Dodaj do ulubionych

Samochód od handlarza

20.12.07, 17:44
Witam
By przedstawić Wam moje pytanie, napisze jaką zastałem dziś sytuację.
Znalazłem w ogłoszeniu całkiem ciekawy samochód. Umawiam się więc z właścicielem, by zobaczyc autko. Zajezdzam na miejsce, a tam widzę, że właściciel ma własny zakład lakierniczy.
Szczerze mi mówi, że on zarabia w ten sposób, że kupuje raz do czasu jakieś auto. Odnawia je i sprzedaje. I to ma mu się niby opłacać. Oczywiscie jakiś czas nim jezził, bo jakby za wczesnie sprzedał to by musiał zapłacić podatek od handlu.
Facet mieszka niedaleko mnie, wiec mówi, że bałby się mnie oszukac.
Autko prezentuje sie bardzo ładnie, nieźle się prowadzi. Mówi, że jak kupił auto to miało sporą ryse na drzwiach i to jedyne co naprawił. Kosztuje 7000 zł. Tylko w jaki sposób on na tym zarabia?
Czy to możliwe, że to auto miało tylko taką ryse czy może mam się spodziewac najgorszego (np. wypadku)?

Można ufac takim osobom?
Czy moze w jakiś spoósób odpicowac bryke, że narazie chodzi, a za pare dni może wysiąść?
Obserwuj wątek
    • milleniusz Spora część tej branży to pospolici przestępcy 20.12.07, 20:46
      > Można ufac takim osobom?

      Oczywiście mogę się mylić, ale w mojej całkowicie subiektywnej opinii, spora
      część tzw. handlarzy to pospolici przestępcy. Zatajenie rzeczywistego stanu
      technicznego pojazdu, czy cofnięcie licznika w celu uzyskania wyższej wartości
      niż rynkowa wyczerpuje znamiona celowego oszustwa w celu uzyskania korzyści
      majątkowej. Może jakiś fachowiec przytoczy paragraf.

      To zasadniczo nie wyklucza, że Twój majster może zarabiać li-tylko na tym, że
      sam te auta klepie, jeździ nimi i sprzedaje. Ale jeśli już przy okazji cofa
      licznik i mówi, że auto jest bezwypadkowe, a wie, że miało lekkie dachowanie, to
      wracamy do punktu wyjścia. Okazja czyni złodzieja, a cofnięcie liczydełka, to
      taka niewinna czynność...

      Było tu parę wątków jak się odświeża auta. Poszukaj. Albo wpisz na Allegro
      "książka serwisowa", czy "naprawa licznika" i wyciągnij wnioski.

      Przez chwilę chciałem kupić roczny-dwuletni samochód, ale nie ma od kogo. Kupię
      nowy. Z drugiej ręki kupowałbym tylko od właściela. Pośrednik jest często oszustem.

      • gehrke Re: Spora część tej branży to pospolici przestępc 21.12.07, 10:03
        mialem podobna sytuacje!! szukalem Audi A6, znalazlem w Eisenach.
        Stalo niby u handlarza, ale po dokladdnym obejrzeniu zdjec
        dopatrzylem sie tez szyldu lakierni/blacharni. cena atrakcyjna,
        dobry wypas, handlarz juz telefonicznie bardzo sklonny do
        pertraktacji. przy którejs z koleii rozmowie telefonicznej facet
        bardzo niechetnie przyznaje sie ze zderzak byl lakierowany, ale tak
        to nic pozatym nie bylo!! ok. zderzak to zderzak, dzwonie do goscia
        i rezerwuje auto zaznaczajac, ze za dwa dni je odbieram... i tu sie
        zaczelo!! przez przypadek odebral telefon nie sprzedawca, talko
        jakis facet od ASO i bardzo zdziwiony mi tlumaczy, ze nie dwa dni,
        talko przynajmniej tydzien bo musza jeszcze nastawic xenony!!
        DOKUPIC JEDNA FELGE BO JEST KRZYWA, NAPELNIC KLIME, USTAWIC
        ZBIEZNOSC itd!!! podziekowalem. auto stoi do dzisiaj. spuszczaja
        tylko systematycznie cene: tydzien-500euro w dól a i tak tego nie
        moga sie pozbyc!!
    • kazikoseki0 Re: Samochód od handlarza 21.12.07, 19:34
      > Można ufac takim osobom?
      Jednym mozna innym nie. Miałem kiedyś sąsiada blacharza, ktory dzialal podobnie.
      Czasem trafialy do niego auto stosunkowo malo uszkodzone, czasem nieco bardziej.
      Za ile sprzedawal i czy onformowal o ich stanie - nie wiem, ale oplacic sie
      moglo, bo czesto ludzie po nawet malo szkodliwych dla samochodu przygodach
      zniechecaja sie do kierowania i sprzedaja auto nie targujac sie.
    • lopi1 Re: Samochód od handlarza 22.12.07, 15:30
      Promo po pierwsze-bierzesz znajomego(najlepiej mechanika+blacharza) co troche
      zna sie na samochodach. Jesli oni nie widza nic zlego, jedziesz z tym samochodem
      do dobreej stacji diagnostycznej, gdzie sprawdzaja samochod, zawieszenie, jesli
      mozna to jakies tam pomiary kontrolne, czy auto nie bylo bite. Potem ewentualnie
      do dobrego blacharza(jesli nie masz takiego znajomka). Koszt calej imprezy-do
      400 zlotych.
    • fredoo Re: Samochód od handlarza 22.12.07, 18:45
      Oczywiście nie ma reguły.Ale ja ufam takim ludzim bardziej niż
      komisom ponieważ taki całowiek prowadzi interes i z tego żyje, ma
      adres, sąsiadów i stara sie aby nikt na nie go sie nie skarzył.To
      jest mała firma i najczęściej jest uczciwa. A komis jest w gruncie
      rzeczy anonimowy i właściciel komisu za nic nie odpowiada.
    • ammam Re: Samochód od handlarza 22.12.07, 19:29
      też mam auto od handlarz i je ok
    • sven_b Re: Samochód od handlarza 22.12.07, 19:51
      > jakby za wczesnie sprzedał to by musiał zapłacić podatek od handlu.

      A tu o co chodzi? Chyba jak kupuje auto to z podatkiem, np. vatem, akcyzą,
      skarbowym czy ekologicznym. Co moge to odliczam lub wnoszę o zwrot (akcyza) ale
      przytrzymać zeby nie wejsc w podatek?
      • malpa361 Re: Samochód od handlarza 22.12.07, 22:24
        co do uczciwosci takich malych zakladow sie nie wypowiadam, bo nie mialem z nimi nigdy zadnego doswiadczenia.

        ALE skoro sa uczciwi to sytuacja jest b prosta. Wlasciciel takiego zakladu niech raz zainwestuje, kupi najtansza cyfrowke za ok 500 zeta i przed kazda naprawa zakupionego auta uwieczni go na zdjeciu. A potem pokazuje klientowi zdjecie auta przed remontem i po sprawie!

        oczywiscie jak kazda rzecz mozna by i to jakos obiejsc np. robiac fotke po naprawie wiekszej czesci usterek i zostawic mala ryske, albo zdjecie w photoshopie obrobic, ale nie popadajmy w skrajnosci :)

      • darek9999 Re: Samochód od handlarza 23.12.07, 12:17
        sven.polska to choć ultrakatolicki kraj to kraj wszelkiej maści oszustów,którzy
        oszukują wszystkich i wszędzie.oszukują rodaków i oszukują państwo.żyją z
        zasiłków,rent,a pracują na lewo nie płacąc podatów,składek
        emerytalnych,zdrowotnych.jak się zestarzeją to będą narzekać na niskie emerytury
        i wybiorą sobie oszołomów od solidarnego państwa.a na takie może sobie pozwolić
        np.szwecja,gdzie pokolenia pracowały na dobrobyt,a dzisiejsze to skutecznie
        przeżerają.
    • naprawdetrzezwy To z pewnością uczciwy człowiek. 22.12.07, 23:51
      A w Polsce nie ma ani jednego auta po wypadku.
      Wszystkie samochody były przedtem własnością babci z Niemiec, która
      tylko do kościoła w niedzielę jeździła i dlatego po 10 latach
      samochód ma 5 tysięcy kilometrów przebiegu.
      Jeśli było wymagane lakierowanie, to tylko dlatego, że ktoś na
      parkingu drzwiami porysował zderzak.
      Nowe wnętrze aut to efekt miłosierdzia handlarza, który nie mógłby
      spać myśląc, że kupujący musi jeździć w samochodzie z niezuyżytą,
      ale starą tapicerką, więc dołożył z własnej kieszeni i wymienił.
      Książki serwisowe są prowadzone rzetelnie - wprawdzie wpisy są
      zrobione jednym charakterem pisma, ale to dlatego, że pierwszy
      właściciel serwisował pojazd i jednego mechnika, tfu! autoryzowanego
      ASO...


      Zastosuj metodę sprawdzającą się ZAWSZE.
      Masz wątpliwości? NIE KUPUJ.
    • mmsadlo Re: Samochód od handlarza 23.12.07, 13:59
      Znam handlarza u którego ludzie zamawiają auta bo:
      - z tego żyje a co za tym idzie nie ściemnia
      - wyłapuje wszelkie mankamenty
      - nie naprawia rozbitków
      Działa na zasadzie i tu przykład osobisty - chciał odkupić odemnie
      auto za 22 tys. które na giełdzie sprzedałem za 24 tys.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka