Dodaj do ulubionych

Tarka mnie hamuje????

25.09.03, 12:23
Dziwna rzecz się dzieje - oto szczegóły możecie wiecie o co chodzi???

Ruszając spod świateł, przy zmianie biegu z 1 na 2 na tzw. tarce /poprzeczne
nierówności drogi spowodowanym powszechnym w Polsce partactwem, łamaniem
prawa przez kierowców aut ciężarowych i ospałościa odpowiednich służb/ a
mianowicie na tej tarce jakby mnie hamowało, nie wiem jak to wytłumaczyć,
najlepiej byłoby odbyć jazdę.
Juz sam nie wiem czy jest to normalne a moje auto ma po prostu za słaby
silnik i to skakanie mnie przyhamowywuje? Czy moze jednak przyhamowywanie
jest wynikiem jakiś problemów z ukladem przeniesienia napędu?
Najprawdopodobniej zaczynaja tez strajkować po 180 tys przeguby? Czy to
wszystko moze miec jakis zwiazek, czy jestem po prostu przeczulony, dziury
coraz większe a małe koła i słaby silnik daja taki efekt?

Co Wy na to?

pzdr.
Q
Obserwuj wątek
    • Gość: Marek Re: Tarka mnie hamuje???? IP: *.atlanta.ga.us 25.09.03, 12:56
      Hamowanie polega na rozpraszaniu energii kinetycznej
      samochodu. Tarka to robi - rozprasza ja na rozne sposoby:
      - nagrzewanie sie opon i amortyzatorow
      - ruchy pionowe samochodu = zmiany cisnienia powietrza =
      znowu cieplo

      Pytanie tylko czy ilosc energii jaka w to idzie daje sie
      odczuc jako zauwazalny spadek osiagow? A moze to
      trzesienie powoduje szalenstwa czujnikow i komputer nie
      wie co sie dzieje?
      • qrakki999 Re: Tarka mnie hamuje???? 25.09.03, 13:10
        Marku w moim aucie szaleństwa czujników raczej nie ma:) -bo to 8 letnia Skoda
        Felicja:-) Sądze raczej, ze bedzie to jakiś problem z układem przeniesienia
        napędu na drodze od skrzyni do kól gdzies cos się niedobrego dzieje. Najlepszym
        tego przykładem jest zachowanie na tarce, ale równiez inne niepokojace odgłosy
        mnie dochodzą coraz częsciej. Niestety w tej jakościowej i cenowej klasie jak
        również w tym wieku i po 180 tyś. to chyba zaczyna sie coś psuc?

        Myślę, że
        1. przednie amortyzatory sa do wymiany /mają juz 90 tys/
        2 wynika z tego, że koła sie odrywaja na nierównościach poprzecznych
        3. dodać do tego należy domniemana przeze mnie usterke przegubów lub coś w
        podobie tego
        4. W momncie wiec gdy auto ma dosyc mała predkośc /dzieje sie to przy ruszaniu,
        zmiana biegu z 1 na 2/, silnik jest słaby, koła się odrywaja, przeniesienie
        napedu ledwie zipie - ja to odczuwam jako wyraźne hamowanie auta -

        O wiem jak to porównac - podobnie jak ruszamy niewprawnie z autem na holu!

        Dzieki za probe rozwiazania problemu:)

        pzdr.
        Q
    • Gość: Kierowiec Yesssss, my precioussssss IP: 212.6.124.* 25.09.03, 13:04
      qrakki999 napisał:

      > Dziwna rzecz się dzieje - oto szczegóły możecie wiecie o co chodzi???
      > mianowicie na tej tarce jakby mnie hamowało, nie wiem jak to wytłumaczyć,
      > najlepiej byłoby odbyć jazdę.

      Popatrz, co tarka robi z kolami (wlasciwie z calymi masami nieresorowanymi)
      podczas przejazdu przez nia. I porownaj z nakladem sily koniecznej do
      _powolnego_ bujniecia karoseria na postoju.

      POdczas przejazdu po tarce energia podbijanych w gore kol, a takze skaczacej
      karoserii przechywtywana jest i zamieniana w cieplo przez amortyzatory.

      Rzeczona energia potrzebna na potrzasanie karoseria i skakanie kol wytworzona
      zostala wczesniej przez silnik. Jesli wiec na tarce zamieniamy energie
      kinetyczna na cieplna, a nie dodajemy gazu, tracimy predkosc :-)

      Ogolnie rzecz biorac im bardziej dziurawa droga, tym wieksze zuzycie paliwa.

      Pozdr.

      K.
      • lexus400 Re: Yesssss, my precioussssss 25.09.03, 13:08
        Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

        > qrakki999 napisał:
        >
        > > Dziwna rzecz się dzieje - oto szczegóły możecie wiecie o co chodzi???
        > > mianowicie na tej tarce jakby mnie hamowało, nie wiem jak to wytłumaczyć,
        > > najlepiej byłoby odbyć jazdę.
        >
        > Popatrz, co tarka robi z kolami (wlasciwie z calymi masami nieresorowanymi)
        > podczas przejazdu przez nia. I porownaj z nakladem sily koniecznej do
        > _powolnego_ bujniecia karoseria na postoju.
        >
        > POdczas przejazdu po tarce energia podbijanych w gore kol, a takze skaczacej
        > karoserii przechywtywana jest i zamieniana w cieplo przez amortyzatory.
        >
        > Rzeczona energia potrzebna na potrzasanie karoseria i skakanie kol wytworzona
        > zostala wczesniej przez silnik. Jesli wiec na tarce zamieniamy energie
        > kinetyczna na cieplna, a nie dodajemy gazu, tracimy predkosc :-)
        >
        > Ogolnie rzecz biorac im bardziej dziurawa droga, tym wieksze zuzycie paliwa.
        >
        > Pozdr.
        >
        > K.


        Całkiem rzeczowy wywód, nie wytłumaczyłbym tego lepiej:))
        Pozdrawiam
        • Gość: Kierowiec Re: Yesssss, my precioussssss IP: 212.6.124.* 25.09.03, 14:00
          lexus400 napisał:
          > Całkiem rzeczowy wywód, nie wytłumaczyłbym tego lepiej:))


          Ku chwale Forum, obywatelu Uczestniku!

          Pozdr.

          K.
          • lexus400 Re: Yesssss, my precioussssss 25.09.03, 14:26
            Gość portalu: Kierowiec napisał(a):

            > lexus400 napisał:
            > > Całkiem rzeczowy wywód, nie wytłumaczyłbym tego lepiej:))
            >
            >
            > Ku chwale Forum, obywatelu Uczestniku!
            >
            > Pozdr.
            >
            > K.

            No - i żeby mi to było przedostatni raz:))
            Pzdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka