Dodaj do ulubionych

Droga z Chelma do Kijowa

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.09.03, 02:20
Prosze o uwagi dotyczace drogi z przejscia w Dorohusku do Kijowa. Na mapie
wyglada dosc zachecajaco a jak wyglada w rzeczywistosci. Jade tam w
przyszlym tygodniu bede wdzieczny za rzeczowe uwagi
Obserwuj wątek
    • Gość: Bemol Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 11.09.03, 17:13
      No dobrze jak nikt nie jechal z Chelma to moze byc z Przemysla do Kijowa
      • Gość: www Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.03, 19:05
        Jechałem dwa tygodnie temu, przez Przemyśl. Do Kijowa - na granicy praktycznie
        nie stałem (w sumie do 1 godz). Niestety będziesz musiał jechać przez Lwów -
        na obwodnicy był remont mostu, a więc nie można było na nią wjechać
        (oznakowanie objazdu we Lwowie beznadziejne). Do Równego droga taka sobie - w
        sumie jak na ich warunki niezła. Od Równego są praktycznie dwa, trzy pasy w
        jedna stronę. Stacji benzynowych - bardzo dużo. Milicji na drogach też. Uważaj
        na rogatkach miast - tam stoją i raczej jedź z taką prędkością jaką nakazuje
        znak. Z powrotem na granicy (nie przez Przemyśl, a obok Przemyśla) stałem 5
        godz., za łapówkę możesz przejechać bez kolejki - ja postanowiłem nie dać i
        stałem.
        • Gość: Bemol Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.NAT.WRO.Korbank.PL 12.09.03, 17:40
          Dzieki za informacje. Jade we wtorek jak wroce opisze wrazenia.
          Pozdrawiam
          • Gość: www Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 19:45
            Obiecaleś napisać o wrażeniach. Myślę, że ich nie zabrakło !
            • Gość: Bemol Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 18.11.03, 01:57
              To jest zupelnie inna Europa ale bylo ciekawie.Z momentow kaskaderskich opisze
              jeden. Droga Kjow - Rowne cos jak nasza gierkowka. Na pewnym odcinku z powodu
              remontu ruch w obie strony odbywa sie po jednej jezdni. Jade za stara lada ok
              120km/h daleko w przodzie widze jakies zamieszanie, swiatla, trabienie itp.
              Lada nie zmienia toru jazdy ani szybkosci. Z przodu, w naszym kierunku i po
              naszym pasie jedzie auto wyprzedzajac kolumne pojazdow. Nikt z owej kolumny
              nie chce go wpuscic ze 100m przed nami czlowiek odbija na pobocze (po mojej
              prawej) i wesolo trabiac mija mnie. Ten z lady widac byl przyzwyczajony nie
              wiem jak bym sie zachowal na jego miejscu. Dawno temu sporo jezdzilem po
              srodkowym wschodzie ale nie przypuszczalem ze taka egzotyke mozna zobaczyc tuz
              za granica Polski. Oznakowanie jest takie, ze w wielu przypadkach, lepiej by
              bylo gdyby nie bylo go wcale. Miejscowi sprzedali mi patent na granice, trzeba
              mianowicie oswiadczyc ze jedzie sie sluzbowo. Troche sie obawialem ze mnie
              wypuszczaja ale przed granica (Korczowa - Kralowec) na wszelki wypadek
              wlozylem marynarke a na siedzeni polozylem dokumenty, no i jak kazali jade pod
              szlaban stojacy przy nim funkcjonariusz popatrzyl na mnie na firmowy napis na
              drzwiach i pierwszy wypalil do mnie "pan sluzbowo to prosze zielonym pasem" i
              tym sposobem po ok 20 min bylem juz w Polsce. A w Polsce pieknie oznakowanie
              super, kierowcy grzeczni i zdyscyplinowani ...ludzie jak was u nas wszystko
              wkurza to jedzcie choc na pare dni na wschod
              • stadox Re: Droga z Chelma do Kijowa 18.11.03, 10:07
                Witam,
                Trochę trudno sobie wyobrazić tą przewagę polskich dróg i polskich kierowców
                (kulturalni, zdyscyplinowani :)).

                Moje samopoczucie wcale nie jest lepsze na myśl o tym, ze za granicą wschodnią
                jest większy syf niz u nas.
                pozdrawiam,
                • Gość: kpt. Żbik Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 18.11.03, 10:39
                  Witam,
                  ja z kolei jechałem rok temu z Przemyśla do Suczawy (Rumunia) przez zachodnią
                  Ukrainę (okolice Lwowa).
                  Najpierw 4 h oczekiwania na granicy, potem droga w sumie taka jak w Polsce
                  (chrakterystyczne jest tylko malowanie krawężników, słupków, barierek itp w
                  pasy biło - czarne). Potem objeżdżaliśmy Lwów - nic spoecjalnego, tyle że słabo
                  oznakowane. Gorzej gdy się ściemniło - w ogóle nie ma znaków, słupków, pasów
                  (nie mówiąc już o tym by pasy odblakiwały...) Nie ma skrzyżowań a jedynie
                  albrzymie ronda - bez oznakowania... Uratował nas konwój 3 polskich tirów - po
                  prostu nieustannie za nimi jechaliśmy. Na granicy ukraińsko-rumuńskiej mimo, że
                  byliśmy jedyni staliśmy 4h. Kwestia łapówki i droga wolna. Potem to samo po
                  stronie rumuńskiej ale już bez czekania. Tylko opłata za dezynfekcje pojazdu
                  (!).
                  Ale i tak było warto - Ukraina i Rumunia mają swój niepowtarzalny klimat i
                  lubie tam jeździć. Pozdr
                • Gość: Bemol Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 23:07
                  Wiesz Stadox mnie sie tez tak wydawalo ale to naprawde dziala moze tylko kilka
                  dni ale dziala
                  pozdrawiam
                  • Gość: Bemol Re: Droga z Chelma do Kijowa IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 19.11.03, 23:12
                    Ps jazde noca zdecydowanie odradzam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka