Dodaj do ulubionych

zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc

IP: *.elblag.dialog.net.pl 19.08.03, 21:42
Witam zamierzam kupic amerykanski woz do 30000 mysle chrysler sebring lub
stratus ogladam je na fotkach i za bardzo nie wiem czym sie roznia prosze o
pomoc ludzi znajacych te auta oraz jak jest z dostepnoscia czesci i ceny
biore pod uwage jeszcze voyagera oraz mazde 6 xedos a moze vktos mi poleci
cos innego prosze tez o adresy duzych komisow z amerykanami oraz fan clubu
chryslera Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: azemski Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: *.electrolux-na.com 19.08.03, 21:59
      Gość portalu: marcinc3 napisał(a):

      > Witam zamierzam kupic amerykanski woz do 30000 mysle chrysler sebring lub
      > stratus ogladam je na fotkach i za bardzo nie wiem czym sie roznia prosze o
      > pomoc ludzi znajacych te auta oraz jak jest z dostepnoscia czesci i ceny
      > biore pod uwage jeszcze voyagera oraz mazde 6 xedos a moze vktos mi poleci
      > cos innego prosze tez o adresy duzych komisow z amerykanami oraz fan clubu
      > chryslera Pozdrawiam

      Tak tylko jako ciekawostke: w stratusie jezeli chcesz wymienic akumulator
      zdejmujesz przednie lewe kolo i przez nadkole dostajesz sie do akumulatora.
      Jezeli znowu chcesz wymienic filtr paliwa musisz zdjac zbiornik paliwa :)
    • greenblack Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 19.08.03, 22:09
      Czy to nie Ty jesteś tym Marcinem, co kupował testowe Megane? Zamiast Megane
      mogłeś dołożyć te 30 tys. i kupić sobie Cadillaca Seville, jedyny wóz z
      Ameryki, jaki warto polecić.


      Pozdrawiam
      • Gość: marcinc3 Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.08.03, 09:09
        greenblack napisał:

        > Czy to nie Ty jesteś tym Marcinem, co kupował testowe Megane? Zamiast Megane
        > mogłeś dołożyć te 30 tys. i kupić sobie Cadillaca Seville, jedyny wóz z
        > Ameryki, jaki warto polecić.
        >
        >
        > Pozdrawiam
        witam tak to ja mam te meganke 1.5 dci ale to auto dla zony ja jezdzilem
        galantem byl super sprzedalem i chcem cos kupic dla siebie a jak z czesciami do
        nieg chodzi mi w razie drobnej stluczki np lampa na parkingu gdyz nie raz mi
        sie zdarzylo ze przyszedlem rano i zastalem zbita lampe lub wgnieciony jakis
        element zaraz obejrze tego cadiiiaca Pozdrawiam i dziekuje
    • Gość: Biały Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.03, 22:44
      Jeśli już chciałbym kupić amerykańca to raczej rozglądałbym się za jakimś
      klasykiem. Autka z lat 1965-75 w niczym (no może poza spalaniem i
      bezpieczeństwem ;-) ) nie ustępują współczesnym konstrukcjom, późniejsze
      konstrukcje to już nie to samo ale takie autka jak Camaro, Mustang, Corvette,
      Viper, Firebird/TransAm, Ford Crown Victoria, Chevrolet Caprice Classik, Buick
      Roadmaster, Lincolny, Cadillacki (poza modelem Catera), terenówki i pickupy są
      godne uwagi. Zupełnie nie opłaca się kupować natomiast autka, które są
      amerykańskimi wersjami autek europejskich (jak np. Ford Contour, Lincoln LS czy
      Cadillac Catera) oraz takich, które nie oferują nic więcej niż ich europejskie
      czy japońskie odpowiedniki (np. Chrysler Neon, Chevrolet Cavalier, Pontiac
      Sunfire czy właśnie Sebring).
      • Gość: marcinc3 do bialego IP: *.elblag.dialog.net.pl 20.08.03, 09:12
        Gość portalu: Biały napisał(a):

        > Jeśli już chciałbym kupić amerykańca to raczej rozglądałbym się za jakimś
        > klasykiem. Autka z lat 1965-75 w niczym (no może poza spalaniem i
        > bezpieczeństwem ;-) ) nie ustępują współczesnym konstrukcjom, późniejsze
        > konstrukcje to już nie to samo ale takie autka jak Camaro, Mustang, Corvette,
        > Viper, Firebird/TransAm, Ford Crown Victoria, Chevrolet Caprice Classik,
        Buick
        > Roadmaster, Lincolny, Cadillacki (poza modelem Catera), terenówki i pickupy

        > godne uwagi. Zupełnie nie opłaca się kupować natomiast autka, które są
        > amerykańskimi wersjami autek europejskich (jak np. Ford Contour, Lincoln LS
        czy
        >
        > Cadillac Catera) oraz takich, które nie oferują nic więcej niż ich
        europejskie
        > czy japońskie odpowiedniki (np. Chrysler Neon, Chevrolet Cavalier, Pontiac
        > Sunfire czy właśnie Sebring).
        tzn ze sebring jest na europe ? a stratus ? pozdrawiam dziekuje
        • Gość: Biały Re: do bialego IP: 212.244.24.* 20.08.03, 10:03
          Sebring, Stratus i Cirrus podobnie jak i kilka innych "amerykańskich"
          samochodów ze stajni Chryslera są zbudowane w oparciu o konstrukcje
          Mitsubishi. Po co kupować Mitsu montowane w USA skoro można sobie kupić
          Japończyka.
    • x-darekk-x Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 09:18
      nie moge zrozumiec, dlaczego ktos chce w polsce kupowac sebringa lub stratusa.
      woz, ktory na swoim macierzystym rynku stawiany jest znacznie ponizej camry czy
      accorda a nawet passata. mniej dopracowany, gorszej jakosci, w polsce duzo
      rzadszy i przez to trudniejszy w naprawie. to nie jest zaden woz luksusowy a
      tym bardziej prestizowy. odrardzam.
      • x-darekk-x Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 09:28
        a z tymi nazwami to jest tak (oczywiscie w starszej generacji, o ktorej pewnie
        mowisz)

        sedan:
        chrysler cirrus (usa) - dodge stratus (usa) - plymouth breeze (usa) - chrysler
        stratus (europa)

        coupe: chrysler sebring coupe (usa) - dodge avenger(usa)

        cabrio: chrysler sebring convertible (usa)

        a w nowej generacji
        niezaleznie od nadwozia: chrysler sebring (usa, europa) - dodge stratus (usa)

        dobrze mowie? bo pisze z pamieci...
    • remislanc Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 09:42
      Witam serdecznie. Od 12 lat jeżdżę amerykanami.Najpierw ford festiva, ford
      escort, pontiac grand prix i od 5 lat chryslerem cirrusem.Stratus to jego
      europejska, uważam że uboższa i brzydsza wersja.Mój cirrus 2,5 V6 24V a w
      stratusie są tylko wersje 2.0 i 2.4. Jeżeli chodzi o części eksploatacyjne to
      nie ma żadnego problemu.Ceny też zbytnio nie odbiegają od od
      europejczyków.Jeżdżę nim bezawaryjnie - tylko roczne przeglądy no i oczywiście
      częsci związane z eksploatacją.Raz tylko zarżnąłem skrzynię automatyczną -
      zakopałem się w błocie i na hama chciałem wyjechać na "D" zamiast zmienić
      na "2" lub "1". Ale człowiek uczy się na błędach.Pomimo swojego wieku (6 latek)
      uważam, że nadal ma atrakcyjny wygląd. Można mieć zastrzeżenia co do spalania
      (15-16 miasto, 11 trasa) ale lubię sobie czasami przycisnąć, ruszyć na
      światłach pierwszy.....A nie jest to auto lekkie, więc coś za coś.Cadillac
      seville jest na pewno i lepszy i bardziej komfortowy - niestety nie miałem
      przyjemności nim podróżować.Z czystym sumieniem mogę polecić Cirrusa. Wszystko
      to rzecz gustu - mi najpierw auto musi się podobać, potem patrzę co ma pod
      maską.Za każdym razem gdy podchodzę do mojego autka to oko mi się
      cieszy..........
      Pozdrawiam.
      • Gość: Lolo Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: 62.233.201.* 20.08.03, 11:36
        Ciekawie w Twoim wątku prezentowała się wzmianka o aucie Mazda Millenia. Jest
        to chyba dobry trop, mianowicie: japończyki przygotowane na rynek USA są bardzo
        dobrze wyposażone a zarazem bardzo konkurencyjne cenowo. Także ich jakość
        przewyższa amerykańskie wyroby. Z koleji serwis takich aut w Polsce nie
        nastręcza żadnych kłopotów - vide wątek o serwisie M Millenia w Polska.

        Pozdro

        Lolo
        • edek40 Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 13:53
          Klopoty z serwisem wystepuja. Zupelnie idiotyczne roznice w elementach
          zewnetrznych i wewnetrznych. Niby psuje sie nieczesto, ale jak stukniesz takim
          autem to sa problemy ze skompletowaniem czesci. Ze wzgledu na powiazania forda
          i mazdy wiele mazd "amerykanskich" ma automaty z forda. A one bywaja zawodne
          bardziej niz inne elementy mazdy. I to jest chyba najslabszy punkt. Wielka
          zaleta "amerykanskich" mazd jest ich niska cena szczegolnie zestawiona z
          wyposazeniem. Jezdze juz 4 mazda, ale na amerykanca chyba bym sie nie
          zdecydowal. Szczegolnie, ze moje europejskie tez byly swietnie wyposazone i
          niezawodne.
          • edek40 PS 20.08.03, 13:58
            Do mojej obecnej 626 sporo czesci sprowadzam z USA. Glownym powodem jest jej
            zgodnosc w wielu elementach z fordem probe. Ceny czesci do milleni czy xedosa
            sa sporo wyzsze. Tu juz ewidentnie ceny sa japonskie.
          • Gość: Lolo Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: 62.233.201.* 20.08.03, 14:00
            edek40 napisał:

            > Klopoty z serwisem wystepuja. Zupelnie idiotyczne roznice w elementach
            > zewnetrznych i wewnetrznych. Niby psuje sie nieczesto, ale jak stukniesz
            takim
            > autem to sa problemy ze skompletowaniem czesci. Ze wzgledu na powiazania
            forda
            > i mazdy wiele mazd "amerykanskich" ma automaty z forda. A one bywaja zawodne
            > bardziej niz inne elementy mazdy. I to jest chyba najslabszy punkt. Wielka
            > zaleta "amerykanskich" mazd jest ich niska cena szczegolnie zestawiona z
            > wyposazeniem. Jezdze juz 4 mazda, ale na amerykanca chyba bym sie nie
            > zdecydowal. Szczegolnie, ze moje europejskie tez byly swietnie wyposazone i
            > niezawodne.


            No tak, ja mam tylko 2 sztuki aut Mazda, więc mniejsze doświadczenia. Obie z
            Japonii na rynek Euro. Bezproblemowe.

            Problem polega na tym, że autor wątku napalił się na amerykańca. Wersja
            amerykańska japońca jest po prostu kompromisem: jakość+spoko cena a w dodatku
            amerykańskie światełka obrysowe i wogle.

            pozdro

            Lolo
            • edek40 Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 14:31
              O amerykancach nie napisalem, bo o wymienionych modelach wiem niewiele. Poza
              tym, ze nie ma bardziej przerabanego interesu jak kupic amerykanca z
              austryjackiego Grazu. W wiekszosci przypadkow czesci trzeba kupowac w sieci
              dealerskiej. A to boli. Wlasnie szukam sobie jeepa (starego) i glownym
              parametrem jest kraj pochodzenia. Bo do europejskiego ladowali wloski silnik
              diesla firmy VM, ktory na codzien i bez turbo plywa w kutrach rybackich.
              • remislanc Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 16:34
                No cóż, wypowiedziałem się na temat mojego kochanego cirrusika bo chciałem
                gościowi jakoś pomóc.Dla mnie auto z amerykańskimi papierami to auto USa i już!
                Oczywiście wiedziałem o podwoziach z mazdy i jakis innych
                elementach "nieamerykańskich" ale dla mnie to jest po prostu szczegół.Są to
                auta nietypowe, ładne, rzadko spotykane - po prostu mi się podobają.nie będę
                się już tutaj "fachowo" wypowiadał, bo jastam laikiem jeżeli chodzi o
                motoryzację.Ale z przyjemnością będę się dalej przyglądał wypowiedziom
                specjalistów (Greenblack, Darekk - bez żadnej aluzji!!!) na temat moich
                ulubionych amerykanów.Pozdrowinka!!!!!
      • x-darekk-x Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 14:12

        > Witam serdecznie. Od 12 lat jeżdżę amerykanami.Najpierw ford festiva,

        rzeczywiscie - pelnokrwisty amerykan! :) ford festiva to stara japonska mazda
        121 produkowana przez kia w korei z logiem forda na masce. tak z niej
        amerykanin, jak ze mnie hindus. :)


        > ford
        > escort,

        te ostatnie i przedostatnie escorty zostaly oparte na starszej plycie mazdy
        323. widzisz, znowu taki udawany ten "amerykan". :)

        > Mój cirrus 2,5 V6 24V a w
        > stratusie są tylko wersje 2.0 i 2.4.

        delikatnie mowiac, rozmijasz sie z prawda: byly 2,5 v6. znajomy mial takiego
        prosto z salonu w warszawie. z 5 lat temu. oczywiscie automat 4spd.
        • edek40 Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 15:28
          Z festiva i escortem zgoda. Jednak z samochodem z salonu w Polsce bylbym
          ostrozny. To moze byc produkcja austryjacka. A oni montuja bardzo dziwne
          silniki.
          • greenblack Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 15:37
            Stratusa 2.5 V6 można było bez problemu kupić w polskich salonach i na pewno
            pochodziły z Ameryki.

            Myślę, że nie ma sensu kupować substytutów. Stratus nawet V6 to bardzo
            przeciętny samochód i pod każdym wględem ustępuje europejskiej i japońskiej
            konkurencji. Jeśli to ma być prawdziwy amerykan, to trzeba zaszaleć. 30 tys,
            nie pozwala na wiele, ale można spróbować sprowadzić coś z Niemiec. Seville to
            pod wieloma względami europejski poziom. Jeepy i Voyager to sztampowy wybór,
            ale nie można im odmówić ameryakńskości. Ciekawymi ofertami są: Oldsmobile
            Aurora; Ford Crown Victoria i pochodne; Chevrolet/Pontiac TransSport (wygląd
            wersji z wąskimi lampami jest kosmiczny); może jakiś dostawczak typu Ford
            Econline z benzynowym V8.


            Pozdrawiam
            • x-darekk-x Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 16:08
              uwazam, ze prawdziwie amerykanski charakter maja jedynie wielkie tylnonapedowce
              i duze 4x4 oczywiscie z v8. reszta to econo-cary na shopping w mallu na jakims
              suburbie. :)

              czyli jak dla mnie z kilkuletnich warte uwagi sa:
              - chevy caprice / chevy impala ss (stara) / buick roadmaster / cadillac
              fleetwood
              - ford crown vic / mercury grand marquis / mercury marauder
              - chevy silverado / chevy silverado hd / gmc sierra / gmc sierra hd
              - chevy tahoe / chevy suburban / chevy avalanche / gmc yukon / gmc yukon xl
              - ford f-series
              - ford expedition / lincoln navigator
              - ford f-series super duty / ford excursion
              - dodge ram
              - chevrolet camaro / pontiac firebird
              - chevrolet corvette
              - ford mustang

              oraz legendy:
              - jeep wrangler
              - jeep cherokee (stary)
              - jeep grand cherokee
              - hummer h1

              i tyle. sa klasa sama dla siebie bez podobnej konkurencji z japonskim lub
              europejskim znaczkiem (za wyjatkiem jeepow). inne wozy (wszelkiej masci
              przednionapedowce segmentu compact, mid-size i full-size, a takze suvy i
              compact pick-upy a ostatnio rowniez minivany) zawsze maja swoj znacznie lepszy
              japonski lub europejski odpowiednik. tak przynajmniej ja to widze. laskawie
              pozwalam sie ze mna nie zgodzic. :)

              a co do econoline'a: jezdziles tym kiedys panie greenblack? ja i owszem. na
              codzien wolalbym chyba rowerem. :) a tak powaznie: wielkie, ciezkie,
              malozwrotne, mocne ale wcale nie szybkie, paskudne i glosne w srodku. to tak
              jakby komus zaproponowac do jazdy na codzien volkswagena lt. (ten eco, ktorym
              troche sie najezdzilem to byl cube van z 7,3-litrowym turbo dieslem i
              automatem.)
              • remislanc Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 16:36
                No cóż, wypowiedziałem się na temat mojego kochanego cirrusika bo chciałem
                gościowi jakoś pomóc.Dla mnie auto z amerykańskimi papierami to auto USa i już!
                Oczywiście wiedziałem o podwoziach z mazdy i jakis innych
                elementach "nieamerykańskich" ale dla mnie to jest po prostu szczegół.Są to
                auta nietypowe, ładne, rzadko spotykane - po prostu mi się podobają.nie będę
                się już tutaj "fachowo" wypowiadał, bo jastam laikiem jeżeli chodzi o
                motoryzację.Ale z przyjemnością będę się dalej przyglądał wypowiedziom
                specjalistów (Greenblack, Darekk - bez żadnej aluzji!!!) na temat moich
                ulubionych amerykanów.Pozdrowinka!!!!!
              • greenblack Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc 20.08.03, 16:43
                x-darekk-x napisał:

                >glosne w srodku.

                &

                (ten eco, ktorym
                > troche sie najezdzilem to byl cube van z 7,3-litrowym turbo __dieslem__

                Amerykański samochód z dieslem? Fuj!;)


                Pozdrawiam
    • Gość: cracovian Japonskie Amerykany... IP: *.bankofamerica.com 20.08.03, 16:58
      Fajna dyskusja i ze wszytkimi sie zgadzam choc odchodzimy czesto od tematu.
      Chcialem jednak dodac, ze w ostatnich paru latach coraz wiecej jest samochodow
      innych marek (nie Ford, GM, albo DC), w szczegolnosci japonskich, ktore sa
      produkowane wyjatkowo na rynek amerykanski i zazwyczaj na terytorium USA. Te
      samochody to czesto "imitacje" typowych amerykanskich ciezarowek, ale nie tylko.

      Dlatego do listy "Amerykanow", dodam pare niepowtarzalnych samochodow, ktore
      dla mnie sa bardziej "amerykanskie" niz Wrangler robiony w Kanadzie albo PT
      Crusier z Meksyku:

      Toyota Sequoia (full-size SUV):
      autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10551
      Nissan Xterra (small SUV):
      autos.msn.com/vip/singleyear.aspx?modelid=10635
      Nissan Titan (full-size pickup):
      www.motortrend.com/roadtests/pickup/112_0308_titan/index.html
      Accord, Maxima, Tundra, Infinity M45, itd.
    • marcinc3 do wszystkich 20.08.03, 17:08
      slicznie dziekuje za wypowiedzi duzo nowego sie dowiedzialem dla uscislenia to
      chodzi mi o auto w okolicach 1995 roku bo za te kwote mysle ze amerykana sie
      dostanie , i najbardziej chodzi mi o typowego amerykana nie na europe robionego
      lub cos jak mazda xedos jak dobrze wywnioskowalem to to jest japionczyk na
      ameryke cos takiego tez moze byc wszystko co jest przeznaczone na rynek
      amerykanski POZDRAWIAM
      • Gość: dude Re: do wszystkich IP: *.dami / 192.168.1.* 20.08.03, 17:56
        Witam
        W dalszym ciągu nie pojmuje po co utrudniać sobie życie?
        Oczywistym jest,że amerykańskie japończyki są lepsze od aut stricte
        amerykańskich.Ale idąc dalej tym tropem, japońskie japończyki (tudzież np
        brytyjskie)są znacznie lepsze od tych amerykanskich japończyków itp itd
        Zastanawiam się,co skłania ludzi do wyboru takich samochodów?
        Luksus?Rozpasanie?
        Jeśli idzie o to ostatnie to owszem, ale chyba tylko w przypadku wymiarów i
        zuzycia paliwa.
        Co do luksusu, być może,ale cały czas mam w pamięci Dodga Intrepida *(tak tak
        to się chyba piszę) którego materiały uzyte we wnętrzu były gorszej jakości od
        tych z Cinqecento...
        Inną sprawą jest bezpieczeństwo (wg norm europejskich)awaryjność, oraz układy
        jezdne ikierownicze,które nadają się chyba tylko do jeżdzenia po dłuuugich
        highwayach
        Co do amerykanskich 4x4 czy jak tam ozni zwą trucków, to są one tylko i
        wyłącznie duże.W większości przypadków(wyłączając Grand Cherokee) konstrukcja
        tych aut nie pozwala im na wyjechanie nawet z głębszej kałuży.
        Pzdr
      • Gość: Milos Re: do wszystkich IP: 62.233.141.* 21.08.03, 01:46
        marcinc3 napisał:

        , i najbardziej chodzi mi o typowego amerykana nie na europe robionego
        >
        > lub cos jak mazda xedos jak dobrze wywnioskowalem to to jest japionczyk na
        > ameryke

        Akurat na USA ta Mazda nazywa się Millenia. Xedos 9 to to samo, ale ta nazwa
        obowiązywała w Europie. Nie rozumiem tylko dlaczego upierasz się akurat przy
        tym aucie podczas gdy prawie cała japońska konkurencja w tej klasie oferuje
        lepsze samochody. Fakt, Mazda jest piękna, ale Camry, Maxima czy Legend to
        znacznie lepsze auta. Ale rozumiem że duże Mazdy są piękne. Ja kiedyś
        chorowałem tak na 929 z 1993 roku, też amerykańska wersja, czarna, w środku
        beżowa skóra, silnik chyba 2,5 V6. Stała długo rozbita u kolegi na podwórku,
        naprawa kosztowałaby krocie. Przeszło mi ;-)

        Pzdr
        • Gość: Lolo Re: do wszystkich IP: 62.233.201.* 21.08.03, 10:20
          Gość portalu: Milos napisał(a):

          > marcinc3 napisał:
          >
          > , i najbardziej chodzi mi o typowego amerykana nie na europe robionego
          > >
          > > lub cos jak mazda xedos jak dobrze wywnioskowalem to to jest japionczyk na
          >
          > > ameryke
          >
          > Akurat na USA ta Mazda nazywa się Millenia. Xedos 9 to to samo, ale ta nazwa
          > obowiązywała w Europie. Nie rozumiem tylko dlaczego upierasz się akurat przy
          > tym aucie podczas gdy prawie cała japońska konkurencja w tej klasie oferuje
          > lepsze samochody. Fakt, Mazda jest piękna, ale Camry, Maxima czy Legend to
          > znacznie lepsze auta. Ale rozumiem że duże Mazdy są piękne. Ja kiedyś
          > chorowałem tak na 929 z 1993 roku, też amerykańska wersja, czarna, w środku
          > beżowa skóra, silnik chyba 2,5 V6. Stała długo rozbita u kolegi na podwórku,
          > naprawa kosztowałaby krocie. Przeszło mi ;-)
          >
          > Pzdr


          Jeśli dobrze rozumiem, to wymienienie konkurentów Milleni i nzawanie ich
          lepszymi to po prostu Twoje prywatne zdanie. Z resztą nie poparte żadnymi
          argumentami. Jedyne czym im bezprzecznie Mazda ustępuje to wielkość sprzedaży,
          ale to akurat jest argument na tak, bo wątkodawca szuka auta oryginalnego.
          Natomiast ja czytałem sporo opracowań nt. aut xedos (6 i 9) i ocena była bardo
          pozytywna. Tacy britole (ale oni są nienormalni, więc to słaby argument,
          faktycznie) w swoich dorocznych car revues stawiają te auta wyżej od betek.
          Głównie ze względu na wartość współczynnika jakość/cena, ale nie tylko. Np.
          najmniejszy montowany tam silnik 2.0 V6 (x6) jest bardzo przyjemny w ujeżdżaniu
          a nie tak paliwożerny jak miałoby to miejsce w przypadku amerykańców podobnej
          klasy... a my tu mamy Polska i ceny wachy nieporównywalne z tymi w ojczyźnie
          krążowników szos czy jak im tam...

          Podumowując tę dyskusję niewątpliwie trudno jest kupić "rozsądnego"
          amerykanina. W takiej sytuacji ja bym postawił na pełen odjazd i zamist kupować
          coś w miarę nowego (ach, te ciągłe kompromisy...) poszukałbym jakiegoś
          classica. Chevy Caparice (tez z kanciastą budą, a jakże!) byłby bardzo na
          miejscu. Tym autem płynie się a nie jedzie...

          pozdro

          Lolo
          • Gość: Milos Re: do wszystkich IP: 62.233.141.* 31.08.03, 17:23
            Gość portalu: Lolo napisał(a):

            > Jeśli dobrze rozumiem, to wymienienie konkurentów Milleni i nzawanie ich
            > lepszymi to po prostu Twoje prywatne zdanie.

            Oczywiście że moje prywatne. Niczyje inne jak tylko moje własne ;-)

            Z resztą nie poparte żadnymi
            > argumentami.

            Nikt nie pytał, więc po co od razu pisać epistoły w próżnię. Ale argumenty też
            się znajdą jak potrzeba.

            >Jedyne czym im bezprzecznie Mazda ustępuje to wielkość sprzedaży,

            Nie sądzisz że to nie przypadek ? W końcu w Stanach te auta są w podobnych
            cenach i z podobnym wyposażeniem itd. A Amerykanie podobno nie są przesadnie
            wybredni. A jednak to Camry, Accord i Maxima od lat są na czele statystyk
            sprzedaży, a Millenia na szarym końcu...


            > Natomiast ja czytałem sporo opracowań nt. aut xedos (6 i 9) i ocena była
            bardo
            > pozytywna.

            Tak, bo to dobre auta. A jednak na tle wymienionej konkurencji wypadają słabiej.

            Tacy britole (ale oni są nienormalni, więc to słaby argument,
            > faktycznie) w swoich dorocznych car revues stawiają te auta wyżej od betek.

            :)

            > Głównie ze względu na wartość współczynnika jakość/cena, ale nie tylko. Np.
            > najmniejszy montowany tam silnik 2.0 V6 (x6) jest bardzo przyjemny w
            ujeżdżaniu
            >
            > a nie tak paliwożerny jak miałoby to miejsce w przypadku amerykańców podobnej
            > klasy... a my tu mamy Polska i ceny wachy nieporównywalne z tymi w ojczyźnie
            > krążowników szos czy jak im tam...

            Zdecydowane wady tego auta to :
            - niski poziom bezpieczeństwa
            - mało dynamiczne 2.0 V6 i 2.5 V6
            - awaryjne 2.3 V6 Miller
            - źle zestrojone zawieszenie - słabo wybiera nierówności, nie jest pewne na
            zakrętach, koleinach itd
            - b.mały bagażnik (417 l.) i niezbyt dużo miejsca z tyłu
            - słabe blachy jak we wszystykich Mazdach
            - słaba widoczność
            - przedpotopowe automaty

            Co nie przekreśla zalet związanych z b.bogatym wyposażeniem, ogólną
            bezawaryjnością, dużą wygodą i komfortem, niezłym wykończeniem, pięknym
            wyglądem i oryginalnością. Ale to nie jest auto pozbawione zasadniczych wad jak
            wspomniana przeze mnie wyżej konkurencja japońska.
            U nas dochodzi jeszcze prawie nieistniejący serwis, możliwe kłopoty z
            niektórymi częściami i przede wszystkim ich cenami i ew. z odsprzedażą auta za
            przyzwoitą cenę. Po co pakować się w kłopoty kiedy do wyboru są podobne auta
            pozbawione tych wad ???

            Pzdr
        • Gość: marcinc3 milenia to 9 z silnikiem 2.3 chyba millera IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.08.03, 15:54
          Gość portalu: Milos napisał(a):

          > marcinc3 napisał:
          >
          > , i najbardziej chodzi mi o typowego amerykana nie na europe robionego
          > >
          > > lub cos jak mazda xedos jak dobrze wywnioskowalem to to jest japionczyk na
          >
          > > ameryke
          >
          > Akurat na USA ta Mazda nazywa się Millenia. Xedos 9 to to samo, ale ta nazwa
          > obowiązywała w Europie. Nie rozumiem tylko dlaczego upierasz się akurat przy
          > tym aucie podczas gdy prawie cała japońska konkurencja w tej klasie oferuje
          > lepsze samochody. Fakt, Mazda jest piękna, ale Camry, Maxima czy Legend to
          > znacznie lepsze auta. Ale rozumiem że duże Mazdy są piękne. Ja kiedyś
          > chorowałem tak na 929 z 1993 roku, też amerykańska wersja, czarna, w środku
          > beżowa skóra, silnik chyba 2,5 V6. Stała długo rozbita u kolegi na podwórku,
          > naprawa kosztowałaby krocie. Przeszło mi ;-)
          >
          > Pzdr
          • Gość: Milos Re: milenia to 9 z silnikiem 2.3 chyba millera IP: 62.233.141.* 31.08.03, 17:02
            Interesujesz się tym autem, a nie sprawdziłeś że Millenia występowała z
            silnikami 2.3 V6 Miller 210 KM i 2.5 V6 165 KM.
            Xedos 9 też z tymi dwoma silnikami + 2.0 V6 143 KM

            Pzdr
            • Gość: marcinc3 Re: milenia to 9 z silnikiem 2.3 chyba millera IP: *.elblag.dialog.net.pl 31.08.03, 19:03
              Gość portalu: Milos napisał(a):

              > Interesujesz się tym autem, a nie sprawdziłeś że Millenia występowała z
              > silnikami 2.3 V6 Miller 210 KM i 2.5 V6 165 KM.
              > Xedos 9 też z tymi dwoma silnikami + 2.0 V6 143 KM
              >
              > Pzdr
              wiem to ostatnio nawet byl artykul w gazecie na ten temat nie pisalem ze 9 mnie
              interesuje pisalem xedos gwoli wyjasnienia to jestem zainteresowany xedos 6
              pozdrawiam
              • Gość: Milos Re: milenia to 9 z silnikiem 2.3 chyba millera IP: 62.233.141.* 31.08.03, 22:11
                Gość portalu: marcinc3 napisał(a):

                >gwoli wyjasnienia to jestem zainteresowany xedos 6

                Jeśli tak to jedyną słuszną wersją jest 2.0 V6 z manualną skrzynią. 1.6 to
                porażka, a automat jest beznadziejny, Fordowski.

                Pzdr
              • greenblack Re: milenia to 9 z silnikiem 2.3 chyba millera 31.08.03, 22:17
                A co Xedos 6 czy nawet 9 ma wspólnego z amerykanem?


                Pozdrawiam
                • Gość: Milos Re: milenia to 9 z silnikiem 2.3 chyba millera IP: 62.233.141.* 31.08.03, 22:27
                  Nic, to chyba wątek typu "M3 czy STi" ;-)

                  Pzdr
    • puchaczowa69 nie wiem, czy pomogę... 20.08.03, 18:13
      ...ale z czystym sumieniem polecam forda taurusa. Mam go od 12 lat, a został
      wyprodukowany w 1985 r., więc ma już 18. Ojciec odkupił go po lekkiej stłuczce
      od jakiegoś pacownika ambasady amerykańskiej, a że tata jest mechanikiem-
      cudotwórcą, natychmiast przerobił automat na manual. Samochód ma 3-litrowy
      silnik i bez problemu zasuwa 160 km/h (nie żartuję!). Samochód jest nie do
      zarżnięcia i daje wspaniałe poczucie bezpieczeństwa, przejechał - uwaga - 514
      tysięcy km (zjeździłam cała Europę wzdłuż i wszerz, o Polsce nie wspomnę), dwa
      razy było wymieniane sprzęgło, raz rozrusznik, amortyzatory co 100 tys.
      oczywiście, poza tym nie mam z nim ŻADNYCH, podkreślam - ŻADNYCH problemów.
      Byle regularnie wymieniać olej i nie zapominać o przeglądach. Nie zamieniłabym
      tego auta na żadne inne - robi wrażenie: jest bardzo duży, szeroki, trochę za
      mało zwrotny, zwłaszcza po krętej polskiej drodze krajowej nim nie poszaleje,
      ale w końcu nie chodzi o szaleństwo. Pozdrawiam.
      • Gość: Nina Re: nie wiem, czy pomogę... IP: *.toya.net.pl / 10.0.227.* 20.08.03, 22:53
        Puchaczowa, Ty masz z taurusem akurat duzego farta- i ze wzgledu na egzemplarz
        i fakt taty uzdolnionego ponadprzecietnie.Ja ze swoim- sporo mlodszym- mam
        ciagle pod gorke, niestety.Rok posiadania tego samochodu wytrzepal mnie ze
        sporej gotowki ale nauczyl samodzielnego sprowadzania czesci, ktore akurat w
        Polsce sa koszmarnie drogie.Nie potrafie powiedziec, czy do kazdego amerykanca
        czesci sa jednakowo drogie-podejrzewam,ze tak.Inna zupelnie sprawa sa zaklady
        mechaniczne, ktore w wielu przypadkach sa nastawione na zysk a nie faktyczna
        naprawe.
        Moim zdaniem amerykanski samochod jest dla kogos, kto sam potrafi cos przy nim
        zrobic lub ma naprawde dobrego majstra.Moje dswiadczenia sa niestety jak
        najgorsze...
        Pozdrawiam.
    • Gość: faciol Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: *.toya.net.pl 20.08.03, 22:58
      wejdź na www.onet.pl moto / oceń auto i tam są oceny użytkowników.
      pozdrawiam
      • Gość: marcinc3 Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: *.elblag.dialog.net.pl 21.08.03, 21:22
        PONOWNIE DZIEKUJE WSZYSTKIM
    • Gość: MiRas Re: zamierzam kupic amerykana prosze o pomoc IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 31.08.03, 22:22
      Mam amerykana Plymouth Voyagera '94 i cieszę się, że nie zastanawiałem się
      wiele żeby go kupić. Ma prawie 200.000 na liczniku i poza serwisami i drobnymi
      usterkami to tylko lać paliwo, płacić oc, ac i jeździć.
      Popełniłem tylko jedną zbrodnię na tym wozie - dołożyłem LPG. Nadal jeździ ale
      mniej płacę za paliwo kosztem mocy.

      PZDR. MiRas
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka