Gość: Grzanus
IP: *.its.it
19.08.03, 09:07
Witam,
Bardzo czesto na tym forum tocza sie "batalie" o to jaki samochopd jest
lepszy. Schemat jest zazwyczaj podobny, pada pytanie, co wybrac fure A czy
fure B. W odp. leca opinie userow i czesto podawane sa wyniki awaryjnosci
publikowane przez niemiecki instytucje jak ADAC czy TUV. I z tym mam duzy
problem. Wyniki te niekoniecznie swiadcza o tym, ze samochod A jest mniej
awaryjny od samochodu B, mimo ze jest wyzej na liscie rankingowej - dlaczego?
Publikowane raporty to nic innego jak zbior danych dot. danych modeli na
podstawie obowiazkowych okresowych przegladow technicznych. Mysle zatem ze z
duzym prawdopodobienstwem mozna stwierdzic iz znaczna czesc uzytkownikow
samochodow przed obowiazkowym przegladem tech. udaje sie do "ASO" danej marki
celem sprawdzenia sprawnosci auta. Zatem tak naprawde, raporty o ktorych mowa
to w znacznej czesci rankingi serwisow danej marki.
Zastanawia mnie jeszcze metodologia oceny danych parametrow badania np. czy
za zle ustawione swiatla, przyznaje sie tyle samo "punktow" co za wyciek
oleju ze skrzyni biegow ??
To tyle, reasumujac, raporty czytac, wyciagac wnioski (o czyms one swiadcza)
ale podchodzmy do tematu z lekkim dystansem. Pozdr.