Dodaj do ulubionych

Subiektywność ocen

IP: 150.254.212.* 19.07.01, 13:37
O dość dawna czytam posty na tym forum i często zastanawiam się nad niektórymi
wypowiedziami dot. poszczególnych aut.
Np. Jedni piszą auto x jest do d..., a inni że jest rewelacyjne. Czy to nie
jest tak, że ci który przesiedli się z samochodu niższej klasy do wyższej są w
niebo wzięci bo nie mają porównania z autami podobnej klasy innych producentów.
Po drugie - chyba najbardziej wartościowe wypowiedzi pochodzą od faktycznych
użytkowników a nie z cytatów gazet (są często b. stronnicze).
Obserwuj wątek
    • Gość: malko Re: Subiektywność ocen IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 14:14
      Myślę, że różnie to jest z tą stronniczością. Czytając to forum wyrobiłem sobie
      opinię o kliku osobach i myślę, że niektóre z nich mimo, że zakochane w jakiejś
      konkretnej marce wypowiadają się dość obiektywnie np. kolega Niknejm. Co do
      mnie, to ma zastosowanie stare przysłowie : Jak się nie ma co się lubi, to się
      lubi czego się nie ma. Czyli kupuje to na co mnie stać i pożądliwie patrzę na
      to co chciałbym mieć. Wydaje mi się, że w dużej mierze kieruję się
      niekoniecznie zdrowym rozsądkiem, ale bardziej kalkulacją ekonomiczną. Jak
      większość młodych ludzi postanowiłem najpierw zapewnić rodzinie dach nad głową
      i w związku z powyższym w kręgu moich zaintersowań są na razie raczej tańsze
      samochody rodzinne niż dream machine. Z racji wykonywanej pracy i częstych
      podróży mam sporo doświadczeń z samochodami różnych marek. Prezes co jakiś czas
      kupuje nowy sprzęt różnych marek i zawsze ktoś mu doradza, że te kolejne to już
      będą niezawodne. I tak jeździłem służbowo i prywatnie produktami 7 producentów.
      Jednymi więcej innymi mniej. Z doświadczenia wiem, że te tańsze nie zawsze są
      gorsze od droższych.
      • Gość: Grzesiek Re: Subiektywność ocen IP: *.iie.org.mx 19.07.01, 14:29
        Właśnie taka osoba jak Ty jest najlepszym źródłem opinii.
        Jeździłeś wieloma modelami i co najważniejsze nie swoimi.
        Wielu ludzi obawia skrytykować się aktualnie posiadany pojazd, bo rzeczywiście
        robi się wtedy przykro (wydałem kupę forsy więc widzi się same zalety).
        Dopiero gdy sprzeda się samochód, nieśmiało wspominamy o trzaskach w desce,
        ciągłych problemach z lewym stopem ..aha zapomniałem dodać o rozwalonym po
        30.000 alternatorze

        Pozdrawiam
        • Gość: Rob Re: Subiektywność ocen IP: 150.254.212.* 19.07.01, 14:44
          Chyba faktycznie "malko" byłby dobrm źródłem informacji. Może coś bliżej o tym
          czym jeździłeś.
          • Gość: malko Re: Subiektywność ocen IP: *.rzeszow.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 15:56
            No co Wy? Chłopaki, ja kompletnie nie znam się na samochodach. Czasem sprawdzam
            płyny, olej i ciśnienie w kołach. Do myjni nawet często nie jeżdżę. Przez firmę
            przewineły się: passat, favoritka, corsy 1,4, renault express, uno 1,4 i
            fiorino, astra, lanos, almera. W firmie samochody mają najciężej i myslę, że
            taki akwizytor to dopiero jest kat dla samochodu. Przecież to nie jego, więc
            jeździ po dziurach, wozi cegły na budowę po godzinach, i jeździ na najwyższych
            obrotach. W służbowym nie interesuje nikogo zużycie paliwa. Nasz lanos (120tys.
            przebiegu, przepalony tłumik po 1,5 roku - jedyna awaria) w mieście pali 11
            litrów, fiorino chociaż diesel też nieźle ciągnie, o passacie nie wspomnę.
            Najdelikatniejszy jest chyba renault. Najdłużej wytrzymała favoritka - 350tys.
            bez remontu - tani i dobry serwis, dostępne części. Fatalna na zakrętach,
            strasznie się kładzie na boku. Reszta się nie wyróżnia. Takie sobie samochody.
            Wiem jedno, nie chciałbym żadnego z nich dla siebie. Prywatnie preferuje fiata,
            ze względu na cenę i niskie koszty utrzymania. Na razie z moim trzylatkiem (SC
            1,1) nie miałem problemów, nic mi w nim nie stuka, nie dzwoni, po mieście pali
            mniej o litr niż w instrukcji. Brzydki jest jak nieszczęście, ale tani.
            Inwestuje tylko w paliwo, filtry i ubezpieczenie. Teraz chcę zmienić na
            większy. I pewnie też kupię fiata pomimo obiegowych opinii (w bardzo wielu
            wypadkach słusznych). Pojeździłem trochę testowo (z tego nie ma co wyciągać
            wniosków) corsą, clio, yarisem, punto. Odpuściłem fabię bo za dużo pali i
            wygląda jak samochód dla mojego ojca, lub jego ojca i 206 (bardzo mi się
            podoba) bo mam takiego pod blokiem, który dostarcza sąsiadom rozrywki kiedy
            jest zabierany rano na lawecie do serwisu. Wszystko w cenie do ok. 35 tys. Do
            każdego można się przyczepić. Najbardziej odpowiada mi punto ze względu na
            ergonomię i to, że jako jedyny mieści się w tej cenie z silnikiem 80km (wersja
            SX cena cennikowa 38900, za ok. 35tys. da się już kupić), a ja nie chcę
            podstawowej wersji silnikowej bo jadąc na wakacje ciągnąłbym się za
            ciężarówkami. Czy dobrze wybrałem okaże się w eksploatacji. Myślę, że poziom
            techniczny jest dość wyrównany, z tym że w Japonii jest wyższa kultura
            techniczna i jakości, a Niemcy od lat stosują te same sprawdzone rozwiązania
            (silnik 1,4-60KM). Trzeba kupić to co ci się podoba (jeżeli masz kasę) lub to
            na co cię stać (czytaj: utrzymać, a nie tylko kupić). Na tym forum jestem
            czestym gościem, bo bedąc na etapie kupna próbuję odsiać fanatyzm od
            zdroworosądkowych opini, żeby się czegoś dowiedzieć i nie umoczyć sporych jak
            dla mnie pieniędzy. Jak kupię to już tu nie zajżę.
    • Gość: yos Re: Subiektywność ocen IP: 192.168.100.* / 212.244.95.* 19.07.01, 15:05
      Faktycznie - widać grupy fanów poszczególnych marek i wyczuwalny jest wtedy
      lekceważący stosunek do innej marki / kraju pochodzenia auta.Jednak chętnie
      proszę o opinie innych "forumowiczów'' licząc, że kawałeczki wiedzy z
      poszczególnych odpowiedzi złożą się na jakiś poszukiwany przeze mnie obraz.Sam
      chętnie służę informacją na temat kilku aut którymi jeżdziłem.
      • Gość: Pitz Re: Subiektywność ocen IP: 157.25.125.* 19.07.01, 15:20
        Ja np. nigdy nie opieram sie na wiadomosciach z gazet. Szczegolnie pisma typowo
        motoryzacyjne preferuja konkretne marki. O swoich samochodach moge opowiadac
        czerpiac wiedze z autopsji, a o innych z autopsji znajomych i rodziny. I tak
        np. wszystkie francuskie samochody (mowie o nowych) dla mnie odpadaja, wlasnie
        ze wzgledu na doswiadczenia osob, ktore znam dobrze (glownie chodzi o
        Peugeoty), to samo z Fiatami (i pochodne). Natomiast Toyota to jest to co mi
        sie podoba (tym jezdze aktualnie) - 310 000 km na liczniku, z czego 50 000 to
        moja zasluga i wybaczam jej drobne usterki, ktore zreszta zdarzaja sie bardzo
        rzadko, a maja pelne prawo sie zdarzac przy takim przebiegu.

        Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka