Dodaj do ulubionych

Numer 10/2003

IP: *.itpp.pl 29.09.03, 20:59
Dvd ze ślepym torem to naciąganie.Film zatrzymuje się w
odtwarzaczu. Kupiłem dwa filmy ( pierwszy się zaciął i
myślałem,że bedę miał szczęście gdy kupię po raz wtóry Auto+ z
filmem - i tu zmów rozczarowanie). Wyrzuciłem 19 zł do smietnika.
Kto mi wymieni te buble ???
Obserwuj wątek
    • Gość: luki Re: Numer 10/2003 IP: *.stacje.agora.pl 30.09.03, 09:48
      odeslij te plytki na adres redakcji, a wymienia je na nowe. Nie
      ma z tym zadnego problemu.
    • Gość: :))) Re: Numer 10/2003 IP: *.man.polbox.pl 30.09.03, 10:23
      no to było z redakcją się skontaktować, żeby wymienili, a nie
      drugi kupować ;))
    • Gość: Krzysztof Pokora Re: Numer 10/2003 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 11:50
      Zawsze kupuję Auto świat i Auto Motor i Sport. Raz kupiłem
      Wasze pimo i jest O.K. Nowe spojrzenie, ciekawe artykuły i
      trochę nowości. Brawo. Niestety wkurzył mnie jeden artykuł.
      Idea jego napisania jest jak najbardziej słuszna. Zanim stanie
      się twoje... Tak się składa ,że od 1995 kupuję co jakiś czas
      lagunę. Miałem ich pięć. Ostatnio, w zeszłym roku, w maju
      kupiłem kolejną kombi w najlepszej linii wyposażenia Privilege
      z dodatkowym systemem ESP i cruise control. Może wcześniej o
      zaletach. Jest ładna, wygodna, doskonale wyposażona szczególne
      słowa uznania za reflektory ksenonowe i ESP niestety za
      dopłatą. Jak zwykle w Lagunie doskonały pomysł klapka
      zasłaniająca radio sterowane ergonomiczym pilotem przy
      kierownicy, komputer przypominający głosem o usterkach i może
      na tym koniec bo komputer nie mówi po polsku a czytnik
      niewygodnej, podatnej na pękniecie i porysowanej karty jest źle
      umieszczony. Sam pomysł karty jest jednak dobry ale tylko tej
      mojej nie wymagającej obsługi niewygownych przycisków a
      najlepiej tak jak w nowym Meganie nie wymagającej w ogóle
      umieszczenia w czytniku. Mam ją przy sobie i jadę. Zaczęło się
      od tego,że samochód miał być sprowadzony na początku maja.
      Samochód jest leasingowany ale jako osobowy, ustawodawca to
      dopuszcza mnie się opłaca bo nie wożę trzeszczącej kratki a VAT
      wliczam w koszty. Miał być leasingowany przez Renault leasing.
      Leasing był bardzo opłacalny , najniższy przyrost kapitału,
      raty malejące dodatkowo 3 lata gwarancji i ubezpieczenie
      gratis. Dostawa samochodu się opóźniła z leasingu i bonusów
      wyszły nici z pierwotnej kalkulacji wypadło 15 tys.zł. Nikt
      nawet nie powiedział przepraszam. Po kilku miesiącach niezbyt
      intensywnej eksploatacji pojawiły się stuki w układzie
      kierowniczym, zaczęła trzeszczeć deska rozdzielcza, wystąpiły
      opisane kłopoty z fotelem kierowcy. Tylko tę usterkę usunięto.
      Ze zdziwieniem odkryłem,że mam poobijane przez skrajne pasy
      błotniki. Tylne pasy nie ściągają się same. Usterka pomimo
      wymiany w serwisie nawet się powiększyła.Gorzej ściągają nowe.
      Sprężyny gazowe tylnej klapy również pomimo wymiany nie unoszą
      jej, trzeba samemu dźwigać. Może to drobiazg ale spód tynej
      klapy jest tak skonstruowany ,że zawsze gdy samochód jest mokry
      np. po myciu czy w czasie opadów w czasie jej otwierania cała
      woda spada na otwierającego klapę. Po pół roku elegancka
      skórzano welurowa tapicerka na fotelu kierowcy i drzwiach
      wytarła się jak jeans. Elektrycznie składane lusterka trzeszczą
      jakby miały się urwać. Spryskiwacze ksenonowych reflektorów
      pomimo wymiany na nowe nie chowają się. Ozdobna zatyczka
      imitująca szycie na fotelu pasażera wypadła. Pomimo zgłoszenia
      usterki w maju na gwarancji do dnia dzisiejszego jej nie
      sprowadzono. Laser w odtwarzaczu CD przestał czytać płyty.
      Wymieniano już stabilizator. Teraz przy przebiegu 43tys. Coś
      wali z prawej strony. Gwarancja się skończyła. prawdopodobnie
      to amortyzator. Przednie tarcze hamulcowe, pierwsze po
      15tysiącach zaczęły bić, przetoczono je . Po 500 km. znowu .
      Wymiana na gwarancji ale na mój koszt. Ekspert stwierdził ,że
      nie były przegrzane. Nowe tarcze po przejechaniu 300 km zaczęły
      bić. Na gwarancji obiecano mi wymianę na brembo lub inne nie
      fabryczne ale jeszcze nikt nie zaczął ich produkować. Może
      dodam tylko,że prawo jazdy mam ponad ćwierć wieku i
      przejechałem już set tysięcy z pedałem hamulca potrafię się
      obchodzić i bardzo często aby oszczędzać tarcze umiejętnie
      hamuję silnikem. Silnik, mam motor 1.8 bo taki miałem w
      poprzedniej lagunie. Jest na pewno cichszy ale pali srednio
      11,6 po mieście. Jeżdżę na 99Vpower. Co jakiś czas pojawia się
      równo od 4tys obrotów odgłos jak by włączającej się turbiny.
      Zjawisko występuje tak przy przyspieszaniu jak i hamowaniu
      silnikiem. Występuje sporadycznie ale występuje. Usterki nie
      usunięto. Teraz tj. w dniu jutrzejszym odbywa się pierwsza
      sprawa w sądzie. Samochód był wcześniej badany przez serwis i
      specjalistów z Renault Polska. Serwis nie neguje występowania
      usterek ale nie może ich usunąć bo np. problem klekotania
      przekładni kierowniczej występuje w mniejszym lub większym
      zakresie we wszystkich modelach laguny i nawet w Vel Satisie .
      problemem jest zła konstrukcja tej przekładni. Tapicerki mi nie
      wymieniono bo tak się dzieje a nowa kosztuję 35tys. zł .Pseudo
      turbiny pomimo pozostawienia parę razy smochodu do dyspozycji
      serwisu nie usunięto. Renault Poska natomiast twierdzi,że ten
      typ tak ma i już. Ja z kolei pytam dlaczego we cześniejszych
      modelach, mój syn jeździ taką laguną z przebiegiem blisko 100
      tys.km opisane zjawiska nie występują. Tapicerka jest jak nowa.
      Kolumna nie puka. Tarcze popond 80 tys. były wymieniane w tym
      samym okresie kiedy kupiłem nowe auto. Też zaczęły bić .
      Wymieniłem na nowe w Carmanie na nie oryginalne i nie biją.
      Pasy w starej ściągają się idealnie, klapa podnosi a silnik
      wprawdzie głośniejszy ale pracuje idealnie i pali poniżej 10l.
      Teraz żonie kupiłem Yariskę 1,3sol z klimatyzacją na automat
      musiałbym długo czekać. Piękny samochodzik przyspiesza lepiej
      od Laguny prawie nic nie pali a opisywane przez was morze
      plastiku mnie osobiście się podoba. Może mam uraz po
      wycierającym się morzu miękiego wytartego weluru (masło maślane
      ale prawda)i miękkich trzeszczących plastikach,ruszającej się
      deski rozdzielczej luksusowej laguny za blisko 100tys. zł. A co
      kupię? Na pewno nie Renault po 8 latach wierności marki tej mam
      dosyć. Może któregoś z wielkiej trójki japończyków bo na
      Mercedes czy BMW może mnie stać ale ta utrata wartości i znowu
      warunki gwarancji specjalnie dla Polaków. Co trzy lata to nawet
      nie dwa i ta legendarna jakość Toyoty. 15 lat temu miałem Mazdę
      6. Super samochód tylko wtedy nie było dobrego serwisu ale się
      nie psuła. Sprzedałem ją po przebiegu 280 tys.i czasami
      jeszcze widzę jak jeździ po Łodzi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka