obama1
17.01.08, 22:31
Witam,
po raz pierwszy chce kupic samochod w komisie, spodobala mi sie
jedna sztuka - sprawdzona u dealera, w swietnym stanie, licznik nie
krecony, wszystkie papiery oryginalne i w porządku, serwisowana -
nic tylko brac! cena, ktorej żąda komis to 50 tysiecy. Jutro ide
finalizowac transakcje i zastanawiam sie, ile moge z tej ceny
utargowac (wiadomo, ze zwykle w komisach ponegocjowac troche mozna).
Jak myslicie, realnie - o ile mam szanse opuscic cene? W aucie
naprawde nie mozna sie do niczego przyczepic, wiec usterki czy braki
nie moga byc powodem zbijania z ceny tutaj...
Dzieki za podpowiedzi!