Dodaj do ulubionych

uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy

27.09.03, 15:50
Chyba kupimy Corolle 1,4, liftback. Hatchback fajniejszy, ten liftback taki
przygarbiony, ale trudno. Czy wzbudziloby wasze watpliwosci, gdyby sprzedawca
samochodu nie chcial spotkac sie z wami pod swoim domem tylko na jakims
neutralnym miejscu w miescie? I czy to prawda ze przerobienie okien na korbke
na okna elektryczne nie jest problemem? Cholera, ani maz ani ja nie znamy sie
na autach na tyle dobrze, zeby sprawdzic skrupulatnie wszystko i nie dac
sobie wcisnac kradzionego, i nie mamy zadnego zaprzyjaznionego mechanika,
zeby z nami pojechal ogladac to auto... 100 000 to spory przebieg dla 4
letniej Corolli, chyba. Poprosilabym was zebyscie trzymali kciuki albo mi cos
doradzili, ale jest sobota i pewnie nikt teraz nie siedzi w sieci.
Pozdrawiam troche w nerwach

Roza
Obserwuj wątek
    • greenblack Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy 27.09.03, 15:59
      rozaola napisała:

      Czy wzbudziloby wasze watpliwosci, gdyby sprzedawca
      > samochodu nie chcial spotkac sie z wami pod swoim domem tylko na jakims
      > neutralnym miejscu w miescie?

      Brzmi jak scena z taniego kryminału. Czy ten samochód należy do tego faceta?


      I czy to prawda ze przerobienie okien na korbke
      > na okna elektryczne nie jest problemem?

      Nie jest to jakaś filozofia, ale możliwe. Czy ten facet jest pierwszym
      właścicielem?

      Cholera, ani maz ani ja nie znamy sie
      > na autach na tyle dobrze, zeby sprawdzic skrupulatnie wszystko i nie dac
      > sobie wcisnac kradzionego, i nie mamy zadnego zaprzyjaznionego mechanika,
      > zeby z nami pojechal ogladac to auto...

      W takim razie MUSICIE sprawdzić ten samochód w jakimś warsztacie - przede
      wszystkim, czy nie był bity.

      > 100 000 to spory przebieg dla 4
      > letniej Corolli, chyba.

      Lepsze to niż 50 tys. km i "kobieta jeździła".


      Pozdrawiam
      • greenblack Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy 27.09.03, 16:01
        I najważniejsze - ile żąda za ten samochód?
      • rozaola Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy 27.09.03, 16:07
        >
        > Brzmi jak scena z taniego kryminału. Czy ten samochód należy do tego faceta?

        Tak, i jest pierwszym wlascicielem. Kupil w salonie.



        > W takim razie MUSICIE sprawdzić ten samochód w jakimś warsztacie - przede
        > wszystkim, czy nie był bity.


        Jasne, chcemy podpisac z nim umowe przedwstepna i pojechac do serwisu Toyotu,
        zeby sprawdzili go. Nie wiem niestety ile to moze kosztowac, no ale chyba nie
        tysiace.
        >

        > Lepsze to niż 50 tys. km i "kobieta jeździła".

        Hm, gosciu mowi, ze sprzedaje samochod swojej zony...

        Chce za niego niecale 28 tysiecy.
        mam sjklonnosc mu wierzyc, brzmi przez telefon bardzo milo i jakos wiarygodnie,
        ale przekonam sie dzisiaj.
        Kurcze, nerrrrwy.

        Roza
        • greenblack Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy 27.09.03, 16:15
          rozaola napisała:

          > Jasne, chcemy podpisac z nim umowe przedwstepna i pojechac do serwisu Toyotu,
          > zeby sprawdzili go.

          Mądrze. Jaśli odmówi, to szukajcie czegoś innego.

          Nie wiem niestety ile to moze kosztowac, no ale chyba nie
          > tysiace.

          Kilka stówek.

          > Hm, gosciu mowi, ze sprzedaje samochod swojej zony...

          A jakżeby inaczej;) W każdym razie sprawdźcie sprzęgło.

          > Chce za niego niecale 28 tysiecy.

          Maksymalna stawka za taki samochód. Jakie wyposażenie? Ma klimatyzację, ABS,
          ile poduszek?

          > mam sjklonnosc mu wierzyc, brzmi przez telefon bardzo milo i jakos
          wiarygodnie,

          Podstawowa reguła dla oszustów, to zdbyć zaufanie;)))

          > ale przekonam sie dzisiaj.

          Co dzisiaj? Będziecie ten samochód oglądać w nocy? Czy dzisiaj pracują ASO?


          Pozdrawiam
          • rozaola Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy 27.09.03, 16:21
            >Jakie wyposażenie? Ma klimatyzację, ABS,
            > ile poduszek?

            jedna poduszka, ABS, centralny zamek, wspomaganie. Od klimy maz mi kicha :-),
            wiec mi nawet obojetnie :-)


            > Co dzisiaj? Będziecie ten samochód oglądać w nocy? Czy dzisiaj pracują ASO?

            Nie, on dzisiaj przyjezdza, zeby obejrzec jego auto, a po podpisaniu umowy
            przedwstepnej w poniedzialek do ASO. Grennblack, dzieki za porade, napisze po
            weekendzie czym sie na razie skonczylo!

            Roza
            • Gość: Adam Tomek Wam sprawdzi IP: *.acn.waw.pl 27.09.03, 18:17
              21 porad, co każdy, kupujący używany samochód, sprawdzić powinien:


              Sprawdzasz pochodzenie: czy nie widnieje w kartotekach policyjnych jako
              kradziony, kontaktujesz się z poprzednim właścicielem i pytasz o przeszłość
              samochodu, jeśli pojazd był serwisowany (co jest dużym plusem), prosisz o
              wydruki serwisowe, na których można sprawdzić co i kiedy było zrobione, oraz co
              jest jeszcze do zrobienia.

              Sprawdzasz geometrię podwozia najlepiej komputerowo w dobrym zakładzie, można
              się z tego dowiedzieć, czy nie ma jakichś nienaturalnych odchyłek od
              oryginalnych wymiarów (poważne wypadki).

              Sprawdzasz lakier: różnice odcienia, czy w miejscach odprysków widać dwie
              warstwy lakieru, lub co gorsza szpachlę, pod słońce sprawdzasz czy lakier był
              równo nakładany - szczególnie w rogach da się zauważyć "celulitis", czy nie są
              pomalowane części nadwozia które nie powinny być malowane (uszczelki, klamki,
              elementy zawieszenia itp.), czy nie ma zacieków (spodnia krawędź drzwi i
              bagażnika), czy nie ma pęknięć szpachli.



              Sprawdzasz blachę odsłaniając możliwie jak najwięcej dywaników i wykładzin od
              środka i patrzysz czy nie była tu kiedyś harmonijka (w miejscach trudno
              dostępnych trudniej jest dokładnie wyklepać blachę)

              Sprawdzasz szyby - zazwyczaj wszystkie są tej samej firmy, ale nie zawsze
              (trzeba porównać z innymi egzemplarzami), jeśli są wymieniane to może świadczyć
              o poważnej stłuczce (czasem sprzedający tłumaczą się uszkodzeniem szyby przez
              odpryskujący kamień) Niemieckie samochody mają najczęściej szyby Sekurit, gdzie
              pod spodem jest jeszcze oznaczenie roku produkcji (jedna cyfra).

              Sprawdzasz zawieszenie - najlepiej podczas jazdy, bardzo pomocne są tory
              tramwajowe, badasz czy nie wydobywają się jakieś podejrzane stuki z okolic
              amortyzatorów , deski rozdzielczej i innych elementów tapicerki, test
              amortyzatorów dobrze przeprowadza się na nierównościach podłużnych i
              poprzecznych, sprawne amortyzatory utrzymują kierunek jazdy, a zużyte zarzucają
              tył lub przód (oczywiście przy odpowiedniej szybkości); badasz trzymanie
              kierunku jazdy na wprost puszczając koło kierownicy i obserwując czy nie ściąga
              (uwaga na nierówną drogę i silny wiatr boczny), na postoju postaraj się
              rozbujać nadwozie przy każdym z amortyzatorów, po puszczeniu powinno "wstać"
              bez wahnięć.

