Dodaj do ulubionych

Alfa 156- to wstyd?

IP: *.ols.vectranet.pl 25.08.03, 20:06
Mój ojciec na służbowego sedana Alfy 156 z silnikiem 2,0. Jeżdziłem nim na
tyle dużo by stwierdzić, że ten samochód jest jednym z najlepszych aut w
swoiej klasie pod względem zachowania się na drodze. Chcę sobie kupić 156 SW
{ciężarówkę oczywiście}, ale stać mnie tylko na wesję z silnikiem 1,6. Czy
warto w takim razie? Czy ten silnik wystarcza do tego auta? Czy to wstyd
jeździć najsłabszym usportowionym autkiem?

Pozdro.
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Alfa 156- to wstyd? 25.08.03, 20:19
      Nie kupuj z silnikiem 120KM. Jezdzilem taka 147 i po prostu tragedia - ani
      mocy, ani momentu-po prostu "nie ciagnie". Wg Alfistow z Forum, podobno ten
      silnik "tak ma" i lepiej wziac nawet 105KM, bo w rzeczywistych warunkach wypada
      lepiej. Nie ma w 156, wiec chyba pozostaje 1.8 albo ...meczyc sie z 1.6.
      Ostrzegam z gory, ze pali do 16 litrow w miescie, a zejscie ponizej 12l w
      miescie to juz duzy sukces.

      Alfa 156 jest piekna i nie rozumiem czemu ze slabym silnikiem mialaby przynosic
      wstyd? Chyba ze nalezysz do kierowcow, dla ktorych ponizej "zloty piecdziesiat"
      to wstyd - wtedy faktycznie. Ale przy takich predkosciachj proponuje sie
      przeniesc do Niemiec na autostrady :-)
      • Gość: AK Re: Alfa 156- to wstyd? IP: 213.216.84.* 25.08.03, 20:33
        w alfie 156/SW jest tylko jeden silnik 1.6 do wyboru 120km.
        pozd. AK
        • sherlock_holmes Re: Alfa 156- to wstyd? 25.08.03, 22:10
          To walsnie napisalem, zabraklo mi tylko "go" w zdaniu: "Nie ma GO w 156" :-)
          • Gość: AK Re: Alfa 156- to wstyd? IP: 213.216.84.* 25.08.03, 22:42
            Faktycznie, za mało uważnie przeczytałem twojego posta i nie domysliłem sie :)
            Pozdrawiam AdamK
      • p.de Re: Alfa 156- to wstyd? 28.08.03, 12:42
        drogi szerloku w szlafroku,
        jeśli 1.6 T.S. "nie ciągnie" to napisz mi, który 1.6 "ciągnie" ? Jeżdżę 145 z
        takim silnikiem i w rzeczy samej 10.2 sek do 100, to i może nie jest rewelacja
        ale elastyczność naprawdę robi wrażenie...a 16 litrów w mieście to schodzi
        chyba jak podłączysz zbiornik paliwa do spyskiwacza szyb !!!
        Jedyna porażka Alfy Romeo jeśli chodzi o silniki T.S. to psujący się
        notorycznie "przemieniacz, wariator faz rozrządu". Objaw ? Klekotanie silnika
        jak w dizelku...
    • Gość: AK Re: Alfa 156- to wstyd? IP: 213.216.84.* 25.08.03, 20:25
      1.6 starczy do normalnej jazdy, spalanie porownywalne z silnikiem 2.0, ja mam
      wersje 2.0 selespeed ale jak by to byla wersja 1.6 to wcale bym sie jej nie
      wstydzil. Wiekszosc alf 156 jakie widze to wersje 1.8 albo 1.6.
      Pozd. AK
    • Gość: Jarek Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.ols.vectranet.pl 25.08.03, 20:34
      Dzięki za listy. Niestety nie nazbieram na 1,8, ale stać mnie jeszcze na
      zawieszenie NIVOMAT{dopłata wg. konfiguratora 1600PLN}. Czy to może być
      uzasadniony wydatek, czy szkoda pieniędzy.


      Pozdr
      • greenblack Re: Alfa 156- to wstyd? 25.08.03, 20:48
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Dzięki za listy. Niestety nie nazbieram na 1,8, ale stać mnie jeszcze na
        > zawieszenie NIVOMAT{dopłata wg. konfiguratora 1600PLN}. Czy to może być
        > uzasadniony wydatek, czy szkoda pieniędzy.

        Jeśli zamierzasz codziennie wozić 5 worków cementu, to warto. Ale jeśli chcesz
        mieć ciężarówkę, to wybierz coś innego, a już na pewno z mocnijeszym silnikiem.
        1.6 w 156 SW to żart. Dopłara do 1.8 wynosi 6 tys., ale poziom wyposażenia i
        wykończenia jest wyższy.


        Pozdrawiam
      • Gość: AK Re: Alfa 156- to wstyd? IP: 213.216.84.* 25.08.03, 20:49
        niestety nie powiem ci jak sie to spisuje bo mam 4d ale opcja warta uwawgi gdy
        bedziesz duzo wozil ciezkich rzeczy.
        Pozd. AdamK
      • Gość: robu$ Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.03, 20:50
        Gość portalu: Jarek napisał(a):

        > Dzięki za listy. Niestety nie nazbieram na 1,8, ale stać mnie jeszcze na
        > zawieszenie NIVOMAT{dopłata wg. konfiguratora 1600PLN}. Czy to może być
        > uzasadniony wydatek, czy szkoda pieniędzy.

        Czy naprawdę jesteś tak ograniczony żeby kupować samochód za namową osób z
        forum? Chłopie podoba Ci się taka Alfa to kupuj nad czym się zastanawiasz?
        Fotki przyszłej żony też będziesz pokazywał na forum i wszystcy będą obgadywać
        jej przebieg?
        uff... wymiękam!
    • wielki_czarownik Ciężarówka z kratką? To wstyd. 25.08.03, 21:04
      Takie auto z kratką to szczyt buractwa. Chcesz "ciężarówkę" kup Partnera albo Kangoo a nie Alfę 156, bo takie auto z kratką wygląda po prostu żałośnie. Szlachectwo zobowiązuje jak to mówią.
      • Gość: Sławek Re: Ciężarówka z kratką? To wstyd. IP: *.trzebinia.net 25.08.03, 21:33
        wielki_czarownik napisał:

        > Takie auto z kratką to szczyt buractwa. Chcesz "ciężarówkę" kup Partnera
        albo K
        > angoo a nie Alfę 156, bo takie auto z kratką wygląda po prostu żałośnie.
        Szlach
        > ectwo zobowiązuje jak to mówią.

        Facet prowadzi firme i ma możliwość korzystnego zakupu (Alfa dla firm daje na
        dzień dobry 10% upustu) i inych związanych z tym "przywilejów" i tylko
        dlatego,ze ty tak nie masz ma z tego zrezygnować?
        Facet moze jest lekarzem,prawnikiem czy złotnikiem więc nie jest mu potrzebny
        Partner tylko AR SW by zmieścic tam aktówke.

        pozdr
        • wielki_czarownik A Rollsa też byś kupił z kratką? 25.08.03, 22:01
          Niektóre rzeczy po prostu nie przystoją. Tak jak Rolex na plastikowym pasku tak i kratka nie pasuje do Alfy Romeo. Czasami chęć oszczędzenia paru złotych powoduje żałosne efekty. Lepiej już kupić Vectrę/Mondeo z kratką niż robić z siebie pośmiewisko.
          • Gość: Sławek Nie histeryzuj IP: *.trzebinia.net 25.08.03, 22:38
            wielki_czarownik napisał:

            > Niektóre rzeczy po prostu nie przystoją. Tak jak Rolex na plastikowym pasku
            tak
            > i kratka nie pasuje do Alfy Romeo. Czasami chęć oszczędzenia paru złotych
            powo
            > duje żałosne efekty. Lepiej już kupić Vectrę/Mondeo z kratką niż robić z
            siebie
            > pośmiewisko.

            Alfa to nie Rolls,a SW która oglądałem w serii ma siatke oddzielającą czesć
            pasażerską od bagażowej z 2 metrów nie do odróżnienia od kratki.
            Widzisz,ze facetowi ledwo starcza na 1.6 (a nie kupuje GTA by stała w garażu z
            Maserati i Ferrari) więc to chyba jasne,ze kombinuje jak może.
            Napisałem u góry,ze chyba można mieć prawo poruszać się samochodem uszytym na
            miare jak AR 156,a nie krówką Mondeo zwłaszcza jak ktoś wyraźnie tego nie chce.
            Takie jest właśnie miejsce AR 156 SW w segmencie D.Chcesz kupujesz nie chcesz
            nie kupujesz.
            Swoja droga to bardzo ciekawe,ze irytuje cię AR 156 SW z kratą,a Mondeo i
            Vectra juz nie.A np A4 czy BMW 3 tez cię irytuje?A podobna wielkościa Laguna
            lub Primera też czy tylko ta AR?
            Irytuje cie bo jak ją widzisz to myślisz,ze przekręt,dorobkiewicz,sklepikarz?
            Widząc samochód z kratką nie masz przecież pewności,że to przekret,koleś
            założył sobie taka by pakunki go nie zabiły podczas hamowania.
            A "bankowozy" S klasa czy inne TT też cię irytują skoro tam nic nie widać?
            Daj ludzią spokój.Jak chcą z kratą to niech kupują.

            pozdr
            • p.de Re: Nie histeryzuj 28.08.03, 12:48
              ...ale nie powiesz mi, że kupione przez mojego znajomego BMW 3 w kompakcie z
              2003 r., z kratką nie jest porażką !?!
              ;)))
          • Gość: A.L. chyba jeszcze tatuś daje pieniążki? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 11:36
            wielki_czarownik napisał:

            > Niektóre rzeczy po prostu nie przystoją. Tak jak Rolex na plastikowym pasku
            tak
            > i kratka nie pasuje do Alfy Romeo. Czasami chęć oszczędzenia paru złotych
            powo
            > duje żałosne efekty. Lepiej już kupić Vectrę/Mondeo z kratką niż robić z
            siebie
            > pośmiewisko.

            Mam wrażenie, że jeszcze sam nie zarabiasz na życie.
            Ja prowadzę działalnośc i kupno auta z możliwością odliczenia vat jest
            praktycznie jedyną opcją jaką rozważam. Przy obciążeniach finansowych z jakimi
            borykają się mali przedsiębiorcy za przeproszeniem pier.... to czy przystoi
            czy nie.
            Oczywiście są pewne granice (rejestracja kabrioletu jako samochodu z plandeką,
            czy co sam widziałem Z3 Coupe z kratką), ale Alafa 156 Sportwagon mieści się
            chyba w granicach rozsądku - nie każdy wozi worki z cementem.

            pzdr.
            • Gość: Jarek Re: chyba jeszcze tatuś daje pieniążki? IP: *.ols.vectranet.pl 28.08.03, 11:47
              Gość portalu: A.L. napisał(a):


              > Mam wrażenie, że jeszcze sam nie zarabiasz na życie.
              > Ja prowadzę działalnośc i kupno auta z możliwością odliczenia vat jest
              > praktycznie jedyną opcją jaką rozważam. Przy obciążeniach finansowych z
              jakimi
              > borykają się mali przedsiębiorcy za przeproszeniem pier.... to czy przystoi
              > czy nie.
              > Oczywiście są pewne granice (rejestracja kabrioletu jako samochodu z
              plandeką,
              > czy co sam widziałem Z3 Coupe z kratką), ale Alafa 156 Sportwagon mieści się
              > chyba w granicach rozsądku - nie każdy wozi worki z cementem.
              >
              > pzdr.

              Zarabiam sam, ale nie za dużo. Stać mnie będzie na benzynę, więc nie
              potrzebuje auta klasy kompakt z "klekotem" tylko wolę kupić podst. wersję
              silnikową ale w aucie o klasę wyrzej. Nie jestem wiekowy, więc szukam auta o
              sportowym zacięciu.

              Pozdro
              • Gość: A.L. Re: chyba jeszcze tatuś daje pieniążki? IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 28.08.03, 11:58
                drobne nieporozumienie, uwagi o wydawaniu samodzielnie zarobionych pieniędzy
                kierowałem do wielkiego_czarownika

                • Gość: Jarek Re: chyba jeszcze tatuś daje pieniążki? IP: *.ols.vectranet.pl 28.08.03, 18:02
                  Gość portalu: A.L. napisał(a):

                  > drobne nieporozumienie, uwagi o wydawaniu samodzielnie zarobionych pieniędzy
                  > kierowałem do wielkiego_czarownika
                  >

                  Sorry, ale nie czytałem wszystkiego.


                  Pozdro
      • Gość: Jarek Re: Ciężarówka z kratką? To wstyd. IP: *.ols.vectranet.pl 26.08.03, 07:03
        wielki_czarownik napisał:

        > Takie auto z kratką to szczyt buractwa. Chcesz "ciężarówkę" kup Partnera
        albo K
        > angoo a nie Alfę 156, bo takie auto z kratką wygląda po prostu żałośnie.
        Szlach
        > ectwo zobowiązuje jak to mówią.

        Witam. Może masz i rację, ale zamiast w ten NIVOMAT to chyba zainwestuje w
        przyciemniane szyby, aby buraki mnie palcami nie wytykały.GB napisał że do 1.8
        trzeba dopłacić 6k PLN. Chyba będę musiał podzwonić po znajomych, może coś
        pomogą? PS. zawieszenie jest dosyć słabe, ale po ilu kkm wam się sypie?

        Pozdrowienia
        • Gość: AK Re: Ciężarówka z kratką? To wstyd. IP: 213.216.84.* 26.08.03, 07:24
          sproboj sie z nimi targowac potrafia spuscic cene nawet o 7tys. pln (tak bylo w
          moim przypadku) i tak beda sie cieszyli ze sprzedali samochod. Mi zawieszenie z
          przodu(wahacze i drazki skretne ) wymienili po 25tys. jeszcze na gwarancji.
          Pozdrawiam AdamK
      • Gość: macra Re: Ciężarówka z kratką? To wstyd. IP: 193.0.117.* 26.08.03, 14:56
        wielki_czarownik napisał:

        > Takie auto z kratką to szczyt buractwa. Chcesz "ciężarówkę" kup Partnera albo
        K
        > angoo a nie Alfę 156, bo takie auto z kratką wygląda po prostu żałośnie.
        Szlach
        > ectwo zobowiązuje jak to mówią.


        osmieszasz sie tylko..i nie ublizajac tobie sam z siebie robisz buraka! a jak
        ktos ma psa i ma kratke (w aucie osobowym) z czysto praktycznych wzgledow to
        tez jest burakiem? ehhh no comment, poziom na tym forum obnizaja wlasnie takie
        wypowiedzi jak twoja!
        PS nie sugeru jsie cenami z cennika! bylem kilka dni temu w kometa auto! stala
        cordoba TDI 100pd (climatronic, alu 16" lakier met.) cena katalogowa ok 73 tys!
        koles na wstepie daje 8 tysiecy zl. rabatu! a jak sie potargujesz to i wiecej..
        mi chcial ja oddac za 61 tysiecy! tyle ze ja przyszedlem tam tylko po prog do
        swojego samochodu a nie po samochod.. he he

        pozdrawiam
        • wielki_czarownik Nie rozumiesz. 26.08.03, 18:43
          Jeżeli ktoś ma "zwykłe" auto z kratką (Vectra, Mondeo, Astra, Lanos itp.) to można co najwyżej pomyśleć "cwaniak jeden". Natomiast Alfa Romeo to specyficzny - kultowy samochód. Tam kratka po prostu nie pasuje. To tak jak montowanie kratki w E-Klasie czy noszenie Rolexa na plastikowym pasku. Po prostu takie coś to wieśniactwo. Coś jak białe skarpetki do ciemnego garnituru albo instalacja gazowa w Mustangu.
          • Gość: piotrek Jakie cwaniactwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.03, 19:06
            Dlaczego od razu cwaniak? A może ktoś ma własną firmę, zapierdala po 14 godz. a
            państwo go notorycznie okrada. Chce mieć przyzwoite auto i odliczyć VAT - to
            jest cwaniactwo? Taki człowiek nie musi handlować ziemniakami, może prowadzić
            aptekę, restaurację, drukarnię lub agencję reklamową.
            A jeśli mówimy o prostactwie, to raczej Tobie do niego bliżej, ponieważ tak
            łatwo obrażasz innych nie znając ich.
            • wielki_czarownik Re: Jakie cwaniactwo??? 26.08.03, 20:39
              Można powiedzieć, że cwaniak - tak napisałem. Np. jeżdżący golfem gti (z kratką) synek tatusia który ma firmę, albo pan "prezes" z kratkowanym Lexusem jadący w Alpy na narty. To nie jest cwaniactwo? Auto firmowe a prywatne to pewna różnica.
              • Gość: piotrek Re: Jakie cwaniactwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 07:18
                Ale co w tym złego, że ktoś jedzie w Alpy np. kratkowanym Lexusem? Jeśli firma
                będąca właścicielem tego auta na to pozwoli, to nie widzę problemu. Jeśli
                okratkowany kierowca jest właścicielem firmy tej firmy, to nikomu nic do tego.
                Jego sprawa - uprzedzając komentarze, że okrada skarb państwa: państwo polskie
                kilkakrotnie opodatkowywuje np. ten sam produkt. To nie jest złodziejstwo?
                Większość firm od każdej wystawionej faktury płaci ok. 50% podatków (dochodowy
                + VAT) - dlatego są takie ceny np. samochodów...
                • wielki_czarownik Re: Jakie cwaniactwo??? 27.08.03, 12:13
                  Gość portalu: piotrek napisał(a):

                  > Ale co w tym złego, że ktoś jedzie w Alpy np. kratkowanym Lexusem? Jeśli firma
                  > będąca właścicielem tego auta na to pozwoli, to nie widzę problemu. Jeśli
                  > okratkowany kierowca jest właścicielem firmy tej firmy, to nikomu nic do tego.
                  > Jego sprawa - uprzedzając komentarze, że okrada skarb państwa: państwo polskie
                  > kilkakrotnie opodatkowywuje np. ten sam produkt.

                  Mi coś do tego. Bo potem odlicza koszty paliwa od podatkó a ponadto to auta dla firmy a nie dla niego. Więc taki ktoś jest zwykłym złodziejem.

                  > To nie jest złodziejstwo?

                  A czy skoro sąsiad kradnie, to ja też mogę?? Argument "bo on" jest dziecinny.

                  > Większość firm od każdej wystawionej faktury płaci ok. 50% podatków (dochodowy
                  > + VAT) - dlatego są takie ceny np. samochodów...

                  A osoby fizyczne jak mniemam podatków nie płacą. Tak?
                  • Gość: piotrek Re: Jakie cwaniactwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 17:15
                    wielki_czarownik napisał:

                    > Mi coś do tego. Bo potem odlicza koszty paliwa od podatkó a ponadto to auta
                    dla
                    > firmy a nie dla niego. Więc taki ktoś jest zwykłym złodziejem.

                    Przecież to nie Twoja firma. Co Ci do tego, że ktoś tak robi - to są jego
                    pieniądze!
                    • wielki_czarownik Re: Jakie cwaniactwo??? 27.08.03, 18:14
                      Ale to jest także mój kraj. I on odlicza, a brakującą kwotę w budżecie ktoś musi uzupełnić - ja. A czy kiedy kradną auto sąsiada to też ci to zwisa? Przecież to nie twój pojazd.
                      • Gość: szczurek Re: Jakie cwaniactwo??? IP: *.pg.com 27.08.03, 18:18
                        ... a jak on odliczy to nie starczy na zasiłek dla wielkiego_czarownika.
                        Wstyd to jest wyciągać łapę po zasiłki, wielki_czarowniku, a nie jest wstydem
                        działanie zgodne z prawem.

                        Pozdrawiam,
                        • Gość: piotrek Re: Jakie cwaniactwo??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 18:51
                          Ten zysk generuje firma, która jest właścicielem tego auta. Skończyły się czasy
                          państwowych molochów gdzie wszystko było "wspólne". Kwestią priorytetową jest,
                          iż jeśli system prawny dopuszcza takie rozwiązania, to znaczy, że są one
                          LEGALNE. Jednocześnie pragnę zaznaczyć, że nasz system prawny nie klasyfikuje
                          kradzieży samochodu jako działania legalnego. I to jest właśnie ta różnica.
                          • wielki_czarownik Legalne 27.08.03, 19:55
                            Legalnie w koszty to możesz wrzucać to, co wydałeś na działalnośc firmy. A urlop w Alpach to na pewno do działalności firmy nie należy. Jeżeli jedziesz autem w Alpy do klienta to możesz odliczyć koszty. Jeżeli jedziesz na narty, to nie. Rozumiesz?
                            • Gość: piotrek Re: Legalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.03, 20:35
                              Nie rozumiem i chyba nie odczuwam potrzeby, żeby Cię zrozumieć.
                              To mój ostatni post na ten temat.
                              • wielki_czarownik Więc wytłumaczę. 27.08.03, 23:24
                                Jak jedziesz firmowym autem w prywatnych sprawach i spalone paliwo wbijasz w koszty firmy to jest to nielegalnie. KaPeWu?
                                • Gość: piotrek Ostatni post :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.03, 07:18
                                  Ale właśnie nie możesz tego zrobić - prawo podatkowo-skarbowe mówi to jasno.
                                  Jeśli wyjeżdzasz poza region, w którym jest siedziba firmy, musisz mieć
                                  dokumentację, że byłeś np. u klienta w Gdańsku. W innym przypadku nie można
                                  wziąć tego w koszty. Sprawa ma się inaczej jeżeli np. mająć siedzibę firmy w W-
                                  wie jeździsz np. Piaseczna, bo masz tam podwykonawcę i masz faktury od niego
                                  potwierdzające współpracę.
                                  Wyjątkiem są jeszcze podróże np. handlowców w celu zdobycia nowych klientów -
                                  wtedy można rozpisać delegację i podać jej cel.
                                  Reasumując: właściciel firmy mający auto z kratką jadąc na narty w Alpy nie
                                  może wziąć tego paliwa w koszty.
                                  • al_fik Re: Ostatni post :) 28.08.03, 10:21
                                    co ty pitolisz, o ryczłcie i "kilometrówce"????
                        • Gość: Nemo Wstyd to kraść i z dupy spaść jak mawiał mój IP: 212.160.148.* 28.08.03, 12:58
                          dziadek-ułan z Gwardii Piłsudskiego...
            • Gość: oli Re: Jakie cwaniactwo??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.03, 23:28
              czyli ok, od 1 stycznia mozesz jezdzic nowa piatka biemdab z metalowymi
              szybkami po bokach z tylu i powiesz ze tak jest bo panstwo kombinuje, a i
              koniecznie LPG, troszeczke klasy prosze
              Gość portalu: piotrek napisał(a):

              > Dlaczego od razu cwaniak? A może ktoś ma własną firmę, zapierdala po 14
              godz. a
              >
              > państwo go notorycznie okrada. Chce mieć przyzwoite auto i odliczyć VAT - to
              > jest cwaniactwo? Taki człowiek nie musi handlować ziemniakami, może
              prowadzić
              > aptekę, restaurację, drukarnię lub agencję reklamową.
              > A jeśli mówimy o prostactwie, to raczej Tobie do niego bliżej, ponieważ tak
              > łatwo obrażasz innych nie znając ich.
              • Gość: szczurek Re: Jakie cwaniactwo??? IP: *.pg.com 28.08.03, 10:52
                Mam dla ciebie dobre wiadomości:

                Po pierwsze nie grozi ci, że twoje poczucie estetyki będzie cierpiało na widok
                różnych hatchbacków i kombi z blachą zamiast tylnej szyby. Ten projekt umarł i
                nie będzie żyć więcej (mam nadzieję).

                Po drugie ilość nowych "kratek", które zobaczysz w przyszłym roku będzie z
                pewnością mniejsza. Jak ci zapewne wiadomo, od 1 maja 2004 roku wstępujemy do
                UE. Oznacza to przyjęcie przez nasz kraj wielu mniej i bardziej ważnych norm
                europejskich. Na przykład samochody z nadwoziem AF (wielofunkcyjnym) będzie
                można rejestrować jako "ciężarowo-uniwersalne" bez żadnych przeróbek. Bo takie
                jest prawo Unii. Tak więc wszyskie Kangoo, Berlingo, Partnery itp. będą
                ciężarówkami bez kratek.

                Po trzecie najprawdopodobniej firmy będą mogły dokonywać odpisu 50% VAT
                naliczonego przy zakupie samochodów osobowych.
                Patrz:
                www.samar.pl/index.html?section=4&news=3108
                i na stronach Ministerstwa Finansów ostatni akapit wiadomości:
                www.mf.gov.pl/dokument.php?dzial=116&id=24811
                Więc ilość najbardziej rażących cię kratek w "luksusowych" autach powinna
                znacząco spaść. (Czy BMW 320d to auto luksusowe???)

                Po czwarte nie jest wykluczone, że w ramach harmonizacji przepisów o VAT w UE,
                przyjęte zostaną w Polsce identyczne rozwiązania jak w Niemczech - o możliwości
                odpisania VAT nie będzie decydować homologacja, rodzaj nadwozia, ładowność, ale
                fakt użytkowania bądź nie do prowadzenia działalności gospodarczej (zarabiania
                pieniędzy). Być może już w 2005 roku kratki znikną definitywnie i nie będą cię
                straszyć (przynajmniej w nowych samochodach).

                Oczywiście w naszym pięknym kraju niczego nie można być pewnym kiedy obraduje
                rząd ;-). Jeśli ktokolwiek z forumowiczów planuje zakup, to niech nie
                wstrzymuje się z decyzją na podstawie powyższych, niesprawdzonych, niepewnych
                informacji.

                Pozdrawiam,

                P.S.
                Właśnie... Jak to jest w Niemczech? Wiem, że i tam istnieją firmy jednoosobowe.
                Czy KAŻDA osoba prowadząca działalność gospodarczą posiada co najmniej 2
                samochody? Czy NIKT NIGDY nie wyjeżdża "firmowym" samochodem na weekend do
                rodziny? Jak popularne jest to zjawisko? Jakie auto firmowe ma np. architekt
                zarabiający 100 000 euro rocznie?
          • Gość: toni Re: Nie rozumiesz. IP: *.tvgawex.pl 26.08.03, 21:59
            wielki_czarownik napisał:

            > Jeżeli ktoś ma "zwykłe" auto z kratką (Vectra, Mondeo, Astra, Lanos itp.) to
            mo
            > żna co najwyżej pomyśleć "cwaniak jeden". Natomiast Alfa Romeo to
            specyficzny -
            > kultowy samochód. Tam kratka po prostu nie pasuje. To tak jak montowanie
            kratk
            > i w E-Klasie czy noszenie Rolexa na plastikowym pasku. Po prostu takie coś to
            w
            > ieśniactwo. Coś jak białe skarpetki do ciemnego garnituru albo instalacja
            gazow
            > a w Mustangu.
            .....o to to to, albo facet QL albo jedzie ciul.pozdr. 8)
    • juzoblukalem Re: Alfa 156- to wstyd? 25.08.03, 21:18
      hehehe olsztynski dylemat - zastaw sie a postaw - lepiej zacznij zbierac na
      zawieszenie "alfisto" hehehe :))
    • bisnesmen Re: Alfa 156- to wstyd? 25.08.03, 21:24
      Gość portalu: Jarek napisał(a):

      > Chcę sobie kupić 156 SW {ciężarówkę oczywiście}, ale stać mnie tylko na wesję z silnikiem 1,6. Czy to wstyd
      > jeździć najsłabszym usportowionym autkiem?

      Wstyd to kraść.
      Ale jeździć wyścigową ciężarówką z motorem 1.6l to chyba niezbyt przyjemnie.
      A spłukać się przy zakupie do cna to wręcz głupio.
      • tyciarek Re: Alfa 156- to wstyd? 25.08.03, 23:54

        --ja wolę taką krówkę jak Mondeo bo się nie zgina wpół po wypadku
        z rowerzystą -jak alfa.
        silnik 1,6 bedzie wiec dobrym wyborem (ze względów bezpieczeństwa),
        będzie determinował spokojniejszą jazdę :-)

        hasło dla Alfy po restylingu: im wolniej bedziesz jezdził naszym sportowym
        autem, tym większa szansa,ze żaden rowerzysta nie zrobi ci krzywdy.




        .......................................................

        .......................................................
        • Gość: RafałGTV Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.int.warszawa.sint.pl 26.08.03, 12:33
          tyciarek napisała:

          >
          > --ja wolę taką krówkę jak Mondeo bo się nie zgina wpół po wypadku
          > z rowerzystą -jak alfa.
          > silnik 1,6 bedzie wiec dobrym wyborem (ze względów bezpieczeństwa),
          > będzie determinował spokojniejszą jazdę :-)
          >
          > hasło dla Alfy po restylingu: im wolniej bedziesz jezdził naszym sportowym
          > autem, tym większa szansa,ze żaden rowerzysta nie zrobi ci krzywdy.



          Abstrachując od bredni , które Waśc wypisujesz - dobrze to świadczy o
          konstruktorach Alfy - im większe przejęcie energii uderzenia przez przód
          samochodu - tym mniejsze obrażenia u rowerzysty ! A jeśli wolisz Mondeo - twój
          wybór. To wolny kraj...
    • Gość: bocian z doświadczenia IP: 213.76.133.* 26.08.03, 13:49
      Skoro juz chcesz wchodzić we włocha za ponad 80 tysięcy, nie dużego a
      drogiego i ze sporym ryzykiem to...

      Z doświadczenia (AR 145 1,6 TS oraz AR 147 1,9 jtd) powiem iż - 1,6 apliła
      mi w mieście przy sporo lżejszym autku do 14 litrów a ponizej 11,5 nie zeszła
      nigdy. NA trasie potrafi palić 6,5 ale pod warunkiem ze jedziesz constat 90
      km/h. Inaczej dychę przekroczy spokojnie. Myśłę ze kombi bedzi epaliło w
      miećie 14 zawsze. Stać cię?
      Po drugie w tych silnikach permanentnie pada regualtor faz rozrządu przez co
      masz ubytki mocy zwąłszcza na niskich obrotach (gdzie i tak tej mocy duzo nie
      ma) oraz jak silnik jest zimny. Będziesz się meczył - nei polecam kompletnie.
      CO innego jtd. W mieście nie powinna ci palić wiecj jak 8 litrów. Na trasie
      z 6. Różnica w kasie na 100 km wyniesie 20 PLN. Dopłata 9 kPLN do diesla
      zwróci Ci się po 45 tysiącach. A masz chyba zamiar zrobić tym autkiem więcej.
      Wiec po oszczędzaj jeszcze troszkę i miej znacznei więcej przyjemnosci i
      frajdy z auta.

      Ale osobiscie się dziwię - za 80 czy 90 tysięcy można kupić naprawde bardziej
      pewne autko niz AR. Ja po doświadczeniach z 2 poprzednimi juz raczej bym w AR
      nie wszedł - bardziej cenię spokój niż image.

      PZdr
      • tyciarek Re: z doświadczenia 26.08.03, 14:18
        cytuję:
        "Abstrachując od bredni , które Waśc wypisujesz - dobrze to świadczy o
        konstruktorach Alfy - im większe przejęcie energii uderzenia przez przód
        samochodu - tym mniejsze obrażenia u rowerzysty ! A jeśli wolisz Mondeo - twój
        wybór. To wolny kraj..."


        odpowiadam:

        - jest problem. problem polega na tym,ze Włosi policzyi cała długość auta jako
        jedną wielką strefę zgniotu :-) począwszy od tablicy rejestracyjnej z przodu,a
        skończywszy na tylnych świałach stopu. wszystko pracuje w trakcie kontaktu z
        takim rowerzystą ( oczywiście im większa masa rowerzysty tym bardziej pracuje).
        to dobrze dla rowerzysty,ale zle dla dla kierowcy i pasażerów alfy :-))

        na pewnym odcinku ta struktura powinna być sztywna-by zachować przestrzeń
        potrzebną na przezycie.
        ta sztywna przestrzeń to obszar przedziału pasażerskiego :-)
        może ktoś przesle maila w jezyku włoskim do konstruktorów alfy,ze zapomnieli o
        pewnym istotnym szczególiku ?

        zadowolenie z dwóch gwiazdek dla pieszego też kolega wykazał nieco na wyrost :-)

        .......................................................

        .......................................................
        • Gość: AK Re: z doświadczenia IP: 213.216.84.* 26.08.03, 17:41
          My tu mowimy o AR 156 a nie o 147, skad wiesz jak ona wypadla w tescie?
          wprawdzie uklad napedowy i zawiezene jest to samo ale to przeciesz nie znaczy,
          ze winiki crash testu beda takie same.
          Pozd. AdamK
          • rafal.gtv Re: z doświadczenia 26.08.03, 17:46
            Gość portalu: AK napisał(a):

            > My tu mowimy o AR 156 a nie o 147, skad wiesz jak ona wypadla w tescie?
            > wprawdzie uklad napedowy i zawiezene jest to samo ale to przeciesz nie
            znaczy,
            > ze winiki crash testu beda takie same.
            > Pozd. AdamK

            To raz , a dwa - możliwości uniknięcia wypadku w znakomitej trakcyjnie AR są
            dużo większe, niż w przeciętnym Mondeo.
            • sherlock_holmes Re: z doświadczenia 26.08.03, 18:19
              rafal.gtv napisał:

              > Gość portalu: AK napisał(a):
              >
              > > My tu mowimy o AR 156 a nie o 147, skad wiesz jak ona wypadla w tescie?
              > > wprawdzie uklad napedowy i zawiezene jest to samo ale to przeciesz nie
              > znaczy,
              > > ze winiki crash testu beda takie same.
              > > Pozd. AdamK
              >
              > To raz , a dwa - możliwości uniknięcia wypadku w znakomitej trakcyjnie AR są
              > dużo większe, niż w przeciętnym Mondeo.

              Po pierwsze: 147 i 156 powstaly na tej samej plycie podlogowej. Co to znaczy -
              zobaczcie na stronie NCAP na przykladzie koncernu VW.
              Wyniki crash-testu samochodow zbudowanych na jednej plycie - umownie plycie
              Golfa:
              kolejno: przod, bok, lacznie
              Audi A3: 9, 16, 25
              TT Roadster: 12, 16, 28
              Octavia: 10, 15, 25
              Golf: 10, 15, 25
              Beetle: 10, 16, 26
              Pomijajac TT-ke, ktora ma inny szkielet karoserii, wyniki pozostalych czterech
              sa prawie identyczne.
              Stad tez analogia co do (nie)bezpieczenstwa Alfy. A 156 i 147 nie maja wiele
              wspolnego z Bravo czy Lybra.

              Po drugie: skad wiesz,ze Alfa sie tak dobrze prowadzi w stosunku do Mondeo?
              Jechales chociaz Fordem? Bo ja porownywalem 147 z Focusem i Focus wypadl
              znacznie lepiej - gdy Alfa zaczynala wypadac bokiem, Focus byl nadal calkowicie
              stabilny. Na dodatek Alfa reaguje w dosyc gwaltowny sposob i blyskawicznie
              przechodzi od pod- do nadsterownosci.
              Mondeo ma podobnie zaawansowane zawieszenie i rowniez dopracowane pod wzgledem
              bezpieczenstwa jazdy, co Focus, 156 i 147 maja identyczne zawieszenie, jedynie
              inne nastawy wynikajace z innego rozkladu masy, wiec rowniez jest analogia.
              • Gość: RafałGTV Re: z doświadczenia IP: *.int.warszawa.sint.pl 27.08.03, 11:24
                sherlock_holmes napisał:

                > Po drugie: skad wiesz,ze Alfa sie tak dobrze prowadzi w stosunku do Mondeo?
                > Jechales chociaz Fordem? Bo ja porownywalem 147 z Focusem i Focus wypadl
                > znacznie lepiej - gdy Alfa zaczynala wypadac bokiem, Focus byl nadal
                calkowicie

                Powiem tak - wiem z zawodowych obowiązków.... Poniekąd z tego się utrzymuję.
                I nie wdając się w kłopotliwe rozważania - moim zdaniem Alfa na drodze
                zachowuje się zdecydowanie lepiej. ( co - jak się wydaje , ma związek z
                bezpieczeństwem czynnym )

                Reasumując: Nie zamierzam nikogo przekonywać co do niezwykłych walorów
                trwałościowo - eksploatacyjnych AR. Z pragmatycznego punktu widzenia
                przeciętnego użytkownika wygrywa Mondeo - to widać na ulicach. W bogatej
                Warszawie Alf jest prawie tyle, co Fordów. Ale już w nieodległym Radomiu - Alfy
                nie uświadczysz , a Fordy są popularne. Punkt siedzenia określa punkt widzenia.
                Jeżeli cię stać na AR , jej utrzymanie i nie potrzebujesz jeździć na co dzień z
                workami cementu , czwórką dzieciaków i teściową w bagażniku - kup AR. Jeżeli
                inaczej - Ford , Volkswagen czy Skoda zapewnią więcej pożytku za mniejsze
                pieniądze.

                A co do NCAP - Tyciarek - daruj sobie..... zanim zaczniesz liczyć gwiazdki ( co
                z propagandowego punktu widzenia jest i słuszne...) to sporządź statystykę
                częstości występowania ciężkich wypadków ( z ofiarami , lub ciężko rannymi ) w
                zależności od marek. W jednym i drugim przypadku ( AR i Ford) ilość ta będzie
                wyrażana w okolicy trzeciej liczby bo przecinku na tysiąc samochodów. O tym
                mówią dane z firm ubezpieczeniowych. Zarówno AR i Ford mieszczą się w tej samej
                kategorii szkodowości u ubezpieczycieli ( nie wspominam o zagrożeniu
                kradzieża , tylko stopniem uszkodzenia całkowitego )
                Ilość i prawdopodobieństwo wypadków ciężkich jest znikome - w związku z czym
                wyolbrzymianie i generalizowanie wyników testu NCAP jest specjalnością braci
                dziennikarskiej. Pomimo budzącej grozę policyjnej statystyki weekendowej w
                stylu : 10 ofiar śmiertelnych na drogach - ( na 20 000 000 osób korzystających
                w tym czasie z pojazdów mechanicznych przez dłużej niż 3 min .... - połowa z
                tych 10 ofiar jechała Maluchem , Golfem wyciągniętym z niemieckiego śmietnika i
                przepełnionym busem ) - ile jest faktycznie takich przypadków ????

                pozdrawiam !
    • Gość: maciek Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.wh12.tu 26.08.03, 19:03
      hej!!!
      no przyznaje ze alfa 156 to swietne autko a szczegulnie w wersji kombi.nie jest
      moze pojemne jak na kombi ale efektowne.a co do tego wstydu.jezeli kupujesz
      auto dla szpanu to moze pomysl nad silnikiem 2.5 V6 ale jezeli kupujesz dla
      siebe to 1.6 wystarczy Tobie chyba nie?
      tu nie ma sie czego wstydzic ze masz auto z 1.6 silnikiem.pozdrawiam!
    • Gość: alfista Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.futuro.pl 26.08.03, 20:41
      Nie jest wstyd , ale nie warto bo 1.6 jest za slaby , wez pod uwage ze to
      ciezki wozik.
      • tyciarek Re: Alfa 156- to wstyd? 27.08.03, 09:04
        Holmes pozbawił mnie przyjemności odpowiedzi :-)

        może tylko tutaj coś dodam:
        cytuję:
        " To raz , a dwa - możliwości uniknięcia wypadku w znakomitej trakcyjnie AR
        są dużo większe, niż w przeciętnym Mondeo."

        -wiem jak się jezdzi 156, nie wiem jak Mondeo. Co do jazdy 156 mam mieszane
        uczucia.ale wiadomo, co kto lubi. mniejsz ao to. natomiast przezabawna jest
        wiara w to,ze ma sie cudowny samochód, który nie pozwoli by dosżło w ogóle do
        wypadku :-)

        rewelacyjne,szczególnie w kontekscie,ze osobiście sam dwa razy spierdalałem z
        ulicy bo sie TIR-y wyprzedzały. wystarczyłaby chwila zagapienia, dwie sekundy
        poźniejsza reakcja i już dwa razy by mnie było. bez wzgledu (tym razem) na to
        czym jechałem. nawet gdyby to był TIR :-)
        po wtóre Alfa prowokuje do szybkiej jazdy i to widac na ulicy. tez trzeba sobie
        przeprowadzić rachunek prawdopodobieństwa, kto jest bardziej narazony na
        wypadek- sprytny alfista, czy kierowca krówki Mondeo ?

        jesli do tego dodać złosliwośc rzeczy martwych typu złapanie gumy, urwanie się
        czegoś, plama oleju na zakręcie- to wiara w cudowną moc jakiegokolwiek auta,a
        już w szczególności Alfy jest smieszna. bardzo smieszna.

        zrozumiałbym takie tłumaczenie:
        alfa to sportowy wózek na warunki uliczne, ma dostarczać adrenaliny i dlatego
        ma byc niebezpieczna. dla podwyższenia jakosci wrażeń.


        .......................................................

        .......................................................
    • Gość: oli Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.03, 23:38
      najwazniejsza krata z tylu, wichura na rej.( chociaz duzo lesiengow PO i
      sympatyczni SG, SK + LPG w bagazniku) Poezja, "stac mnie na normalny woz ale
      to jest zlodziejskie Panstwo", moim zdaniem idealna sprawa wprowadzenie
      metalowych szybek na boczne szybki tylne, zobaczymy cwaniaczki bo nie sadze
      zeby kzdy okradany przez panstwo chcial zapierd.. w 1/3 ciemnosciach
      pzd moi mili
      oli
    • Gość: Henry Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.telia.com 28.08.03, 13:14
      Gość portalu: Jarek napisał(a):

      > Mój ojciec na służbowego sedana Alfy 156 z silnikiem 2,0. Jeżdziłem nim na
      > tyle dużo by stwierdzić, że ten samochód jest jednym z najlepszych aut w
      > swoiej klasie pod względem zachowania się na drodze. Chcę sobie kupić 156 SW
      > {ciężarówkę oczywiście}, ale stać mnie tylko na wesję z silnikiem 1,6. Czy
      > warto w takim razie? Czy ten silnik wystarcza do tego auta? Czy to wstyd
      > jeździć najsłabszym usportowionym autkiem?
      >
      > Pozdro.

      ********************************************************************************

      zdecyduj sie,do czego bedziesz Alfe urzywal, do orania?,jezeli nie to stan
      Polskich drog i ruch na nich panujacy nie pozwoli Ci na wykozystanie osiagow
      Alfy z duzym motorem , 1,6 jest OK .

      ********************************************************************************
      • al_fik Re: Alfa 156- to wstyd? 28.08.03, 14:21
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        >
        *******************************************************************************
        > *
        >
        > zdecyduj sie,do czego bedziesz Alfe urzywal, do orania?,jezeli nie to stan
        > Polskich drog i ruch na nich panujacy nie pozwoli Ci na wykozystanie osiagow
        > Alfy z duzym motorem , 1,6 jest OK .
        *

        właśnie ze wgledu na zatłoczone drogi weż sobie mocniejszy silnik zdecydowanie
        przyjemniej sie wyprzedza gdy pod heblem msz jeszcze spory zapas,

        nie wiem jak jest dzisiaj ale wartość dodatkowego wyposażenia w stand. 1.8 w
        por. do 1.6 znacznie przewyzszała róznicę w cenie,
        dla mnie podstawowym argumentem była klima ok. 5tys dopłaty do 1.6 a juz w 1.8
        ty był standard,
        można powiedzieć że dodatkowe KM dostałem gratis :), zwłaszcza ze koszty
        eksploatacji sa jednakowe

        a moze 147 (jezeli musi byc # ) lzejsza i tez dobrze wypasiona
        • hip-hopp Re: Alfa 156- to wstyd? 28.08.03, 14:28
          al_fik napisał:

          > Gość portalu: Henry napisał(a):
          >
          > >
          >
          *******************************************************************************
          > > *
          > >
          > > zdecyduj sie,do czego bedziesz Alfe urzywal, do orania?,jezeli nie to stan
          >
          > > Polskich drog i ruch na nich panujacy nie pozwoli Ci na wykozystanie osiag
          > ow
          > > Alfy z duzym motorem , 1,6 jest OK .
          > *
          >
          > właśnie ze wgledu na zatłoczone drogi weż sobie mocniejszy silnik
          zdecydowanie
          > przyjemniej sie wyprzedza gdy pod heblem msz jeszcze spory zapas,
          >
          > nie wiem jak jest dzisiaj ale wartość dodatkowego wyposażenia w stand. 1.8 w
          > por. do 1.6 znacznie przewyzszała róznicę w cenie,
          > dla mnie podstawowym argumentem była klima ok. 5tys dopłaty do 1.6 a juz w
          1.8
          > ty był standard,
          > można powiedzieć że dodatkowe KM dostałem gratis :), zwłaszcza ze koszty
          > eksploatacji sa jednakowe
          >
          > a moze 147 (jezeli musi byc # ) lzejsza i tez dobrze wypasiona

          Zgadzam się z tym, im więcej mocy tym bezpieczniej możesz wyprzedzać...
          • Gość: Henry Re: Alfa 156- to wstyd? IP: *.telia.com 28.08.03, 17:57
            hip-hopp napisał:

            > al_fik napisał:
            >
            > > Gość portalu: Henry napisał(a):
            > >
            > > >
            > >
            >
            *******************************************************************************
            > > > *
            > > >
            > > > zdecyduj sie,do czego bedziesz Alfe urzywal, do orania?,jezeli nie to
            > stan
            > >
            > > > Polskich drog i ruch na nich panujacy nie pozwoli Ci na wykozystanie
            > osiag
            > > ow
            > > > Alfy z duzym motorem , 1,6 jest OK .
            > > *
            > >
            > > właśnie ze wgledu na zatłoczone drogi weż sobie mocniejszy silnik
            > zdecydowanie
            > > przyjemniej sie wyprzedza gdy pod heblem msz jeszcze spory zapas,
            > >
            > > nie wiem jak jest dzisiaj ale wartość dodatkowego wyposażenia w stand. 1.8
            > w
            > > por. do 1.6 znacznie przewyzszała róznicę w cenie,
            > > dla mnie podstawowym argumentem była klima ok. 5tys dopłaty do 1.6 a juz w
            >
            > 1.8
            > > ty był standard,
            > > można powiedzieć że dodatkowe KM dostałem gratis :), zwłaszcza ze koszty
            > > eksploatacji sa jednakowe
            > >
            > > a moze 147 (jezeli musi byc # ) lzejsza i tez dobrze wypasiona
            >
            > Zgadzam się z tym, im więcej mocy tym bezpieczniej możesz wyprzedzać...

            ********************************************************************************

            To nie zupelnie tak ,moj Xedos V6 170 kM nigdy nie jest wykozystany do max´u
            przypuszczam (nie mierzylem) ze nigdy nie wykozystuje wiecej niz 100 kM ,nawet
            przy wyprzedzaniu.
            Kiedys bedziesz Alfe sprzedawal i ew. kupcy beda sie pytac o zuzycie paliwa,
            no i w PZL mniej stracisz . Kupuj auto z rozsadkiem ,nie adrenalina . Pzdr.

            ********************************************************************************
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka