xant
21.01.08, 17:33
Po mroźnej nocy rozrusznik nie miał siły zakręcić silnikiem .... Z pomocą sąsiada, który wziął mnie na hol udało mi się odpalić. Uruchomienie silnika odbyło się na I biegu. Na osiedlowej dróżce po puszczeniu sprzęgła koła się nie kręciły i samochód się ślizgał, dopiero na odśnieżonej ulicy koła złapały przyczepność i silnik ruszył. Później w instrukcji doczytałem, że powinienem raczej wrzucić wtedy II bo I ma za duże przełożenie i można uszkodzić skrzynię biegów.
Przez dłuższy czas nic się nie działo, ale kilka dni temu po uruchomieniu silnika coś mi stukało (na luzie nie stukało) i samochód bardzo słabo przyspieszał. Po chwili wszystko ustąpiło i od tej pory jest normalnie.
Mam pytanie, czy ja rzeczywiście coś mogłem uszkodzić wrzucając I bieg przy odpalaniu na holu i co to mogło być za stukanie, które potem znikło.
Pozdr.
Xant