              Sprawdzasz przeguby napędowe lub tylny most: przeguby sprawdza się skręcając
              maksymalnie kołami w którąś stronę i jazdą na wolnych obrotach w kółko, jeśli
              jest OK nic nie słychać, zużyte "cpykają"; tylny most może "wyć" (zużycie kół
              zębatych, lub brak oleju) i może szarpać przy odpowiednim ruszaniu (nierównym),
              co też może świadczyć o luzie kół zębatych, lub wadliwym sprzęgle.

              Sprawdzasz skrzynię biegów, próbując czy wszystkie przełożenia podczas jazdy
              równie łatwo wchodzą, czy biegi nie wyskakują, sprawdzasz jaka jest różnica
              przy wciśniętym i przy zwolnionym pedale sprzęgła (silnik pracuje na wolnych
              obrotach, ty słuchasz przy otwartej masce, a ktoś w środku pomaga), duża
              różnica odgłosów świadczyć może o zużyciu skrzyni biegów (głównego wałka).

              Sprawdzasz sprzęgło, zaciągając ręczny hamulec i starając się ruszyć z drugiego
              biegu, jeśli zgaśnie silnik OK, jeśli nie to oznaka wytarcia tarczy sprzęgła,
              lub zużycia docisku sprzęgła; jeśli podczas ruszania czuć szarpanie to
              zazwyczaj oznacza to obluzowanie sprężynek amortyzujących tarczy, a w
              niedługiej perspektywie wymianę tarczy sprzęgła.

              Sprawdzasz silnik pod kątem wycieków oleju (pokrywa zaworów, miska olejowa,
              kolektory), diesla sprawdzasz na "dymienie", ruszając z dwójki i obserwując
              wydech (smugi dymu to prawdopodobnie zużyte końcówki wtryskiwaczy, lub
              rozregulowana pompa), siwy dym z benzyniaka to zużyte pierścienie, szczelność
              uszczelki pod głowicą sprawdzisz przegazowując silnik i obserwując poziom płynu
              chłodniczego, który nie powinien się zmieniać; badasz konsystencję oleju na
              miarce, który nie powinien być zbyt gęsty i czarny i nie powinien mieć śladów
              wody; sprawdzasz również czy równo pracuje na wolnych obrotach (układ
              zasilania), i czy nie przerywa na wysokich obrotach (układ zapłonowy); zbyt
              czysty silnik wygląda podejrzanie (być może właściciel chciał ukryć jakieś
              wycieki oleju). Sprawdzasz ciśnienie w cylindrach (specjalistyczny zakład),
              które powinno być równe we wszystkich cylindrach i o odpowiedniej wartości, O
              stanie silnika i katalizatora dużo powie też skład spalin, również badany w
              zakładzie.



              Sprawdzasz hamulce, czy trzyma ręczny i czy nie ściąga przy hamowaniu, czy nie
              trzęsie kierownicą podczas hamowania, czy płyn hamulcowy nie jest zbyt czarny
              (dawno nie wymieniany, z dużą zawartością wody, a tym samym o słabszej
              odporności na wysoką temperaturę).

              Sprawdzasz układ kierowniczy, czy nie ma luzu na końcówkach drążków (na postoju
              łagodnie ruszasz kołem kierownicy i obserwujesz czy jest to przenoszone na
              koła), czy podczas jazdy na wprost kierownica nie jest dziwnie przekręcona.

              Sprawdzasz ogumienie, czy nie jest nierównomiernie starte (wadliwy amortyzator,
              lub zła zbieżność).

              Sprawdzasz podwozie, czy jest oryginalna warstwa zabezpieczająca, czy przewody
              hamulcowe nie są pokrzywione czy biegną swoimi torami, czy są dobrze
              przymocowane, sprawdzasz luzy na elementach gumowych przy stabilizatorze i
              wahaczach (najlepiej sprawdzą na diagnostyce podwozia, mają takie
              fajne "szarpaki")

              Sprawdzasz czy działa całe wyposażenie (elektryka, klimatyzacja, ABS, światła,
              wycieraczki, wspomaganie kierownicy, ogrzewanie szyby itp.).

              Sprawdzasz czy nie cofnięto licznika, a stwierdzasz to po oględzinach stopnia
              zużycia tapicerki, gumowych nakładek na pedały, dźwigni zmiany biegów, koła
              kierownicy, czasem widać ślady manipulowania przy tablicy rozdzielczej;
              wszystko najlepiej porównać z innymi egzemplarzami tej samej marki.

              Sprawdzasz czy oryginalne naklejki są na swoich miejscach i czy w ogóle są, a o
              ich umieszczeniu można się dowiedzieć u dealera lub w serwisie.

              Sprawdzasz, o ile jest, w jakim stanie jest mata wyciszająca silnika, która
              znajduje się pod spodem maski, czasem jest widoczne mocne jej wygniecenie, co
              jednoznacznie świadczy o poważnym uderzeniu, czasem może brakować kilku
              elementów mocujących, lub może w pewnych miejscach dziwnie odstawać.

              Sprawdzasz czy nie brakuje jakichś zaślepek, lub plastików, lub czy nie ma przy
              nich śladów manipulowania, co świadczy o odkręcaniu w przeszłości pewnych
              elementów.

              Jeśli samochód nie był serwisowany, to próbuj się dowiedzieć co właściciel
              wymieniał, jak często i jak to ma się do tego co zaleca producent przy
              określonym przebiegu.


              Jeżeli macie jakieś wątpliwości to służę pomocą "swojego" mechanika Tomka.
              Życzliwy fachowiec i zna się na samochodach jak mało kto. Powiedzcie, że
              jesteście od Adama z zielonej vectry to obsłuży Was "w trybie pilnym i na
              poduszkach":)

              Tomek Majewski ul.Szczotkarska 29 tel. 665 93 72, 0-501 325201

              I jeszcze jedna uwaga, gdyby facet nie zechciał pojechać na takie sprawdzenie
              we wskazanym warsztacie to znaczy, że ma coś na sumieniu i NIE KUPUJCIE!!!!!!


              Pozdrawiam,
              Adam
        • Gość: Mariusz Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 16:19
          Cenę możecie skonfrontować tutaj:
          www2.gazeta.pl/auto/0,24788.htmlPozdrowienia
          • Gość: Ups Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 16:23
            Adres oczywiście bez ostatniego słowa.

            www2.gazeta.pl/auto/0,24788.html
    • Gość: marcinc3 Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.elblag.dialog.net.pl 27.09.03, 18:01
      tranzakca i kasa tylko u goscia w domu po sprawdzeniu dokumentow
    • Gość: Pablo Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 18:09
      >Czy wzbudziloby wasze watpliwosci, gdyby sprzedawca
      samochodu nie chcial spotkac sie z wami pod swoim domem tylko na jakims
      neutralnym miejscu w miescie?<

      Ja odpuściłbym sobie gościa już w tym momencie!

      >I czy to prawda ze przerobienie okien na korbke
      na okna elektryczne nie jest problemem?<
      tylko w teorii, w praktyce za rozsądne pieniądze trudno będzie znaleźć części.

       000 to spory przebieg dla 4
      letniej Corolli, chyba. <
      ... 25tys/r, znośnie, ale kit że autem jeździła żona raczej już nie pasuje.
      Nie ma co gość ma niezły bajer, wie że rozmawia z jeleniami (bez obrazy :) ), na
      100% handlarz, nie dajcie się wpuścić w kanał
      pzdr
      • Gość: Konrad Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.03, 23:02
        Koleś zna zagadnienie, jak żona może zrobić przebieg 25 tysięcy rocznie? Syn
        dojeżdża coidziennie do szkoły 30 km i robi rocznie łącznie ze swoimi wyjazdami
        na panienki 12tys, a jeździ bardzo często. Ja kupiłem mu auto bite o znakomitym
        silniku dobrze zroibione Corsę 1.4 i jeździ już 2 rok, nioc się nie psuje. Wg
        mnie za rozsądną cenę można samochód kupić jeśli jest zbyt wygórowana lub taka
        jak w tablicach Eurotaxu trzeba szukać iinej fury, pamiętajmy że teraz fur jest
        sporo wiecej wiele razy od kupujących i jak nie ta to inna~!
    • Gość: marcin Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.icpnet.pl 28.09.03, 14:05
      4 letnia za 28 tys zl ?
      Ja mam na sprzedaz Corolle liftback 1.4 2001 rocznik (po liftingu)- 78 tys km
      przejechane. Absolutnie bezwypadkowy. Wyposazenie ma podobne do tego Twojego
      upatrzonego.
      Jak jestes zainteresowana to napisz.

      Pozdrawiam
      • Gość: Adam Marcin odezwij się IP: *.acn.waw.pl 28.09.03, 14:57
        Gość portalu: marcin napisał(a):

        > 4 letnia za 28 tys zl ?
        > Ja mam na sprzedaz Corolle liftback 1.4 2001 rocznik

        Jeżeli jesteś z Warszawy i ta toyota jest pięciodrzwiowa to chętnie ją kupię
        dla żony. Jeździ seicento, a ponieważ nasz córka skończyła już 5 lat konieczny
        jest samochód pięciodrzwiowy. Napisz proszę na priva jak najwięcej o tym
        samochodzie no i oczywiście propozycje cenowe.

        Pozdrawiam,
        Adam
        a.jedruszek@acn.waw.pl
      • rozaola Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy 28.09.03, 19:08
        marcin, nie podales adresu. podaje ci moj, napisz wiecej o swojej corolli na
        sprzedaz, i podaj cene.

        roza

        gags1@op.pl
    • Gość: plebi Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.namyslow.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 14:45
      tydzien temu kupowalem autko i przede wszystkim po obejrzeniu samochodu
      pojechalem z nim na serwis, dosyc dokladne badanie diagnostyczne oraz
      sprawdzenie czy nie byly przebijane numery ani robione inne kombinacje itd
      kosztuje ok 80zl - nie zaluj tych paru zlotych bo nie warto
      potem pojechalem i sprawdzilem na policji czy samochod nie jest poszukiwany
      (po numerach rejestracyjnych, numeru silnika i numerze nadwozia), jesli
      wszystko jest ok mozna pomyslec o zakupie
    • Gość: plebi Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.namyslow.sdi.tpnet.pl 29.09.03, 14:54
      jeszcze jedno odnosnie serwisu, w toyocie na pewno troche takie badanie
      kosztuje a nie pare stowekk, bez przesady - mysle ze wiecej jak 150zl nie
      wezma - ostatnio jezdzilem za samochodem i bylem w kilkuserwisach

      ale wystarczy podjechac do pierwszej z brzegu stacji diagnostycznej takiej co
      robia przeglady rejestracyjne i oni za 50zl juz wam bardzo duzo powiedza o
      samochodzie, wiadomo ze szczegolow sie przy takich badaniu nie dowiecie ale
      mysle ze takie ogledziny wystarczaja tylko jezdzcie z jakims znajomych
      mechanikiem zebym przynajmniej wiedzial o co spytac, na co zwrocic uwage bo
      ci na tych stacjach to czasami tak na odpiernicz robia
    • Gość: t Re: uzywana Corolla 1,4 - chyba kupimy IP: *.trzepak.pl 29.09.03, 23:19
      Przycztałem info o tym aucie i mam wątpliwosć: 28 tys zł za corollę z
      przebiegiem 100 000 km? Rozumiem, że w Toyocie inaczej liczą się kilometry, ale
      to nie jest auto kalsy wyższej, tylko kompakt i to nie najwyższych lotów. Warto
      jeszcze przemyśleć, choć jeśli jest dobrze utrzymana....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka