magdalaena1977
25.09.08, 17:45
Spotkałam się jakiś czas z opinią, że teraz wszystkie auta używane są
"puknięte" i problemem jest tylko ustalenie, czy to była mała stłuczka czy coś
większego.
I uświadomiłam sobie faktycznie, że i ja jestem po stłuczkach, i mój tata i w
zasadzie każdy ze znanych mi właścicieli samochodów narzekał kiedyś na
konieczność uciążliwej likwidacji szkody po walnięciu przez "jakiegoś idiotę"
- w tym użeranie się z jego ubezpieczycielem. Ale może to kwestia zamieszkania
w Warszawie i jeżdżenia po warszawskich korkach ?
Pytam zatem - czy Wy lub znani Wam kierowcy mają auto naprawdę bezwypadkowe -
tj. bez żadnej stłuczki ?
oczywiście mówimy o samochodach z pewnym stażem powiedzmy minimum 2 letnim.