie masz krótką ale i rozum agent-
      arturo: jestem za odebraniem ludzion podobnym do Ciebie prawa jazdy
      matroszka_29: spie...j!
      odin-2: umierajmy młodo
      dr.wal2: gaśmy światła zaświećmy gromnice
      1realista: dziś jeździło bez świateł 10% kretynów
      w_r_e_d_n_y: d.u.r.n.i.u
      cranmer: brednia

      a w tym roku po raz pierwszy od lat na polskich drogach odwrócił się
      trend malejący i liczba wypadków wzrostła....

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=39670693&a=39670693
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=60894842&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=60977161&a=60977161
      • marekglowacz Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 11.12.07, 17:12
        Z calym szacunkiem, nie mam zamiaru obalac twoich argumentow bo to
        nie ma sensu. Ale jezeli teraz wszyscy zaczniemy sie podpierac
        statystykami za ostatni rok to ja sie pytam kto poddal analizie dane
        statystyczne? bo zgodzisz sie, ze suche liczby nie mowia nic poza
        tym, ze bylo wiecej wypadkow/ofiar. A ja zadaje pytanie, czy
        uwzglednio dramatycznie wrecz rosnaca ilosc samochodow na naszych
        drogach (szczegolnie pojazdow leciwych), nadto jacy kierowcy
        powodowali najwiecej wypadkow? jaki mieli staz za kolkiem, jaki
        przedzial wiekowy? czy nie jest to skutek zmian w trybie
        szkolenia/egezaminowania kierowcow? Moze posiadamy coraz lepsze auta
        i jezdzimy coraz szybciej a brakuje nam drog i umiejetnosci? Jeszcze
        raz pytam czy takie i podobne pytania zostaly zadane i ropatrzone
        przy analizie statystyki? Przypuszczam, ze nie bo po pierwsze malo
        kto zdaje sobie sprawe, ze opracowanie statystyki to cos wiecej niz
        zebranie suchych liczb a po drugie ta nauka ma to do siebie,ze
        osiagniete rezultaty zaleza od celu jaki chce sie osiagnac czytaj:co
        chce sie udowodnic.
        • skyddad Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 11.12.07, 18:02
          faktycznie samochod oswietlony to niebespieczenstwo dla jadacyh po paru dobrych
          drinkach,akomodacja opuzniona i wypadek gotow.Gosciu jest zupelnie slepy a jak
          po ksiezycowce to efekt tysiac razy wzmocniony.
          toby potwierdzaly statystyki z tego roku zgadza sie jest wzrost
          wypadkow.policja tylko nadmienila ze wiecej ludzi siada za kierownice na dwoch
          gazach.
          Pzdr.Sky.
        • ziutek_z_doliny statystyka 13.12.07, 12:10
          oczywiście masz rację - przy tak masowym i skomplikowanym zjawisku
          jak ruch na drogach trudno szukać jednej przyczyny takiego czy
          innego trendu.

          Co nie znaczy, że nie ma co analizować statystyki, bo nic z tego
          nigdy nie wyniknie. To raczej kwestia uczciwego podejścia do rzeczy,
          a nie naginania cyfr.

          Zwolennicy świecenia przedtem byli pierwsi do wymachiwania
          statystykami - o, tu masz czarno na biały, to Szwecja a to Belgia, i
          co, chyba wszystko jasne? A teraz raptem mówią no wiesz, statystyki
          to ciężka sprawa, są różne przyczyny, trzeba być ostrożnym...

        • habudzik Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 13.12.07, 12:25
          No popatrz , w Austrii nie przybyło tyle leciwych samochodów co u nas a wręcz
          odwrotnie , w Austrii nie brakuje dróg , w Austrii nie słychać było o zmianie
          trybu szkolenia kierowców i egzaminowaniu , w Austrii też jeżdżą kierowcy z
          bardzo różnym stażem i wiekiem .
      • crannmer Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 11.12.07, 19:26
        ziutek_z_doliny napisała:

        > cranmer: brednia

        Ten komentarz dotyczyl argumentacji dostepnej na stronie przeciwnikow palenia. I
        go w calej rozciaglosci podtrzymuje, bo podana strona jest wyjatkowym zbiorem
        budur i bredni.

        > a w tym roku po raz pierwszy od lat na polskich drogach odwrócił
        > się trend malejący i liczba wypadków wzrostła....

        Po raz czterysta siedemdziesiaty piaty:
        w kilku kraja Europy w tym roku malejacy trend nagle sie dramatycznie odwrocil.
        Mimo, ze te kraje ani obwiazkowego oswietlenia nie wprowadzily, ani nie zniosly.

        Ergo: istnieja wplywy o rzedy wielkosci silniejsze, niz palenie swiatel. Na
        przyklad pogoda.

        Wg wiekszosci niemieckich ekspertow gwaltowny wzrost liczby ofiar na poczatku
        roku spowodowany byl brakiem zimy. W Polsce doszedl do tego jeszcze powazny
        wzrost ilosci pojazdow powodowany prywatnym importem.

        Osoby zwalajace przyrost ilosci ofiar w Polsce na palenie swiatel osmieszaja sie
        po raz kolejny.

        MfG
        C.
        It's a pleasure that is bound to satisfy, so why don't you try?
        • bolo737 Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 11.12.07, 19:44
          crannmer napisał:

          > > cranmer: brednia
          > Ten komentarz dotyczyl argumentacji dostepnej na stronie
          >przeciwnikow palenia. I go w calej rozciaglosci podtrzymuje, bo
          >podana strona jest wyjatkowym zbiorem budur i bredni.

          A se podtrzymuj. Europa się z tobą nie zgadza.

          > Osoby zwalajace przyrost ilosci ofiar w Polsce na palenie swiatel
          >osmieszaja siepo raz kolejny.

          Austria jest innego zdania. Komisja Europejska też. A ty ośmieszasz
          się po raz kolejny... no ale tkwij sobie w skansenie...
          jaśnie "oświeconych".
          • crannmer Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 11.12.07, 20:16
            bolo737 napisał:

            > A se podtrzymuj. Europa się z tobą nie zgadza.

            A wiec autor tej strony nazywa sie Europa? Z imienia, czy nazwiska?

            > > Osoby zwalajace przyrost ilosci ofiar w Polsce na palenie swiatel
            > >osmieszaja siepo raz kolejny.
            >
            > Austria jest innego zdania. Komisja Europejska też.

            Co jest dowodem na teze, ze Sejm nie ma monopolu na glupote. Inne instytucje tez
            sa w stanie generowac idiotyzmy.

            Proste rozwazanie: jesli i w Polsce, i w Niemczech gwaltownie i o podobny
            stopien wzrasta liczba ofiar, ale tylko w Polsce wprowadzono zmiany przepisow
            oswietlenia, to co to nam mowi o zwiazku zmian oswietlenia z przyrostem ofiar?
            Ano mowi, ze ten zwiazek jest znacznie slabszy, niz inne, dla obu krajow wspolne
            wplywy.

            Np. pogoda.


            C.
            And the fun of it will get you
            And the joy of it will fetch you
            • bolo737 Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 11.12.07, 20:31
              crannmer napisał:

              > bolo737 napisał:
              > > A se podtrzymuj. Europa się z tobą nie zgadza.
              >A wiec autor tej strony nazywa sie Europa? Z imienia, czy nazwiska?
              To powtórzę: Europa - jak sam widzisz - się z tobą nie zgadza. Twoje
              dociekania czy z imienia czy z nazwiska tego nie zmienią.

              > > Austria jest innego zdania. Komisja Europejska też.
              > Co jest dowodem na teze, ze Sejm nie ma monopolu na glupote. Inne
              >instytucje tez sa w stanie generowac idiotyzmy.
              Jasne, jasne - za wszystkim Układ stoi - sejmowy...
              europejski...tylko ty masz monopol na prawdziwą Prawdę - a ośmieszaj
              się dalej.

              ---
              "opony wielosezonowe stają się bardziej 'zimowe', a opony zimowe -
              ewoluują w kierunku wielosezonowych" (niknejm)
              "Zima kończy się na granicy PL-Niemcy" (onioni)
              • crannmer A co z krajem bez obowiazku swiecenia? 11.12.07, 20:47
                bolo737 napisał:

                > To powtórzę: Europa - jak sam widzisz - się z tobą nie zgadza.
                > Twoje dociekania czy z imienia czy z nazwiska tego nie zmienią.

                Raczysz bredzic. Nigdzie "Europa" (cokolwiek by to mialo byc) nie potwierdzila
                bredni rozpowszechnianych na podanej powyzej stronie.

                Zamiast trolowac ustosunkuj sie moze do podanego przeze mnie przykladu
                gwaltownogo wzrostu ilosci ofiar w kraju, w ktorym _nie_ wprowadzono obowiazku
                jazdy na swiatlach.
                • bolo737 Re: A co z krajem bez obowiazku swiecenia? 11.12.07, 21:01
                  crannmer napisał:

                  > bolo737 napisał:
                  > > To powtórzę: Europa - jak sam widzisz - się z tobą nie zgadza.
                  > > Twoje dociekania czy z imienia czy z nazwiska tego nie zmienią.
                  > Raczysz bredzic. Nigdzie "Europa" (cokolwiek by to mialo byc) nie
                  >potwierdzila bredni rozpowszechnianych na podanej powyzej stronie.

                  bredzisz. nie wiem czy zauważyłeś, ale tematem tego wątku nie
                  jest "powyższa strona" - a decyzja KE (tylko btw jakby z "tą stroną"
                  współbrzmiąca)...

                  > Zamiast trolowac...
                  zamiast pisować zrozum: jeżeli kilka osób (np. Europa) mówi ci że
                  jesteś wariat to zapewne coś w tym jest... Europa cię przegłosowała.
                  I leje na twoje "cokolwiek miało by to być". I rozum se pod
                  tym "cokolwiek" co chcesz i ośmieszaj dalej...
                  • crannmer Nie bede wiecej karmic tego trolla n/t 11.12.07, 21:04


                    • bolo737 Re: Nie bede wiecej karmic tego trolla n/t 11.12.07, 21:08
                      małym ludziom małe rzeczy humorek poprawiają np. powie że "nie
                      będzie więcej...." - a zabieraj se zabaweczki z piaskownicy - Europa
                      po tobie nie zapłacze... zrozumiałeś ?
                  • milleniusz Tkwisz w mylnym błędzie Bolo (n/t i eot) 11.12.07, 21:21
                    • bolo737 jeżeli ci to humor mileniusz poprawi - to eot... 11.12.07, 21:41
                      dla ciebie i na razie (na razie - znam takich jak ty, wiem że
                      jeszcze nie raz zabłyśniesz...): eot

                      BTW: ale teraz to nie "zabłysłeś" hehe
            • habudzik Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 13.12.07, 12:59
              crannmer napisał:


              > Co jest dowodem na teze, ze Sejm nie ma monopolu na glupote. Inne instytucje te
              > z
              > sa w stanie generowac idiotyzmy

              Dokładnie , tyle że się później z nich wycofują a forumowi oświetlacze albo brną
              dalej albo udają że nie mają dostępu do netu .



              > Proste rozwazanie: jesli i w Polsce, i w Niemczech gwaltownie i o podobny
              > stopien wzrasta liczba ofiar, ale tylko w Polsce wprowadzono zmiany przepisow
              > oswietlenia,

              W Polsce wprowadzono przepis a Niemcy radzą by zapalać a Niemcy to dość
              zdyscyplinowany naród .



              to co to nam mowi o zwiazku zmian oswietlenia z przyrostem ofiar?
              > Ano mowi, ze ten zwiazek jest znacznie slabszy, niz inne, dla obu krajow wspoln
              > e
              > wplywy.
              >
              > Np. pogoda.

              Można w historii Polski i Niemiec znaleźć taki rok w którym mimo podobnej pogody
              tredy były odwrotne . Dodatkowo dość często możesz oglądać w wiadomościach
              zdjęcia z pięknie zasypanych śniegiem Niemiec podczas gdy w Polsce w grudniu
              ubiegłego roku można było zbierać grzyby w lesie . Pogoda to za mało . Wymyśl
              coś jeszcze .
        • habudzik Re: świetliści - jacy byli dowcipni i pewni siebi 13.12.07, 12:51
          crannmer napisał:


          > Po raz czterysta siedemdziesiaty piaty:
          > w kilku kraja Europy w tym roku malejacy trend nagle sie dramatycznie odwrocil.
          > Mimo, ze te kraje ani obwiazkowego oswietlenia nie wprowadzily, ani nie zniosly

          Dlatego że zaczeły propagować świecenie podając przykład skandynawski a Niemcy
          Austrie . Trend odwrócił się też w Angli i Irlandii a to za sprawą wyemigrowania
          przyczyn wypadków z Polski do tych krajów właśnie .



          >
          > Ergo: istnieja wplywy o rzedy wielkosci silniejsze, niz palenie swiatel. Na
          > przyklad pogoda.
          >
          > Wg wiekszosci niemieckich ekspertow gwaltowny wzrost liczby ofiar na poczatku
          > roku spowodowany byl brakiem zimy.

          Jak wyżej . W tym roku Niemcy uparli się wypromować świecenie i to nie jako
          zalete a jako z dwojga złego lepsze rozwiązanie by ujednolićić .


          W Polsce doszedl do tego jeszcze powazny
          > wzrost ilosci pojazdow powodowany prywatnym importem.

          To już nie jest nawet prawdą . W krajach gdzie przyrost pojazdów był tak samo
          znaczny ( w innych latach oczywiście ) nie notowano zatrważających zmian
          "wypadkowości" . Nie moge znaleźć tego co tu przeczytałem jakiś czas temu ale
          we wstawionym linku można było przeczytać że wzrost ilości pojazdów nie ma
          wpływu na wzrost liczby wypadków .



          >
          > Osoby zwalajace przyrost ilosci ofiar w Polsce na palenie swiatel osmieszaja si
          > e
          > po raz kolejny.


          Raczej nikt tak nie pisze poważnie . Chodzi o to że świecenie nie przyniosło
          oczekiwanego efektu . Efekt ten jest na tyle mizerny ( jeśli nawet zaistniał )
          że o dwa dni dłuższy długi łikend zabełtał całą statystyke roczną , czyli dużo
          lepszym rozwiązaniem z punktu widzenia śmiertelności drogowej byłoby skrócenie
          najdłuższego weekendu nowoczesnej Europy o trzy dni .
        • a4774 zmianna miłość cranmera do statystyki 16.12.07, 11:34
          "w kilku kraja Europy w tym roku malejacy trend nagle sie dramatycznie odwrocil" - statystyka jest cacy, bo potwierdza moją opinię.

          "Osoby zwalajace przyrost ilosci ofiar w Polsce na palenie swiatel osmieszaja sie po raz kolejny" - statystyka jest be, bo przeczy mojej opinii.

          I tak się właśnie rozmawia ze świetlistymi. Rok temu (można przeczytać) wymachiwali statystyką. A teraz kto się powołuje na statystykę, to "się ośmiesza".

    • breblebrox Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 19:22
      Większość, jeżeli nie wszystkie (po połowie zmęczyło mnie czytanie tych "konkretnych" argumentów przeciwko) wymienione na stronie bezswiatel.4.pl/ brzmią, jakby autor pisał na podstawie własnej osoby, np.: Nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień jest przyczyną jeszcze bardziej brawurowej i szybkiej jazdy tych co jeżdżą "szybko, ale bezpiecznie".
      Są tam w ogóle jakieś konkretne dane, czy tylko taka paplanina dla cierpliwych?

      Przepraszam, ale to są żadne argumenty.
      Nie interesuje mnie to, czy KE stwierdziła, że nakaz ma obowiązywać, czy nie - ja zawsze jeździłam i będę jeździła na światłach. Nie oślepiają mnie one, nie wywołują agresji, nie zmniejszają widoczności pieszych (W dzień?!? Ja nawet nie zauważam, że mam włączone, czy nie. Przecież one nie oświetlają drogi, mają za zadanie uczynić widoczniejszym samochód z zapalonymi światłami dla innych, m. in. dla pieszych!).
      • bolo737 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 19:52
        bleblebrox napisała:

        > Większość, jeżeli nie wszystkie (po połowie zmęczyło mnie czytanie
        >tych "konkretnych" argumentów przeciwko) wymienione na
        >stronie bezswiatel.4.pl/ brzmią, jakby autor pisał na podstawie
        >własnej osoby (...) Przepraszam, ale to są żadne argumenty.

        Europa jest innego zdania. Nie wątpię abyś zrozumiała - nawet gdyby
        chciało ci się doczytać do końca. Taaa nie przeczytała do końca a
        zdanie ma...typowe.

        > Nie interesuje mnie to, czy KE stwierdziła, że nakaz ma
        >obowiązywać, czy nie -
        KE też nie interesuje co ciebie interesuje

        > ja zawsze jeździłam i będę jeździła na światłach. Nie oślepiają
        >mnie one, nie wywołują agresji, nie zmniejszają widoczności
        >pieszych (W dzień?!? Ja nawet nie zauważam, że mam włączone, czy
        >nie. Przecież one nie oświetlają drogi (... itd.)

        oczywiście to NIE wygląda "jakby autor (bleblebrox)pisała na
        podstawie własnej osoby"...

        ble, ble... blebrebrox
        • breblebrox Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 04.01.08, 15:23
          bolo737 napisał:
          > Europa jest innego zdania. Nie wątpię abyś zrozumiała - nawet
          gdyby
          > chciało ci się doczytać do końca. Taaa nie przeczytała do końca a
          > zdanie ma...typowe.
          Nie czytuję takich pustych artykułów. Liczyłam an to, że od początku
          będą tam jakieś konkretne informację, a nie papalnina. To, że na
          końcu ktoś zamieścił (może!) jakąś konkretną informację nie zmienia
          faktu, że połowa strony, którą przeczytałam, nie zawiera ani grama
          konkretów.
          Jeżeli na końcu są konkrety to po co ten cały przydługi "wstęp"?
          Żeby sobie popisać? Żeby stworzyć napięcie? Bez-sen-su.
          > KE też nie interesuje co ciebie interesuje

          To po chusteczkę przytoczone jest stanowisko KE w tej sprawie,
          jeżeli nic ono nie wnosi?

          > oczywiście to NIE wygląda "jakby autor (bleblebrox)pisała na
          > podstawie własnej osoby"...
          >
          No, oczywiście, tylko że to nie ja piszę o jakieś swojej frustracji
          za kierownicą. Jak się takie dziwne odczucia ma podczas prowadzenia
          samochodu, jak autor tej strony, to powinno się zgłosić do
          przychodni - i bynajmniej nie żartuję teraz.

          > ble, ble... blebrebrox
          Ta, ten argument mnie rozłożył na łopatki - stałam się taka mała,
          głupiutka i w ogóle nic nie wiedząca. Żenada - tylko potwierdzasz
          poziom tej strony swoimi wypowiedziami.

          Zero konkretów nadal.
      • ziutek_z_doliny "nie interesuje mnie to" 17.12.07, 12:36
        pani która napisała powyższy post ma dość charakterystyczne
        podejście do sprawy. "Ja zawsze robię tak a tak, i nie interesuje
        mnie, co na ten temat stwierdzili inni". Koniec, kropka.

        I to rozumiem, to jest uczciwe podejście do rzeczy. "Uważam się za
        najmądrzejszą, więc wiem lepiej niż instytuty badawcze, komisje,
        rządy." Od razu wiadomo, z kim ma się do czynienia. Bez mydlenia
        oczu że statystyki, że Szwedzi, że lekarze. Ja wiem lepiej, i koniec.
        • breblebrox Re: "nie interesuje mnie to" 04.01.08, 15:50
          Jeszcze niedawno te same urzędy były "za" jazdą na światłach.
          Teraz są po Waszej stronie więc są cacy? Wtedy były "be"? I tak
          bezkrytycznie będziesz _teraz_ im wierzył? Nie uważam, żeby
          korzystanie ze swojego rozumu było karalne, ale Ty oczywiście możesz
          robić jak uważasz.

          Gdzie na stronie są te konkrety? Te badania?
          Masz na myśli to: "Piesi, rowerzyści, motocykliści i kierowcy są
          użytkownikami tych samych dróg i powinni szanować się wzajemnie.
          Jazda z włączonymi światłami mijania w dzień jest samolubną i
          prymitywną metodą pokazania swojej wyższości nad innymi, słabszymi
          użytkownikami dróg"?
          Czy może to: "W czasach, gdy nie było nakazu jazdy z włączonymi
          światłami mijania w dzień, zakompleksieni nadgorliwcy używali ich
          mimo braku nakazu, aby pokazać innym swoją rzekomą "wyższość"
          i "nowoczesność". Od momentu, gdy jest taki nakaz, będą używać
          oślepiających świateł drogowych lub przeciwmgielnych, aby nadal
          odróżniać się od innych"?
          Czy może po raz trzeci użyty ten sam argument wyssany z palca (albo,
          co gorsza, z głowy autora): "Sytuacja, w której wszystkie pojazdy
          będą musiały mieć włączone światła, może doprowadzić w Polsce do
          zwiększonej liczby samobójstw i chorób psychicznych. Do tej pory
          świateł mijania w dzień w dużej mierze używali ludzie z niskim
          poczuciem własnej wartości, dla których była to, często podświadoma
          i często jedyna, metoda na wyróżnianie się w tłumie"?
          Czy to jest taki konkretny dowód: "W krajach, które wprowadziły
          nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania w dzień wzrosła liczba
          wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów, przy czym ogólna liczba
          wypadków _nie spadła znacząco_ przy stałej, trwającej od kilku lat,
          tendencji spadku liczby wypadków drogowych" (czyli spadła?)?
          Czy to: "Przez dziesiątki lat miliony kierowców kierujących się
          własnym instynktem i doświadczeniem uważały używanie w dzień świateł
          mijania za zbędne, a wręcz szkodliwe dla bezpieczeństwa ruchu
          drogowego"?

          Jak czytam taką argumentację, jak ta zacytowana powyżej, to
          wybaczcie, ale odbiera to w moich oczach powagę i wiarygodność tej
          stronie i sprawie również. Jeżeli nawet te informację pochodzą z
          jakichś opracowań (tak, hm, postawmy taką odważną tezę), to gdzie
          informacja na ten temat? Gdzi eodnośnik? Przypis?

          Czekam na te konkrety, zamiast osobistych wycieczek i analizy mojej
          osobowości przez domorosłych psychologów.

          P.S. Jeżeli ktoś chce linkować bądź wklejać mój post w komentarzach
          na tej stronie, to prosze o informację - nie bywam tam i odbiera mi
          to możliwość jakiejkolwiek kontrargumentacji. Chociaż żeby był
          kontrargument musi być argument.
          • nosfera.2 Re: "nie interesuje mnie to" 04.01.08, 22:34
            Sp.... kretynko
          • a4774 konkrety? 22.04.08, 10:18
            pan o nicku ble ble domaga się konkretów. Znam tą zabawę doskonale.
            Każdy kto ma dostępp do wyszkukiwarki i jaką taką znajomość
            angielskiego i niemieckiego może w ciągu 30 minut znaleźć
            kilkanaście stron z konkretami. Czemu więc nie podam tych linków?

            Proste. Bo pan "ble ble" je zakwestionuje, stwierdzi, że to nie dość
            i zażąda kolejnych. I tak zostanę jego chłopcem na posyłki. Ja będę
            znosił linki, a on je kwestionował. Dziękuję. Z kim kto ma na tyle
            złej woli, że nie chce mu się uczciwie poszukać np dokumentacji
            austriackiego Verhehrministerium, nie bawi mnie ta zabawa.
    • habudzik Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 19:56
      Jesli to prawda to mysle ze wraca normalne . Nie sprawdzilo sie nigdzie poza
      Skandynawia ze zrozumialych wzgledow dlaczego wiec to ciagnac ???
      • skyddad Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 11.12.07, 20:16
        A ja sobie jezdze 30 lat i jestem zadowolony widza mnie ja widze innych a tak
        wogole to nikt nie narzeka a juz tak jezdza ztymi swiatlami tylko
        32lata,porownujac z tamym okresem nieoswieconym to liczba wypadkow zmalala o
        30%,to sa fakty unas tez jezdza na dwoch gazach i zdopalaczem w krwi (narko).Juz
        chyba niedlugo ich nie bedzie na driogach gdyz sami sie wytrzebili,nikt nic
        niema przeciw aby niewinnych niezabijali.
        pzdr.Sky.
        • babaqba Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 01.04.08, 01:16
          A ja jeżdżę w wyszczuplających majtkach bez żadnego wypadku. Jaki
          procent sprawców kolizji nie miał takich majtek? Założę się, że
          wielki. MORDERCY!!!! Załóżmy koalicję na rzecz przymusowego używania
          takich majtek przez kierowców. Argumenty się znajdą. Ileż to razy
          wylewający się ze spodni brzuch zawadził o kierownicę i uniemożliwił
          kolizję? Tysiące. Po wprowadzeniu tego przepisu WIEM, że liczba
          wypadków spadnie o 85.32%!
    • grzek Kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 12.12.07, 08:13
      Jeżeli to prawda to rzeczywiście ktoś obiektywnie spojrzał na problem, a nie na
      zasadzie, że jak są włączone światła w słoneczny dzień to samochód lepiej widać
      i będzie 20% mniej wypadków. A niektórzy dziennikarze przeprowadzali testy i
      próbowali udowodnić coś czego się nie da. Tak jakby chcieli wmówić, że jeżeli na
      skrzyżowaniach będą bardziej oczojebne światła albo będzie ich dwa rzędy to już
      nikt na pewno nie przejedzie na czerwonym. bo będzie widać z 1km.
    • fredoo Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 12.12.07, 11:38
      A mnie bardzo sie podoba jak wiele osób życzliwie mnie informuje, że
      nie mam włączonych świateł. Zwykle dziękuję i nadal nie włączam.
      Stwierdziłem również, że nie interesuje to policji.
    • detritus24 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 13.12.07, 12:28
      "Czy poczuwacie się choć trochę do odpowiedzialności
      za zwiększoną liczbę wypadków na polskich drogach od czasu
      wprowadzenia obowiązku świecenia?"

      Nie wdajac sie w dyskusje o swiatlach, to zastanawiam sie, czy zwiekszona ilosc
      wypadkow nie jest bardziej zwiazana z chmara rzechow, ktore sprowadzono w
      ostatnich latach z zagranicy i aspektami z tego wynikajacymi (np. zwiekszonego
      ruchu).
      • habudzik Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 13.12.07, 13:09
        detritus24 napisał:


        >
        > Nie wdajac sie w dyskusje o swiatlach, to zastanawiam sie, czy zwiekszona ilosc
        > wypadkow nie jest bardziej zwiazana z chmara rzechow, ktore sprowadzono w
        > ostatnich latach z zagranicy i aspektami z tego wynikajacymi (np. zwiekszonego
        > ruchu).

        Stan techniczny pojazdów oraz zły stan dróg to razem 10% wypadków . Troche mało
        ( bo drogi nadal mają zły stan ) zwłaszcza że blisko 2mln ludzi opuściło ten
        przybytek w celach zarobkowych i tam dokąd się udali zawyżają teraz statystyki .
        • chris62 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 13.12.07, 15:57
          Zwykle ten temat omijam bo to takie trollowanie niemniej jednak wypowiem się w
          kwestii tegoż "świecenia"
          1. Oświetlony = bezpieczny ? Co to za bzdura? po prostu lepiej widoczny dla innych.
          2. Nie chodzi o to ,że w warunkach dobrej widoczności to coś daje czy nie tylko
          o to że każdy interpretuje warunki pogorszonej widoczności po swojemu. Dla
          jednego to zachmurzone niebo dla innego opady atmosferyczne a jeszcze dla innego
          nawet ciemna noc to jeszcze nie czas żeby włączyć światła.
          Idąc w drugą stronę dla niektórych jest zawsze za ciemno wiec w dzień jadą na
          długich i z halogenami a co fure mam ze światełkami to se poświece.
          No więc teraz jak ktoś jedzie bez włączonych świateł mijania to jest
          interpretowany często jako pojazd, który ... stoi.
          Zdajcie sobie z tego sprawę oszczędzacze prądu bo siejecie podwójne zagrożenie.
          No i słusznie można takiemu oszczędnemu przyłożyć mandat za "niemanie świateł".
          Nie będzie dyskutował że warunki były jeszcze nie do świecenia a kiedyś mógł.
          Taki obowiązek rozwiązuje problemy braku inteligencji u kierowców, którzy za nic
          nie mogli pojąć że jak jadą ze słońcem na plecach to są niewidoczni dla tych
          jadących pod słońce, również dla tych którzy za nic nie mogli pojąć, że jadąc
          zacienioną drogą w słoneczny dzień nie są widziani przez tych z przeciwka na
          otwartej przestrzeni.
          Przykłady można mnożyć ale to wymagałoby elaboratu.
          Z racji zdyscyplinowania kierowców jestem więc Za świeceniem.
          Nie można zakładać że 100% kierowców rozumie wszystkie aspekty zasadności
          świecenia bądź nie.
          Ba wielu innych rzeczy kierowcy nie rozumieją a jeżdżą - do czasu swojego lub
          kogoś innego niestety.

          • bolo737 chyba nie zrozimiałeś topicu tego wątku 13.12.07, 19:57
            chris62 napisał:

            > Zdajcie sobie z tego sprawę oszczędzacze prądu bo siejecie
            >podwójne zagrożenie.
            bredzisz. Europa się z tobą nie zgadza. wg. Europy to ty stwarzasz
            zagrożenie. topicem tego wątku jest stanowisko KE w kwestii twojego
            idee fix (tzn. nakazu świateł za dnia). czy myślisz że jak spłodzisz
            tu parę "przykładów" to owe stanowisko się zmieni ???

            > Przykłady można mnożyć ale to wymagałoby elaboratu.
            Nie wątpię że mógłbyś mnożyć (tzn. imaginować sobie) przykłady. Już
            ten twój elaborat jest niestrawny a ani jeden "przykład" trafiony.
            Tak więc przykłady sobie tutaj daruj - są równie wyświechtane co
            nietrafione - ale wyślij je do Komisji Europejskiej. Na pewno ich
            nie widziała i błądzi.
            • chris62 Re: chyba nie zrozimiałeś topicu tego wątku 17.12.07, 17:14
              bolo737 napisał:

              > Nie wątpię że mógłbyś mnożyć (tzn. imaginować sobie) przykłady. Już
              > ten twój elaborat jest niestrawny a ani jeden "przykład" trafiony.
              > Tak więc przykłady sobie tutaj daruj - są równie wyświechtane co
              > nietrafione - ale wyślij je do Komisji Europejskiej. Na pewno ich
              > nie widziała i błądzi.

              Za to ja widziałem dziś rano, ciemno jeszcze było i zjawa podjechała na
              skrzyżowanie kompletnie nieoświetlona chyba kot tym kierował.
              Widocznie są między nami ludzie koty :)
              Należała mu się kara finansowa "za niemanie świateł".
              W tym przypadku rzecz bezdyskusyjna bo jest obowiązek całodobowy a tak to
              kierowca zapewne by dyskutował, że mandat sie mu nie należy bo przecież on widzi
              każdy wie że kot widzi w nocy.
              O tym m.in. były moje wywody ale Ty tego nie rozumiesz cóż musisz się jeszcze
              pouczyć.
          • bolo737 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 13.12.07, 20:13
            chris62 napisał:

            > 1. Oświetlony = bezpieczny ? Co to za bzdura? po prostu lepiej
            >widoczny dla innych.
            aha - a więc chcesz świecić nie w imię bezpieczeństwa a czego ?
            estetyki ? że inni widzą lepiej (jaką fajną furkę masz hehehe) ?

            > Zdajcie sobie z tego sprawę oszczędzacze prądu bo siejecie
            >podwójne zagrożenie.
            no przecie wyżej twierdziłeś że świecenie nie ma związku z
            bezpieczeństwem...

            > No i słusznie można takiemu oszczędnemu przyłożyć mandat
            >za "niemanie świateł".
            słusznie - wprawdzie "niemanie" nie służy bezpieczeństwu ale
            estetyka też ważna co nie ?


            > Taki obowiązek rozwiązuje problemy braku inteligencji u kierowców,
            >którzy za nic nie mogli pojąć... itd.
            A jaki obowiązek rozwiązałby problem niezborności twoich wynurzeń ?

            > Przykłady można mnożyć ale to wymagałoby elaboratu.
            Boszz - oszczędź nam tego !!!

            > Z racji zdyscyplinowania kierowców jestem więc Za świeceniem.
            Aha - więc "zdyscyplinowanie" - nawet nie służące bezpieczeństwu -
            jest wartością samą w sobie ??? proponuję do Chin - tam też kiedyś w
            imię zdyscyplinowania nosili identyczne mundurki.

            Całość twoich wynurzeń to niestety ideologiczne brednie urągające
            elementarnej logice.
        • detritus24 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 14.12.07, 01:02
          "Stan techniczny pojazdów oraz zły stan dróg to razem 10% wypadków ."

          Przyznam szczerze, zaciekawiles mnie - z prawie codziennej (niestety)
          obserwacji, dalbym sobie pare cennych czesci ciala uciac, ze ten udzial jest
          sporo wyzszy. Mozesz podac z jakich zrodel czerpiesz podajac ta informacje?
          • habudzik Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 14.12.07, 08:59
            Owszem . KRBRD - streszczenie raportu KE .
    • jaro_ss Mam dość światełek w dzień i przy słoneczku... 14.12.07, 10:18
      mam też dość dyskutowania na ten temat, to jest walczyć z bzdurą,
      która jest przedmiotem wiary....

      Ale gwoli obowiązku wspomnę po raz kolejny, że właczanie świateł
      przy dobrej widoszoći i bogatym ośwoetleniu słonecznym jest durne,
      niepotrzebne i szkodliwe.

    • a4774 cranmer i statystyka - zmienna ta miłość 16.12.07, 11:36
      "w kilku kraja Europy w tym roku malejacy trend nagle sie dramatycznie odwrocil" - statystyka jest cacy, bo potwierdza moją opinię.

      "Osoby zwalajace przyrost ilosci ofiar w Polsce na palenie swiatel osmieszaja sie po raz kolejny" - statystyka jest be, bo przeczy mojej opinii.

      I tak się właśnie rozmawia ze świetlistymi. Rok temu (można przeczytać) wymachiwali statystyką. A teraz kto się powołuje na statystykę, to "się ośmiesza".
      • bolo737 Re: cranmer i statystyka - zmienna ta miłość 16.12.07, 19:23
        tak to już jest ze wszelkiej maści oszołomami. ideolo, faszystami.
        crannmerowi nagle skończył się sen o wszecheuropejskiej
        świetliśtości to i musi się ośmiesz... uuups przepraszam -
        dowartościować.
        • wowo5 Swiatla i emisja CO2 17.12.07, 14:35
          Wlaczanie swiatel w dzien zwieksza emisje CO2.
    • pan666 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 18.12.07, 11:22
      Autor: a4774 11.12.07, 12:19 Dodaj do ulubionych Skasujcie
      Odpowiedz cytując Odpowiedz

      27 listopada Komisja Europejska postanowiła wycofać się z projektu
      regulacji, która wymusza na państwach członkowskich jazdę na
      światłach cały rok. Jako powód podano względy bezpieczeństwa.

      Gdy w krajach skandynawskich wprowadzono obowiazek jazdy na
      swiatlach przez caly rok budzilo to podobne kontrowersje co w Polsce
      obecnie,obecnie zaden "viking" o tym niemysli-wszystkie auta maja
      tzw. automatyke swiatel-niemozna ich wylaczyc,chyba ze jazda na
      swiatlach postojowych.
      • ariston1 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 18.12.07, 12:03
        pan666 napisał:


        > Gdy w krajach skandynawskich wprowadzono obowiazek jazdy na
        > swiatlach przez caly rok budzilo to podobne kontrowersje co w Polsce
        > obecnie,obecnie zaden "viking" o tym niemysli-wszystkie auta maja
        > tzw. automatyke swiatel-niemozna ich wylaczyc,chyba ze jazda na
        > swiatlach postojowych.

        Skandynawia to inna szerokość geograficzna. Częstym zjawiskiem i przez dłuższy
        czas słońce jest nisko nad horyzontem. To jest podstawowa przyczyna dla której
        wprowadzili taki przepis. W Polsce tak bywa ale tylko w zimie a o tej porze roku
        świecimy już ładnych parę lat. W lecie słońce może świecić ostro i nisko nad
        horyzontem ale jest to stosunkowo krótki czas.
        • mobile5 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 18.12.07, 16:34
          ariston1 napisał:
          > Skandynawia to inna szerokość geograficzna. Częstym zjawiskiem i przez dłuższy
          > czas słońce jest nisko nad horyzontem.
          Tylko żeby to wiedzieć, to trzeba się spotkać z globusem i jeszcze zainteresować się dlaczego jest tak dziwnie przechylony.
          • habudzik Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 18.12.07, 19:12
            mobile5 napisał:
            i jeszcze zainteresowa
            > ć się dlaczego jest tak dziwnie przechylony.


            No jak to dla czego ? Jeden z krokodyli jest niższy , jakiś pigmejowy czy jak .
    • nie.banalny33 Romeo - kwintesencja podświetlonych 19.12.07, 23:41
      bezswiatel.ath.cx/komentarze.php
    • bolo737 tak - to jest piękne !!! 20.12.07, 09:12
      wysprzeglony napisał:

      > !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!To jest po prostu piękne !!!!!!!!!!!!!!!!!!
      > The Austrian government is now planning to introduce a law to ban
      >the use of dipped beam headlights during daylight for all motor
      >vehicles except motorcycles and only! allow dedicated, low-power
      >LED style daytime running lights.

      Oczywiście Austria stanie się wtedy dla swietlistych oszołomów
      symbolem wstecznictwa (nieodpowiedzialności, głupoty itd.) - tak jak
      jeszcze niedawno wg. tych samych oszołomów świeciła (nomen omen
      hehehe) przykładem (przytaczanym z satysfakcją) rozsądku i była
      wzorem do naśladowania hehehe.
    • a4774 proponuję do poczytania 21.12.07, 10:46
      poniżej link do uwag, jakie Komisji Europejskiej zgłosiły różne
      rządy, organizacja i osoby fizyczne. Proponuję zwłaszcza poczytać to
      co napisał rząd brytyjski, rząd niemiecki i ADAC. Rząd austriacki
      trochę się skompromitował, bo feedback ich ministerstwa jest
      apologią świecenia, a 2 miesiące potem to samo ministerstwo złożyło
      w parlamencie projekt zarzucenia obowiązku świecenia (ostatecznie
      przyjęty).

      ec.europa.eu/transport/roadsafety/vehicles/daytime_running_lights_en.htm
    • a4774 plany Austriaków 02.01.08, 23:27
      jak wynika z prasy austriackiej, po wycofaniu się z obowiązku świecenia, ministerstwo transportu chce iść krok dalej:

      chce zabronić świecenia w dzień.

      Obecnie jest to opcjonalne: kto chce świeci, kto nie chce nie świeci. Przyjęcia zakazu oczywiście oznaczać będzie mandat dla każdego, kto spróbuje włączyć światła mijania w dzień.
      • januszz4 Re: plany Austriaków 04.01.08, 20:31
        a4774 napisała:

        > jak wynika z prasy austriackiej, po wycofaniu się z obowiązku
        świecenia, minist
        > erstwo transportu chce iść krok dalej:>
        > chce zabronić świecenia w dzień.

        I to jest racjonalne. Nie ma nic gorszego, jak część aut w dzień
        jest oświetlona, a pozostałe nie. U nas też tak kiedyś było, że za
        jazdę na światłąch w dzień można było zarobić mandat. Chociaż
        osobiście jestem zwolennikiem jazdy na światłach. Ale konsekwencja
        musi być zachowana. Albo wszyscy jeździmy na światłach, albo
        obowiązuje zakaz ich używania w dzień.
        • tomiwit Re: plany Austriaków 04.01.08, 20:47
          Nie, to nie jest racjonalne.
          Racjonalne to by było gdyby był dzień i nagle szast prast jest noc i
          wszyscy zapalają światła.
          Ale niestety w sytuacji gdy dla jednego kierowcy jest jeszcze dzień
          a dla innego już robi się ciemno jest nie do uniknienia, że połowa
          będzie jeździć na światłach a połowa nie.
          Ponieważ nie może być tak, że jeździmy wszyscy bez świateł to już
          lepiej żeby wszyscy jeździli na światłach cały czas.
          Przynajmniej będzie mniej przypadków gdy ktoś jedzie bez świateł
          podczas gdy sytuacja na drodze już ich wymaga.
          Chociaż zawsze znajdą się tacy co i w nocy jeżdżą bez bo takich
          niestety nie brakuje.
          • nosfera.2 [...] 04.01.08, 22:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • habudzik Re: plany Austriaków 04.01.08, 21:34
        Niestety nie dam w to wiary , mimo iż chciałbym by tak było i u nas .
        • a4774 niestety chyba masz rację 08.01.08, 12:47
          artykuł czytałem w Kurierze gdy wracaliśmy ze świątecznych nart i
          żona łaskawie zgodziła się prowadzić. Niestety gazeta nie dojechała
          nawet do Czech. O ile pamiętam, mowa była nie tyle o planach, ile o
          dyskusji w ichniejszym Ministerstwie Transportu.

          Pamiętam też, że artykuł był dość napastliwy wobec rządu, typu "no
          niech ci durnie zdecydują się czego chcą, zmieniają prawo co dwa
          lata tak że za chwilę wszystkim popląta się w głowach". Swoją drogą
          święta racja.
    • a4774 to już jest koniec szkodliwej bredni o świeceniu 27.01.08, 21:02
      dostałem biuletyn Samaru z którego wynika, że UE nakazała, aby od roku 2011
      każde nowe auto sprzedane w krajach członkowskich było wyposażone w światła dzienne.

      To już chyba definitywny koniec zbrodniczego eksperymentu ze światłami mijania.

      W listopadzie Unia wstrzymała prace nad rekomendacją obowiązkowego świecenia. Po
      tych najnowszych wieściach możemy chyba uznać, że prace te już nie będą
      wznowione i wspomniana rekomendacja wyląduje definitywnie w koszu na śmieci.

      Niestety, wiele krajów zdążyło już na własną rękę wprowadzić ten makabryczny
      przepis - w tym, jako bodaj ostatni, nasz kochana ojczyzna. Austria już się
      wycofała - przewiduję falę kolejnych wycofań rakiem, Polska oczywiście ostatnia.

      A wszyscy ci, którzy tak gardłowali za obowiązkowym świeceniem - rzesze
      forumowiczów, których łatwo odnaleźć, odmóżdżeni dziennikarze, redakcja pisma
      Motor in corpore, skretyniali politycy, wszyscy ci "spece od bezpieczeństwa",
      którzy wylewali kubły pomyj na każdego kto ośmielił się wypowiedzieć przeciwko
      - oczywiście wtedy będą cicho, cichutko...
    • ziutek_z_doliny ech ta statystyka 25.02.08, 11:18
      kiedy wydawało się, że statystyka przemawia za świeceniem,
      świetliści wymachiwali nią na okrągło. Patrz, to są liczy! To są
      fakty! Co, chcesz dyskutować z faktami?

      A teraz, kiedy okazało się, że po wprowadzeniu obowiązku świecenie
      więcej jest wypadków, rannych i trupów, nagle statystyka stała się
      nieważna. Ee, są różne czynniki, nie można generalizować, trzeba
      wziąć pod uwagę również wpływ łagodnej zimy, musimy jeszcze poczekać
      z analizami i wnioskami.. vide sąsiedni wątek.
    • a4774 dzisiejszy Auto Świat 31.03.08, 12:30
      dzisiejszy Auto-Świat przynosi próbę podsumowanie roku na światłach.

      I nie ma już triumfalnych opinii, że jaśniej = bezpieczniej.

      Jest niepewność. Że eksperci się różnią, że statystyki są
      niejednoznaczne, że trudno powiedzieć, że są za i przeciw. Cytowany
      austriacki doktor nauki na podstawie swoich badań twierdzi, że
      świecenie zmniejsza bezpieczeństwo, cytowany polski doktor nauk bez
      żadnych badań twierdzi, że zwiększa.

      Trzeba AS przyznać, że mieli odwagę chwycić byka za rogi. Pomylili
      się tylko raz, kiedy napisali, że Austria wycofała się ze świecenia
      powodowana względami eko. Każdy kto ma dostęp do witryny
      Verkehrsministerium może przeczytać, że zadecydowała niepewność co
      do prawdziwego wpływu świecenia NA BEZPIECZEŃSTWO. Względy eko
      określono natomiast jako jednoznaczne i dowiedzione korzyści, jakie
      przyniesie zniesienie nakazu świecenia.
    • fredoo Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 01.04.08, 09:40
      Przeprowadzę przybliżoną kalkulację.
      Jeżeli w Polsce jest ciągle w ruchu 1 milion samochodów (jest to
      możliwe)i każdy z nich ma włączone światła o mocy 150W to ich łączna
      moc wynosi 150 MW(megawatów) Dla niezorientowanych moc średniej
      wielkości bloku energetycznego.A mówiło się że to moc bez wpływu na
      koszty i środowisko.
    • henryk245 Re: kolejny cios w teorię oświetlony=bezpieczny 01.04.08, 13:46
      a4774 11.12.07, 12:19 Odpowiedz 27 listopada Komisja Europejska
      postanowiła wycofać się z projektu
      regulacji, która wymusza na państwach członkowskich jazdę na
      światłach cały rok. Jako powód podano względy bezpieczeństwa.

      w tej komisji zasiadali wylacznie piechurzy i rowerzysci-ja ich
      rozumiem,jezdzic rowerem z "dynamem" na kole = wieksza praca miesni.
      • a4774 zapomniałeś dodać, że również postępowi homofile 04.04.08, 16:39
        a co dynama, to w Warszawie nie widziałem już od lat rowerzysty z
        dynamem, wszyscy jeżdżą na bateriach.
    • a4774 no no, zaczyna się kolejny owczy pęd? 18.04.08, 10:32
      tzw. "opinia publiczna" (czyt głupia i sprzedajna dziwka) zmieniła
      swoje sympatie. Dwa lata temu każda dziennikarska szmata piała o
      włączaniu świateł i jak to nam wszystkim pomoże. Teraz zaczęła się
      chyba moda na opak.

      www.zw.com.pl/artykul/240834.html
      • a4774 tak, pęd się zaczął, kolejne gazetki dołączają 22.04.08, 10:02
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5139880.html
        Rzepa, Wyborcza itd piszą już otwartym tekstem i bez poprzedniej
        politycznej poprawności, że jazda na światłach nic nie dała w sensie
        poprawy bezpieczeństwa, a kosztowała masę kasy.

        Artykuł jest bez sensu. Pieniądze, które poszły na żarówki, eksta
        spalanie itd warto zapłacić, jeśli za to kupimy sobie
        bezpieczeństwo. Ale go nie kupiliśmy. Tak naprawdę najbardziej bolą
        nie żarówki i estra benzyna, ale koszty na: lekarzy, łapówki,
        szpitale, pogrzeby, zapomogi socjalne dla wdów i sierot, oraz
        wszystkie inne koszty, jakie ponoszą krewni ofiar i całe
        społeczeństwo.
    • a4774 dzisiejszy Motor kontratakuje 05.05.08, 10:56
      „koronnym argumentem przeciwników nowego prawa jest zwiększone
      zużycie paliwa” –

      fałsz.

      Koronnym argumentem jest bezpieczeństwo – przeciwnicy podnoszą, że
      świecenie jest niebezpieczne. To jest główny argument przeciwników
      świecenia na tym forum, niejasny wpływ świecenia na bezpieczeństwo
      podają jako kluczowy powód również austriackie ministerstwo
      transportu i Komisja Europejska.

      **

      „jedynym krajem, który po blisko 3 latach zrezygnował z wymuszania
      jazdy na światłach przez całą dobę, jest Autria”.

      manipulacja i przemilczenie.

      Motor ani słowem nie zająknął się, że Komisja Europejska wstrzymała
      prace nad legislacją wymuszającą świecenie. W praktyce oznacza to,
      że tego prawa nie będzie – zamiast niego pojawi się prawdopodobnie
      nakaz instalowania w nowych autach świateł dziennych.

      **

      „na wykresie widać wyraźnie...”

      manipulacja.

      Motor publikuje wykres o ofiarach śmiertelnych. Nie publikuje
      natomiast wykresu ani o ogólnej licznie wypadków. Liczba ofiar
      śmiertelnych może być wskazówką dotyczącą np. poprawy bezpieczeństwa
      biernego w samochodach, ale dla dywagacji o bezpieczeństwie na
      drogach lepsze są dane o ogólnej liczbie wypadków.

      **

      „liczba ofiar wypadków drogowych w Polsce w latach 2006-2007”

      niejasność.

      Motor podaje liczbę ofiar śmiertelnych jako odpowiednio 5.261 i
      5.380, Auto Świat (31.3.08) jako 5.243 i 5.583. Wg Motoru ilość
      ofiar śmiertelnych wzrosła więc w roku 2007 o 2.3%, wg AŚ o 6.5%. ??

      **

      „zawinił większy ruch” i dlatego razem w 2007 było więcej ofiar niż
      w 2006.

      manipulacja i brak logiki

      Jakim cudem większy ruch zawinił w pierwszym kwartale, a nie zawinił
      w kolejnych kwartałach, kiedy jak podaje Motor, liczba zabitych była
      w 2007 większa niż w 2006? Czy w kolejnych kwartałąch ruch przestał
      rosnąć?

      **

      „i za dobra pogoda”.

      manipulacja.

      Normalnie im gorsza pogoda, tym więcej wypadków. Ale tym razem Motor
      odwrócił logikę, bo tak mu było wygodniej: im lepsza pogoda, tym
      więcej wypadków (bo kierowcy rzekomo wtedy przeceniają swoje
      umiejętności). Oczywiście jakichkolwiek danych potwierdzających tą
      logiczną ekwilibrystykę brak.

      Zresztą zasadę, że dobra pogoda winna jest większej ilości ofiar,
      zastosowano tylko porównując okres I-II 2006 do 2007. Okres XI-XII
      był również znacznie łagodniejszy w 2007 niż w roku 2006, więc
      zgodnie z logiką Motoru ofiar powinno być więcej w 2007 niż w 2006.
      Jest jednak odwrotnie. Ale tu już o „zbyt dobrej pogodzie” ani mru
      mru, bo tym razem statystyka jest po myśli Motoru.

      **

      „zdaniem ekspertów”

      manipulacja.

      Zacytowano dwu ekspertów, obaj wypowiadają się za światłami, jeden
      zdecydowanie, drugi domyślnie. Tymczasem inne czasopisma (vide AŚ
      30.3.08) i gazety, nie tylko moto, cytują ekspertów którzy albo
      twierdzą że w sumie to trudno powiedzieć, albo jasno mówią, że
      świecenie nie zwiększa ogólnego bezpieczeństwa. Można też spotkać
      takich ekspertów którzy uważają, że per saldo (a więc z
      uwzględnieniem pieszych, rowerzystów itp) świecenie zmniejsza
      bezpieczeństwo.

      **

      statystyki za okres od stycznia 2008 r. do końca marca są już
      bardziej optymistyczne”

      manipulacja.

      W okresie styczeń-luty od kilku lat w Polsce obowiązuje nakaz
      świecenia, więc jeśli dane te mają ilustrować wpływ wprowadzenia
      nakazu, to są całkowicie bezużyteczne. Należałoby raczej porównać
      marce 2008 i 2007.

      Poza tym jak to, więc tym razem zima 2007/2008 (łagodniejsza
      przecież niż 2006/2007) już nie przyczyniła się do zwiększenia
      liczby zabitych?


      ---------------------------------------------------

      W sumie jednak Motor i tak troszkę zmądrzał. Przed rokiem nie
      ulegało dla niego żadnej wątpliwości, że świecenie zwiększa
      bezpieczeństwo. Teraz już tak nie twierdzi. Wycofał się na
      defensywne stanowisko, że świecenie nie zmniejsza bezpieczeństwa.

      To po jaką cholerę było je wprowadzać?
    • a4774 większość jest przeciw świeceniu 08.05.08, 16:33
      w sondażu Onetu „czy obowiązek jeżdżenia na światłach przez cały rok
      ma sens?” dzisiaj o 16:26 zebrano 10.666 głosów. „Tak” odpowiedziało
      38%, „Nie” 58%, reszta to niezdecydowani.

      Czy to znaczy, że większość kierowców zachowała zdrowy rozsądek?

      Oczywiście nie. Większość kierowców to ci, których spotykamy na
      codzień – notorycznie łamiący ograniczenia prędkości, ignorujących
      linie ciągłe, zastawiających swoimi autami chodniki. Większość
      kierowców chce robić to, co im się podoba, i ma w tzw. głębokim
      poważaniu tak zdrowy rozsądek, jak troskę o bezpieczeństwo. Gdyby
      ten sam sondaż przeprowadzić rok temu, wyniki byłyby pewnie
      odwrotne – bo wtedy media trąbiły za świeceniem, a dziś są przeciw.

      Zdrowy rozsądek należy zachować niezależnie od tego, w którą stronę
      wieje aktualnie medialny wiatr.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka