Dodaj do ulubionych

usuwanie znaczków z drogich aut

05.05.08, 21:12
Witam,

znajomy chce kupić sobie BMW 530xi i stwierdził, że chce ściągnąć ten znaczek
z tyłu który informuje dokładnie co to za model auta - żeby nie kusić
przypadkowych złodziei. Czy ściąganie znaczka rzeczywiście ma sens?
Obserwuj wątek
    • charlie_x Re: usuwanie znaczków z drogich aut 05.05.08, 21:17
      ..ma i to nie jest glupi pomysl.Pod warunkiem,ze ktos z
      rodziny nie klapie dziobem jaka to nieziemsko wypasina fure
      kupil..tato/brat/szwagier.
    • v-6 Re: usuwanie znaczków z drogich aut 05.05.08, 21:51
      babeczka15 napisała:

      > Witam,
      >
      > znajomy chce kupić sobie BMW 530xi i stwierdził, że chce ściągnąć ten znaczek
      > z tyłu który informuje dokładnie co to za model auta - żeby nie kusić
      > przypadkowych złodziei. Czy ściąganie znaczka rzeczywiście ma sens?
      Umiarkowany, ale ma. Oczywiście złodzieje mogą zorientować się co do modelu po różnych detalach (koła, wydechy, wloty powietrza), ale złodziej złodziejowi nie równy. A w tym konkretnym przypadku np. rozpoznać napęd x zamiast zwykłego - ja bym nie potrafił z zewnątrz bez znaczka.
      Pozdrawiam
      v-6
      • mameja21 Re: usuwanie znaczków z drogich aut 05.05.08, 22:00
        Ja również usuwam oznaczenie modelu i wersji silnikowej, ale tylko
        z jednego powodu: po prostu tak mi się bardziej podoba.
        • foreks jak bedziesz mial synus sie czym pochwalic 06.05.08, 22:22
          w koncu, to przestaniesz.
          • klemens1 Re: jak bedziesz mial synus sie czym pochwalic 08.05.08, 13:10
            Niekoniecznie przestanie - nie wszyscy lubią się obnosić ze swoim stanem posiadania.
      • soner3 Re: usuwanie znaczków z drogich aut 05.05.08, 22:27
        v-6 napisał:
        . A w tym konkretnym przypadku np. rozpoznać napęd x zamiast
        zwykłego - j
        > a bym nie potrafił z zewnątrz bez znaczka.
        > Pozdrawiam
        > v-6

        Nic prostrzego wystarczy zajrzec pod przednie kola .
        Takie auta nie kradna podpici malolaci wracajacy z dyskoteki
        tylko prefesjonalisci posiadajacy odpowiedni sprzet i wiedze .

        Jesli ktos liczy ze usuniecie oznaczen uchroni auto przed
        kradzieza to raczej sie myli .Duzo lepszym rozwiazaniem jest
        zabezpieczenie samochodu dobrym systemem alarmowym i innymi
        tego typu zabezpieczeniami .
        A przy okazji o ile sie nie myle niemieckie marki oferuja
        darmowa opcje - auto bez oznaczen , wiec nie trzeba nic usuwac
        • charlie_x Re: usuwanie znaczków z drogich aut 05.05.08, 22:48
          soner3 napisał:

          >
          > Nic prostrzego wystarczy zajrzec pod przednie kola .

          _____
          ..zajrzyj, akurat wiele zobaczysz przez oslony
          silnika.
        • babeczka15 Re: usuwanie znaczków z drogich aut 06.05.08, 00:23
          O tej darmowej opcji właśnie wiemy, tylko jak znajomy powiedział w salonie, że
          chcą żeby mu usunęli to się Pan który go obsługiwał zdziwił, że ok, ale nie wie
          po co... i że mało kto tak robi...
        • v-6 Re: usuwanie znaczków z drogich aut 06.05.08, 18:30
          Witam!
          Nie zamierzam bronić jak niepodległości poglądu, że zdjęcie oznaczenia zabezpiecza przed czymkolwiek. Jednak na psychikę właściciela wpływać może uspokajająco. Poza tym zgodzisz sie chyba, że na prawdziwych zawodowców - o których piszesz - żaden alarm nie pomoże. Tutaj potrzebne jest dobre AC - co niedawno zgodnie stwierdzili dyskutujący o zabezpieczeniu nowego x3. Jednak nie bez kozery napisałem, że złodziej złodziejowi nierówny. Z trzech uprowadzeń samochodów, które dotknęły dobrze mi znane osoby, tylko jedno było klasyczną "superkradzieżą": mercedesa uprowadzono z garażu wbudowanego w dom, gdy właściciele smacznie spali. Dwa pozostałe przypadki to były brutalne napady z bronią w ręku, zdaniem policji samochody (mercedesa i jaguara) namierzono z aut krążących po ulicach i parkingach. Tacy bandyci nie bawią się we włażenie pod samochód ofiary, decyzję podejmują nie wysiadając z własnego auta, a jedyna kwestia, którą rozważają, to kiedy i gdzie zaatakować. Nie sądzę, żeby byli wśród nich wybitni eksperci od danej marki, więc brak lub obecność znaczka opisującego topową wersję, akurat w takim przypadku, mógłby o czymś przesądzić.
          I jeszcze, żeby babeczki nie przestraszyć: obydwa wymienione napady miały miejsce kilka lat temu, ostatnio rzadziej się słyszy o takich wyczynach.
          Pozdrawiam
          v-6
    • leon.zbowidowiec Re: usuwanie znaczków z drogich aut 05.05.08, 22:10
      IMHO usuwanie znaczkow z drogich aut ma jedynie znaczenie estetyczne
      dla wlasciciela (mozna zamowic taka wersje w salonie - bez oznaczen
      a nie samodzielnie odklejac ! :) albo dla scigajacych sie na
      swiatlach dresow. przypadkowy zlodziej takiego auta nie ukradnie -
      zbyt dobre zabezpieczenia (chyba ze zacznie od kradziezy
      kluczykow/karty) a zawodowiec jak to juz ktos napisal rozpozna takie
      auto w lepszej wersji po roznych detalach (m.in. wlasnie wydech,
      zegary, wlot powietrza, listwy ozdobne, lewarek biegów itp)
      • polam5 Re: usuwanie znaczków z drogich aut 06.05.08, 01:52
        A ja myslem ze oznaczenia usuwaja wlasciciele tych modeli co maja silnik i
        wyposazenie z dolnej polki zeby sie nie wstydzic....
        A takze Ci co maja auto z mocnym silnikiem aby "pokazac rogi" jak go koles chce
        wyprzedzic i nie wie kogo wyprzedza dopuki nie powacha dymu...
        • dark.writer Re: usuwanie znaczków z drogich aut 06.05.08, 12:38
          Tak naprawdę to jest coś 'wieśniackiego' w tych wszystkich
          oznaczeniach wersji silnikowej, "i", "tdi", może jeszcze "abs"?
          (kiedyś dawali chyba), do tego jeszcze obowiązkowo "clima"
          czy "polaris".
    • k2i a mi poprostu ukradli znaczek:[ 05.05.08, 22:19
      i problem z głowy, złodzieje ..i:[
    • pocieszne 2 w 1 06.05.08, 01:47
      babeczka15 napisała:

      > znajomy chce kupić sobie BMW 530xi i stwierdził, że chce ściągnąć ten
      > znaczek z tyłu który informuje dokładnie co to za model auta - żeby
      > nie kusić przypadkowych złodziei.

      i jeszcze powinien ten znaczek przykleic do malucha nielubianego sasiada
      scenariusz jest prosty - przychodzi zlodziej, widzi BMW 530xi(ktore sobie
      zaplanowal ukrasc), no to .... po maluchu
      2 w 1 - znajomy ma spokoj i radoche ze zgryzu sasiada

      ps
      nie ma to jak "przypadkowi" zlodzieje aut :-)

      • babeczka15 Re: 2 w 1 06.05.08, 07:45
        Hahaha, ten pomysł z maluchem mi sie spodobał :)
        • niknejm Re: 2 w 1 06.05.08, 14:01
          babeczka15 napisała:

          > Hahaha, ten pomysł z maluchem mi sie spodobał :)

          Pamiętaj, że na BMW trzeba nakleić nalepke 'Maluch' ;-) Coby
          złodziej na pewno podprowadził 'właściwe' auto. ;-)

          A co do meritum - przychylam się do zdania, że ma to wyłącznie
          znaczenie estetyczne. Niektórzy nie lubią znaczków typu 530xi VTEC
          DOHC Procon Ten AWD ABS iCTDi Polaris Fire HTP (niepotrzebne
          skreślić) ;-)

          Pzdr
          Niknejm
          • spieprzajacy_dziad Re: 2 w 1 06.05.08, 22:01
            jasne, zdjecie znaczka cos zmieni... hehehehe
            juz predzej uwieze, ze gosciu kupil szrota z niemiec i po malowaniu
            klapy braklo juz na naklejki :)))
    • foreks amatorska naiwnosc 06.05.08, 22:24
      kazdy szczeniak lubiacy motoryzacje wie, co siedzi w srodku dowolnego auta. a
      zlodzieje z pamieci kod lakieru zwracaja.
      • charlie_x Re: amatorska naiwnosc 06.05.08, 23:20
        foreks napisał:

        > kazdy szczeniak lubiacy motoryzacje wie, co siedzi w srodku
        dowolnego auta. a
        > zlodzieje z pamieci kod lakieru zwracaja.
        ___
        ..gdybym mieszkal w kraju nad wisla i posiadal jakis drogi
        model auta to jednak usunalbym 'znaki rozpoznawcze' wozu,bo po kiego
        mialbym ulatwiac robote zlodziejom krazacym po ulicach i wystawiac
        na tacy latwy lup?Zwlaszcza,ze niemieckie wozy przewaznie maja wiele
        wersji silnikowych i wyposazeniowych i naprawde nie tak latwo wbrew
        pozorom okreslic na pierwszy rzut oka jakie auto mamy przed
        soba.Niektore firmy jakis czas temu zaprzestaly podawania
        kompletnych danych na tylnych elementach auta,a co inni sadza o tym
        nie ma dla mnie absolutnie zadnego znaczenia.W razie kradziezy to ja
        poniose strate nie zaden forumowy esteta.Rzecz oczywiscie dotyczy
        aut naprawde drogich.pozdr..8)
        • zgryzliwy1 Re: amatorska naiwnosc 07.05.08, 02:23
          charlie_x napisał:

          > ..gdybym mieszkal w kraju nad wisla i posiadal jakis drogi
          > model auta to jednak usunalbym 'znaki rozpoznawcze' wozu,bo po kiego
          > mialbym ulatwiac robote zlodziejom krazacym po ulicach i wystawiac
          > na tacy latwy lup?

          qrna a moze by tak choc troche pomyslec ?
          sa dwa typy zlodzieji aut
          1. szpece, nastawieni na konkretnie wybrany (na zamowienie?) drogi model - dla
          nich zdjecie znaczka znaczy tyle co nic
          2. przypadkowe dup.ki, biorace co leci, najczesciej jakis zlom, byle sie go dalo
          latwo opchnac na flaszke - dla nich taki znaczek bedzie zbawienny, przynajmniej
          nie buchna czegos czego i tak nie maja zadnych mozliwosci opchnac
          • mc_koperdejl Re: amatorska naiwnosc 07.05.08, 08:33
            oj ale troche moze pomoze. chociaz troche, troszeczke, no troszenke
            napewno.

            jak bym mial m5 to bym sobie wloty powietrza w blotnikach
            zaszpachlowal zeby spac spokojnie.
          • charlie_x Re: amatorska naiwnosc 08.05.08, 14:21
            zgryzliwy1 napisał:
            >
            > qrna a moze by tak choc troche pomyslec ?
            > sa dwa typy zlodzieji aut
            > 1. szpece, nastawieni na konkretnie wybrany (na zamowienie?) drogi
            model - dla
            > nich zdjecie znaczka znaczy tyle co nic
            > 2. przypadkowe dup.ki, biorace co leci, najczesciej jakis zlom,
            byle sie go dal
            > o
            > latwo opchnac na flaszke - dla nich taki znaczek bedzie zbawienny,
            przynajmniej
            > nie buchna czegos czego i tak nie maja zadnych mozliwosci opchnac
            >
            __

            ..no to pomyslmy razem,a skad masz tych szpecow? juz
            ci mowie.To ci ktorym milosc do aut skonczyla sie samochodowce, paru
            miesiacach pracy w warsztatach do momentu pierwszych kradziezy kiedy
            to odkryli ze lepiej przystapic do gangu zlodzieji samochodowych.I
            zaden z nich nie jest alfa i omega.Kradna na wszelkie sposoby.Na
            stluczke,na obejscia elektroniki to dotyczy tych aut,ktore znaja,bo
            kiedys wczesniej je naprawiali,na dorobione klucze i rozpracowane
            alarmy /tu czasem pomagaja ich kolesie nadal pracujacy w
            warsztatach,myjniach samochodowych/Lub tez znajomosci wsrod polakow
            pracujacych w koncernach samochodowych /jest ich sporo np. w
            zakladach bmw przy montazu mini rovera w anglii/ , lub tez w
            ostatecznosci jak nie maja pomyslu na jakis trudny model radza
            sobie bandyckim napadem.Lecz nawet ci z tzw. elit zlodziejskich maja
            jedna wspolna ceche z tymi jak sam powiadasz przypadkowymi dupkami,a
            mianowicie nie lubia sie zbyt mocno przepracowywac i dochodzic do
            tego kladac sie pod woz /!/ jaki to model stoi zaparkowany na
            ulicy.Teraz maja ten komfort,ze tylko kraza bemwusia i odczytuja z
            aut, czy to te auto na ktore maja zamowionko.Robota prosta,latwa i
            przyjemna dla nich.Wiec ponawiam pytanie,czy nie warto utrudnic
            zawczasu im podpieprzenie naszego auta? Niech kazdy sobie sam
            odpowie.pozdr.
      • v-6 doświadczalna wiedza? 08.05.08, 18:11
        foreks napisał:

        > kazdy szczeniak lubiacy motoryzacje wie, co siedzi w srodku dowolnego auta. a
        > zlodzieje z pamieci kod lakieru zwracaja.
        Pogratulować dogłębnej znajomości dwóch - dla mnie egzotycznych - światów: szczeniaków lubiących motoryzację i złodziei samochodów.
        v-6
    • x-darekk-x Re: usuwanie znaczków z drogich aut 07.05.08, 11:20
      znajomy sprowadzil nowiutkie bmw 335i ze stanow. wyglada jak zwykle
      318 (nie widac ze ma 300km pod maska) w kolorze bialym, ale na
      klapie ma jak wol napisane 335i. co oczywiscie dziala jak magnes na
      roznych scigantow. zarowno wlasciciel auta, jak i ja wolelibysmy nie
      miec takiego transparentu z tylu, ale coz - jak bierzesz ze stocku
      dealera, to ostatnia rzecz na jaka sie patrzy. to samo pewnie ma ten
      ktos od 530xi (chociaz to zadna rakieta).

      przyklad w inna strone mialem dzisiaj w drodze do pracy. w terenie
      zabudowanym, gdzie mam zwyczaj jezdzic wolno, dogonil mnie jakis
      scigant w nowym a6. widzialem w lusterku jak wyprzedzal wszystkich
      jak leci na pasach, ciaglych itp. wskoczyl mi na zderzak, dal
      dlugimi bo sie spieszy i moje 60-70 km/h mu nie odpowiadalo.
      skonczyla sie miejscowosc, zaczela droga ekspresowa i ku mojemu
      zdziwieniu a6 zaczelo... zostawac daleko w tyle. tak jakby stracil
      moc. zrozumialem kiedy dojechalem do kolejnej miejscowosc, gdzie
      znowu mocno zwolnilem - facet wyprzedzil pasem dla skrecajacych i na
      przejsciu dla pieszych - na klapie znaczek 2.0 tdi. :)

      gdybym mial jezdzic skad inad fajnym a6 ale w wersji 2.0 tdi to tez
      nie chcialbym takiego znaczka na klapie.

      wole auta typu "sleeper" - takie, ktore nie pokazuja na zewnatrz
      tego co maja wewnatrz. i lepiej, zeby proporcja byla na korzysc tego
      wewnatrz - mocny silnik, spokojny wyglad.
      • bzyku_bzyku Re: usuwanie znaczków z drogich aut 08.05.08, 01:13
        x-darekk-x napisał:

        > wole auta typu "sleeper" - takie, ktore nie pokazuja na zewnatrz
        > tego co maja wewnatrz. i lepiej, zeby proporcja byla na korzysc tego
        > wewnatrz - mocny silnik, spokojny wyglad.

        powód ?
        • billy.the.kid Re: usuwanie znaczków z drogich aut 08.05.08, 08:16
          coby bardziuej zniechęcic kradzieja mozna deczko lakier
          poobijac,dodac ociupinke korozji.
          • x-darekk-x Re: usuwanie znaczków z drogich aut 08.05.08, 14:04
            dokladnie :)
            jakis czas temu widzialem w w-wie starego chevroleta caprice.
            rocznik - pewnie polowa lat '80 (czyli jeszcze box a nie bubble).
            caly pomalowany szarym na maksa matowym lakierem. wygladal jak stara
            taksowka przejechana szlifierka. ale jak ruszyl spod swiatel, to raz
            dwa zmienialo sie opinie o nim. huk v8, dym spod opon i znikajacy
            punkt daleko przed nami. super. wole to, niz obwieszone mega
            spoilerami, obnizone, dudniace wydechem i kapiace od jaskrawych
            kolorow civiki z silnikiem 1.4.
            • bzyku_bzyku Re: usuwanie znaczków z drogich aut 08.05.08, 16:04
              czyli syndrom "Pana samochodzika" :-)
              • damianbsc Re: usuwanie znaczków z drogich aut 08.05.08, 19:50
                Niech usuniecie znaczka zmyli 1go zlodzieja na 1000...ale ten 1 moze wlasnie
                patrzyl na Twoje auto. Z drugiej strony zlodzieje nie sa glupi i wiedza, ze
                czesto ludzie tak robia. Chyba najlepszym wyjsciem jest naklejenie znaczka z
                najnizszego szczebla. (moja opinia)
                • mc_koperdejl Re: usuwanie znaczków z drogich aut 08.05.08, 21:42
                  damianbsc napisał:

                  > Chyba najlepszym wyjsciem jest naklejenie znaczka z
                  > najnizszego szczebla. (moja opinia)

                  od 316
                • pocieszne rech rech rech :-) 09.05.08, 03:13
                  damianbsc napisał:

                  > Z drugiej strony zlodzieje nie sa glupi i wiedza, ze
                  > czesto ludzie tak robia.

                  czesto ???
                  chodzisz po miescie i szczegolowo ogladasz setki aut, stad masz taka wiedze ?
      • bulkazesmalcem G. prawda, widzialem to "cudo" 335 i sie rozni 08.05.08, 22:59
        nie tylko znaczkiem, ma dwie koncowki wydechu w standardzie z
        chromowymi nakladkami, 328 ma podwojny wydech ale tylko z lewej a
        nie symterycznie a biedawersje pojedyncza koncowe z lewej, w
        standardzie sa 17 podczas gdy w jewropejskich biedawersjach 31x sa
        16, xenon w standardzie i pare innych rzeczy typu biedwersje maja
        klamy nie polakierowane, nie maja pletwy rekina do navi na dachu,
        itd.
        a a6 2.0 tdi 170 km jest szybsze niz 99% aut jezdzacych w polsce -
        moze po prostu facet jechal na tempomacie a ty zaczales poldolota
        dusic na prostej i pociaganal wiecej jak 70, a blysnal ci dlugimi bo
        ci od predkosci odpadl znaczek fso hehe
        • leon.zbowidowiec Re: G. prawda, widzialem to "cudo" 335 i sie rozn 08.05.08, 23:39
          > nie tylko znaczkiem, ma dwie koncowki wydechu w standardzie z
          > chromowymi nakladkami, 328 ma podwojny wydech ale tylko z lewej a
          > nie symterycznie a biedawersje pojedyncza koncowe z lewej, w
          > standardzie sa 17 podczas gdy w jewropejskich biedawersjach 31x sa
          > 16, ......

          no wiesz - "on" tez je widzial ale tylko na zdjeciach 5x5 cm w
          amerykanskiej prasie wiec takie szczegoly jak koncowki wydechu czy
          antena umknely jego uwadze. Tak to jest jak mierzy sie wszystkich
          miara swojej ignorancji. Zlodzieje drogich samochodow to zawodowcy a
          kazda wersja jest inna i to widac jak ktos sie NAPRAWDE interesuje
          motoryzacja.
        • mameja21 Re: G. prawda, widzialem to "cudo" 335 i sie rozn 09.05.08, 07:05
          bulkazesmalcem napisał:
          > a a6 2.0 tdi 170 km jest szybsze niz 99% aut jezdzacych w polsce -

          Nie może być szybsze z prostego powodu: A6 nie występuje z takim
          silnikiem.
          Warto wiedzieć co się pisze.



          • bulkazesmalcem co z tego, niech ma 100 koni i tak jest szybsze 09.05.08, 07:51
            99% polskich aut do 100 ma grubo powyzej 10s, niech to audi ma 100
            koni albo 150 koni albo ile tam chcesz, i tak jest szybsze niz
            wiekszosc naszych "ulanow" hehe
            • mameja21 Re: co z tego, niech ma 100 koni i tak jest szybs 09.05.08, 08:46
              bulkazesmalcem napisał:

              > 99% polskich aut do 100 ma grubo powyzej 10s, niech to audi ma 100
              > koni albo 150 koni albo ile tam chcesz, i tak jest szybsze niz
              > wiekszosc naszych "ulanow" hehe

              A skąd KONKTRETNIE masz informację, że "99% polskich aut do 100 ma
              grubo powyzej 10s" ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka