Gość: kolobrzeg IP: 80.51.120.* 11.08.03, 23:00 Chodzi mi o ilość przejechanych kilometrów. Jak sądzicie kiedy ktoś nie jest już żółtodziobem za kółkiem? Link Zgłoś Obserwuj wątek
Gość: oban Re: pewny/dobry/doświadczony kierowca IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 23:22 im więcej tym lepiej, ale to nie wszystko. jak będziesz jeździł przez 10 lat tą samą trasą do pracy to możesz przejechać jakieś 150 tys i być nadal w pewnym sencie żółtodzibem. Chodzi o różnorodność trasy i warunki jazdy. Miato, miasteczko, wieś, dzień noc, upał, deszcz, nieoświetleni rowerzyści, wariaci wyprzedzający na czwrtego piajny kierowca rozlatującego się ciągnika z wieloskibowym pługiem To wszystko trzeba przeżyć (czasami dosłownie "przeżyć"), żeby nauczyć się wyobraźni w myślenia za innych na pozimie zautomatyzowanym Wracając do kilometrów to myślę że przejeżdząjąc od 2000 do 4000 km miesięcznie przez 2 lata z rzedu możesz zacząc czuć się pewnie Inaczej można by kierowcę porównać do szchisty, który gar swietnie jeden debiut i tylko ten jeden, gorzej gdy przeciwnik nagle wybierze inne otwarcie. Link Zgłoś
Gość: Joasia Re: pewny/dobry/doświadczony kierowca IP: *.dip.t-dialin.net 11.08.03, 23:22 Moim zdaniem nie da sie tego okreslic na podstawie przejechanych kilometrow wiele zalezy od predyspozycji nawykow nabytych podczas nauki jazdy czy kilometry zostaly zrobione zima czy latem na jednym czy kilku samochodach czy ktos lubi jezdzic autem czy tez musi bo np. dojazd do pracy innymi srodkami komunikacji jest bardzo uciazliwy a moze wrecz niemozliwy po prostu jeden szybko bedzie pewnym/dobrym kierowca a drugi nigdy tak jak jeden szybko nauczy sie jezyka obcego a drugi nigdy sie go poprawnie nie nauczy. Kto ma wiecej doswiadczenia ten co przejechal 100 kkm na 2 -3 trasach czy ten co przejechal 50 kkm na roznych trasach w kraju i zagranica? Link Zgłoś
Gość: Doki Re: pewny/dobry/doświadczony kierowca IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 12.08.03, 07:00 Gość portalu: Joasia napisał(a): > Kto ma wiecej doswiadczenia ten co przejechal 100 kkm na 2 -3 trasach > czy ten co przejechal 50 kkm na roznych trasach w kraju i zagranica? Tu nie mam watpiwosci- ten, ktory nakrecil wiekszy przebieg. To, ze tylko na 2-3 trasach, nie ma takiego znaczenia, wazne, zeby nakrecil we wszystkich mozliwych warunkach: noc, opady, mgla, pielgrzymki... Dla doswiadczonego kierowcy wlasnie droga to droga, bez znaczenia jaka. Link Zgłoś
Gość: Cyk W/G Szwajcarow bezpieczny kierowca IP: *.insad.pl 12.08.03, 08:11 Kiedys czytalem, ze wedlug szwajcarskich towarzystw ubezpieczeniowych najbezpieczniejsi sa kierowcy ktorzy w czasie ostatnich 7 lat przejechali minimum 100 tys. km. Najgorsi natomiast sa Ci od ok. 10 do 30 tys. bo mysla,ze juz umieja jezdzic!!!!! Pzdr. Cyk Link Zgłoś
Gość: Rav Re: Włąsne spostrzeżenia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.08.03, 08:45 Nie zgadzam się z tym, Doki. Obce, dalekie trasy najmocniej mobilizują, a w tym stanie ducha uczymy się najskuteczniej. Sprzyja temu brak rutynowych odniesień (na wszystko trzeba zwracać uwagę "po raz pierwszy"). Poza tym, długie trasy (o które chyba również chodzi Joasi) hartują głębsze warstwy psychiki (zmęczenie je odkrywa bezlitośnie), co jest odpowiednikiem ciężkiego treningu sportowego. Wyczynowiec może więcej (szybciej, lepie), pozdrawiam Link Zgłoś
remo29 Re: Włąsne spostrzeżenia 12.08.03, 08:54 Gość portalu: Rav napisał(a): > Nie zgadzam się z tym, Doki. Obce, dalekie trasy najmocniej mobilizują, [...] Coś w tym jest. Jadąc tą samą krótką trasą jedzie się już na pamięć. Wiadomo kiedy droga wiedzie w lewo, kiedy w prawo, za którym krzakiem stoi blue system, gdzie zwolnić bo jest dziura... A to niestety jest złudne, bo o ile zakręt z lewego nie zmieni się jutro w prawy, o tyle może pojawić się nowa koleina, albo nawalony jak wywrotka gajowy na rowerze... Trasa długa i "nowa" zwiększa koncentrację. Link Zgłoś
Gość: Doki Re: Włąsne spostrzeżenia IP: *.4-200-80.adsl.skynet.be 12.08.03, 09:48 To jasne, ze nieznana trasa mobilizuje, ale wlasnie chodzi o to, zeby jazda byla rutyna, nie wyzwaniem. Doswiadczony kierowca to z definicji taki, ktory widzial juz wszystko. I dlatego nie da sie zaskoczyc. Jazda na pamiec- ryzyko jest, przyznaje. No to czy np ja jestem doswiadczonym kierowca? Przez ostatnie 10 lat przejezdzam ponad 30000 km rocznie... Link Zgłoś
Gość: Rav Re: Włąsne spostrzeżenia IP: *.bielsko.dialog.net.pl 12.08.03, 16:51 Chodzi jednak o to, gdzie się zdobywa i wzbogaca tę pożądaną rutynę- przecież nie na rutynowej trasie! Inna rzecz, to lokalne zwyczaje kierowców, specyficzne dla danego miejsca rozwiązania...wszystkiego nikt nie widział (sory za truizm). Ja np. nigdy nie jeździłem ruchem lewostronnym, po Nowym Yorku czy Buenos Aires tudzież Tokio...to byłoby dopiero doświadczenie! pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: piotrek Re: pewny/dobry/doświadczony kierowca IP: 80.50.108.* 12.08.03, 08:36 Zgadzam się w pełni z wypowiedziami Obana i Joasi - współistnienie tych dwóch czynników pozwala jeździć dobrze i bezpiecznie. Link Zgłoś
Gość: Gal Re: pewny/dobry/doświadczony kierowca IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 12.08.03, 11:02 To co napisał Cyk o Szwajcarach - to prawda. Statystycznie rzecz biorąc, "doświadczony" kierowca (mierzone ilością kolizji i wypadków) jest po ok.7 latach prowadzenia samochodu i co najmniej 100'000 km przejechanych. Jest to oczywiście ujęcie statystyczne, więc nie obejmuje wyjątków (w obie strony) i nie stanowi ostrej cezury. Co ciekawe, pod uwagę były brane również kolizje "nie z własnej winy". Doświadczony kierowca unika sytuacji w których ktoś inny mógłby stanowić zagrożenie dla niego i przewiduje błędy innych a tym samym rzadziej uczestniczy w kolizjach spowodowanych przez innych. Pzdr. Gal Link Zgłoś
Gość: Marek Re: pewny/dobry/doświadczony kierowca IP: *.atlanta.ga.us 12.08.03, 16:52 Jednym wystarcza 20 tys. km, inni po milionie km nadal jezdza jak idioci... Link Zgłoś