Gość: agulha
IP: 10.131.128.*
26.12.01, 03:06
Moja koleżanka zatankowała w ten mróz (z tydzień temu) na stacji na
Powązkowskiej. Daleko nie ujechała. Lód w filtrze paliwa, dłuższa naprawa u
mechanika, pół litra wody w zbiorniku. Kiedy rozmawiałyśmy na ten temat z drugą
koleżanką w taksówce, wtrącił się taksówkarz i powiedział, że ta stacja jest z
tego znana od dawna. Po pierwsze więc ostrzegam. Po drugie proszę: jeśli ktoś
zna jeszcze jakieś takie stacje, gdzie pracują chrzciciele, niech też innych
ostrzeże. Usuwanie skutków tego oszustwa, zwłaszcza teraz, w mrozy, to naprawdę
niepotrzebny nikomu wydatek. Z góry dzięki.